Search the Community
Showing results for tags 'obserwatoramator'.
-
Szanowni Państwo, duchowi Bracia syjamscy itd., itp., etc. Rozstrzygnięcie kolejnej sprawy karnej z Panem Krzysztofem R., odbyło się następująco, co napiszę poniżej, ale najważniejsze - jest to wyrok nieprawomocny i można apelować. 1. Ja oskarżyłem jego - Sąd uznał go winnym. I tu ważna informacja; zatarcie skazania wyroku u tego Pana nastąpi dopiero po trzech latach, ALE dopiero po wykonaniu wyroków i środków karnych, czyli musi odbyć karę i wszystko zapłacić. 2. Korzystając "z okazji", on oskarżył mnie - Sąd uznał mnie niewinnym. Czyli kontynuując jak prosty człowiek (którym przecież jestem), wygrałem dwa razy. Jest nawet takie powiedzenie, mądrość ludowa - "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu". To tak jakby młody mężczyzna, uczący się fachu hydraulika, miał jedną wizytę (naprawiał kran) u samotnej kobiety (małżonek był w pracy), a za dziewięć miesięcy na tym cudownym świecie, pojawiły się wesoło kwilące bliźniaki. Jeden strzał - dwa "trupy", jak to mówią młodzi gracze komputerowi. Do nauki małolaty, a nie do gier! Zaraz się wami zajmę, tylko dokończę Elden Ringa. Z tego miejsca chciałbym Państwu bardzo podziękować za wszelką pomoc: materialną, psychologiczną, być może duchową (np. różaniec w mojej intencji, czy chłostanie siebie i w worze pokutnym na kolanach udanie się do Leżajska ). Dzięki kolejnemu uniewinnieniu mnie, wiecie już, że kolejny Sąd sprawdzał te wszystkie pomówienia i kłamstwa na mój temat, rozpowszechniane w Internecie. I okazały się one tym, czym zawsze były - próbą sprawienia, by myśleli Państwo że jestem szemraną, cwaną, podłą kreaturą. A ci którzy kilka - kilkanaście lat rozpowszechnianiem tych "prawd" się zajmują (i niczym innym, nic nie stworzyli, w niczym nie pomagali), to czyste, niewinne i przede wszystkim pięknie pachnące Anioły, z których dobroć i szlachetność aż się wylewała zza paska. A więc, jeśli jestem ponoć diabłem wcielonym, to będę teraz Państwa kusił. Uwaga, kuszę; Skoro już Państwo mi pomogli kolejny raz, to może warto teraz zadbać też o siebie? Jak dobrze wiecie, jest portal Plusujemy.pl - założyło go trzech tenorów, jak Platformę Obywatelską. Wrzuca się tam linki z tych miejsc Internetu, które wam się podobają. Później, już po "wklejeniu" linka, można o nim dyskutować, pośmiać się itd. Można też umieszczać "memy", swoje wpisy, wszystko śmiga elegancko i szybko, bą tą. Nie życzę tego Państwu, ale bywa że i porządny człowiek poślizgnie się na prostej drodze. Ktoś was (tfu! Odpukać w niemalowane itd., itp., etc.) oszuka, wykorzysta, staniecie nagle przed państwową machiną, bądź jakąkolwiek inną. I dobrze wtedy wiecie, że sami z siebie nic nie wskóracie. Trzeba będzie żyć ze świadomością bycia oszukanym, a nie jest to miłe, o czym podejrzewam każdy z Państwa wie doskonale... Ale nagle się okazuje, że Plusujemy.pl dzięki dużej liczbie osób, staje się znane. Wy tam od początku lubiliście a to coś od siebie napisać, a to pośmiać się z polityków, a to na coś ponarzekać. Ot, po prostu miło spędzaliście czas na luzie, np. przy śniadaniu poczytacie co ciekawego wydarzyło się na świecie (ludzie wklejają newsy), pośmiać się czy powkurwiać polityką. Ludzie na Plusujemy was znają, wiedzą kim jesteście, zawsze utniecie sobie jakąś miłą pogawędkę. I gdy problem zjada Twoje życie, piszesz do mnie jaki jest problem - i opisujesz sprawę na portalu. Ja ze wspólnikami dbamy by było to wyróżnione, ludzie wpisują się setkami, może tysiącami i trafia to do kogoś, kto Cię oszukał. Zmienia się rozkład sił, znacznie, i różne rzeczy się wtedy dzieją. Robactwo lubi mrok i ciemność, a nie działanie w świetle reflektorów, i właśnie nagłośnienie łajdactwa uratowało niejednego człowieka ze szponów niegodziwości. Masa ludzi ze łzami w oczach mówi, że pójdzie do TV, do Pani Jaworowicz, ale ilu się uda nagłośnić niesprawiedliwość i łajdactwo? Bez "pleców" nie dostaniesz się do TV, a Internetowe media będą chciały pieniędzy, dużych. Co dasz, jak nic nie masz? A skąd wiesz, czy media Internetowe Cię nie oszukają? Bo mnie znasz od kilkunastu lat - nigdy nie było ze mną żadnej afery finansowej, żadnej dramy o oszustwo. Możesz śmiało dać mi na przechowanie milion złotych, i oddam Ci co do złotówki 900 tysięcy Oczywiście żart. Tak więc Plusujemy to jest inwestycja w siebie, ubezpieczenie od podłości ludzkiej - i płaci się nie pieniędzmi, tylko miłym spędzaniem czasu. Wy dbacie o mnie, a ja powołuję inicjatywy, które zadbają o was w problemach. A co do rzekomego bycia diabłem wcielonym, nie wierzcie w to! Troszkę się tylko zadraśniesz, podpiszesz tak dla żartu krwią taką karteczkę (nie czytaj, jakieś głupoty o Duszy na wieki itd., nikt normalny w to nie wierzy, to foliarze) i sprawa załatwiona! A następnego dnia kluczyki do nowej fabii w prezencie! W gazie! Gratis! To też oczywiście żart. Ale żartem nie jest poczucie wdzięczności, wypełniające moje serce. Wy pomagacie mi, ja pomagam wam, jakoś w miarę elegancko może uda się przeżyć te życie. Jestem wdzięczny ale nie radosny - Fionka choruje i nie wiadomo co przyniosą następne dni. Nic mnie nie cieszy, ale wdzięczność czuję - do was, do Fionki że całe życie nas pilnowała, nie żałując szczeknięć, co nie raz mnie doprowadzało do szału Podziękował!
- 10 replies
-
- 17
-
-
-
- sekuła
- proceskarny
-
(and 5 more)
Tagged with: