Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'alfa'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia
  • Red Pill akademia do głównego klubu's Akademia klubu Red Pill

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 8 results

  1. Witam wszystkich bardzo serdecznie ! (Wybaczcie za chaos we wypowiedzi) Muszę po prostu to napisać i się z wami podzielić ale dziś wczesnym rankiem puściły kolejne łańcuchy, które mnie trzymały. Ostatnia warstwa białej zbroi została odłożona. Nigdy już jej nie założę! Ten świat jest niezwykle brutalny nie ma problemu. Laski chcą bycia traktowanie brutalnie to niech tak będzie. Walczyłyście mieczem to ja i w końcu po niego sięgnąłem i zaznaczam, równouprawnienie ani nic z tych rzeczy wam nie pomoże kochane panie. Trudno - programowanie działało ale 12 lat ciągłego kłucia, kajdany niewoli opadały powolutku. Kilogramy niewoli niszczyłem w kruszarce swojego serca, umysłu i duszy. Czuję się wspaniale ! Jest to moje największe zwycięstwo w życiu, koniecznie muszę ten stan utrzymać. Jeśli mam być szczery to zostały tylko ostatnie płatki zbroi ale ta ostatnia główna warstwa zdecydowanie puściła - dziękuje, w końcu bo ile można ! Mam tylko dylemat jak do końca traktować dziewczyny ale powiem wam, że jest to zajebiste uczucie i w sumie kobiety są w tym momencie na tak marginalnej pozycji, że szkoda gadać. Świat w, którym żyję powiększył się |:-) Łącznie z wielkim wkurwieniem puściły jeszcze inne łańcuchy związane z pieniędzmi, regułami społecznymi itd. Tak jak nie biegałem od półtora roku może dwóch lat tak dziś wieczorem o tej 3.00 nad ranem poszedłem pobiegać Generalnie stałem się autentycznie wilkiem w stadzie owiec, rozumiem pozycję alfy. Wcześniej uważałem, mam już wiele cech z alfy ale teraz nie tylko rozumiem to koncepcjonalnie ale i doświadczeniowo. Po prostu zasady ludzkie wywołują u mnie szyderczy śmiech. Alfa to ktoś kto sra na ludzkie zachowania przyzwoitości, po prostu bierze jakąkolwiek samice chce czy to mężatka, czy 18 letnia dziewczyna obojętnie. Nie znaczy tyle, że ja chcę to koniecznie robić tylko rozumiem doświadczalnie o co chodzi. Po prostu wspiąłem się na ten schodek, że widzę znacznie więcej. Bycie alfą to wspaniały stan, powiem wam. Nie wiem czy się on utrzyma u mnie na stałe ale to jest taka ekscytacja, że przed chwilą tańczyłem Po prostu czuję się jak lew wypuszczony z klatki to chyba najlepsze określenie, tego co odczuwam aktualnie. Bierze i ją zostawia, nie wiem dlaczego kobiety to tak podnieca ale to już mnie nie interesuje, autentycznie jakaś klapka się otwarła, czy przejrzałem iluzję. Nie potrafię tego określić w słowach ale mnie olśniło. Wczoraj byłem taki wkurzony, że nie chciałem emocjonalnie zakładać nowego tematu, więc zrobiłem to dzisiaj na spokojnie Chociaż tak do końca spokojnie to, to nie jest - na pewno będzie wiele chaosu w tym poście (wybaczcie) W tym momencie jestem jakby "po narkotykach" Ileś kilo łańcuchów zeszło i one był mocno połączone ze sobą. Przed tym stanem koncepcjonalnie wiedziałem i czułem też już wiele ale powiem wam, że różnica pomiędzy zrzuceniem łańcucha numer 3 a 4 jest przeogromna ! Ostatni mój łańcuch jest na poziomie 5 ale się go boję, bo stałbym się kimś kogo się autentycznie już obawiam. Podejrzewam, że jest to ostatni najcięższy łańcuch niewoli ale boję się go tykać. Tam już nie jest lew zamknięty w klatce ale coś cholernie i bardziej niebezpiecznego niż lew. Drżę na samą myśl o tym. Tam w tych najgłębszych lochach mej istoty jest coś przepotężnego, każdy z nas może dotrzeć do tej bestii ale powiem wam, że to jest coś na co jeszcze raczej się nie porywam. Przynajmniej nie w tym momencie. Kochani, stawajcie się alfami. Jest to niesamowite uczucie wyzwolenia, po prostu... ahhh brak słów 🙂 Teraz się pobawię tym stanem ale jestem przekonany, że dojdę do lochu numer 5 ale to kurcze budzi we mnie grozę na ten moment. No nic to tyle, musiałem się tym podzielić. Mam nadzieję, że nie zanudziłem was tymi opisami i moim rozradowaniem emocjonalnym. Gdybym się mógł podzielić z wami tym stanem Pozdrawiam kochani serdecznie i dziękuje za wszelkie miłe słowa, które będą tu spływać oraz za słowa krytyki, że chyba dostałem na głowę Edit: Po przemyśleniu może jest to nawet stan nad alfowy z tego względu, że alfy myślą penisem głównie i testosteronem a u mnie wygląda to na wyjście z klatki oraz pełną kontrolę. Pisałem to wszystko z uśmiechem na ustach. Dziękuje każdemu z tego forum. Jest to mój największy sukces w życiu jak do tej pory. Mam chęć pisać blogi, uczyć się grać na instrumentach, pływać, biegać, skakać, grać, zarabiać. Po prostu brać życie pełnymi ryncoma ! Edit 2 Dla ezoteryków. Czuję bardzo wyraźnie pulsowanie czakry korony.
  2. Witam, Forum już trochę czytam, od jakiegoś czasu się też udzielam, przeczytałem bardzo wiele tematów i wiele możliwych koncepcji forum rozumiem, jednak dręczy mnie ciągle pewna myśl co do ogólnej wizji podejścia jakie promuje forum. Chciałbym tylko, żeby nikt mnie nie posądził o jakąś chęć podkopywania forumowych teorii i całych ich fundamentów (czyli ewentualnie podszywanie się feministki, itd. :D), bo nic takiego nie ma miejsca. Przechodząc jednak do meritum. Czy bezkompromisowe podejście co do kobiet faktycznie popłaca? Czy bycie całkowicie antyrycerzem na dłuższą metę popłaca? Umówmy się, szczęścia trzeba szukać oczywiście w sobie, opieranie go na kobiecie Ci go nie da, ale mówi się też 'happiness real when shared' - szczęście jest prawdziwe tylko wtedy, jeśli mamy jakąś osobę z którą je dzielimy. Chodzi o koncept taki, że ja jestem szczęśliwy ze sobą, ale jednak potrzebuję jak każdy człowiek BLISKOŚCI i oto właśnie, jeśli satysfakcja z życia człowieka szczęśliwego wewnątrz wynosi X, o tyle satysfakcja z życia takiego człowieka gdy jeszcze dodatkowo ma dobrą, wartościową partnerkę może już wynosić X+Y, gdzie Y>0. Dużo w tym prawdy jest moim zdaniem. Nikt tu nie mówi, że należy być z kobietą gdy ta daje dupy po kątach i robi laskę innemu, ale przecież nie zawsze dochodzi do rozstania w takich sytuacjach. Czasem np kobieta 'zbłądziła', z kimś sobie popisywała, z kimś może nawet lekko flirtowała. Czy kategoryczne wyrzucenie jej ze swojego życia po czymś takim gdy ma się te powiedzmy 30 lat, a kobieta poza takim zdarzeniem była do rany przyłóż jest na pewno dobrym podejściem? Panowie, umówmy się, nie młodniejemy, 30-paroletni facet z powodzeniem może znajdywać kolejne kobiety, ale ciężko mu już stworzyć tak naturalną i 'energetyczną' znajomość i związek z powiedzmy 23-letnią dziewczyną. 35 lat a 23 lata robi swoje. Czasem może być tak, że w wieku 40 lat obudzimy się, że jednak choć tamta gąska miała pewne wady, to lepszej w swoim życiu nie napotkaliśmy. Dla takiej 20-parolatki też nie będzie on spełnieniem marzeń, wbrew temu co sobie mówimy. 23-letnia dziewczyna potrzebuje jak każda kobieta mężczyzny silnego, jednak 35-letni mężczyzna nie zapewni jej tego samego wigoru, świeżości emocji, spojrzenia co np 25-28 letni facet. Takie są prawa biologii, każdy wiek ma swoje chwile jak mawiał Einstein. Czy nie jest tak, że powiedzmy facet pół na pół- silny, ale trochę jednak czasem rycerz, na dłuższą metę jest szczęśliwszy od faceta całkowicie bezkompromisowego? Dajmy nawet na to, że rozwiedzie się w wieku 40-paru lat. Ok, ale do tego wieku mógł mieć całkiem szczęśliwą rodzinę, mógł realnie czuć rodzinną idyllę. Facet samotny do tego wieku będzie czuł pustkę, niczemu się nie poświęcił, tylko czysty konsumpcjonizm, hedonizm - to nie daje szczęścia na dłuższą metę. Jeśli dodamy do tego taki koncept, że ten rozwodnik nie stracił domu ani mieszkania po rozwodzie, to w ogólnym rozrachunku, zakładając, że nagle obaj faceci umierają, rozwodnik mógł prowadzić znacznie szczęśliwsze życie. Śmiejecie się często z białych rycerzy, potem z 40-letnich facetów zapijających smutki w barze. Mówią oni jak to zmarnowała im życie ta i ta kobieta. W takim razie czemu się nie rozwiodą? Często dzieci już ich tak nie trzymają, a mimo to jakoś wolą ten 'impas' z kimś niż rozwieść się i żyć tylko dla siebie - czysty hedonizm który szczęścia nie daje. Czy byliby oni szczęśliwsi gdyby do powiedzmy 45 lat nie mieli żony, rodziny i żyli tylko swoim ja, kolejne partnerki odrzucali po każdym okazaniu braku szacunku, czyli generalnie w zgodzie z tezami forum? Podaje się też czasem statystyki, że single - faceci żyją krócej, ba, wśród samotnych 50-letnich mężczyzn z tego co pamiętam notuje się najwięcej samobójstw. Zastanawiam się nad argumentacją wielu zatwardziałych bezkompromisowych braci, jak to widzą. Jeśli chodzi o mnie, nie mam do końca jasnego zdania, sam się nad tym zastanawiam, gdyż mam 28 lat i poniekąd stoję na rozdrożu. Ja wiem, że dzisiejsze kobiety też nie są tak wierne i czyste jak dawniej, ale czy nie lepiej wybrać takową o ile zgodzi się na intercyzę (tutaj jestem bezkompromisowy) nawet narażając się na rozwód powiedzmy w wieku 40 lat, niż przeżyć całe życie jako wolny strzelec. W pewnym wieku, gdy dochodzi się do 40-tki wygląda to już trochę karykaturalnie jak taki facet próbuje mieć 20-latki. Nie przeczę, że się to nierzadko udaje, ale przecież wiemy z jakich powodów one z nami są. Nie ma nawet co liczyć na haj hormonalny z ich stron, na cokolwiek takiego - kalkulacja level hard, a gdy się jest powiedzmy 26-27 latkiem kobieta nie ma przecież pełnej kalkulacji - sama też miewa haje hormonalne, sama też na swój sposób kocha i na pewno lubi z nami seks. 20-parolatka natomiast z 40-parolatkiem z reguły nie lubi seksu i nie oszukujmy się nawet, że jest inaczej bo to brednie. Taki filozoficzny temat wypłodziłem, ciekawią mnie Wasze analizy - także tych starszych użytkowników którzy mają większe doświadczenie. Jeśli temat jest w nieodpowiednim dziale, prośba o przeniesienie.
  3. Czołem szanownej Braci, Od pewnego czasu analizuje różne kultury i w kilku miejscach przeczytałem podobne sformułowanie dot. wstawiania z kogutem. Osobiście zauważam, że im wcześniej wstaję tym więcej celów danego dnia realizuję. Ostatnie lata wyglądały tak, że się budziłem pół godziny przed wyjściem i gnałem na złamanie karku Jakie Wy macie rytmy doby i co wam pozwala zachować efektywność ? "Przemyśleniem tronowym" moim jest to, że fakt tego jak zaczynamy dzień i go kończymy ma ogromne znaczenie na resztę, rozwojowych kwestii. Sam Wielki cesarz Marek Aureliusz porównywał sen do śmierci, a przebudzenie do narodzin, dlatego uważam, że każdy szanujący siebie samiec powinien wstawać wcześnie, aby mieć drobną przewagę nad resztą społeczeństwa. Mocno do tych przemyśleń natchnęła mnie była niedoszła 🙃, pochodząca z małej miejscowości i wstajaca nawykowo o 5/6, niestety tą przewagę marnowała na oglądanie telewizji.
  4. Słowem wstępu: Z początku myślałem, że audycja będzie o tym co w tytule. Jednak zeszło na nieco poważniejszy temat i dosyć ciekawe zagadnienie. Mianowicie youtuber mówi o tym, że należy łączyć się w pary: samiec alfa + samica beta/ samiec beta + samica alfa. Niby oczywiste a jednak nie. Pewnie wielu z braci ma ten typ ogólnie mówiąc "beta". Co jest naturalnie uwarunkowane i tego nie zmieni się w żaden sposób. Ani pieniędzmi ani pozycją społeczną ani innymi sztuczkami. [Około 16 minuty jest nieco o tym jakie cechy przejawia alfa a jakie beta]. No cóż wychodzi na to, że ze mnie również jest beta. Jednak sam fakt bycia introwertykiem już przesądził o tym dawno temu. Nie interesuje mnie "mierzenie sobie chujków", rywalizacja, walka o władze i agresywne pięcie się do góry w hierarchi społecznej. Jednak do rzeczy: No właśnie co z samicą alfa? Skoro taki typ pasuje do osobowości to jak być w takim związku jeśli mimo wszystko kobieta będzie z natury chciała seksu z alfą. Z własnego doświadczenia moja pierwsza laska zdecydowanie była bardziej dominująca niż ja. Jej poprzedni faceci i jeden po mnie są jeszcze większymi betami ode mnie. Oczywiście nie, przejawiało się to w tym, ze była wulgarna czy coś. Jest niska i drobna o wyglądzie na kilka lat młodszym. Ja też młodo wyglądam ale taki szczegół. Tak teraz układam sobie wspomnienia do kupy i mnie nieco olśniło. Nie starałem się w ogóle, to ona mnie agresywnie podrywała i zaciągła w związek. Byłem wtedy popularny w pewnej społeczności - (tak to śmieszne, nawet taki outsider jak ja) Mimo to udawała nieporadną i taką "zaopiekuj się mną" - sam jej wygląd tak przemawiał. Co do niej samej, faceci lepili się do niej jak rzep do psiego ogona. Ona sama lubiła się z każdym przytulać na powitanie. Wkurzała mnie jej paczka znajomych (kilku facetów - beta, co mnie ździwiło faktycznie była to przyjaźń bez podtekstów). Mniejsza z tym, tak jak mówiłem jedynym jej alfa był pierwszy. Zrobił jej kuku (zdradził). Potem każdy kolejny to typowy beta tak jakby alfy ją nie obchodziły. Byłem chyba 5 lub 6 a miała dopiero 19/20 lat. W łóżku zazwyczaj ona inicjowała seks a ujeżdzała jak szalona. Taka lekka i drobna, wygląd anioła a w środku jakby demon. To były czasy, kiedy byłem nieco bardziej wybrzydzający i rozczeniowy, więc jej robiłem shit-testy. Myślałem, że ma słaby poziom jednak kilka lat później przekonałem się, że ona miała poziom wyjebany w kosmos. A nie zdawałem sobie z tego nawet sprawy. Wtem czas była ode mnie inteligentniejsza, bogatsza i zaradniejsza (wyrobiłem się i moim skromnym zdaniem ją obecnie prześcignąłem). No dobra może dalej jest bogatsza bo o jeden stopień wyższa klasa społeczna od mojej rodziny Miała raz taki dzień, że jak chciałem u niej pozmywać naczynia to się mega wkurwiła. Był kontekst mniej więcej taki, że podobno się na tym nie znam i źle ułożę naczynia. W ten dzień na dupę też był szlaban. Czasem to ona rzeczywiście grała tą słabszą. Co najlepsze kiedy to robiła czułem do niej coś w rodzaju pogardy i nieświadomie to wykorzystywałem. Z drugą laską też kiedy była zbyt nieporadna i zrzucałą odpowiedzialność za coś na mnie to dostawałem szału i odczuwałem taką pogardę i niechęć. Skojarzyła mi się jeszcze jedna rzecz kiedy druga laska miałą do mnie większy dystans i traktowała mnie trochę przedmiotowo (wiadomo było już, że nie będziemy razem) to się w niej zakochałem i to tak ostro. Wcześniej kiedy była mi uległa czułem do niej pogardę (w sensie co za ofiara, mógłbym mieć lepszą). Z pierwszą rozstałem się z oficjalnych powodów, że zbyt bardzo się do niej czepiam i rzekomo potrzebuje matki a nie dziewczyny (lol - ciekawe na jakiej podstawie to stwierdziła). Już widzę jakby powiedzieć do samicy, że potrzebuje ojca a nie męża. Żałuje, że kiedy się z nią rozstawałem to usunąłem całą korespondecję z nadmiaru emocji. Tak to bym miał porównanie jaki kiedyś byłem i jakie miały miejsce wydarzenia w związku. Niestety mam wielką dziurę w pamięci z tamtego okresu i prawie nic nie pamiętam a było to zaledwie kilka lat temu. Być może to przez to, że tak dużo od tego momentu rzeczy się wydarzyło. Bracia jak to oceniacie? Czy rzeczywiście bety powinni szukać samic alfa, czy mimo wszystko beta? Osobiście odpychają mnie chłopczyce i biznes women. W dodatku nie lubię imprezowych dziewczyn co mają dużo znajomych. Seks ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Pierwsza laska mi zrobiła ostry mind-fuck, ale namiętnośc była wysoka. Przy drugiej lasce emocjonalnie odżyłem i czułem się stabilnie jednak dopiero jak mnie traktowała lekko z góry to poczułem do niej szacunek.
  5. No dobrze, prawie się spłukałem finansowo, a trzeba podatki zapłacić i pomyśleć o dobrym motocyklu. Najszybszy hajs, to zrobić porządne nagrania synchronizujące fale mózgowe z mocnymi sugestiami - jest to jednak dla mnie niesamowite wręcz wyzwanie, które mnie bardzo stresuje. Prosiłbym was o opinię, jakie nagranie byście najbardziej chcieli: 1. Przyjemne rzucanie palenia 2. Zrzucam kilogramy z przyjemnością (sam chętnie posłucham :>) 3. Samoocena, czyli myśl o sobie sprawia mi wielką przyjemność 4. Poczucie winy 5. Kontakt z Boskością tu i teraz 6. Odporność na krytykę 7. "Charakterniak" czyli czuję się wśród silniejszych mężczyzn pewnie i męsko a nie jak śmieć 8. Pewność siebie wobec Pań, także w sytuacji łóżkowej 9. Przestaję pić alkohol i świetnie się bawię bez niego
  6. Cześć Bracia, Wczoraj podczas rozmowy z kolegą o samochodach stwierdziłem,że ma kompletnie dwie lewe a uważa się za mechaniora Janusza...Po tej rozmowie pomyślałem sobie że ciekawym tematem na forum może być, takie samcze ABC.Co powinniśmy umieć byśmy mogli czuć się Alfa/Beta-Samcami.Umiejętności te możemy podzielić na pewno na twarde (zmiana koła w aucie) i miękkie (uwiedzenie niezłej samicy )
  7. Chyba kiedyś ktoś napisał o tym ale wkurwia mnie " imprezowy despotyzm tyrania ", kiedy ktoś mówi ci co masz pić ! Impreza u kolegi pierwsza i ostatnia chyba jakieś święto ON jego rodzina,narzeczona i kilku gości . Przyjechałem w dobrym nastroju z własnymi trunkami (wiedziałem że u niego tylko wódkę pija) .Na pytanie czego się napijesz w domyśle (wódka czy herbata ;P) grzecznie odpowiedziałem że wódki nie mogę pić ..oczywiście "Janusze" i "Andrzeje" docinki śmiechy chichy rechot .. przywiozłem kilka trunków i napiję się któregoś z ich (oczywiście zachęciłem gości żeby się częstowali , nie jestem samolubem wyłożyłem je na stół) . Szef ojciec kolegi władczym tonem nakazał z góry że będziemy pili wódkę i ktoś zajebał moje alko ze stołu schowali do lodówki. Fota taka była moja reakcja kieliszek w dół i ojciec kumpla prawie eksplodował ze złości że ktoś go nie posłuchał ,niekończące się przekonywania do wypicia "jednego" , Ojciec kolegi tyran co chwila próbował mnie w jakiś sposób podebrać czy obrazić , gdzie mieszkam,co robię,ile kasy zarabiam, i takie tam. szukał furtki Najgorsze było to że wcześniej z kumplem wypiłem piwko na mieście , do tego zrobiła się noc i śnieżyca. Uwieziony na krańcu świata... Dlaczego "Janusze" nie mogą się wyluzować niech każdy chla co chce... Najlepsze są dyskusje przy stole trwa jakaś ciekawa rozmowa i nagle jeden wstaje "dobra teraz pijemy" przerywa dyskusje, często już niema wznowienia wątku ;P . Przy picu wina,whisky,miodu, czy innych trunków niema takiego problemu ,ktoś gada czasem wypije łyk, rozmawia dalej jest cały czas impreza atmosfera.
  8. Chcę kupić taką muzę, najlepiej ok. 15 minut żeby trwała - jakaś gitarka, ciepłe brzmienia. Trzeba też fachowca, co podłoży mój głos i zajmie się tym tak, by wszystko grało. Gdzie tego szukać, jak działać? Nagrania które chcę zrobić, to na pewno samoocena, wybaczanie i kilka innych, ważnych tematów. Nagrania audio służą do praktycznych ćwiczeń, więc są mega skuteczne - znacznie mocniejsze niż moje książki. Będzie to wymagać ode mnie masę pracy, ale zobaczę, może podołam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.