Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'kobieta'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 192 results

  1. No i co chlopaki , kobiety tez kochaja na zaboj . 😎
  2. Niejednokrotnie zetknąłem się z dziwactwami/ perwersjami naszych delikatnych niczym kwiatek pań. Wy zapewne też, przy niektórych akcjach 50 twarzy to romansidło dla nastolatki. Upodobania naszych pań bywają dość dziwne Więc zaczynam: 1 ) Pani Monika - oficer straży granicznej, domagała się żeby jej przyjebać i to tak konkretnie, podniecało ją bicie pięścią w brzuch i okładanie pałką po udach, lubiła też bicie po twarzy - mocne policzkowania, ale na ten luksus ze względów wizerunkowych mogła pozwolić sobie jedynie w okresie urlopowym ...... 2 ) Pani Marta - zawód nieznany, zawsze przy łóżku stawiała talerzyk ze świeżo siekaną cebulą i chciała, żeby podczas seksu rzucać na jej nagie ciało plasterki, bardzo nieprzyjemna perwersja z wielu względów ...... 3 ) Pani Ania - korposzczurzyca - kręciło ją podtapianie w sedesie (tzw. spłuczka) podczas kopulacji na pieska ......
  3. Witam od @SzatanKrieger coś dla naszych forumowych Pań, specjalnie dla was rady przetłumaczone przeze mnie od pewnego uwodziciela. Uznałem je za wartościowe więc się nimi dzielę, zgadzam się z nimi więc o to je macie Jeśli uważacie je za pomocne to pomódlcie się do Allaha w sprawie szatana Kobieta powoli zaczyna tracić wygląd po 25 roku życia, nikt wam o tym nie powie, szczególnie inne kobiety. Feminizm nie zrobił nic oprócz okłamywania was cały czas szczególnie 3 fala, okłamano was, wasze matki i wasze babcie. Feministki mówią wam by wpierw postawić na karierę lecz pozwólcie mi powiedzieć pewien sekret, możecie pracować aż do 65 roku życia ale nie możesz mieć dzieci mając 65 lat. "Mając 30 lat będę stabilna finansowo i zacznę się umawiać" jednak problem w tym jest taki, że gdy uderzysz w 30-stkę Twoja wartość seksualna zaczyna spadać, bo wartość seksualna kobiety jest mocno jeśli nie - całkowicie powiązana z wyglądem, czy fizycznością. Nie jest mi to miło mówić ale tak jest. Gdy zaczynasz z kimś się umawiać i macie już jakąś relacje, wygląd nie jest aż takim mocnym kryterium natomiast by zwabić faceta a najlepiej takiego wysokiej jakości, musisz wyglądać tak jakby wysokiej jakości mężczyzna chciał. Czyli: Młoda, piękna, szczupła, nie chodzi o to byś była modelką ale byś nie miała nadprogramowych zbyt wielu kilogramów. Ogarnij odpowiednią dietę, nie jedz cukrów szczególnie wieczorami. Gdy inna kobieta mówi, że wyglądasz pięknie mając 150 kilo zwyczajnie kłamie, bo jesteś jej bezpośrednią rywalką. Kobiety sabotażują siebie cały czas, nawet najlepsze przyjaciółki sobie to potrafią robić. Na zasadzie "Kasia nawet nie zauważyłam, że przytyłaś 25 kilo, wyglądasz olśniewająco, o mój boże". Mając 30 lat powoli stajesz poza sceną topowych kobiet bo zaczynają wchodzić na nie dziewczyny świeże 20-stki, uważaj by zejść ze sceny nie pokonaną. Przepraszam jeśli to brzmi niezbyt politycznie poprawnie ale tak niestety jest. Decyzje z mężczyznami z, którymi się spotykasz będą rzutować na całe Twoje życie. Mogą sprawić, że będziesz bardzo szczęśliwą lub spędzającą samotnie wieczory kobiety czującą, że przegrałaś. Mężczyzna nie chce zużytego samochodu tylko nówkę ze salonu, ewentualnie po jednym czy dwóch "właścicielach"nikt nie lubi jeździć zajechanym autem. Jeśli masz chłopaka i go kochasz, słuchaj siebie umysłu, serca, duszy, intuicji wszystkiego czy by się nadał na mężczyznę Twoich dzieci i partnera na całe życie. Jeśli jest dobrym facetem to nie truj mu głowy, nie szukaj powodów do sprzeczki czy kłótki o byle co i nie denerwuj się jeśli nie jest dupkiem dla Ciebie bo kobiety uwielbiają dupków i fiutów (niestety) Mężczyźni wysokiej jakości nie będą symulować takich zachowań, chcesz fajnego faceta, który nie będzie nagle znikał czy cię ignorował. Kobiety we wieku 20 lat mają takich facetów do wyboru ale ich odsuwają od siebie wybierając bad boyów (sam byłem jednym z nich , który by czekał ) Zawsze gdy byłbym w domu dla nich kobiety tego gówna nie doceniały, wolały iść za chadami, krótkotrwała przyjemność/ zamiast relacji długoterminowej. Jeśli masz takiego mężczyznę i jesteś dobrą kobietą traktuj ich w porządku, nie truj, postaraj się by ten związek działał i zobacz jak daleko możecie razem w tym związku być, postarajcie się być dla siebie najlepszymi dla siebie na ile to możliwe. Jeśli chcecie zgarnąć najlepsze paczki chipsów przed zamknięciem imprezy to dobrze by było posłuchać tych rad przed uderzeniem w 30-stkę, byście nie zostały ściągnięte ze sceny bez swojego mężczyzny. Kobiety, które są po 30 i zachowują się jak 21 latki nie są atrakcyjne dla wysokiej jakości mężczyzn. Jest to smutne i żałosne, dlatego "zamknijcie na kłódkę" mężczyzn przed 30 stką. Kobiety, 30, 40 i 50 lat, które rywalizują z 21 latkami nie dosyć, że robią to, to jeszcze są na telefonach i na tinderach, mazgając paluchem na lewo i prawo przy wyborze faceta. Nie mogą znaleźć faceta bo nie zamknęły jednego we wieku 20 paru lat, kiedy miały największe możliwości oraz kiedy są na szczycie swojej atrakcyjności seksualnej. Jeśli jesteś kobietą poniżej 25 roku życia to Twoja wartość seksualna jest na najwyższym poziomie jaki będziesz miała w życiu. Nikt Ci tego nie powie, lepiej nie będzie jest to najlepszy czas by złapać swoją paczkę "chipsów". Jeśli jesteś śliczną dziewczyną wysokiej jakości faceci podbijają do Ciebie cały czas, nie musisz być nawet wielką pięknością by znaleść naprawdę fajnego faceta. Jeśli jesteś nawet 6 czy 7 z wyglądu nadal masz szansę na najwyżej jakości samca bez większego problemu. Lecz jeśli będziesz robić to co feministki wam każą czyli najpierw kariera a potem dzieci i mężczyzna to tracisz procentowo szanse na znalezienie wysokiej jakości samca. Z każdym rokiem powyżej 25 roku życia tracisz swoją atrakcyjność a tym samym szansę na znalezienie swojego @Bonzo bo nie będziesz bardzo możliwe, mogła przyciągnąć wysokiej jakości samca gdy lata będą leciały (zadanie będzie znacznie bardziej utrudnione) Faceci są głupi, bo nawet jak masz atrakcyjnego faceta gdy jest młody to i tak najprawdopodobniej z Tobą zostanie nawet jak się zestarzejesz lecz musi być zbudowana pewna wspólna podstawa, głęboka więź, której facetowi nie będzie się opłacało porzucać. Generalnie jesteśmy naiwniakami i będziemy z wami nawet jak przytyjecie dodatkowe 60 kilo. Nie słuchaj feministek i swoich koleżanek, które próbują sabotażować Twój związek i wbijać w poczucie winy, gadać o nim źle np "ooo on na mnie patrzał jak Ty nie widziałaś, mówię Ci to zły facet!". Niestety wiele kobiet słucha tych idiotycznych rad a potem zostają samotnymi matkami z dwójką dzieci i, każdym innym ojcem - nie chcesz tak skończyć. Największy alaram jest wtedy gdy kobieta jest po 30-stce jest również gorąca i sama, wtedy jest coś mocno nie tak. Jeśli jako 30 stka+ jest gorąca to jako 20 byłaś tym bardziej, uderzali do Ciebie wszyscy, chady, gwiazdy, obcokrajowcy, sportowcy - cokolwiek. Świadomy mężczyzna wie, że coś jest nie tak i należy uciekać lub mega uważać, ponieważ są uszkodzone. Dlaczego Ci faceci nie mogli jej "zaobrączkować" jaki jest haczyk? Szybko facet zrozumie gdzie jest haczyk jeśli się z wami zacznie umawiać Kobiety, które będą hejtować tą wiedzę to najprawdopodobniej są to zazdrośnice czy mające inne skrzywienia. Jeśli macie jakieś cenne rady to zapraszam do dzielenia się. Jest to temat rad dla kobiet, wszelkie gówniane pyskówki w moją stronę będą szczególnie ze strony facetów, którzy mają do mnie jakieś swoje żale reportowanie do moderacji z prośbą o usunięcie. Ten temat ma służyć kobietom, jak macie cenne rady to proszę o umieszczenie ich tutaj jeśli, nie to prośba o zamilknięcie i sam lajk wystarczy. Pragnąłbym by ten temat był czytelny. Pozdrawiam serdecznie i korzystajcie kobitki.
  4. Pytanie do pań i panów. Takie coś mnie naszło: Wyobraźmy sobie sytuację, że spotykacie siebie (ale płeć przeciwną) praktycznie identyczną osobę z drobnymi różnicami, macie podobne historie, podobne ryje, podobne charaktery, podobne związki lub ich brak - obojętne, po prostu jesteście niczym te legendarne połówki jabłka. Lecz w czym szkopuł? Czy Ty drogi bracie wiedząc, że ta osoba jest w 100% Tobą, tylko w kobiecym ciele, czy wiedziałbyś że mógłbyś być sobą dajmy na to i jako facet okazać słabości, bo byłbyś zrozumianym przez drugą "połówkę" czy może mimo, że wiedziałbyś, że Ty to Ty ale koniec końców i tak trzymałbyś ramę, robił tak jak należy by swoista "rama" była cały czas aktywna i by kobieca Ty, nie była zawiedziona Tobą? Innymi słowy czy mógłbyś w pełni sobą przy Takiej kobiecie, czy jednak koniec końców trzymałbyś ramę, manipulował i robił wszystko by "Ty" ale w kobiecej części miała "faceta z krwi i kości" - legendarnego supermana, bez kryptonitu? To samo dotyczy się kobiet, czy gdybyście wiedziały, że ten facet to Wy, czy nadal byście stosowały techniki psychomanipulacji, wrzasków, płaczu by osiągnąć swoje cele i by ten "facet-ja" nie odszedł od was? Czy ukazałybyście się bez makijażów i nie wiadomo jakich ceregieli? Jest to wbrew pozorom ciekawa zagwozdka według mnie. Zastanówcie się i odpiszcie jak Wy to widzicie. Liczę na ciekawe i przemyślane wypowiedzi. Pozdrawiam.
  5. Witam szatan w potrzebie Dla niewiedzących czym to jest: Shit test to sprawdzenie w dużym skrócie czy jesteś silnym samcem i czy te gierki słowne kobiet na Ciebie działają i czy jesteś w stanie je przejść, by w późniejszym etapie ku chwale ojczyzny dostać się do wrót "rozkoszy". Co jakiś czas kobieta Cię testuje czy jesteś silny czy słaby i czy te testy sprawią, że zostaniesz wytrącony z równowagi, no i ja bez bicia mam z tym problem. Nie chodzi o to, że jestem wytrącony z równowagi (choć jestem bo jak nie być) to są nie raz tak głupie teksty, że człowiek nie wie co odpowiedzieć, czy pocisnąć, czy usiąść i się rozpłakać, czy wstać i iść do domu a może wziąć pistolet i sobie strzelić w głowię. Ja bym to przyrównał do dajmy na to sytuacji, gdzie ktoś ewidentnie wie, że np nie lubisz pączków i Ci je przynosi i Ty masz mu odpowiedź i pokazać, że Cię to nie ruszyło. Były podobne tematy ale szczerze mówiąc nie znalazłem jakiegoś konkretnego, a mianowicie: Zawsze ale to od zawsze shit testy sprawiały, że ping wskakiwał mi na 999+, powstawały lagi w przepływie internetu w mózgu, świat się zatrzymywał, coś przestawało mi kontaktować w mózgu gdy kobieta robiła mi shit testy, po prostu coś mi się odłącza i nie jestem w stanie poprawnie reagować choćbym bardzo chciał. Od zawsze miałem problem z ripostami i zawsze mi się pojawiała dobra tak równo godzinę po zajściu całego zdarzenia ale to kapkę za późno o te 59 min i 55 sekund w mojej ocenie ale ten sam problem mam z shit testami, jest to dla mnie to identyko. Jako że staram się te słabości zdemontować to proszę was o radę. Tutaj opiszę co sugeruje nasz Marek i jego historyjkę. Opowiadał on kiedyś w jednej z audycji jak kopulował z kobietą i ona mówi mu, że "ona brzydzi się kobiet, która zdradzają mężów" a sama zdradzała będąc mężatką. Marek to bardzo zabawnie ujął, że leżał tam kopulował ale wiedział, że pojawia się jakby otchłań, że jego mózg jest za mały by ogarnąć to co się właśnie wydarzało, że odczuwa jakby musiał zrozumieć wszechświat a to jest tak wielkie, że jest nie do ogarnięcia no i cholera mam identyczny problem. Mi się po prostu głowa wyłącza przy tych zjebanych testach, których szczerze nienawidzę, nie dosyć że całe życie pod górkę, skończyłeś szkołę to jeszcze na wyrywki trzeba odpowiadać lasce jak na egzaminie gdy wyciągnie rewolwer z gaci i zacznie strzelać testami (ogólnie myślę, czy samemu ich nie zacząć używać tylko ja tak nie umiem podstępnie ze zaskoczenia ni z dupy i pietruchy wjechać z jakimś gównem na przykład no nie wiem "Wiesz co ja się nie spotykam z kobietami, które mają małe piersi) A Kasia lagi i myśli, przecież cholera ja mam małe piersi! - a ja mam sobie obserwować reakcję?, pierdolnąć jeszcze ze 3 takie i jak nie zda ich to rozumiem, że nie nadaje się na kobietę (idąc ich tokiem rozumowania)? Przecież to jest taki cyrk, że szkoda gadać, no do cholery skoro się z Tobą spotykam to chyba akceptuję, że nie masz zderzaków wielkich jak arbuzy) to chyba logiczne co nie? Oczywiście to jest naturalna metoda selekcji facetów przez kobiety ja to wiem! Muszą sobie poradzić bo są 3x mniejsze itd, itp, więc kłamią i manipulują i sprawdzają w tych swoich pokrętnych sposobach. Problem jest w tym, że kobieta wycofuje pożądanie jak nie zdasz odpowiednio tego gówna bo w jej gadzim mózgu zachodzi reakcja, że nie masz "siły" by odbić te ten cały shit test, to samo gdy jesteś uprzejmy to według jej skomplikowanych obliczeń wynika, że masz spadać na drzewo: Tu filmik Marka przesłuchajcie, on radzi odpalić pełną artylerię a czy WY macie jakieś sposoby, techniki na obejście tego szamba? Gdy kobieta wam mówi jakieś zjebane na maksa testy typu: - spotykam się z mężczyznami od pewnego wzrostu, jesteś za niski, za wysoki, za stary, za młody, za biedny za bogaty, jak jesteś z tego i tego znaku zodiaku to nie możemy się spotykać, jak masz stopy rozmiar powyżej 44 to jesteś za duży dla mnie, czy wyglądam ładnie, a co byś zrobił gdyby Dlatego pytam: Jak odpowiednio reagować na przemoc słowną kobiet? - jak Wy sobie z tym radzicie? I długo letnich związkach i tych wczesnych oraz przede wszystkim na etapie randkowania, bo ja wam powiem, że gdy takie coś słyszę to choćby dziewczyna była nie wiem jak super to po prostu chce mi się iść do domu, wiem że te teksty można wyolbrzymiać, no ale naprawdę to jedyne wyjście? A może Marek ma rację, trzeba gnój zrobić jak cholera, chyba nie ma na to odpowiedniej odpowiedzi, a może milczenia użyć? Polecam odsłuchać, wystarczy kliknąć jest ustawione od odpowiedniej minuty: Jestem ciekaw jak wy sobie radzicie z tą przemocną psychiczną kobiet albo nie radzicie Pozdrawiam.
  6. Panowie, jakie macie uwagi na ten temat? https://kobieta.wp.pl/kobieta-w-bikini-co-nie-podoba-sie-mezczyznom-5983123987592321g/2
  7. Bracia, Chyba już rozumiecie, że forum to airbag w trakcie "dzwona", rozstania czy rozwodu, i w wielu innych sytuacjach. Wchodzi tu wiele osób - także ze świata mediów, znanych i wpływowych. Gdy piszecie na kobietę "locha", dajecie paliwo naszym wrogom, wzmacniacie ich - od tej pory mogą pisać o nas, że nazywamy kobiety jak świnie. A przecież nasze forum służy wzmacnianiu mężczyzn, a nie do sztuki nienawiści do kobiet, co uważam za porażkę i upadek. Tak nie może dalej być. Musicie zrozumieć, że musimy dbać o image, o to jak nas spostrzegają - bo kilka postów o "lochach", i nasze forum będzie zaklasyfikowane jako miejsce dla frustratów, szaleńców i debili. Nie możemy na to pozwolić. Nasze doświadczenia, opinie - mają trafić do całej Polski. Musimy więc dbać o image, o to jak o nas piszą. Apeluję więc i proszę was o to, by na kobiety pisać tylko i wyłącznie "Panie" - a nie lochy, loszki i inne pogardliwe wyrażenia. Dbajmy o image, elegancję, szyk i styl. No chyba że zależy wam na umieszczeniu naszego forum w kategorii frustratów i głupków.... Mądrzy zrozumieją natychmiast o co chodzi.
  8. Powiedzcie mi jak mogłem być takim idiotą i wieku 27 lat (rok temu) związać się z kobietą z trójką dzieci? Podobno jestem przystojny, ale ja siebie uważam za przeciętnego gościa, a mimo to, że znam już trochę to forum dałem się wpakować w taki układ. Na piękne słówka i rzekomo "wyjątkowe" połączenie? Bardzo nad tym ubolewam, gdyż teraz nie potrafię mimo wszystko z nią zakończyć znajomość. Bardzo się od niej uzalezniłem. Posłuchałem ostatnio starych audycji pana Marka i dostrzegam co by się mogło dziać w tej relacji za kilka lat... a kiedy Myszka rzeczywiście może manipulować. Najlepsze jest to, że cały czas wierzę że to dobra dziewczyna, gdyż nie raz robiła dla mnie wiele różnych rzeczy, czy kupowała, ale wiem że to była zanęta na atrakcyjnego dla niej samca. Chciałem dać wątek do Ściany hańby, ale się nie da.
  9. Nawet nie będę tego tytułu komentował. https://kobieta.wp.pl/gwalt-na-mezczyznie-prof-zbigniew-izdebski-czesto-sprawczynie-sadza-ze-to-forma-zabawy-6453492638545537a
  10. Temat płaczu i wzbudzania poczucia winy u mężczyzny za płacz jego partnerki pojawiał się bardzo często. Tutaj ciekawy artykuł z psychologicznego fanpage'a "Evolutio - Psychoterapia Przez Ciało" - pogrubiłem ważne według mnie fragmenty: DLACZEGO PŁACZ JEST TAK ZAGRAŻAJĄCY? Płacz jest najpełniejszym aktem uznania i wyrażenia swojego bólu, bezsilności czy szczęścia. Jest równocześnie żywym świadectwem naszego człowieczeństwa, naszej kruchości i podatności na zranienie, jak i potężnej SIŁY NAPRAWCZEJ, która pozwala uczuciom osiąść, a układowi nerwowo- mięśniowemu przywrócić tonus spoczynkowy. Płacz jest żywy, dotknie w nas tego, co zamarło, znieruchomiało, czy zesztywniało. „Każe” to odczuć, uznać i jeśli jesteśmy W ZGODZIE ZE SOBĄ PŁACZĄCYM: zapłakać. Jeśli nie: łykniemy, zepchniemy do środka i przykryjemy napięciem. Pozwolić sobie płakać, to uznać swoje uczucia i zgodzić się na ich przepływ. To stanąć otwarcie i odważnie wobec tego, co we mnie. To otoczyć się czułym ramieniem własnego zrozumienia i troski. To DAĆ SOBIE MIŁOŚĆ, gdy właśnie jej zabrakło. Możliwość płaczu jest tak silnie blokowana nie tylko dlatego, że skojarzona jest ze wstydem, czy słabością. Płacz jest wstrzymywany, bo łączy nas z nami samymi w pełni. A objąć pełnię, to OBJĄĆ CIENIE, KRZYWDY I WSTYDY. To objąć i KATA, i OFIARĘ. Objąć siebie. Dlatego tak ważne jest, by obejmować dzieci, kiedy płaczą. By ich szlochające, rozedrgane ciałka miały doświadczenie oparcia w przyjmujących, bezpiecznych ramionach. „JAK TU ZROBIĆ, BY SIĘ NIE ROZPŁAKAĆ”- podstępne obrony W trakcie prowadzenia grup ćwiczeniowych obserwuje stale pojawiającą się potrzebę rozmawiania o płaczu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie oczekiwanie, że porozmawianie o płaczu przyniesie taki sam rezultat, jak popłakanie. W mniejszym stopniu potrzeba „omawiania” dotyczy również innych uczuć, ale płacz jest tym stanem, któremu towarzyszy największa chęć rozmawiania, a nie doświadczania. O ile złość budzi wyjściowo dużo oporu, to w trakcie praktyki, obawy topnieją, pojawia się przepływ i możliwość swobodnego wyrażania. Po zakończonym ćwiczeniu pozostaje żywa chęć, by wrócić do tego doświadczenia. Z płaczem jest zupełnie inaczej. Opór wyjściowy jest wysoki i utrzymuje się często przez większość praktyki, skutecznie hamując falę przepływających uczuć. Kiedy człowiek pozwolił sobie zapłakać i popłakać, nawet czując się potem dobrze, nie oznacza to wcale, że przy kolejnej możliwości będzie chciał wrócić do tego doświadczenia. Płacz jest chroniony wysoko zorganizowanym zasiekami, których zwykle nie mamy w kontakcie. Co więcej myślimy, że one są naturalne i niezbędne. Mam tu na myśli: • zaciskanie ust • przełykanie śliny • wciskanie palców w kąciki oczu • nie oddychanie • przepraszanie otoczenia • zezłoszczenie się na siebie • tłumaczenie się • ocenianie się • i całe spektrum uruchamianych przekonań. Te wszystkie sposoby służą jednemu: nie rozpłakać się. I wcale nie chodzi tu o niesprzyjające okoliczności, jak przebywanie akurat w pracy czy w metrze. Stwierdzenia: „nie płaczę od lat”, czy „nie płaczę od dzieciństwa” są powszechne. Często tym zdaniom towarzyszy duma i poczucie dobrze wykonanego zadania. Z czasem pojawia się niejasne poczucie straty. Bywa, że stajemy się umęczeni własną kontrolą i ograniczeniami z niej płynącymi. Zwykle też dość dokładnie pamiętamy moment decyzji, kiedy postanawiamy więcej nie płakać. I można by pomyśleć: „no i co z tego? Płacz nie jest nikomu potrzebny”. Tylko, że prawda jest zupełnie inna… Każde uczucie ma swój kanał ekspresji. Płacz jest głównym kanałem dla smutku. A smucenie się bez płakania (zwłaszcza długoterminowe) staje się procesem tłumienia, prowadzącym do rozpaczy i beznadziei. Smutek to uczucie, które WYMAGA CZUCIA. Mam wrażenie, że smutek, co raz częściej jest omawiany, a nie przeżywany. Stał się permanentnym stanem, obciążającym nas, posępnym i martwym. A smutek tak jak i każde inne uczucie, ma swoją dynamikę, przepływ i bardzo ważną cechę: PRZEMIJALNOŚĆ. Tę cechę obserwujemy u dzieci. One ani nie smucą się bez końca, ani ciągle się nie złoszczą, ani nie są stale radosne. Są w przepływie uczuć, pozwalając na tą zmienność i poddając się jej. Stało się tak, że smucenie się przestało być kojarzone z płakaniem, a jeśli już płaczemy, to mamy na myśli kilka niemych łez płynących po policzkach. To jest bardzo ograniczone płakanie. Można je porównać z tym, jakby nadchodziła burza, było ciemno, szaro, błyskało, a na koniec spadło tylko kilka kropli deszczu. Świat dalej zostaje ciężki i duszny. Płacz to szloch przy którym brzuch się rusza, z gardła płynął dźwięki, łkamy, broda i ręce się trzęsą, twarz jest mokra od łez, a z nosa cieknie. Zwykle trwa 10- 15 minut (mam na myśli osoby, które regularnie pozwalają sobie płakać), przebiega falami, które nas ponownie wzbudzają, aż dochodzi do uspokojenia, wyciszenia i odpoczynku. Po płaczu oddychamy głęboko (spontanicznie, bez udziału woli), twarz jest miękka, gardło rozluźnione, całe ciało delikatnie pulsuje. Pojawia się coś, co nazwałabym wewnętrzną słodyczą: połączenie smutku, z ulgą i ukojeniem. Głowa jest przyjemnie ciężka, myśli spokojnie płyną. Można by się zastanowić, dlaczego skoro tak dobrze czujemy się po płaczu, unikamy go, jak ognia? Mam wrażenie, że o ile kontakt ze złością daje nam poczucie siły i sprawczości, to przeżywanie smutku oznacza poddanie się uczuciom, które czynią nas bezbronnymi, przypominając o naszej kruchości, o naszej podatności na zranienia i o bólu, którego doświadczyliśmy. Płacząc uznajemy swoją słabość i zależność od innych. Czujemy się odkryci. Jeśli do tego dołączymy przekazy: • i co się mażesz... • nie ma, co płakać! • tylko słabeusze płaczą... • płakanie Ci nie pomoże... • chłopaki nie płaczą! • zaraz dam Ci powód do płaczu! I doświadczenia: • kiedy w trakcie płaczu byliśmy upokorzeni, • gdy widzieliśmy innych ciągle rozpaczających, a bezmiar ich uczuć przykrywał wszystko inne, w tym nas i nasze potrzeby, • gdy byliśmy karani za płacz, • gdy nie mogliśmy zatrzymać płaczu i narażało nas to na dalsze cierpienia, • gdy płakaliśmy w samotności i nie było „do kogo płakać”. Nic dziwnego, że płacz stał się tak zagrażający. Myślę, że jest jeszcze jeden ważny powód. Przeczuwamy, że płacz może połączyć nas z głęboko skrywaną, często zaprzeczoną rozpaczą. O ile czujemy, że nad smutkiem możemy zapanować, tłumiąc go, to pozwalając sobie na głębokie zapłakanie obawiamy się, że dotkniemy rozpaczy otwierając bezdenną studnię, zalewających uczuć. Wierzymy, że kiedy je spychamy, one przestają istnieć. Niestety chroniąc się przed odczuwaniem jednych uczuć, ograniczamy możliwość przeżywania innych, również tych pozytywnych, takich jak radość czy przyjemność. Lowen mówi: „Płacz wyraża akceptację naszej ludzkiej natury…”, a to znaczy zgodę na to, że różne rzeczy nas dotykają, bolą i potrzebują być uznane i wyrażone. Pozwolenie sobie na płacz jest aktem potwierdzającym prawo do czucia i przeżywania naszych uczuć. Z jednej strony płacz zbliża nas do bolesnych uczuć, z drugiej pozwala je akceptować, a z czasem, co raz lepiej przyjmować, co z kolei wpływa na zdolność przeżywania uczuć przyjemnych. Lowen bezpośrednio łączy: na ile możesz płakać, na tyle możesz przeżywać przyjemność (w tym tą seksualną), na ile możesz się złościć, na tyle możesz czuć radość. Tłumienie uczuć nie jest operacją selektywną. Tłumiąc jedno uczucie wpływamy na inne. Limitując przeżywanie jednych uczuć, ograniczamy możliwość ekspresji innych. Kiedy spłycamy oddech i zaciskamy usta, by się nie rozpłakać, to nie tylko blokujemy kontakt ze smutkiem, ale wpływamy na całą nasza psychofizjologię: począwszy od nastroju, zakończywszy na objawach fizycznych. Tłumienie uczuć usztywnia nasze ciało. Powstaje zorganizowany pancerz mięśniowy, który przez lata traktujemy jako swoje najlepsze uposażenie. Zbroja, która kiedyś miała chronić, z czasem staje się ciężarem noszonym każdego dnia, którego sztywność ogranicza oddech, zabiera spontaniczność, a w końcu niszczy żywotność. Właśnie dlatego płacz jest tak silnie ustawiony w konflikcie do obron ego, które pamięta dlaczego powstała zbroja i przed czym miała ochronić. Ego „każe się trzymać”, pozwolenie na płacz oznacza zagrożenie dla sztywności, która kiedyś ratowała przed nadmiernym bólem. Kiedy zaczynamy płakać pojawia się szloch, przepona się porusza więc głębiej oddychamy, wydobywają się dźwięki. To wszystko sprawi, że poczujemy nasz smutek, ten z dziś, a jeśli dotąd był wypierany, również ten z kiedyś. Lowen opisuje smutek jako pierwotną utratę obiektu miłości. Coś co było źródłem szczęścia i przyjemności zostaje utracone, stąd pojawia się ból, ale równocześnie towarzyszy temu wspomnienie ciepłych, napełniających uczuć, doświadczania wzajemności, przepływu i bliskości. I tak używając tego odniesienia wyróżnia: • SMUTEK, kiedy wspomnienie dobrych uczuć przeważa nad cierpieniem • ŻAL, kiedy ból utraty przeważa nad dobrymi przeżyciami, trudno jest je mieć w kontakcie, trudno wspominać, czy tęsknić. • ROZPACZ, kiedy ból dominuje zabierając całkowicie przyjemność, nawet tą wspominaną. To uczucie, gdzie brakuje nadziej, że aktualna sytuacja może minąć, że przyjdzie coś dobrego, że pojawi się nowy „dobry obiekt”. Każdemu z tych uczuć należy się uznanie. Każde potrzebuje czasu i miejsca na wybrzmienie. Każde domaga się ekspresji. I każde potrzebuje PŁACZU. A właściwie to my potrzebujemy płakać, by pozostać żywymi, czującym, po prostu ludzkimi wobec naszych doświadczeń i historii. Marzena Barszcz Psychoterapeuta w Analizie Bioenergetycznej
  11. Witam. Kilka lat temu kupiłem mojej kobiecie pieska - jednego z tych maleńkich pupilków o rozbrajającym wyglądzie i miłym w dotyku włosie. Nie spodziewałem się jednak takiego obrotu spraw. Pies stał się pełnoprawnym członkiem rodziny z wstępem do łóżka, przytulaniem i wysławianiem go ponad słońce. Taki obrót spraw powodował stałe kłótnie, bo kiedy się temu sprzeciwiałem, kobieta denerwowała się, protestowała i obrażała; jak mogę tak źle biedaka traktować i co mi zawinił. Ja chciałem tylko, żeby pies miał swoje miejsce a człowiek swoje... Poza takimi błahymi sprzecznościami (ta była wyjątkowo wkur*iająca i przewlekła), raczej nie kłócimy się i jesteśmy zgraną parą przez 7 lat. Po 2 latach życia piesek rozchorował się jednak na bardzo typową dla takich małych ras chorobę, która doprowadziła do jego ciężkiego kalectwa. Weterynarz sugerował uśpienie, na co jednak ona długo się nie zgadzała i tak nam wegetował i męczył siebie oraz nas przez kilka miesięcy, co niosło ze sobą dodatkowy bałagan w domu i żal kiedy się na niego patrzyło, ale "kobiecie przecież biednego pisaka zabić żal..." W pewnej chwili jego tragiczny stan zmusił nas do podjęcia tego kroku. Oczywiście ja musiałem psa zawieźć do weterynarza, uśpić obciążając jeszcze tym swoje sumienie i nerwy, bo mimo przesadnego podejścia kobiety do pieska, byłem z nim przecież bardzo zżyty. Zapowiedziałem, że nie chcę słyszeć więcej o psie w domu, bo i tak ostatecznie wszystko spadło na mnie. Teraz relacje między nami nie są w głupkowaty sposób "marszczone" przez tę przesadną "miłość" do zwierzęcia. Mamy jeszcze jednego czworonoga, ale on na szczęście jest za duży do domu i bardzo dobrze mu się żyje na posesji wokół domu. Jest lepiej. Dzisiaj, po kilku miesiącach w sposób dość nachalny (histeryczny płacz i żal, jak mogę się nie zgadzać, obraza i nieodzywanie) ona znów porusza temat i chce wymusić zakup kolejnej małej "pociechy". Ja definitywnie na to zgody nie wyrażam i mamy lekki zgryz. Co Panowie na to? Ktoś zderzył się z podobnymi babskimi wizjami? Jakieś wnioski? Może Marek zechciałby zrobić na temat odchyłów naszych kobiet na temat zwierzaków audycję? PS: Nie jestem pewien, czy umieszczam tego posta we właściwej sekcji. W racie czego, proszę o korektę! Pozdrawiam!
  12. Coś mało tematów w tym dziale, więc dodam coś, co sprawdziłem w praktyce i oczym sporo pisało się już na tym forum. Myślę, że może to być jedna z pierwszym lekcji zrzucania zbroi białego rycerza. Chodzi o gniew i jego okazywanie. Przez lata mojego białorycerstwa sądziłem, że okazywanie gniewu wobec kobiety jest czymś złym i niedopuszczalnym. Gdy tylko się chociażby leciutko uniosłem czy skrzywiłem, zaraz solennie sto razy przepraszałem. Był to poważny błąd, który prowadzi kobietę do przekonania (uświadomionego lub nie), że jej facet jest cipką i nie nadaje się do prowadzenia jej przez życie. Moje szczęście polegało na tym, że zawsze lubiłem obserwować relacje damsko-męskie. Również własne. Przypadek sprawił, że kiedyś poważnie ochrzaniłem swoją kobietę, po raz pierwszy mocniej, gdy próbowała mnie wyśmiać przy moich kumplach. Efektem był oczywiście foch, ale potem... Nagły przypływ miłości i uczucia. Zaraz, pomyślałem, skąd te sprzeczne reakcje? Uświadomiłem sobie jak to działa po wysłuchaniu jednej z lekcji F. Błaszkiewicza. Otóż gniew jest to intuicja mężczyzny. Gdy kobieta cię testuje, gdy robi coś co cię mocno wkurza, gdy czujesz wtedy gniew - to go wyraź. Efekt będzie zbawienny. Oczywiście najpierw ona strzeli focha albo się popłacze. Być może nie będziecie spali razem. Ale poczekaj. Potem będzie tylko czekała aż się zbliżycie i da ci więcej gorącego uczucia w każdej sferze waszego życia. Trzeba pamiętać tylko o paru rzeczach. Po pierwsze musi to być gniew sprawiedliwy. Czyli wynikający z realnego zachowania lub sytuacji związanej z twoją kobietą. Nie może to być wyżywanie się na niej, bo dzisiaj masz zły dzień i wszystko cię wkurza. To może odnieść skutek odwrotny. Po drugie, gniew nie polega na poniżeniu kobiety jakimiś wyzwiskami czy biciu. To musi być mocno i stanowczo wyrażony twój sąd na temat danej sprawy. Po trzecie, gdy kobieta w pierwszej fazie ma focha, nie staraj się jej przepraszać. Zostaw ją. Jeśli spełniłeś pierwszy warunek i twój gniew był słuszny to nie masz za co przepraszać. A to, że zachowałeś się wobec swojej kobiety jako sędzia sprawiedliwy szybko przyniesie efekty. Bo one właśnie tego od nas oczekują. W sposób niekoniecznie świadomy oczywiście...
  13. Czy zdarzyło się Wam moi drodzy Bracia, że przez swoje gadulstwo pokazaliście dziewczynie z którą jesteście (świrujecie) te forum? Albo czy laska, sama znalazła, bądź gdzieś przypadkiem trafiła na wasze niewylogowanie? - ...i jakie skutki to Wam przyniosło?
  14. Witam, znam kobietę, która choruje na depresję, nie wiem co zrobić, jak jej pomóc? Jest w stałym kontakcie z lekarzem, bierze leki, była w szpitalu, jednak nadal nie ma postępów. Co powinienem zrobić?
  15. http://redpillersi.pl/narcystyczne-rodziny-narcystyczne-kobiety/ Kolejny tekst poświęcam rodzinom narcystycznym i przykładom narcystycznych kobiet. Wcześniej już opisywałem narcyza w związku, a teraz prześwietlimy coś co często jest bliższe, czyli rodziny. Będzie to opis na podstawie filmu Sprawa Rodzinna lub Rodzinne Tajemnice (różnie nazywano) w reżyserii Toma Fassaerta, ale też wycinków z życia Marylin Monroe. Polecam obejrzeć film, by zrozumieć o czym piszę. Zauważymy też podobieństwa narcyzów do opisywanej dziś stereotypowej kobiecości, ponieważ temat kobiet jest oddalany i na wierzchołkach negatywnych zachowań zawsze mówi się o mężczyznach. Wyważmy to i postaramy się pokazać co może powodować wzrost narcyzmu u kobiet. Nie będziemy tu opisywać stricte definicji, używać ciężkich słów diagnoz klinicznych, a pokażemy opis samego życia z narcyzami. Tekst będzie bardzo obszerny, więc zapraszam tylko cierpliwych i chcących dowiedzieć się naprawdę dużo na temat narcyzmu. Kto wie, może dzięki temu tekstowi zobaczysz cechy narcystyczne u siebie, lub w otoczeniu? A może pozwoli Ci to uniknąć umawiania się na randki z taką osobą? Jak kupujesz sprzęt, to czytasz instrukcję obsługi (czytasz, prawda?), ale gdy wchodzisz w związki i żyjesz z ludźmi, to niczego nie czytasz o nich. Chcesz być świadomy? Czytaj, jeśli chcesz uniknąć emocjonalnego piekła dla siebie lub dzieci. Narcyz wykorzystuje Ciebie do własnych celów Film Sprawa Rodzinna pokazuje jak traumy i bolączki z dzieciństwa przenosimy na dorosłe życie. Głównym problemem rodzinnym jest narcyzm w wykonaniu między innymi Marianne Hertz, czyli postaci centralnej filmu. Marianne była krytykowana przez swojego ojca za praktycznie wszystko, prócz urody, przez co rozwijała się tak naprawdę tylko w tym aspekcie jako człowiek, czyli w aspekcie powierzchownym. Marienne prawdopodobnie służyła ojcu za obiekt do dowartościowania siebie samego, który nauczył ją jedynie kapryśności i wyrażania niezadowolenia z innych. Jeśli nie jesteśmy świadomi narcyzmu, to te cechy przechodzą na pokolenie dalej. Film pokazuje jak narcystyczni ludzie starają się pokazać czy to siebie, swoje związki czy swoją rodzinę jako okazy szczęścia, gdy nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Narcyzi potrafią słowem dawać przykład jak należy się zachowywać, pouczać innych, grać swoją rolę odpowiedniej osoby w odpowiednich sytuacjach. Jednak są całkiem inni są tam gdzie opinia się dla nich nie liczy, a jakieś inne cele. Narcyzi używają władzy nad ludźmi jako własne paliwo życia. Narcyz wyżywa się na Tobie, krytykuje, wykorzystuje, posługuje się Tobą, dowartościowuje się Twoim kosztem. Narcyz ludzi traktuje instrumentalnie i jest drapieżnikiem. Narcyz często jest złośliwy i sarkastyczny, jeśli chce ukryć arogancję, ale może też być bezpośredni w swoim krytykowaniu. Narcyz wyolbrzymia i tragizuje. Zawsze chodzi o manię wielkości albo swojego powodzenia (i wymuszania dogadzania sobie), albo swojego cierpienia (i chęci dogadzania innym). Małe problemy narcyza są dużymi problemami. Duże problemy innych są małymi problemami dla narcyza, lub nie istnieją. Zwykle są lekceważone. Przykładowe narcystyczne kobiety udają kogoś kim nie są do momentu ślubu (cel), by uwieść, następnie realizują kolejne cele Twoim kosztem odkrywając bardzo powoli kim są naprawdę. Nie będziesz jednak umiał od nich odejść, ponieważ zmanipulowały Cię odczuwaniem poczucia winy, obniżyły samoocenę i wiarę w siebie. Narcystyczne kobiety podrywają Cię tylko po to, by zaspokoić swoje próżne ego i patrzą jak skamlesz o ich uwagę. Narcystyczne kobiety dają nadzieję, bo chcą poczuć nad Tobą władzę psychiczną. Chcą widzieć, że za nimi gonisz i dowartościowujesz atencją. Jesteś UŻYWANY. Narcystyczne kobiety niszczą Cię psychicznie, by na koniec relacji uznać, że to Ty je niszczyłeś i Ty się nie spisałeś. Narcystyczne kobiety nigdy nie chcą byś okazał słabość i pokazał czułe punkty, ponieważ wykorzystają je w kłótniach, które rozwiążą na własną korzyść. To samo jest z męskimi odpowiednikami narcyzów, którzy zwykle kobiety używają jako służące podlegające ich kontroli. Zmieniają ich ubiór, zabraniają spotykania z danymi znajomymi jak dzieciom itd. Narcystyczni rodzice z kolei używają np. dzieci do tego by dowartościowywały ich, czy leczyły ich niespełnione, chore ambicje. Myślą, że jeśli nikt nie okazywał im pełnoprawnego uczucia, to dzieci będą służyć im do tego. Tyle, że dzieci należy najpierw czegoś nauczyć, by móc wymagać. Narcyzi tego nie tolerują, bo jest to odpowiedzialność, której nie podejmą. Narcyz powie Ci, że nie jest idealny, ale będzie się zachowywał tak, jakbyś nie miał prawa mu zwrócić uwagi. Narcyz powie, że część win stoi po jego stronie, ale da Ci odczuć, że Ty jesteś winny wszystkiemu i tak naprawdę zawsze musi mieć ostatnie słowo. Narcyzi dla uniknięcia konsekwencji potrafią manipulować nawet swoimi psychologami, których okłamują i zakładają przy nich maski (zwykle ofiar i wzbudzają litość, albo kreują się na zupełnie normalne osoby, by oddalić problem). Psycholog musi być bardzo wnikliwy i dostarczyć dużo zaufania, aby narcyz maskę ściągnął i uwierzył, że warto pokazać swoje prawdziwe “ja”. Narcystyczni ludzie potrafią godzinami rozmawiać o sobie, swoich przeżyciach i tym co usłyszeli, by odnosić to do siebie. Zazwyczaj są to rozmowy nacechowane złością i czepialstwem wobec innych, a także samouwielbieniem. Ja, ja, ja… konwersacji nie uświadczysz. Jesteś wykorzystywany przez narcyza, by go wysłuchiwać i przyznawać mu rację. Gdy odmówisz słuchania, lub zwrócisz uwagę dostaniesz łatkę nieczułego krytykanta, albo gorzej. Jeśli nie ufasz jakiejś osobie, jest zmienna, przesadnie robi z siebie ofiarę, lub przesadnie chwali siebie i ludzi z bezpośredniego otoczenia tej osoby, to z dużą dozą pewności możesz stwierdzić, że masz do czynienia z osobowością narcystyczną. Jaki jest stopień tego narcyzmu odkryjesz jednak dopiero gdy się zaangażujesz i otworzysz przed tą osobą. Narcyz dominujący, aktywny, pyszny, na pewno to wykorzysta. Im więcej okażesz słabości, tym gorzej dla Ciebie. Słyszałeś pewnie nie raz, że mężczyźni słabości nie mogą okazywać? Im więcej narcyzmu, tym mniej empatii. Im więcej narcyzmu, tym mniej człowieka w człowieku. Narcyz manipuluje sobą i innymi Narcyz jest wrażliwy na krytykę, ale też odtrącenie i tak nie lubi siebie, że nawet najmniejsza oznaka braku akceptacji może powodować u niego dyskomfort. W zależności od typu jakim jest narcyzem, albo zachowa się płaczliwie, albo agresywnie wobec oponenta. Ciche dni, turbo-awantury, nieprzewidywalność, wybuchy, obrażanie się gdy narcyz zrobił sobie nadzieję bezpodstawnie? Narcyz nie toleruje tak samo wad i słabości w innych jak w sobie, dlatego jest bardzo czepialski, obwiniający, reaguje niezadowoleniem przy ludziach, którzy nie spełniają jego żądań. Np. kobiece “domyśl się” jest narcystyczne, ponieważ jest postawą roszczeniową i nieodpowiedzialną. Postawa “domyśl się” nie liczy się z uczuciami innych, a sam narcyz nie bierze odpowiedzialności za to, że powinien wyjaśnić bezpośrednio o co mu chodzi i czego pragnie. Narcyz nie jest nauczony wyrażania swoich potrzeb bezpośrednio, a ponieważ wie, że ma ich więcej niż przeciętny człowiek to chowa je w manii wielkości (może to też być depresyjna mania wielkości swego cierpienia). Narcyz woli manipulować, niż być bezpośredni. Narcyz będzie nieznośny, jeśli nie spełnisz jego potrzeb, których często nawet nie wyrazi wprost. Narcyzi jak zauważymy mylą szukanie uwagi, podziwu, komplementów i bycia w centrum uwagi z miłością. Narcyz jeśli niesłusznie skrytykuje Ciebie, a gdy będziesz się bronić przed krytyką, uzna że Ty krytykujesz jego. Nie wygrasz z nim i nie zmienisz jego opinii, ponieważ wszystko co robi negatywnego wobec Ciebie zarzuci Tobie! I zrobi to tak silnie, że jedyne co będziesz mógł to odpuścić. Narcyza możesz tylko podziwiać i być mu posłusznym. Narcyz jeśli mówi o sobie dobrze, to zwykle mówi o tym czego potrzebuje. Przykład. Narcyz mówi “jestem czuły i kochający”, oznacza to “potrzebuje czułości i kochania mnie”. Jeśli narcyz będzie potrafił mówić o swoich wadach to będzie jak ogień i woda. Narcyzi zachowują się jak aktorzy, którzy pragną oklasków i zainteresowania, czy to zagrają scenę komediową, czy dramatyczną. Nie rozróżniają tego jakie uczucia przekazują innym, ponieważ dla nich liczą się tylko własne cele. Narcyz ma być naj: najładniejszy, najmądrzejszy, najsilniejszy, najlepszy. Jeśli narcyz zainteresuje się jakimś celem poza jego osobą to i tak znaczy, że może on wpływać pośrednio na narcyza. Narcyzi zawsze uważają, że ich potrzeby są ważniejsze, mimo, że potrafią pokazać, że wcale tak nie jest. Ciągle grają kłamstwem i mówią co ludzie chcą usłyszeć. Im więcej krytyki wobec narcyzów, tym silniejsze maski zakładają. Nawet jeśli narcyz krzywdzi, to kreuje się na ofiarę, a swoje cechy projektuje na innych i w ten sposób unika odpowiedzialności. Bohaterka filmu Sprawa Rodzinna przejawia bardzo dużo wspólnych cech z Marylin Monroe, która to jednak rodziny nie założyła, ale między innymi z powodu braku uwagi (atencji) popełniła samobójstwo. Była też bardzo zmienna i nieprzewidywalna, co nie wzbudzało zaufania, co przecież łączy się od zawsze z kobiecością. Kobieta zmienną jest, tak? Na chwilę zejdźmy z Marylin Monroe… Sprawa Rodzinna, czyli narcystyczna rodzina Zacznijmy od początku. Film Sprawa Rodzinna opisuje babcie reżysera filmu czyli Marianne Hertz, która miała dwóch synów, których początkowo samotnie wychowywała. Obu oddała do domu dziecka, ponieważ przeszkadzali jej w robieniu kariery modelki, projektantki mody, ale też w zdobywaniu nowych mężów (miała wielu mężów, o czym było głośno). W którymś momencie Marienne chciała, by jej syn z dziećmi wrócił, a ten mimo, że całe życie był wykluczany i niekochany, to cały czas miał nadzieję, że jego matka go pokocha. Że w końcu zasłuży sobie na miłość narcyza. To jest nierealne, a mimo to kompleks niższości u tego mężczyzny pozostał. Mimo, że był wykształconym psychologiem przebudował całe swoje życie, aby DWUKROTNIE wrócić do matki-kata, na którą nałożył idealistyczny obraz i traktował jako ratunek dla swojego nieszczęścia. Narcyz tak go poniżał, że uwierzył jako ofiara, że jest jego zbawieniem, że jest kimś lepszym od niego. Za pierwszym razem syn Marienne rzucił żonę i dzieci dla swojej matki, następnie stracił pracę i ruszył za nią do RPA. Napisał nawet dla niej biografię, ale narcystyczna Marienne jak zawsze była niezadowolona, ponieważ nie ukazał jej w samych superlatywach i ponownie wyrzuciła go ze swojego życia. Znowu pokazała mu, że to on jest winny jej nieszczęściu, że jest głupi, że nie umie pisać, że nie umie myśleć, że jest wyrodnym synem. Narcyz zawsze pokaże Ci, że jesteś nieudacznikiem, do niczego się nie nadajesz i w to uwierzysz. Jeśli zwrócisz mu uwagę powie, że wymyślasz, że jest kochający, że powinieneś być wdzięczny. Rodzice narcystyczni przekazują swoją postawą, że dzieci gdyby były lepsze, to rodzice okazywaliby im lepsze uczucie. Jako dziecko byłeś obiektem manipulacji narcyza, ale jako dorosły możesz być świadomy jak narcyz Cię zniszczył i możesz się od tego odciąć. Wcale nie jesteś egoistą i samolubem, gdy się narcyzowi sprzeciwisz, choć będziesz o tym słuchał. Podobny narcyzm widzimy w domach, w których dzieci są odstawiane gdy nie są potrzebne, czy też gdy są chore, lub słabe, albo w związkach, w których jedna ze stron przestała się odpowiednio spisywać i zostaje odrzuconą. Kiedy masz problem narcyz powie, że to Twoja własna wina. Jeśli narcyz stworzy problem, to też powie, że to Twoja wina. W narcystycznych rodzinach dziecko nie ma przyzwolenia na okazywanie słabości i emocji, ponieważ swoimi emocjami rani narcystycznego rodzica, który nie chce być za nie odpowiedzialny. Nie chce dziecka wspierać, pomagać mu, otaczać go troską. Co innego rodzic, którego potrzeby muszą być zaspokajane przez dziecko, które jest surowo tresowane. W narcystycznych rodzinach rzadko kiedy będzie miejsce na szczery dotyk, przytulenie, troskę, wsparcie, opiekę i okazywanie miłości czy zrozumienia, albo na odwrót – rodzic będzie nadopiekuńczy i będzie trzymał dziecko pod własną kontrolą nie dając mu popełniać błędów. Narcyz to uosobienie skrajności. Narcystyczni rodzice uzależniają od siebie dzieci, które są przeświadczone o wyższości rodziców, albo tworzą w dzieciach bezradność i syndrom ofiary, która musi sobie zawsze na miłość zasłużyć. Dziecko nie jest wspierane, gdy ma problem, tylko rodzic uważa, że przysparza kłopotów samym rodzicom i na tym wkład rodzica się kończy. Dzieci narcystycznych rodziców nie umieją odciąć pępowiny i od nich odejść stawiając na własną niezależność. Dzieci narcystycznych rodziców potrafią być nad wyraz empatyczne wobec nich, albo nad wyraz ich nienawidzić, ale zawsze mają z nimi połączenie emocjonalne. Pamiętaj, narcyzm uosabia dwie różne, ale skrajnie patologiczne zachowania w zależności czy jest typem dominującym czy uległym. Jeśli widzisz w otoczeniu takie zachowania, to możesz założyć przekonanie, że te osoby przejawiają tendencje narcystyczne, w których empatia, współczucie, akceptacja czy tolerancja to pojęcia niepraktykowane (choć egoistycznie wymagane i fałszywie mówione, że są okazywane!). Narcyz używa ludzi jak przedmiotu, do tego by mieć lepsze życie i czuć się lepiej. Albo jesteś potrzebny narcyzowi albo nie i nie ma Cię w jego życiu. Im więcej dasz, im bardziej można Cię wykorzystać do swoich celów, tym jesteś ważniejszy. W narcystycznych rodzinach zawsze będą jednostki skrajnie inne i nie rozumiejące poglądów innych niż własne, przez co narcystyczna rodzina będzie konfliktowa. Jedne jednostki będą nadmiernie empatyczne, reagujące ciężko na najmniejsze niepowodzenia, a drugie bez empatii i nie zauważające własnych niepowodzeń. Jedne będą bardzo pilne, punktualne, drugie lekceważące i spóźnialskie. Np. spóźnianie i nieszanowanie granic innych ludzi potwierdza im samym ich wyższość i nie zmienią tego pod presją przykładu, czy krytyki ze strony tych punktualnych. Narcyzi w rodzinie będą albo bardzo słowni, albo kompletnie niesłowni. Albo będą obgadujący siebie wzajemnie, albo nietolerujący kompletnie obgadywania. Albo zbyt pokorni albo niepokorni i buntowniczy. W rodzinach narcyzów rodzą się skrajnie inne jednostki. Dominujący narcyzi podporządkowują sobie narcyzów uległych. Ci ludzie nigdy siebie wzajemnie nie zrozumieją, będą sobie wytykać te cechy, dlatego będziesz słyszał, że z rodziną dobrze tylko na zdjęciach. W społeczeństwie to normalne, że jest przekrój różnych cech, ale nie w rodzinie która ma się rozumieć, wspierać i sobie pomagać. W rodzinach narcyzów są ataki, wzajemne obwinianie siebie, nie umiejące dogadać się poglądy, ale także widać uznawanie siebie za lepszych niż inni członkowie rodziny. Narcyzi w rodzinie będą też zazdrośni i mściwi. Wywyższając kobiety bez realnego powodu tworzysz w nich cechy narcystyczne The Red Pill mówi, że wychowujemy dzisiaj kobiety w narcystyczny sposób, którym dajemy parasol ochronny jak dzieciom – internet coraz bardziej gardzi typem księżniczki, które mnożą się jak grzyby po deszczu. Podobny problem z narcyzmem spotka chociażby tzw. córeczki tatusia. Pamiętajmy jednak, że narcyzm tworzyć się może z dwóch SKRAJNYCH powodów. Pierwszy to skrajny brak akceptacji, miłości, głębokie krzywdy, a drugi to przesadne wychwalanie i unikanie dyscyplinowania (inaczej nazywając rozpieszczaniem). Ten problem nie dotknie KAŻDEJ kobiety, ale takie tendencje możemy zaobserwować. Kobiety dostają mnóstwo komplementów, które w ogóle im się nie należą, przez co czują się uprzywilejowane. Kobiety słyszą komplementy wobec swojego charakteru, mimo, że jest nieznany dla ludzi postronnych i tak naprawdę chodzi tylko o ich wygląd. Kobiety często sądzą, że chodzi tu o ich wspaniałość, o to, że mężczyźni chcą z nimi być, że są zakochani. Mylą się, aczkolwiek mniemanie o sobie rośnie. Kobiety słyszą dookoła: zdobywaj mnie, zasłuż sobie na moją miłość, a mnie akceptuj bezinteresownie i bezwarunkowo. Nie krytykuj, bo będziesz złym mężczyzną. Jeśli Cię zdradzę, to winny jesteś Ty, bo mężczyznę zawsze można obwinić o niepowodzenia i nieszczęście. Można się jak dziecko rozpłakać, oskarżyć kogoś, zamiast być odpowiedzialną i nauczyć dojrzałej asertywności. Jesteś tego warta, stawiaj siebie na pierwszym miejscu, wymagaj, nie dawaj sobie narzucić obowiązków. Niczego nie musisz! Ty tu jesteś najważniejsza! Ma być po Twojemu! To mężczyźni mają spełniać Twoje kobiece wymagania i jeśli nie spełnią, to nie są mężczyznami. Kobiet nie zmusza się do patrzenia na siebie i co mogą dać. Ta prosta retoryka pokazuje, że mężczyzna jest mniej ważny i musi być uległy, a co za tym idzie nie przekaże męskiego wzorca odpowiedzialności, dyscypliny i radzenia sobie ze swoimi konfliktami emocjonalnymi . To jest ważne z męskiej strony w przypadku zakładania rodzin, tak samo ważne z kobiecej aby nie odrzucała dziecka i akceptowała je, ucząc tego, że ma oparcie i może dawać oparcie innym. To jest wzorzec damsko-męski którego się unika coraz bardziej, dlatego TEŻ depresji na tle narcystycznym jest więcej. Dziecko jest Twoim tworem i posiada Twoje cechy, które uczysz własnymi zachowaniami. Dziecko zawsze musi być uczone brać i dawać, a nie tylko dawać (uległa ofiara), albo brać (aktywny narcyz). Kobietom przez takie wychowanie zuboża się życie emocjonalne, empatię wobec mężczyzn (po co silniejszej płci empatia?), ale też stawia w centrum, jakby były płcią ważniejszą i zawsze bardziej pokrzywdzoną. Obecne wychowanie sprawia też, że kobiety rzadko ponoszą pełną odpowiedzialność i nie poczuwają się do win, bo zawsze ktoś im może pomóc, gdy zagrają ofiarę. Im bardziej będziemy jedną płeć wywyższać, tym częściej zostaną niedojrzałymi narcyzami nieskłonnymi do posiadania oferty, a wyłącznie wymagań względem innych. Kiedy nie zniesiesz narcyza kiedy jest najgorszy, nie zasługujesz kiedy jest najlepszy. Nie jest łatwy, lekki i przyjemny, ale już u mężczyzn tych cech nie toleruje – bo siebie nie lubi i swoich cech, których nie będzie też lubić u innych! I to będzie hipokryzja, bo będzie pragnąć akceptacji, gdy “jest jaka jest i się nie zmieni”. Tacy ludzie to porażka, bo będą na Tobie się wyżywać. Po samym opisie kobiet na portalach randkowych możesz zauważyć, które są zaburzone. Będziesz czytał między wierszami jakie nie są schematyczne, są wyjątkowe, jak to trudno odczytywać ich pragnienia i jak potrafią być nieznośne. Poczytasz też jakie są zmienne i nieprzewidywalne. Udowodniono też, że na portalach randkowych kobiety poszukują tylko 20% najbardziej atrakcyjnych mężczyzn, a resztę uważają za nieatrakcyjnych. Swoje mniemanie o sobie windują w górę, a innym niesprawiedliwie zaniżają wartość. Obiektywizmu u narcyza nie ma, a więc i nie ma sprawiedliwości. Kobiety na portalach bardzo często odpowiadają zdawkowo, nigdy nie pytają o Ciebie, okazują, że chcą by rozmowa i świat kręcił się wokół nich. W ten sposób rozpoznajesz, że masz do czynienia z osobą, która nie ma wypracowanego zdrowego wzorca wzajemności i będziesz miał z nią kłopoty. Narcyz uważa się za biernego tam gdzie mu wygodnie i uważa, że nie miał wpływu na negatywne zdarzenie. Zupełnie tak samo brzmi narracja feministek. Przywileje tak, tradycja tam gdzie wygodnie, obowiązki nie. To Ty według narcyza powodujesz, że on rani i popełnia negatywne zachowania. To Twoja wina, że nie okazuje dobrych cech. To nie narcyz chce być odpowiedzialny za to co robi. Feministyczna narracja musi wykształcać postawy niedojrzałe w kobietach, ponieważ chce zachować wygodne przywileje tradycyjnego modelu, a te niewygodne obowiązki zrzucić. Jeśli człowiek nie ma obowiązków, nie umie się podporządkować żadnym normom, to nie będzie nikogo szanował prócz siebie. Nie będzie miał też wiele do zaoferowania innym. Narcyzm kobiet widać też kiedy prowokują seksualnie, ubierają się prawie nago i atakują gdy na nie spojrzysz. Jesteś zboczeńcem i molestujesz. To gra, w której zawsze przegrasz. Ignorowanie narcyza to klucz, choć w następstwie będzie atakował i użalał się, że nie jest doceniany. Że mężczyźni dzisiaj stracili męskość. Co nie zrobisz to źle. Narcyzowi trudno dogodzić. Oczywiście nie tylko kobiety są podatne na narcyzm, bo obecny system opiera się na fałszowaniu siebie i swojego życia. Przykładem jest pokazywanie w mediach społecznościowych tylko dobrych wycinków ze swojego życia, wystawianie zdjęć, aby dostawać komplementy i unikać jak najbardziej pokazywania bolączek życia. To nie tylko uzależnia, ale każe udawać także w życiu codziennym. Nic innego nie dzieje się w mediach, gdzie fałszywe doniesienia potrafią wygenerować większy ruch, niż prawda. Chcesz zarobić pieniądze w ten sposób? Kłam. Makiawelizm jak się patrzy. Chcesz pracę? Musisz umieć wywierać odpowiednie wrażenie i być skupionym na “własnym rozwoju”. Chcesz miłości i uwagi? Życie rodzinne zastępują szkoły, w których musisz się podporządkować i od młodości spełniać warunki. W pracy warunki, w związkach warunki. Nie ma kiedy wykształcić autonomii i zdrowego podejścia do siebie, czy ludzie. Chcesz być lubiany? Bądź popularny, ładny, a nie wartościowy. Chcesz wygrać z intrygami? Naucz się kłamać jeszcze bardziej, by przetrwać. Jeśli wejdziesz w środowisko narcyzów to zrobią z Ciebie ofiarę, kiedy wyczują Twoją podatność na ataki, albo zaczniesz kraczeć jak te wrony. Zakłamanie narcyza W filmie Sprawa Rodzinna nie brakuje scen, w których widać zakłamanie narcyza. Marianne odwiedza swego starszego syna Rene (który zachorował gwałtownie, gdy matka zdecydowała się wyjechać do RPA). Narcystyczna matka chce go odwiedzić, by zachować wizerunek “dobrej matki” (choć nie chciała się z nim spotykać przez wiele lat). Marianne wchodzi do jego zagraconego mieszkania ze zdegustowaną miną. Po chwili mówi, że muszą gdzieś wyjść, że nie da rady wejść do mieszkania. Wychodzi na ulicę i mówi do kamery, że to jest straszne i ktoś coś powinien z tym zrobić. Co jest typowe dla narcyzów widać tutaj, że najpierw czuje pogardę do swojej ofiary, a następnie chce, by ktoś poniósł odpowiedzialność za jej działania. Ktoś to musi naprawić, nie narcyz. Następnie narcystyczna matka z synem idą bodaj do kawiarni, ale nie bardzo mają o czym rozmawiać. Kiedy Marianne odjeżdża ponad 70-letni Rene długo nie puszcza jej ręki, wyglądając jak porzucany mały chłopiec. Narcystyczna kobieta zaś oddycha z ulgą – nareszcie ma z głowy to przykre spotkanie. W filmie jednak pokazała się jako ktoś dobry. Kto nie czyta między wierszami nie zauważy jak negatywnie zachowała się Marienne wobec syna. Następną sceną, w której widać zakłamanie i poczucie wyższości narcyza jest ta, jak do umierającej już Marianne najpierw dzwoni, a potem przyjeżdża jej młodszy syn Rob, ojciec reżysera. Marianne jest po wylewie, ale może mówić. Jednak nic nie mówi do syna, tylko słucha jego zapewnień, że ten ją kocha, że jej nie zostawi i zaopiekuje się nią. Do samej śmierci przez ani chwilę nie była mu matką, nie podziękowała i nie przeprosiła. To dziecko pełniło rolę dla narcystycznego rodzica, który nie spełnił swoich obowiązków. Jak wiele dzieci narcystycznych matek przybył do łoża śmierci matki, z nadzieją na ostateczne pogodzenie, przekonanie się, że matka jednak go kocha. Ale ona milczy. Po jej śmierci Rob, nadal niepogodzony z prawdą, tworzy sobie iluzję, że powstał między nimi “prawdziwy kontakt”, że coś poczuł, ale to jego wyobrażenie czy pragnienie, nie prawda. Dziecko narcyza niestety także fantazjuje i nie umie przyjąć prawdy. Marylin Monroe też była często kłamiącą osobą. Oczywiście nie zauważała tego u siebie, jak to u narcyzów bywa, ponieważ narcyz ma zawsze swoją wersję prawdy i w nią wierzy. Marylin Monroe co rusz kłamała o swoim ojcu, co rusz o swoim dzieciństwie dodając nowe szczegóły, w których była ofiarą. Co rusz dodawała nowe szczegóły i umiała siebie samą przekonać, że tak właśnie było. Narcyz albo jest wielki w swoich oczach i jest wyniosły, albo uważa się za ofiarę wszelkiego zła. Słyszycie jak często kobiety składają fałszywe oskarżenia o gwałt, molestowanie, aby ustawić się w pozycji ofiary? Na przykład, aby uniknąć konsekwencji i wyprzeć odpowiedzialność za chęć seksu, albo zrzucić odpowiedzialność własną po zdradzie? To też kwestia narcyzmu! Męski narcyz nie może korzystać z karty ofiary, ponieważ przysporzy sobie dzięki niej tylko ostracyzmu wobec niego. Kobiety będą bardzo wiarygodne składając takie zeznania, w których to one są ofiarami, ponieważ naprawdę wierzą w swoje kłamstwo, w którym są zawsze tymi pokrzywdzonymi, wykorzystanymi. Narcyzi zawsze zatuszują swoją inicjatywę, aktywność – to, że chcieli by do danego czynu doszło. Narcyz umywa ręce. Co ciekawe narcyzi używają mechanizmu projekcji, zatem z dużą dozą pewności można założyć, że fałszywie oskarżający narcyzi to ci, którzy byli tymi raniącymi i nie umieją się do tego przyznać. Narcyz wyznaje zasadę: jeśli zostałeś złapany za rękę, mów że to nie Twoja ręka. Narcyz wierny jest tylko sobie i temu co dla niego korzystne, lub w dłuższej perspektywie może być korzystne. Narcyz tylko kreuje się na takiego, że zależy mu na innych. Narcyz zamartwi się, jeśli ulegniesz wypadkowi, nie dlatego, że współczuje Ci, a dlatego, że ma obawy, że przestaniesz zapewniać mu tyle ile zapewniałeś. Narcyz to chodzące kłamstwo. Homoseksualni narcyzi to niegdyś skrzywdzeni socjopaci Inne problemy z narcyzmem mają też homoseksualiści, którzy z racji cech mogących odróżniać od męskich są odrażające dla swojego hetero ojca i nie dostają od niego akceptacji. Często się mówi, że homoseksualizm powstaje dlatego, że był konflikt między ojcem, a synem. Tyle, że konflikt to nie przyczyna. Przyczyna to cechy syna, które są inne niż wyobrażał sobie heteroseksualny ojciec, który reaguje agresją i odrzuceniem wobec zniewieściałego mężczyzny. I tak może też reagować społeczeństwo. Homoseksualiści mają mózgi takie jak mają kobiety, zatem psychicznie mogą być obdarzeni kobiecymi cechami. Skutkiem braku miłości rodzicielskiej są kompleksy homoseksualisty kompensowane podobnym poziomem “atencyjności” co u narcystycznych kobiet. Chcą by było o nich głośno, chcą się czuć godni, chcą w jakiś sposób pokazać swoją wartość. Takie typy są nazywane drama queen czy drag queen. Społeczeństwo nie pozwala pokazywać cech stereotypowo kobiecych u mężczyzn, zatem nie jest dziwnym kiedy taka poniżana osoba wykształca przeróżne zaburzenia osobowości. Homoseksualiści narcystyczni mogą też krzywdzić innych, czy wchodzić w wiele relacji seksualnych, aby się dowartościować. To jest przez wiele lat życia nieświadome. Kiedyś np. homoseksualizm nazywano socjopatią (dopiero niedawno wykreślono z listy chorób psychicznych), póki nie zrozumiano, że socjopatia jest zaburzeniem stworzonym na bazie negatywnych przeżyć. Homoseksualiści więc tak jak narcyzi i osobowości histrioniczne udają kogoś kim nie są – np. męskość i heteroseksualność. Wielokrotnie słyszałem, że jest to potrzebne, by zostać zaakceptowanym, czy lubianym. Podobnie można udawać agresję i jeśli nie jest naturalną cechą danego człowieka, to taki człowiek zawsze będzie sfrustrowany. Podobnie mają ludzie wrażliwi, którzy udają niewrażliwych. Tu niezależnie ani od płci i orientacji. Wrażliwi ludzie wiedzą, że pokazywanie cech wrażliwych nie da im pozytywnych rezultatów. Nie możesz być sobą, więc jesteś nieszczęśliwy. Patrz Tomasz Beksiński, który przed samobójstwem wielokrotnie powtarzał, że musi zakładać maski i to go męczy najbardziej. Moja teoria jest też taka, że osoby narcystyczne mogą płodzić osoby homoseksualne i to narcyzm rodziców może być przyczyną homoseksualizmu. Nie wiem czy to zbadano, czy nie. Narcyzm jest cechą niedojrzałości emocjonalnej. Freud na przykład nazywał gejów niedojrzałymi chłopcami. Geje mogą być niedojrzali emocjonalnie (czyli bardziej jak dzieci, a więc i kobiety), ale i fizycznie. Mogą posiadać mózg niedojrzały (mało testosteronu w życiu płodowym, płeć podstawowa to kobieta), a co za tym idzie ciało niedojrzałe (mało męskie) – choć z ciałem jest różnie, to z mózgiem już niekoniecznie i te cechy zostają, tworząc osobowość narcystyczną, lub osobowość z dużą ilością cech narcystycznych. Homoseksualizm więc może być genetyczny, niedojrzałość po rodzicach, ale też wyuczony wychowaniem narcystycznym, które jak przeczytacie dziś jest bardzo szkodliwe dla dziecka. Jest to jednak tylko moje rozmyślanie na podstawie wiedzy, którą mam na dzisiaj. Narcystyczne kobiety co już wspominałem w innym artykule mają tendencje biseksualne, a w praktyce jest to homoseksualizm. Co to znaczy? Narcyz ma libido skierowane ku sobie, czyli także swojemu ciału, a więc to normalne, kiedy podniecać będzie go ta sama płeć. Coraz częściej mówi się, że kobiety są biseksualne, ale nie mówi się, że kobiety są narcystyczne i dlatego są biseksualne. Narcyzi praktycznie całe życie udają kogoś kim nie są Narcystyczna kobieta z filmu poświęciła swoje całe życie do tego, by kreować swój pozytywny wizerunek. Miała manię wielkości, którą pokazywała na zewnątrz. W środku więc była bardzo malutka i pokrzywdzona, ale tą część ukrywała i wypierała ze świadomości. Ja narcyz wad nie mam i nie pozwalam sobie, by je mieć. Na okładkach gazet Marianne Hertz była nawet nazywana idealną matką, co oczywiście nie było prawdą. Było kreacją. Narcyz nawet gdy popełnia zły uczynek, to potrafi wykreować się na takiego, który czyni dobrze. Oddałam dzieci do domu dziecka ze względu na troskę za nich. Chciałam zarobić pieniądze dla nich, by miały lepsze życie. Gdybym mogła dałabym im gwiazdkę z nieba. Narcystyczna kobieta w tym filmie była naprawdę wiarygodna, gdy manipulowała wnukiem mówiąc jak bardzo chciała dobrze dla swoich dzieci. Wnuk nawet jej współczuł! Nigdy nie tłumaczyła się ze swojej podłości wobec innych, dla niej nie było takiego tematu. Narcyz świetnie manipuluje opinią innych, którzy widzą go w zniekształconym obrazie. Ile razy widziałeś takie osoby, które są bronione przez innych, nawet gdy krzywdzą innych? To są ludzie pod wpływem narcystycznych manipulacji. Narcyz to aktor. Ufasz mu, wierzysz, ale prawdziwą twarz ukazuje za zamkniętymi drzwiami. Tam gdzie nie może się wykreować na kogoś kim nie jest, nie może już kłamać i udawać. Bo go dobrze znasz i coś Ci się nie zgadza. Ludzie, którzy mówią o sobie, swoim związku, swojej rodzinie w SAMYCH superlatywach, a przy tym pouczają innych zawsze są narcystyczni i pewnym jest, że jest to fałsz. Tacy rodzice mogą siadać w pierwszych rzędach w kościele, by w domu punktować najmniejsze wady u swoich dzieci. Tacy ludzie w związkach mówią, że kochają, ale są wielokrotnie okazują niezadowolenie ze swojego partnera. Obwiniają, szantażują emocjonalnie, są czepialscy, wymagający i rzadko kiedy przyznają rację partnerowi. Jeśli znasz fałszywe osoby, to znaczy, że pochodzą z rodzin narcystycznych, niedojrzałych. Narcystyczna osoba jak przeczyta mój tekst to też zastosuje projekcję i zobaczy te cechy… w kimś innym. Zazwyczaj w kimś kogo odrzuciła, bo nie był już jej przydatny. Narcyzm to ciągłość usprawiedliwiania siebie z nawet najgorszego świństwa. Narcyzi nie chcą byś miał się lepiej od nich Narcyz sam jest nieszczęśliwy, więc chce by inni byli nieszczęśliwi. Jak znasz kobietę, która ma okres i wtedy jest napastliwa, zamiast chować nieprzyjemne emocje, by nie ranić otoczenia, to wiesz, że masz do czynienia z rozpieszczoną osobą. Narcyz w dyskusji Ci powie, że tak się poświęcał dla Ciebie całe życie, tak Cię kochał, taki był dobry, a Ty nie doceniłeś. Nie czujesz kompletnie, że narcyz jest tak dobry, za jakiego się uważa i Tobie obniża wartość, byś uwierzył, że to wszystko jest Twoją winą. Narcyz jedyny wniosek jaki wyciągnie to taki, że powinien być gorszy, bo był za dobry. Wtedy by było w porządku. Narcyz nigdy nie musi być lepszy, nigdy bardziej odpowiedzialny. On osiągnął szczyt. Tylko ludzie wokół są niedobrzy. Tylko ludzie wokół narcyza powinni się zmienić. Narcystyczny rodzic często mówi dzieciom, by nie ruszali niczego, bo zepsują, albo bo nie umieją. Narcystyczny rodzic stosuje tu projekcję. Sam nie umie, więc czyni tak, by inni nie byli lepsi od niego. Rodzic nienarcystyczny UCZY, wspiera i pomaga. Po latach usłyszysz, jeśli niczego się nie nauczyłeś, to nie wina narcyza, który niczego nie nauczył i krytykował każdą chęć działania, tylko Twoja. Nie ruszaj, bo za drogie. Po co się tym interesujesz? Interesuj się tym co narcystyczny rodzic chce, bo Ty mówisz i robisz głupoty. Bądź posłuszny i czuj się poniżony czasami nawet za uśmiech, który go zdenerwuje. Słuchaj narcyza to będziesz miał kompleksy, będziesz się bał podejmować działań, będziesz liczył się za bardzo z opinią innych, porównywał z ludźmi stawiając siebie w gorszym świetle i nie będziesz wierzył, że masz realny wpływ na swoje życie. W związkach narcyzi na przykład chcą odciąć Cię od Twoich pasji, czy znajomych. Pokazują, że mają dobre intencje, że to dla Twojego dobra, a tak naprawdę tylko dla własnego. Ty się zmienisz, a narcyz i tak będzie niezadowolony, albo na chwilę przestanie sączyć swoją destruktywną grę. Narcyz powie, że nigdy niczego nie osiągniesz, nigdy nikt Cię nie zechce z takimi zachowaniami, z takim myśleniem jakie masz. Za moment narcyz zacznie się zachowywać do rany przyłóż i Ciebie uwielbiać. Myślisz, że cokolwiek zrozumiesz z gry narcyza? Będziesz kochał, nienawidził i … usprawiedliwiał, tak jak każdy kto wpadnie w wir uzależnienia. Narcyz potrafi insynuować, że masz myśli, których nie masz (zwykle o negatywnym wydźwięku). Myślałeś, że jestem głupi. Myślałeś, że sobie pozwolę. Myślałeś, że tak łatwo będzie. Najpierw jest atak na Ciebie, insynuacje, potem wybielenie siebie. Narcyz wie co dla Ciebie dobre, wie lepiej. Ty nie masz swojej autonomii i akceptacji tego kim jesteś w środku. Dla narcyza jesteś narzędziem. Odrzucisz fałszywą troskę narcyza, to wzbudzi w Tobie poczucie winy. Narcyz przecież chciał tak dobrze dla Ciebie, tyle dał, a Ty tak się odwdzięczasz. Podły mały człowieczku (w domyśle, bo narcyz rzadko bezpośrednio wyraża agresję). Kobiety narcystyczne na przykład będą krytykować Twoją męskość, zaradność, bycie nieprawidłowym ojcem, umiejętności seksualne, wygląd, wrażliwość, albo przesadne machismo. Oczywiście to projekcja, w której narcyz przelewa swoje lęki i wady na kogoś innego. Z narcyzem nie ma złotego środka, ani w jedną ani w drugą stronę zachowań. Każdy ma wady, a narcyz świetnie je wyłapuje i prowokuje, by pomiatać psychicznie swoją ofiarą. Narcyz ma też świetną pamięć by wypominać przeszłość, kiedy chce wygrać argument. Jeśli widzisz człowieka, który często czepia się innych, tkwi na przykład wiele lat na portalach randkowych, umawia się z wieloma ludźmi i w każdym taki człowiek znajdzie wadę, by móc go odrzucić, to jest narcyzem. Narcyz nie ma tolerancji na wady dla innych, za to zrobi sobie z randkowania metodę zapełniania nudnego życia. Ci ludzie z którymi randkuje prawdopodobnie będą za niego płacić, stawiać jedzenie, do niego dojeżdżać. Narcyz będzie ich wykorzystywał do woli. Ten przywilej zarezerwowany jest głównie dla kobiet, dlatego zmierzamy ku następnemu akapitowi… Stereotypowe kobiety, a narcyzm Spójrzmy co się mówi często o kobietach. Po pierwsze temat drani, bad boyów, niegrzecznych chłopców. Kobiety lgną do nich jak ćmy do ognia, a przecież to są mężczyźni zaburzeni. Narcyzi, socjopaci, psychopaci i makiaweliści. Kobiety narcystyczne tak samo jak syn Marienne chcą uleczyć, uzdrowić i naprawić tak samo skrzywdzonego narcystycznie mężczyznę “drania”, zamiast zająć się swoim problemem. A mają go, bo tylko zaburzone osoby przyciągają zaburzone. Tutaj widać chęć udowodnienia swojej wartości, że zły mężczyzna stanie się przy nich dobry i wyciągną z niego wrażliwość. To nie jest możliwe, ponieważ narcyz leczy się wtedy, gdy się przyzna do problemu, a nie gdy ktoś za niego chce go wyleczyć. Te kobiety nie zainteresują się mężczyzną, który by poprosił o pomoc. To jest kluczowa różnica w tworzeniu toksycznych związków. Spece od uwodzenia nakazują być pewnymi swojej wartości, grać narcyzów i stosować insynuacje, takie jak stosują makiaweliści. Można wymieniać, co zostało przez nich zbadane co działa na kobiety i co jest uznawane za atrakcyjne. Wychodziłoby na to, że narcyz uwiedzie narcyza, socjopata socjopatę… tak, tak, jesteś taka niegrzeczna… (jesteś wyjątkowa starter pack) Co jeszcze słyszymy o kobietach. Że są niepewne siebie, że szukają poczucia bezpieczeństwa, atencji, że nie wierzą w siebie, że nie wiedzą czego chcą (a więc kim są, tak jak narcyzi), że są zakompleksione, że wiele z nich to masochistki deprecjonujące siebie, czy też manipulatorki. Mówi się też o kobietach, że łatwo je skrzywdzić, że są zmienne, czy że są próżne i łakną adoracji ze strony innych. Żartuje się, że kobiety jedno mówią, drugie robią, więc są zakłamane. Że nie rozumieją samych siebie. Że kobiety nie są logiczne. Że kobiet nie da się ich zrozumieć. Że są czepliwe, by uzyskiwać uwagę. Że kobietom nie da się dogodzić. To są cechy narcyzów i socjopatów, więc o co chodzi? Zadaj sobie pytanie czy znasz więcej sztucznych kobiet, czy sztucznych mężczyzn? Kobiety też bardzo lubią o sobie mówić i radzą, by mężczyźni nie znajdowali rozwiązań na nich problemy, bo one tylko chcą się wygadać (a że nie dopuszczą Cię do głosu, tylko potrafią godzinny monolog prowadzić to insza inność). Masz kobietę słuchać, ma na Ciebie przelewać swoje narcystycznie skrajne emocje, masz to przyjmować i nie oponować. Narcyz uwielbia być bezkrytycznie słuchany. Mężczyźni narcystyczni mają pęd do władzy nad społeczeństwem, przemawiają do narodów. Kobiety narcystyczne chcą uzyskiwać władzę ale na mniejszym terenie. Dla narcyza nie ma żadnego problemu, jeśli władzę i korzyści uzyskiwane od innych osób osiągnie w nieczysty sposób, manipulacjami. Ile jest żartów, że nigdy nie wygrasz kłótni z kobietą, gdy wypominają co było 20 lat temu z dokładnością obrotów zegara szwajcarskiego i skacze po tematach, byś utracił logiczne myślenie? To jest traktowane jako żarty, nie jako manipulacje i osobowość narcystyczna. Ale to nie są żarty, to przemoc psychiczna. Wiele lat stosowana to coś w rodzaju prania mózgu. I tym się nikt nie zajmuje, uważa, że tak musi być, takie są kobiety. The Red Pill mówi, że takie być nie powinny, bo czy takie są wszystkie nie sposób zbadać. W kobiecych znajomościach często jest tak, że najlepsze przyjaciółki potrafią odbijać sobie swoich mężczyzn z powodu małego poczucia zranienia. Ja jej pokażę – mówią. Dumę narcyza urazić bardzo łatwo i odegra się zawsze dużo poważniej niż został skrzywdzony. Oczywiście narcystyczni mężczyźni, też konkurują i odbijają sobie partnerki. W dużych grupach kobiet jest jeszcze więcej intryg i konfliktów, ponieważ każda z nich chce się wybić oplotkowując i zmyślając historie na inną. Im więcej narcyzów w grupie, tym więcej manipulacji i chęci bycia bezwzględnym numerem jeden. Narcyzi nie widzą problemu w oczernianiu innych i będą się oburzać, gdy im zwrócisz uwagę. Będą krytykować, że inni plotkują, ale sami będą plotkować nazywając sobie to “rozmową”. Słyszysz, że kobiety się nienawidzą, ponieważ rozumieją się wzajemnie. Gdyby nie były manipulującymi narcyzami, to by nie musiało do nienawiści dochodzić. Niestety narcyzi widzą wady tylko w innych, czym blokują możność rozwoju swojej osobowości w poprawnym kierunku. Jeśli znasz swoje wady i je poprawiasz, to możesz odnieść sukces. Jeśli wad nie uznajesz, to jesteś całe życie na jednym poziomie. Uważasz się za najlepszego nawet nie dążąc do bycia najlepszym, bo najlepszy zna swoje ograniczenia, wady i słabości. Nie wypiera ich jak narcyz projektując ich tylko na innych ludziach. Jeśli spojrzymy na to w ten sposób, że kobiety bardziej przypominają dzieci z zachowania (emocjonalność, płaczliwość, szukanie poczucia bezpieczeństwa) i wyglądu (łagodniejsze rysy twarzy, wyższy głos), to znaczy, że kobiecość jest niedojrzała w stosunku do pełnej męskości. Co za tym idzie niedojrzałymi cechami są egocentryzm czy narcyzm. Jeśli słyszałeś od kobiet, że nie zachowuj się jak dziecko, bądź odpowiedzialnym mężczyzną, musisz chcieć mieć dzieci i nie bawić się w jakieś pasje, to oznaczałoby, że kobiety taką krytyką modelują mężczyzn im posłusznych. Kobiety często mówią jednym głosem, gdy przychodzi do krytyki mężczyzn, więc jest to silna broń i one o tym wiedzą. Kobiet krytykować nie można, więc dlaczego nie sądzić, że są płcią uprzywilejowaną? Inne kobiety znowu traktują siebie jak wyjątkowe, gdy są takie same jak wszystkie i reagują wściekłością, gdy np. inne kobiety zabiorą im uwagę innych. Chcą być w centrum. Narcyzi też są przesadnie zazdrośni. Spróbuj napisać do kobiety, by wysłała zdjęcie przed snem, to większość powie, że nie, bo brzydko wygląda. Niedawno zamieszczałem jak kobiety potrafią być okrutne także wobec innych kobiet. Plotki,intrygi, kłamstwo, fałsz, kontrola, brak umiejętności współpracy i praca pod swoje własne rezultaty… The Red Pill zauważa, że takie są cechy narcyzów, którzy posiadają niedojrzały mózg i pokazuje, że kobiety pomimo przeczących badań o ich narcyzmie są o wiele bardziej podatne na wytworzenie narcystycznej osobowości. Myśl o sobie, możesz wszystko, jesteś wszystkim… Kobiety także są hipergamiczne i oceniają innych przez pryzmat statusu społecznego. To samo robią narcyzi. Status jest bardzo ważny dla narcyza, szuka go, ponieważ wewnątrz brakuje mu własnej wartości. Czasami upiększa się ozdobami, brylantami, świecidełkami, przegląda w każdym szkle, ponieważ tak jest przewrażliwiony na punkcie tego jak jest odbierany jego wygląd, jego maska. Im silniejsze takie postawy, tym silniejszy narcyzm. Jeśli chodzi o mężczyzn, to póki mężczyzna jest niedojrzały, to chce mieć jak najbardziej ładną kobietę, by koledzy mu zazdrościli i tak naprawdę tylko to się dla niego liczy. Całe życie próbuje udowodnić sobie, że nie ma kompleksów i jest wystarczający (to się nigdy nie udaje). Kobieta dla narcystycznego mężczyzny jest trofeum, zdobyczą. Narcystyczne kobiety cieszą się, gdy wchodzą w takie role, ponieważ są dla nich znane z domu rodzinnego. Zdobywanie to tworzenie warunków, między innymi granie niedostępnością, a więc pasywne manipulowanie. Feministyczna narracja twierdzi, że to wyłącznie wina mężczyzn i wychowania, że kobiety takie są. Wiele kobiet stosuje przemoc psychiczną, ale o tym się nie mówi, ponieważ za każdym razem mówi się, że negatywne zachowania kobiet to wina mężczyzn. Narcyz zatem to duże dziecko, które nie chce być odpowiedzialne za to co robi. Często dziś słyszymy, że się wyrzuca, a nie naprawia. Czy tak było wcześniej, kiedy nie nakazywano nam żyć narcystycznie i myśleć o sobie? Relacja z narcyzem to jak gra w szachy z gołębiem Wróćmy do filmu Sprawa Rodzinna. Narcystyczna babcia z niewiadomych powodów zaprosiła wnuka do tego, by zobaczył jej życie. Może ruszyło ją 1% sumienia, które posiada, a może co bardziej prawdopodobne chciałaby nadal o niej mówiono i szukała uwagi. Tęskniła za tym, by znowu móc wpływać na publiczność. Z resztą widać to po jej zachowaniu. Babcia nadal uważa, że jest młoda, piękna, maluje się i nie może oderwać od siebie wzroku w lustrze. W tej narcystycznej rodzinie co się rzuca w oczy brakowało empatii, zrozumienia, a członkowie tej rodziny przybierali pozy, jakby byli aktorami w filmie. Wszystko to było bardzo sztuczne. Babcia była jakby głównym narcyzem, ponieważ chciała by to ona była w centrum filmu. Kokietowała, manipulowała, prowokowała, wymuszała “idealne” rodzinne zachowania i nawet jeśli zauważała, że inni są sztuczni to nigdy tak nie mówiła o sobie. Syn Marienne mówi, że życie z jego matką jest jak gra w szachy. Najpierw postawi Cię na pozycji króla, jeśli będziesz grał w jej grę. Jeśli nie, zostaniesz hetmanem, a jeśli dalej nie będziesz postępować po jej myśli, zdegraduje Cię do pionka, a potem zrzuci z szachownicy. On i Rene byli pionkami, ich później urodzona przyrodnia siostra zaś królową, póki nie zbuntowała się jako nastolatka. U narcyza nie masz pozwolenia na swoje zdanie, swoje potrzeby, swoje uczucia przez większą ilość czasu. Narcyz kocha bardzo warunkowo, a jego warunki są często nierealne do osiągnięcia. Im bardziej się angażujesz, tym warunki jego miłości są wyższe. Masz kobietę, która coraz więcej wymaga z czasem i podstawia coraz więcej kłód pod nogi? Prawdopodobnie to toksyczny narcyz, który Cię nie kocha. Spróbuj zabrać uwagę narcyzowi, nie spełnić jego fantazji, czy skrytykować. Narcyz będzie mściwy, bo nie potrafi przegrywać. Najpierw strzeli focha, urządzi ciche dni, później utnie dostęp do seksu (jeśli go potrzebujesz), następnie zacznie się żalić otoczeniu (w tym prawdopodobnie tak samo narcystycznej matce gdzie na chwilę zjednoczą siły). Żeby przetrwać z narcyzem musisz być nieziemsko odporny psychicznie i opanowany. Narcyz będzie kłamał na Twój temat, posądzał Cię o rzeczy, których nie zrobiłeś. Dla narcyza ignorowanie go, to czynny atak na niego. Najczęściej jak pisałem narcyz użyje projekcji, czyli będzie Ci zarzucał zachowania, cechy i uczucia, które ma w sobie. Na przykład narcyz powie: “Ty mnie nie kochasz”, co będzie oznaczało, że narcyz Ciebie nie kocha. Nie słuchaj takich manipulacji, gdy wiesz gdzie leży prawda. Często w metodach podrywu kobiet mówi się, by ignorować kobiety, być niedostępnym. Ludzie z PUA dokładnie wiedzą, że kobiety mają tendencje narcystyczne i nie znoszą odmów, krytyki, ignorowania. Narcystyczne kobiety wymuszają posłuszeństwo wobec siebie przemocą psychiczną, ale poczynając od łagodnych zagrań, by sprawdzić, czy sobie na to pozwolisz (“nieustanne próby wchodzenia na głowę”). Sądzisz, że narcyz zrozumie, że zignorowałeś go, kiedy Cię ranił? Nie! Pomyśli, że to jego ranisz, jego nienawidzisz, jego nigdy nie kochałeś i to Ty się na nim mścisz. Narcyz naprawdę uważa, że nie zasłużył sobie na to i był dobry. Narcyz woli być znienawidzony, niż ignorowany. Narcyz da Ci kawałek ciastka, a potem obwini, że go zjadłeś. Jeśli się zdenerwujesz na to co powie, to obwini Cię, że się denerwujesz i ranisz narcyza. Tego naprawdę nie widać na pierwszy rzut oka i wiele osób wchodzi w takie związki, tworzy rodziny i nadal tego nie widzi. Bo to dla nich naturalne, by sobą wzajemnie manipulować zarzucając innym członkom swoje własne negatywne cechy. Dwie skrajności narcystycznych osobowości Społeczeństwo kojarzy narcyzm tylko z robieniem selfie, uważaniem się za kogoś lepszego, czy przechwałkami. To zbyt duże uproszczenie. Monroe czy Hertz oczywiście to są skrajni narcyzi, możliwe też obdarzeni innymi zaburzeniami osobowości, ale są to idealne przykłady do przekazywania jacy ludzie powinni się leczyć, by nie tworzyć szkód sobie, czy innym. Marylin Monroe tworząca obsesję z bycia w centrum uwagi, szukająca miłości której nie da się znaleźć i Hertz która jest wyprana z serca, która traktuje ludzi przedmiotowo, nie widzi win w sobie i uważa, że zasługuje na wielkość. Obie zachowują się jak aktorki w filmach, których są centralnymi postaciami i to im należy się wyjątkowe traktowanie. Obie nie szanują innych. Marylin Monroe była znana z tego, że jest spóźnialska i nie dotrzymuje słowa, ale gdy wobec niej się złamało słowo, to była potwornie oburzona. U narcyzów hipokryzja jest nader widoczna, ale też czują się uprzywilejowani, by nie tolerować norm narzuconych przez innych. To narcyzi są ważni. Narcyz może nawet sprawiać Ci prezenty, ale tylko takie, które pasują jemu. Narcyz może sprawiać przyjemność, ale która pasuje jemu. Na przykład wiele razy nie chciałeś, by narcyz zrobił na śniadanie jajecznicę, a on dalej ją robi i uważa, że powinieneś docenić za miłość jaką okazuje. Przecież zrobił coś dobrego, a Ty śmiesz go znowu skrytykować! Narcyz nie widzi Twoich potrzeb. Narcyz kupi Ci nawet samochód, ale nie dlatego, że jesteś pasjonatem samochodów, a po to byś mógł go wozić. Rozumiesz przesłanie? Niby narcyz daje prezent Tobie, ale daje go tak naprawdę sobie i on na nim chce skorzystać. W swoich opowieściach o waszym związku zawsze powie: Robiłam mu codziennie śniadanie, byłam dobra, troszczyłam, a on nie doceniał, krytykował mnie za to! Za wszystko! Doprowadzał do łez. Jestem dla niego najgorsza, a tak mu wierzyłam, taka naiwna byłam, tak go kochałam mocno jak nikogo innego (płacz). Jak widzicie jest tu wybielenie siebie, postawienie siebie w idealnym świetle i zganienie całej winy na oponenta, mimo, że oponent w niczym mógł nie zawinić. W takich dyskusjach z narcyzem zauważysz też taki typ odpowiedzi: Jeśli Ci nie pasuje to już Ci nigdy nic nie zrobię. Sam sobie będziesz robić. Nie chcesz czegoś konkretnego, by narcyz robił, to zamiast to zrozumieć i zmienić swoje zachowanie narcyz dumnie wycofuje całą ofertę. Ewentualnie może Ci powiedzieć, że trzeba było jeść co było dane i nie narzekać wcale. W takiej sytuacji musisz czuć się winnym, gdy zgłaszasz swoje potrzeby, czy oczekiwania. Narcyz tego nie widzi, że czujesz się gorzej, zraniony, czy zdenerwowany taką dyskusją. Z narcyzem nigdy nie rozwiążesz problemu, bo problemem jesteś Ty i Twoje oczekiwania. I nawet jeśli narcyz swoje zachowanie zmieni, to zrobi to z dużym zgrzytem zębów, czując się zranionym i przymuszonym do zmiany. Ty zawsze jesteś winnym jego złego humorowi. Ty nigdy nie masz prawa czuć się gorzej przez narcyza i nie masz prawa go krytykować. Narcyz wymaga bezwzględnie byś docenił to co daje, niezależnie czy Ci to pasuje czy nie. Kochaj go bezinteresownie i bezwarunkowo. Ty za to będziesz kochany interesownie i warunkowo, ale będziesz słyszał na odwrót! Pamiętaj. Mówi jedno, robi drugie. Narcyz jest mściwy Słyszycie, że kobiety są mściwe i pytacie dlaczego? Narcystyczna kobieta Marienne Hertz mściła się na swoich dzieciach, kiedy nie była szczęśliwa. Starszego syna uczyniła kozłem ofiarnym – co złe to wszystko wina jego. Jeśli widzicie w rodzinach, że wszelkie pomyje wylewa się na jedną osobę, to znaczy, że została kozłem ofiarnym, czarną owcą. Kimś na kim narcystyczna rodzina może wylać swoje frustracje, a ta zamiast się od toksycznej rodziny uwolnić, to chce zasłużyć na ich łaskę i akceptację. Wierzy, że jest nieudolna i zła, zatem zaczyna posiadać takie cechy. Tak może być całe życie. W końcu słyszysz, że rodzina jest najważniejsza, nie sprzeciwiaj się. Szanuj ojca i matkę swoją. A że są toksyczni? Marne pojęcie mamy o psychologii. Narcyz w postaci Marienne Hertz uważał nawet, że jej syn jej nienawidzi i robi wszystko, by była nieszczęśliwa. Krytykowała go, poniżała, a ten z pokorą to wszystko przyjmował. Nie mógł się postawić, ponieważ wtedy dałby kolejny dowód, że jest agresywnym synem! Gdzie się nie obrócisz to dupa z tyłu. Nie wygrasz z narcyzem, bo on zawsze zobaczy winę tylko w Tobie. Co najlepsze syn Marienne Hertz tak naprawdę dostawał bęcki nie dlatego, że był takim potworem, a dlatego, że Marienne zaszła w niechcianą ciążę. Narcyz się do tego nigdy nie przyzna, że on popełnił błąd, że to jego wina. Wina leży w innych. Syna Marienne Hertz spotykamy po latach, który jest skrzywdzony, słaby, blady i chory. Jeśli odziedziczyłby pełny narcyzm po matce, to nie byłoby dziwnym, gdyby stał się psychopatą, a następnie trafił do więzienia. Potwór tworzy kolejnego potwora, zło rodzi zło, agresja rodzi agresję. Jeśli nie do innych, to do siebie. To narcystyczne, niedojrzałe rodziny tworzą tzw. przegrywów. Tyle, że narcyzi do więzień nie trafiają, a na pewno nie wtedy, kiedy są kobietami. Narcyzem uważającym się za uprzywilejowanego był Elliot Rodger, który koniec końców zabił kilku ludzi i popełnił samobójstwo. Miał to być akt zemsty za brak zainteresowania nim najpierw rodziców, a później kobiet. Narcyz pasywny wpadłby w depresję, fobie społeczną, a narcyz aktywny mści się albo psychicznie, albo fizycznie. U mężczyzn częściej widzimy przemoc fizyczną, ew. seksualną. U kobiet przemoc psychiczną i seksualną, ale pasywną (np. nagradzanie seksem, gdy będziesz miły i pomocny, a także karanie, gdy nie spełnisz zachcianek). Narcyz niszczy dzieci, partnerów i podwładnych Narcystyczny rodzic stworzy w dzieciach nieuzasadnione poczucie winy, niską samoocenę, kompleksy, a także inne problemy natury psychicznej, jak chwiejność emocjonalna. Narcyz manipuluje wszystkimi dookoła, a więc także swoim dzieckiem, które nie może nauczyć się zaufania do kogoś kto powinien otaczać go opieką i poczuciem bezpieczeństwa. Dziecko nie jest w stanie zasłużyć sobie na miłość narcyza, ponieważ narcyz jest zmienny, wynajduje kolejne przeszkody, mści się, by nie obdarować miłością. Narcyz jest roszczeniowy i jeśli ma dzieci, to chce, by te dzieci poprawiały mu nastrój, zmieniały jego nudne życie, leczyły kompleksy i chore ambicje. Narcyz nie jest odpowiedzialny i nie chce szczerze się troszczyć. Przykładem są badania na temat wychowywania dzieci przez samotne matki, których dzieci są obdarzone wieloma problemami psychicznymi i cechami, które wymieniłem wyżej. Samotne matki w badaniach ukazują się jako roszczeniowe. Nie uczą, bo nie są ani zaradne, ani pasjonujące. Nie mają inicjatywy, a same mają problemy emocjonalne i przekazują je dzieciom. Bardzo dużo takich kobiet jest nadopiekuńcza, albo skrajnie kompletnie nie chce się opiekować, tylko używa dzieci (głównie synów) jako zamienników adoracji. I potem słyszysz o maminsynkach uzależnionych od swoich matek. O mężczyznach niezdecydowanych i niepewnych siebie. Problem tkwi w narcyzmie rodziców i narcyzmie uczestniczących w wychowaniu. W tym że nie nauczyli niczego innego. Dziecko narcyza nie będzie potrafiło przyjmować miłości, ani jej dawać, mimo, że będzie bardzo jej potrzebowało. Narcyz może jedynie nauczyć się grać rolę dobrego człowieka i robić pewne dobre rzeczy “bo tak trzeba, by mieć dobrą opinię”, a nie dlatego, że wewnętrznie w to wierzy. Jeśli narcyz przygotowuje się do sprawy rozwodowej na przykład, którą planuje na za trzy lata, to przez te trzy lata będzie prowokował stronę przeciwną, aby był agresywna wobec narcyza, a więc dowieźć, że to narcyz jest ofiarą. Narcyz także będzie manipulował dzieckiem wmawiając, że jest dobry, aby miał kartę przetargową w sądzie, że to on jest lepszym rodzicem. Często matki zostają z dziećmi częściej niż ojciec w rozjazdach, który ma gorszy kontakt z dzieckiem i potem są mu odbierane do niego prawa. Dziecko narcyza w wieku dorosłym może być nad wyraz empatyczne i neurotyczne, zlęknione, albo tak jak rodzic nad wyraz nieczułe i agresywne. Wystarczy zajrzeć do definicji neurotyzmu, który tworzy się w osobowości dzieci między innymi w momencie kiedy rodzic uczy fałszywej miłości. Czyli między innymi jest z drugą osobą ze względu na jej przydatność, a nie miłość. Jest to związek z rozsądku. Rodzice mówią, że się kochają, ale z zachowania pokazują, że się wzajemnie nie lubią, nie umieją wspierać, nie współczują sobie wzajemnie i są ze sobą tak naprawdę tylko dlatego, że nie pojawił się ktoś lepszy, ktoś do nich dopasowany naprawdę. Fałszywa rodzina gra dobrą przy innych, cały rok się kłócą wewnątrz, by raz do roku w święta udawać kochające się grono. Spójrzcie na definicje psychopaty: upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności innych do własnych celów, płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym. Zapewnisz mi coś – będę z Tobą. Nie trzeba tu być wielkim magistrem psychologii, by zauważyć pewne zależności. Dalej: cierń psychopatyczny – zubożone życie psychiczne, kompensowane przez narcyzm – wyczulenie na przejawy niedoceniania. Adoruj, chwal, nie krytykuj, dawaj atencję. Nie mów prawdy, nie odrzucaj. Jeśli odrzucisz narcyza, to rozpowie o Tobie plotki oczerniające. Odrzucony narcyz złoży też fałszywe oskarżenia. Narcyz uznaje, że masz cierpieć, nieważne czy jesteś winnym. W mniemaniu narcyza winny jesteś zawsze. Jeśli się słusznie pożalisz, to narcyz uzna, że jesteś przewrażliwiony. Jest to kolejna z manipulacji, która deprecjonuje Twoje uczucia i Twoją osobowość. Masz nie uznawać, że cokolwiek znaczysz. Narcyz zabierze Ci każdą możliwość obrony. WYMYŚLASZ, TAK NIE BYŁO, JESTEŚ CHORY, SAM ZACZĄŁEŚ. Narcyz powie o Tobie dokładnie to kim jest sam i tym samym usprawiedliwi siebie z każdego podłego zachowania. Narcyz nie odróżnia miłości własnej, od miłości do kogoś Co ciekawe narcystyczna kobieta z filmu ZAKOCHAŁA SIĘ WE WNUKU (a przynajmniej tak twierdziła), ponieważ poświęcał jej uwagę i dawał możliwość bycia w centrum uwagi. W tym momencie widać jak narcyzi mają spaczone pojęcie związków i uczuć. Narcystyczna kobieta próbowała uwieść wnuka dla własnej satysfakcji. Mężczyzna ją odrzucił, co jak wiemy u narcyzów buduje chęć zemsty. Następnie narcystyczna kobieta robi wyrzuty wnukowi i urządza sceny zazdrości, jakby się jej coś należało. Babcia szantażuje go też, że powinien wybrać albo ją, albo partnerkę. Wnuk próbuje wyjaśnić sytuację narcystycznej kobiecie, ale do niej nic nie dociera i uważa się za pokrzywdzoną. Jeśli jest pytana o krzywdy w rodzinie to zmienia temat, atakuje pytającego, albo mówi, że nie będzie o tym rozmawiać. Jak pisałem narcyzi to mistrzowie stosowania projekcji. Zatem to nie narcyz zakochał się w kimś, a w sobie. Narcyz jest adorowany, więc czuje się przyjemnie. Nie potrafi odróżnić tego, że ta przyjemność to miłość własna, a nie miłość do kogoś. Narcyz kocha za to co przyniesiesz i zapewnisz. Jak przestaniesz to dawać to przestanie Cię kochać. W “normalnym” związku nie jest to niczym dziwnym, że chcemy by ktoś był dla nas dobry, ale narcyz nie myśli co zrobić by drugiej stronie było dobrze, co może dać i zaoferować, czy daje empatie, zrozumienie, czy wysłuchuje i tak dalej. Narcyz uważa, że to jaki jest, z pełnym wachlarzem negatywnych wad i zachowań jest lepszy niż ktoś, kto musi go adorować, by zasłużyć sobie na jego łaskę. Na narcyza działa adoracja, dawanie uwagi, tworzenia centrum z życia tego narcyza, brak krytyki i branie podwójnej odpowiedzialności na siebie. Jeśli krytykujesz, to jesteś winny złemu samopoczuciu narcyza. Nie adorujesz, to znaczy, że przestałeś kochać. Narcyz nie jest dla Ciebie dobry? Najwidoczniej z powodu Twojego zachowania. Narcyz jest zawsze w centrum i nie liczy się z Tobą, tak jak Ty chciałbyś liczyć się z nim. Tak naprawdę im jesteś lepszy, tym jesteś gorszy dla narcyza. Ponieważ chce Cię zdegradować. Ponieważ widzi, że im bardziej Cię krytykuje, Ty się bardziej starasz. Narcyz jest bardzo próżny, a jednocześnie szalenie nieodpowiedzialny. Jak widać – to co robi dobrego przypisuje sobie, a to co złego – innym. Przykładem myślenia narcyza jest to, że jeśli powiesz, że “narcyzi są nieodpowiedzialni”, to ten w swojej dobrej pamięci przeszuka choć jedno Twoje nieodpowiedzialne zachowanie i uzna to za argument przeciw Tobie. Zawsze byłeś nieodpowiedzialny powie. Panowie pantoflarze i miękkie miśki niech siebie tutaj zauważą. Punktem honoru dla nich jest krytyka i płacz kobiety, przez co harują, reagują, by tylko ich księżniczka była przez moment zadowolona. I by mieli spokój. Tak trzeba, bo to jest męskie usłyszą. Bo płacz kobiety to największa porażka mężczyzny. Tak łatwo dajecie sobą manipulować i czuć się winnymi, nawet wtedy gdy winni nie jesteście. Narcyz uwielbia Cię dla pozoru, niszczy dla własnej satysfakcji Właśnie na końcu filmu okazuje się, że narcyz nie jest już tylko aktorem, ale też reżyserem i tworzy własną grę, aby się dobrze wykreować i przejąć psychiczną kontrolę nad tymi, którzy są faktycznie reżyserami (otoczeniem). Jest to bardzo przebiegłe i fałszywe zachowanie. Narcystyczna kobieta obiecuje na początku, że wnuk będzie spadkobiercą jej posiadłości ! Obiecuje, zachęca, komplementuje, mówi nawet, że wnuk jest jej JEDYNĄ nadzieją w rodzinie, a następnie go karci, szantażuje, wzbudza litość ku sobie i nie spełnia obietnic. Narcyz uzależnia od siebie czy to ekonomicznie, czy seksualnie, lub trafia w inne czułe punkty (komplementy). Najpierw daje, potem zabiera. Daje i nagradza, a zabiera gdy karze. Narcyz manipuluje Tobą tak silnie, że czujesz się kimś bardzo ważnym, by następnie pokazać Ci, że nie jesteś nikim ważnym. Nie rozumiesz tych dwóch skrajności i się uzależniasz rozmyślając o narcyzie. Próbując go rozgryźć. Przecież narcyz umie być dobry, pokazał to raz, czy dwa razy. Powiedział kilka miłych słów, obiecywał. I co z tego? To Ty jesteś winnym, że narcyz już dobry nie jest. Zasłużyłeś sobie na karę. Narcyz potrafi okazać emocje, nawet płacz, abyś uwierzył, że jest ofiarą. Chcesz uwierzyć, że go boli? Spójrz w ten sposób. Na zewnątrz u narcyza są łzy, a w środku aktor, który chce wymusić to, byś mu współczuł i uznał go za BARDZIEJ pokrzywdzonego niż Ty, czy obiekt którego narcyz zranił. W takiej sytuacji sprawca krzywdy specjalnie gra ofiarę. Jeśli jesteś empatyczny, a mało logiczny, to uwierzysz w to. Odczujesz, że nie możesz nawet na narcyza krzyknąć, by się ogarnął. Pokrzywdzona kobieca ofiara uzyskuje przywileje i atencję, więc wiele narcystycznych kobiet korzysta z tej manipulacji. To duża sztuka, by umieć rozpoznać, który płacz jest prawdziwy, a który nie. Dla równowagi, by pokazać męską stronę narcyzmu podam niedawny przykład, który odbił się dużym echem w mediach. Narcyzem o średniej intensywności jest pewien poseł. Nie będę podawał nazwiska, ponieważ jeszcze mi się oberwie, ale człowiek znęcał się nad rodziną, wyznawał wielką wiarę i potem aktorsko płakał. Przyznał się do kilku negatywnych zachowań, więc nie jest to całkowicie odrealniony narcyz, ale jednak był agresywny, dawał się prowokować, czy próbował odwzajemnić jak twierdził uderzanie w jego czułe punkty przez kobietę. Nie jest to ważne, ważne, sam przejawiał patologiczne cechy narcystyczne. Ten człowiek miał też świetną opinię u znajomych, jako miły, pomocny człowiek, ponieważ znali tylko jego powierzchowność, a nie to jak na przykład reaguje w silnych emocjach, czyli kiedy się wielokrotnie mścił. Tak działa ocenianie po okładce, a narcyz okładkę zawsze kreuje na pozytywną.
  16. A co wy bracia o tym myślicie? https://www.money.pl/gospodarka/zus-wzial-na-cel-przedsiebiorcze-kobiety-borykaja-sie-masa-kontroli-6394301842290817a.html
  17. Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : - poczucie atrakcyjności; - poczucie kobiecości Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach. Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10. Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji. Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... Może ujmę to tak : Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach. Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu. Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna. I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny. Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: - obojętne, - kumpelskie, - partnerskie Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie". Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą. Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też się podobasz. Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie: - diety - pracy z podświadomością Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". Nie mogę obejść "systemu". Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np. "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach". Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą. Proszę @deomideomi i @Cuba Libre o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy.
  18. Miałem okazję porozmawiać dłużej ze swoją byłą już kobietą, która w tym tygodniu pakuje się i z wolna ewakuuje ode mnie. Taka szczera rozmowa na odchodne Usłyszałem potwierdzenie wszystkich tez z forum. -Że potrafi zrobić piękne (pełne miłości) oczka na zawołanie (zademonstrowała ) -Że nie ma w niej potrzeby bliskości, za to widzi ją w mężczyznach i to wykorzystuje (potrzeba seksu jest, ale przytulanie itp. drażni ją) -Że sprawia jej satysfakcję jak wielki chłop robi to co ona chce, nawet jak widać, że nie ma na to ochoty -Że specjalnie dobiera sobie do związków gości którym da się wejść na głowę -Że jest w stanie się ze mną przespać, a chwilę później pojechać do swojego nowego gościa, jakby nigdy nic -Że jak się facet zaczyna sprzeciwiać i stawiać na swoim, to jest zdziwiona, wkurwiona, ale z drugiej strony czuje, że ten gość ma jaja -Że kupczy dupą i jest zdzirą i że wszystkie tak mają -Że właściwie wiążąc się ze mną miała ochotę się przespać, bo wiedziała, że życiowo nie jestem ogarnięty, na tyle, żeby była w stanie to zaakceptować Wiem, że dla większości Braci, jest to oczywiste, ale ja miałem jednak cień białorycerskiej wątpliwości, którego już nie mam. Mimo tego, że czytam forum i samcze runo, widzę coraz więcej, to usłyszenie tego bezpośrednio od kobiety z którą byłem związany przez kilka lat, było dla mnie szokiem.
  19. Witam bracia! Od jakiegoś czasu jestem w związku z młodszą ode mnie dziewczyną, która ma pożądane przeze mnie cechy ( seks kiedy chce, gotowanie szamki, co tylko chcę I docenia, chwali, dba zeby mi niczego nie brakowało. Oczywiście, dzięki temu, że wiem jak to wszystko działa, patrzę na to chłodnym okiem, ale cieszę się, że tak jest, ale mniejsza nie o tym tutaj). Moja dziewczyna ostatnio napisała mi, że na roku ma śliczną kobietę (oczywiscie, wiem, że to jeden z pojebanych shit testów) I pol zartem pol serio dodała, iż nie może na nią patrzeć, żeby nie aktywować swoich instynktow odpowiedzialnych za popęd do lasek hmmm...;p Kiedyś na imprezie, poznała moją menagerkę z pracy, ktora jest atrakcyjną kobietą I niby niewinnie, ale dała jej "cmoka" Ja to zlewam, bo wiem, że to głupie zagrania I chcę tez sprawdzić czy jestem zazdrosny o to, czy nie. Potem w mieszkaniu rozmawiała, że kiedyś miała takie fazy na laski ( no właśnie tylko kiedyś??) I jakie jest moje zdanie na ten temat: powiedzialem, ze jakies taki cmok to luz, ale pocalunku namietnego z laska I innych perwersji nie toleruje I traktuję jak zdradę, po czym bym od razu zakończył znajomość, ona na to, że ok I tyle. Teraz Bracia niby się mowi, ze laska z laska to tam nic, to tam niewazne, no ale czy aby na pewno I jak te skłonności mają się do związku. To może się pogłębić I sporo skomplikować. Jak bracia zapatrujecie się na takie upodobania kobiet, jak reagujecie I czy przeszkadza Wam to ( mnie tak, bo w koncu to jawne mowienie o sklonnosciach do skokow, w pewien sposob ). Czy uważacie, że szanujący się samiec puszcza to mimo uszu, bo zna swoją wartość, a może kategorycznie się temu sprzeciwia, bo jak kobieta chce być z nim, to tylko z nim, a takie zachowania I podteksty to w jakis sposob okazanie braku szacunku do samca? Bardzo ciekawy jest to temat, ktory sklonil mnie, zeby napisac ten post. Co siedzi w " bani", a może bardziej " cipce" takowej kobiety, czym sie kieruje, co ją skłania do tego, żeby shit testowac w ten sposob, a jaki wplyw moglo miec na takie zachowanie np: wychowanie itd. Pozdrawiam Braci w wierze I w duchu.
  20. http://wmeritum.pl/nowe-prawo-szwecji-o-gwalt-oskarzony-moze-zostac-nawet-maz/215355 Coraz ciekawiej w tej Szwecji... Piszcie co sądzicie na ten temat Zachęcam do dyskusji Głośna kampania #MeToo i pojawiające się doniesienia na temat przestępstw seksualnych wywołały dyskusję na całym świecie. Szwecja jest jednym z państw, w których widać już nawet jej prawne konsekwencje. W lipcu przyszłego roku w Szwecji w życie wejdzie nowa ustawa. Mówi ona o tzw. „prawie zgody”. W znaczący sposób zaostrza ona przepisy, które mają zapobiec gwałtom. Na czym ma polegać zmiana? Jak donosi „Augsburger Allgemeine”, do tej pory aby zaistniało przestępstwo gwałtu, kobieta musiała wyraźnie odrzucić akt seksualny. Teraz sytuacja diametralnie się zmieni i pytanie o stosunek będzie musiało wyjść ze strony mężczyzny. W myśl nowego prawa to mężczyzna będzie musiał zapytać partnerki o zgodę. W ten sposób nawet jeżeli kobieta nie odmówi wyraźnie stosunku, może zostać oskarżona o gwałt. To jednak nie wszystko. Okazuje się, że prawo to nie dotyczy tylko obcych sobie osób, ale także partnerów, a nawet małżonków. – Przesłanie jest proste. Jeśli chcesz uprawiać seks, musisz o to poprosić osobę, z którą chcesz uprawiać seks. Jeżeli jesteś niepewny, musisz ją opuścić, seks musi być dobrowolny – wyjaśnił premier Szwecji. Krytycy nowego prawa zaznaczają z kolei, że to przechylenie szali na drugą stronę i nadmierne potępienie mężczyzn.
  21. Specjalnie zakładam ten wątek w rezerwacie aby jak najwięcej osób mogło się wypowiedzieć. Po poście @krótkowłosy postanowiłem stworzyć temat, którego celem jest porównanie cech dzieci wychowywanych przez samotne matki i samotnych ojców z drugim podziałem na chłopców i dziewczynki. Piszcie o przykładach, które znacie z własnego życia, waszych dzieci oraz obserwacji i wiedzy, którą uzyskaliście od rodziny, znajomych, kolegów, przyjaciół czy innych osób. Jeśli ktoś posiada na ten temat jakieś dane naukowe to są one tutaj mile widziane. Zasady: Powyżej swojej wypowiedzi piszcie pogrubionymi literami o kim piszecie np. Samotny ojciec - syn, Samotna matka - córka. Dopiero potem piszcie resztę swojej wypowiedzi. Tu ułatwi wszystkim czytanie, a następnie porównywanie cech dzieci wychowywanych przez samotnych rodziców obojga płci. Gorąco zapraszam do udzielania się w tym temacie
  22. Cześć, jakiś czas temu zacząłem spotykać się z kobietą, początek wiadomo ok dobry seks itp. itd. czyli wszystko co znamy. Shit testy w normie, niemniej zaczynają się nasilać, lektura forum nie na darmo poszła. Niemniej tak sobie dzisiaj pomyślałem, znowu to samo, kolejna kobieta kolejny schemat działania, marchewka - usidlenie - pod pantofel. Jak to u Was bywa, kiedy wyznaczacie granice shit testów i kończycie relacje? Czy też bawicie się "procesem" i dalej korzystacie z haju hormonalnego?
  23. Po pierwsze, mam na myśli ogół kobiet, nie wszystkie kobiety. Zastanawiam się jak to jest, że nawet te atrakcyjne kobiety po przekroczeniu pewnego wieku przechodzą metamorfozę w "ropuchę". Tzn. robią się grube, kwadratowe, cycki zwisają itp. Czemu prawie wszystkie to spotyka ? Przecież z naukowego punktu widzenia ich wartość reprodukcyjna drastycznie spada - a zatem nie mogą już czerpać korzyści (ekonomicznych/reprodukcyjnych) ze swej urody.
  24. Witam serdecznie drodzy Bracia! Kobiety naprawdę są hipokrytkami. Jestem w związku z kobietą od pół roku, niedługo razem zamieszkamy (ja przeprowadzam się do niej z innego miasta, bo jej starzy kupili Nam mieszkanie, na razie ona jest u siebie, ja u siebie i widzimy się, co kilka dni). Moja kobieta na mój pomysł jakoby w lato chciałbym pojechać z kumplami sam nad morze bez niej lub jakieś moje wyjście na piwo z nimi do klubu reaguje płaczem i emocjami, mówiąc : " Kochanie, wiem, ze jak nie byłeś w związku, to robiłeś co chciałeś, ale nie uważam, by bylo w porządku, jeśli chcesz jechać z chłopakami do klubu lub wyjść z koleżanką na piwo, bo skoro jesteś w szczęśliwym zwiąZku (ona rzeczywiście się bardzo stara i ma cechy, które mi odpowiadają, a do tego jest niesamowicie zgrabna), to po co Ci takie wyjscia, trzeba znać pewien umiar i wiedzieć, co można". No ok, to mówię, "Uwazam, że przesadzasz, ale jesli Ci tak na tym zależy, to nie będę z nimi nigdzie jechał, ewentualnie pojedziemy razem, czyli ja z Tobą, a Oni ze swoimi kobietami". Przestała płakać, szlochac i doszliśmy do kompromisu. Po czym wczoraj ona mi piszę, że idzie na browara. No to ja drodzy bracia sobie mówię ok, pewnie tam opija sesję z koleżankami, bo zdała wszystko, niech idzie. Po czym wysyla mi filmik, że pije piwo i je kebsa i ryj jakiegoś gościa obok ( taki filmik snapchatowy, czasami sobie takie wysyłamy ), no to ja od razu piszę :" Z kim pijesz?" Ona mi odpisuje: "Pije za zdaną sesję z koleżanką i kolegą, z ktorym znam się od 6 lat, jest zajety ". Całą noc nic więcej nie pisała. I teraz bracia do sedna. Mnie zwraca uwagę szlocha, płacze, zebym nie wychodził z kumplami, zebym ją szanował, miał zasady w związku, wiedział, co wolno, co nie wolno. A tymczasem ona idzie opijac sesję z ziomalką i ziomkiem, którego ja nie znam (ja nie wiem czy zajęty (chyba slabo skoro jego laska go puszcza na piwo z 2 kolezankami, czy nie). Drodzy bracia, czy nie uważacie, ze to jest kurwa "jawna hipokryzja", jestem wkurwiony na nią. Ciekawe jakby zareagowała jakbym to ja sobie poszedł opijać sesję z kumpelą i kumplem i przez całą noc nic nie odpisywał (wkurwiałaby się, smsy, wiadomości na 100%, w sumie to też chcę jej tak zrobić, że sobie pójde z kumpela i ziomkiem na piwko ;p). No i skoro, mamy wiedzieć, co wolno, a czego nie w związku, to zamierzam ją opierdolić za jej zachowanie, bo nie pozwolę sobie na takie traktowanie. Co o tym myślicie i jakbyście to bracia rozegrali, żeby zrozumiała o co chodzi, a ja żebym nie wyszedł na zazdrośnika jakiegoś? Opierdolić ją totalnie, spokojnie wytłumaczyć, że zapachniało mi jej zachowanie hipokryzją, samemu wyjść sobie z koleżanką i kumplem i zrobic tak samo ( jako kara dla niej ). Piszcie bracia, jakbyście postąpili w takiej sytuacji? Pozdrawiam ;p
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.