Search the Community
Showing results for tags 'strzały'.
-
Premier Słowacji Fico postrzelony, walczy o życie. Czy to aby nie on wygadał się mediom jakiś czas temu, że Polska usilnie brnie do wysłania wojsk na Ukrainę? W wywiadach z głupawym uśmieszkiem rezydent belwederki mówił, że żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte... jak by było nie w smak, że ktoś mu pokrzyżował plany puszczając głośnego bąka. https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-premier-slowacji-robert-fico-postrzelony-po-posiedzeniu-rzad,nId,7512432#crp_state=1 Edit: https://tvn24.pl/swiat/premier-slowacji-robert-fico-postrzelony-prezydent-andrzej-duda-premier-donald-tusk-i-szef-msz-radoslaw-sikorski-komentuja-st7918641 Twitterowe konta, dokładnie usegregowane przez tvn24 w takiej kolejności... jak by to powiedzieć dyplomatycznie, samych najbardziej zainteresowanych zdrowiem Fico w kontekście spotkania, na którym premier Słowacji miał delikatnie mówiąc inne zdanie
- 52 replies
-
- 18
-
-
-
-
Jak widać żołnierz w Polsce nie ma prawa użyć broni palnej do obrony jako środka przymusu bezpośredniego broniąc granicy państwa czy własnego zdrowia, życia. Absurdalne przepisy sprowadzają i oddelegowują żołnierzy do roli struktur granicznych. Co za tym idzie struktura graniczna nie ma takich uprawnień jak wojskowi co skutkuje tym iż Ci żołnierze nie mogą używać broni. Bulwersuje najbardziej to, że żołnierze zostali zakuci w kajdany jak pospolici przestępcy. To co się wyprawia w tym państwie przechodzi ludzkie pojęcie😏 Obecne środki przymusu jak armatki wodne czy gaz pieprzowy zaczynają nie działać na imigrantów, którzy siłą, agresją szturmują granicę polsko-białoruską. Nie dawno ranionych zostało kilku żołnierzy z czego dzisiaj dotarła smutna informacja, że jeden z nich zmarł w szpitalu. Ile jeszcze takich spraw będzie wypływać by w końcu rządzący zrozumieli, że to co się dzieje na granicy to nie przelewki?
- 128 replies
-
- 14
-
-
-
-
https://apynews.pl/padly-strzaly-w-siedzibie-youtube To wiadomość sprzed chwili! Jak poinformował portal BBC o godzinie 22:10 czasu polskiego, w siedzibie YouTube w Kalifornii padły strzały. Na ten moment o wydarzeniu nie wiemy za wiele. W mediach pojawiają się informacje, że w siedzibie YouTube w San Bruno (Kalifornia) doszło do wymiany ognia. Na miejscu znajdują się już służby, które prowadzą akcję oraz proszą mieszkańców okolicy o pozostanie w domach. Właściciel YouTube - Google, kilka chwil temu poinformował, że do zdarzenia faktycznie doszło. Jeśli tylko dowiemy się czegoś więcej w tej sprawie, powyższy wpis zostanie od razu zaktualizowany. Aktualizacja - 22:37: Pracownicy YouTube na bieżąco Tweetują informując o zdarzeniu: Active shooter at YouTube HQ. Heard shots and saw people running while at my desk. Now barricaded inside a room with coworkers. — Vadim Lavrusik (@Lavrusik) 3 kwietnia 2018 Aktualizacja - 22:38: Policja w San Bruno informuje o akcji policji i prosi o pozostanie z dala od miejsca zdarzenia. Police activity at 901 Cherry Ave, please stay out of the area. — San Bruno Police (@SanBrunoPolice) 3 kwietnia 2018 Aktualizacja - 22:41: Część pracowników YouTube opuszcza budynek z rękoma w górze. We are seeing @YouTube employees being brought out with hands up! — Erin (@erinjeanc) 3 kwietnia 2018 Aktualizacja - 22:49: Pojawiają się pierwsze informacje o rannych, którzy ucierpieli w strzelaninie. Zostali oni zabrani do szpitala, ich stan jest na ten moment nieznany. Nie zidentyfikowano także tożsamości napastnika. Według relacji świadków wynika, że miał on na sobie kamizelkę kuloodporną i okulary. Nie wykluczone także, że była to kobieta. Aktualizacja - 23:00: W strzelaninie rannych mogło zostać nawet 30 osób. https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/usa-strzelanina-w-siedzibie-firmy-youtube,826925.html Policja: napastniczka nie żyje Jak informuje policja, napastniczka pojawiła się w porze lunchu na patio, gdzie znajdują się stoliki i ławki, i zaczęła strzelać. Potem weszła do budynku. Agencja Reutera podaje, że strzelanina nie ma związków z terroryzmem. Portal lokalnego dziennika "San Jose Mercury News", powołując się na służby, twierdzi, że celem kobiety był jej partner. Miało między nimi dojść do sprzeczki. Telewizja ABC News twierdzi, że sprawczyni ataku miała 35-40 lat i mieszkała w Kalifornii. Nie miała żadnych związków z firmą YouTube. Policja poinformowała, że w budynku znaleziono trzy osoby z ranami postrzałowymi oraz jedną martwą kobietę. - Zlokalizowaliśmy ofiarę z ranami postrzałowymi, które zadała sobie sama - powiedział Ed Barberini, szef policji w San Bruno. Policja uważa, że to sprawczyni ataku. 36-letni mężczyzna jest w stanie krytycznym, stan 32-letniej kobiety określany jest jako poważny, rany 27-latki nie są groźne. Władze nie opublikowały na razie nazwisk ofiar. Ranni trafili do szpitala w San Francisco. Czwarta osoba, która trafiła do lokalnego szpitala, ma zwichniętą kostkę. "Zobaczyłem strugi krwi na podłodze i schodach" Świadkowie, którzy w czasie strzelaniny byli w budynku YouTube'a, mówili o wybuchu paniki. "Siedzieliśmy na spotkaniu, kiedy usłyszeliśmy biegnących ludzi, ponieważ dudnili w podłogę. Najpierw pomyśleliśmy, że to trzęsienie ziemi" - napisał na Twitterze Todd Sherman, menedżer produktu w YouTube. Napisał także: "Spojrzałem w dół i zobaczyłem strugi krwi na podłodze i schodach". Kobieta pod kołami radiowozu. Kolejny protest po strzelaninie Na ulicach... czytaj dalej » Pracownica YouTube'a w rozmowie z telewizją CNN powiedziała, że wszystkim kazano jak najszybciej opuścić budynek. Jej szef słyszał strzały. Co najmniej jedna osoba miała zostać postrzelona na patio, gdzie jest stołówka. - Nagle wszyscy zdaliśmy sobie sprawę z hałasu, ludzie wybiegali z biur, krzyczeli - relacjonowała. Kondolencje od prezydenta Dyrektorka wykonawcza YouTube'a Susan Wojcicki nie chciała rozmawiać z dziennikarzami, kiedy wychodziła z siedziby firmy. "Z najgłębszym smutkiem muszę wam oznajmić, że - zgodnie z ostatnimi informacjami - cztery osoby zostały ranne w tym przerażającym akcie przemocy" - napisał w liście do pracowników Sundar Pichai, dyrektor Google, do którego należy serwis YouTube. "Wiem, że wielu z was jest teraz w szoku. W najbliższych dniach zapewnimy wsparcie, by pomóc uleczyć wszystkich w naszej rodzinie Google z tej niewyobrażalnej tragedii". "Nasze myśli i modlitwy są przy wszystkich dotkniętych" - napisał na Twitterze prezydent Donald Trump. Podziękował służbom, które niosły pomoc w San Bruno. W ubiegłym miesiącu koncern YouTube ogłosił, że będzie blokował treści promujące sprzedaż broni palnej i akcesoriów, oraz nagrania z instruktażem składania broni - zauważają media za oceanem.
- 26 replies
-
- 1
-
-
- zjednoczone
- stany
- (and 11 more)