Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'podryw'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 29 results

  1. Wiem, że temat ten był pewnie wałkowany wielokrotnie ale jakie znacie panowie dobre sposoby na podryw na instagramie? I nie mówię tu o podrywie jakiejś typowej instagirl która ma setki zdjęć typu: zdjęcia w kiblu, dziubki, filtry i szuka atencji, tylko o ładnej, naturalnej dziewczynie z tej samej miejscowości. Dodam że sam z instagramu praktycznie nie korzystam co utrudnia nieco kontakt na tym portalu.
  2. Wiem, że temat ten był pewnie wałkowany wielokrotnie ale jakie znacie panowie dobre sposoby na podryw na instagramie? I nie mówię tu o podrywie jakiejś typowej instagirl która ma setki zdjęć typu zdjęcia w kiblu, dziubki, filtry i szuka atencji, tylko o ładnej, naturalnej dziewczynie z tej samej miejscowości. Dodam że sam z instagramu praktycznie nie korzystam co utrudnia nieco kontakt na tym portalu.
  3. Kobieta wyzwolona, czyli łatwiejsza do podrywu.😝 Wystarczy na wstępie zapytać czy uważa się za wyzwoloną, dalej pójdzie łatwiej. Smutne jest to co jest poruszone w audycji. Polecam.
  4. Bracia, gdy przybyłem tutaj na początku grudnia i opisałem swój problem otrzymałem mnóstwo przydatnych porad, dziękuję. Od tamtej pory pracuję nad sobą i dzisiaj jestem w stanie zwyczajnie podejść do dziewczyny na ulicy i zagadać. W większości przypadków spotykam się z pozytywną reakcją tzn. są uśmiechy i luźna rozmowa, jednak nic poza tym. Nie wiem czy dziewczyny są po prostu miłe, czy kulturalnie mnie zlewają. Nie poluję na tą jedyną i nie przejmuję się jeżeli nic nie ugram, ale brak postępu każe mi myśleć że robię jakiś błąd. Wydaje mi się (podkreślam wydaje), że nie potrafię wzbudzić w takiej przypadkowej kobiecie zaufania. Szczerze, to nie mam pojęcia dlaczego dziewczyna miałaby zaufać jakiemuś facetowi który zagaił rozmowę na ulicy, ale skoro kobiety są mniej racjonalne od mężczyzn to zakładam że jest jakieś wytłumaczenie. I tego właśnie dotyczy temat, jak wzbudzić w przypadkowej kobiecie zaufanie. Powinienem wzbudzić emocje? Jak? Wpleść dwuznaczne treści w rozmowę? Czy męski wygląd może pomóc stworzyć taką nić porozumienia? Może chodzi o zachowanie, mowę ciała i sposób mówienia? Da się jakoś wytworzyć w rozmowie poczucie bezpieczeństwa, które przełoży się na zaufanie? Nawet nie wiem czy to co piszę ma sens. W sumie to nie zależy mi na zdobyciu numeru, czy jakiejkolwiek relacji z dziewczyną do której podejdę. Nie tracę głowy dla cipki i wciąż się ogarniam. Jeszcze przez kilka miesięcy będę studiował w dużym mieście i pomyślałem że jest to świetna okazja żeby ćwiczyć takie umiejętności interpersonalne. A nuż się kiedyś przyda. Prosiłbym, żeby bardziej doświadczeni Bracia rozłożyli mój problem na czynniki pierwsze.
  5. Cześć. Sytuacja wygląda następująco. Od dłuższego czasu pracuje nad samorozwojem , poprawą samooceny , pewnością siebie a przede wszystkim byciu szczęśliwym sam z siebie. Nie chwaląc się , udaje mi się (z dużą pomocą materiałów Pana Marka). Od jakiś 2 miesięcy mój rozwój bardzo przyspieszył i czuję i co najważniejsze , widać konkretne zmiany na dobre. M.in. ludzie inaczej zaczęli na mnie patrzeć , chodzę wyprostowany , czuję się bardziej swobodnie a nawet koleżanki z roku zaczęły się jakoś dziwnie do mnie garnąć i inaczej patrzeć. Szczególnie jedna , atrakcyjna. I tu moja zagwozdka. Nigdy na mnie nie zwracała uwagi , nawet cześć mi nie mówiła a od mniej więcej miesiąca zaczęła do mnie zagadywać , siadać praktycznie codziennie obok mnie , prosić mnie o jakieś pierdoły , pytać o mnie itp. Dziwna sprawa bo mam odczucie , że mogę być dla niej tym całym orbiterem. Kilka razy , zarówno mi , jak i w towarzystwie napominała , że nie ma chłopaka a ja zauważyłem na jej i stagramie , że dość często spotyka się z jakimś chłopakiem (wygląda na nerda lub jak by niektórzy powiedzieli „lamusa”). Nawet ma jego mordę na tapecie. Zauważyłem jak ostatnio bawiłem się jej telefonem. Czy bardziej doświadczonym życiem braciom coś taki schemat mówi? I drugie pytanie; jaki ewentualnie następny krok wykonać żeby nie wpaść w ramę friendzone? Chetnie spróbował bym z nią jakiegoś związku , mimo że nie odczuwam specjalnie takiej emocjonalnej potrzeby. Ale dziewczyna sympatyczna. I chodzi przy mnie jak w zegarku ;> Z góry dzięki
  6. Czołem! Bracia, braciszkowie, druhowie! Mam pewne rozkminy, częściowo podpadające pod białorycerzenie, częściowo pod jakieś tam zasady moralne, wynikające z mojego charakteru. Sam jestem ciekaw czy coś się zacznie, czy nie, czy może skończy zanim zacznie, i jak potoczy. Potraktuję to jako częściowe poznanie samego siebie, a doświadczenie będzie pewnie w jakimś stopniu moją wygraną jak i porażką. Zyskiem i stratą. Czy zostanę Zawiszą Białym? Czy oprę się magii pewnego cudownego miejsca, zwanego potocznie Panią Cipą. Co to będzie. Co to będzie. Do rzeczy, Poznałem nie dawno pewna panią, dość urodziwą, młodszą o jakieś 10 lat, w wieku ostatniej szansy na bejbi. Urody dodaje jej w połowie azjatyckie pochodzenie, nie jest też Polką. SMV większe od mojego, myślę też że lepiej zarabia. W moim odczuciu co najmniej mocna ósemka, albo i wyżej. Szczerze? W Pani o takiej że urodzie, mój skromny narząd gościć nie miał jeszcze okazji. Pierwsze spotkanie było bardzo spoko, było trochę dotyku, gdzieś tam przy okazji przytuliłem, ale ogólnie nie pchałem się z łapami, byłem blisko, ale też trochę daleko, nie kleiłem się do niej. Pani odwzajemniała się dotykiem, chętnie się przytulała jak obejmowałem, na pożegnanie cmoknęła mnie trzy razy po przejściu kolejnych kilku kroków, trzeci raz celowała chyba w usta, ale że nie jestem łatwy, to trochę odwróciłem głowę i nie trafiła Tyle odnośnie detali. Spotkanie było fajne, dziewczyna ogarnięta, ponieważ był trochę spontan, sama znalazła knajpę i powiedziała, że będzie za 20 minut. Była nawet trochę przede mną. Nadajemy na podobnych falach, kupiła mi nawet drinka jako pierwsza. Po spotkaniu sama nawiązuje kontakt i pisze. Tu pojawia się mój dylemat biało moralny vs. chęć łatwego pukania. Pierwsze wrażenie jest takie, że jest ona fajnym człowiekiem, pisze to na podstawie tego, że widziałem jak rozmawiała przy mnie z innymi ludźmi, jak ich traktowała. Wiedząc o tym, że chciała by mieć męża i dzieci nie chciałbym jej zabierać czasu. Niech sobie szuka swojego szczęścia w życiu. Zrobiła na mnie wrażenie, i czuję, że za kilka randek pewnie dostał bym haju, a nie chce się pakować ani w haj, ani w dzieci, ani w żony. Umawiam się z nią na kolejne spotkanie, i jednocześnie chcę jej o tym powiedzieć, a z drugiej strony.. no wiecie sami, co bym chciał. No ale wtedy już się wpakuję w ciąg dalszy, poleci haj, i będę bezbronny Czy kiedy podążę drogą moich zasad moralnych, zostanę Zawiszą Białym, czy może już nim jestem? Czy kiedy prawie ją puknę, i zrezygnuję - to będę mógł powiedzieć, że jak bym chciał, to bym miał, i będę Dzielnym i Silnym Samcem, który podążył za swoimi zasadami i oparł się Dziurowej Magii? Czy może uniknę dziwnych historii, kiedy okaże się, że zarabiam za mało, i znajdzie się lepszy kandydat, a ja wypluty i przeżuty wyląduje na forum, pisząc chłopaki jak zapomnieć? Czy może ona uzna, że jestem wspaniały, nie chcę jej skrzywdzić, ujmę ja swoją dobrocią, i powie, a co tam, bierz mnie Bejliszu - w to akurat wątpię Zapraszam do dyskusji!
  7. Panowie Mam taką prośbę abyście poniżej zamieszczali krótkie przykłady tekstów które wykorzystaliście podczas podrywu randek i które akurat "siadły". Jak wiadomo, ten sam tekst w zależności od zmiennego nastroju naszych pań może dać różne rezultaty ale nie o to chodzi. Moga być kontekstowe, sprośne, oklepane, standardowe, nudne, bystre, bystre jak woda w klozecie. Jakiekolwiek, Miejscie odwagę dzielić się wiedzą. Na forum nieraz widzę perełki, które później wylatują mi z głowy a tak moglibyśmy mieć wszystko w tym jednym temacie. Siedzisz na randce, odpalasz BS i szukasz przykładów. Zacznę ja. 1) Kontekst: pobyt na wakacjach w Anglii. Ja: "mam spontaniczny pomysl, pojedzmy jutro pozwiedzać Londyn" Ona: "wow, ok super" Ja "ale nie bedziemy patrzec na zabytki, pokaze ci tylko Big Bena" Zacytuję też tekst autorstwa kolegi @Still 2) Kontekst: Walentynki Ona: "co robisz w Walentynki?" Ja: "nie obchodzę ale mam inny zwyczaj" Ona: "ale jaki inny" Ja: "gram w Bierki" Ona " co, w Bieerki?" Ja: "tak, najpierw ja cię bierę, później ty mnie bierzesz"
  8. Witam. Jestem kobietą, zupełnie nową na forum. Nie zjedzcie mnie od razu. Bo juz sam fakt, ze pisze ze swoim totalnie bzdurnym problemem na męskim forum trochę mnie kłuje. Nie jestem jakaś niedoświadczona jeśli chodzi o damsko męskie relacje, ale teraz z tym mężczyzną totalnie mi odbiło. Swiat sie zatrzymal jak go poznałam. Bylismy na dwoch randkach, był seks juz na pierwszej. Na początku gość zajarany max. A po drugiej randce jakos tak mam wrazenie ze sie dystansuje. Nie wiem na ile to moj durny mózg analizuje za bardzo wszystko i wkrecilam sie w turbokrótkim czasie czy faktycznie facet sie wycofuje. Pytanie mam do facetów, potrzebuje męskiego punktu widzenia. Czy jesli faktycznie moje przeczucie jest dobre i ten facet sie dystansuje jest jakas opcja żeby przestał? Czy to juz nie ma odwrotu? Nieszczegolnie lubię gierki ale jakies konkretne zachowania, które go poruszą? Dzizas, jak czytam to co napisalam to jest mi wstyd. Ale trudno. Wysylam. Pozdrowienia
  9. Witam samczą społeczność baaardzo serdecznie ;] Tytułem wstępu: Przez ostatnie hmm ponad pół roku byłem na "kobiecym odwyku, detoksie" w związku z czym z nikim nie flirtowałem(a przynajmniej nie na żywo). Byłem jedynie raz na domówce to miałem bliski kontakt fizyczny z koleżanką, ale po pijanemu + łatwo przyszło nie musiałem prawie nic robić, prawie zero flirtu, zero tonacji głosowej. Jak ja to mówię "bierny podryw" i z doświadczenia wiem, że to nie jest dobre dla mężczyzny, więc nie ma czego zazdrościć uwierzcie bracia Panienka generalnie 6/10 niedawno po rozstaniu z byłym, więc wszystko jasne, ale nie oceniam pani zachowania, mamy nawet kontakt do dzisiaj i jest naprawdę w porządku. Poza tym malutkim jednodniowym mało ambitnym incydencie nic w zasadzie z kobietami nie działałem. Jedyne co to pisałem z moją "niedoszłą ex" flirciki, brak kontaktu, znów flircik, panienka wracała jak bumerang. Jest to pani z bogatego domu raczej z kiepskimi wartościami i wzorcami rodzinnymi, więc z góry wiadomo do jakiejś relacji ją wsadziłem. Ostatnio w końcu udało mi się wyciągnąć jej leniwe 4 litery z tej jej wsi(kiedyś jako białorycerz ja do niej jeździłem) i mieliśmy się spotkać jak skończy lekcje, no tyle, że kazałem jej przejść się do starówki, więc zajęłoby to jej z 10-15 minutek. Oczywiście leniwa, leżąca i pachnąca księżniczka już zdezorientowana zaczyna kombinować. Zobaczyłam, że jej nie odpisuję to ona do mnie, że przełóżmy termin na środę bo będzie miała wolne Co zrobił Paladyn Ragnar1777? Otóż napisałem do niej "raczej się nie zgadamy" po czym na jej pytanie dlaczego nie odpisałem. Teraz sobie myślę, że może ta środa to nie był zły pomysł, ale znając ją pewnie by chciała abym ja do niej zapieprzał do tej wsi bo księżniczka dobrze czuje się na swoich włościach Zapewne wróci znowu jak bumerang, chociaż widziałem, że już jakiś białorycerz liże jej dupke pod zdjęciami. Wątek główny: Zgadałem się wczoraj z moim ziomeczkiem do galerii handlowej bo miałem kupić buty. Oczywiście tak się skończyło, że poszliśmy do jego znajomych w pubie/klubie. Była tam właśnie ona - malutka, szczuplutka, pupcia malutka, ale taka jaka powinna być, czarne rozpuszczone włosy, ładna buźka = sumując 7,5/10. Nie była to moja 10 czy 9 bo jak wiecie moimi top są latynoski bądź kobiety o takiej budowie ciała czyli - szersze biodra, duże pupy, no i takie zgrabniutkie, konkretne nóżki, a nie jakieś patyczaki Wracając do sedna. Ja jako introwertyk i człowiek, który "nerdował" całą zimę czułem się nieco zestresowany w obliczu obcego typka i ładnej kobietki. Chyba nie było tego aż tak po mnie widać, ponieważ nie siedziałem cicho jak pizda w szpak, nie jąkałem się, troszkę żartowałem. Koleżanka od samego początku tak patrzyła na mnie, ale to wiecie to jeszcze nic nie oznacza. W końcu mieliśmy wyjść z palarni(ja nie palę) i iść grać w bilarda no, ale koleżanka się trochę droczyła, że ona nie pójdzie pierwsza przez drzwi. W zasadzie to chłopacy tak pół żartem pół serio, że ona jest agresywna, że ma potężnego kopa itp. Mówili już o tym na początku spotkania i ja oczywiście się wyróżniłem od rycerzy i mówię, że jak nie zobaczę to nie uwierzę, że taka drobniutka kobietka to prędzej sobie nóżkę połamie jak będzie się nadwerężać, wiecie takie tam droczenie się Tak czy siak otworzyłem jej drzwi, chłopacy ulegli poszli pierwsi, ja stoję i mówię, że ją zamknę jak nie wyjdzie, no i oczywiście nie wyszła w związku z czym zostaliśmy sami W tym momencie nie wiem co mi strzeliło do głowy, bo kompletnie nie wiedziałem co mam mówić, ale przysiadłem się do niej i zacząłem flirtować. Zmniejszona intonacja głosu, spokojny, powolny głos, stres kompletnie wyparował, zaczęła się ekscytacja i zabawa. Po tym jak jej troszkę podokuczałem to chłopaki przyszli i ona coś do kolegi szepcze i nie wiem czy mi się przesłyszało ale słyszałem coś w stylu "kto to jest, fajny jest?" etc. a on oczywiście nieudolnie szepnął, że wszyscy słyszeli: "Nie wiem dopiero dzisiaj go poznałem". No i tak zaczęły się bajery, wygłupy związane oczywiście z bliskim kontaktem fizycznym. Mój ziomeczek później do mnie jak byliśmy sami, że ona jest zjebana i, że wczoraj z nim niby flirtowała, że ona jest niewarta itp. Ja mu mówię, że zauważyłem, że jest specyficzna bo przez każdego daje się dotykać(ale też nie tylko dlatego) tzn. nie, że łapać za dupę, ale przytulać, podnosić itp. no niby nic takiego, ale zobaczycie co dalej. Przyszła później przyjaciółka mojego ziomka z chłopakiem i oni, że oni mieli w planach dzisiaj chlać. Ragnar na to, że jest abstynentem, ale uwaga - zależy w jakim towarzystwie Co nie zmienia faktu, że zamierzam zostać abstynentem, wiecie alkohol is for pussies, lepiej człowiek się rozwija jak potrafi bawić się bez alko i wytworzyć samemu taki "stan naćpania endorfinami". Kupiliśmy flaszki i wbiliśmy do ziomka na chatę. I tak zauważyłem, że ten sam ziomek, który sam na sam jak z nim jestem mówi mi ciągle, że ona jest zjebana i ma jej dość - dostawia się do niej, a raz desperacko próbował ją pocałować w polik jak robiliśmy zdjęcia i ta oczywiście go odtrąciła Kolega, który przyszedł z dziewczyną się mnie spytał później "stary to kto w końcu z nią świruje bo ja się pogubiłem". Mój ziomeczek trochę rycerzował - był na zawołanie jak ona strzelała foszki, a Ragnar alfował i miał wyjebane jaja. Raz była taka sytuacja, że ja mówię, że już nie piję. I ci, że ja pizda jestem to ja mówię do małej, że lepiej niech mnie przeprosi bo pożałuje. Jak na babe przystało musiała zostać ukarana ooo została porządnie skarcona Najpierw wiadomo jakieś łaskotki, "obezwładnienie", ale w pewnym momencie kolega z dziewczyną wszedł coś tam się spytał, ja jakoś puściłem ją i nie wiem co ona odjebała(leżeliśmy na kanapie), ale uderzyła w jakieś twarde miejsce. Niby ałała, ale później siedzimy i ziomeczek coś tam się jej pyta czy jej nie boli nic czy coś i już nie pamiętam o czym gadali(trochę wypiłem) i ja mówię do ziomka "Ty chyba nie dajesz się nabrać na te kobiecie gierki?" po czym ona widziałem po twarzy, że będzie płakać i wybiegła z pokoju. Oczywiście mój ziomek białorycerz wybiegł za nią. Pierwsza moja "samco betowo-providerowa" myśl: "O nie! Ona mnie teraz znielubi!". Po czym włączył się tryb alfa i mówię do sobie "Ragnar toż ona wyolbrzymia by zmanipulować mężczyzn w gronie, owszem może byłeś zbyt surowy, ale nie przesadzajmy". I co panowie? Na początku foszki "Nie będę siedziała koło niego", a później? Później oczywiście już nie przeszkadzało, że siedziałem obok i się "przytulaliśmy". Co najlepsze to ze mną chciała foto jak ją obejmuje by wysłać byłemu, aby był zazdrosny(nie oceniam), a nie mojego ziomeczka Oczywiście przeprosiłem no bo w końcu ona niby ma coś z kręgami, a przeze mnie się uderzyła, no ale mimo to zanim ją przeprosiłem to foszek już dawno przeszedł No i pomimo mojego najbardziej chamskiego zachowania w gronie to do mnie odzywała się "Ragnaruś, Ragnareczku" a reszta była po prostu "bezimienna" dla niej. Słyszałem, że to też niby o czymś świadczy, ale nevermind. Tak czy siak momentami zamulała i zwierzała się, że ona kocha wciąż byłego, mimo, że ją ranił. Oczywiście "nie logikę" musiałem jej wypomnieć - ranił cię, a ty go kochasz za to? Ona przyznała się, że też nie jest bez winy(wow przyznała się do błędów!!), no to wtedy powiedziałem jej autentycznie, czułem jak przez całe ciało przechodzi słowo: "wyjdź za mnie" ona zaczęła się śmiać(ale nie szyderczo) i od razu humorek się polepszył, później doprawiłem jakieś żarciki, ale mniejsza. Widziałem jak chłopaki z RSD sobie robią jaja z tym tekstem "marry me", więc skalibrowałem sytuację, kontekst i po prostu próbowałem robić jaja, człowiek uczy się na praktyce Oczywiście foszki na zmianę z godzeniem się cały czas - istny rollercoaster. Do sedna moich odczuć i nauki jakiej wyniosłem z lekcji: Troszkę się rozpisałem, ale nie spodziewałem się takiego obrotu spraw - miałem kupić buty i grzecznie iść sobie odpalić Wiedźmina(a propo koleżanka ogląda i grała z byłym, więc mieliśmy wspólny temat). Zacznę od tego, że koleżanki nie oceniam, że korzystała z "atencji" jaką jej dawało dwóch ponadprzeciętnej urody mężczyzn. Jako wielce zraniona po byłym, chce troszkę odreagować, a to mu pokazać oo jak się dobrze bawię(schemat dobrze znany dzięki RSD oraz czerwonej pigułce i audycji Marka) Natomiast kumpel mnie początkowo wkurwił. Kurwa gościu mówi do mnie, że ona jest zjebana, a potem PRZEBIAŁORYCERZOWAŁ W CH*J - jak byliśmy na dworze na fajce to on zdjął koszulkę i dał jej założyć mimo to, że ona miała na sobie kurtkę O tym, że jeszcze jechał z nią tramwajem by ją odprowadzić do domu to już nie skomentuję bo brak słów Niby nie powinienem być na niego zły bo wychodzę z założenia, że jest tysiąc lasek, a ona i tak była tylko do flirtu i jakby nie patrzeć rozwinięcia mojej "gry". Jednakże kurwa dobrze widzi, że flirtujemy to on kurwa kiedy może to wsadza łapę tam gdzie może nie tyle co nie powinien, ale jak powiedział "ona jest jakaś zjebana, weź Ragnar nic nie mów". Nie wkurwilibyście się jak ktoś wam psuje łowy mimo, że mówił, że ma wyjebane? Nie znoszę "mierzyć sobie kutasów" a zwłaszcza w kwestii lasek. Jeszcze się mnie pyta czy nie jestem na niego zły. Ech... nie było czasu abym mu to tłumaczył, więc mówię, że wszystko ok. Przy najbliższej okazji będę musiał być szczery co mnie tam troszeczkę poirytowało. Najważniejsza kwestia: mimo, iż przyalfowałem i lasce się to podobało przynajmniej przez większość czasu to nie wiem czy do końca wyrzuciłem z siebie tego betkę. Oczywiście byłem w dobrym humorze po całym dniu gdy już wracałem do domu bo dzień minął spoko na spontanie, ale dzisiaj rano się budzę i kurwa bracia czuje, nie wiem jak to opisać. Czuję jakbym chciał się jakąś kobietką zaopiekować jak taki typowy beta misio. Mimo iż tego po mnie nie widać bo z beto-misiowaniem i niekontrolowaniem nad emocjami oraz hajem emocjonalnym skończyłem czego efektem był właśnie instynktowny, zwierzęcy, łowczy flirt już na samym początku. Szykowałem się co prawda mindsetowo by zacząć znów poznawać wiele kobiet, flirtować, się rozwijać na tym polu i jak widać instynkt robi swoje. Jednakże ta druga "misiowa strona" daje o sobie znać w postaci własnie odczucia niedosytu tych emocji i chęć pożywienia się tą romantyczną miłością o której pieprzą w social media. Muszę kryć tę misiową stronę bo to odstrasza laski mimo wszystko. Kurwa jakbym miał jak mój ziomek zdejmować koszulkę i ryzykować zdrowie(i kasę na leki w końcu) to bym kurwa obowiązkowo wymagał za to zajebistego sexu całą noc - nie ma misiowania za darmo. Oczywiście było wiadomo, że takie coś tej nocy się nie stanie, więc po co się błaźnić za darmo? Myśli tutaj ktoś z braci, że kobieta by się poświęcała dla ledwo poznanego chłopa za darmo? Pytanie brzmi czy każdy się nadaję? Otóż właśnie boję się, że jak zacznę "gamingować" z laskami to się zakocham i wpadnę w uj... po uszy. Nigdy nie byłem typem ruchacza i jak ten białorycerz poświęcałem się dla idei i filozofii "tej jedynistycznej". Bez "czerwonej pigułki" regularnie branej by wyjść z matrixa po prostu bym zginął. Jakaś dobra zawodniczka ze słodkim uśmiechem, długich gęstych włosach, z dużym dekoldem, z wielką latynoską pupcią i z obcisłymi legginsami by mnie po prostu zjadła w całości, przeżuła i wypluła dwa razy. Ja jestem kochliwy z natury, (choć oczywiście w rodzinie mimo, iż nie mam złych kontaktów, to raczej mam opinię zimnego sukinkota bez emocji + seksista, a ja po prostu wziąłem red pill) podobnie jak mój kuzyn, on to nawet płakał po rozstaniu, a mi się to zdarzyło tylko raz, ale króciutko. Boję się też o niego, że będzie za bardzo misiować bo on już misiuje i nawet jego mama(moja ukochana chrzestna) mówi mu, żeby przystopował i troszkę otrzeźwiał. Co sądzicie o tej całej sytuacji z wczoraj? I Jak było z wami chłopaki? Przełknęliście czerwoną pigułkę antymatrixową czy wypluliście w kolorze tęczy?
  10. Cześć Bracia. Kiedyś portalu Lento.pl ogłoszenie, że poznam ciekawe osoby z okolicy i takie tam blablabla bez konkretnych intencji. W sumie o tym ogloszeniu sobie zapomnialem i pewnie bym dalej o nim nie pamiętał, gdybym nie otrzymal wiadomości na maila, że ktoś odpisał. Była to mężatka z dwojką dzieci, kilka lat starsza ode mnie. Mieszka ok 15 km ode mnie. W którejś tam wiadomości napisala, że szuka przyjaźni damsko męskie (w ktorą głęboko wierzy) bez pakowania się w seks. Pisalo nam się dobrze. Lubimy tą samą muzykę, mamy podobne zainteresowania, podobny sposób patrzenia na wiele spraw itp (wiem wiem, romantico pierdolico :D). Najpierw pisaliśmy na portalu, potem wymiana tel, wymiana fotek (całkiem niezła mimo wieku ) Stwierdziła, że jestem w jej typie. Bardzo chce się spotkać (tylko z czasem się nie możemy zgrać, bo mamy różne godziny pracy). Pisze sporo esów (zawsze pierwsza zaczyna rozmowę). Dziś mi napisała, że jak nam sie nie uda w tym tygodniu spotkać, to chociaż chcialaby usłyszeć mój głos w tel. (jeszcze żeśmy nie rozmawiali, a piszemy ze sobą 2 tyg). Jak myślicie, szuka bolca B? (jeśli tak, to czy warto skorzystać ) Czy po prostu orbitera/ "przyjaciółki z penisem"? W sumie pytanie retoryczne, bo spodziewam się odpowiedzi Pozdrawiam
  11. Witam. Od tygodnia słucham audycji Marka, czytam forum, zastosowałem wiele rad w Życiu, ostatnio jednak reakcja Kobiety zaskoczyła Mnie dość mocno. Mianowicie, przy zwykłej rozmowie przed pracą, temat przeszedł na tory zarobków, rzeczy materialnych, zarabiam o wiele więcej od Kobiety przy czym Ona jak twierdzi robi na to ciężko cały miesiąc ( nie do końca ciężko, tak Jej się wydaje, uprzedzam nie pracuje w żadnej biedronce czy innych marketach ) a Mi przychodzą te pieniądze dość łatwo ( według Niej ), często pyta Mnie czy Jej coś kupiłem ( niby w żartach, ale wiadomo ), oczywiście nie raz Jej coś podaruję lecz ostatnio włączyłem w grę droczenie się ( w myśl chcesz coś, daj też od Siebie ), Jestem też arogancki, na wiele spraw trochę obojętny. Dziś przy rozmowie o Jej prezencie, który mam dla Niej od jakiegoś czas i Ona o tym wie, postanowiłem podroczyć się że dam go w pracy innej Pani z okazji świąt bądź innej okazji, na to usłyszałem zdenerwowanie oraz pytania " czy Ty myślisz że zależy Mi na Twoich prezencikach ?" "Zarabiasz więcej od innych i się wywyższasz" "Wkurza Mnie coś takiego, myślisz że masz więcej i możesz wszystko" Nigdy nad Nią ani nad nikim innym się nie wywyższałem, szanuję jej pracę, rozumiem że może być zmęczona, zawsze gdy ma problem, sprawę do załatwienia pomogę, nie jedną poważną sprawę dla Niej załatwiłem. Tutaj pytanie czy to po prostu Kobieca reakcja mózgu, czy jednak natura pobudza w Niej inne myśli o których nie mówi ? Ewentualnie przesadziłem ? Zwyczajnie, chcę nakierować Kobietę na myśl że to Ja tutaj nie tyle rządzę ale dominuję, jeżeli chce mieć solidne życie niech się trzyma ale okazuje też szacunek. Oczywiście po tym co usłyszałem, powiedziałem że Sobie nie życzę takich słów bo Jestem porządnym człowiekiem i nad nikim się nie wywyższam. Z góry dziękuje za odpowiedzi Panowie, przepraszam za wszystkie błędy, postanowiłem umieścić temat tutaj, gdyz można to nazwać podrywaniem Swojej Kobiety na nowo, innymi metodami, nie tymi biało rycerskimi.
  12. Nie podrywalem nigdy na portalach randkowy i sprawa jest taka że jeden z guru podrywu ( nie pamiętam jaki) w swoim e-booku opisał teorie że wiele ładnych dziewczyn nie pokazuje twarzy bo z wielu względów ich uroda jest m. In. magnesemna dupkow. Tyle teorii mam pytanie do braci samców Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie. Myślę też że warto to sprawdzić bo z tego co Internety obserwuje to może mieć wiele racji.gdy już będę w stanie to obiecuje że sam spróbuję.i przetrzepie portale dość konkretnie. Pozdrawiam
  13. http://blog.aaronsleazy.com Aaron Sleazy, krytyk PUA, w jego opinii mistrzowie PUA to ściemniacze lub samo - oszuści, którzy jak coś wyrwą, to pomimo swoich przekonań. Sam Sleazy udostępnia swoją darmową książkę weryfikującą mity PUA a także darmową innego, nieszczęsnego adepta PUA. Sleazy osobiście zajmował się, nie wiem czy jeszcze to robi, podrywem w klubach. Wyczyny opisał w dziele pt. Sleazy Stories, jak wyrywać poradził wstępnie w pracy pt. Minimal Game, oba w formie ebooka a dla zaawansowanych napisał Club Game; zaawansowanych czyli czających mniej więcej o co chodzi kobietom, umiejącym odczytywać ich sygnały i ogarniających podryw. Club Game ma zwiększać ich efektywność. Jest w formie tylko papierowej, nie czytałem, nie wiem czy dobra czy taka se to książka. Sleazy to umysł logiczny, trzeźwy, wrogi wobec lewackich durnot. Polecam panom pod rozwagę.
  14. Uważam, że ten vloger zasługuje na miejsce tutaj. Nie owija w bawełnę, nie jest typowym 'kołczem'. Zresztą sami oceńcie. https://www.youtube.com/channel/UCmIq20BSpfq7Y5qS-dQudog
  15. Rafonix rozmawiał z 15 latką, która ewidentnie leci na fejm youtuberów.
  16. Cześć Bracia, Jak wiecie ( wczesniejszy post)zerwalem niedawno z loszką i teraz poczułem wolność,niczym nieskrepowana. Na moich studiach jest zajebista laska,która podobała mi sie juz dużo wcześniej,ale wiecie,rozumiecie związek mnie ograniczal,więc były tylko uśmieszki, żarciki itd. Ostatnio po zaliczonym egzaminie poszliśmy z kumplem i laskami(miedzy innymi ją) napic się złocistego trunku( tam powiedzialem im,że zerwalem niedawno z dziewczyną i zaczalem gadac,ze teraz nie chce związku tylko mile,luzne chwile,ale cipki ciasne;p), tego dnia włączył mi się tryb obmacywacza i jak poczulem,ze mogę wszystko,zacząłem sie przystawiac do tej laski,zarty,bezposrednia eskalacja,przytulenie,zlapanie za tylek i żarcik jakiś i chyba byłem za bardzo nachalny,ale cholernie mam na nia ochotę Umówiliśmy sie na wyjście do klubu, gdzie powiedziałem,ze bedzie moja. I tutaj nie moge jej rozgryźć, usmiecha się,cieszy,dobrze bawi itd. ale niby sugeruje,ze ona się nie da i jak juz troche przesadzalem z eskalacja,to zaczęła sie odsuwac i mowic:" nie nie i pokazywać,ze ona nie dla mnie ,nie dosłownie", potem mówiła,ze moze byc pomocnikiem w wyrywaniu kobiet,a my czyli ja z kumplem jej pomocnikami, czyli sugeruję niby,ze nie chce ,ale idzie z nami do klubu. Dzisiaj w klubie chce ja konkretnie poobracac i eskalowac na maksa,zeby zobaczyć czy rzeczywiscie nie chce czy to tylko jakieś jebane shit testy i tutaj pytanie czy jeśli ona bedzie mnie zwodzic i nie bedzie chciała i udawała taka wielce bonton, to starac się doprowadzic do bzykania czy olac ja bo bedzie mnie wykorzystywać emocjonalnie i sprawdzac granicę,co bracia byscie polecili?;) P.S. Jestem wolny i troche napalony i tak sie zastanawiam,że to moze czują dupy. Ostatnio będąc w klubie tańczyłem w klubie z 3 dupami i dosyc intymnie i blisko,poczuły mojego kutasa na swojej dupce jak kręciły nia to i od razu wszystkie dziękowały za taniec, przeciez to ze stoi kutas to powienien byc komplement dla takiej pani,bo czego tu sie bac,ze mam na nie ochotę,nie czaję;)
  17. Młoda (21?), ładna, intrygująca... 8/10. Rzuciłem wizytówkę i powiedziałem zeby zadzwonila, bo mam kilka pytań. I poszedłem. Była z 3 koleżankami, którym oczy na orbitę wylazly. Wujek google + dane z wizytówki i wie ze ma dobre źródełko tuż obok, na wykrecenie numeru... Bez ciśnienia, bez śpiny a w jej oczach żar. Bawię sie schematem, sprawdzam i testuję na każdym kroku. Jakieś zakłady? Ja stawiam, ze zadzwoni, napisze. Za 2-3 dni jak tylko styki sie zregeneruja. A Wy? Obstawiajcie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.