Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'książka' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT Linux
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość:


Interests

Znaleziono 22 wyników

  1. Od dziś w sprzedaży https://samczeruno.pl/sklep/downloads/brudna-gra/ Mamy zaszczyt przedstawić dzieło pod tytułem Brudna gra. Czego nie wiesz o swojej kobiecie..., na którego pomysł wpadliśmy w trakcie spożywania soku jabłkowego i oczyszczającej umysł medytacji w siedzibie loży. Sumując, w jednej publikacji otrzymasz zbiór użytecznych informacji, niejednokrotnie ciężkich do przyjęcia, ponieważ tam, gdzie wzniosłe uczucia ścierają się z brzydką rzeczywistością, zazwyczaj zostają gruzy. Plus jest taki, że ci, którzy przetrwają tę wewnętrzną walkę i zawalenie świątyni swych dotychczasowych przekonań, będą mogli w miejscu gruzowiska postawić nową, opartą o solidne fundamenty. Żeby nikt nie zarzucał, że książka nie jest poważna – bo jest jak najbardziej poważna, dotyka wielu problemów i opisuje ich źródła – nie ustrzegliśmy się również odrobiny naukowego bełkotu. Na tym łez padole istnieją bowiem uczeni, którzy nie tylko nie kwestionują naszych tez, ale posunęli się do granic patriarchalnej bezczelności i nawet je potwierdzają. Tak! Będą kiepskie, seksistowskie suchary, skoro mają nas kamienować, niech przynajmniej mają dobry pretekst. Ponieważ książka zawiera więcej niż kilka kropel prawdy, które zazwyczaj jest skłonny przyjąć przeciętny człowiek, to uprzedzamy, że tej prawdy będzie tu kilka wiaderek, w których osoby o ugruntowanych poglądach pewnego typu mogą się utopić, ewentualnie zakrztusić. Jeśli jesteś zatwardziałym białym rycerzem, nowoczesną feministką, postępową kobietą mającą problemy z przyjęciem obiektywnej prawdy, nawiedzonym lewicowcem, czytelnikiem „Codziennika Feministycznego”, sympatykiem Fundacji Batorego – nie czytaj! Zawarte w książce treści mogą poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu oraz zdrowiu osób w twoim najbliższym otoczeniu.
  2. https://www.magnapolonia.org/do-ksiegarn-trafila-promujaca-gender-i-feminizm-ksiazka-dla-dzieci-pt-byla-sobie-dziewczynka/ Dziecięce umysły na celowniku marksistów! Na portalu wp.pl ukazał się wywiad z autorem promującej gender i feminizm książki dla dzieci pt. ‚Była sobie dziewczynka”. Poniżej prezentujemy cały tekst ku przestrodze oraz by pokazać do czego może doprowadzić skrajna lewicowa ideologia, której celem stają się niestety nasze dzieci. Łukasz Knap: Coś z tym równouprawnieniem w Polsce musi być nie tak, skoro najbardziej feministyczną książkę dla dzieci napisał mężczyzna… Piotr Dobry: Niektórym się to zresztą nie podoba. Jeden fanpejdż feministyczny miał trochę pretensji, dlaczego pod książką nie podpisały się kobiety – bo również mój serdeczny kolega ilustrator, Łukasz Majewski, jest mężczyzną, jak same końcówki leksykalne wskazują. Cóż mogę powiedzieć? Już kiedyś półżartem przepraszałem, że nie jestem kobietą, że nie jestem czarny, ale wydaje mi się, że kobiety, jakkolwiek doskonale radzą sobie same, w jakimś stopniu potrzebują sojuszników, tak jak kiedyś Afroamerykanie potrzebowali abolicjonistów. W sumie nie moja wina, że akurat ja wpadłem na pomysł takiej książki, nie uważasz? A feministycznych książek dla dzieci i nie tylko autorstwa kobiet jest całe mnóstwo – sam ostatnio kupowałem córce „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” tandemu włoskich pisarek, „Dziewczyny mają moc” fotografki Kate Parker, wspaniały album, czy książki podróżnicze Martyny Wojciechowskiej – zatem postrzegam siebie i Łukasza po prostu w charakterze małej grupy wsparcia. Co to właściwie znaczy dla ciebie – być feministą? Wiesz, mam trochę problem z tą etykietką. Nie lubię nią epatować, bo odnoszę wrażenie, że kobiety mogą być wręcz rozdrażnione nagłym przyrostem zadeklarowanych feministów w ostatnich latach. Tak jakby było w tym coś misyjnego – oho, patrzcie na mnie, jaki to jestem wspaniałomyślny, oto dzielny rycerz przybywa kobietom na ratunek. A to nie misja, tylko najnormalniejsza rzecz pod słońcem, zwykła życzliwość, niezgoda na seksizm wokół, odruchowa potrzeba wsparcia. Empatia – po prostu. Nie wolałbyś korzystać ze swoich przywilejów jako mężczyzna? Korzystam z nich całe życie i cieszę się, że mogę być świadkiem, jak ten tradycyjny paradygmat męskości stopniowo kruszeje, a fundamentalna staje się równość i partnerstwo mężczyzn i kobiet. Bynajmniej nie czuję się mniej męsko przez to, że moja żona zyskuje pozycję społeczną i przywileje, które jeszcze dwa-trzy pokolenia wstecz byłyby przypisane tylko mnie. Wręcz przeciwnie, to wielka frajda móc obserwować, jak zmienia się model podziału obowiązków w rodzinie, wychowywania dzieci. „Była sobie dziewczynka” opowiada o sytuacji tytułowej bohaterki w różnych krajach na przestrzeni wieków. Polska wypada na tym tle zaskakująco dobrze. Piszesz, że dziewczynka w naszym kraju nie musi chodzić w sukienkach, może głośno wyrażać swoje zdanie i generalnie „może wszystko”. Czy na pewno? Rzeczywistość większości dziewczynek w Polsce jest chyba zgoła inna. Zauważ, że ja tego nie piszę w czasie dokonanym, lecz czysto życzeniowo, zwracając się bezpośrednio do czytelniczki, a pośrednio także do jej rodzica. Tam jest wyraźny kontekst emancypacyjny – właśnie dlatego, że rzeczywistość w wielu domach często wygląda inaczej, stereotypy są umacniane, dziewczynki ganione za „zbyt męskie” zabawy, styl bycia, styl ubierania się. Co prawda poczyniliśmy w ostatnim czasie naprawdę spory progres na rzecz równouprawnienia dziewczynek i chłopców, ale wciąż jest na tym polu wiele do zrobienia, patriarchat wciąż trzyma się mocno i straszy „genderem” niczym onegdaj czarną wołgą. Przyjdzie gender i nas zje? Dokładnie. Inna sprawa, że ja też w tym ostatni rozdziale zwracam się nie tyle do młodych Polek, choć one naturalnie będą głównymi odbiorczyniami książki, ile do uprzywilejowanych dziewczynek z kręgu zachodniego. Rodzice zmuszający nastolatkę do założenia sukienki to okropna sprawa, ale nijak nie da się tego porównać z dorastaniem w okolicznościach wojny, głodu, przymusowego obrzezania. Wróćmy jeszcze do polskich realiów. Zgadzam się, że są dalekie od ideału, ale w książce znajdziesz też rozdział o Staropolsce, gdzie opisuję codzienność dziewczynek, które niedługo po zaplecinach, w wieku 8 lat bywały zaręczane, a jako 13-latki wydawane za mąż. Przez ten kontrast chcę właśnie uzmysłowić współczesnym młodziutkim odbiorczyniom, jak wiele mają dziś możliwości i jak wielką siłą jest teoretycznie pospolite prawo wyboru. Sam jesteś ojcem. Co jest najtrudniejsze w wychowaniu dziewczynki w naszym kraju? Najtrudniejsze jest chyba ciągłe siłowanie się z niesprzyjającym otoczeniem. To przypomina przeciąganie liny. Idziemy do kina na „Gwiezdne wojny”, a następnego dnia córka słyszy od kolegów, że to nie są filmy dla dziewczyn. Szczęśliwie mam jeszcze u niej jakiś tam autorytet, niemniej ziarno niepewności zostaje zasiane, tym bardziej że ona niedługo skończy 10 lat i powoli wchodzi w wiek, kiedy opinie rówieśników przedkłada się nad zdanie rodziców. Ci ostatni też zresztą bywają omylni, nadopiekuńczy, mogą zaszkodzić w dobrej wierze. Trzeba szukać tego mitycznego złotego środka, a zarazem przygotować się na frustrację, że na poszukiwaniach się zakończy, bo to nie są sytuacje zerojedynkowe. Czy są jakieś sfery, w których twój syn ma większy fory? Jeśli są, to chyba wyłącznie wynikające z racji wieku, nie płci. Od 10-latki można wymagać więcej niż od 5-latka. Ale staramy się też z żoną nie szafować niczym w stylu „młodszym się ustępuje”, bo sami mamy młodsze rodzeństwo i doskonale zdajemy sobie sprawę, jak często zrzucanie odpowiedzialności za jakiś konflikt na starsze dziecko bywa niesprawiedliwe. Czego nauczyłeś się podczas pisania tej książki? Pojąłem skalę kulturowego uprzedmiotowienia kobiet, ustawiania ich od zarania dziejów w roli służebnej. Trudno pojąć, że w XXI wieku wciąż nie przepracowaliśmy tego problemu, a już na pewno nie sposób się na to godzić. Równe traktowanie, równe płace, możliwość decydowania o własnym ciele – to powinny być dziś oczywiste oczywistości, bo tak nakazuje elementarna przyzwoitość, a nie żaden urojony feminazizm. Mam nadzieję, że nasza książka będzie choć jedną z kropli drążących skałę.
  3. MoszeKortuxy

    Feministyczny Fight Club

    Feministki chcą niszczyć patriarchat i konserwatyzm dlatego nawiązują swoją działalność do książki i filmu dla mężczyzn Kobiety jak to kobiety - zawsze podążają za mężczyznami Powitajcie "Femme Feral" - kobiecy Fight Club z UK mający na celu obalić konserwatywny rząd Nie wiem czy wiecie, ale powstała też fabularna wersja kobiecego Fight Club "Female Fight Club" - https://zalukaj.com/zalukaj-film/27350/female_fight_club_2016_.html Oto opis tego filmu na zalukaj: "To opowieść o tajnych, podziemnych i bezwzględnych walkach kobiet rządzonych przez sadystycznego samca. Główna bohaterka (Amy Johnston) będzie chciała ocalić swoją siostrę od tego szaleństwa, a przy okazji obalić męskiego tyrana..." Nie wiem jak Wy Bracia, ale ja uważam, że ten temat idealnie nadaje się do działu "Śmieszkowanie" Piszcie co sądzicie na ten temat Zachęcam do wesołej dyskusji!
  4. https://apynews.pl/radoslaw-kotarski-ksiazka-ile-zarobil Radosław Kotarski jest założycielem kanału Polimaty na YouTube, prowadzącym programu "Podróże z historią" emitowanego w telewizji i autorem dwóch popularnych książek - "Nic bardziej mylnego" i "Włam się do mózgu". W najnowszym wywiadzie Michała Szafrańskiego Radek ujawnia, ile zarobił na wydaniu książki. Te liczby są imponujące! Najnowszy film na kanale "Jak oszczędzać pieniądze" to właśnie wywiad na temat self publishingu, czyli samodzielnego wydawania książki, bez pomocy wydawnictwa. Gościem programu był Radosław Kotarski, który zainspirowany wydaną przez Michała książką postanowił również wydać własną pozycję samodzielnie. Dzieło Radka okazało się bestsellerem i obowiązkową lekturą dla wszystkich, którzy chcą się skutecznie uczyć. A człowiek przecież uczy się całe życie. Twórca przyznaje, że już wielokrotnie przekonał się o skuteczności rad zawartych w swojej książce od widzów, którzy wysyłają mu podziękowania za osiągnięte sukcesy. Tutaj możecie obejrzeć wywiad, o którym mowa: W wywiadzie Radosław Kotarski przyznał, że na wydaniu 3 książek, które sprzedały się w ogromnym nakładzie liczącym ponad 115 tysięcy egzemplarzy w 4 miesiące zarobił 7 milionów złotych! Taki dochód robi ogromne wrażenie, lecz nie ma co się dziwić - Radek zapracował sobie na takie wyniki. Książki z jego wydawnictw są dopracowane pod każdym względem - pięknie wydane, a w środku znajdziemy wiele zdjęć i kolorowych notatek. Wszystkie podane metody w "Włam się do mózgu" zostały przetestowane na skórze autora zanim zostały opublikowane. Podczas pisania książki Radek nauczył się języka szwedzkiego, by potwierdzić skuteczność przekazywanych porad. I właśnie za tę jakość ludzie są gotowi wydawać swoje pieniądze.
  5. Witajcie Bracia. Dziś ostatni dzień roku 2017, większość z was być może szykuje się na sylwestrowe szaleństwa, ja w sumie też . Jest to też jednak dla mnie, a być może i dla wielu z was taki dzień, w którym pojawiają się pewne refleksje, wspomnienia na temat mijającego roku. Dla mnie był to bardzo udany rok duchowego przebudzenia, rozwoju i zrozumienia pewnych (czasem oczywistych) spraw. Było wiele rzeczy, które sobie ogarnąłem w głowie między innymi dzięki książkom. Jako, że myśli 'przyciągają' rzeczy, sprawy i zdarzenia, a przypadków nie ma, tak i dziś rozmyślając na temat książek 'przyciągnąłem' pewien filmik: Wiem, że było sporo tematów związanych z książkami, wiele z nich zakurzyło się w czasie a o wielu zapomniano. Proszę was o opinie, refleksje i wpływ na was książek o duchowości. Przyznam, że nie czytałem wszystkich książek z listy tego youtubera. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Co sami moglibyście polecić i dlaczego? Z góry dziękuję za opinie . P.S. Korzystając z okazji DZIĘKUJĘ za ten kończący się rok 2017. Wznosząc toast będę świętował udany rok i dziękował za to, co w nim otrzymałem. Pozdrawiam WAS BRACIA bardzo serdecznie i życzę 'WESOŁEJ PRZEMIANY MATERII' w Nowym Roku . Wszystkiego Najlepszego!!!
  6. Niedawno założony temat na forum dotyczący książki "Mózg kobiety" Louann Brizendine zachęcił mnie do przeczytania tej pozycji. Póki co jeszcze tego nie uczyniłam (aczkolwiek książkę już posiadam), skończyłam za to czytać "Mózg mężczyzny" tejże autorki. Książkę czyta się jednym tchem, więc jeśli ktoś ma możliwość kupienia/ściągnięcia/wypożyczenia to polecam. Ja swoją wypożyczyłam, gdyż jak się okazało, "Mózgu mężczyzny" nie da się kupić Poniżej wklejam najciekawsze, moim zdaniem, cytaty z tej książki. Myślę, że zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn będą one ciekawe. Część z nich potwierdza to, co wiemy dzięki [email protected] Wspaniałya część była dla mnie nowością. Postaram się nie napisać ściany tekstu, jednak chciałabym zmieścić wszystko w jednym poście, proszę o wyrozumiałość... :> Biolodzy prowadzący badania zachowań seksualnych ssaków naczelnych odkryli, że samice częściej uprawiają seks z samcami przynoszącymi im pożywienie. Prymatolodzy nazwali to zasadą „jedzenie za seks”. Samce, które okazywały, że są gotowe dostarczyć pożywienie, miały większy dostęp seksualny do samic, co zwiększało ich szansę zostania ojcami. Mózg kobiety pragnie seksu w nadziei na miłość i zaangażowanie, natomiast dla mężczyzn seks często może dopiero do tego prowadzić. (…) Badacze wykazali, że nic nie jest dla kobiety lepszym afrodyzjakiem niż pokaz agresji, dominacji i siły. (Tutaj jako przykład podana była gra w rugby, a nie bicie żony ) Naukowcy odkryli, że trzech na czterech mężczyzn jest gotowych skłamać lub „zmodyfikować prawdę”, aby namówić kobietę do uprawiania z nimi seksu. Przekonali się również, że rzeczy na których temat mężczyźni kłamią, są podobne na całym świecie. Przesadzają, jeśli chodzi o ich majątek, status oraz koneksje biznesowe i społeczne. Oczywiście, z grze polegającej na poszukiwaniu partnera manipulują zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Jednak jeśli chodzi o werbalne oszustwa, badacze odkryli , że przychodzą one o wiele łatwiej mężczyznom niż kobietom. Mierzyli napięcie strun głosowych u mężczyzn i kobiet mówiących kłamstwa kierowane do płci przeciwnej; przekonali się, że u kłamiących mężczyzn napięcie elektryczne było o wiele mniejsze. Penis zawsze pochłaniał ogromną ilość uwagi zarówno w mózgach mężczyzn, jak i kobiet. Jednak jeśli chodzi o seks, rozmiar jest mniej ważny, niż sądzą mężczyźni. Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że mężczyźni czasami się czują równie zakłopotani swoim ciałem i genitaliami jak kobiety. Dla niektórych z nich bycie widzianym nago przez nową partnerkę wcale nie jest łatwiejsze niż dla kobiet. Martwią się, co pomyślą one o ich ciałach, oraz odczuwają niepokój w odniesieniu do kształtów i rozmiarów swojego penisa. Wieli mężczyzn się obawia, że ich partnerki uznają, iż ich członek jest zbyt mały i będą rozczarowane. (…) W badaniach wykazuje się, że mężczyznom znacznie bardziej pomogła praca nad swą osobowością i lepszy stan konta w banku niż inwestycje w powiększanie penisa. [Zasypianie po seksie]Jest to coś, na co narzekają niemal wszystkie kobiety. Uważają to za znak, że mężczyznom na nich nie zależy na tyle mocno, by nie zasypiać i przez chwilę je poprzytulać. (…) Za senność po stosunku u mężczyzn odpowiada oksytocyna – sprzyja przyjemnym, ciepłym uczuciom i poczuciu bezpieczeństwa podczas seksu i po seksie, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Oksytocyna i dopamina, które uwalniają się po orgazmie w kobiecym mózgu, sprawiają, że kobiety chcą się przytulać i rozmawiać. Badania wykazują jednak, że ta fala hormonów po orgazmie może usypiać mężczyzn. Gdy ojcowie i matki słyszą płacz dziecka, uaktywniają się podobne obszary w ich mózgach. Jednak mózg matki uaktywnia się silniej i być może to właśnie dlatego czuje ona, że musi uspokoić dziecko, jeszcze zanim ojciec odczuje taką potrzebę. (…) A zatem choć to mózg mamy jest czujniejszy od pierwszego dnia, obecnie wiadomo, że mózg taty szybko może mu dorównać. Naukowcy odkryli, że ten szczególny sposób, w jaki ojcowie bawią się z dziećmi, budzi w dzieciach ciekawość i poprawia ich zdolności uczenia się. W porównaniu z matkami ojcowie bawią się w sposób bardziej aktywny fizycznie i żywiołowy. Badacze przekonali się, że zabawa z tatą jest bardziej kreatywna i nieprzewidywalna, co czyni ją bardziej stymulującą. (To powinna przeczytać każda "matka" ograniczająca ojcu kontakty z dziećmi - dop. Kicia ) Według badań mężczyźni i kobiety twierdzą, że odczuwają złość przez tyle samo minut dziennie, jednak mężczyźni przechodzą do fizycznej agresji dwadzieścia razy częściej niż kobiety. (Sorry, Winnetou). Dojrzały mózg Toma miał teraz więcej cierpliwości dla wnuka, niż kiedykolwiek był w stanie okazać córce, kiedy dorastała. Różnica między mózgiem ojca a mózgiem dziadka działała na korzyść całej rodziny. Ku ogromnemu zaskoczeniu Toma, obwody miłości w jego dojrzałym mózgu były bardziej oczarowane ślicznym, małym Tommym niż niegdyś własną córką. (…) Odczuwał również głęboką dumę ze wszystkich postępów w rozwoju swojego wnuka i z jego codziennych osiągnięć. Największym zaskoczeniem był dla mnie ostatni cytat. Zauważyłam to na przykładzie mojego ojca, który ma do wnuczki dużo cierpliwości, dużo więcej niż miał do swoich dzieci. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywałam jednak w tym, że po prostu rzadziej ją widuje, więc ma mniej okazji, by się na nią zdenerwować. To pewnie też prawda, jednak jak widać, to zasługa również zmian w jego mózgu :> Może macie jakieś refleksje w związku z przytoczonymi przeze mnie treściami? Zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów
  7. Lemuel Guliwer

    Finansowy Ninja

    Witajcie, czy któryś z Braci, czytał książkę Michała Szafranskiego-" Finansowy Ninja"? Polecacie? Prosze o opinie
  8. Marek Kotoński

    Kobietopedia cz.2

    Coraz częściej myślę o tym, że warto by napisać drugą część "Kobietopedii". Ale co w niej napisać w sumie? Na czym się skoncentrować?
  9. Artem

    Piszemy harlequina!

    Drodzy Bracia, pomyślałem że pora się jakoś fajnie zabawić na forum i wpadłem na głupi pomysł. Napiszmy tu harlequina. Ale takiego naszego, stulejarskiego, z wątkami dramatu jak i komedii. Będzie to powieść nie "płaszcza i szpady" a "gazu i skody" Zasady są proste. Każdy kto chce cokolwiek skomentować musi dopisać trzy zdania do tworzonej historyjki. To ma być romansidło na naszym, samczym poziomie więc nie chcę, żeby nagle ktoś napisał, że przylecieli kosmici i ich wszyscy zjedli. Tzn. mogą przylecieć ale żeby to jakoś się trzymało kupy Temat przewodni może dotyczyć przemiany głównego bohatera z białego rycerza na stulejarza. Choć nie musi. No i trzeba wymyślić też tytuł... ale to na koniec. Ma być śmiesznie panowie, bawcie się dobrze No i opowiadanie piszemy kursywą Dobra to ja zaczynam: Pierwszy raz ujrzałem ją w sklepie, przy lodówce. Wyciągała opakowanie biedronkowych pierogów. Ahh, pomyślałem, taki ideał, pewnie nawet nie puszcza bąków po takich pierożkach z kapustą i grzybami...
  10. Czytając temat Vincenta, ,,przerażający brak męskiej jedności” cytuje ,, Panowie!!! Brakuje nam solidarności, poczucia wspólnoty i za dużo myślimy penisem. Dlatego myśląc o tym forum, gdzieś dwa tygodnie temu doszedłem do wniosku, że powinno stanowić ono dobrą platformę do wzajemnej pomocy i duchowego wsparcia. Stwórzmy po prostu silną grupę, nie do ruszenia z zewnątrz przez żadne wrogie i wywrotowe elementy (femifaszystki chociażby). Oczywistym jest, że różnimy się poglądami, wyznawanymi ideałami, czy spojrzeniem na nawet najbardziej prozaiczne, życiowe sprawy, ale niesnaski, kłótnie, przepychanki słowne, zostawmy z boku. Szkoda na to życiowej energii. Zbudujmy trwałe i silne fundamenty, na których powstanie potężna społeczność. Świadoma, dojrzała. Ktoś powie sekta, loża masońska, oszołomstwo. Olać. Praca u podstaw Panowie!!! ‘’ Doszedłem do wniosku że można rozważyć pomysł książki- poradnika/elementarza samca, która będzie prowadzić krok po kroku ku oświeceniu od samych podstaw, wyobrażam to sobie jako felieton, z którego jest morał, a następnie zadanie na ten dzień, może być ciężkie, głupie płytkie, i być może bez sensowne, ale jego zadaniem będzie zaszczepić że coś jest kurwa nie tak w tym burdelu, kolejnym celem takiej książki było by stawianie na samo rozwój, ogólnie zaszczepienie idei egoizmu i miłości własnej, oraz szacunku do siebie, cytuje ,,Mam tutaj na myśli, szczególnie w dziejszych, lemingowatych czasach nasilone zjawisko białorycerstwa i wynoszenie waginy na absolutny piedestał w imię których niejedna męska przyjaźń i trwała relacja poszła w kąt.’’ Oczywiście pole do popisu ma tutaj cała społeczność forum na czele z markiem i moderatorami.
  11. Cześć,od dłuższego czasu z kolegą czytałem wasze forum i ono zainspirowało nas do napisania krótkiej książki o typowych zachowaniach kobiet. Zachęcamy do jej przeczytania i podzielenia się uwagami Pozdrawiamy Książka (absolutnie bezpłatnie, plik na Chomiku, ale waży 44kb więc pobieranie nie zabiera transferu, nawet nie trzeba mieć konta na Chomikuj) do ściągnięcia tutaj Mamy nadzieję, że się wam spodoba Jesteśmy początkującymi pisarzami więc prosimy o wyrozumiałość
  12. Marek Kotoński

    Jaka okładka do książki?

    Książka w połowie napisana i zapierdalam. Ale jaką zrobić okładkę? Mam dość dawania ładnych lasek na okładkę, jak zrobiłem to z trzema ostatnimi książkami. Chcę teraz coś ekstra. Myślę tak - rysunek zajebistej laski płaczącej do faceta i chmurka: "Zdradziłam Cię przez Ciebie! To Twoja wina że źle się czuję! To Twoja wina że jestem gruba!" Jak to widzicie? Tytułu jeszcze nie zdradzam.
  13. Życie na poziomie, w dostatku, a nawet opływanie w luksusy to marzenie znacznej części ludzkiej populacji, a szczególnie łasej na wszelkie dobra materialne jej żeńskiej części. W tą problematykę idealnie wpasowuje się najnowsza książka Adama Lasockiego „Jak złowić milionera?”. Na wstepie pragnę podkreślić, że to literatura promująca podłe i niemoralne zachowania wobec naszej, męskiej płci. Tworząca z tradycyjnego drapieżnika jakim jest kobieta, drapieżnika wysoce specjalizowanego. Prawdziwą, bezwzględną harpię, która jak taran, miażdzy wszystko na swej drodze do celu. Autor od samego początku przedstawia dzisiejszy świat jako miejsce zażartej walki. Pomimo gigantycznego postępu technicznego, naukowego, społecznego, wyścig trwa nadal. O jak najlepsze geny, pozycję społeczną, zasoby, pieniądze, podziw gawiedzi i zazdrość koleżanek. Zmieniły się tylko metody – człowiek nie poluje już z dzidą w obrębie wspólnoty plemiennej, dzisiejszy sukces życiowy wyznaczają głównie wszelkiego rodzaju zasoby materialne jak i finansowe. Ludzka natura, człowiecze motywacje, pragnienia, aspiracje, rządze pozostają niezmienne od wieków. Nie ma co się zżymać, czy złościć, „przetrwają” najlepsi, czyli Ci, którzy w najoptymalniejszy sposób dostosowali się do zmiennych warunków i koniunktury. Nagrodą będzie (a w zasadzie powinna być) także odpowiednia do ich osiągów partnerka u boku, bo przecież każdy mężczyzna chce być z kobietą elegancką, piękną, na poziomie, która stanowiłaby jego dopełnienie, nadając mu jeszcze większy blask, w którym ze wzmożonym natężeniem mógłby się ogrzać. Jednakowoż taka białogłowa, musi się czymś także wykazać, zasłużyć, wyróżnić i bynajmniej nie tylko cielesną atrakcyjnością... lub po prostu dobrze udawać i się sprytnie kamuflować, żeby osiągnąć swój cel. Niemniej nawet to przybieranie maski, wymaga pewnego rodzaju intelektu, pomyślunku, zaangażowania, wysiłku i chęci, a nade wszystko lisiej przebiegłości. O tym właśnie jest ta książka – jak przy pomocy rozlicznych technik socjotechnicznych i umiejętnie przygotowanego kamuflażu, zarzucić spławik i złowić tzw. potocznie „najlepszą partię”. Nie ukrywam, że droga do osiągnięcia tego celu jest ciężka, wiodąca pod spore nachylenie i wyboista, ale opłacalna w dłuższej perspektywie – tzn. reszty życia. Warunek jest jeden – pozbycie się wszelkich skrupułów, wszak na drodze do osiągnięcia celu, wyrzuty sumienia stanowiłyby tylko zbyteczną przeszkodę, niepotrzebnie oddalając w czasie (który przecież nieubłaganie dla kobiet upływa) wizję szczęśliwego, dostatniego życia. I tak krok po kroku potencjalna czytelniczka jest wprowadzana w tajniki tej gry, która, jeśli przeprowadzona odpowiednio i z należytą determinacją oraz cierpliwością, zawiedzie ją prosto na ślubny kobierzec z tytułowym milionerem. Począwszy od kompleksowego zadbania o swoje zdrowie, odżywianie się, nałogi, wygląd, ubiór, nawet zapach poprzez sposób wysławiania się, zachowanie, obycie, zainteresowania, znajomosć języków obcych, do poruszanych z „celem” tematów. Słowem – co zrobić, żeby w oczach upatrzonego faceta, stać się tą jedyną, wyjątkową, niepowtarzalną. Książka obfituje również w liczne porady jak rozpoznać potencjalnego, majętnego mężczyznę, na jakie jego atrybuty zwracać szczególną uwagę, które jednoznacznie identyfikują ją go jako „grubą rybę”, gdzie można takowych osobników spotkać, plus klasyfikuje Panów na poszczególne kategorie pod kątem życiowej zaradności, potencjału do zarabiania większych pieniędzy, wieku, wyglądu, jak i statusu matrymonialnego. Dalej mamy konsekwentne „pójście za ciosem”, już na kolejnym etapie, kiedy ustalane są konkretne spotkania, a znajomość ma znaczne szansę rozwinąć się w coś bardziej trwałego. Co mu gotować, jak wkupić się w łaski jego znajomych czy przyjaciół, rodziny, jak czerpać o nim informacje np. z portali społecznościowych, skąd dowiadywać się o jego pasjach, jak podbijać jego ego, jak okazywać mu zainteresowanie i podziw dla jego osiągnieć, wiedzy, umiejętności... itp. Szczególną uwagę autor koncentruje na aspekcie seksualnym relacji, będącym dla prawie wszystkich mężczyzn sprawą wagi niemal najwyższej we wzajemnym pożyciu. Opisuje techniki łóżkowe, radzi o jakie „zabawy” kobieta powinna w szczególności zadbać, żeby rozpalić do czerwoności i tym samym rozkochać do szaleństwa swojego wybranka. Niezwykle ciekawa i pożyteczna jest końcówka – mówiąca o metodach psychicznych manipulacji dzięki którym można wymusić na partnerze winę, wpłynąć na niego tak, aby robił to co chcemy (ślub, dziecko, zrzeczenie się intercyzy), zmienił zdanie, bądź chwycić się tak nieczystych zagrywek, jak złapanie na ciąże, plus odwołania do piramidy potrzeb Masłowa. Pozostaje tylko pytanie – jaki procent kobiet zdoła zastosować się do wszystkich porad i osiągnąć tak wysoki poziom rozwoju na wszelkich niemal możliwych płaszczyznach? Znając naturę Pań i ich słomiany zapał, niechęć do systematycznej pracy, płytkie ambicje, których często w ogóle brak, przemożną chęć chodzenia w życiu na skróty, moje przypuszczenia są jednak nader pesymistyczne. Nazwa blogu autora - femina notio.
  14. Myślę że w przeciągu dwóch tygodni będzie gotowa moja nowa książka - kobietopedia. Jak ją reklamować, by trafiła do jak największej liczby ludzi? Będę wdzięczny za pomysły i idee.
  15. Wybieram zdjęcie na okładkę książki - wstępnie podoba mi się to: http://pl.depositphotos.com/89268918/stock-photo-pretty-young-woman.html I teraz tak. Licencja stand. to koszt 12 kredytów, a rozszerzona 80. 50kr - 223zł 100kr - 422zł Wiadomo że chcę wydać mniej, ale piszą tak: http://pl.depositphotos.com/license-comparison.html Książki, magazyny lub wszelkie inne materiały drukowane do odsprzedaży lub dystrybucji, w których ilustracje zajmują ponad 50% objętości Czyli żeby była okładka ebooka to ok, ale książki jak wydrukuję to już nie - chyba że zrobię cztery zdjęcia połączone w jedno na co mam ochotę, to wtedy żadne zdjęcie nie przekracza 25% objętości, a ja zmieszczę się w 50kr i będę miał legalnie fajną okładkę. Dobrze kombinuję? Pytałem ich na czasie ale gadają po ang i nie można się dogadać. Pomóżcie bracia bom udręczony już tym koszmarnie. Tytuł książki jaki wymyśliłem w transie - KOBIETOPEDIA.
  16. Marek Kotoński

    Cena nowej książki

    Myślę że książkę do końca tego roku zakończę. Wszystko pisane od zera, wykorzystałem tylko jeden tekst (zmieniłem go trochę) z ecoego (Co zawdzięczam katolicyzmowi?). W książce której tytułu jeszcze nie znam, opiszę jak "działa" kobieta oraz wszystko to, co nas masakruje w związkach. Opiszę szczegółowo programowanie społeczne wpychające nas w związki, religijne sprawiające że wybieramy ZAWSZE gorsze partnerki, oraz na początku chyba najważniejsze - jak została ukształtowana kobieta. Myślę że to będzie taki łagodny cios pięścią w nos czytelnika, który sobie z tego nie zdawał sprawy. Wszystko pisane prosto, lekko i przyjemnie, ale bez nachalnego dowcipkowania jak robię to na samczym. Pod koniec książki pewnie wkleję coś z forum, jakieś historie - będę musiał popytać ludzi czy zechcą mi ich udzielić. Myślę też nad działem w książce pytania i odpowiedzi, i chyba was poproszę o nie, bo nie mam kogo - wy zadacie pytania, a ja będę odpowiadał. Podam wasze dane jakie zechcecie. To będzie takie zwieńczenie książki, planuję nie więcej niż 200 stron, bo uwierzcie mi - WIĘCEJ NIE TRZEBA. Jeśli po tej książce wejdziecie w zły związek, osobiście wam wpierdolę, a jak będziecie silniejsi ode mnie to skarcę was wzrokiem, albo myślą w przypadku bardzo silnych. Powiem tak - gdybym miał tę książkę w wieku 18 lat, moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Inna kwestia czy bym jej uwierzył - ale coś by w głowie zostało. Po pierwszym, drugim odrzuceniu już bym wiedział że książka miała rację i do niej wrócił. Pisałem ją tak, by zrozumiał ją nawet nowoczesny, pryszczaty gimnazjalista. Tekst nieco utrudnia pisanie o kościele - biłem się z myślami czy pisać o religii w książce o kobietach. Wiem że stracę przez to (bunt czytelników, hejt, oburzenie, nienawistne modlitwy o nawrócenie itd.), ale traktuję czytelnika poważnie, chcę mu przekazać taką wiedzę, by mógł zmienić swoje życie bez ćwiczeń - samym aktem zrozumienia. Mniej zarobię, ale jak coś robię to ma to być zrobione DOBRZE. Taka jest moja idea, takie jest moje przesłanie do ludzi - i w tej wiedzy świadomość tego co zrobił nam kościół katolicki, co umieścił w naszej podświadomości, MUSI być napisane. Nie będę rezygnował z ważnej wiedzy w strachu przed otoczeniem. Żeby było jasne - to samo co kościół zrobił nam, robi swym wiernym islam i judaizm, toksyny w najczystszej postaci, zabijające w człowieku szczęście i naturalną żywotność. Teraz przechodzimy do kwestii finansowej. Całe lata byłem naiwnym romantykiem, w związku z czym klepałem biedę, żeby nie powiedzieć nędzę. Nie szanowałem wiedzy którą mam, więc ludzie którzy ją ode mnie brali nie szanowali mnie i mojej wiedzy. Ebooka "Co z tymi kobietami?" puściłem za darmo, z tysięcy czytelników jeden wpłacił mi 10 złotych. Następne dwa ebooki kosztowały już poniżej 20 złotych, dzięki czemu: Powstało forum którego utrzymanie mnie zdrowo kosztuje - nie zarabiam na reklamach i niczym innym - i zbieram cięgi, wyzwiska i oskarżenia od tych, których trzeba było stąd wyprosić ze względu na zachowanie. Czyli płacę i czytam o sobie różne ciekawostki w sieci, genialny biznes, prawda? Niestety, ludzie w większości to egoiści chcący tylko brać. Rzadko zdarza się ktoś taki, co sam z siebie chce cokolwiek od siebie dać w geście wdzięczności za to, że chociażby ma możliwość czerpania stąd siły. Takich niewdzięczników będziemy stopniowo się pozbywać, by swoim własnym nieszczęściem nie przenieśli tego na nas. Aktualizacja samczeruno na wordpressa. Naprawa samczego i ecoego po ataku hakerskim, po którym całkowicie padły. Mam pieniądze na egzystencję, bezwzględnie konieczny przy mojej chorobie samochód. Ludzie widząc że mi się powodzi, zaczynają mieć do mnie respekt, który skutkuje większą siłą przekonywania ich przeze mnie - to jedna strona medalu, przyjemna, druga jest taka że hejterzy bardzo to przeżywają. Niestety, sukces zawsze idzie w parze z hejtem i muszę nauczyć się z tym żyć. Dlatego cena tej książki będzie wysoka. Póki co ustalę ją na 44 złote za ebooka, i myślę by dorzucić jeszcze jakieś nagrania czy coś w tym stylu, zrobić pakiety coachingowe. Jeśli ktoś myśli że to dużo, niech spojrzy jaką cenę daje Adept - swoją drogą jest ok facet, ale on daje punktową i fragmentaryczną wiedzę, jest praktykiem. By mieć całość, trzeba wydać olbrzymie pieniądze. Ja opisuję podstawy i całość procesu, czyli jestem bardziej ideologiem, teoretykiem. Uważam że 44 złote, czyli dwie butelki wódki, to mała cena za poznanie WSZYSTKICH dziur na drodze do szczęśliwego związku. Dzięki tej sprzedaży będę mógł: Rozwijać forum, serwery dedykowane, opieka informatyczna - kilka tysięcy rocznie. Zapłacić podatki za 2015 rok, bo kasę przehulałem na forum, samochód, kompa itd. Inwestować w nowe książki, może kalendarz, spis męskich zasad ilustrowany. Niestety, rysunki cholernie kosztują, nikt nie odda swojej pracy za darmo jak ja robiłem to przez lata. Tłumaczenia na angielski. Pogrubienie penisa (żart. Żart! Żart?) 2016 rok będzie czasem inwestycji i harówki, by zwiększać naszą społeczność i jej siłę oddziaływania. By tak się działo, muszę mieć pieniądze. A więc muszę się nachapać za książkę, nie mam innego wyjścia. No chyba że Pan Bóg da z nieba pieniążki?
  17. deleteduser10

    Czerwona gospodarka

    Specjalizujące się w tematyce historyczno-militarnej wydawnictwo Napoleonv wydało właśnie tę oto interesującą książkę: http://napoleonv.pl/opis/8152301/czerwona-gospodarka-zagadnienia-i-fakty-zycia-gospodarczego-rosji.html Wygląda nad wyraz obiecująco.
  18. Mam prośbę. Próbuję pisać nową książkę, ale strasznie mnie razi w oczy tekst - ustawienia monitora niewiele pomagają. Piszę w wordpad albo w openoffice - można tam powiększyć obraz i zmienić tło - żeby nie było białe? Liter zwiększać nie chcę, bo boję się że mi rozwali tekst. W ogóle co byście mi proponowali? Mam 24 cali iiyamę.
  19. Marek Kotoński

    Książka, potrzebuję pomocy

    Bracia, jestem w ciężkim położeniu. Piszę książkę o kobietach, ale z jakichś względów pogubiłem się, straciłem rozeznanie co pisać. Całe życie pisałem felietony, więc pisanie czegoś spójnego na dwieście stron, przerasta mnie logistycznie i psychicznie. Mam ochotę chlać do oporu, jestem tak sfrustrowany. Póki co robię to tak: Najpierw opisuję dwa miliony lat warunkowania samic w pierwotnym, brutalnym świecie - bo to nie znikło, a nadal w nich jest. To jakieś siedem stron, ale znając siebie za każdym razem coś dorzucę, więc wyjdzie do dwudziestu. Później dałem 20 stron o podświadomości, którą z kosmetycznymi zmianami skopiowałem z "Stosunkowo dobry". Po co pisać od nowa coś, co jest dobre? Lepiej tego już nie napiszę. No i co dalej? Siedzę i nie wiem co pisać. A pieniądze zarobić muszę. Jednak chcę wypuścić coś dobrego, coś co oświeci ludzi w jakim kłamstwie odnośnie kobiet żyjemy. Może po tym wstępie co napisałem, odpowiadać na pytania czytelników, piszących o zdradach, rozstaniach itd? A w odpowiedziach rozwijać różne nowe wątki. Co wy na to?
  20. Ostatni zryw do sukcesu - założe bloga, wepnę tam moje teksty po angielsku, żeby w ten sposób nakręcić i poznać ludzi, którzy kupią moją książkę "Stosunkowo dobry" przetłumaczoną na angielski. Dlatego podajcie mi proszę miejsca, gdzie jest najwięcej ludzi lubiących takie właśnie rzeczy czytać.
  21. Marek Kotoński

    Wasze historie do książki

    Póki co mam taki plan, żeby na święta była nowa książka. Nie wiem czy dam radę, bo to jednak okropna praca jest, ale spróbuję. Opracowałem to tak, że najpierw będzie przedmowa, wyjaśnienie jak zaczałem interesować się rozwojem osobistym i widząc błędy innych, stworzyłem swoje własne sposoby i techniki na doświadczenie czegoś fajnego - to będzie rozdział 1. Rozdział 2 to coś czego nie chcę, ale bezwzględnie muszę zrobić, a więc zerżnąć z książki "Stosunkowo dobry" rozdział o podświadomości - poprawię go, by nie był kropka w kropkę, ale dużo nie zmienię - jak macie pomysł do zmiany w tym rozdziale, proszę o sugestie. To musi być, bo większość rzeczy które będę dalej pisał, będzie się opierała o to właśnie. Dalsze rozdziały to będzie to, co ogólnie już znacie - jak działa kobieta, co każe jej działać tak a nie inaczej, kwestie pieniędzy, dymania, pogadamy więcej o rodzicach, na pewno dużo o umyślę i stanie tu i teraz, władzy, kontroli, ogólnie pojętym "matriksie", bo to oczywiście istnieje, ale nie gdzieś a w naszej głowie. I teraz taka sprawa - pooglądam różne wasze historie na forum, i każda która mi się spodoba, będę ją chciał wziąć do książki, w której będzie te forum reklamowane. Zrobię sobie taki szablon wiadomości, i powysyłam tym których chcę skopiować, czy zgadzają się na wzięcie jakiejś opowieści do książki, na jakich warunkach - jeśli ktoś nie chce, niech mi tylko napisze nie, ja się absolutnie nie obrażę ani nie będę miał żalu, bo rozumiem że pewne sprawy są wstydliwe. Dlatego tylko napiszcie nie i sprawa załatwiona. Jak macie jakieś konkretne sugestie o czym napisać, dawajcie. Czy można gdzieś załatwić darmowe albo tanie, czarno białe ilustracje? I mam pytanie do ludzi znających się na prawie (a nie tych którzy sądzą że się znają) - kiedyś był na onecie świetny tekst i komentarze, mogę te komcie skopiować do książki czy nie?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.