Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'podryw' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Linux
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znaleziono 21 wyników

  1. Witam samczą społeczność baaardzo serdecznie ;] Tytułem wstępu: Przez ostatnie hmm ponad pół roku byłem na "kobiecym odwyku, detoksie" w związku z czym z nikim nie flirtowałem(a przynajmniej nie na żywo). Byłem jedynie raz na domówce to miałem bliski kontakt fizyczny z koleżanką, ale po pijanemu + łatwo przyszło nie musiałem prawie nic robić, prawie zero flirtu, zero tonacji głosowej. Jak ja to mówię "bierny podryw" i z doświadczenia wiem, że to nie jest dobre dla mężczyzny, więc nie ma czego zazdrościć uwierzcie bracia Panienka generalnie 6/10 niedawno po rozstaniu z byłym, więc wszystko jasne, ale nie oceniam pani zachowania, mamy nawet kontakt do dzisiaj i jest naprawdę w porządku. Poza tym malutkim jednodniowym mało ambitnym incydencie nic w zasadzie z kobietami nie działałem. Jedyne co to pisałem z moją "niedoszłą ex" flirciki, brak kontaktu, znów flircik, panienka wracała jak bumerang. Jest to pani z bogatego domu raczej z kiepskimi wartościami i wzorcami rodzinnymi, więc z góry wiadomo do jakiejś relacji ją wsadziłem. Ostatnio w końcu udało mi się wyciągnąć jej leniwe 4 litery z tej jej wsi(kiedyś jako białorycerz ja do niej jeździłem) i mieliśmy się spotkać jak skończy lekcje, no tyle, że kazałem jej przejść się do starówki, więc zajęłoby to jej z 10-15 minutek. Oczywiście leniwa, leżąca i pachnąca księżniczka już zdezorientowana zaczyna kombinować. Zobaczyłam, że jej nie odpisuję to ona do mnie, że przełóżmy termin na środę bo będzie miała wolne Co zrobił Paladyn Ragnar1777? Otóż napisałem do niej "raczej się nie zgadamy" po czym na jej pytanie dlaczego nie odpisałem. Teraz sobie myślę, że może ta środa to nie był zły pomysł, ale znając ją pewnie by chciała abym ja do niej zapieprzał do tej wsi bo księżniczka dobrze czuje się na swoich włościach Zapewne wróci znowu jak bumerang, chociaż widziałem, że już jakiś białorycerz liże jej dupke pod zdjęciami. Wątek główny: Zgadałem się wczoraj z moim ziomeczkiem do galerii handlowej bo miałem kupić buty. Oczywiście tak się skończyło, że poszliśmy do jego znajomych w pubie/klubie. Była tam właśnie ona - malutka, szczuplutka, pupcia malutka, ale taka jaka powinna być, czarne rozpuszczone włosy, ładna buźka = sumując 7,5/10. Nie była to moja 10 czy 9 bo jak wiecie moimi top są latynoski bądź kobiety o takiej budowie ciała czyli - szersze biodra, duże pupy, no i takie zgrabniutkie, konkretne nóżki, a nie jakieś patyczaki Wracając do sedna. Ja jako introwertyk i człowiek, który "nerdował" całą zimę czułem się nieco zestresowany w obliczu obcego typka i ładnej kobietki. Chyba nie było tego aż tak po mnie widać, ponieważ nie siedziałem cicho jak pizda w szpak, nie jąkałem się, troszkę żartowałem. Koleżanka od samego początku tak patrzyła na mnie, ale to wiecie to jeszcze nic nie oznacza. W końcu mieliśmy wyjść z palarni(ja nie palę) i iść grać w bilarda no, ale koleżanka się trochę droczyła, że ona nie pójdzie pierwsza przez drzwi. W zasadzie to chłopacy tak pół żartem pół serio, że ona jest agresywna, że ma potężnego kopa itp. Mówili już o tym na początku spotkania i ja oczywiście się wyróżniłem od rycerzy i mówię, że jak nie zobaczę to nie uwierzę, że taka drobniutka kobietka to prędzej sobie nóżkę połamie jak będzie się nadwerężać, wiecie takie tam droczenie się Tak czy siak otworzyłem jej drzwi, chłopacy ulegli poszli pierwsi, ja stoję i mówię, że ją zamknę jak nie wyjdzie, no i oczywiście nie wyszła w związku z czym zostaliśmy sami W tym momencie nie wiem co mi strzeliło do głowy, bo kompletnie nie wiedziałem co mam mówić, ale przysiadłem się do niej i zacząłem flirtować. Zmniejszona intonacja głosu, spokojny, powolny głos, stres kompletnie wyparował, zaczęła się ekscytacja i zabawa. Po tym jak jej troszkę podokuczałem to chłopaki przyszli i ona coś do kolegi szepcze i nie wiem czy mi się przesłyszało ale słyszałem coś w stylu "kto to jest, fajny jest?" etc. a on oczywiście nieudolnie szepnął, że wszyscy słyszeli: "Nie wiem dopiero dzisiaj go poznałem". No i tak zaczęły się bajery, wygłupy związane oczywiście z bliskim kontaktem fizycznym. Mój ziomeczek później do mnie jak byliśmy sami, że ona jest zjebana i, że wczoraj z nim niby flirtowała, że ona jest niewarta itp. Ja mu mówię, że zauważyłem, że jest specyficzna bo przez każdego daje się dotykać(ale też nie tylko dlatego) tzn. nie, że łapać za dupę, ale przytulać, podnosić itp. no niby nic takiego, ale zobaczycie co dalej. Przyszła później przyjaciółka mojego ziomka z chłopakiem i oni, że oni mieli w planach dzisiaj chlać. Ragnar na to, że jest abstynentem, ale uwaga - zależy w jakim towarzystwie Co nie zmienia faktu, że zamierzam zostać abstynentem, wiecie alkohol is for pussies, lepiej człowiek się rozwija jak potrafi bawić się bez alko i wytworzyć samemu taki "stan naćpania endorfinami". Kupiliśmy flaszki i wbiliśmy do ziomka na chatę. I tak zauważyłem, że ten sam ziomek, który sam na sam jak z nim jestem mówi mi ciągle, że ona jest zjebana i ma jej dość - dostawia się do niej, a raz desperacko próbował ją pocałować w polik jak robiliśmy zdjęcia i ta oczywiście go odtrąciła Kolega, który przyszedł z dziewczyną się mnie spytał później "stary to kto w końcu z nią świruje bo ja się pogubiłem". Mój ziomeczek trochę rycerzował - był na zawołanie jak ona strzelała foszki, a Ragnar alfował i miał wyjebane jaja. Raz była taka sytuacja, że ja mówię, że już nie piję. I ci, że ja pizda jestem to ja mówię do małej, że lepiej niech mnie przeprosi bo pożałuje. Jak na babe przystało musiała zostać ukarana ooo została porządnie skarcona Najpierw wiadomo jakieś łaskotki, "obezwładnienie", ale w pewnym momencie kolega z dziewczyną wszedł coś tam się spytał, ja jakoś puściłem ją i nie wiem co ona odjebała(leżeliśmy na kanapie), ale uderzyła w jakieś twarde miejsce. Niby ałała, ale później siedzimy i ziomeczek coś tam się jej pyta czy jej nie boli nic czy coś i już nie pamiętam o czym gadali(trochę wypiłem) i ja mówię do ziomka "Ty chyba nie dajesz się nabrać na te kobiecie gierki?" po czym ona widziałem po twarzy, że będzie płakać i wybiegła z pokoju. Oczywiście mój ziomek białorycerz wybiegł za nią. Pierwsza moja "samco betowo-providerowa" myśl: "O nie! Ona mnie teraz znielubi!". Po czym włączył się tryb alfa i mówię do sobie "Ragnar toż ona wyolbrzymia by zmanipulować mężczyzn w gronie, owszem może byłeś zbyt surowy, ale nie przesadzajmy". I co panowie? Na początku foszki "Nie będę siedziała koło niego", a później? Później oczywiście już nie przeszkadzało, że siedziałem obok i się "przytulaliśmy". Co najlepsze to ze mną chciała foto jak ją obejmuje by wysłać byłemu, aby był zazdrosny(nie oceniam), a nie mojego ziomeczka Oczywiście przeprosiłem no bo w końcu ona niby ma coś z kręgami, a przeze mnie się uderzyła, no ale mimo to zanim ją przeprosiłem to foszek już dawno przeszedł No i pomimo mojego najbardziej chamskiego zachowania w gronie to do mnie odzywała się "Ragnaruś, Ragnareczku" a reszta była po prostu "bezimienna" dla niej. Słyszałem, że to też niby o czymś świadczy, ale nevermind. Tak czy siak momentami zamulała i zwierzała się, że ona kocha wciąż byłego, mimo, że ją ranił. Oczywiście "nie logikę" musiałem jej wypomnieć - ranił cię, a ty go kochasz za to? Ona przyznała się, że też nie jest bez winy(wow przyznała się do błędów!!), no to wtedy powiedziałem jej autentycznie, czułem jak przez całe ciało przechodzi słowo: "wyjdź za mnie" ona zaczęła się śmiać(ale nie szyderczo) i od razu humorek się polepszył, później doprawiłem jakieś żarciki, ale mniejsza. Widziałem jak chłopaki z RSD sobie robią jaja z tym tekstem "marry me", więc skalibrowałem sytuację, kontekst i po prostu próbowałem robić jaja, człowiek uczy się na praktyce Oczywiście foszki na zmianę z godzeniem się cały czas - istny rollercoaster. Do sedna moich odczuć i nauki jakiej wyniosłem z lekcji: Troszkę się rozpisałem, ale nie spodziewałem się takiego obrotu spraw - miałem kupić buty i grzecznie iść sobie odpalić Wiedźmina(a propo koleżanka ogląda i grała z byłym, więc mieliśmy wspólny temat). Zacznę od tego, że koleżanki nie oceniam, że korzystała z "atencji" jaką jej dawało dwóch ponadprzeciętnej urody mężczyzn. Jako wielce zraniona po byłym, chce troszkę odreagować, a to mu pokazać oo jak się dobrze bawię(schemat dobrze znany dzięki RSD oraz czerwonej pigułce i audycji Marka) Natomiast kumpel mnie początkowo wkurwił. Kurwa gościu mówi do mnie, że ona jest zjebana, a potem PRZEBIAŁORYCERZOWAŁ W CH*J - jak byliśmy na dworze na fajce to on zdjął koszulkę i dał jej założyć mimo to, że ona miała na sobie kurtkę O tym, że jeszcze jechał z nią tramwajem by ją odprowadzić do domu to już nie skomentuję bo brak słów Niby nie powinienem być na niego zły bo wychodzę z założenia, że jest tysiąc lasek, a ona i tak była tylko do flirtu i jakby nie patrzeć rozwinięcia mojej "gry". Jednakże kurwa dobrze widzi, że flirtujemy to on kurwa kiedy może to wsadza łapę tam gdzie może nie tyle co nie powinien, ale jak powiedział "ona jest jakaś zjebana, weź Ragnar nic nie mów". Nie wkurwilibyście się jak ktoś wam psuje łowy mimo, że mówił, że ma wyjebane? Nie znoszę "mierzyć sobie kutasów" a zwłaszcza w kwestii lasek. Jeszcze się mnie pyta czy nie jestem na niego zły. Ech... nie było czasu abym mu to tłumaczył, więc mówię, że wszystko ok. Przy najbliższej okazji będę musiał być szczery co mnie tam troszeczkę poirytowało. Najważniejsza kwestia: mimo, iż przyalfowałem i lasce się to podobało przynajmniej przez większość czasu to nie wiem czy do końca wyrzuciłem z siebie tego betkę. Oczywiście byłem w dobrym humorze po całym dniu gdy już wracałem do domu bo dzień minął spoko na spontanie, ale dzisiaj rano się budzę i kurwa bracia czuje, nie wiem jak to opisać. Czuję jakbym chciał się jakąś kobietką zaopiekować jak taki typowy beta misio. Mimo iż tego po mnie nie widać bo z beto-misiowaniem i niekontrolowaniem nad emocjami oraz hajem emocjonalnym skończyłem czego efektem był właśnie instynktowny, zwierzęcy, łowczy flirt już na samym początku. Szykowałem się co prawda mindsetowo by zacząć znów poznawać wiele kobiet, flirtować, się rozwijać na tym polu i jak widać instynkt robi swoje. Jednakże ta druga "misiowa strona" daje o sobie znać w postaci własnie odczucia niedosytu tych emocji i chęć pożywienia się tą romantyczną miłością o której pieprzą w social media. Muszę kryć tę misiową stronę bo to odstrasza laski mimo wszystko. Kurwa jakbym miał jak mój ziomek zdejmować koszulkę i ryzykować zdrowie(i kasę na leki w końcu) to bym kurwa obowiązkowo wymagał za to zajebistego sexu całą noc - nie ma misiowania za darmo. Oczywiście było wiadomo, że takie coś tej nocy się nie stanie, więc po co się błaźnić za darmo? Myśli tutaj ktoś z braci, że kobieta by się poświęcała dla ledwo poznanego chłopa za darmo? Pytanie brzmi czy każdy się nadaję? Otóż właśnie boję się, że jak zacznę "gamingować" z laskami to się zakocham i wpadnę w uj... po uszy. Nigdy nie byłem typem ruchacza i jak ten białorycerz poświęcałem się dla idei i filozofii "tej jedynistycznej". Bez "czerwonej pigułki" regularnie branej by wyjść z matrixa po prostu bym zginął. Jakaś dobra zawodniczka ze słodkim uśmiechem, długich gęstych włosach, z dużym dekoldem, z wielką latynoską pupcią i z obcisłymi legginsami by mnie po prostu zjadła w całości, przeżuła i wypluła dwa razy. Ja jestem kochliwy z natury, (choć oczywiście w rodzinie mimo, iż nie mam złych kontaktów, to raczej mam opinię zimnego sukinkota bez emocji + seksista, a ja po prostu wziąłem red pill) podobnie jak mój kuzyn, on to nawet płakał po rozstaniu, a mi się to zdarzyło tylko raz, ale króciutko. Boję się też o niego, że będzie za bardzo misiować bo on już misiuje i nawet jego mama(moja ukochana chrzestna) mówi mu, żeby przystopował i troszkę otrzeźwiał. Co sądzicie o tej całej sytuacji z wczoraj? I Jak było z wami chłopaki? Przełknęliście czerwoną pigułkę antymatrixową czy wypluliście w kolorze tęczy?
  2. Ostatnio tak sobie obserwuję na portalach randkowych ale nie tylko, taką sytuację, że do związków, relacji, spotkań pchają się osoby, które nie powinny się tam pchać (akurat w tym momencie). Może zobrazuję o co mi chodzi, aby było to jaśniejsze dla wszystkich: Portal randkowy, samica o niezbyt pociągającej aparycji z opisem rodem z tanich harleqinów. Tak przez myśli mi przeszło, czego właściwie ona oczekuje? Widzę, że wg opisu liczy na co najmniej księcia z bajki, tylko, że tu jest mały problem. Książe z bajki, Abdul ihr Ehr Aszke ma duuuuużo więcej i duuuużo ładniejszych opcji, które są na jego skinienie. Ktoś tu się mija z rzeczywistością. Okej, każdy może mieć oczekiwania, tylko, trzeba wziąć pod uwagę, że te oczekiwania powinny być adekwatne do świata realnego. Internet daje je ale są one złudne. Rozchodzi się więc o to, aby nie być rozczarowanym trzeba w takiej sytuacji: - podnieść swoją atrakcyjność albo obniżyć swoje oczekiwania. Obydwa wyjścia wymagają pewnego wysiłku, niestety mentalna postawa naszych Pań (i nie tylko Pań, bo mężczyzn równie często) jest taka, że ja bym chciała to i to ale, żeby wykonać jakiś krok w tym celu, np: zrzucić trochę sadła, to już ciężko. I potem taka Pani zajada swoje smutki, co tylko utrudnia jej wyjście z tego błędnego koła, sytuacja kończy się na tym, gdy owa samica skończy sama (ew. z kotem) lub z jakimś Zenkiem spod monopolowego. Aby ktoś był. A wystarczyło by się zebrać i ogarnąć swoją atrakcyjność ( schudnąć, nabrać kształtów, ubrania, styl, makijaż itd.) Niestety, bardzo często zamiast dwóch podanych przeze mnie rozwiązań, tj. podniesienia atrakcyjności lub obniżenia oczekiwań, wchodzi w grę trzecie, które potępiam: oszustwo. Jak inaczej nazwać unikanie informacji o swojej posturze, wklejanie zdjęć samej twarzy (lub twarzy z dekoltem), to jest zakłamywanie rzeczywistości, narażanie innej osoby na koszta, na stratę czasu i w efekcie rozczarowanie z obydwu stron? Nieuniknione, dodajmy. Jest to zwyczajne zamiatanie problemu pod dywan i nie tędy droga. Powtórzę się, jeśli samico/samcu, interesują Cię "trofea" z wyższej półki, to licz się z tym, że wymaga to WYSIŁKU. W takim wypadku należy zacząć od najważniejszego, w tym konkretnym przypadku, od ogarnięcia swojej głowy. Dokładnie, chodzi o to, aby nie stawiać na piedestale samicy/samca, aby mieć ten "luz". Desperacja jest cholernie widoczna i odpychająca. O ile jeszcze samica złapie w ten sposób jakiegoś niedoświadczonego samca, to Ty samcze będziesz tylko odpychany, dlatego tak ważne jest dobre samopoczucie niezależne od nikogo i niczego. Masz czuć się dobrze sam ze sobą a ewentualny partner ma być tylko dodatkiem, który może odejść w każdej chwili i nie powinno to zburzyć Twojego samopoczucia, zachwiać Twoją wartością i samooceną. Następnym ważnym krokiem jest zadbanie o to co jest widoczne na zewnątrz: - postura ciała (nie musi być modelowa, powinna być jednak odpowiednio: męska bądź kobieca, przy czym, im więcej włożysz w nią wysiłku, czyli im więcej w nią zainwestujesz, na tym większe profity możesz liczyć) - styl (znów odpowiednio, najbardziej uniwersalne będzie pójście w klasykę, tj. mężczyźni: koszule, półbuty itd, kobiety: sukienki, szpilki, itd) - wyprostowana sylwetka (mowa ciała jest bardzo ważna a garb nie przysparza Ci uroku, choć byś chodził w garniaku od Armaniego) - mowa (spokojna, wyraźna, naucz się mówić ciekawie, nie stresuj się obecnością pięknej samicy/przystojnego samca) - obowiązkowo: paznokcie, zęby, zarost, włosy muszą być zadbane - ładny zapach zawsze mile widziany ale nie musisz zużywać na to pół flakonu Jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś i nie ogarnąłeś tych spraw, DAJ SOBIE SPOKÓJ ze związkami, randkami i tym podobnymi sprawami. A teraz dodatek, dla osób, które powyższe mają ogarnięte i chcą rozpocząć "łowy" w internetach. - pisz ładnie, składnie, bez błędów - nie narzucaj się rozmówcy - zdjęcie (nie musi być ich 100 czy 200 ale kilka, byle dobrych) Nie rób takich zdjęć (jak te z 2010 na poniższym memie): Przy okazji, zauważ, jak dopasowanie ubrania, stylu, do sylwetki, jaką to robi kolosalną robotę (wiem, śmieszkowy przykład ). Dodam świetny poradnik @Długowłosy, warty przeczytania (częściowo nasze teksty się pokrywają, można uznać mój wpis za taki "wstęp" do przeczytania poniższego): PS. Niektóre rady mogą być nieaktualne z uwagi na.. to, że np. Badoo ostatnio aktualizuje swój portal i trochę się to zmienia i w ciągu czasu zapewne jeszcze większej zmianie ulegnie. Ze zmian jest np: po 50 oddanych głosach podczas klikania serduszek masz "matcha" od portalu, tj. portal zestawia Cię z osobą płci przeciwnej, pojawiła się też opcja: - Sobowtórzy - Znajomi znajomych Czy one coś wnoszą? Śmiem wątpić, może poza dawką śmiechu, gdy się korzysta z sobowtórów . Na koniec, cenne uwagi, którymi pragnę się podzielić: - zamiast korzystać z portali randkowych możesz skorzystać z... "podrywu" na różnych forach, komunikatorach, czy nawet fb (jest tam łatwiej, ponieważ nie masz tak dużej konkurencji jak na portalach randkowych) - nie daj się zwariować, nie spędzaj całych godzin na przesiewaniu internetu w poszukiwaniu drugiej osoby - nie spędzaj czasu na wiecznym pisaniu, dąż do spotkań, odmowa spotkania = z podziękowaniem drugiej osobie - traktuj to jak zabawę, nie napinaj się na jakieś efekty - staraj się stale podnosić swoją atrakcyjność - zbieraj doświadczenie i wyciągaj wnioski Wydaje mi się, że wyczerpałem temat, być może czegoś zapomniałem, niestety mam problemy z pamięcią jak 70 latek . Komentujcie, dzielcie się uwagami, spostrzeżeniami. Zachęcam i pozdrawiam serdecznie.
  3. Cześć. Sytuacja wygląda następująco. Od dłuższego czasu pracuje nad samorozwojem , poprawą samooceny , pewnością siebie a przede wszystkim byciu szczęśliwym sam z siebie. Nie chwaląc się , udaje mi się (z dużą pomocą materiałów Pana Marka). Od jakiś 2 miesięcy mój rozwój bardzo przyspieszył i czuję i co najważniejsze , widać konkretne zmiany na dobre. M.in. ludzie inaczej zaczęli na mnie patrzeć , chodzę wyprostowany , czuję się bardziej swobodnie a nawet koleżanki z roku zaczęły się jakoś dziwnie do mnie garnąć i inaczej patrzeć. Szczególnie jedna , atrakcyjna. I tu moja zagwozdka. Nigdy na mnie nie zwracała uwagi , nawet cześć mi nie mówiła a od mniej więcej miesiąca zaczęła do mnie zagadywać , siadać praktycznie codziennie obok mnie , prosić mnie o jakieś pierdoły , pytać o mnie itp. Dziwna sprawa bo mam odczucie , że mogę być dla niej tym całym orbiterem. Kilka razy , zarówno mi , jak i w towarzystwie napominała , że nie ma chłopaka a ja zauważyłem na jej i stagramie , że dość często spotyka się z jakimś chłopakiem (wygląda na nerda lub jak by niektórzy powiedzieli „lamusa”). Nawet ma jego mordę na tapecie. Zauważyłem jak ostatnio bawiłem się jej telefonem. Czy bardziej doświadczonym życiem braciom coś taki schemat mówi? I drugie pytanie; jaki ewentualnie następny krok wykonać żeby nie wpaść w ramę friendzone? Chetnie spróbował bym z nią jakiegoś związku , mimo że nie odczuwam specjalnie takiej emocjonalnej potrzeby. Ale dziewczyna sympatyczna. I chodzi przy mnie jak w zegarku ;> Z góry dzięki
  4. Cześć Bracia. Kiedyś portalu Lento.pl ogłoszenie, że poznam ciekawe osoby z okolicy i takie tam blablabla bez konkretnych intencji. W sumie o tym ogloszeniu sobie zapomnialem i pewnie bym dalej o nim nie pamiętał, gdybym nie otrzymal wiadomości na maila, że ktoś odpisał. Była to mężatka z dwojką dzieci, kilka lat starsza ode mnie. Mieszka ok 15 km ode mnie. W którejś tam wiadomości napisala, że szuka przyjaźni damsko męskie (w ktorą głęboko wierzy) bez pakowania się w seks. Pisalo nam się dobrze. Lubimy tą samą muzykę, mamy podobne zainteresowania, podobny sposób patrzenia na wiele spraw itp (wiem wiem, romantico pierdolico :D). Najpierw pisaliśmy na portalu, potem wymiana tel, wymiana fotek (całkiem niezła mimo wieku ) Stwierdziła, że jestem w jej typie. Bardzo chce się spotkać (tylko z czasem się nie możemy zgrać, bo mamy różne godziny pracy). Pisze sporo esów (zawsze pierwsza zaczyna rozmowę). Dziś mi napisała, że jak nam sie nie uda w tym tygodniu spotkać, to chociaż chcialaby usłyszeć mój głos w tel. (jeszcze żeśmy nie rozmawiali, a piszemy ze sobą 2 tyg). Jak myślicie, szuka bolca B? (jeśli tak, to czy warto skorzystać ) Czy po prostu orbitera/ "przyjaciółki z penisem"? W sumie pytanie retoryczne, bo spodziewam się odpowiedzi Pozdrawiam
  5. Witam. Od tygodnia słucham audycji Marka, czytam forum, zastosowałem wiele rad w Życiu, ostatnio jednak reakcja Kobiety zaskoczyła Mnie dość mocno. Mianowicie, przy zwykłej rozmowie przed pracą, temat przeszedł na tory zarobków, rzeczy materialnych, zarabiam o wiele więcej od Kobiety przy czym Ona jak twierdzi robi na to ciężko cały miesiąc ( nie do końca ciężko, tak Jej się wydaje, uprzedzam nie pracuje w żadnej biedronce czy innych marketach ) a Mi przychodzą te pieniądze dość łatwo ( według Niej ), często pyta Mnie czy Jej coś kupiłem ( niby w żartach, ale wiadomo ), oczywiście nie raz Jej coś podaruję lecz ostatnio włączyłem w grę droczenie się ( w myśl chcesz coś, daj też od Siebie ), Jestem też arogancki, na wiele spraw trochę obojętny. Dziś przy rozmowie o Jej prezencie, który mam dla Niej od jakiegoś czas i Ona o tym wie, postanowiłem podroczyć się że dam go w pracy innej Pani z okazji świąt bądź innej okazji, na to usłyszałem zdenerwowanie oraz pytania " czy Ty myślisz że zależy Mi na Twoich prezencikach ?" "Zarabiasz więcej od innych i się wywyższasz" "Wkurza Mnie coś takiego, myślisz że masz więcej i możesz wszystko" Nigdy nad Nią ani nad nikim innym się nie wywyższałem, szanuję jej pracę, rozumiem że może być zmęczona, zawsze gdy ma problem, sprawę do załatwienia pomogę, nie jedną poważną sprawę dla Niej załatwiłem. Tutaj pytanie czy to po prostu Kobieca reakcja mózgu, czy jednak natura pobudza w Niej inne myśli o których nie mówi ? Ewentualnie przesadziłem ? Zwyczajnie, chcę nakierować Kobietę na myśl że to Ja tutaj nie tyle rządzę ale dominuję, jeżeli chce mieć solidne życie niech się trzyma ale okazuje też szacunek. Oczywiście po tym co usłyszałem, powiedziałem że Sobie nie życzę takich słów bo Jestem porządnym człowiekiem i nad nikim się nie wywyższam. Z góry dziękuje za odpowiedzi Panowie, przepraszam za wszystkie błędy, postanowiłem umieścić temat tutaj, gdyz można to nazwać podrywaniem Swojej Kobiety na nowo, innymi metodami, nie tymi biało rycerskimi.
  6. Nie podrywalem nigdy na portalach randkowy i sprawa jest taka że jeden z guru podrywu ( nie pamiętam jaki) w swoim e-booku opisał teorie że wiele ładnych dziewczyn nie pokazuje twarzy bo z wielu względów ich uroda jest m. In. magnesemna dupkow. Tyle teorii mam pytanie do braci samców Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie. Myślę też że warto to sprawdzić bo z tego co Internety obserwuje to może mieć wiele racji.gdy już będę w stanie to obiecuje że sam spróbuję.i przetrzepie portale dość konkretnie. Pozdrawiam
  7. http://blog.aaronsleazy.com Aaron Sleazy, krytyk PUA, w jego opinii mistrzowie PUA to ściemniacze lub samo - oszuści, którzy jak coś wyrwą, to pomimo swoich przekonań. Sam Sleazy udostępnia swoją darmową książkę weryfikującą mity PUA a także darmową innego, nieszczęsnego adepta PUA. Sleazy osobiście zajmował się, nie wiem czy jeszcze to robi, podrywem w klubach. Wyczyny opisał w dziele pt. Sleazy Stories, jak wyrywać poradził wstępnie w pracy pt. Minimal Game, oba w formie ebooka a dla zaawansowanych napisał Club Game; zaawansowanych czyli czających mniej więcej o co chodzi kobietom, umiejącym odczytywać ich sygnały i ogarniających podryw. Club Game ma zwiększać ich efektywność. Jest w formie tylko papierowej, nie czytałem, nie wiem czy dobra czy taka se to książka. Sleazy to umysł logiczny, trzeźwy, wrogi wobec lewackich durnot. Polecam panom pod rozwagę.
  8. Medusa bajerował jakąś nastolatkę na youtube.
  9. RSDMax

    Uważam, że ten vloger zasługuje na miejsce tutaj. Nie owija w bawełnę, nie jest typowym 'kołczem'. Zresztą sami oceńcie. https://www.youtube.com/channel/UCmIq20BSpfq7Y5qS-dQudog
  10. Rafonix rozmawiał z 15 latką, która ewidentnie leci na fejm youtuberów.
  11. Cześć Bracia, Jak wiecie ( wczesniejszy post)zerwalem niedawno z loszką i teraz poczułem wolność,niczym nieskrepowana. Na moich studiach jest zajebista laska,która podobała mi sie juz dużo wcześniej,ale wiecie,rozumiecie związek mnie ograniczal,więc były tylko uśmieszki, żarciki itd. Ostatnio po zaliczonym egzaminie poszliśmy z kumplem i laskami(miedzy innymi ją) napic się złocistego trunku( tam powiedzialem im,że zerwalem niedawno z dziewczyną i zaczalem gadac,ze teraz nie chce związku tylko mile,luzne chwile,ale cipki ciasne;p), tego dnia włączył mi się tryb obmacywacza i jak poczulem,ze mogę wszystko,zacząłem sie przystawiac do tej laski,zarty,bezposrednia eskalacja,przytulenie,zlapanie za tylek i żarcik jakiś i chyba byłem za bardzo nachalny,ale cholernie mam na nia ochotę Umówiliśmy sie na wyjście do klubu, gdzie powiedziałem,ze bedzie moja. I tutaj nie moge jej rozgryźć, usmiecha się,cieszy,dobrze bawi itd. ale niby sugeruje,ze ona się nie da i jak juz troche przesadzalem z eskalacja,to zaczęła sie odsuwac i mowic:" nie nie i pokazywać,ze ona nie dla mnie ,nie dosłownie", potem mówiła,ze moze byc pomocnikiem w wyrywaniu kobiet,a my czyli ja z kumplem jej pomocnikami, czyli sugeruję niby,ze nie chce ,ale idzie z nami do klubu. Dzisiaj w klubie chce ja konkretnie poobracac i eskalowac na maksa,zeby zobaczyć czy rzeczywiscie nie chce czy to tylko jakieś jebane shit testy i tutaj pytanie czy jeśli ona bedzie mnie zwodzic i nie bedzie chciała i udawała taka wielce bonton, to starac się doprowadzic do bzykania czy olac ja bo bedzie mnie wykorzystywać emocjonalnie i sprawdzac granicę,co bracia byscie polecili?;) P.S. Jestem wolny i troche napalony i tak sie zastanawiam,że to moze czują dupy. Ostatnio będąc w klubie tańczyłem w klubie z 3 dupami i dosyc intymnie i blisko,poczuły mojego kutasa na swojej dupce jak kręciły nia to i od razu wszystkie dziękowały za taniec, przeciez to ze stoi kutas to powienien byc komplement dla takiej pani,bo czego tu sie bac,ze mam na nie ochotę,nie czaję;)
  12. Młoda (21?), ładna, intrygująca... 8/10. Rzuciłem wizytówkę i powiedziałem zeby zadzwonila, bo mam kilka pytań. I poszedłem. Była z 3 koleżankami, którym oczy na orbitę wylazly. Wujek google + dane z wizytówki i wie ze ma dobre źródełko tuż obok, na wykrecenie numeru... Bez ciśnienia, bez śpiny a w jej oczach żar. Bawię sie schematem, sprawdzam i testuję na każdym kroku. Jakieś zakłady? Ja stawiam, ze zadzwoni, napisze. Za 2-3 dni jak tylko styki sie zregeneruja. A Wy? Obstawiajcie.
  13. Bracia, w ostatnim dniach popularne są tematy o związkach/wyrywaniu nieco starszych od siebie dam ;). Ja z kolei chcę uderzyć w przeciwną stronę wiekową. (Nie)zwyczajnie kręcą mnie nastolatki (oczywiście od 15 lat wzwyż, żeby nie było ;)). To dzisiejsze pokolenie jest nadzwyczaj urodziwe - nie to co w moich czasach (lata 90 XX wieku). A że jestem koneserem piękna ... Ma ktoś z Was jakieś doświadczenie w temacie? Za a może przeciw? Czy facet po 30-stce ma szansę ;). Zapraszam do dyskusji.
  14. Mam nadzieje że dobry dział wybrałem tym razem. Może komuś pozwoli coś wyciągnąć z rozmowy. Nie wiem czy też wiele błędów popełniłem. Kobieta Witam Jestem pod wrażeniem tego co napisałeś ... środa 15:55 Zaakceptowano prośbę użytkownika P. Ja 8.06.2016 15:55 Ja Witam. Nie żebym mówił że lubie jak kobieta jest pod wrażeniem. Kobieta 8.06.2016 15:56 Kobieta Ale takie to prawdziwe.... Ja 8.06.2016 15:56 Ja Życiowe. Z doświadczeń. Troche nauczyło. Kobieta 8.06.2016 15:56 Kobieta No ja tez troche 8.06.2016 15:58 Kobieta wiem cos na ten temat Wlasnie zakonczylam 10 letni zwiazek.. >> co oznacza? Szuka nowej gałęzi? Chce się wypłakać? 8.06.2016 16:00 Ja Gorzej byc rzuconą(ym) Kobieta 8.06.2016 16:00 Kobieta Wiec jest pieknie >>> i tu niespójność, zaraz zobaczycie Hhhmmm Ja 8.06.2016 16:01 Ja Kobieta 8.06.2016 16:01 Kobieta Bo faceci szukaja wrazen.... Wiec trudno mowic kto kogo tu zostawil Ja 8.06.2016 16:04 Ja co to są te wrażenia? Kobieta 8.06.2016 16:05 Kobieta nowe bodzce... Ja 8.06.2016 16:05 Ja czyli co dokładnie to było? Kobieta 8.06.2016 16:05 Kobieta Ech... O tym nie gadajmy Ja 8.06.2016 16:08 Ja wlaśnie od tego zaczęliśmy główny problem trzeba go rozwikłać przyczyna skutek Kobieta 8.06.2016 16:09 Kobieta Ale nie na konkretnym przykladzie A tym bardziej na moim;) Ja 8.06.2016 16:09 Ja najlepiej na własnych, sprawdzonych Kobieta 8.06.2016 16:09 Kobieta po 5 min pisania nie bede sie uzewnetrzniac :)) >> 16:09, patrzcie godzinę jak powiedziała że nie chce rozmawiać Ja 8.06.2016 16:10 i tak się nie poznamy, także w czym problem >> negowanie, żeby wypersfadować większą jej chęć dużo o sobie napisałem w tamtej wiadomości Kobieta 8.06.2016 16:10 Kobieta Jak to ? A jak to przeznaczenie? ;)) >> przeznaczenie, bo do mnie napisała i szuka nowego, tylko trzeba to ubrać w ładne słowa Ja 8.06.2016 16:10 Ja to takie romantyczne Kobieta 8.06.2016 16:10 Kobieta Oj taaaaakkkk A Ty romantyk? > bada mnie czy wpadnę w sidła? Ja 8.06.2016 16:12 Ja trzeba trzymac uczucia na wodzy Kobieta 8.06.2016 16:12 Kobieta no wiec ja nie potrafię... >> gra na taką która od razu by mi wskoczyła do łóżka? czy o co chodzi? Ja 8.06.2016 16:12 Ja jednak logika na 1 miejscu Kobieta 8.06.2016 16:12 Kobieta Hehe Ja 8.06.2016 16:12 Ja musze wiedziec co przeskrobałaś zanim będe chciał Cie poznać > to ona się tłumaczy, co daje przewage Kobieta 8.06.2016 16:13 Kobieta Ja nic!!! I dlatego tak mi smutno >> dopiero pisała że jest pięknie 8.06.2016 16:14 Kobieta moj facet zalogowal Sie na tindera!!! Ja 8.06.2016 16:14 Ja i pewnie porno oglądał, drań, trzeba go zostawić Kobieta 8.06.2016 16:14 Kobieta Razem z nim ogladalam 8.06.2016 16:15 Kobieta Zaspokoiles ciekawosc Ja 8.06.2016 16:15 Ja niczego nie zaspokoiłem jeszcze > negowanie Kobieta 8.06.2016 16:16 Kobieta Jeszcze Ja 8.06.2016 16:17 Ja nie znamy się Kobieta 8.06.2016 16:17 Kobieta No troche sie juz znamy;) Ja 8.06.2016 16:17 Ja chyba tylko z nazwiska i że lubisz oglądać porno Kobieta 8.06.2016 16:18 Kobieta Hehe Nie lubie porno Tylko tak z ciekawosci,..:) Ja 8.06.2016 16:20 Ja ja oglądam dla nauki aby kobieta miała dobrze Kobieta 8.06.2016 16:20 Kobieta A ja coby facet mial dobrze Ja 8.06.2016 16:20 Ja mów tak dalej, to zaczne chcieć poznać to co wiesz Kobieta 8.06.2016 16:21 Kobieta To najwazniejsze! Ja 8.06.2016 16:22 Ja dlaczego? Kobieta 8.06.2016 16:22 Kobieta bo napisałam ;)) 8.06.2016 16:24 Ja jeżdżę rowerem, a nie samochodem, nie mam pieniędzy, mięśni też > sprawdzam jak zareaguje na kogoś kto nie ma zasobu Kobieta 8.06.2016 16:25 Kobieta Hehe Dobre Ja 8.06.2016 16:25 Ja ale jakie prawdziwe Kobieta 8.06.2016 16:25 Kobieta Nooo bardzo A ze mna nikt nie chce sie zwiazac na powaznie > żali się by co zrobić? bym związał się, czy wypłakać? Ja 8.06.2016 16:26 Ja 10 lat byłaś w związku i to nie jest na powaznie? mało związków trwa tyle lat. Kobieta 8.06.2016 16:29 Kobieta Ale wiesz jak to jest Chcemy to czego nie mozemy miec > ? Ja 8.06.2016 16:30 10 lat związek. Fajnie. Seks pewnie też często > to mój test czy lubi często 8.06.2016 16:30 Kobieta Sex raz na 2 tygodnie, czasem miesiąc ;)) ale to tak z musu bo chemii nie było 8.06.2016 16:31 Ja małe masz potrzeby Kobieta 8.06.2016 16:31 Kobieta Boze wszystko Ci mowie > minęło kilkanaście minut od powiedzenia tego, podobnie jest na randkach kiedy zgrywają trudne do zdobycia, seksu, a za chwilę są całkiem nagie Ja 8.06.2016 16:31 Ja są różne powody wiązania się jeśli bez chemii Kobieta 8.06.2016 16:31 Kobieta Jestem powalona > czyżby znowu sama siebie nie rozumie, że się wkręciła w rozmowę, czy udaje głupią bym zaprzeczył że jest mądra? 8.06.2016 16:31 Ja zostawmy to 8.06.2016 16:32 Kobieta Nieznajomy... 8.06.2016 16:34 Ja jak sie dorobię, to może sie odezwę, za 10 lat 8.06.2016 16:34 Kobieta Hehe Nieee, ale wiem że żartujesz że nie masz pieniędzy ;)) > próbuje sie upewnić że mam zasoby? Ja 8.06.2016 16:35 Ja nie żartuje 10 to dobry czas Kobieta 8.06.2016 16:35 Kobieta Jutro mi napiszesz dzien dobry > pantofel? Milego dnia Ja 8.06.2016 16:35 Ja i moze kocham Cię? Kobieta 8.06.2016 16:35 Kobieta Hehe Taaaak Ja 8.06.2016 16:35 Ja nie, to dopiero po wielu latach latach minimum Kobieta 8.06.2016 16:36 Kobieta I jeszcze Jestes miloscia mojego zycia 8.06.2016 16:36 Ja Odpada, do tego trzeba wiele pracy włożyć 8.06.2016 16:36 Kobieta > tu nie liczyłem na smutną minke, tylko na to że napisze że ona chce pracować. Test oblany 8.06.2016 16:38 Ja muszę iść 24 lata, z wyglądu tak 8/10, szczupła, cyc C, młodo wyglądająca twarz, wysportowana. To był pierwszy jej związek od czasów gimbazy ale z jakąś słabą chemią. Sama napisała, więc to była oznaka że chce by ją przelecieć i się zakochać znowu? Jeden dzień bez związku i szuka kolejnego. W tym wieku od razu pokazywać jak to jest zainteresowana przeskoczeniem w inny związek? Zerwała też dlatego że jej facet zalogował się na tindera. Nie pisała nic czy zdradził. Jakieś to marne. Jakbym chciał to bym nakierował to od razu na spotkanie, ale po co. One chyba nie mają innych zajęć niż szukanie bolca. Dziś napisała hej jak leci, ale nie odpisałem.
  15. Ostatnio cierpię na brak pań w swoim życiu.Stało się to po tym jak dałem się "ograć" przez jedną z nich.Poznałem tą jedną z nich podczas rozmowy z koleżanką prowadziliśmy dość spontaniczną rozmowę (z tą koleżanką) zdarzyło mi się przeklinać i lekko cwaniakować podczas tej rozmowy. Koleżankę tą zlewałem,akurat zadzwonił dzwonek szliśmy w tym samym kierunku ja i ta nieznajoma.Wy mieniliśmy kilka spojrzeń;zdań itd. PO kilku dniach spotkałem ją na korytarzu widziałem jej zaciesz na twarzy gdy mnie widziała podbijam. Ona się bardzo przede mną otwiera. Po kilku takich rozmowach zaczyna mi opowiadać o swoich prywatnych sprawach pokazuje mi mni. zdjęcia z jogi w koszulce bez stanika i takie tam ogólnie wydaje się mocno needy. Co komplektnie nie łączy się z jej aparycją 8-9HB. Zamiast grać zdecydowanie jak z pannami 5-6,5 zaczynam wpadać w ramę kolegi co mi nie odpowiada. Idę więc nakręcony,ale po kilku short talkach palę się w blokach jeszcze nigdy nie zaliczyłem takiej wtopy przed laską jąkałem się jak leszcz (może nie jąkałem,ale zawieszałem kompletnie nie trybiłem co się dzieje) Zakończyłem rozmowę jako tako czyli zerowy progres. Zastanawiałem się co mogło wywołać taką kichę. Chodzi mi po głowie jedna myśl znajomy kapucyn który każdej lasce coś wytyka a jest sam. Gdy mu ją pokazałem zachwycał się jak Janusz Passatem B5. Wtedy pomyślałem chyba coś jest nie tak i spadła ze mnie maska cwaniaka i dalej...Dodam,że laska ta kompletnie olewała innych kolesi. Co ja mogłem robić takiego,że udawało się mi przelatywać pod radarami ?
  16. Witam brachy! Otóż trapi mnie od pewnego czasu problem, który spędza mi sen z powiek. Otóż straciłem mojo i chociaż w życiu zawodowym jest ok to w życiu prywatnym boję się kur...a własnego cienia. Nie wiem czy to wina niskiego testosteronu (pytałem chłopaków w którymś temacie o boks czy siłownie) czy po prostu tego, że sam wyszedłem z wprawy i wypadłem trochę z rynku. Problem, który mi spędza sen z powiek to zagadywanie i wszelkie interakcje z samicami. Nie mówię tu o jakiś rozmowach czy zagadywaniu, bo jestem pies na baby i z tym nie mam problemu, ale z doprowadzeniem do końca gdy rozmowa zaczyna mieć seksualne napięcie. Wręcz spierdalam rakiem. Kurwa nawet dziwce odmówiłem ostatnio ruchania za grosze! Jakiś czas temu miałem rozgrzaną laskę w łóżku i przyjaciel nie stanął na wysokości zadania. Obruciłem to w żart, ale zacząłem się zastanawiać. Co prawda jak zobaczyłem ją nago to nie było mi już do śmiechu, no ale bez jaj kurwa mać - to też kobieta i to namiętna była! Ponieważ zdarzały mi się już takie sytuacje, wyciągnąłem byłą za język i powiedziała, że owszem, ale nie było to jakoś często i uciążliwe i że ogólnie spoko było. Jednak od dłuższego czasu coś w głowie mi się upierdoliło, że to że będzie zwis jak przyjdzie co do czego to pewnik. Paraliżuje mnie to i odbiera cały fun. Teraz od dłużego czasu rozmawiam z zajebistą laską, mamy ustawione spotkanie za jakiś czas i rozmowa zabrnęła już daleko. I cały czas te myśli krążą mi po głowie. I tak jest z każdą. Mózg by jej palec w dupe wsadził i rżnął aż drzazgi polecą a podświadomość mi mówi "i tak ci nie stanie". Wkurwia mnie to niesamowicie i nie jest mi do śmiechu. Zaczynam sie zastanawiać, czy to przez to, że wiele lat oglądałem porniacze (na pewno to mi z mózgu zrobiło sieczkę wybredniaka) i już po prostu jak nie dostaję suczki jaką bym chciał to mózg się nie stara, czy to przez testo (który nie wiem na jakim poziomie jest, ale fakt - nie cwicze nic, nie jeżdżę autem (zawsze lubiałem pozapierdalać po ciasnych uliczkach na niskich biegach i od razu się lepiej czułem), nie wykonuję żadnych rzeczy, które naturalnie by go trzymały na lepszym poziomie). Alko jest, sportu ni ma, dietę jakąś teraz złapałem i powoli widzę, że lepiej wyglądam. Mam to spotkanie z laską, która jest bardzo warta uwagi i nie wiem jak popracować nad swoją głową, żeby to pojebane myślenie wyrzucić. Do tego jakąś niechęć do gumek miałem zawsze (nie pomaga mi to kurwa) a przy pierwszych spotkaniach wiadomo jak jest. Miałem zawsze szczęście do przeciętnych/ładnych dziewczyn niekoniecznie w moim typie, ale za to nie spierdolonych umysłowo i całkiem fajnych. Wiadomo, kręcą mnie te małe, wyszczekane suki, ale ich nie wyrywam chociaż chciałbym, więc jak laski zaczynały mnie podrywać to dawałem im wolną rękę, ale żadna nigdy nie była dla mnie taka, żebym walił za nią jęzorem. Z jednej strony to dobrze, bo stan zakochania to stan głupich decyzji i idiotycznego biegania. Zresztą jak ma większość facetów... Macie jakieś pomysły? Ktoś tak miał? Taki jebany paraliż przed spaleniem w seksie i dał sobie radę z tym? Sport (boks, siłownia, basen) poprawi ten stan naturalnie? Odstawić porno całkowicie i wszystko z nim związane to muszę na pewno. Bardziej bym był wdzięczny, za jakąś pomoc odnośnie psyche... Mam 30 na karku, partnerek na bidę nie było więc porównania nie ma (nie uważam, że ma to jakiś wpływ na ten problem), życie trochę na zakręcie... Chcę coś ze sobą zrobić, nie chcę spalić każdego umówionego wcześniej spotkania, na którym wiem, że będzie seks. Chcę to rozwiązać naturalnie chociaż wiem, że wpierdole hiszpańską muchę i dziewczynę wygrzmocę jak nigdy nikt wcześniej. Nie tędy droga, nie chcę pogłębiać problemu. Problem dla wielu wyda się nieistotny, ale każdy ma swój mur, który dla niego jest przeszkodą. Bez jednozdaniowych rad typu: "odstaw porno i rwij laski" proszę. Pozdro chłopy!
×