Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'polska'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 97 results

  1. Czy Ukraińcy zabierają Polakom miejsca pracy? Niestety, z tego co widzę coraz częściej. Wykonują już, nie tylko mniej płatne prace fizyczne. Są wszędzie, w sklepach, spedycji, w handlu. Są kurierami, kierowcami tirów, sprzedawcami, itd. W weekend w lokalnym wielkim hipermarkecie, w centrum Polski, słyszę częściej w alejkach język Ukraiński, niż Polski. Przechodzień zapytany o drogę to Ukrainiec. Gość dostarczający sprzęt do domu ze sklepu - Ukrainiec, itd. Ciekawy przykład. Rozmowa z 2 osobami o pracy w lokalnym zakładzie. Jedna z nich, nie dostała się do pracy, na sezon zimowy, do lokalnego, większego pracodawcy. Przedsiębiorca wolał sprowadzić, blisko setkę pracowników z Ukrainy. W większości młodych mężczyzn. Odmawiając pracy Polakom. Osoba, z którą rozmawiałem i tam pracuje, twierdzi, że Ukraińcy mają: Wyższą stawkę godzinową od Polaków, w tym zakładzie. Za takie same obowiązki. Zapewnione zakwaterowanie. Dojazdy do pracy busem. Bezpłatny dostęp do pralni, itd. Dlaczego Waszym zdaniem pracodawcy wolą zatrudniać Ukraińców, pomimo wyższych kosztów? Odmawiając jednocześnie miejsc pracy Polakom. Czy Polacy jak na zachodzie, tak w Polsce, będą zawsze traktowani, jak ludzie gorszej kategorii? Znów rośnie liczba Ukraińców pracujących w Polsce https://www.bankier.pl/wiadomosc/Znow-rosnie-liczba-Ukraincow-pracujacych-w-Polsce-7660949.html
  2. Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł, ale coś mi się wydaje że w tym kraju taka strefa zbyt długo nie przetrwa. https://finanse.wp.pl/meska-strefa-w-galerii-handlowej-pierwsza-taka-w-polsce-6417260736382593a
  3. https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/polak-i-polka-swiatowa-czolowka-pornografie-znaja-i-wiedza-co-lubia,147,2604 Według największego serwisu pornograficznego świata, Polki są ósmą najczęściej oglądającą te filmy grupą kobiet na świecie. Coraz większą popularność zyskują też tego rodzaju filmy skierowane konkretnie do kobiet. Czy pornografia jest dobra, czy zła? Czy może pomóc, a kiedy szkodzi? W jakim wieku stykają się z nią dzieci? O faktach i mitach, o naszej pruderyjności i ciekawości rozmawiamy z Izabelą Jąderek, seksuologiem i terapeutką. Adam Sobolewski: Oglądać pornografię czy nie? Izabela Jąderek Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. W wielu środowiskach stosunek do niej jest zero-jedynkowy, ale dla części osób oraz ich życia seksualnego nie stanowi ona zagrożenia. Zależy to od kilku kontekstów. Młodym osobom przed inicjacją seksualną, które chcą zobaczyć, jak wygląda seks i budowanie relacji erotycznych, oglądanie może zagrażać. Niewykluczone, że wyrobią sobie przekonanie, że to, co widzą w filmach, to prawdziwa relacja, że kobiety traktuje się przedmiotowo, używa się wobec nich przemocy, a seks wygląda bardzo charakterystycznie i jest pozbawiony uczuć. Przykładowo, młodzi mężczyźni po obejrzeniu takich filmów częściej w pierwszych kontaktach seksualnych doświadczają zaburzeń erekcji. Dlaczego? Bo seks wygląda zdecydowanie inaczej niż w tych filmach, inaczej wygląda kobieta, inaczej relacja. Inną kwestią jest podejście osób dorosłych i dojrzałych do pornografii. Osoba z własnymi, wyrobionymi przez lata przekonaniami, która wie, co lubi, co jej się podoba, oglądając ją, może rozbudzić wyobraźnię erotyczną, wprowadzić element ekscytacji, nowości do związku. Część badanych par ogląda filmy pornograficzne razem. W takich sytuacjach pornografia może pomóc związkowi, a nie mu zagrozić. A kiedy jej nie oglądać? Jeżeli powodem jest odreagowanie stresu, smutku, napięcia. Bo można się do tego przyzwyczaić, a to jest już niepokojące i zdarza się, że staje się to jedynym i częstym remedium na stres. Wtedy trzeba przestać albo - jeśli się nie potrafi - skorzystać z pomocy terapeutycznej. Trzeba wtedy przyjrzeć się temu, co leży u podłoża takich zachowań, jak również swoim emocjom. To może trzeba zadać pytanie inaczej: czy pornografia jest dobra, czy zła? Pytam, bo od lat niezmiennie zwraca się uwagę na to, że wyrządza wiele krzywdy kobietom. Jak Pani mówi – są w niej uprzedmiotowiane, często wykorzystywane. Tak, oczywiście, i to jest godne potępienia. Jednak w przypadkach zalecania parom oglądania tych filmów, nie chodzi o mainstreamowe porno, a jego alternatywne formy – tak zwane "porno dla kobiet", a więc to, w którym jest więcej gry wstępnej, relacji, czułości, gdzie seks jest konsensualny. Jeśli para mówi, że chciałaby rozbudzić swoje fantazje i wyobraźnię, to czasem w gabinetach poleca się parom oglądanie wspólnie takich właśnie filmów. Wtedy mogą spróbować pornografii dla kobiet. Trzeba tylko zaznaczyć, że nigdy nie chodzi o bezrefleksyjne oglądanie takich treści. Coś takiego może pomóc parze zwiększyć bliskość. Nie rozwiąże problemów komunikacyjnych, ale może urozmaicić życie erotyczne. Partnerzy mogą zacząć o seksie rozmawiać. Jest na przykład taka artystka – Erika Lust. Poprosiła kobiety z całego świata, by wysyłały jej swoje fantazje seksualne i potem na ich podstawie realizowała swoje filmy. Nie ma tam jedynie kontekstu seksualnego, nie ma pokazywania tylko narządów płciowych. Jest cała otoczka związana z relacją i – co równie ważne – kobietę traktuje się na równi z partnerem. Nie ma przemocy, poruszona jest kwestia zabezpieczania się, ciała są ludzkie. Penisy nie mają 30 centymetrów, a narządy płciowe kobiety jasnoróżowego koloru i nie są zawsze wygolone. A sami ludzie w tych filmach mają różne kolory skóry, różne orientacje, różne preferencje. Na początku stycznia kilka największych na świecie serwisów udostępniających treści pornograficzne opublikowało dane dotyczące swoich użytkowników. Jeden z nich poinformował, że w 2017 roku w stosunku do roku poprzedniego największy wzrost (aż o 1,4 tys. proc.) w jego wyszukiwarce zanotowała fraza "porno dla kobiet" (ang. porn for women). Inna strona podaje, że w Arabii Saudyjskiej i RPA z serwisów pornograficznych skorzystało nawet 50 proc. więcej kobiet niż w poprzednich latach. W sumie ich twórcy szacują, że kobiety stanowią teraz 20-25 proc. wszystkich globalnych użytkowników tego typu stron. Kobiety lubią pornografię? Statystyki wskazują, że użytkowniczek tych serwisów jest nawet do 30 procent. Kobiety lubią i oglądają pornografię. Nie w takim stopniu i nie tego rodzaju, co mężczyźni, ale tak – szukają czegoś alternatywnego i o pornografii dla kobiet słyszy się coraz więcej. Kobiety stają się też bardziej świadome swojej seksualności, wyzwalają się, mówią o tym, że chcą mieć prawo do orgazmu, wyrażać fantazje i pragnienia, szukają tego, co je rozbudzi. Są ciekawe tego, jak wyglądają różne rodzaje seksu. Ma to też związek z pornograficznym mainstreamem, w którym są poniżane. Tam jest ona tylko ozdobą dla mężczyzny, ma wypełnić zadanie. Kobiety nie chcą się tak czuć, chcą być podmiotem w relacji. Wiadomo również, że tylko kilka procent kobiet – niecałe 6 procent – ogląda pornografię więcej niż raz w tygodniu. Kobiety sięgają po nią najczęściej w weekend. Cytowana przez jeden z tych serwisów seksuolożka doktor Laurie Betito mówi w kontekście opublikowanych danych: "Zdaje się, że 2017 rok stał się tym, w którym kobiety zaczęły bardziej otwarcie wyrażać swoje pragnienia". Rzeczywiście, kobiety potrzebują tego. Mówienie o pornografii stanowi dla nich coraz mniejszy kłopot, ale oczywiście dochodzi do tego głównie w zaufanym gronie, bo w odbiorze społecznym kobieta oglądająca pornografię jest dziwna, coś jest z nią nie tak. Doktor Betito idzie nawet dalej, łącząc kwestię częstszego sięgania po te treści w sieci z ruchem takim jak #MeToo. Jej zdaniem te dwa zjawiska mają tę samą podstawę: przekonanie kobiet o ich "rosnącej sile i potrzebie wyrażania swojej opinii". Czy to nie zbyt daleko idąca teoria? #MeToo jest akcją stosunkowo nową, więc trudno w ogóle mówić o przyczynowo-skutkowym związku między oglądaniem pornografii, a tym, przeciwko czemu kobiety protestują. Cytowana specjalistka miała chyba na myśli to, że kobieta chce walczyć o podmiotowość na różnych polach. Bo samo oglądanie pornografii przez kobiety zaczęło się znacznie wcześniej. Co kobietom przeszkadza w mainstreamowym porno? Wizerunek. Operacje plastyczne, ogromny biust, narządy płciowe, które nie tak wyglądają, seks analny, wytrysk na twarz i na biust. Do tego przemoc, podporządkowanie mężczyźnie, powielanie stereotypów. Kobietom bardzo to przeszkadza. Jednocześnie, niestety, część z nich porównuje się do kobiet pokazywanych w tych produkcjach. Mają znamiona, blizny, nie są idealnie gładkie. Różnica jednak polega na tym – i pokazują to statystyki – że kobiety oglądające mainstreamowe porno częściej niż mężczyźni wiedzą, że to, na co patrzą, to fikcja. Żyjemy w kulturze, w której powtarza się, że atrybutem męskości jest penis, a kobiecości – duże, pełne piersi. Dobrze, żeby kobieta miała rowek między pełnymi piersiami, widoczny przy wycięciu w koszulce. Żeby to zrozumieć wystarczy spojrzeć choćby na zdjęcia w gazetach. Porozmawiajmy o nas. Polacy i Polki są piętnastą najczęściej odwiedzającą strony pornograficzne nacją świata. Polki zaś - przynajmniej według najpopularniejszego serwisu tego typu - to ósma najczęściej oglądająca takie treści grupa kobiet. Bez podziału na płeć jesteśmy na 10. miejscu wśród nacji, spędzających w serwisach jednorazowo najwięcej czasu. Jak Pani widzi te nasze miejsca w rankingu? Czego Polki i Polacy szukają w tych filmach? Mamy jakieś szczególne "zainteresowania"? Na co dzień nie mówimy tyle o seksie i jesteśmy pruderyjni, a jednak oglądamy pornografię i, jak widać, potrzebujemy tego. Pachnie to hipokryzją. Potrafimy ganić – kobiety, mężczyzn – za otwarte mówienie o pornografii, a jesteśmy w światowej czołówce. Nie jestem tym szczególnie zaskoczona, ciekawe jest też to, co częściej niż inni wyszukujemy. Na przykład tzw. overwatch. To animowane rozseksualizowane postaci, w zachowaniach najczęściej mocno perwersyjnych. Pornografia zwykle jest tym, co pozwala nam oderwać się od stresu, pomaga wyłączyć się zupełnie od życia. To jest bardzo ciekawe. Nurt pornografii animowanej jest coraz bardziej popularny, bo osoba chcąca zredukować napięcie, będzie chciała wyjść z siebie, ze swoich myśli, uciec od życia, które jest wokół niej i dlatego częściej będzie włączać takie materiały, które właśnie nie są realne. Popularna u nas w wyszukiwaniach fraza to "lesbijki". Jedną z najczęstszych fantazji mężczyzn jest to, że chcieliby uprawiać seks z dwoma kobietami. Coraz więcej kobiet też jednak – niezależnie od orientacji – jest zainteresowana pornografią pokazującą dwie kobiety. Podkreślam, wśród oglądających je kobiet to nie tylko lesbijki. Heteroseksualne kobiety też chcą rozwijać swoją wyobraźnię, choć nie musi im zależeć na takich doświadczeniach w realnym życiu. Inne wyszukiwane często hasło to "milf", bo dojrzała, świadoma potrzeb i wyrażająca je kobieta to pragnienie bardzo wielu mężczyzn. Bardzo by chcieli, by mówiła jasno, czego chce. To ich pobudza. I to widać w badaniach seksualności Polaków. Jesteśmy bardzo aktywni w swoich poszukiwaniach w sieci, a jednocześnie - jak wynika z odsłony takich badań z lutego 2017 roku - zaledwie 42 procent z nas jest zadowolonych ze swojego życia łóżkowego. Tak, i ta liczba rokrocznie spada. Wynika to z tego, że Polacy i Polki są potwornie zmęczeni, przeciążeni obowiązkami. Pracujemy po kilkanaście godzin, a seks, orgazm, służy nam do redukcji napięcia, a nie wyrażenia uczuć do partnera. Trzeba być zazdrosnym o to, czego szuka nasza partnerka, nasz partner w sieci? To zależy od naszego życia seksualnego, tego, co ustalimy w związku. Część osób, wchodząc w relację, nie ustala kwestii, które stanowią dla nich przekroczenie granicy. Dla niektórych oglądanie porno będzie zdradą, dla innych nie. Inną kwestią jest to, że jeżeli nasze życie seksualne podupada, kłócimy się o seks albo o nim w ogóle nie rozmawiamy, a przyłapujemy partnera/partnerkę na oglądaniu tych materiałów w sieci, to jest to powód do niepokoju. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś tego niepokoju wtedy nie odczuł. "Czy myśli o kimś innym, może nie realizuję czyichś potrzeb?". Te pytania zwykle się pojawią i w wielu przypadkach ta zazdrość będzie uzasadniona. Tylko że nie pornografia będzie tu "winna", a to, że para przestała dbać o swój seks. Są też jednak i inne konteksty. W czasie rozłąki z partnerem może po prostu chodzić o redukcję napięcia, o sprawienie sobie przyjemności. W rezultacie granica między tym, o co można być zazdrosnym – o to, gdzie oglądanie pornografii się tłumaczy, a gdzie nie – staje się dosyć płynna. Ta zazdrość ma też pewnie inny wymiar. Mówiliśmy o zakrzywionym obrazie rzeczywistości, jaki przedstawia - aktorki po niezliczonych operacjach usuwających rzekome niedoskonałości ciała, hojnie obdarzeni przez naturę aktorzy. Czy nie jest tak, że przez to, co sami wybieramy do oglądania, stajemy się własnymi ofiarami? Penis jest czymś bardzo ważnym dla mężczyzn. Oglądają go, porównują z innymi już w trakcie dorastania. Wydaje im się, że kobiety zwracają na to uwagę, bo liczy się długość, że będą ich oceniały właśnie przez pryzmat wielkości penisa. W przypadku mężczyzny znaczenie ma przede wszystkim to, że jakiekolwiek problemy z zaburzeniami erekcji wykluczają go z życia seksualnego. Podam statystykę dotyczącą przedwczesnego wytrysku. To najczęstsze zaburzenie seksualne u mężczyzn. W różnych badaniach byli oni proszeni o to, by określić długość stosunku. Co się okazało? Czas, który wyliczyli subiektywnie, był dłuższy niż ten, który określała za pomocą stopera ich partnerka. W badaniu "Seksualność Polaków" z 2011 roku panowie nad Wisłą wskazywali w ankietach, że ich penis ma średnio ponad 17 centymetrów długości. Tymczasem jedyne chyba porównawcze badania naukowe, w których rzeczywiście mierzono penisy w ponad 30 krajach Europy i Bliskiego Wschodu (opublikowane przez "British Journal of Urology International" w 2015 r.) wskazują, że średnia ich długość – bez względu na rasę czy narodowość - to 3-4 cm mniej, a 16 centymetrów to właściwie ewenement, bo dotyczy jakichś 5 procent populacji. To jak to jest? O czymś nie wiemy? Polscy mężczyźni są wybrańcami? Biorąc pod uwagę fakt, że 70 procent oglądających mainstreamową pornografię to mężczyźni, można uznać, że będą w efekcie porównywali swoje klaty, mięśnie, penisa, długość trwania stosunku, formę aktywności i ich wnioski będą nieco zaburzone. Gdyby przeprowadzić badania centymetrem, wyniki rzeczywiście byłyby dość jednoznaczne – 14 centymetrów to taka europejska średnia, a niewielka liczba penisów jest większa. Z danych publikowanych przez serwisy pornograficzne nie dowiadujemy się, kto najczęściej sięga po te filmy. Zgaduję, że młodzież. W jakim wieku? Otóż nie. Najczęściej to osoby dorosłe, w wieku 25-34 lat. Jeśli chodzi zaś o średnią wieku, w którym młody człowiek ma kontakt z pornografią po raz pierwszy, to jest to 10 lat. Badania reprezentatywne – na grupie ponad 4 tysięcy nastolatków, jakie wykonała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, opublikowane w grudniu 2017 roku – wskazują, że w sumie ponad 40 procent z nich do 17. roku życia zetknęło się z pornografią. Badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej wskazały natomiast, że 67 procent nastolatków miało styczność z pornografią, a ponad 30 procent oglądało ją regularnie. To są duże liczby. Czy ta granica się obniża? Obniża się, bo dostęp do pornografii jest łatwiejszy. Bez kontroli. Jak my byliśmy mali, nie było komórek, widzieliśmy co najwyżej "świerszczyki" przez szybę w kiosku. I to też nie w wieku 10 lat, a później. Trudno mi w to uwierzyć, w te statystyki o dziesięciolatkach. W Polsce też? Dzieci w tym wieku o tym rozmawiają i pokazują sobie takie filmy? Przecież nie są w stanie zrozumieć, czym w ogóle seks jest, przecież biologia nie podpowiada im tak wcześnie zainteresowania fizycznością. Kropka po tym, co pan mówi. W tym wieku dzieci sięgają po pornografię z reguły przypadkowo. Szukają czegoś w sieci i trafiają na takie treści. Po pierwszym kontakcie najczęściej wydaje im się, że mężczyzna krzywdzi kobietę, ale nie wiedzą, z kim mają o tym porozmawiać, nie wiedzą, co po zobaczeniu czegoś takiego mają zrobić. Boją się. Dopiero 14-15-latek wie, czego szuka. Seks jest wszędzie, seksualne są reklamy, gazety. W "Bravo" pisali, "jak być sexy", "jak mu się podobać", "co zrobić, by moje nogi ładnie wyglądały". Seksualizacja uderza od najmłodszych lat. Dlatego dzieci stają się coraz bardziej ciekawe tego, czym ten seks jest. Chcą to sprawdzić i dowiadują się tego niestety ze stron pornograficznych. I tak może kształtować się w nich obraz męsko-damskich relacji: że można uderzyć, wziąć przemocą, że jak kobieta mówi "nie", to tak naprawdę mówi "tak". Z taką wiedzą dorastający nastolatek często idzie w świat i próbuje budować podobne relacje. Inicjacja seksualna wciąż odbywa się średnio w wieku 17 lat. Najważniejsze jest to, by z czasem pojawiła się też dojrzałość. Należy wychodzić ze złego schematu, uznać, że jest on niepożyteczny, niesłuszny, ale – aby podejście młodzieży do seksu się zmieniało – dorosły, opiekun, rodzic musi o tym rozmawiać. Kontrola rodzicielska na komputerze to za mało. I jak przychodzą do Pani przerażeni albo oburzeni rodzice, to co im Pani mówi? Jacy powinni być w takiej sytuacji dla swoich dzieci? Jakie pierwsze dwa-trzy kroki zrobić, by móc coś zmienić i mieć pewność, że zrozumieją, z czym się stykają? Przede wszystkim nie złościć się na dziecko i nie krzyczeć. Nie mówić, że mu się zabrania, że zabierze mu się komórkę i zrobiło coś złego, bo ono najczęściej nie wie, że to "coś złego" i że może mu zaszkodzić. Choć rozumiem obawę rodziców i to, że z uwagi na strach emocje mogą wziąć górę. Niemniej później należy koniecznie porozmawiać z dzieckiem na ten temat, zapytać, czego szukało, czy ktoś mu o tym powiedział, zapytać, co dokładnie widziało i co w tym jest dla niego interesującego. I w zależności od tego, co dziecko powie – wytłumaczyć, że to jest film, że jest w nim dużo przemocy, że realny seks tak nie wygląda ani ciała tak nie wyglądają. Zapytać, co chciałoby o seksie wiedzieć i odpowiadać na pytania. Koniecznie zachęcić do zadania pytań w przyszłości, bo dzięki temu będziemy budować zaufanie i świadomość, że dziecko zamiast szukać na własną rękę, przyjdzie tam, gdzie może uzyskać rzetelne informacje. No i nie złościć się, kiedy faktycznie zapyta. Zablokowanie dostępu do niechcianych materiałów na domowym komputerze niczego chyba już zresztą nie zmienia? Jeden z największych na świecie serwisów pornograficznych poinformował, że w 2017 roku aż 75 procent odtworzeń wideo na jego stronie odbyło się przy pomocy smartfona. 10 lat temu był to 1 procent. W ciągu dekady dokonała się rewolucja. Dziś oglądanie pornografii w przypadku młodzieży to głównie smartfon. W szkole, tramwaju, na wyjazdach. Większość serwisów każe jedynie potwierdzić użytkownikowi "tak, mam więcej niż 18 lat" i nie ma innych zabezpieczeń. Przyrośliśmy już do sieci. W swojej książce "Seksolatki. Jak rozmawiać z młodzieżą o seksie?", pisze Pani, że w Danii pornografia pojawiła się na lekcjach wychowania seksualnego. Popiera Pani takie rozwiązanie? Nie trzeba pokazywać pornografii, żeby o niej mówić. Wystarczy pokazać zdjęcia z gazet, to, jak wygląda kobieta, a jak mężczyzna. Powiedzieć, że to znajdą w sieci. Porównywać je z obrazami ciała w kontekście biologicznym. Tłumaczyć, jak wygląda ciało po operacjach plastycznych, wyjaśniać, czym są wyretuszowane zdjęcia. Do rozmawiania o wielkości narządów też nie potrzebujemy pokazywania pornografii. Nie musimy się do tego uciekać. Zabrania nam tego prawo (do 15. roku życia), ale abstrahując od prawa, byłoby to nieetyczne. Dodatkowo część dzieci i młodzieży nie oglądała tych filmów i nie chce, więc nie można ich w ten sposób narażać. Nie wolno dopasować jednej części grupy do drugiej – tej, która pornografię widziała. Trzeba mówić o wizerunku ciała, asertywności, przemocy. Można mówić o pornografii, łącząc ją z bardzo wieloma obszarami. Wszystko to bardzo ciekawi młodzież.
  4. Beka w uj, panowie. Biedne szoszony nie zarabiają wystarczająco, więc trzeba coś z tym zrobić
  5. http://natemat.pl/17815,coraz-wiecej-kobiet-nie-chce-byc-matkami-trzeba-zlikwidowac-tabu-o-nieposiadaniu-dzieci No czego innego można było się spodziewać po kobietach One nie chcą być matkami, ale to oczywiście wina mężczyzn... Warto zauważyć, że w tagach pod artykułem dano "feminizm" Piszcie co sądzicie na ten temat Najpierw szkoła, później praca, a na końcu dziecko - właśnie w taki sposób układa swoje życie coraz więcej Polek. I choć zegar biologiczny nieustannie im bije, one wciąż odkładają ciąże na bardziej "odpowiedni" okres w życiu. Są też i takie kobiety, które twierdzą, że do pełni szczęścia nie potrzebują dziecka. Dlaczego Polki nadal nie chcą mieć dzieci? Ostatnio amerykańska felietonistka, Katie Roiphe, stwierdziła, że decyzja o nieposiadaniu dzieci wciąż pozostaje tematem tabu. Dziennikarka chce z tym walczyć i zlikwidować je raz na zawsze. Uważa, że kobieta która nie urodziła dziecka też może być szczęśliwa. Swoich czytelników zachęca do wyznań, w których powiedzą jej, jak nauczyli się doceniać swoje bezdzietne życie i czy rzeczywiście jest ono takie złe, jak je malują. Jak twierdzi, większość kobiet koło trzydziestki, ma pęd na dziecko, dlatego reszta, która nie chce ich posiadać, czuje się po części kobietami "niepełnosprawnymi". Najpierw szkoła, później praca, a na końcu dziecko - właśnie w taki sposób układa swoje życie coraz więcej Polek. I choć zegar biologiczny nieustannie im bije, one wciąż odkładają ciąże na bardziej "odpowiedni" okres w życiu. Są też i takie kobiety, które twierdzą, że do pełni szczęścia nie potrzebują dziecka. Dlaczego Polki nadal nie chcą mieć dzieci? Ostatnio amerykańska felietonistka, Katie Roiphe, stwierdziła, że decyzja o nieposiadaniu dzieci wciąż pozostaje tematem tabu. Dziennikarka chce z tym walczyć i zlikwidować je raz na zawsze. Uważa, że kobieta która nie urodziła dziecka też może być szczęśliwa. Swoich czytelników zachęca do wyznań, w których powiedzą jej, jak nauczyli się doceniać swoje bezdzietne życie i czy rzeczywiście jest ono takie złe, jak je malują. Jak twierdzi, większość kobiet koło trzydziestki, ma pęd na dziecko, dlatego reszta, która nie chce ich posiadać, czuje się po części kobietami "niepełnosprawnymi". Dzieci coraz później - Dzieci? Nie, na to przyjdzie czas dopiero po trzydziestce - komentuje 24-letnia Sandra. Nie jest ona wyjątkiem, bo, jak się okazuje, takie podejście w naszym kraju ma coraz więcej Polek. - Sprawa jest bardzo skomplikowana. Od kilku lat obserwujemy tendencję Polek do coraz późniejszego rodzenia dzieci. Dziś średnia wieku kobiet, które decydują się na poród, wynosi 30-31 lat. Jest to duży wzrost w porównaniu z latami ubiegłymi - mówi w rozmowie z naTemat dr Arkadiusz Karnacki, socjolog. Większość Polek relatywizuje to właśnie w taki sposób, dostrzegając w dziecku więcej wad niż zalet. Według statystyk, średnia wieku kobiet na Zachodzie, które decydują się na pierwsze dziecko, przesunęła się już z 25. na 35 rok życia. Te statystyki biją na alarm. Badania amerykańskich naukowców wykazały, że do momentu, w którym kobieta kończy 30 lat, traci aż 90 proc. najlepszych oocytów, czyli komórek, z których powstają komórki jajowe. Lekarze twierdzą, że zegar biologiczny kobiet tyka szybciej, niż myśleli. Zatem, dlaczego Polki coraz częściej nie chcą mieć dzieci? A jeśli już się na nie decydują, to dopiero po trzydziestce? Dziecko? Nie, przecież mam pracuję Istnieje wiele teorii na ten temat. Kobiety mówią zdecydowane NIE dla dzieci, bo praca, bo kariera zawodowa, bo skrócona młodość. - Większość Polek relatywizuje to właśnie w taki sposób, dostrzegając w dziecku więcej wad niż zalet - mówi dr Arkadiusz Karnacki. - Podstawowym czynnikiem jest myślenie kobiet o dziecku, jako elemencie życia, przez który nie będą mogły się rozwijać zawodowo - zauważa socjolog. Takie podejście nie należy do rzadkości. Ciągły pośpiech, chęć spełniania się w pracy i marzenia o awansie sprawiają, że kobiety w młodym wieku nie postrzegają dziecka jako niezbędnego składnika do osiągnięcia pełni szczęścia. - W Polsce ciągle funduje się Polkom różne teksty, które sugerują im, że musi ona wybrać pomiędzy karierą a dzieckiem - mówi Barbara Stawarz, psycholog. - Przecież nie zawsze tak jest. Dziecko nie musi oznaczać zakończenia kariery zawodowej. Nie musi też być powodem do zwolnienia nas z pracy. Podstawą w dzisiejszych czasach jest to, żeby państwo zapewniło matkom odpowiednią pomoc, której niestety wciąż w Polsce nie ma, przez co młode kobiety czują strach przed jutrem - komentuje psycholog. A chodzi o pieniądze Wyprawka, pieluchy, specjalna żywność dla niemowląt, ubranka, płatny żłobek, przedszkole lub opiekunka - to wszystko sprawia, że kobieta z niechęcią patrzy na urodzenie dziecka. Wydatki na te rzeczy nie należą do najmniejszych. - Kobiety podchodzą do tego rozsądnie. Nie chcą mieć dziecka, skoro posiadają umowy śmieciowe, kredyty i mają ciągłe wydatki - zauważa psycholog Barbara Stawarz. Dziecko skraca młodość Nie wszystkie kobiety podchodzą do tego tak racjonalnie. Są też i takie, które nie chcą mieć dzieci, ponieważ - jak uważają - mają swojego kotka, który im w pełni wystarcza, a dziecko - w przeciwieństwie do niego - skróci im młodość i beztroskie życie. - Myślę, że jest to margines. Polkom kotek w większości nie wystarcza. Potrzebują mężczyzn, którzy o nie zadają i wzbudzą w nich poczucie bezpieczeństwa - mówi Barbara Stawarz. Jak zwracają uwagę eksperci, winni często są właśnie partnerzy, którzy starają się na wszelkie możliwe sposoby wymigać od odpowiedzialności. Tłumaczą się, że na dziecko "jest jeszcze za wcześnie". To właśnie oni są często przyczyną lęku kobiet przed posiadaniem dzieci, stad też decydują się one na potomstwo znacznie później. "Boję się, że będę złą matką" Katie Roiphe w swoim felietonie wspomina rozmowę z kilkuletnią córeczką znajomych, która zapytała jej, dlaczego nie ma dzieci. Ona, nie zastanawiając się długo, odpowiedziała, że nie wiedziałaby co z nimi robić, a także, że boi się, że będzie złym rodzicem. Takie myślenie nie należy do rzadkości: - Na pewno są takie kobiety, które boją się, że nie podołają wyzwaniu bycia matką. Nie mają pomysłu na to, jak mogłyby je wychować - zauważa w rozmowie z naTemat Barbara Stawarz. Jak zauważa psycholog, jest to ogromny problem w dzisiejszych czasach, z którym większość młodych kobiet nie umie sobie poradzić. "Warto być matką czy nie warto?" - pytanie to, choć tendencyjne, wciąż zadaje sobie większość kobiet. Katie Roiphe uważa, że można być prawdziwą i szczęśliwą kobietą, nie rodząc dziecka. Czy aby na pewno?
  6. Cześć, Nie widzę nigdzie podobnego tematu, a temat jest ważny. Problem presji Izraela na Polskę odnośnie roszczeń od jakiegoś czasu jest coraz bardziej palący. Chcę go tu nagłośnić, bo ostatnio robi się naprawdę słabo, a może też jest jakieś rozwiązanie do tej sytuacji. Pojawia się kwota 1 biliona złotych. Idea Polin (Judeopolonii) jak najbardziej jest żywa. Henry Kissinger powiedział, że izrael jest geopolitycznie nie do utrzymania. To tłumaczyłoby sytuacje polityczno-gospodarczą na terenach byłej Chazarii (obszar Ukrainy i Polski, który był w 1 tysiącleciu zamieszkany przez Chazarów, tureckie plemię, które przyjęło judaizm i od którego wywodzą się "żydzi" aszkenazyjscy). Wywołanie trudności ekonomicznych i politycznych w tych krajach ma na celu wypchanie autochtonicznej ludności i zrobienie miejsca dla żydów. Poza tym jest to wentyl bezpieczeństwa, bo najbardziej ambitni i wkurwieni wyjadą jako pierwsi. Zostają ci, którym wystarczy piwo vip i teleturniej w telewizji, gdzie zgaduje się literki albo piosenki. Na Ukrainie ten proces już zachodzi bardzo szybko. Oficjalnie mieszka tam 44 miliony ludzi, ale faktyczne dane są inne: Odejmijmy 2 miliony na Donbasie, w regionie niekontrolowanym przez Ukrainę, 2 miliony w Polsce, 5 milionów w Rosji i milion w innych krajach (ludzie, którzy wyjechali do USA, Kanady, Węgier, Włoch, Białorusi, Czech etc.). W efekcie wychodzi ok 34 milionów ludzi, z których duży odsetek to emeryci, inwalidzi, pijacy, narkomani, zarażeni AIDS, a spośród tych którzy to będą musieli utrzymywać, wielu chce po prostu stamtąd wyjechać na stałe. Plus oczywiście ujemny przyrost naturalny. Nieoficjalna stolica żydów na Ukrainie, to Dniepropietrowsk. Znajduje się tam jeden z największych centrów żydowskich na świecie - Menora. https://www.salon24.pl/u/niewiarygodne/587492,centrum-menora-w-dniepropietrowsku-na-ukrainie Trochę więcej na temat Chazarów i przesiedleń. http://www.bibula.com/?p=78647 Podobnie sytuacja wygląda w Polsce, gdzie ludzie są wypychani na zachód. Jeżeli policzymy lata 90-te (migracje zwłaszcza do USA, Kanady i Australii) oraz okres po wstąpieniu do UE, to uzbiera nam się kilka milionów ludzi, najczęściej w wieku reprodukcyjno-produkcyjnym, dodatkowo ci ludzie założyli swoje rodziny na obczyźnie i ich dzieci już są wychowywane na obywateli tamtych krajów w większości. Oznacza to, że z perspektywy Polski są oni straconymi obywatelami/mieszkańcami. W międzyczasie żydzi dostają polskie paszporty, mimo że wielu z nich nienawidzi Polski (za sprawą propagandy w mediach i systemie edukacji) i nie mówi po polsku: http://telewizjarepublika.pl/quotrozdajemy-izraelskim-zydom-obywatelstwa-jak-ulotkiquot,16442.html http://www.fronda.pl/a/paszporty-gratis-zydzi-masowo-dostaja-polskie-obywatelstwo,35620.html A Polacy z Kazachstanu, czy innych obszarów byłego ZSRR czekają i czekają i nic. Płacenie roszczeń jest jak najbardziej realne, Serbia już płaci. Niemcy zapłacili. Akty poddaństwa i latania z wywalonym językiem polskich polityków względem przedstawicieli narodu wybranego (wybranego przez nich samych). Kilka ciekawych faktów od Morawieckim: Na sile przybierają również prywatne inicjatywy (najpewniej przy wsparciu państwa izrael). Żydzi chcą sądowo uzyskać polską wieś na małopolsce: http://zegocina.in/zydzi-domagaja-sie-zwrotu-nieruchomosci-w-centrum-zegociny/ Żydzi atakowali Polskę już wcześniej, ale wyrok sądowy w USA był na korzyść Polski: http://www.polishclub.org/2018/02/06/przypominamy-obowiazuje-wyrok-sadu-najwyzszego-usa-ktory-odrzucil-roszczenia-zydow/ Warto również dodać, że Polska już swojego czasu już spłaciła "dług" w czasach PRL-u (dokument w linku w pdf-ie na samym dole) http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1772 Z żydami będzie niesamowicie ciężko wygrać, nawet przy sprzeciwie politycznym. Żydzi mogą za pomocą USA: 1) zrobić majdan jak na Ukrainie i zmienić władzę https://www.polishclub.org/2018/04/17/czy-ofensywa-zydowska-odsunie-pis-od-wladzy/ 2) zrobić izolacje gospodarczą jak to teraz robią Iranowi czy Rosji 3) zrobić nalot jak w Iraku (Polka ma ogromne zasoby surowców naturalnych oraz możliwości do rozwoju energii geotermalnej) W dłuższym rozrachunku jawny sprzeciw nie uda się. Ale co zwykli obywatele mogą zrobić? Naprawdę jesteśmy tak bezradni?
  7. Cześć klubowicze Wrzucam stronę na której można dowiedzieć sie o aktualnych konwentach (manga, anime, fantasy,LARP) w naszym kraju oraz o wydarzeniach z tym związanych. Na smartfona jest też odpowiednia aplikacja która umozliwia efektywne korzystanie z portalu w drodze https://konwenty-poludniowe.pl/
  8. Podklejam dramę z samiecweb. https://samiecweb.pl/post/13602/lxxxv-postacie-wspolczesne-hubert-czerniak-patlewicz
  9. Źródła: http://www.pch24.pl/polski-holokaust--zydowscy-aktywisci-z-usa-nawoluja-do-zawieszenia-stosunkow-z-polska--pch,58420,i.html http://www.rp.pl/Konflikt-Polska-Izrael/180229875-Zydowska-fundacja-wzywa-do-zerwania-relacji-USA-z-Polska-I-zbiera-podpisy.html http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/a/polski-holokaust-w-klipie-ruderman-family-foundation-organizacja-chce-by-usa-zawiesily-stosunki-dyplomatyczne-z-polska-jest,12951643/ Żydzi w USA robią ostre akcje przeciw Polsce. "Polski Holokaust" - tę frazę powtarzają bohaterowie klipu opublikowanego we wtorek przez amerykańską Ruderman Family Foundation. Organizacja chce, by USA zawiesiły stosunki dyplomatyczne z Polską. Nagranie, zatytułowane "I will go to jail" ("Trafię do więzienia"), bezpośrednio odnosi się do zapisów polskiej ustawy o IPN, która penalizuje przypisywanie zbrodni nazistowskich narodowi i państwu polskiemu. Bohaterowie klipu po kolei wypowiadają sformułowanie "polski Holokaust", które rzekomo, zgodnie z nowym polskim prawem, powinno oznaczać dla nich spotkanie z polskim wymiarem sprawiedliwości. "Będę za nimi tęsknić, gdy mnie nie będzie" - uprzedza wcześniej kobieta, wskazując na dwóch chłopców, a starszy mężczyzna przekonuje buńczucznie, że "polskie więzienie nie jest w stanie go przestraszyć". Ten film to część kampanii Ruderman Family Foundation, która rozpoczęła zbieranie podpisów pod internetową petycją ws. zawieszenia przez USA stosunków dyplomatycznych z Polską. "Polsko, nigdy nie zgodzimy się na negowanie Holokaustu. W imieniu 6 milionów Żydów Stany Zjednoczone muszą natychmiast zawiesić swoje relacje z Polską, aż do uchylenia polskiego prawa negującego Holokaust" - można przeczytać na stronie neverdeny.org Ruderman Family Foundation powstała w 2001 roku. Założył ją biznesmen Morton E. Ruderman. Fundacja zajmuje się walką z wykluczeniem społecznym niepełnosprawnych oraz umacnianiem więzi między Izraelem a USA. W Polsce była znana dotychczas głównie z głośnego raportu, z którego wynikało, że blisko 100 proc. ról osób niepełnosprawnych w filmach było granych przez w pełni zdrowych aktorów.
  10. W przeszłości zniszczyli nasz kraj, a teraz jeszcze na siłę chcą nas czegoś uczyć. https://wiadomosci.wp.pl/niemcy-szef-dyplomacji-nawoluje-do-zmniejszenia-unijnych-funduszy-polsce-i-wegrom-6362113109739649a
  11. Bracia z większym doświadczeniem, co o tym myślicie? https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1784994,1,to-kobiety-zmienia-polska-rzeczywistosc.read?src=mt
  12. Do ataku na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza doszło podczas "światełka do nieba". Po tym wszystkim sprawca kręcił się jeszcze jakiś czas po scenie unosząc nóż aż przemówił do mikrofonu: Sprawca został zatrzymany przez ochronę. Prezydent był reanimowany i został przewieziony do szpitala. Jego stan oceniany jest na krytyczny. źródło: https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/190119734-Prezydent-Gdanska-Pawel-Adamowicz-raniony-nozem-na-finale-WOSP.html https://dorzeczy.pl/kraj/89903/Pawel-Adamowicz-dzgniety-nozem.html Nagrania z miejsca zdarzenia: https://streamable.com/kqygo https://www.youtube.com/watch?v=JuYC0xpgGJo https://www.facebook.com/gdanskpl/videos/627879211002588/ Wykopki twierdzą, że sprawcą jest ten gość: https://dziennikbaltycki.pl/napady-na-banki-w-gdansku-ruszyl-proces-dwoch-oskarzonych-mezczyzn-zdjecia/ar/3299916?fbclid=IwAR3CthUSpb85eZ9MUFsewFVS58-FQ_fyuVkuTakEsLyVRmWX_tsBnGxD7Bo https://www.wykop.pl/link/4745937/siedzacy-za-niewinnosc-stefan-w-napadl-na-bank-w-2014-roku/ Oświadczenie J. Owsiaka:
  13. Bracia tak szczerze mówiąc to wiedziałem że za tą aferą Huawei w Polsce coś się kryje. No i jeśli jednak w polskim oddziale Huawei był szpieg to myślę że wtedy zakazanie budowy sieci 5g przez Huawei by było dobrą decyzją, a jeśli by nie było szpiega i nasz rząd by zrezygnował to będzie znaczyć że znowu wchodzimy w dupę USA i to z wiadrem wazeliny. https://wiadomosci.wp.pl/nyt-rezygnacja-z-huawei-warunkiem-fortu-trump-w-polsce-6343337884771969a
  14. Kolejny kwiatek i ''sukces'' PiS-u, premier Izreala Benjamin Netanyahu podczas konferencji poświęconej Iranowi i sytuacji na Bliskim Wschodzie, napluł Polsce w twarz, mówiąc o tym że Polacy mordowali razem z nazistami( oczywiście użył tego celowo, no bo nie Niemcy) Żydów https://nczas.com/2019/02/14/pis-zorganizowal-antypolska-konferencje-netanyahu-mowi-wprost-narod-polski-wspolpracowal-z-nazistowskim-rezimem/ Rząd Polski nie ma jaj, jest kompletnie wykastrowany i posłuszny swoim Panom w Izraelu, co pokazał dzisiaj, za takie słowa każdy szanujący się rząd wydaliłby takiego skurwysyna na zbity pysk, ale nie nasz (nie)rząd, który boi się panicznie swoich mocodawców, ile jeszcze czasu upłynie, żeby w niegdyś potężnym kraju Słowiańskim rządzili Polacy? Ręce opadają, Polacy narażali własne życie żeby ratować Żydów a Ci teraz tak nam się odpłacają, teraz już wiecie dlaczego wyrzucali ich na przestrzeni wieków z wielu krajów Europy?? Osobiście jestem wkurwiony, mimo że nie mam na to wpływu, co jeszcze bardziej mnie wkurwia...
  15. Papua Nowa-Gwinea podniosła kwotę wolną od podatku do równowartości 14100 zł, w Polsce od wielu lat KWoP wynosi 3091zł. Tutaj artykuł: https://www.thenational.com.pg/rise-in-tax-threshold-reduces-burden/ Jako ciekawostka, poniżej PKB Nowej Gwinei: A tutaj PKB Polski: Plus, bonusowo, wypowiedź Andrzeja Dudy zanim został prezydentem: Tak było. 😮
  16. Obrzydliwy patriarchat znów pokazał swą demoniczną twarz! Okazuje się, że kobietom zabiera się mniej pieniędzy w "składkach" a daje więcej w emeryturach. Jak źle muszą się czuć nasze piękne panie gdy są traktowane ulgowo, niczym ktoś gorszy, słabszy albo głupszy?! Kobieta idzie na emeryturę 5 lat wcześniej a żyje znacznie dłużej - marnuje się. Wyobraźcie sobie jakich cierpień w związku z bezczynnością musi doznawać taka nowoczesna i postępowa "bisnesłumen" gdy słyszy "koniec tego dobrego. Jesteś już za stara by pracować. Tylko zły mężczyzna może, ty musisz od dzisiaj siedzieć w domu inaczej cię zabijemy"! Kobiety! Powstańcie! Żyjecie dłużej - więc żaden (tfu!) mężczyzna nie będzie Wam na starość przedwcześnie przerywał waszej wieloletniej kariery - zwłaszcza, że żyjecie dłużej więc możecie więcej osiągnąć! Bracia, bądźmy solidarni z kobietami, jak prawdziwi feminiści! Zawalczmy o emerytury dla kobiet najwcześniej od 73 lat! By mogły one dłużej sycić się tą niesamowitą przyjemnością jaką jest praca. A teraz na poważnie i fakty wg money.pl (należą do WP więc tam złego słowa na kobiety się nie mówi): Nasze panie narzekają na niskie emerytury, bo średnio dostają 1540zł (mężczyźni średnio 2800zł). Nie narzekają jednak na to, że żyją średnio 8 lat dłużej od mężczyzn (średnio 82 lata). Nie narzekają, że emerytowany mężczyzna pożyje średnio 9 lat a kobieta 22 lata. Statystyczny mężczyzna zarabia ~17% więcej niż kobieta. Ale kobiety odprowadzają składkę emerytalną 765 zł, mężczyźni 899. Przez lata pracy kobieta przelewa średnio 303 tys. zł. do ubezpieczyciela społecznego. Mężczyzna 399 tys. zł. Jest to 96 tys. zł. różnicy... Wg obliczeń z artykułu mężczyźni dostaną w ciągu życia średnio 345 tys. zł. emerytur a nasze nowoczesne panie aż 450 tys. zł. Czyli mężczyzna dostanie 44 tys. zł. mniej niż wpłacił... a kobieta 51 tys. zł. więcej. Obrzydliwy patriarchat. Naprawdę obrzydliwy. źródło: https://www.money.pl/emerytury/wiadomosci/artykul/system-emerytalny-emerytury-kobiet-emerytury,160,0,2400160.html?fbclid=IwAR2EL7Qo0SlgWwNTVJ3DFGXBO4VSYgd3POMJRRGYpvaO1Fsm85t46eT_yiY
  17. https://rekinfinansow.pl/niskie-place-polska-przyczyny/ Nic odkrywczego, jednak całkiem dobrze zebrane w całość i przejrzyście opisane powody tego stanu rzeczy.
  18. Całość na: https://www.pch24.pl/30-lecie-ustawy-wilczka--wolnosc-gospodarcza-silnie-ograniczona,65012,i.html
  19. Mocny materiał od pyta.pl. Zawiera m.in. unikatowe sceny policyjnych prowokacji podczas Marszu Niepodległości nagrane przez członków ekipy pyty oraz zeznania anonimowego fotografa w sprawie podpalenia budki pod rosyjską ambasadą (2016). Warto obejrzeć przed jutrzejszym dniem.
  20. Dzień dobry w te środowe popołudnie. Chciałbym podyskutować tu o tym jak w Polsce na początku XX wieku jeszcze głodowano. Posłużę się kilkoma danymi i historią rodzinną. Znalazłem rok temu taki artykuł "Nasi pradziadkowie głodowali bardziej niż dzieci w Afryce. Czy strach przed niedożywieniem mamy w genach?" (http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/04/11/setki-tysiecy-polakow-umieraly-z-glodu-ale-kosciol-i-tak-zabranial-im-jesc-miesa/), w którym opisywana jest skala głodu w zaborze austriackim. Sam artykuł jest drastyczny sam w sobie, ponieważ ukazuje skalę zjawiska biedy. Drugi, z pamiętnika pradziadka jednego z wykopowiczów (źródło https://www.wykop.pl/link/2897131/pamietnik-pradziadka-zostal-ukonczony/), fragment: "Płacono mu 40 od kopy, też bez jedzenia, to pamiętam jak nie raz wrócił wieczór zmarznięty i głodny i nie mógł dłoni rozewrzeć od mrozu i siekiery, ale że był to człowiek który umiał się pogodzić z tem ciężkim losem, bo znał on i cięższe czasu i doświadczenia, bo był czas kiedy pogożał w czasie ciężkiej zimy i pozostał z nami wówczas małymi dziećmi i z bydlakiem pod gołym niebem, bo domostwo spłonęło do szczętu, bo woda była zamarzła i było jej mało, a ów pożar wznieciła głupkowata służąca sąsiada i przez to nieodpowiedzialna i rodzice z dziećmi wyjątkowo dobrych ludzi pobudowali. W owym czasie była też u nas i szkoła w której uczyło się już około 200 dzieci na dwóch nauczycieli, a że wioska jest duża i rozciągła na 7 kilometrów, więc ja też musiałem do niej chodzić 4 kilometry i tu żeśmy chodzili na cały dzień a że wiele razy nie było w domu chleba, więc niemało razy uczyłem się o głodzie cały dzień a gdy czasem dali rodzice 4gr na bułkę tam sobie i nie kupił, bo trzeba było kupić ołówek, czy zeszyt chcąc mieć na czym pisać, a przyszedłem do domu wieczór głodny i zmarznięty, bo przecież nie było stać rodziców na ciepłą odzież dla nas. I tak chodziłem do owej szkoły przez 6 lat a raczej przez 6 zim, bo w lato trzeba było pomagać rodzicom albo iść za bydłem w pole, to też nie można było się tak nauczyć jak dzisiaj i do tego jakże mógł nauczyciel dobrze uczyć, gdy miał setkę dzieci w klasie. Nikt się też tak nie troszczył o to jak się te dzieci uczą ale więcej troszczono się o naukę religii i starczało gdy dziecko było wychowane religijnie." (Polecam przeczytać całość) Także moja babcia, w około '35 roku, wraz ze swoją rodziną przywędrowała na Lubelszczyznę (Hrubieszowszczyznę) z Galicji, okolic Rzeszowa, gdzie bieda na wsi i przeludnienie były na porządku dziennym. Ciotka babci wyjechała do Ameryki (analogia do fragmentu z artykułu) i wysyłała im paczki. Babcia zawsze miała obsesję na punkcie jedzenia - w sumie jak każda, ale moja miała aż do przesady. Zawsze musiały być zapasy, zawsze pytała każdego "a głodny nie jesteś?" - i to bardzo często. Macie jakieś rodzinne doświadczenia z Galicją? Co o tym sądzicie? - Przez co to było? Jakie myśli przychodzą wam odnośnie tych danych? Ostatnio także wstawiono ciekawą mapę, gdzie przedstawiono PKB per capita w Europe w 1938 roku, o czym w sumie już Marek mówił. (jest zauważalna różnica pomiędzy krajami katolickimi i protestanckimi, o czym pisał Max Weber)
  21. Artykuł z bloga polskiej adwokat - Pani Agnieszki Swaczyny. Polecam bo daje do myślenia. https://blogrozwod.pl/ojciec-pod-specjalnym-nadzorem/ Streszczenie: Pani Agnieszka przedstawia sytuację współpracy z adwokatem z Czech w trakcie sprawy rodzinnej. Sprawy międzynarodowe stwarzają więcej możliwości dlatego mogli wybrać między prawem polskim a czeskim. Jakież było zdumienie czeskiego adwokata gdy dowiedział się, że ojciec musi mieć jakikolwiek nadzór nad kontaktami z dzieckiem. Pani Agnieszka też była zdumiona ale zaraz potem zawstydziła się, gdyż uznała, że jej kolega po fachu miał rację. W Czechach słowo ojciec brzmi dumnie i tam tatusiowie mają równe prawa co matki a w naszym kraju dziecko należy przede wszystkim do matki podczas gdy ojciec jest bankomatem. Dalej opisuje sprawę ojca zajmującego się dzieckiem którego opinię zrujnowały zeznania matki podczas wywiadu środowiskowego co kończyło się ustanowieniem nadzoru nad ojcem. Pani Agnieszka zwraca uwagę na bardzo stereotypowe postrzeganie roli ojca i matki w Polsce - także w sądach. Kolejne potwierdzenie wielu tematów które tutaj poruszamy - i to od kobiety, która aktywnie działa w zawodzie adwokata. Bardzo dziękujemy.
  22. Witam. Niestety nie mam dobrych wieści, nie wiem na ile jesteście dobrymi obserwatorami i jak mocno śledzicie to co się dzieję ale nie jest za dobrze. Coś złego - jakaś fala się zbliża małymi aczkolwiek stanowczymi krokami. Wenezuela się rozpada: https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-w-wenezueli-przekroczyla-40000-procent/d3s8zxr Brazylia - Kraj na krawędzi upadku https://samiecweb.pl/post/1193/oczy-wszystkich-powinny-zwrocic-sie-w-strone-brazylii-to-kolejny-kraj-na-krawedzi-kryzysu Argentya - znów zbankrutuje ? https://www.forbes.pl/gospodarka/czy-argentyna-zbankrutuje-przyczyny-i-mozliwe-skutki-krachu/1ldyzpy Meksyk - to już nie wspominam, ponieważ trzęsienia ziemi oraz bieda wykańczają ten kraj. Ameryka południowa jest w bardzo złym stanie. Teraz Afryka : Generalnie są pogromy białych ludzi, obwinia się ich o wszelkie nie powodzenia. Legalnym staje się mordowanie i przywłaszczenia mienia białych. Północna Afryka w tym Maroko, Albania itd forsują do Europy. Europa : Kryzys Deutsche banku https://rekinfinansow.pl/niemcy-sprzedali-deutsche-bank/ Tysiące emigrantów, lewactwo, rozdawnictwo, sprowadzenie tysięcy bojowników. Starzenie się społeczeństwa, kontrola. Turcja na krawędzi kryzysu: http://forsal.pl/artykuly/1198150,turcja-na-krawedzi-kryzysu-co-zrobi-erdogan.html Portugalia, Hiszpania, Grecja - generalnie cała Europa jest cholernie zadłużona. Cała idea EU klęka. https://rekinfinansow.pl/swiatowy-kryzys-finansowy-poczatek/ Najbogatsi przewidują kryzys w ciągu maksymalnie dwóch lat Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem w czerwcu 2018, że SpaceX odkłada w czasie wysłanie ludzi na księżyc… ze względu na to, że spodziewa się spadku ilości zamówień na loty w kosmos w 2019… aż o 40%. To może szokować, każdego kto myśli, że „okres prosperity” jaki jest dziś będzie jeszcze długo trwał. 75% najbogatszych Amerykanów przewiduje kryzys w ciągu maksymalnie 2 najbliższych lat. W ankiecie z kwietnia 2018 dla JP Morgan 21% z tych respondentów oceniło, że recesja zacznie się w 2019 roku, a 50%, że maksymalnie w 2020. Jeśli najbogatsi mający tyle majątku co pozostałe 99% ludzi na Ziemi mają takie negatywne nastawienie, to trudno nie spodziewać się kryzysu. Bill Gates (twórca Microsoft, 2-gi najbogatszy człowiek na Ziemi) w lutym 2018 na pytanie, czy będzie kolejny kryzys finansowy odparł: Co ciekawe, Gates zasugerował, że Warren Buffet także podziela ten pogląd. Warren Buffet to 3-ci najbogatszy człowiek na Ziemi, właściciel m.in Coca-Cola i Wall Mart. Dużym Państwem, którego problemy już się ujawniły jest Turcja. Dodruk pustego pieniądza przez bank centralny Turcji doprowadził do inflacji w wysokości ponad 12% r/r. Nieoficjalna inflacja podobno jest jeszcze wyższa, niektórzy ekonomiści szacują ją na 40%. Gospodarka Turcji właśnie rozlatuje się na naszych oczach. Szybka normalizacja sytuacji ekonomicznej nie jest już możliwa moim zdaniem. Panikę ludzi trudno jest szybko opanować. Osobiście współczuję Turkom utraty oszczędności życia. Przypominam, że Turcja kładzie 20 miliardów euro na to by imigranci nie przedostali się do Europy. Przygotuj się na ucieczkę przed załamującą się giełdą, spadkami cen nieruchomości, na upadek dużego partnera handlowego Wielkiej Brytanii oraz na największy kryzys bankowy w historii świata! 15 września 2008 roku bank Lehman Brothers ogłosił bankructwo. Zobowiązania banku wyniosły ponad 600 mld dolarów co stanowiło największy przypadek bankructwa w historii. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy amerykańska giełda załamała się o 40% powodując recesję na całym świecie. To było jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018! Po roku 2009 kryzys zadłużeniowy w Grecji ciągnął się przez długi czas. Kraj ten nigdy nie wywiązał się ze swoich zobowiązań ani z pakietu ratunkowego. Spadek na greckim rynku nadal pozostaje na poziomie około 90% pomimo starań Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), Europejskiego Banku Centralnego (ECB) oraz Unii Europejskiej. Szacuje się niewypłacalność Grecji na kwotę 261 mld dolarów. To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018! 4 lipca 1997 roku wierzyciele firmy Somprasong Land & Development głosowali za ogłoszeniem jej niewypłacalności – firma miała długi w wysokości 80 mln dolarów. W ciągu następnych dwóch dni ta niewielka jak na dzisiejsze czasy niewypłacalność tajskiego dewelopera, uruchomiła niewyobrażalny efekt domina, znany jako azjatycki kryzys finansowy. W rezultacie największy w historii spadek amerykańskiego indeksu Dow Jones wymusił zawieszenie handlu. Po podniesieniu stóp procentowych do 150% Rosja stała się niewypłacalna. Grupa G7 była zmuszona utworzyć plan ratunkowy dla Brazylii. Międzynarodowy Fundusz Walutowy IMP musiał ratować kilka państw przed bankructwem. To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018! Dzisiaj finansowy efekt domina dotyczący niewypłacalności będzie 30 tys. razy większy niż w przypadku Somprasong Land & Development! Czy potraficie sobie wyobrazić bankructwo dziesięć razy większe niż upadłość Grecji oraz cztery razy większe niż Lehman Brothers? Będzie to kryzys bankowy, który rozprzestrzeni się na całym świecie podobnie jak w roku 1997 oraz 2008 poprzez tzw. efekt domina. Podobnie jak poprzednio Wielka Brytania nie będzie na te wydarzenia odporna. Z powodu bankructwa Lehman Brothers po drugiej stronie Atlantyku, nasze akcje spadły o prawie 30%. Nasz system bankowy odmówił posłuszeństwa i konieczne było udzielenie pomocy wielu brytyjskim instytucjom finansowym. Kryzys w Grecji przez wiele lat powodował wstrząs na rynku UK pomimo ”działań ratunkowych” ze strony UE, IMF oraz ECB. Bez ich “starań” gospodarka światowa powróciłaby do sytuacji z roku 2008. Ale tym razem to inny – jeden z największych partnerów handlowych Wielkiej Brytanii mierzy się z bankructwem, nie niewielki kraj czy firma na drugim końcu świata. Będzie to bankructwo, które doprowadzi do znacznie gorszego międzynarodowego efektu domina, z którym nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Nasza przyszłość ekonomiczna oraz finansowa zostanie bardzo dotknięta. Będzie to miało wpływ na nasze konta bankowe, akcje, nieruchomości, emerytury, gospodarstwa domowe, stanowiska pracy, oraz wszystkie pozostałe elementy naszego życia finansowego. Szczerze mówiąc to kryzys ten będzie takich rozmiarów, że nawet nikt nie jest w stanie dokładnie określić jaki będzie miał na nas wpływ. Znajdujemy się na niezbadanych wodach i do dyspozycji mamy jedynie wraki z przeszłości, na których możemy się uczyć. Mogę zatem jedynie powiedzieć, że będzie dużo gorzej, niż po bankructwie banku Lehman Brothers. I znacznie gorzej, niż w przypadku ekonomicznego chaosu spowodowanego kryzysem związanym z długiem publicznym Grecji. Skutki będą sięgać dużo dalej niż podczas azjatyckiego kryzysu finansowego. Poluzowanie polityki pieniężnej (QE – Quantitative Easing) odwróciło na jakiś czas konsekwencje ekonomiczne i finansowe bankructwa Lehman Brothers. Grecja również otrzymała znaczną pomoc. Natomiast pakiety ratunkowe IMF “rozwiązały” azjatycki kryzys finansowy. Wydaje mi się jednak, że tym razem ratunku nie będzie. Z kilku prostych przyczyn. W roku 2018 kryzys finansowy rozpocznie się w miejscu, którego uratować nie można. Problem jest zwyczajnie zbyt duży, aby sobie z nim poradzić. Zamiast ratunku, rozwiązaniem będzie musiało być ogłoszenie niewypłacalności. Niewypłacalności, która uruchomi kryzys większy, niż w przypadku Lehman Brothers, Grecji oraz tajskiego dewelopera. Mam też jednak dobre wieści. My – mali inwestorzy, posiadamy pewne narzędzia, aby uchronić się przed tym kryzysem, a nawet czerpać z niego korzyści. Jakie? Czytaj dalej. Złamanie europejskiego banku dla osiągnięcia zysków w stylu George’a Sorosa. W roku 1992 Diabelska Trójca przyszła po Wielką Brytanię (pod nazwą Diabelskiej Trójcy – Eng. Unholy Trinity, znana jest hipoteza w ekonomii mówiąca, że tych trzech rzeczy jednocześnie w jednym miejscu być nie może: 1- stały kurs waluty, 2 – wolny przepływ kapitału, 3 – niezależna polityka monetarna. W 1992r po wzroście stóp procentowych z powodu dzikiej polityki gospodarczej, brytyjski minister finansów Norman Lamont ostatecznie porzucił Mechanizm Kursów Walutowych (ERM). Wartość funta spadła o 17% a dzień ten stał się znany jako Czarna Środa (Black Wednesday). Owiany złą sławą kierownik ds. funduszy hedgingowych George Soros był na to przygotowany. Złamał bank centralny Anglii (Bank of England BoE) i … zarobił miliard dolarów. W międzyczasie Brytyjczycy popadli w recesję. Ceny domów spadły. W sumie to nie dziwi mnie fakt, ze Soros postanowił na tym skorzystać. Załamanie z 1992 roku było przecież jedynie powtórką kryzysu z lat 70-tych, kiedy to kariera Sorosa rozkwitła po raz pierwszy. Był on w stanie przewidzieć co miało się wydarzyć w roku 1992. I ponownie w roku 1997, kiedy to został wskazany przez premiera Malezji jako „nieuczciwy spekulant” z powodu czerpania zysków z azjatyckiego kryzysu finansowego. Dzisiaj ponownie mamy okazję zmierzyć się z taką samą sytuacją. Takie same zagrożenia. Takie same szanse. Diabelska Trójca powróciła! Dobrą wiadomością jest to, że sytuacja ta stawia przed nami takie same okazje, jakie miał Soros w latach 1972, 1992 oraz 1997. W 2018 roku Włochy zbankrutują, porzucą euro i spowodują uruchomienie największej paniki finansowej w historii. Podobnie jak szybko problemy banku Lehman Brothers oraz Tajlandii w 1997 roku rozprzestrzeniły się po całym świecie, tak samo kryzys długu publicznego Włoch szybko stanie się problemem globalnym. Wielka Brytania stanowi centrum finansowe dla Włoch, a strefa euro jest naszym największym partnerem handlowym. Będziemy zatem stanowić grupę dotkniętą w największym stopniu. W nadchodzących miesiącach ECB zamierza zaostrzyć warunki pieniężne poprzez porzucenie polityki QE i ewentualne podniesienie stóp procentowych. Jest to reakcja na ekonomiczny rozkwit i inflację w Europie północnej (w tym głównie w Niemczech). Południowa Europa nadal jednak zmaga się z trudnościami. Oznacza to, że ECB nie będzie już dalej odkupować zobowiązań m.in. Włoch. A bez wsparcia ECB włoski rynek obligacji się załamie. Kto złamie się pierwszy? Wielka Brytania w dalszym ciągu będzie mogła drukować pieniądze i dewaluować funt, czego z resztą dokonała po głosowaniu w sprawie Brexitu. ECB ma natomiast związane ręce. Nie ma możliwości dewaluacji własnej waluty. W tym roku ze względu na inflację oczekuje się od głównych banków centralnych na całym świecie podniesienia stóp procentowych. ECB dokona likwidacji polityki QE prawdopodobnie już we wrześniu. To oznacza duże wyższe koszty finansowania m.in. dla Włoch. Kto polegnie pierwszy w sytuacji, gdy zadłużenie staje się coraz droższe? Pożyczkobiorcy wysokiego ryzyka, którzy zaciągnęli więcej pożyczek, niż mogli sobie na to pozwolić w oparciu o rosnące ceny domów? Być może firmy, które zbytnio się zadłużyły w dobrych czasach? Jak już wspomniałem, według mnie są to Włochy – włoskie gospodarstwa domowe, włoskie firmy, włoski rząd. Włochy stanowią najsłabsze ogniwo. Problemem jest to, że kraj ten jest zbyt duży, by upaść, ale też zbyt duży, by otrzymać pomoc. Niezbyt dobre połączenie dla strefy euro ani światowych rynków finansowych. „Kraj, który zbliża się do wyborów, posiadający wysokie poparcie partii populistycznej, z gospodarką posiadającą zbyt słabe wyniki, porównywalnie dużym obciążeniem w postaci kredytów, oraz słabym systemem bankowym, który w dalszym ciągu mierzy się z toksyczną spuścizną w postaci długu państwowego – wszystko to stanowi wiele elementów potrzebnych dla wystąpienia potencjalnego kolejnego kryzysu finansowego.” – Deutsche Bank. „Możemy zatem założyć, że jeśli Włochy staną się przyczyną kryzysu, będzie to prawdopodobnie groziło uruchomieniem kryzysu egzystencjalnego na całym obszarze gospodarczym.” – Deutsche Bank. Problem kredytów podwyższonego ryzyka we Włoszech. Nie tylko dług rządu stanowi problem. Niepokojący jest również problem Włoch związany z prywatnymi nieściągalnymi należnościami. Posiada on nawet swoją nazwę – Le Sofferenze – co oznacza „cierpienie”. Nawet w przypadku stóp procentowych bliskich zeru, ludzie nie mogą spłacić swoich długów. Bank BNP Paribas informuje: “Włoski system bankowy posiadał wskaźnik zagrożonych pożyczek na poziomie 16,4% w trzecim kwartale roku 2016. Jedynie systemy bankowe Grecji, Cypru oraz Portugalii posiadały wskaźniki wyższe, odpowiednio 47%, 47% oraz 20%. Ich aktywa reprezentują jednak jedynie, odpowiednio, 1,2%, 0,3% oraz 1,4% całkowitych aktywów bankowych całej strefy euro. Wartość dla włoskiego systemu bankowego wynosi 13%, czyniąc ją trzecią co do wielkości w strefie euro, po Francji (27%) oraz Niemczech (25%)”. Deutsche Bank szacuje, że problem zagrożonych pożyczek jest teraz nawet większy, sięgając 349 mld euro! To więcej, niż niewypłacalność Grecji. Jest prawie takiego samego rozmiaru, jak straty z tytułu hipotek o wysokim ryzyku w USA podczas kryzysu w 2008 roku. Oznacza to, że włoski system bankowy posiada ogromny problem i to już dzisiaj – w miarę jeszcze dobrych warunkach ekonomicznych. W jaki sposób rozpocznie się kryzys związany ze zobowiązaniami Włoch w 2018 roku? Przyczyną będzie konieczność zwiększenia stóp procentowych przez ECB z powodu inflacji, głównie w Niemczech. Również tegoroczne zaprzestanie wykupowania zobowiązań Włoch w ramach QE. W jakiej pozycji stawia to Wielką Brytanię? Masakra walutowa oraz implozja europejskiej gospodarki wywołałaby oczywiście spustoszenie zarówno w brytyjskich sektorach eksportowych jaki i usługach finansowych. Spadek funta uchronił nas przed upadkiem z powodu Brexitu ale kryzys europejski będzie miał odwrotny skutek – wartość funta znacznie wzrośnie. Pogorszy to warunki handlowe Brytyjczyków w momencie, gdy UK mierzy się z rozprzestrzeniającym się kryzysem bankowości. Należy pamiętać, że Wielka Brytania jest wyjątkowo narażona na zagraniczne kryzysy finansowe. Dlaczego? Z powodu swojego systemu finansowego. Można wyróżnić dwa powiązane ze sobą czynniki, które są dla mnie najbardziej niepokojące w przypadku sektora bankowości, jak i usług finansowych Wielkiej Brytanii: 1) Jego rozmiar. Przemysł finansowy zatrudnia ponad 7% całej siły roboczej Wielkiej Brytanii (2,2 mln osób). Jest to największy sektor odprowadzający podatki (11,5% wpływów podatkowych). Jest to również największy eksporter, posiadający nadwyżkę handlową wynoszącą 72 miliardy funtów. Co jest najbardziej niepokojące to stopień, w jakim przemysł dotuje pozostałą część kraju. Usługi finansowe zlokalizowane są głównie w południowo-wschodniej i londyńskiej części kraju, które przypadkowo są jedynymi regionami, które generują nadwyżkę podatkową. W każdym z pozostałych regionów w Wielkiej Brytanii wydatki publiczne przewyższają wielkość generowanego wpływu z podatków. Przychody generowane przez sektor finansowy są zatem kluczowym elementem dobrej sytuacji ekonomicznej Wielkiej Brytanii. 2) Sposób, w jaki jest on połączony. Podczas ostatnich kryzysów nie chodziło o to, że banki były „zbyt duże, by upaść”. Banki Wielkiej Brytanii były zbyt powiązane, aby upaść – była to złożona sieć kontaktów między nimi a pozostałymi międzynarodowymi instytucjami, które doprowadziły do kryzysu. Banki Wielkiej Brytanii stanowią ogromną część gospodarki UK ale i również stanowią istotne elementy wiążące globalny system finansowy. Banki te dzięki swojemu złożonemu systemowi połączeń posiadają zdolność do przenoszenia toksycznych problemów z jednej części świata finansowego do innej. Metafora tych połączeń – wyobraźmy sobie, że np. we Włoszech lub Hong Kongu wybucha epidemia jakiegoś wirusa. Ile czasu minie zanim ktoś będzie podróżował przez lotnisko Heathrow? Niewiele. Przełóżmy to teraz na system finansowy. To wszystko oznacza, że system finansowy Wielkiej Brytanii – jak wspomniałem powyżej, o kluczowym znaczeniu dla naszej gospodarki – jest wyjątkowo podatny na kryzys. Jeśli zagłębimy się w to, jak bardzo wrażliwy jest ten system, doznamy ogromnego szoku. Bo: – System finansowy Wielkiej Brytanii udziela ogromnej liczby pożyczek innym korporacjom finansowym. W roku 2014 wartość ta znajdowała się na poziomie 34% naszego całego PKB – pięć razy więcej, niż średnia w grupie G7. – Jest to, jak do tej pory, najbardziej rozwinięty sektor w porównaniu do naszej gospodarki spośród wszystkich krajów wchodzących w skład grupy G7. Aktywa bankowe stanowią 400% naszej całej gospodarki! – Jeśli chodzi o narażenie na dług konsumencki, zajmujemy drugie miejsce po Kanadzie. Przewiduje się wzrost długu konsumenckiego do 150% PKB w przyszłym roku. – Posiadamy najniższy wskaźnik „przydatnych pożyczek” (udzielanych “rzeczywistym” przedsiębiorstwom a nie innym instytucjom finansowym) w grupie G7. – Posiadamy najwyższy wskaźnik „aktywów obciążonych ryzykiem” spośród wszystkich krajów grupy G7 (stosunek bezpiecznych aktywów związanych z działalnością do bardziej ryzykownych aktywów niezwiązanych z podstawową działalnością). – Posiadamy najwyższy wskaźnik dźwigni finansowej (udzielania pożyczek) spośród wszystkich systemów bankowych grupy G7. Economics Foundation dokonała klasyfikacji każdego kraju na podstawie odporności. Wielka Brytania znajduje się na ostatnim miejscu! Kolejny najmniej odporny system stanowi nota bene system Włoch. Innymi słowy, system finansowy i bankowy Wielkiej Brytanii tworzy ogromną porcję naszej gospodarki, dotując pozostałą część kraju w postaci podatków, a jednocześnie jest najbardziej wrażliwym systemem finansowym na świecie. Należy zatem samodzielnie zabezpieczyć się przed kryzysem finansowym. Można to uczynić na różne sposoby. Skontaktuj się ze mną, żeby oszacować czy Twoje aktywa są zagrożone i jak ewentualnie je ochronić. PS Osobą zarządzającą funduszami, która prawdopodobnie zepchnie Georga Sorosa na drugi plan jest Ray Dalio. Ten gość w roku 2018 potroił swoje zakłady wobec włoskich firm do 3 mld dolarów! i podniósł swoje zakłady wobec firm europejskich do 22 mld dolarów! Dalio spodziewa się takiego samego kryzysu, jak ja. PS1 Inny ogromny problem to nasi “przyjaciele” zza oceanu – Stany Zjednoczone. Ich dług wynosi już ponad 20 bln dolarów a najwięksi wierzyciele USA czyli Chiny i Japonia, nie chcą Ameryce już więcej pożyczać. Wartość dolara spada, część świata przechodzi na petro-juana, a to jest ogromny cios dla największej (jeszcze) gospodarki świata. Moim zdaniem bez jakiegoś spektakularnego rozwiązania Stany po prostu upadną, lub przynajmniej utracą pozycję światowego lidera. Co mam na myśli pisząc “spektakularnego”? Nie wiem, być może wojna światowa, a być może coś innego, czego jeszcze wcześniej nie doświadczaliśmy. Ale zdecydowanie coś wisi w powietrzu… Co sądzicie o tym Panowie ?
  23. Od jakiegoś czasu zastanawia mnie jakie macie doświadczenie w pracy w Polsce i zagranicą. Głównie intereusją mnie wasze przejścia z przełożonymi. Z tego co doświadczyłem na własnej skórze za gramica najgorsy jest Polak jako szef. Za pare euro sprzeda jak śmiecia. W Polsce to zależy. A jakie Wy macie przejścia?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.