Search the Community
Showing results for tags 'wojna'.
-
Totalny odlot Brauna uznającego Auschwitz z komorami gazowymi jako fejk? Przypomnieć należy, że są dowody, świadkowie, iż takie komory były faktem. Kolejna wypowiedź Brauna stawia pod znakiem zapytania jego wiarygodność jako antysystemowca, czy działania jakich dokonywał w przeszłości z gaszeniem menory, zdejmowaniem flag UE, niszczeniem ekspozycji LGBT, czy mówieniem wprost na debacie o strzelaniu do dezerterów, nie jest celową ustawką, narracją, gdzie odgrywa on jakąś rolę🤔
- 52 replies
-
- 8
-
-
-
-
-
- eksterminacja
- auschwitz
- (and 10 more)
-
Dzisiaj rano nastąpił atak na Izrael. Mordowani są na granicy Izraelscy cywile, szef rządu Izraela powiedział, że to wojna. Nie będę wrzucał zdjęć zamordowanych cywili izraelskich i proszę powstrzymać się też od antysemickich tekstów. Zabijanie Izraelscy cywile:
-
Od prawa do lewa, w mediach głównego ścieku, propagandyści, podżegacze wojenni i politycy próbują przestraszyć Polaków na tyle, by ci zgodzili się na udział Polski w konflikcie z Rosją, rządzący i ich mocodawcy przebierają nogami, bo tak tej wojny potrzebują. Jak zwykle nie liczą się ze zdaniem Polaków, którzy tej wojny nie chcą, bo straty, poziom cierpienia, biedy dotknie właśnie ich. A jak to zwykle bywa w historii, kasta uprzywilejowanych ucieknie w bezpieczne miejsce i zostawi społeczeństwo z problemem. Oczywiście po uruchomieniu 4 artykułu NATO, po konsultacjach z sojusznikami, poplecznicy u władzy w Polsce zgodzili się za plecami Polaków na wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę w celu rzekomego szkolenia z systemów obrony przeciw dronowej. Pytaniem jest dlaczego tak owych szkoleń nie ma prowadzonych na miejscu w Polsce, czemu muszą jechać na Ukrainę, skoro mamy swoje systemy strącania dronów lub możemy mieć zastępcze od Niemców? Wyjdzie na to, że nasi żołnierze na Ukrainie będą pilnować ukraińskiego nieba strącając drony, może i nawet rakiety, samoloty, co będzie odebrane przez Rosję, równoznaczne z zaatakowaniem jej i wypowiedzą nam wojnę😕 Historia niestety się powtarza, obca agentura mająca wpływ na polityków, ich rękami doprowadzi do kolejnej hekatomby. Najsmutniejsze jest to, że prowokacja dronowa obnażyła słabości obronne Polski, brak natychmiastowego przeciwdziałania. Polacy nie mogą czuć się bezpieczne, tym bardziej, że nie jesteśmy w ogóle przygotowani do nowych działań na polu bitwy.
- 153 replies
-
- 16
-
-
-
Zaczęło się 29 lipca w Southport koło Liverpoolu od makabrycznej zbrodni dokonanej przez 17 letniego imigranta z Rwandy na 11 niewinnych dzieciach. W Anglikach coś pękło, dochodzi w różnych miejscach kraju do zamieszek, walk z policją oraz ataków wymierzonych w imigrantów socjalnych, których Brytyjczycy mają już dość. Premier tego kraju chce walczyć z patriotami, którzy sprzeciwiają się jego polityce zakładającej dawanie azylu imigrantom, wpuszczanie ich jeszcze więcej w granice państwa. Czy to już wojna domowa? Dobrze by było by bracia mieszkający w UK przedstawili sytuacje ze swojej perspektywy. https://x.com/TPointUK/status/1819771625979428934?t=RAP1AK6MvDaW1n_IdfjCuQ&s=19 - Islamskie gangi z maczetami atakują Brytyjczyków, Policja nic nie robi. Dodałem o 13-ej, Marek.
- 158 replies
-
- 14
-
-
-
- przebudzenie
- wojna
- (and 9 more)
-
3 grudnia ma odbyć się w Wenezueli referendum w sprawie Regionu Esequibo - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze - a dokładnie terytoria bogate w zasoby ropy naftowej. Konflikt o wyżej wymieniony region to tradycyjnie - pozostałość zawiłości kolonialnych i postkolonialnych. https://next.gazeta.pl/next/7,151003,30460045,goraco-pomiedzy-brazylia-a-wenezuela-na-granicy-stanelo-wojsko.html https://defence24.pl/geopolityka/wenezuela-chce-anektowac-czesc-gujany-brazylia-podnosi-gotowosc-sil-zbrojnych A Wenezuela ma dług wdzięczności wobec pewnego kraju..
-
Zainspirowany ankietą na plusujemy, zamieszczam i tutaj by poznać wasze opinie na ten temat. https://plusujemy.pl/news/683bfc1db2801663a80d1c09
-
Wojna szympansów Gombe, znana także jako wojna czteroletnia – krwawa, czteroletnia wojna między dwiema grupami szympansów w Parku Narodowym Potoku Gombe w Tanzanii. Została ona zarejestrowana i opisana przez brytyjską badaczkę szympansów Jane Goodall. W 1965 roku w Parku Narodowym Potoku Gombe zostało założone Centrum Badań Potoku Gombe, które prowadzi obserwacje żyjących w parku szympansów. Swoje badania w tym instytucie prowadziła Jane Goodall. Szympansy tworzyły stada terytorialne liczące do 40 członków. Jednym ze stad była Kasakela. Przywódcą tego stada był stary samiec alfa Mike. W styczniu 1970 roku został demonstracyjnie zaatakowany i pokonany przez Humpreya (w ataku pomógł mu inny szympans - Figan, który przejął pozycję samca alfa. Nowy przywódca jednak nie zbudował silnej pozycji w stadzie, tak jak poprzednik. Po tym wydarzeniu w 1971 roku, doszło do secesji grupy sześciu szympansów pod przewodnictwem Hugha i Charliego, które utworzyły południowe stado Kasakela. Ponadto do południowego stada należały samce o imionach Godi, De, Goliat i młody Sniff, oraz trzy samice z młodymi. W stadzie północnym pozostało 8 samców: Satan, Sherry, Evered, Rodolf, Jomeo, Humphrey, Mike oraz samiec alfa Figan, który przejął w kwietniu 1973 roku pozycję samca alfa po pokonaniu Humpreya. W ciągu paru miesięcy relacje między grupami szympansów się pogorszyły. Samce z północy starały się unikać samców z południa i na odwrót. Choć wyjątkiem była dwójka najstarszych samców z północny, Mike i Rodolf, którzy czasem wędrowali razem z najstarszym południowym samcem, Godim. Dwa lata po rozłamie Kasakela dla Jane Goodall stało się jasne, że stada szympansów podzieliły się na stałe. Stado północne zrezygnowało z terenów szympansów południowych i na odwrót. Badaczka przemianowała nazwę południowego stada Kasakela na stado Kahama. Neutralne stosunki między stadami trwały jeszcze rok, zanim wybuchła wojna. Pierwsza potyczka między klanami odbyła się 7 stycznia 1974 r. Grupa sześciu dorosłych samców Kasakela, w skład której wchodzili Humphrey, Figan, Jomeo, Sherry, Evered i Rodolf, oraz samica Gigi, podkradła się i zaatakowała samotnego samca Kahama o imieniu Godi, gdy ten żerował na drzewie. Godi w ostatniej chwili próbował się ratować ucieczką, ale Humphrey go złapał i wywrócił. Potem podeszła do Godiego reszta samców Kasakela i zaczęła go bić i deptać, a jeden z samców, Rodolf, pogryzł Godiego. Po 10 minutach szympanse Kasakela przerwały atak i pozostawiły ciężko poturbowanego Godiego, z wieloma ranami na twarzy, nodze i prawej stronie klatki piersiowej. Prawdopodobnie w wyniku odniesionych obrażeń zmarł, gdyż już nie był więcej razy widziany. To była pierwsza w historii obserwacja, w trakcie której dostrzeżono, jak szympans zabił innego szympansa celowo. Po śmierci Godiego następny został zabity De podczas 20 minutowego ataku 3 samców: Jomeo, Sherry’ego i Evereda, oraz samicy Gigi, która tym razem dołączyła do atakujących. Po nim śmierć poniósł Goliat pomimo tego, że przez całą wojnę przyjaźnił się z klanem Kasakela. Został on zabity przez grupę 5 samców: Figana, Fabena, Humphreya, Satana i Jomeo. Podobnie jak dwóch poprzednich samców został on mocno pobity, a potem zmarł w wyniku obrażeń. Po jego zabójstwie grupa samców zaczęła świętować, rzucając gałęziami i kamieniami oraz głośno rycząc. Następną ofiarą samców Kasakela został Hugh, a po nim Charlie. Nikt nie widział ataku na Charliego, ale lokalni rybacy donieśli badaczce, że słyszeli oni odgłosy walki. Trzy dni później pracownicy rezerwatu odnaleźli martwe ciało Charliego w pobliżu potoku Kahama. Następnie Kasakela przeprowadziła atak na starą samicę Madam Bee. Tak jak w poprzednich przypadkach została ona pobita. Po zakończeniu ataku ranna samica schowała się w gęste krzaki. Jane Godall udało się ją odnaleźć po ataku, dzięki córce szympansicy, Honey Bee. Madam Bee zmarła 4 dni po ataku. Badacze nie mieli jak jej uratować. Po jej śmierci zaginął szympans Willy Wally, który był kaleką po zachorowaniu na polio w 1966. W klanie Kahama pozostał jeden żywy samiec, Sniff. Był on przez rok jedynym szympansem stada Kahama. Początkowo badaczka miała nadzieje, że ucieknie on do innej społeczności lub zostanie znowu przyjęty przez klan Kasakela, jednak po roku od zaginięcia Williego Walliego, on także został zabity przez klan Kasakela. Po jego śmierci pozostały w stadzie Kahama dwie samice z dziećmi, które po jakimś czasie zaginęły. Po zniszczeniu klanu Kahama, ich terytorium zostało zajęte przez Kasakela, w związku z czym teren ich bytowania powiększył się z 12 do ponad 15 km². Zdobycz terytorialna nie była jednak trwała, gdyż w jej efekcie Kasakela zaczęła graniczyć ze znacznie silniejszym klanem Kalande. Szympansy Kasakela po kilku potyczkach granicznych oddały część zaanektowanego niedawno terytorium. Kiedy jednak szympansy Kasakela wróciły na północ, zaczęły być nękane przez klan Mitumba, który również przewyższał liczebnie klan Kasakela. Do 1981 terytorium szympansów Kasakela znacznie się zmniejszyło, jednak dzięki demonstracjom siły, przeprowadzonym przez czterech młodych samców Kasakela, udało się zastraszyć sąsiednie plemiona i działania wojenne ostatecznie się zakończyły. Konflikt ten zaszokował badaczkę Jane Goodall, która wcześniej uważała szympansy za o wiele łagodniejsze od ludzi. Po opisaniu tego konfliktu przez badaczkę, naukowcy początkowo jej nie uwierzyli i oskarżali ją o nadmierny antropomorfizm, inni sugerowali, że konflikt został wywołany przez sztuczne dokarmianie szympansów. Jednak późniejsze badania z użyciem mniej inwazyjnych metod potwierdziły, że szympansy w stanie naturalnym prowadzą wojny. Badanie z 2018 r. opublikowane w „American Journal of Physical Anthropology” wykazało, że wojna w Gombe była najprawdopodobniej konsekwencją walki o władzę między trzema wysokimi rangą samcami, która została zaostrzona przez niedobór płodnych samic. https://pl.wikipedia.org/wiki/Czteroletnia_wojna_szympansów_Gombe W/w zdarzenia zostały opisane w książce: https://www.taniaksiazka.pl/przez-dziurke-od-klucza-najwazniejsza-ksiazka-o-naszych-najblizszych-krewnych-jane-goodall-outlet-p-1407580.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=shopping&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=&utm_adgroup=&gad_source=1
- 21 replies
-
- 14
-
-
-
Obecnie urzędujący premier Tusk 10 stycznia 2024 roku zlikwidował Instytut Strat Wojennych. Wszelkie informacje, dokumenty na ten temat zostały skonfiskowane z tego instytutu. Wiecie co to oznacza, że reparacji wojennych za straty dla Polski jakie wyrządzili nam Niemcy w czasie drugiej wojny światowej nie będzie i zarządca Generalnej Guberni nie ma zamiaru domagać się się spłat, odszkodowań. Kolejni poplecznicy u władzy w Polsce wypełniają skrzętnie zalecenia swoich mocodawców z Berlina, Brukseli😏🤦♂️ Cała reszta w ciekawym materiale.
-
Dzisiaj już wiemy, że powstanie warszawskie to była hekatomba strat w ludziach, prowokacja obcej agentury by upuścić jeszcze więcej krwi polskiej. Straty 200 tyś. cywili i 18 tyś. walczących ochotników, żołnierzy różnych zgrupowań w 63 dni obrazuje przerażającą skalę ludobójstwa. Kto posłał te dzieci, młodych ludzi do walki z cegłami na karabiny maszynowe, cywili naraził na okrutny los, który ich spotkał? A no dowódcy tego powstania, bestie w ludzkich skórach jak Okulicki, Pełczyński, Bór- Komorowski, Chruściel ps. "Monter". Oczywiście sami decyzji nie mogli podjąć, która zapadła w Teheranie gdzie Stalin, Churchill i Roosevelt dogadali się. Dużą rolę również odegrała postać Retingera, który jeszcze w maju 1944 roku przybył do okupowanej Polski z walizką wypełnioną pieniędzmi by przekonać do rozpoczęcia powstania. Każdemu było na rękę by Polaków nie było bo wiązaliśmy Stalina, który dostał nasze tereny we władanie. Młodzi ludzie dali się podpuścić i oddali swoje życie w imię obcych interesów. Czy mamy ich potępiać? nie oni zostali oszukani i zdradzeni. Oddajmy im szacunek, pamięć za męstwo, odwagę, heroizm, którym się wykazali w tej nierównej walce. Natomiast wszystkich prowokatorów, podżegaczy i decydentów potępić w wiecznej hańbie i wysłać na śmietnik historii gdzie jest ich miejsce.
- 106 replies
-
- 24
-
-
-
-
Zaraz po wyborach, na pełnej, Niemcy każdego dnia przerzucają do Polski nielegalnych imigrantów. Polacy biorą sprawy w własne ręce, bo jak widać na służby państwowe nie można liczyć, które wypełniają wytyczne polityków, którzy z kolei są na smyczy Niemców i UE. Na zachodniej granicy pojawiły się patrole obywatelskie, tam gdzie Niemcy widzą Polaków obstawiających granicę, uciekają w popłochu i próbują w innym miejscu robić przerzut, czyli można domniemać, że praktyki służb niemieckich są nielegalne, działające na szkodę Polski i Polaków skoro złapani na gorącym uczynku uciekają jak tchórze. Przecież to jest wojna hybrydowa, robiona przez Niemców na zachodzie jak i ruskich na wschodzie w bezczelny sposób. Coś wam to przypomina? Powtórka z 1939 roku kiedy te dwa kraje od zachodu i wschodu zaatakowały Polskę, tylko wtedy było to robione w inny sposób. Polskojęzyczny rząd milczy, społeczeństwo pozostawione na pastwę losu, które samo będzie konsumować politykę migracyjną z wszystkimi tego konsekwencjami. Stop! nielegalnej imigracji. Jako Polacy nie zgadzamy się na nierobów i przestępców w naszym kraju.
- 37 replies
-
- 12
-
-
-
Co zrobiłby pan/i w przypadku ataku zbrojnego Rosji na Polskę? - 25% zostanie wolontariuszem np. w szpitalu lub organizacji pomocowej - 25% nic nie będzie robić - 18,5% wyjedzie za granicę z rodziną - 14,1% zmienię miejsce zamieszkania w Polsce na bardziej bezpieczne - 10,7% zaciągnie się na ochotnika do wojska - 6,7% nie wie co zrobi Takie są proporcje w społeczeństwie według IBRIS Jasno wynika, że nikt normalny za to kartonowe państwo nie chce walczyć. Pierwsza fraza wpisywana w google czyli wojna pokazuje podpowiedzi, gdzie wyjechać, gdzie uciekać? Nawet wujek google mądrze podpowiada. Ból tyłka natomiast mają redaktorzy w studiu, w głowie im się nie mieści dlaczego Polacy nie chcą się poświęcać w razie W. Ciekawe również info, że w tej rezerwie mile widziani przez polityków, wojskowych są ludzie w wieku 30-50 lat. Jak to powiedział "pan ekspert" w studiu, 40 latkowie już nie są potrzebni dla systemu, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa będą brani jako pierwsi do okopów. Gdzie większość 30-39 latków deklaruje wyjechać, oczywiście prowadząca przerażona😁 Podobnie było na Ukrainie, gdzie tłumaczono się rzekomym ich już przeszkoleniem wojskowym w stosunku do młodych, którzy tego przeszkolenia nie mieli. A może chodzi o to, że rządzący chcą się pozbyć tych najlepszych, świadomych, by nie mieć w przyszłości problemów, a młodym wciskać każde bzdury, które łykną🤔? Natomiast 42% urodzonych między 1997-2012 wyraża chęć walki. Czyli młokosy nie mające pojęcia o zagrożeniu jakie niesie ze sobą wojna. Młodość zawsze jest naiwna i da się podpuścić. Przypomnienie dla młodych, wojna to nie Call of duty czy medal of honor, gdzie jak coś pójdzie nie tak to zaczynasz od checkpointu. Wojna to strach, pot i łzy, krew, śmierć, przerażenie, walka o przetrwanie, niewyobrażalne zniszczenia, traumy, gdzie nie ma moralności, prawa, a ludzkie człowieczeństwo zanika. Na szczęście jak na razie politycy od prawa do lewa nie decydują się na obowiązkową służbę wojskową, bo boją się reakcji społeczeństwa. Kolejna sprawa, sami na własne życzenie obrzydzili patriotyzm społeczeństwu, które nie jest już takie mesjanistyczne i romantyczne by być mięsem armatnim. Obrona cywilna w Polsce nie istnieje, nie ma bunkrów, schronów dla większości społeczeństwa, nie ma dostępu do broni. Starym prykom pełnym buty, chamstwa, wyższości nad plebsem marzy się by wysyłać Polaków na nie swoje wojny, za nieswoje interesy. A później zdziwienie, że nikt normalny, szanujący swoje życie nie chce umierać bo tak sobie życzą rządzący. Oczywiście politycy, notable jak i ich rodziny są zwolnieni z tego obowiązku, to ty zwykły Polaku masz iść na front, nie oni😏 Na koniec przy pytaniu czy kobiety powinny iść na wojnę? redaktorka w studiu dostaje zwarcia styków i kategorycznie się nie zgadza. Jakie to znamienne i przewidywalne, istoty, które własne tyłki chcą chronić kosztem mężczyzn, a gdy słyszą, że ich coś może dotyczyć to jest niezadowolenie, natomiast już w przypadku mężczyzn nie mają obiekcji by ich wysyłać na zatracenie.
- 180 replies
-
- 29
-
-
-
Witam, Jako, że powszechnie mówi się o ryzyku wybuchnięcia dużej wojny w naszym kraju, to chciałbym poruszyć temat przydatności i nie-bycia wprost mięsem armatnim. Ryzyko śmierci zawsze jest duże, ale w okopie w roli knechta/piechoty jest największe. Poradnik "jak nie umrzeć, ale wciąż nie być balastem" - bo najgorsze co można zrobić będąc cywilem, do którego front sam przyszedł, to być balastem. Stąd pytanie - jakie umiejętności najbardziej ci się przydadzą w godzinie W? Czy dołączać się do Obrony Terytorialnej, wojska, policji? Przeanalizujmy to. Do tematyki wątku dołączam filmik Piotra Ryczka, który wiele mówi na ten temat. Dołączyłem tutaj film bez jego zgody (choć czy trzeba mieć zgodę gdy jest publicznie dostępne) i zważywszy na jego poglądy nie wiem czy chce by ten film był upubliczniony tutaj, ale jest zwyczajnie dobry i wyczerpuje ten wątek). 1. Pierwsze i najwazniejsze - umiejętność ster Wypisane poniższe podsumowanie filmu dzięki ChatGPT (Youtube Summary): Drony – umiejętności kluczowe w nowoczesnej wojnie 1. Umiejętność latania dronami (FPV / rekonesansowymi / bojowymi) Drony to dziś jedno z głównych narzędzi walki i zwiadu. Pozwalają „zabijać, a nie być zabijanym” – dają przewagę bez narażania życia. Operatorzy FPV są cenni i często nie trafiają do okopów. Nawet hobbystyczne umiejętności są dziś na wagę złota – wielu Ukraińców zaczynało od tanich Mavików. 2. Podstawy budowy i naprawy dronów Składanie dronów: silniki, ESC, FC, anteny, kamera. Lutowanie, konfiguracja kontrolerów lotu (Betaflight, iNav). Umiejętność naprawy i konserwacji – na froncie kluczowa. Autor wspomina, że niektóre jednostki wojskowe same tworzą swoje drony z pomocą cywilów. 3. Elektronika i zasilanie Zrozumienie: napięcia, amperażu, watów, typów baterii (LiPo!), zarządzania ładowaniem i bezpieczeństwem. Przydaje się nie tylko do dronów, ale też do całej infrastruktury wojennej (komunikacja, zasilanie, sensory, systemy monitoringu). 4. Programowanie i analiza danych z dronów Tworzenie aplikacji do: wykrywania tras lotów, analizowania danych z AeroScope (kiedyś z DJI), oznaczania celów. Umiejętności IT + drony = śmiercionośna kombinacja. Autor wspomina, że na Ukrainie pisano własne oprogramowanie do analizy trajektorii lotu i śledzenia wrogich jednostek. 5. Zrozumienie taktyk i zagrożeń związanych z dronami Świadomość: zasięgu, możliwości przenoszenia ładunków, typu naprowadzania (AI/autonomiczne), skutecznych metod maskowania się przed obserwacją z powietrza. Operator drona może przewidzieć, jak i gdzie wróg wykorzysta drona – i się zabezpieczyć. 6. Obrona przed dronami Autor nie mówi wprost, ale implikuje konieczność: wykrywania (np. wzrokowo, dźwiękowo), maskowania się, znajomości trajektorii podejścia FPV, unikania lokalizacji narażonych na obserwację. 7. Organizacja dostaw i obsługa logistyki dronów Nawet jeśli nie latasz – możesz być niezbędny w: przygotowywaniu sprzętu, logistycznym wspieraniu operatorów (ładowanie, transport, części), testach i integracji z innymi systemami. Umiejętności techniczne i praktyczne Pierwsza pomoc i ratownictwo medyczne Kurs KPP (kwalifikowana pierwsza pomoc), TC3 (taktyczna pomoc przedmedyczna) Umiejętność opatrywania ran, tamowania krwotoków, ewakuacji rannego, utrzymania temperatury ciała Obsługa map i orientacja w terenie Korzystanie z map offline (np. OsmAnd, MapsMe) Rozumienie azymutu, topografii, łączenia warstw map Nawigacja bez GPS Mechanika, elektryka i elektronika Naprawa pojazdów, podstawowe narzędzia (klucze, podnośnik, akumulator zapasowy) Zrozumienie obwodów, baterii, napięcia i ładowania urządzeń Obsługa przetwornic i zarządzanie energią Łączność i krótkofalarstwo Obsługa aplikacji komunikacyjnych offline (Bridgefy, Briar) Korzystanie z Mesh Static, LoRa, krótkofalówek Obsługa i świadomość zagrożeń ze strony dronów Rozpoznawanie rodzajów dronów, ich zasięgu i zastosowań Znajomość technologii FPV Survival / bushcraft Rozpalanie ognia, filtrowanie wody, podstawowe gotowanie Znajomość termiki, izolacja od podłoża, wybór śpiworów Terenowa higiena i zasady zachowania w schronieniu Języki obce (szczególnie angielski) Możliwość współpracy z aliantami, udział w szkoleniach za granicą Podstawy programowania i IT Tworzenie aplikacji do rozpoznania, komunikacji, analizy danych z frontu Umiejętności mentalne i społeczne Zdolność do adaptacji i działania w chaosie Decyzyjność pod presją, szybka reakcja, przewidywanie sytuacji Współpraca i znajomości lokalne Organizacja grup sąsiedzkich, koordynacja wolontariatu Zarządzanie stresem i paniką Odporność psychiczna, racjonalne podejście do sytuacji Zarządzanie ewakuacją Pakowanie plecaka ucieczkowego (bojlery, mapa, dokumenty, apteczka) Planowanie trasy ewakuacyjnej, znajomość infrastruktury (WKU, szpitale) Przygotowanie fizyczne Sprawność fizyczna i kondycja Minimum: pompki, podciągnięcia, bieg na 1 km Zdolność noszenia ciężaru, ucieczki pieszej Bezpieczeństwo i higiena Znajomość leków i zapasów medycznych Antybiotyki, środki przeciwbólowe, opatrunki, maści, elektrolity, leki własne (np. insulina) Higiena i zarządzanie odpadkami W warunkach oblężenia: mycie naczyń, odkażanie, zabezpieczanie jedzenia i wod Co byście do tego dodali?
-
No i wszystko jasne. Budzisz wygadał się w tv. Polskojęzyczni u władzy w razie wojny, stanu wojennego zamkną granice, przestrzeń powietrzną, drogi będą wyłączone z ruchu, obstawione posterunkami, wszystkie mosty, przeprawy, sprzedaż paliwa racjonowana. Na koniec sugeruje by Polacy wybili sobie z głowy, że gdziekolwiek się ewakuują, bo nikt ich stąd nie wypuści, że nie mają pojęcia w jakiej rzeczywistości się znajdą. Wąski w serwisie X: „Marek Budzisz przestrzega wszystkich tchórzy, którzy będą chcieli uciec przed wojną. Nie przekroczycie nawet rzeki. https://t.co/CC3dFN5bOC” / X
- 104 replies
-
- 13
-
-
-
-
-
-
- przepisy
- posterunki
- (and 11 more)
-
Temat jest naprawdę ważny, każdy z nas świadomych ludzi zaczyna rozumieć, że wszystkie dziwne ruchy związane z konfliktem na Ukrainie mogą również dotyczyć Polaków. Ukrainie brakuje poborowych, ostatnio wielki strach dekowników Ukraińskich bo mają być następni w kolejce do mielenia mięsa. Jednak wielu Polaków im współczuje i broni nie rozumiejąc, że jak nie oni to kolejnego frajera trzeba podpuścić i zachęcić do wojaczki za cudzy interes. I tym narodem mogą być Polacy bo nasi politycy za medale, poklepanie po plecach, sławę na arenie międzynarodowej, mówienie dobrze o Polsce, władzę w tym kartonowym państwie nad niewolnikami i wszelkie profity zrobią wszystko by Polacy oddawali życie za nie swój interes i nabijali kabzę koncernom, korporacjom, ludziom u władzy światowej. Wojna to reset wszystkiego, ale także wielkie zyski bo trzeba żołnierza ubrać, wyposażyć w sprzęt, nakarmić, będą ofiary to zakłady pogrzebowe, księża zarobią, będą ranni to sprzedaż leków, zabiegów wzrośnie oraz wizy u różnych specjalistów gdy jeden z drugim powróci jakimś cudem będąc kaleką fizyczną lub umysłową. Politycy w Polsce naciskani głównie przez USA, które ma z tego największy interes ale także przez Niemcy, Francję (sojusznicy😏), które własną dupę jak to bywało w historii chcą chronić kosztem Polski i Polaków mają sprawić by między innymi Polaków wrzucono w ten konflikt posyłając na pewną śmierć i gotując okrutny, straszliwy los. W naszym Polskim interesie jest NIE dla wojny, TAK dla pokoju! To nie jest nasza wojna i nie musimy w tym teatrzyku uczestniczyć bo tak chcą światowi politycy czy możni tego świata. Powiedzmy STOP! temu szaleństwu. Wiadomo, że pewne decyzje zostały już podjęte, mówi się o poświeceniu Polaków na ołtarzu wolności Europy zachodniej czy USA. Jeden z generałów wygadał się publicznie, że wojna będzie długa i krwawa, większość nie dotrwa do końca. Czy jako Polacy możemy jeszcze coś zrobić by nie dopuścić do tego Armagedonu? Jak to zawsze bywa rządzący wrzucają lub dawkują pewne informacje by sprawdzić reakcję, odzew społeczny. Jeżeli Polacy będą bierni, milczący, nie sprzeciwiający się to władza uzna to za zgodę i nie będzie już odwrotu. Dlatego wszelkie wspieranie inicjatyw takich jak robią rodacy kamraci na czele z Wojtkiem i Marcinem czy publicystami jak Ator lub innymi autorami nagrań, artykułów, forów jest jak najbardziej konieczne. Bez względu na emocje, animozje czy tych ludzi lubicie czy też nie, ważne jest by napisać samemu pod takimi znaleziskami co o tym myślicie, że się nie zgadzacie a być może wpłyniemy na tych wariatów by do tej maszynki do mielenia mięsa nas nie wrzucali. Zapoznajcie się z happeningami artystycznymi z workami na zwłoki, które nie jednemu otworzą oczy i uświadomią, że wojna to nic dobrego. Na wojnie bomby nie będą wybierać ofiar bo wszyscy równo będą ginąć. Pamiętajcie najgorszy dzień pokoju jest lepszy od najpiękniejszego dnia wojny. Na koniec chciałbym żebyście napisali czy jesteście za tym by Polacy uczestniczyli w tym cyrku czy też nie oraz uzasadnili dlaczego? Dajcie swój głos bo uwierzcie ci u władzy czytają, patrzą i nic ich tak nie wkurza jak sprzeciw społeczny oraz niechęć do wypełniania ich chorych pomysłów.
- 74 replies
-
- 15
-
-
-
-
Polskojęzyczni politycy powinni uczyć się od bardziej doświadczonych jak rozmawiać i temperować roszczeniowego, niewdzięcznego "Ukraińca". Cały świat zobaczył prawdziwe oblicze "prezydenta" Ukrainy, zapomniał tylko, że to on się prosi mocarstwa o pomoc i to on jest na gorszej pozycji, nie ma karty przetargowej, nie ma praktycznie przewagi w negocjacjach. Z USA się inaczej rozmawia, na pewno nie klękną na kolana jak polskojęzyczni w PL, którzy są bez honoru, godności. Ciekawe jakie smaczki jeszcze wypłyną, bo bez wątpienia zachowanie Zełeńskiego doprowadzi do zerwania rozmów pokojowych i to koniec jego politycznej kariery.
- 228 replies
-
- 20
-
-
-
-
- dyplomacja
- wojna
- (and 16 more)
-
Został oskarżony przez sąd partyjny składający się głównie z ludzi Mentzena i Bosaka za działanie na szkodę Konfederacji. Cóż młode wilki kolejny raz pokazały jak bardzo chcą do koryta, stanowisk, realnej władzy, której jeszcze nie mają. Wcześniej Korwin, Dziambor i kilku innych przekonało się do czego są zdolni gdy ich interes jest zagrożony.
- 28 replies
-
- 9
-
-
-
- konfederacja
- braun
- (and 10 more)
-
Wysłuchałem długiegi progrm u redaktora Igora Janke na YT, gościem był Marek Budzisz specjalista od geopolityki, głównie znawca spraw wschodnich. Czy myślicie, że naprawdę jest aż tak źle, jeśli chodzi o Polskę i jej miejsce w Europie. Czy naprawdę Polska może być "przehandlowana" za "dobrobyt" większych i silniejszych? Od bardzo dawna mieszkan na końcu świata i o Polsce wiem mało, a w zasadzie tylko tyle ile uda mi sie przecztać w internetach. Jestem głęboko przerażony tym co usłyszałem od Budzisza, wygląda to bardzo źle. Proszę, jak ktoś ma czas i ochotę, a najlepiej i wiedzę, o napisanie jakiejś opinii na temat co mówi Marek Budzisz w tym programie. Słuchałem Budzisza w innych programach i podoba mi się co mówi jeśli chodzi o sprawy międzynarodowe, ale tutaj to co mówi jest straszne i wygląda to bardzo źle, albo to ja mam mętlik w głowie. Pozdrawiam, Maliniak.
-
Rosjanki zaczęły masowo szukać w internecie sposobów wysłania mężów na wojnę - podaje portal ura.ru. Ma to związek ze zwiększeniem jednorazowych wypłat za podpisanie kontraktu. Gwałtownie wzrosła również liczba zapytań: "jak wysłać byłego do strefy specjalnej wojennej operacji". Od lipca 2023 roku takich zapytań było średnio mniej niż 200 miesięcznie w całym kraju. Jednak rok później, w lipcu i sierpniu 2024 roku, zainteresowanie wzrosło ponad 20-krotnie: średnio około pięciu tysięcy zapytań miesięcznie. W tym samym czasie wypłaty dla ochotników wzrosły średnio pięciokrotnie. 31 lipca Władimir Putin podpisał dekret o zwiększeniu federalnych jednorazowych wypłat z 195 000 do 400 000 rubli (7,5 tyś. do 15,4 tyś. zł). Kreml zarekomendował regionom wypłacanie dodatkowo co najmniej takiej samej kwoty. W rezultacie ochotnicy podpisujący kontrakt mogli otrzymać średnio od razu milion rubli, czyli ok. 38,7 tyś. zł. – oszacował portal "Ważne Historie". W październiku 2024 roku w wyszukiwarce Yandex pojawiło się również zapytanie "jak wysłać byłego na specjalną wojenną operację". Rosjanie wpisywali to 2314 razy w październiku i 2207 razy w listopadzie. W lipcu rosyjskie media podały, że władze Tatarstanu w Rosji jako pierwsze w kraju oferują pieniądze w zamian za "zrekrutowanie" swoich bliskich, przyjaciół i znajomych do wojny z Ukrainą. Obiecywały zapłacić 100 tyś. rubli za każdego rekruta. To około 5 tyś. zł. Najwyższe wynagrodzenie, sięgające 3 milionów rubli (116 tys. zł), wypłacane jest w obwodach biełgorodzkim i niżnonowogrodzkim, gdzie 2,6 miliona pochodzi z budżetów lokalnych, a 400 tysięcy z federalnego. W Moskwie suma wynosi 2,3 miliona rubli (89 tyś. zł), a w Petersburgu 2,1 miliona rubli (81,3 tyś. zł). Najniższa wypłata z budżetów regionalnych i federalnych wynosi 800 tysięcy rubli. Regiony zwiększają wynagrodzenia za wstąpienie do służby kontraktowej, aby uzupełnić szeregi armii, która – według zachodnich wywiadów – straciła na Ukrainie ponad 600 tysięcy ludzi (zabici i ranni). Analogiczna sytuacja może być w Polsce, jeżeli by doszło do konfliktu zbrojnego lub konwencjonalne władowanie Polaków w wojnę i wysłanie na front. To czego wielu mężczyzn nadal nie rozumie to to, że dla kobiet są tylko zasobem/narzędziem do zaspokojenia ich potrzeb, interesu i celów. "Jak wysłać męża na wojnę". Rosjanki szukają sposobów
- 76 replies
-
- 17
-
-
-
Niemcy nie planują wypłaty odszkodowania za straty wojenne ofiarom nazizmu podczas II wojny światowej. Chcą jednak "mówić o trudnej historii", budując Dom Polsko-Niemiecki, symbol upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej i okupacji. Premier Donald Tusk przyznał, że nie jest rozczarowany taką decyzją, podkreślając, że "nie ma takiej sumy pieniędzy, która by zrównoważyła to wszystko, co stało się w czasie II wojny światowej". Kanclerz Niemiec Olaf Scholz poinformował podczas wtorkowej konferencji, że wypłata reparacji na rzecz ofiar II wojny światowej nie jest planowana. Podkreślił, że Niemcy są świadome swojej odpowiedzialności, jednak pozycja rządu federalnego w tej kwestii się nie zmienia. Wyjaśnił, że ze stroną polską pracują nad poprawą kwestii szerzenia pamięci o historycznych wydarzeniach. - W tym roku przypada 80. rocznicy powstania warszawskiego i 85. rocznica straszliwej napaści Niemiec na Polskę. My Niemcy, podczas II wojnie światowej przysporzyliśmy Polsce niezmierzone cierpienie. Niemcy są świadome swojej wielkiej winy, swojej odpowiedzialności za miliony ofiar niemieckiej okupacji. I świadomi są też zadania, jakie z tego wynikają. Dlatego Niemcy będą starały się, aby realizować wsparcie na rzecz osób ocalałych okupację. Niemcy chcą wspierać upamiętnianie naszej wspólnej historii, dlatego w tym celu Gabinet Federalny podjął decyzję o utworzeniu w Berlinie miejsca upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej i nazistowskiej okupacji. Dom polsko-niemiecki ma być widocznym znakiem przeciwko zapomnieniu i ma być jednocześnie przestrogą na przyszłość - powiedział kanclerz. "Nie ma takiej sumy pieniędzy, która by zrównoważyła straty" Premier Donald Tusk przyznał, że "nie jest rozczarowany" propozycją ze strony Niemiec. - Nie ma takich gestów, które by usatysfakcjonowały Polki i Polaków, nie ma takiej sumy pieniędzy, która by zrównoważyła to wszystko, co stało się w czasie II wojny światowej i tutaj między nami nie ma sporu. W sensie prawnym problem reparacji został opisany w traktatach i decyzjach rządowych. Ale różne konsekwencje i różne wnioski można wyciągać tego, co tak naprawdę to oznacza. Dla mnie ważne jest, że dzisiaj usłyszałem słowa i deklaracje, które potwierdzają powszechne przekonanie w Polsce, że wymuszone historią zrzeczenie się reparacji nie zmienia faktu (...) tragicznych strat w ludziach, w majątku, terytoriach Polska poniosła wskutek napaści Niemiec na Polskę. Więc jeśli dzisiaj słyszymy, że Niemcy są gotowe do takich decyzji, które mogą zadośćuczynić tym, którzy byli bezpośrednimi ofiarami wojny, upamiętnienie (...) to są wszystko kroki i sygnały w dobrą stronę. Dodał, że wymienione przez kanclerza działania nie zdołają zadośćuczynić poniesionych przez Polskę strat. - Ja bym bardzo chciał, żeby rozmowa o naprawie krzywd, rozmowa o upamiętnieniu, (...) rozmowa o naszej współpracy militarnej, żeby to budowało dobre relacje między Polską a Niemcami, żeby to już nigdy więcej nie stało się przedmiotem wojny dyplomatycznej. "Nie zadowolą nas żadne ochłapy" Sprawa reparacji sięga jeszcze czasów poprzedniego rządu. 1 września 2022 r. zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. 3 października 2022 r. ówczesny minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną do strony niemieckiej, dotyczącą odszkodowań wojennych. Polska domaga się w niej m.in. odszkodowania za straty materialne i niematerialne w wysokości 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych i zrekompensowania szkód. 3 stycznia 2023 r. MSZ przekazało, że resort dyplomacji RFN udzielił odpowiedzi na tę notę. Według rządu RFN, sprawa reparacji i odszkodowań za straty wojenne pozostaje zamknięta, a rząd niemiecki nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie. Głos w tej sprawie zabrał poseł PiS Jacek Sasin. - Chcę wyraźnie powiedzieć, że nas nie zadowolą żadne ochłapy, żadne próby przykrycia tego tematu jakimiś drobnymi kwotami, czy drobnymi działaniami z strony rządu niemieckiego - powiedział. Podkreślił, że jest to sprawa, której Polska nie powinna odpuszczać. Wciąż żyje około 40 tys. osób, które zostały poszkodowane w czasie II wojny światowej, np. poprzez wywóz na roboty przymusowe na terenie III Rzeszy lub pobyt w obozie koncentracyjnym. Polacy, którzy byli ofiarami nazizmu, w przeszłości otrzymali już świadczenia. W latach 1992-2004 Fundacja "Polsko-Niemieckie Pojednanie" (FPNP) wypłaciła takim osobom około 732 mln zł w ramach wypłaty o charakterze pomocy humanitarnej. Ponadto fundacja ta przekazała kwotę około 3,5 mld zł od niemieckiej Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość" dla niemal pół miliona osób; wypłaty te zostały zakończone we wrześniu 2006 roku po ponad pięciu latach. Dodatkowo w latach 2001-2005 dokonano wypłat z Austriackiego Funduszu "Pojednania, Pokoju i Współpracy" na kwotę ponad 155 mln zł na rzecz ponad 22 tys. osób. W tym samym okresie około 93 mln zł wypłacono z połączonych środków własnych FPNP oraz Funduszu na Rzecz Ofiar Prześladowań Hitlerowskich. Również ze środków Funduszu Szwajcarskiego wypłacono za pośrednictwem FPNP 9 mln dolarów na rzecz ponad 23 tys. osób. Reparacjami zajęła się Rada Europy Pod koniec czerwca Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w środę raport brytyjskiego parlamentarzysty lorda Richarda Keena, który zakłada stworzenie stałego międzynarodowego mechanizmu rozwiązywania historycznych sporów dotyczących odszkodowań wojennych w celu pojednania. Propozycja obejmuje podejmowanie rozmów i mediacji na temat nierozwiązanych spraw dotyczących odszkodowań wynikających z konfliktów zbrojnych. Chodzi np. o odszkodowania za zniszczenia wojenne i łamanie praw człowieka. Asumptem do jego stworzenia był projekt wcześniejszej rezolucji w tej sprawie autorstwa byłego wiceministra spraw zagranicznych RP Arkadiusza Mularczyka. - Musi powstać obligatoryjny mechanizm - być może na wzór Komisji Weneckiej - do którego różne kraje będą mogły się zwrócić z wnioskiem o mediacje. Jego powołaniem zajmie się Komitet Rady Ministrów Rady Europy. Co ważne, brak podjęcia dialogu w ramach mechanizmu przez państwo agresora mógłby się wiązać z zawieszeniem czy wykluczeniem kraju z członkostwa w Radzie Europy - powiedział Mularczyk. Zgodnie z rezolucją, Rada Europy "ma jasną rolę do odegrania w usprawnianiu procesów pojednania i reparacji między państwami członkowskimi, w tym poprzez promowanie narzędzi mających na celu pokojowe rozwiązywanie sporów". Raport wzywa do wzmocnienia roli organizacji poprzez ustanowienie procesu mediacji. Nie będzie reparacji za straty wojenne. Premier: Nie jestem rozczarowany - Biznes w INTERIA.PL Scholz o reparacjach i wsparciu. Tusk: Nie ma takiej sumy - RMF 24 Zauważcie, że kanclerz Niemiec w swoich wypowiedziach tak jak jego poprzednicy oraz media głównego ścieku używają słowa naziści a nie Niemcy😏 I tak można w kółko by tworzyć narrację, że to nie Niemcy są oprawcami, odpowiedzialnymi za zbrodnie tylko mityczni naziści, których już nie ma🤡 Szopki ciąg dalszy, umrą ostatni świadkowie tamtych wydarzeń, Niemcy się wybielą, stworzą nową historię, że to jednak Polacy są odpowiedzialni i nikt nie zaprzeczy bo poplecznicy u władzy w Polsce są na smyczy swoich mocodawców w tym wypadku Niemców.
-
W żadne zapewnienia banderowskiej Ukrainy nie powinniśmy wierzyć, tym bardziej, że zgoda, którą wydali na ekshumacje będzie mogła być realizowana na zasadach Ukraińskich. Czyli to co opisuje poniżej Miller. Zbliżają się wybory prezydenckie w Polsce, więc Zdradek, Tuskosik i cała czereda u władzy chcą się przypodobać wyborcom obiecując to kolejny raz kiełbasę wyborczą, która nie będzie miała pokrycia w rzeczywistości. To również przekonanie naiwnych, że konflikt na Ukrainie to interes Polaków, bo jak to powiedział jaśnie panujący premier cytat. "Ukraina walczy także za nas"😏🤦♂️ Nie wiem kto jeszcze w te głupoty wierzy? Przecież każdy, świadomy człowiek dobrze wie, że tu chodzi o pilnowanie obcego interesu, realizowanie agendy globalistów i doktryn wojennych USA na nowe stulecie. Zapewne dzięgów, tanków i mięsa armatniego brakuje Ukraińcom, więc taki ruch z ich strony to kolejny raz próba władowania Polaków w wojnę pokazując, że teraz jesteśmy "braćmi", a przecież braciom się nie odmawia i pomaga. Prawie trzy lata od konfliktu i raptem zmieniają narrację, jak do tej pory nie szanowali nas, gardzili nami. Ukraina może chcieć się przypodobać Polsce bo aspirują do UE i NATO. A już wiadomo, że polski głos będzie decydujący w tym aspekcie. Jednak to tylko przedstawienie by załagodzić spory, niezadowolenie społeczne, tak naprawdę nigdy nie będzie prawdziwych ekshumacji na naszych zasadach, bo Ukraina musiała by przyznać przed całym światem, że w latach 1939-47 ich dziadkowie, ojcowie dokonali zbrodni na narodzie Polskim. A to nie dobra jest o tym mówić, bo nici Ukraińców z wszelkich interesów z zachodem.
- 32 replies
-
- 24
-
-
-
Poplecznicy okupanta u władzy w Polsce przebierają nogami by wciągnąć Polskę w konflikt zbrojny. Następnemu generałowi w historii Polski marzy się posyłanie na sztos kolejnych, młodych pokoleń ludzi. Znamy to bardzo dobrze z historii, gdzie młodzi oddawali swoje życie będąc uprzednio podpuszczeni, mamieni romantyzmem i mesjanizmem a stare pryki, idioci mówiący o honorze dożywali sędziwych lat starości na obczyźnie. Rządzący, ludzie u sterów nie cofną się przed niczym by w imię obcych interesów, apanaży, profitów, stanowisk, poklepania po pleckach na arenie międzynarodowej poświęcić znowu pokolenia Polaków. Gen. Kukuła: jesteśmy tym pokoleniem, które stanie z bronią w ręku w obronie naszego państwa | Polska Agencja Prasowa SA (pap.pl)
- 73 replies
-
- 18
-
-
-
-
Od 2024 r. obwiązuje nowy wzór karty powołania do wojska w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny. Zmiany w tym wzorze nie są duże, ale np. bardziej wyeksponowano w nim informację o karach za niestawienie się do wojska w takich sytuacjach. Zmiany w karcie nie są duże. Przede wszystkim zmniejszyła się część zwana „Pouczeniem”, a zawarta w tej części informacja o karach za niestawienie się do wojska - po otrzymaniu takiej karty - nie jest już na końcu (jak dotychczas), ale na samym początku „Pouczenia”. Jakie to kary? „Kto w czasie mobilizacji lub wojny, będąc powołany do czynnej służby wojskowej, nie zgłasza się do tej służby w określonym terminie i miejscu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 (art. 687 ustawy)” - czytamy we wzorze karty powołania. To jednak nie wszystko, bo we wzorze jest też mowa o tym, że „kto w czasie mobilizacji lub wojny w celu trwałego uchylenia się od obowiązku służby wojskowej, będąc powołany do czynnej służby wojskowej, nie zgłasza się do tej służby w określonym terminie i miejscu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 (art. 688 ust. 1 pkt 6 ustawy)”. W nowym wzorze karty powołania wyjaśnia się też, co kryje się za użytym tam słowem „natychmiast” (w odniesieniu do czasu, w którym należy zgłosić się do wojska). „Termin „NATYCHMIAST” oznacza, że osoba powołana powinna nie później niż w ciągu sześciu godzin od powzięcia informacji o ogłoszeniu mobilizacji powszechnej lub wybuchu wojny stawić się do określonego w tej karcie miejsca stawiennictwa” – brzmi zapis. Termin stawiennictwa określony np. „drugiego dnia mobilizacji do godziny 12.00” oznacza, że osoba powołana jest zobowiązana stawić się we wskazanym kolejnym dniu mobilizacji liczonym samodzielnie w stosunku do pierwszego dnia mobilizacji określonego w prawym górnym rogu pierwszej strony karty powołania. Termin stawiennictwa określony datą oznacza obowiązek stawienia się w tym dniu do wskazanej godziny. Osoba powołana do służby wojskowej pełnionej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny, stawiając się do niej w terminie i miejscu określonych w karcie powołania, zabiera ze sobą tę kartę, książeczkę wojskową, dowód osobisty, a także inne dokumenty, według uznania, które mogą mieć wpływ na przebieg jej służby. "Jest wskazane, aby osoba ta zabrała ze sobą niezbędne rzeczy osobiste (np. przybory toaletowe, przybory do pisania) oraz zapasową bieliznę i dzienną rację żywności" - czytamy w rozporządzeniu. W razie niemożności stawienia się w czasie i miejscu podanym w karcie powołania osoba powołana jest zobowiązana powiadomić dowódcę jednostki wojskowej, w której ma obowiązek się stawić o przyczynach niemożności stawienia się oraz stawić się w oznaczonym miejscu niezwłocznie po ustaniu przyczyny uniemożliwiającej stawienie się w terminie określonym w karcie powołania. Ostatnio coraz częściej w różnego rodzaju mediach, artykułach ankiety, nie wiadomo na jakiej grupie robione i czy w ogóle oddające prawdziwość takich informacji. Jednak to nie istotne, ważne jaki będzie odzew społeczeństwa, czy będzie zgoda, przyzwolenie na tego typu działania no i przy okazji oswaja się naiwny naród z ewentualnym zagrożeniem. Oczywiście jakby inaczej, najwięcej do powiedzenia w tej sprawie mają ci, których ta sprawa nie dotyczy jednak bije w ich interesy, które są zagrożone czyli politycy, kobiety, starsi ludzie. Ponad 50% Polek i Polaków odpowiedziało twierdząco (54,4 proc.), w tym 20,9 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", a 33,5 proc. "raczej tak". Odmienne zdanie ma 37,3 proc. badanych. W tym 18,6 proc. odpowiedziało "zdecydowanie nie", a 18,7 proc. - "raczej nie". 8,4 proc. Polek i Polaków wskazało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć". Zbadano również podział głosów wśród zwolenników różnych partii politycznych. Najwięcej przeciwników wprowadzenia ograniczeń jest wśród wyborców Konfederacji - 75 proc. Ponad połowa (55 proc.) elektoratu Trzeciej Drogi jest przeciwko ograniczeniom. Wprowadzenie zakazu wyjazdu dla mężczyzn w wieku poborowym w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego popiera natomiast 64 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej, 60 proc. sympatyków Nowej Lewicy i 53 proc. tych, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Także ten...🤡 Tylko 6 godzin na stawienie się w wojsku albo więzienie. MON ma plan na wypadek mobilizacji (portalsamorzadowy.pl)
- 161 replies
-
- 13
-
-
-
-
W dniu 25 maja 1948 roku w wieku 47 lat ginie w więzieniu mokotowskim przy ulicy rakowieckiej w Warszawie najodważniejszy człowiek drugiej wojny światowej, nasz bohater narodowy, rotmistrz Witold Pilecki a pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, gdzie walczył między innymi w obronie Grodna, w kampanii wrześniowej w 1939 roku w szwadronie kawalerii 19 Dywizji Piechoty Armii "Prusy", następnie w 41 Dywizji Piechoty na przedmościu rumuńskim. Pod jego dowództwem w czasie prowadzonych walk, ułani zniszczyli 7 niemieckich czołgów i 2 samoloty. Podczas okupacji niemieckiej dobrowolnie dał się zaaresztować by przedostać się do obozu zagłady jakim był Auschwitz. Trafił do niego w nocy 21 na 22 września 1940 roku i spędził tam 947 dni do momentu, gdy podczas Wielkanocy w 1943 roku brawurowo uciekł zostając przy tym ranny. Tam stworzył system piątek oparty na wzajemnej pomocy więźniom, konspiracji, zbieraniu materiałów o panujących warunkach. Trzykrotnie uniknął śmierci, która czyhała na każdym kroku. Brał udział w Powstaniu warszawskim, początkowo jako zwykły strzelec w zgrupowaniu "Warszawianka", później jako dowódca zgrupowania "Chrobry II" w rejonie ulic Towarowej, Pańskiej, Miedzianej, Żelaznej, placu Starynkiewicza - obszar ten nazwano "Reduta Witolda". Teren należał do najdłużej utrzymywanych w rękach powstańców. W latach 1944-45 po upadku powstania przebywał w niewoli niemieckiej w stalagu 344 Lamsdorf, oflagu VII A Murnau. Po wyzwoleniu obozu 8 maja 1945 roku trafił do Włoch, tam otrzymał przydział do 2 Korpusu Polskiego. Na prośbę gen. Andersa zgodził się powrócić do kraju by wypełniać cele organizacji "NIE". Był rozpracowywany przez służbę bezpieczeństwa i 8 maja 1947 roku został aresztowany. Przeszedł brutalne śledztwo. 15 marca 1948 roku został skazany na śmierć w pokazowym procesie bez publiczności, gdzie zarówno prasa jak i sędziowie, prokuratorzy, obrońca z urzędu byli stronniczy. Nie chodziło im o prawdę, rozwiązanie a pokazanie społeczeństwu polskiemu jak można zniszczyć człowieka nie ponosząc za to konsekwencji. To była również przestroga dla reszty żeby wybili sobie z głowy walkę z opresyjnym systemem PRL pod zarządem Moskwy. Prezydent Bierut nie skorzystał z prawa łaski, prawdopodobnie była to konsekwencja posiadanych informacji przez Pileckiego na temat ówczesnego premiera Cyrankiewicza, który w Auschwitz współpracował z Niemcami i pomagał posyłać ludzi na śmierć. Niewygodnego świadka komunistyczna władza musiała się pozbyć. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku o godzinie 21:30 w więzieniu mokotowskim przy ulicy Rakowieckiej. Skrępowanego Pileckiego, z trocinami w tchawicy by nie mógł krzyczeć, zawleczono do piwnic więzienia, gdzie wyrok ten wykonał kat Piotr Śmietański strzałem w tył głowy. Jego zwłoki od razu zostały załadowane na wóz i wywiezione prawdopodobnie na "Łączkę", gdzie zakopano go w niewiadomym do dziś miejscu. Tak skończył swój żywot człowiek, który całe życie pomagał innym i się narażał. Cześć i chwała bohaterowi, wieczna hańba i potępienie dla jego katów, oprawców, zabójcy.
- 27 replies
-
- 16
-
-
-
Politycy już się nie kryją ze swoimi intencjami w stosunku do Polaków. Była już mowa o wgniataniu Putina przez marszałka sejmu, podjudzanie i oswajanie nas, że to Polska racja stanu bić białego niedźwiedzia😅 Wyjazdy premiera i prezydenta do USA gdzie dostali odpowiednie wytyczne jak to wszystko rozegrać. Przemowy premiera na różnego rodzaju konferencjach mówiące, że nie chce straszyć, ale konflikt jest realny. Minister spraw zagranicznych na obchodach 25 lecia wstąpienia Polski do NATO jawnie dał do zrozumienia, że w razie czego kobiet również z kraju się nie wypuści i zostaną one także objęte poborem czy mobilizacją. Teraz minister obrony narodowej apeluje do Polaków by byli gotowi na najgorsze. Twierdzi, że największą obroną Polski jest jej społeczeństwo. Tylko pytaniem jest czy społeczeństwo chce bronić państwa z papieru, które nie działa poprawnie. Czym w ogóle Polacy mają się bronić skoro ilość broni na jednego Polaka jest prawie zerowa? Jesteśmy najbardziej rozbrojonym krajem świata, w naszym regionie jak i w Europie wyprzedzamy pod tym względem tylko Watykan😏 W co będzie uzbrojone społeczeństwo skoro imperium zła jak uważają politycy ma się nas przestraszyć? Czyli co np. sąsiadka z dołu użyje do zniszczenia drona kuchennej patelni, która odbije lecący pocisk ze strony wroga? A potem odpowie ogniem zaporowym z ekierki. Tuż za nią w szeregu armia, którą politycy się szczycą czyli trzech rządnych zemsty studentów uzbrojonych w chlebaki, tarki do sera i dwie łyżki do butów pożyczone od matki z przedpokoju😆 No faktycznie silna armia nie do przejścia🤦♂️ W Polsce przez lata pewne sprawy zostały zaniedbane i co teraz ludzie mieli by zrobić na wypadek wojny? Szybki kurs online ciosów karate, obezwładniania rękami, czy nauka robienia pancerza z kartonu i taśmy? Do tego mają wystrugać proce i wziąć zapas kamyczków by się mieć czym bronić? Z różnych stron dalej podżegacze wojenni próbują nas przyzwyczaić do myśli, że zaraz będzie się coś działo. Jak odpalisz tv to usłyszysz ze strony rządzących, że to sam powinieneś chcieć wziąć w tym udział i to już, że jest to nasz obowiązek, że trzeba. I jak myślicie dlaczego tak jest? Bo dla wszelkiego rodzaju konfliktów, władz są kapitalnym, oficjalnym pretekstem do załatwiania swoich nieoficjalnych interesów. Wielcy ludzie zarabiają wtedy kolosalne pieniądze. Poszerzają się strefy wpływów, zdobywa się nowe zasoby. A potem okazuje się, że kraje, które mówią najwięcej o utrzymaniu pokoju, same wywołują najwięcej konfliktów, ale w imię pokoju. To im się wybacza nie?😏 Ten kraj nie jest na nic gotowy, ani fizycznie ani psychicznie.
- 91 replies
-
- 28
-
-
-
-