Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'polska'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
    • Ważne
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia
  • In web development's Przydatne linki
  • In web development's Mam problem

Blogs

  • Blog Ruchacza
  • Critical Thinking
  • Pan Kabat Blog
  • Bacy
  • Paweł z N.
  • Silvia
  • Blogosfera Vincenta
  • 105 kg skurwysyna
  • Droga do męskości
  • „Sukces jest czymś, co przyciągasz poprzez to, kim się stajesz.”
  • RysiekBlog
  • PZK
  • Aroxblog
  • Zasady Drugiej Strony Lustra
  • Prywatne zapiski Leona
  • Self Blog
  • friendship
  • redBlog
  • OpenYourMind
  • kootasBlog
  • Blog
  • The Samiec Post
  • TradeMe
  • Zapiski Eldritcha
  • Blog Chłopaka na Testosteronie
  • nowhereman80
  • ALPHA HUMAN
  • Myśli bieżące - filozoficznie ...
  • Samczym okiem
  • Za twórczością podążający, pragnący swego zaniku.
  • Ryśkowe szaleństwa.
  • Spira - żeby wygrać, trzeba przegrać
  • Scarcity of Knowledge
  • Throat full of glass
  • .
  • listy do dusz
  • Cytaty ważne i więcej ważne
  • Różne wypociny EjczFajfa
  • Moje przemyślenia
  • Blog Duńczyka
  • Podkręcili mi śrubkę!
  • Pułapki i kruczki
  • Jak działa rzeczywistość i kim jesteśmy - rozważania
  • TOALSWAHCADTLKCAFG
  • Arasowy blog postrzegania subiektywnego
  • Otwórz Oczy
  • Bez litosci
  • Przelewanie mysli.
  • Blog Metodego !
  • Boks - kompletnego laika trening
  • New Day at oldschool
  • Moim okiem
  • Czerwony Notatnik
  • Świadomość,Świadomość,Świadmość
  • Human Design: self-study
  • TOP seriali telewizyjnych
  • Szkaradny's
  • Coś tu może kiedyś będzie.
  • Przebudzenie z Marixa
  • Cortazarski Blog
  • .
  • Indigo puff obraża nasze forum na streamie!!!!!!!!!
  • Blogowo
  • Analconda
  • danielmagical ...fenomen patostreemow
  • W poszukiwaniu prawdziwych emocji
  • "Rz"ycie
  • Always look on the bright side of life...
  • Za horyzontem zdarzeń
  • Kubeł zimnej wody
  • Just Easy
  • .
  • Rody Krwi
  • sumer
  • Filmoteka Białego Rycerza
  • Życie W Kuchni
  • Człowiek Renesansu
  • BS lepsze niż Vitalia!
  • Okiem borderki, czyli świat z innej perspektywy
  • Blog Dzika
  • Podglądam siebie.
  • Światłopułapka
  • Wzloty i upadki ducha
  • Złote myśli Sary.
  • ezo
  • La chica loca
  • nowy rok numerologiczny rozpoczety
  • 30 dniowe wyzwanie.
  • 1
  • "Jak się przewróce to ja się za swoje przewrócę"
  • Coś Więcej...
  • Kobieta to rarytas dla bogaczy.
  • Narkonauta
  • Casual Gentleman
  • Luźne przemyślenia Ksantiego
  • .
  • Dziennik rozwojowy
  • Studęt tłumaczy
  • antymatrixman
  • Rapke
  • Między ziemią a piekłem czyli ile kosztuje spełnianie marzeń.
  • Archiwa Miraculo
  • IBS/SIBO - moje zmagania z chorobą
  • Wielka ucieczka z więzienia "Przeciętność"
  • Chore akcje z mojego poje*anego życia
  • Czas zapłaty
  • Jan Niecki - manosfera
  • Miejsce ulotnienia dla zbyt dużego ścisku pod kopułą
  • Z Przegrywu do Wygrywu
  • Droga do Zwycięstwa
  • Nerwica, lęki, pogadajmy.
  • Wewnętrzna stabilizacja świadomego mężczyzny
  • Baldwin Monroe...na płótnie
  • moj pulpit
  • Dobry, zły i brzydki
  • Różności
  • Uśmiechnięta (p)ironia
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Orszak Trzech Króli
  • Human LATA - Od zera do ATPL'a.
  • Niezapominajka
  • Niezapominajka
  • Ozór na szaro
  • PsYCH14trYK
  • (...)
  • boczkiem przez życie
  • Ze szczura w Kruka (PuA, rozwój osobisty i duchowy)
  • Ozór na szaro.
  • Strumień świadomości
  • Przygody faceta w prawie średnim wieku
  • :-)
  • Esej - jaki jest i powinien być cel życia ludzkiego?
  • Eksponowanie kreatywności.
  • W samo okienko
  • Saturn i co dalej?
  • Zapiski
  • Jakie są korzyści z skontaktowania się z profesjonalną firmą w celu dochodzenia odszkodowania za poniesione straty?
  • Bruxawirus
  • Redpill
  • Naukowy blackpill
  • Czy to friendzone?
  • Jak żyć ?
  • Jak żyć, Panie Premierze?
  • Żywot wieśniaka poczciwego
  • Jack Hollywood
  • Analconda
  • smerfiBlog
  • Dzień, w którym przestałem być nieśmiały.
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • O podróżach
  • Młodzi samcy w równowadze's Blog
  • Klub muzyków i kompozytorów (muzyczny)'s Blog muzyczny
  • Red Pill's Blog Redpill

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

  1. Temat jest naprawdę ważny, każdy z nas świadomych ludzi zaczyna rozumieć, że wszystkie dziwne ruchy związane z konfliktem na Ukrainie mogą również dotyczyć Polaków. Ukrainie brakuje poborowych, ostatnio wielki strach dekowników Ukraińskich bo mają być następni w kolejce do mielenia mięsa. Jednak wielu Polaków im współczuje i broni nie rozumiejąc, że jak nie oni to kolejnego frajera trzeba podpuścić i zachęcić do wojaczki za cudzy interes. I tym narodem mogą być Polacy bo nasi politycy za medale, poklepanie po plecach, sławę na arenie międzynarodowej, mówienie dobrze o Polsce, władzę w tym kartonowym państwie nad niewolnikami i wszelkie profity zrobią wszystko by Polacy oddawali życie za nie swój interes i nabijali kabzę koncernom, korporacjom, ludziom u władzy światowej. Wojna to reset wszystkiego, ale także wielkie zyski bo trzeba żołnierza ubrać, wyposażyć w sprzęt, nakarmić, będą ofiary to zakłady pogrzebowe, księża zarobią, będą ranni to sprzedaż leków, zabiegów wzrośnie oraz wizy u różnych specjalistów gdy jeden z drugim powróci jakimś cudem będąc kaleką fizyczną lub umysłową. Politycy w Polsce naciskani głównie przez USA, które ma z tego największy interes ale także przez Niemcy, Francję (sojusznicy😏), które własną dupę jak to bywało w historii chcą chronić kosztem Polski i Polaków mają sprawić by między innymi Polaków wrzucono w ten konflikt posyłając na pewną śmierć i gotując okrutny, straszliwy los. W naszym Polskim interesie jest NIE dla wojny, TAK dla pokoju! To nie jest nasza wojna i nie musimy w tym teatrzyku uczestniczyć bo tak chcą światowi politycy czy możni tego świata. Powiedzmy STOP! temu szaleństwu. Wiadomo, że pewne decyzje zostały już podjęte, mówi się o poświeceniu Polaków na ołtarzu wolności Europy zachodniej czy USA. Jeden z generałów wygadał się publicznie, że wojna będzie długa i krwawa, większość nie dotrwa do końca. Czy jako Polacy możemy jeszcze coś zrobić by nie dopuścić do tego Armagedonu? Jak to zawsze bywa rządzący wrzucają lub dawkują pewne informacje by sprawdzić reakcję, odzew społeczny. Jeżeli Polacy będą bierni, milczący, nie sprzeciwiający się to władza uzna to za zgodę i nie będzie już odwrotu. Dlatego wszelkie wspieranie inicjatyw takich jak robią rodacy kamraci na czele z Wojtkiem i Marcinem czy publicystami jak Ator lub innymi autorami nagrań, artykułów, forów jest jak najbardziej konieczne. Bez względu na emocje, animozje czy tych ludzi lubicie czy też nie, ważne jest by napisać samemu pod takimi znaleziskami co o tym myślicie, że się nie zgadzacie a być może wpłyniemy na tych wariatów by do tej maszynki do mielenia mięsa nas nie wrzucali. Zapoznajcie się z happeningami artystycznymi z workami na zwłoki, które nie jednemu otworzą oczy i uświadomią, że wojna to nic dobrego. Na wojnie bomby nie będą wybierać ofiar bo wszyscy równo będą ginąć. Pamiętajcie najgorszy dzień pokoju jest lepszy od najpiękniejszego dnia wojny. Na koniec chciałbym żebyście napisali czy jesteście za tym by Polacy uczestniczyli w tym cyrku czy też nie oraz uzasadnili dlaczego? Dajcie swój głos bo uwierzcie ci u władzy czytają, patrzą i nic ich tak nie wkurza jak sprzeciw społeczny oraz niechęć do wypełniania ich chorych pomysłów.
  2. Od jakiegoś czasu dochodzi do niewyjaśnionych pożarów na terenie Polski. Wpierw zapaliło sie składowisko chemikaliów w Siemianowicach Śląskich, potem bodajże cztery pożary w Warszawie i jeden mocno nagłośniony mianowicie kompleks handlowy Marywilska na Białołęce, a dzisiaj wiadomość o zajezdni autobusowej w Bytomiu gdzie spłonęło 10 autobusów. Chodzą teorie jakoby Putek miał własną piątą kolumnę w PL? Jednak czy jest to prawdopodobne🤔 A może trop prowadzi zupełnie gdzie indziej i okaże się, że to ci "przyjaźni i wdzięczni Ukraińcy" skoro tyle milionów jest w Polsce i dziwi obecność młodych byczków z Ukrainy, którzy na terenie naszego kraju włóczą się, nic nie robią i zachowują się agresywnie w stosunku do Polaków. Ostatnia śmiała teza to deweloperka powiązana z politykami gdzie można pozbyć się niewygodnej konkurencji i czerpać z tego niezły interes. Dziwnym trafem niedawno przedsiębiorcy z Marywilskiej protestowali bo podwyższono im opłaty, ale na pewno to przypadek😏? Nawet strażak z doświadczeniem uczestniczący w gaszeniu pożaru w Warszawie jasno dał do zrozumienia, że mogło dojść do celowego podpalenia? A wy jak myślicie prowokacje, celowe działanie czy jednak przypadek?
  3. Politycy już się nie kryją ze swoimi intencjami w stosunku do Polaków. Była już mowa o wgniataniu Putina przez marszałka sejmu, podjudzanie i oswajanie nas, że to Polska racja stanu bić białego niedźwiedzia😅 Wyjazdy premiera i prezydenta do USA gdzie dostali odpowiednie wytyczne jak to wszystko rozegrać. Przemowy premiera na różnego rodzaju konferencjach mówiące, że nie chce straszyć, ale konflikt jest realny. Minister spraw zagranicznych na obchodach 25 lecia wstąpienia Polski do NATO jawnie dał do zrozumienia, że w razie czego kobiet również z kraju się nie wypuści i zostaną one także objęte poborem czy mobilizacją. Teraz minister obrony narodowej apeluje do Polaków by byli gotowi na najgorsze. Twierdzi, że największą obroną Polski jest jej społeczeństwo. Tylko pytaniem jest czy społeczeństwo chce bronić państwa z papieru, które nie działa poprawnie. Czym w ogóle Polacy mają się bronić skoro ilość broni na jednego Polaka jest prawie zerowa? Jesteśmy najbardziej rozbrojonym krajem świata, w naszym regionie jak i w Europie wyprzedzamy pod tym względem tylko Watykan😏 W co będzie uzbrojone społeczeństwo skoro imperium zła jak uważają politycy ma się nas przestraszyć? Czyli co np. sąsiadka z dołu użyje do zniszczenia drona kuchennej patelni, która odbije lecący pocisk ze strony wroga? A potem odpowie ogniem zaporowym z ekierki. Tuż za nią w szeregu armia, którą politycy się szczycą czyli trzech rządnych zemsty studentów uzbrojonych w chlebaki, tarki do sera i dwie łyżki do butów pożyczone od matki z przedpokoju😆 No faktycznie silna armia nie do przejścia🤦‍♂️ W Polsce przez lata pewne sprawy zostały zaniedbane i co teraz ludzie mieli by zrobić na wypadek wojny? Szybki kurs online ciosów karate, obezwładniania rękami, czy nauka robienia pancerza z kartonu i taśmy? Do tego mają wystrugać proce i wziąć zapas kamyczków by się mieć czym bronić? Z różnych stron dalej podżegacze wojenni próbują nas przyzwyczaić do myśli, że zaraz będzie się coś działo. Jak odpalisz tv to usłyszysz ze strony rządzących, że to sam powinieneś chcieć wziąć w tym udział i to już, że jest to nasz obowiązek, że trzeba. I jak myślicie dlaczego tak jest? Bo dla wszelkiego rodzaju konfliktów, władz są kapitalnym, oficjalnym pretekstem do załatwiania swoich nieoficjalnych interesów. Wielcy ludzie zarabiają wtedy kolosalne pieniądze. Poszerzają się strefy wpływów, zdobywa się nowe zasoby. A potem okazuje się, że kraje, które mówią najwięcej o utrzymaniu pokoju, same wywołują najwięcej konfliktów, ale w imię pokoju. To im się wybacza nie?😏 Ten kraj nie jest na nic gotowy, ani fizycznie ani psychicznie.
  4. Polecam książkę. Dosyć ciekawie napisana. Mam dylemat czy nabyć wersję papierową czy audiobook bo świetny lektor. Ogólnie uwielbiam wszystko co związane z mitologią słowian.
  5. Jak wszyscy wiemy kobiety w Polsce mają jak pączki w maśle, najlepsze miejsce do życia, gdzie są gloryfikowane, prawo za nimi stoi, wszelka pomoc, wyręczanie, atencja. Tymczasem zamiast kobiety być wdzięczne za miejsce, które im tutaj stworzono to wszem i wobec mówią, trąbią o "piekle kobiet". Wszelkie wspominanie o tym, nagłaśnianie sprawy, że płcią dyskryminowaną są mężczyźni a kobiety mają przywileje kończy się łatkami inceli, mizoginów. W tym wszystkim chodzi o to by mężczyzn złapać za twarz, kobiety chcą rządzić, dominować i decydować co mężczyzna może a czego nie. Tak się panowie kończy gdy mężczyźni nie są solidarni, tracą przysłowiowe jaja, oddają stery kobietom. Tymczasem kobiety skrzętnie wykorzystują prawo, wpływają na rządzących by sobie polepszyć a mężczyznom jeszcze bardziej utrudnić życie. Kobiety robią co chcą bo mogą bo mężczyźni na to pozwalają swoją biernością, słabością. Ojcowie, bracia, wujkowie, dziadkowie, kuzyni, przyjaciele, koledzy jesteście przez swoje żony, partnerki, córki, wnuczki, przyjaciółki, koleżanki czy nieznajome kobiety uważani za oprawców, zwyroli, przemocowców w państwie, które dla nich stworzyliście, gdzie wasi przodkowie przelewali krew by były bezpieczne, gdzie każdego dnia poprzez swoją prace, poświęcenie, wyrzeczenia, zdrowie, życie, pieniądze, umiejętności jak tworzenie, naprawianie, remontowanie ułatwiacie im funkcjonowanie. Mężczyźni co otrzymujecie w zamian od kobiet? Obelgi, wyzwiska, agresję, jawną pogardę, brak szacunku, plucie w twarz, poniżanie, manipulacje, szantaż, brak wsparcia, pomocy, niszczenie waszego życia na każdym kroku. Ile jeszcze na to będzie pozwalali? co musi sie stać byście się obudzili i przysłowiowo walnęli pięścią w stół mówiąc DOŚĆ! W Polsce mężczyzna to człowiek drugiej kategorii, który nie ma praw, wolności, swobód, nie ma też żadnego równouprawnienia bo równouprawnienie dla kobiet jest wtedy kiedy im sie to opłaca a kiedy nie to wtedy krzyczą o przywilejach. Tutaj świetna audycja Marka😉
  6. https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1289820,nie-warto-ciezko-pracowac-w-polsce-wiekszosc-i-tak-niczego-sie-nie-dorobi Myślę że jest w tym trochę prawdy.
  7. Ukrainkom nie mieści się w głowie, nie dowierzają jak w Polsce mężczyźni a raczej tatusiowie spędzają czas, zajmują się własnymi pociechami. Czegoś takiego Ukrainki nie doświadczyły w swoim kraju i jest to dla nich pozytywne zaskoczenie. Co jeszcze istotne mówią wprost, że u nich mężczyźni raczej nie są tacy skłonni do udziału we wspólnym wychowywaniu dzieci. Jest i druga strona medalu, nie oszukujmy się w Polsce wielu mężczyzn to przysłowiowe kukoldy, które przez brak wymagań w stosunku do kobiet stali sie spolegliwymi pantoflami, którzy wypełniają role kobiece a w tym czasie kobiety spełniają się zawodowo lub po prostu nic nie robią bo mąż, partner zrobi za nie. Ukrainki żalą się, że na Ukrainie mężczyźni nie są tacy jak Polacy bo mają wymagania😏 Natomiast w Polsce to kobiety więcej wymagają od mężczyzn i radzą (prawdopodobnie innym Ukrainkom) by się od nich uczyć. W Lublinie panie zauważają więcej mężczyzn z wózkami niż kobiet😆 Co jeszcze Ukrainki zaskoczyło pozytywnie to szacunek mężczyzn do kobiet a zwłaszcza własnych matek. Rozwody, które praktycznie są rzadkością na Ukrainie (ciekawe dlaczego)😁? Kobiety zachwycone, że w Polsce mężczyźni nawet po rozwodzie płacą alimenty i zajmują sie dziećmi co w Ukrainie nie występuje.
  8. https://innpoland.pl/197090,grozi-nam-fala-emigracji-polska-malych-miasteczek-umiera Myślę że jest w tym trochę prawdy.
  9. Powitać wszystkich nowych i starych forumowiczów! Tak jak w tytule. W ostatnim czasie przestałem się czuć potrzebny praktycznie niemal każdemu osobnikowi na tej planecie (oczywiście nie mówię o przypadkach, kiedy się do mnie ktoś odzywa, gdy czegoś potrzebuje, albo nie ma co robić, wtedy mi wisi na słuchawce i truje dupe swoimi problemami, moje mając w tej samej części ciała) Nawet niewidomy inwalida, który był moim rzekomym kumplem przez 5 lat mnie ostatnio wyrolował, odzywając się do kobiety, która mnie kiedyś oszukała na wiele sposobów, potem zarzucając mi niewiadomo co, tym samym uważając siebie za niewinnego, oraz że to niby ja jestem ten zły. Następny kolega, który jak mówiłem wyżej dzwoni do mnie, nudząc się, jak jest w trasie, jeżdżąc tirem na międzynarodówce i 90% rozmowy to są jego problemy, ale gdy przychodzi weekend i zjeżdża do domu, siedzi ciągle z babą, na którą ciągle nadaje i... cisza. Nagle żadnych telefonów z jego strony. Jedynie w tym tygodniu chce, żebym jechał go zawieźć w jedno miejsce, bo on chce znowu kogoś bić, oczywiście nie pisze się na takie coś Został tylko jeden kolega, którego znam tylko z neta, dość często piszemy, ale on też jest przegrywem jak ja i nie motywuje mnie do działania, a wręcz przeciwnie. Naprawdę nie wiem czy ja już jestem takim ułomem dla społeczeństwa i dla kobiet, że już każdy kolokwialnie mówiąc wyłożył na mnie laske? Czy w tym kraju otoczonym tekturą i kartonem kraju musisz być biznesmenem, albo kretynem, który robi fame na jakimś gównie w sieci, żeby Cię chociaż garstka ludzi lubiła szczerze za to kim się po prostu jest? Pierdole takie społeczeństwo i nie mam nawet ochoty płacić podatków na państwo, dla którego jestem tylko potrzebny jako mięso armatnie na wojnę, albo utrzymywacz madek P0lek patusek i nierobów z wUkrainy, którzy śmieją się Polaczkom w twarz. Ja już nawet nie mam ochoty żyć w tym kraju, a z garstką świadomych ludzi NICZEGO się nie zmieni... Wszystko zmierza w kierunku wiecznego odbytu. Niedość, że dla ludzi jest się odpadem społecznym, to jeszcze z każdej strony strzał w ryja z kierunku dziadowskiego państwa. Poza tym pewnie niektórzy się tu na mnie obrażą, ale Polacy to w większości wredny i zawistny naród, który się cieszy z twojego nieszczęścia i lubią Ci DOPIERDOLIĆ przy każdej możliwej okazji i wiecie co? Coraz częściej naprawdę żałuję, że urodziłem się Polakiem... Było blisko, ale nie wyszło A nasze witaminki mają wywalone na takiego łaka jak na mnie, nawet jak byłem tym całym kierowcą tira, to było to dla nich gówno. Ba, nawet to, że wyglądam trochę jak Habibi to 90% i tak ma na to wyjebane. Jedynie madki z dziećmi mnie chcą wziąć, albo naprawdę nieładne, albo grube. Tyle jestem warty w oczach P0lek I nie słucham już dawno pierdolenia osób, które mówią, że liczy się Twoja osobowość, albo to kim jestem, bo to zwyczajnie gówno prawda. Liczą się Twoje pieniądze, albo fejm, wtedy nawet żaden z dupy trener kałcz, w tym ten z uwodzenia nie jest Ci potrzebny. Do tej pory leje z porad tych kołczów, którzy doradzają, żeby poznawać kobietę do życia na Tinderze. Ta, szczególnie jak się ma 175 cm wzrostu, ale co o tym może wiedzieć 185 cm "Kacperek" z bogatym kontem. Ktoś powie, żebym sam założył firmę, to loszki będą leciały na mnie i znajomości się pojawią. W takim razie życzę powodzenia, bo już słyszałem jak niejedna osoba próbowała i co z tego wyszło w tym pojebanym państwie, które kładzie kłody, szczególnie małym biznesom, zwłaszcza w mojej branży, czyli w transporcie jest łatwo zbankrutować wie paru ludzi... Jedynie komu jeszcze naprawdę się czuje potrzebny, to mój 5-letni siostrzeniec, któremu widać, że jeszcze na mnie naprawdę zależy i chce ze mną spędzać czas. Najbardziej obawiam się tego, że jak moi rodzice odejdą z tego świata, to ja już będę w dupie świadomości niemal każdego człowieka... Tego wszystkiego nie polepsza fakt, że mieszkam na zadupiu pośród wrednym niczym banderowska swołocz sąsiadów... I proszę mi nie pisać, że to jak się czujemy zależy tylko od nas, bo człowiek jest istotą stadną i jeszcze mi nie odwaliło do tego stopnia, żeby żyć samodzielnie w dżungli w chatce z odchodów jak jakiś tubylec, z dala od cywilizacji i ludzi, którzy paradoksalnie też są wkurzający. Czasami już naprawdę nie wiem gdzie szukać sensu życia, a wykonywanie swoich zainteresowań i pasji nie wystarczy na cały czas zapełnienia mentalnego gówna jakim się otaczam. Pozdrawiam! Czarny91PL z YouTuba! P.S. A i jeśli za dużo nabluzgałem, lub kogoś obraziłem to przepraszam, ale... życie
  10. Cześć Bracia Trafiłem na ten film. Jest w nim przedstawiona hipergamia kobiet i kobiecy sposób doboru partnera. Jest wyjaśnienie tego, że rewolucja seksualna prowadzi do niesformalizowanej poligamii, gdzie dostęp do kobiet ma tylko garstka najbardziej atrakcyjnych mężczyzn. W połączeniu z narzuconym obecnie modelem monogamicznym oznacza to, że istnieje zjawisko poligamii rozmieszczonej w czasie. Czyli 1 mężczyzna jest w związku z kobietą, a na jej miejsce czeka grupa innych kobiet. To powoduje, że większość mężczyzn (na filmie przedział od 1-6) może nie mieć wcale dostępu do kobiet. Kobiety w przedziale (1-2) także nie mogą znaleźć sobie partnera w czasach wolności seksualnej. Kobiety wolą być 2,3 czy 4 partnerką mężczyzny, który spełnia ich wymagania niż być pierwszą żoną mężczyzny, który ich wymagań nie spełnia. Autor filmu mówi, że kobiety oceniają przede wszystkim przez pryzmat wyglądu swojego partnera. Wspomniane jest też to, że zamożni mężczyźni z np. Austrii muszą szukać kobiet na wschodzie, ponieważ w swoich rodzimych krajach nie są atrakcyjni dla kobiet Nie trudno się domyślić, że taka sytuacja prowadzi do coraz większej ilości samotnych matek w społeczeństwie, ponieważ facet może być z tylko jedną kobietą w formalnym związku. Oczywiście Alfa zapładnia. O tym jaki jest wpływ samotnych matek na swoje dzieci oraz na budżet państwa chyba nie trzeba wspominać. W skrócie - katastrofalny Ciekawe jest to, że takie zjawisko społeczne dzieje się w czasach, kiedy w Europie i nie tylko wzrasta liczba muzułmanów, gdzie poligamia jest legalna. Piszcie co sądzicie na ten temat
  11. To, że liczba urodzeń w krajach rozwiniętych spada myślę nie jest dla nikogo zaskoczeniem. W niektórych krajach w tym w Polsce zjazd zaczyna być jednak ekstremalny. Dla Polski w ostatnich latach obserwujemy spadek średnio po -7% urodzeń r/r a wliczane są w to wszystkie urodzenia na terenie kraju - same Ukrainki urodziły 15k z 305k w tamtym roku. Z racji, że średnia wieku w którym rodzi kobieta w Polsce zbliża się już do 30tki, a 80% dzieci rodzą kobiety 25-35, to można zakładać że przez przynajmniej kolejne 5 lat (patrząc wyłącznie na piramidę płci i wieku) będzie dalszy zjazd w tym tempie, który powinien potem lekko wyhamować na kilka lat gdyby nie kolejny problem - pokolenie wychowane od małego na insta/tiktoku i wielka niewiadoma na temat ich podejścia do dzieci gdy wydorośleją i wejdą w wiek rozrodczy. Za 5 lat przy aktualnych trendach w Polsce urodzi się już jedynie ok. 200-220 tysięcy dzieci. Przy takiej demografii, biorąc pod uwagę, że w Polsce nie mamy praktycznie żadnych wartościowych dużych/międzynarodowych firm oraz zbyt dużej ilości surowców nic z tego kraju za 30 lat raczej nie będzie. Jako osoba w wieku około 30 lat nie mam co liczyć na jakikolwiek sensowny poziom życia na starość w tym kraju. Biorąc pod uwagę, że za 30 lat w wieku produkcyjnym będą roczniki po 150-300k osób, a na emeryturze roczniki po 450-600k siłą rzeczy nie będzie się dało go utrzymać. Emerytury - głodowe z racji stosunku liczby pracujących do emerytów albo skrajne opodatowanie młodych, co pogłębi emigracje Służba zdrowia - na leczenie osób po 65r.ż. wydaje się rocznie przeciętnie 5x więcej niż osoby w wieku 25-40 i stosunek rośnie dalej ze wzrostem wieku. Wraz ze wzrostem średniego wieku obywateli potrzeba też większej liczby lekarzy, a przy zmniejszającej się liczbie ludności w wieku produkcyjnym jest to praktycznie niewykonalne, ew. kosztem innych dziedzin. Także nie ma co się spodziewać sensownej opieki medycznej za 30 lat. Infrastruktura - Ktoś będzie musiał ogarniać całą tę infrastrukturę - drogi, konserwacje linii energetycznych, gazowych, kanalizacji etc., a ponownie na tę samą ilość pracy zacznie przypadać w najlepszym przypadku połowa aktualnej ilości osób. Nie wszystkie dziedziny da się zasypać "inżynierami z Afryki i bliskiego wschodu". Do tego dochodzą jeszcze plany neutralności klimatycznej UE, które również na dobrobyt na naszym kontynencie raczej pozytywnie nie wpłyną. W związku z tym zapraszam do dyskusji na dwa tematy: Gdzie według was będzie się żyło nadal na sensownym poziomie za 30-40 lat. Gdzie planujecie spędzić swoje starcze lata? W co inwestujecie/planujecie inwestować na swoją emeryturę oraz w jakich państwach (jeżeli są to specyficzne dobra np. akcje/nieruchomości w danych krajach)
  12. Polska. Jak żyć w tym kraju? Wszystko tu stoi do góry nogami. Nie ma ładu i składu. Zapieprz, zimno, wieczne dorabianie się (nie kończące się). Jak tu żyć? Nie możesz ściąć drzewa na własnej działce, w urzedach gubią papiery, nikt za nic nie ponosi odpowiedizalności. Prawo jest tak skomplikowane że nawet ci którzy je tworzą się w tym nie orientują (np. Nowy ład). Weźcie mi powiedzcie jak wy sobie dajecie radę w tej rzeczywistości bo mnie to zaczyna trochę denerwować. Dlaczego Polak zarabia miesięcznie 500 euro a Niemiec 2500 euro. Wiecznie jestesmy krajem na dorobku, a rozwarstwienie społeczne się bardzo pogłębiło - widać to nawet we wpisach na forum odnośnie inwestycji itp. a dane pokazują że przytłaczająca większość Polaków zarabia tyle żeby przetrwać. Jak to się dzieje że 30 lat "wolności" nie doporwadziło nas do względnego spokoju i dobrobytu a jedynie do kontynuacji zapieprzu za grosze? Jak to widzicie?
  13. Kampania się powoli rozkręca, zaczyna się cyrk i tytułowy bal bezwstydnych kurewek Jakie jest wasze zdanie o tym plebiscycie? Jest sens się fatygować do lokalu?
  14. https://www.youtube.com/user/UcieczkaDoRajuVlog Siema Ostatnio natknąłem się na kanał "UcieczkaDoRaju". Tematyką kanału jest życie na Filipinach z perspektywy Polaka. Tutaj kilka filmików, które przykuły moją uwagę Piszcie co sądzicie na temat tego kanału
  15. https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1287742,rynek-pracy-w-polsce-wsrod-najslabszych-w-europie Żaden że mnie ekspert, ale moim zdaniem cośw tym jest.
  16. Z okazji zbliżającej się 80 rocznicy rzezi wołyńskiej, która przypada na 11 lipca pan prezydent nie dość, że lata na koszt podatnika polskiego na Ukrainę to jeszcze nie potrafi załatwić spraw tak ważnych dla Polaków i symbolicznie zapalić znicza za pomordowanych. Jego postawa jest pro ukraińska. Polaków, którzy chcą walczyć o prawdę jak ksiądz Zalewski czy patriotów przejętych losem tamtych wydarzeń przyrównuje do polityki biegania z widłami. Na pytanie redaktora czy będzie przełom w relacjach polsko-ukraińskich w sprawie Wołynia prezydent mówi wprost, że coś takiego nie nastąpi. Prezydent proponuje zaś politykę spokojnego szukania porozumienia? Pytam więc jakie może być porozumienie między Polakami a Ukraińcami skoro nie rozliczona jest historia, nie ma słów przepraszam, nie ma zadość uczynienia a są za to pretensje, roszczenia czy betonowy mur postawiony po stronie Ukraińskiej, którzy ani myślą cokolwiek w tej sprawie robić. Zobaczcie sami kto jest prezydentem Polski. Wstyd i hańba!
  17. https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/polak-i-polka-swiatowa-czolowka-pornografie-znaja-i-wiedza-co-lubia,147,2604 Według największego serwisu pornograficznego świata, Polki są ósmą najczęściej oglądającą te filmy grupą kobiet na świecie. Coraz większą popularność zyskują też tego rodzaju filmy skierowane konkretnie do kobiet. Czy pornografia jest dobra, czy zła? Czy może pomóc, a kiedy szkodzi? W jakim wieku stykają się z nią dzieci? O faktach i mitach, o naszej pruderyjności i ciekawości rozmawiamy z Izabelą Jąderek, seksuologiem i terapeutką. Adam Sobolewski: Oglądać pornografię czy nie? Izabela Jąderek Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. W wielu środowiskach stosunek do niej jest zero-jedynkowy, ale dla części osób oraz ich życia seksualnego nie stanowi ona zagrożenia. Zależy to od kilku kontekstów. Młodym osobom przed inicjacją seksualną, które chcą zobaczyć, jak wygląda seks i budowanie relacji erotycznych, oglądanie może zagrażać. Niewykluczone, że wyrobią sobie przekonanie, że to, co widzą w filmach, to prawdziwa relacja, że kobiety traktuje się przedmiotowo, używa się wobec nich przemocy, a seks wygląda bardzo charakterystycznie i jest pozbawiony uczuć. Przykładowo, młodzi mężczyźni po obejrzeniu takich filmów częściej w pierwszych kontaktach seksualnych doświadczają zaburzeń erekcji. Dlaczego? Bo seks wygląda zdecydowanie inaczej niż w tych filmach, inaczej wygląda kobieta, inaczej relacja. Inną kwestią jest podejście osób dorosłych i dojrzałych do pornografii. Osoba z własnymi, wyrobionymi przez lata przekonaniami, która wie, co lubi, co jej się podoba, oglądając ją, może rozbudzić wyobraźnię erotyczną, wprowadzić element ekscytacji, nowości do związku. Część badanych par ogląda filmy pornograficzne razem. W takich sytuacjach pornografia może pomóc związkowi, a nie mu zagrozić. A kiedy jej nie oglądać? Jeżeli powodem jest odreagowanie stresu, smutku, napięcia. Bo można się do tego przyzwyczaić, a to jest już niepokojące i zdarza się, że staje się to jedynym i częstym remedium na stres. Wtedy trzeba przestać albo - jeśli się nie potrafi - skorzystać z pomocy terapeutycznej. Trzeba wtedy przyjrzeć się temu, co leży u podłoża takich zachowań, jak również swoim emocjom. To może trzeba zadać pytanie inaczej: czy pornografia jest dobra, czy zła? Pytam, bo od lat niezmiennie zwraca się uwagę na to, że wyrządza wiele krzywdy kobietom. Jak Pani mówi – są w niej uprzedmiotowiane, często wykorzystywane. Tak, oczywiście, i to jest godne potępienia. Jednak w przypadkach zalecania parom oglądania tych filmów, nie chodzi o mainstreamowe porno, a jego alternatywne formy – tak zwane "porno dla kobiet", a więc to, w którym jest więcej gry wstępnej, relacji, czułości, gdzie seks jest konsensualny. Jeśli para mówi, że chciałaby rozbudzić swoje fantazje i wyobraźnię, to czasem w gabinetach poleca się parom oglądanie wspólnie takich właśnie filmów. Wtedy mogą spróbować pornografii dla kobiet. Trzeba tylko zaznaczyć, że nigdy nie chodzi o bezrefleksyjne oglądanie takich treści. Coś takiego może pomóc parze zwiększyć bliskość. Nie rozwiąże problemów komunikacyjnych, ale może urozmaicić życie erotyczne. Partnerzy mogą zacząć o seksie rozmawiać. Jest na przykład taka artystka – Erika Lust. Poprosiła kobiety z całego świata, by wysyłały jej swoje fantazje seksualne i potem na ich podstawie realizowała swoje filmy. Nie ma tam jedynie kontekstu seksualnego, nie ma pokazywania tylko narządów płciowych. Jest cała otoczka związana z relacją i – co równie ważne – kobietę traktuje się na równi z partnerem. Nie ma przemocy, poruszona jest kwestia zabezpieczania się, ciała są ludzkie. Penisy nie mają 30 centymetrów, a narządy płciowe kobiety jasnoróżowego koloru i nie są zawsze wygolone. A sami ludzie w tych filmach mają różne kolory skóry, różne orientacje, różne preferencje. Na początku stycznia kilka największych na świecie serwisów udostępniających treści pornograficzne opublikowało dane dotyczące swoich użytkowników. Jeden z nich poinformował, że w 2017 roku w stosunku do roku poprzedniego największy wzrost (aż o 1,4 tys. proc.) w jego wyszukiwarce zanotowała fraza "porno dla kobiet" (ang. porn for women). Inna strona podaje, że w Arabii Saudyjskiej i RPA z serwisów pornograficznych skorzystało nawet 50 proc. więcej kobiet niż w poprzednich latach. W sumie ich twórcy szacują, że kobiety stanowią teraz 20-25 proc. wszystkich globalnych użytkowników tego typu stron. Kobiety lubią pornografię? Statystyki wskazują, że użytkowniczek tych serwisów jest nawet do 30 procent. Kobiety lubią i oglądają pornografię. Nie w takim stopniu i nie tego rodzaju, co mężczyźni, ale tak – szukają czegoś alternatywnego i o pornografii dla kobiet słyszy się coraz więcej. Kobiety stają się też bardziej świadome swojej seksualności, wyzwalają się, mówią o tym, że chcą mieć prawo do orgazmu, wyrażać fantazje i pragnienia, szukają tego, co je rozbudzi. Są ciekawe tego, jak wyglądają różne rodzaje seksu. Ma to też związek z pornograficznym mainstreamem, w którym są poniżane. Tam jest ona tylko ozdobą dla mężczyzny, ma wypełnić zadanie. Kobiety nie chcą się tak czuć, chcą być podmiotem w relacji. Wiadomo również, że tylko kilka procent kobiet – niecałe 6 procent – ogląda pornografię więcej niż raz w tygodniu. Kobiety sięgają po nią najczęściej w weekend. Cytowana przez jeden z tych serwisów seksuolożka doktor Laurie Betito mówi w kontekście opublikowanych danych: "Zdaje się, że 2017 rok stał się tym, w którym kobiety zaczęły bardziej otwarcie wyrażać swoje pragnienia". Rzeczywiście, kobiety potrzebują tego. Mówienie o pornografii stanowi dla nich coraz mniejszy kłopot, ale oczywiście dochodzi do tego głównie w zaufanym gronie, bo w odbiorze społecznym kobieta oglądająca pornografię jest dziwna, coś jest z nią nie tak. Doktor Betito idzie nawet dalej, łącząc kwestię częstszego sięgania po te treści w sieci z ruchem takim jak #MeToo. Jej zdaniem te dwa zjawiska mają tę samą podstawę: przekonanie kobiet o ich "rosnącej sile i potrzebie wyrażania swojej opinii". Czy to nie zbyt daleko idąca teoria? #MeToo jest akcją stosunkowo nową, więc trudno w ogóle mówić o przyczynowo-skutkowym związku między oglądaniem pornografii, a tym, przeciwko czemu kobiety protestują. Cytowana specjalistka miała chyba na myśli to, że kobieta chce walczyć o podmiotowość na różnych polach. Bo samo oglądanie pornografii przez kobiety zaczęło się znacznie wcześniej. Co kobietom przeszkadza w mainstreamowym porno? Wizerunek. Operacje plastyczne, ogromny biust, narządy płciowe, które nie tak wyglądają, seks analny, wytrysk na twarz i na biust. Do tego przemoc, podporządkowanie mężczyźnie, powielanie stereotypów. Kobietom bardzo to przeszkadza. Jednocześnie, niestety, część z nich porównuje się do kobiet pokazywanych w tych produkcjach. Mają znamiona, blizny, nie są idealnie gładkie. Różnica jednak polega na tym – i pokazują to statystyki – że kobiety oglądające mainstreamowe porno częściej niż mężczyźni wiedzą, że to, na co patrzą, to fikcja. Żyjemy w kulturze, w której powtarza się, że atrybutem męskości jest penis, a kobiecości – duże, pełne piersi. Dobrze, żeby kobieta miała rowek między pełnymi piersiami, widoczny przy wycięciu w koszulce. Żeby to zrozumieć wystarczy spojrzeć choćby na zdjęcia w gazetach. Porozmawiajmy o nas. Polacy i Polki są piętnastą najczęściej odwiedzającą strony pornograficzne nacją świata. Polki zaś - przynajmniej według najpopularniejszego serwisu tego typu - to ósma najczęściej oglądająca takie treści grupa kobiet. Bez podziału na płeć jesteśmy na 10. miejscu wśród nacji, spędzających w serwisach jednorazowo najwięcej czasu. Jak Pani widzi te nasze miejsca w rankingu? Czego Polki i Polacy szukają w tych filmach? Mamy jakieś szczególne "zainteresowania"? Na co dzień nie mówimy tyle o seksie i jesteśmy pruderyjni, a jednak oglądamy pornografię i, jak widać, potrzebujemy tego. Pachnie to hipokryzją. Potrafimy ganić – kobiety, mężczyzn – za otwarte mówienie o pornografii, a jesteśmy w światowej czołówce. Nie jestem tym szczególnie zaskoczona, ciekawe jest też to, co częściej niż inni wyszukujemy. Na przykład tzw. overwatch. To animowane rozseksualizowane postaci, w zachowaniach najczęściej mocno perwersyjnych. Pornografia zwykle jest tym, co pozwala nam oderwać się od stresu, pomaga wyłączyć się zupełnie od życia. To jest bardzo ciekawe. Nurt pornografii animowanej jest coraz bardziej popularny, bo osoba chcąca zredukować napięcie, będzie chciała wyjść z siebie, ze swoich myśli, uciec od życia, które jest wokół niej i dlatego częściej będzie włączać takie materiały, które właśnie nie są realne. Popularna u nas w wyszukiwaniach fraza to "lesbijki". Jedną z najczęstszych fantazji mężczyzn jest to, że chcieliby uprawiać seks z dwoma kobietami. Coraz więcej kobiet też jednak – niezależnie od orientacji – jest zainteresowana pornografią pokazującą dwie kobiety. Podkreślam, wśród oglądających je kobiet to nie tylko lesbijki. Heteroseksualne kobiety też chcą rozwijać swoją wyobraźnię, choć nie musi im zależeć na takich doświadczeniach w realnym życiu. Inne wyszukiwane często hasło to "milf", bo dojrzała, świadoma potrzeb i wyrażająca je kobieta to pragnienie bardzo wielu mężczyzn. Bardzo by chcieli, by mówiła jasno, czego chce. To ich pobudza. I to widać w badaniach seksualności Polaków. Jesteśmy bardzo aktywni w swoich poszukiwaniach w sieci, a jednocześnie - jak wynika z odsłony takich badań z lutego 2017 roku - zaledwie 42 procent z nas jest zadowolonych ze swojego życia łóżkowego. Tak, i ta liczba rokrocznie spada. Wynika to z tego, że Polacy i Polki są potwornie zmęczeni, przeciążeni obowiązkami. Pracujemy po kilkanaście godzin, a seks, orgazm, służy nam do redukcji napięcia, a nie wyrażenia uczuć do partnera. Trzeba być zazdrosnym o to, czego szuka nasza partnerka, nasz partner w sieci? To zależy od naszego życia seksualnego, tego, co ustalimy w związku. Część osób, wchodząc w relację, nie ustala kwestii, które stanowią dla nich przekroczenie granicy. Dla niektórych oglądanie porno będzie zdradą, dla innych nie. Inną kwestią jest to, że jeżeli nasze życie seksualne podupada, kłócimy się o seks albo o nim w ogóle nie rozmawiamy, a przyłapujemy partnera/partnerkę na oglądaniu tych materiałów w sieci, to jest to powód do niepokoju. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś tego niepokoju wtedy nie odczuł. "Czy myśli o kimś innym, może nie realizuję czyichś potrzeb?". Te pytania zwykle się pojawią i w wielu przypadkach ta zazdrość będzie uzasadniona. Tylko że nie pornografia będzie tu "winna", a to, że para przestała dbać o swój seks. Są też jednak i inne konteksty. W czasie rozłąki z partnerem może po prostu chodzić o redukcję napięcia, o sprawienie sobie przyjemności. W rezultacie granica między tym, o co można być zazdrosnym – o to, gdzie oglądanie pornografii się tłumaczy, a gdzie nie – staje się dosyć płynna. Ta zazdrość ma też pewnie inny wymiar. Mówiliśmy o zakrzywionym obrazie rzeczywistości, jaki przedstawia - aktorki po niezliczonych operacjach usuwających rzekome niedoskonałości ciała, hojnie obdarzeni przez naturę aktorzy. Czy nie jest tak, że przez to, co sami wybieramy do oglądania, stajemy się własnymi ofiarami? Penis jest czymś bardzo ważnym dla mężczyzn. Oglądają go, porównują z innymi już w trakcie dorastania. Wydaje im się, że kobiety zwracają na to uwagę, bo liczy się długość, że będą ich oceniały właśnie przez pryzmat wielkości penisa. W przypadku mężczyzny znaczenie ma przede wszystkim to, że jakiekolwiek problemy z zaburzeniami erekcji wykluczają go z życia seksualnego. Podam statystykę dotyczącą przedwczesnego wytrysku. To najczęstsze zaburzenie seksualne u mężczyzn. W różnych badaniach byli oni proszeni o to, by określić długość stosunku. Co się okazało? Czas, który wyliczyli subiektywnie, był dłuższy niż ten, który określała za pomocą stopera ich partnerka. W badaniu "Seksualność Polaków" z 2011 roku panowie nad Wisłą wskazywali w ankietach, że ich penis ma średnio ponad 17 centymetrów długości. Tymczasem jedyne chyba porównawcze badania naukowe, w których rzeczywiście mierzono penisy w ponad 30 krajach Europy i Bliskiego Wschodu (opublikowane przez "British Journal of Urology International" w 2015 r.) wskazują, że średnia ich długość – bez względu na rasę czy narodowość - to 3-4 cm mniej, a 16 centymetrów to właściwie ewenement, bo dotyczy jakichś 5 procent populacji. To jak to jest? O czymś nie wiemy? Polscy mężczyźni są wybrańcami? Biorąc pod uwagę fakt, że 70 procent oglądających mainstreamową pornografię to mężczyźni, można uznać, że będą w efekcie porównywali swoje klaty, mięśnie, penisa, długość trwania stosunku, formę aktywności i ich wnioski będą nieco zaburzone. Gdyby przeprowadzić badania centymetrem, wyniki rzeczywiście byłyby dość jednoznaczne – 14 centymetrów to taka europejska średnia, a niewielka liczba penisów jest większa. Z danych publikowanych przez serwisy pornograficzne nie dowiadujemy się, kto najczęściej sięga po te filmy. Zgaduję, że młodzież. W jakim wieku? Otóż nie. Najczęściej to osoby dorosłe, w wieku 25-34 lat. Jeśli chodzi zaś o średnią wieku, w którym młody człowiek ma kontakt z pornografią po raz pierwszy, to jest to 10 lat. Badania reprezentatywne – na grupie ponad 4 tysięcy nastolatków, jakie wykonała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, opublikowane w grudniu 2017 roku – wskazują, że w sumie ponad 40 procent z nich do 17. roku życia zetknęło się z pornografią. Badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej wskazały natomiast, że 67 procent nastolatków miało styczność z pornografią, a ponad 30 procent oglądało ją regularnie. To są duże liczby. Czy ta granica się obniża? Obniża się, bo dostęp do pornografii jest łatwiejszy. Bez kontroli. Jak my byliśmy mali, nie było komórek, widzieliśmy co najwyżej "świerszczyki" przez szybę w kiosku. I to też nie w wieku 10 lat, a później. Trudno mi w to uwierzyć, w te statystyki o dziesięciolatkach. W Polsce też? Dzieci w tym wieku o tym rozmawiają i pokazują sobie takie filmy? Przecież nie są w stanie zrozumieć, czym w ogóle seks jest, przecież biologia nie podpowiada im tak wcześnie zainteresowania fizycznością. Kropka po tym, co pan mówi. W tym wieku dzieci sięgają po pornografię z reguły przypadkowo. Szukają czegoś w sieci i trafiają na takie treści. Po pierwszym kontakcie najczęściej wydaje im się, że mężczyzna krzywdzi kobietę, ale nie wiedzą, z kim mają o tym porozmawiać, nie wiedzą, co po zobaczeniu czegoś takiego mają zrobić. Boją się. Dopiero 14-15-latek wie, czego szuka. Seks jest wszędzie, seksualne są reklamy, gazety. W "Bravo" pisali, "jak być sexy", "jak mu się podobać", "co zrobić, by moje nogi ładnie wyglądały". Seksualizacja uderza od najmłodszych lat. Dlatego dzieci stają się coraz bardziej ciekawe tego, czym ten seks jest. Chcą to sprawdzić i dowiadują się tego niestety ze stron pornograficznych. I tak może kształtować się w nich obraz męsko-damskich relacji: że można uderzyć, wziąć przemocą, że jak kobieta mówi "nie", to tak naprawdę mówi "tak". Z taką wiedzą dorastający nastolatek często idzie w świat i próbuje budować podobne relacje. Inicjacja seksualna wciąż odbywa się średnio w wieku 17 lat. Najważniejsze jest to, by z czasem pojawiła się też dojrzałość. Należy wychodzić ze złego schematu, uznać, że jest on niepożyteczny, niesłuszny, ale – aby podejście młodzieży do seksu się zmieniało – dorosły, opiekun, rodzic musi o tym rozmawiać. Kontrola rodzicielska na komputerze to za mało. I jak przychodzą do Pani przerażeni albo oburzeni rodzice, to co im Pani mówi? Jacy powinni być w takiej sytuacji dla swoich dzieci? Jakie pierwsze dwa-trzy kroki zrobić, by móc coś zmienić i mieć pewność, że zrozumieją, z czym się stykają? Przede wszystkim nie złościć się na dziecko i nie krzyczeć. Nie mówić, że mu się zabrania, że zabierze mu się komórkę i zrobiło coś złego, bo ono najczęściej nie wie, że to "coś złego" i że może mu zaszkodzić. Choć rozumiem obawę rodziców i to, że z uwagi na strach emocje mogą wziąć górę. Niemniej później należy koniecznie porozmawiać z dzieckiem na ten temat, zapytać, czego szukało, czy ktoś mu o tym powiedział, zapytać, co dokładnie widziało i co w tym jest dla niego interesującego. I w zależności od tego, co dziecko powie – wytłumaczyć, że to jest film, że jest w nim dużo przemocy, że realny seks tak nie wygląda ani ciała tak nie wyglądają. Zapytać, co chciałoby o seksie wiedzieć i odpowiadać na pytania. Koniecznie zachęcić do zadania pytań w przyszłości, bo dzięki temu będziemy budować zaufanie i świadomość, że dziecko zamiast szukać na własną rękę, przyjdzie tam, gdzie może uzyskać rzetelne informacje. No i nie złościć się, kiedy faktycznie zapyta. Zablokowanie dostępu do niechcianych materiałów na domowym komputerze niczego chyba już zresztą nie zmienia? Jeden z największych na świecie serwisów pornograficznych poinformował, że w 2017 roku aż 75 procent odtworzeń wideo na jego stronie odbyło się przy pomocy smartfona. 10 lat temu był to 1 procent. W ciągu dekady dokonała się rewolucja. Dziś oglądanie pornografii w przypadku młodzieży to głównie smartfon. W szkole, tramwaju, na wyjazdach. Większość serwisów każe jedynie potwierdzić użytkownikowi "tak, mam więcej niż 18 lat" i nie ma innych zabezpieczeń. Przyrośliśmy już do sieci. W swojej książce "Seksolatki. Jak rozmawiać z młodzieżą o seksie?", pisze Pani, że w Danii pornografia pojawiła się na lekcjach wychowania seksualnego. Popiera Pani takie rozwiązanie? Nie trzeba pokazywać pornografii, żeby o niej mówić. Wystarczy pokazać zdjęcia z gazet, to, jak wygląda kobieta, a jak mężczyzna. Powiedzieć, że to znajdą w sieci. Porównywać je z obrazami ciała w kontekście biologicznym. Tłumaczyć, jak wygląda ciało po operacjach plastycznych, wyjaśniać, czym są wyretuszowane zdjęcia. Do rozmawiania o wielkości narządów też nie potrzebujemy pokazywania pornografii. Nie musimy się do tego uciekać. Zabrania nam tego prawo (do 15. roku życia), ale abstrahując od prawa, byłoby to nieetyczne. Dodatkowo część dzieci i młodzieży nie oglądała tych filmów i nie chce, więc nie można ich w ten sposób narażać. Nie wolno dopasować jednej części grupy do drugiej – tej, która pornografię widziała. Trzeba mówić o wizerunku ciała, asertywności, przemocy. Można mówić o pornografii, łącząc ją z bardzo wieloma obszarami. Wszystko to bardzo ciekawi młodzież.
  18. https://www.salon24.pl/newsroom/1300347,przerazajace-prognozy-demograficzne-dla-polski-gorzej-tylko-we-wloszech Lepiej to już z pewnością nie będzie.
  19. Kilka dni temu trafiłem na ten świetny podcast. Polecam w wolnej chwili odsłuchać. Dzięki pamiętnikom ministra spraw zagranicznych III Rzeszy, Joachima von Ribbentropa, możemy dostrzec ogromne podobieństwa między nieudolną polityką Sanacji, a obecnym frajerstwem imbecyli z rządu. Historia lubi się powtarzać.
  20. Pan Nikt zasługuje na osobny temat z jego udziałem. W/g mnie, jest to jedyny 'jawny' i analityk polityczny który w sposób doskonały rozbiera na czynniki pierwsze obecną politykę światową i tłumaczy w sposób przystępny o co kaman w tej gównianej polityce chodzi. Ponadto, rozpracowuje politykę historyczną w relacjach Stalin, Hitler, Churchill i Roosevelt. Cytując ich tajną korespondencję w tamtych czasach, min. na temat Polski. Jedyny mankament to to że jego prelekcje są długie. Polecam.
  21. Cześć, Nie widzę nigdzie podobnego tematu, a temat jest ważny. Problem presji Izraela na Polskę odnośnie roszczeń od jakiegoś czasu jest coraz bardziej palący. Chcę go tu nagłośnić, bo ostatnio robi się naprawdę słabo, a może też jest jakieś rozwiązanie do tej sytuacji. Pojawia się kwota 1 biliona złotych. Idea Polin (Judeopolonii) jak najbardziej jest żywa. Henry Kissinger powiedział, że izrael jest geopolitycznie nie do utrzymania. To tłumaczyłoby sytuacje polityczno-gospodarczą na terenach byłej Chazarii (obszar Ukrainy i Polski, który był w 1 tysiącleciu zamieszkany przez Chazarów, tureckie plemię, które przyjęło judaizm i od którego wywodzą się "żydzi" aszkenazyjscy). Wywołanie trudności ekonomicznych i politycznych w tych krajach ma na celu wypchanie autochtonicznej ludności i zrobienie miejsca dla żydów. Poza tym jest to wentyl bezpieczeństwa, bo najbardziej ambitni i wkurwieni wyjadą jako pierwsi. Zostają ci, którym wystarczy piwo vip i teleturniej w telewizji, gdzie zgaduje się literki albo piosenki. Na Ukrainie ten proces już zachodzi bardzo szybko. Oficjalnie mieszka tam 44 miliony ludzi, ale faktyczne dane są inne: Odejmijmy 2 miliony na Donbasie, w regionie niekontrolowanym przez Ukrainę, 2 miliony w Polsce, 5 milionów w Rosji i milion w innych krajach (ludzie, którzy wyjechali do USA, Kanady, Węgier, Włoch, Białorusi, Czech etc.). W efekcie wychodzi ok 34 milionów ludzi, z których duży odsetek to emeryci, inwalidzi, pijacy, narkomani, zarażeni AIDS, a spośród tych którzy to będą musieli utrzymywać, wielu chce po prostu stamtąd wyjechać na stałe. Plus oczywiście ujemny przyrost naturalny. Nieoficjalna stolica żydów na Ukrainie, to Dniepropietrowsk. Znajduje się tam jeden z największych centrów żydowskich na świecie - Menora. https://www.salon24.pl/u/niewiarygodne/587492,centrum-menora-w-dniepropietrowsku-na-ukrainie Trochę więcej na temat Chazarów i przesiedleń. http://www.bibula.com/?p=78647 Podobnie sytuacja wygląda w Polsce, gdzie ludzie są wypychani na zachód. Jeżeli policzymy lata 90-te (migracje zwłaszcza do USA, Kanady i Australii) oraz okres po wstąpieniu do UE, to uzbiera nam się kilka milionów ludzi, najczęściej w wieku reprodukcyjno-produkcyjnym, dodatkowo ci ludzie założyli swoje rodziny na obczyźnie i ich dzieci już są wychowywane na obywateli tamtych krajów w większości. Oznacza to, że z perspektywy Polski są oni straconymi obywatelami/mieszkańcami. W międzyczasie żydzi dostają polskie paszporty, mimo że wielu z nich nienawidzi Polski (za sprawą propagandy w mediach i systemie edukacji) i nie mówi po polsku: http://telewizjarepublika.pl/quotrozdajemy-izraelskim-zydom-obywatelstwa-jak-ulotkiquot,16442.html http://www.fronda.pl/a/paszporty-gratis-zydzi-masowo-dostaja-polskie-obywatelstwo,35620.html A Polacy z Kazachstanu, czy innych obszarów byłego ZSRR czekają i czekają i nic. Płacenie roszczeń jest jak najbardziej realne, Serbia już płaci. Niemcy zapłacili. Akty poddaństwa i latania z wywalonym językiem polskich polityków względem przedstawicieli narodu wybranego (wybranego przez nich samych). Kilka ciekawych faktów od Morawieckim: Na sile przybierają również prywatne inicjatywy (najpewniej przy wsparciu państwa izrael). Żydzi chcą sądowo uzyskać polską wieś na małopolsce: http://zegocina.in/zydzi-domagaja-sie-zwrotu-nieruchomosci-w-centrum-zegociny/ Żydzi atakowali Polskę już wcześniej, ale wyrok sądowy w USA był na korzyść Polski: http://www.polishclub.org/2018/02/06/przypominamy-obowiazuje-wyrok-sadu-najwyzszego-usa-ktory-odrzucil-roszczenia-zydow/ Warto również dodać, że Polska już swojego czasu już spłaciła "dług" w czasach PRL-u (dokument w linku w pdf-ie na samym dole) http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1772 Z żydami będzie niesamowicie ciężko wygrać, nawet przy sprzeciwie politycznym. Żydzi mogą za pomocą USA: 1) zrobić majdan jak na Ukrainie i zmienić władzę https://www.polishclub.org/2018/04/17/czy-ofensywa-zydowska-odsunie-pis-od-wladzy/ 2) zrobić izolacje gospodarczą jak to teraz robią Iranowi czy Rosji 3) zrobić nalot jak w Iraku (Polka ma ogromne zasoby surowców naturalnych oraz możliwości do rozwoju energii geotermalnej) W dłuższym rozrachunku jawny sprzeciw nie uda się. Ale co zwykli obywatele mogą zrobić? Naprawdę jesteśmy tak bezradni?
  22. Do ataku na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza doszło podczas "światełka do nieba". Po tym wszystkim sprawca kręcił się jeszcze jakiś czas po scenie unosząc nóż aż przemówił do mikrofonu: Sprawca został zatrzymany przez ochronę. Prezydent był reanimowany i został przewieziony do szpitala. Jego stan oceniany jest na krytyczny. źródło: https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/190119734-Prezydent-Gdanska-Pawel-Adamowicz-raniony-nozem-na-finale-WOSP.html https://dorzeczy.pl/kraj/89903/Pawel-Adamowicz-dzgniety-nozem.html Nagrania z miejsca zdarzenia: https://streamable.com/kqygo https://www.youtube.com/watch?v=JuYC0xpgGJo https://www.facebook.com/gdanskpl/videos/627879211002588/ Wykopki twierdzą, że sprawcą jest ten gość: https://dziennikbaltycki.pl/napady-na-banki-w-gdansku-ruszyl-proces-dwoch-oskarzonych-mezczyzn-zdjecia/ar/3299916?fbclid=IwAR3CthUSpb85eZ9MUFsewFVS58-FQ_fyuVkuTakEsLyVRmWX_tsBnGxD7Bo https://www.wykop.pl/link/4745937/siedzacy-za-niewinnosc-stefan-w-napadl-na-bank-w-2014-roku/ Oświadczenie J. Owsiaka:
  23. https://www.ekai.pl/muzulmanie-w-polsce-2/ I to by nawet pasowało.
  24. Przyznam się, że lubię sobie czasem poczytać co piszą kobiety na zamkniętych grupach, bo tam nie mają hamulców i piszą dokładnie to co myślą. Dzięki czemu można lepiej poznać ich mentalność i nastawienie do życia. Na jednej z takich grup pojawił się wątek Polki, Ukraińca i teściowej. Ostrzegam, że gramatyka i interpunkcja nie jest najmocniejszą stroną tej pani: "Musze się poradzić bo zwariuje. Niedawno urodziłam przez cc i mój partner sprowadził z Ukrainy swoja matke do pomocy . Odkąd przyjechala we wszystko się wtraca jak ubiorę dziecko to ona go przebiera bo twierdzi ze zle ubrałam wchodzi nam do pokoju bez pukania , ale to nic obgaduje mnie do mojego partnera ze ja w domu nic nie robie a to nie jest prawda bo robie tak samo jak sie jej pytam czy jej pomóc zawsze twierdzi ze nie , wiec nie wiem po co takie glupoty gada . Ostatnio sie pokłóciłam z partnerem ta zaczęła się wtrącać bo według niej to kobiety na Ukrainie ,, zapierdalają w domu ,, tzn sa ja sluzace facet zarabia pieniadze a kobieta jak facet przyjdzie z pracy to od razu musi lecieć obiadek mu zagrzać, pojemniki umyć zjedzenia , potem mu jedzonko do pracy spakować bo to jest rola kobiety byc jak kura domowa. No bez jaj zeby 34 letniemu facetowi matka jedzenie do pracy pakowała a jak powiedzialam ze nie jesteśmy na Ukrainie tylko w Polsce i co mam jeszcze moze isc do pola buraki zasadzic to ona sie na mnie oto obradzila i nazwała mnie księżniczka ze nie moge garów umyć. I moj partner zamiast mnie bronic to ja broni sam twierdzi ze ogladal filmiki jak kobiety w Polsce z dziećmi na rękach zapierdalają w domu . A jak sie go spytałam jak bylam w ciąży jeszxze zagrożonej gdzie powinnam leżeć i w domu gotowałam, mylam wiecznie gary bo on zjadl i tylko do zlewy dawal a ja nie raz wstawiłam rano i sie wkurwialam jak widzialam zlew w kuchni , okna mylam to bylo dobrze... To on stwierdzil ze ja w domu nic nie robilam gotowałam moze dwa razy w miesiącu.tylko jak bym tak gotowala to ciekawe co by jadł a potem stwierdzil ze robilam 1/10 tego co kobiety na Ukrainie robią.." Oczywiście inne panie przychodzą z odsieczą i nie zostawiają swojej koleżanki w potrzebie. Większość porad w komentarzach wygląda mniej więcej tak: "Pozbądź się ich oboje, tak będzie najlepiej dla ciebie i dla dziecka" "Pokaż gdzie na mapie Ukraina i przystanek autobusowy" "Mamusię odeslij na Ukrainę...a mąż jak ma życzenie niech z mamusia pojedzie." "Pognaj ich oboje ....chyba wiesz gdzie masz drzwi w domu" "Jesteś Polką, zatem nią bądź " "Mamusia na Ukrainę razem z synkiem A jak synek zdecyduje się tu zostać to mu powiedz, że tu Polska i są inne zwyczaje, tu kobiety się szanuje" "Jak tak co chwila wspominają jak jest na Ukrainie to niech tam wypierdalają, a żeby nie było, że nic w domu nie robisz to możesz ich spakować i otworzyć drzwi. Pamiętaj, że cały czas jesteś w Polsce i pożegnaj ich po polsku. Opcji masz kilka np. : a. Do widzenia b. Żegnam c. Wypierdalać" Mąż jako jedyny żywiciel rodziny oczekuje, że żona mu spakuje jedzenie o pracy. Jak ten psychopata może tak się nad nią znęcać?! Gdy czytam o takich problemach współczesnych kobiet, to się zastanawiam jakim cudem moja śp. babcia mogła wychować ośmiu synów. Dziadek wychodził w pole o świcie i wracał wieczorem, a wszystko zostawało na jej głowie. Nawet jak sobie pomyślę ile to pracy trzeba, żeby dla dziewięciu chłopa obiad ugotować. A jak ogarnąć całą resztę bez pralek, zmywarek, pampersów. Dodatkowo weź przypilnuj ośmiu krnąbrnych synów, przecież to wieczne problemy i permanentny stres. A jednak dała radę, bo właśnie ona była prawdziwie silną kobietą, a nie to co dzisiejsze pseudo silne i niezależne księżniczki.
  25. Ostatnio zauważam że forum przypomina tylko ścianę hańby gdzie wszyscy narzekają. Każdy ma wiele zarzutów do wszystkich. Jako że to forum ludzi czynu chciałby zbierać tutaj przykłady zachowań pro-polskich. Wszelkie inicjatywy wsparte lub zainicjowane by żyło nam się tutaj lepiej. Nie narzekaj-działaj!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.