Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'pomoc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 25 results

  1. Witajcie Bracia! Przejdę odrazu in medias res - wygląda na to, że zamiast "spokojnego" rozstania krok po kroku, na które liczyłem, lub które przygotowywałem, lada moment zacznie się batalia rozwodowa. Krótko o "nas" : ja 43 lata, ona 45, 14 lat związku, 9 lat małżeństwa, zero dzieci. Aktualna jeszcze żona zarabia dużo więcej niż ja -pozycję tą osiągnęła przede wszystkim dzięki mojej pomocy. Przyszła eks-żona jest pochodzenia tureckiego, żyjemy w Niemczech. Ma siostrę bliźniaczkę, z którą tworzą, te dwie raszple, kółko wzajemnej adoracji - szans na samorozwój, prób choćby korekty własnych błędów przez to właśnie nigdy nie zauważyły. Moim jedynym aktualnym przyjacielem jest mąż tej siostry - wpakowaliśmy my się w to samo gówno mniej więcej w tym samym czasie, nie znając się przedtem. On doczekał się się w swoim małżeństwie dziecka, za cenę tutaj ciągle opisywaną. Liczy lata by mała podrosła, aby się wtedy wynieść. Zdaję sobie sprawę, że on aktualnie ma więcej do stracenia niż ja, dlatego od pewnego czasu nie mówię mu wszystkiego - raczej nie sądzę, by mógł coś zaszkodzić, ale wolę być ostrożny. Problemy istniały od początku, niestety nie znałem wtedy tego forum, byłem białorycerzem pełną gębą - co ciekawe, w wcześniejszych związkach byłem dominujący, pewny siebie itd. Moja żona pokazywała szczególnie na początku związku zachowanie w stylu borderline. Straciłem na to wszystko mnóstwo czasu, ale z biegiem lat sytuacja polepszała się. Wiążę to z coraz niższym poziem hormonów. Na ślub zgodziłem się z klasycznych powodów - chciałem dzieci, rodziny. Wierzyłem, że sobie z nią poradzę - lepiej, że tego nie dane mi było sprawdzić. Żona zwlekała z tematem dziecka, jak tylko się dało. Na nic były moje prośby i ostrzeżenia - mówiłem, że cele zawodowo-karierowe będzie mogła osiągnąć później, a na dziecko może być po prostu za późno... To zwlekanie zostało osiągnięte także przy pomocy kłamstw i manipulacji. Chodzi mi o to, że nie postawiła sprawy jasno, nie powiedziała: "Sile, ja wiem że ty pragniesz dzieci, ja się w tej roli nie widzę, wolę robić karierę i resztę energii zużywać na moich rodziców." Przez moje naleganie podjęliśmy dwie próby in-vitro - niestety jest po prostu za późno. Alternatywą była by obca komórka jajowa - ale w tym punkcie ja straciłem całkowicie ochotę. Żona nigdy nie podejmowała żadnych działań w tym kierunku sama z siebie - w momencie, kiedy ja się wycofałem, temat umarł. Byłem gotowy na życie z całym tym spierdoleniem, które z moją żoną ma się inklusive , gdybym wiedział, po co się męczę. Moje rozumowanie było takie: inne baby też są, jakie są, moją przynajmniej już znam, dziecko byłoby dla mnie tym powodem, by zostać z nią. Stanęliśmy teraz na rozdrożu - ona ma tutaj bardzo dobrą pracę (nauczycielka), swoich rodziców, dla których jest niewolnicą, swoją turecką społeczność i zero powodów by zmieniać coś w tej sytuacji. Ja natomiast mógłbym także pracować w szkole, ale rozkręcam własny biznes i usiłuję dostać znowu pracę na uczelni. Około rok temu dowiedziałem się o możliwości wyjazdu do USA. Odczekałem nasze próby z in-vitro, gdyby się powiodły, zrezygnowałbym z moich marzeń i poszedł do szkoły aby zarabiać ok. 4k EUR netto miesięcznie. Ponieważ nie mam szans na dzieci i rodzinę z moją żoną, zdecydowałem się przygotować mój wyjazd tam. Ja w Niemczech mam niestety tylko Mamę i mojego szwagra (męża bliźniaczki), nie mamy niestety kontaktu od lat z moją siostrą, która żyje także w Niemczech. Z rodziną w PL kontakt niestety w ostatnich latach się urwał. Mama jako rencistka mogłaby bez problemu w USA przebywać dłużej. Mam na myśli, że nie trzyma mnie tu aż tak dużo, kto zna Niemców, ten wie jak tu miło być potrafi... Żyję tu 30 lat- bylem nastolatkiem jak przyjechaliśmy tutaj i niestety, mimo to korzeni nie zapuściłem. Problemy zaczęły się tydzień temu... Musiałem mojej żonie powiedzieć, że w przyszłym miesiącu polecę na tydzień do USA - muszę spotkać się tam z pewnymi ludźmi z uczelni. Co za tym idzie, musiałem wyjawić część moich planów - podkreślałem co prawda, że jeszcze nic nie wiadomo i jeśli w ogóle, to będzie to równo za rok (wszystko prawda) - ale moja żona doznała szoku. Powiedziała że "mam jej błogosławieństwo" na ten krok, ale że boi się co stanie się z nami. Prawda jest taka, że nasze małżeństwo od lat jest farsą, lub systemem, który zapewnia mojej żonie, to czego chce: fasada na zewnątrz, opieka, wsparcie, pomoc itd. plus pełna wolność jeśli chodzi o jej rodziców - bywa tam pomimo pracy 3 razy w tygodniu, w okresie zimowym - latem teściowie siedzą w Turcji. Nasze życie seksualne nie istnieje od lat. Wczoraj powiedziałem jej także, że za tydzień polecę do PL - muszę tam spotkać się z kimś z uczelni - i że może będę pracować w PL na uczelni w czasie semestru letniego (od kwietnia). Dziś moja żona rozmawiała z swoją bliźniaczką... po tej rozmowie odpaliła atomówkę, z błahego powodu, wyglądało to, że chciała wywołać awanturę. Zarzuciła mi, że planuję podróże wokół świata, że chce ją wymienić i założyć rodzinę w USA - prorok jaki, czy co?! 😁Oraz, że nasze wspólne życie nie istnieje - zgodzę się, to właśnie jest dla mnie powodem do rozwodu - ona zawsze podejmowała swoje decyzje, bez względu na straty. Potrafi czasem zrobić coś "dobrego", ale to nigdy nie jest czymś, co przychodziło by jej trudno, wymagało poświęcenia itd, jest "hojna" w tym, co i tak chętnie robi. Szczerze mówiąc miałem / mam nadzieję na powolny i spokojny rozwód - w sensie, za rok polecę tam, co jakiś czas odwiedzę ją tutaj, a potem nagle się okaże, że on ma innego. W jej życiu na mnie i tak nie ma miejsca - szczególnie gdy jej rodzice są tutaj. Muszę dodać, że teściowie są w pełni sprawni. Nie potrzebują żadnej pomocy. Niestety wygląda mi na to, że mojej żonie wybiło korki i wszelkie racjonalne rozmowy, decyzji nie wchodzą w grę. Na 100 procent dodała do tego stanu jej siostra - może z dystansu więcej zrozumiała. Następne kroki mam raczej przygotowane - wedle różnych wariantów - jeśli będzie źle, mogę zwinąć manatki w 24h - niestety nie krócej, ale najważniejsze rzeczy są już zabezpieczone, następne w kolejności wywiozę jutro (jej nie będzie). Czego oczekuję od Was, bracia? Przede wszystkim wsparcia moralnego... Boję się, że dam się "biednej dziewczynce" omotać, ale także, ostrych akcji z strony żony. Liczę na Was bardzo - gdyby nie forum, nigdy bym się nie obudził.... Teraz moje pytanie - w przeszłości dawało się czasami normalnie pogadać z siostrą bliźniaczką żony - jak myślicie, kiedy powiedzieć jej, żeby powstrzymała moją żonę przed dzikimi aktami zemsty? Mam jak brać odwet, ale wolałbym rozstać się pokojowo...
  2. Witam, na wstępie chciałbym od razu zaznaczyć, iż to nie jest jakiś troll. Przed założeniem konta i tematu, przeglądnąłem z grubsza forum i zauważyłem panujących tutaj samozwańczych "pragmatyków", którzy zdawkowo odpowiadają na pytania, aby tylko coś napisać, a tego chciałbym uniknąć. Dziękuje za wyrozumiałość. Sprawa wygląda tak, że znamy się z moją dziewczyna 2 lata jesteśmy razem od 11 miesięcy. Ja mam 23lata, ona 21, pochodzi z katolickiej rodziny, ale nie róbmy z nie dziewicy Orleańskiej, sex jest, wszystko na miejscu. Ma nadopiekuńcza matkę, może nie tyle nadopiekuńcza, co bojącą się, że córusia zajdzie w ciąże jako panna ( jaka była by to hańba dla niej), nawet poruszając ten temat, że nie ma takiej możliwości, bo robimy to wszystko z głową i się zabezpieczamy jest równoznaczne z wpier*oleniem kija w mrowisko. Myślę, iż ta informacja przyda się do głównego wątku. Otóż od lutego planowaliśmy wspólne wakacje, padło na góry, ja w kwietniu wszystko pozałatwiałem, zająłem się lokacją, domkiem (5 osobowy), zapłaciłem zaliczkę mamy termin zaklepany w połowie lipca (7dni), jedziemy z druga para, z moim kuzynem i jego dziewczyną (są ze sobą 2 lata). I wczoraj leżymy sobie wieczorem, atmosfera wspaniała, po udanym seksie, rozmawiamy, weszliśmy na temat wakacji a ta mi wyskakuje "co by było, jak by dostała ultimatum, ze jej brat musi z nami jechać?" Znam ją już na tyle, że wiem, że taka rozmowa musiała gdzieś mimochodem przeprowadzona przez jej mamusi, inaczej by nie zapytała. I to był dla mnie jak taki strzał z partyzanta w potylice, cały humor opadł (sama zauważyła, mój niesmak) i pytam się, jak sobie to wyobraża, planowaliśmy te wakacje wspólnie na dwie pary, żeby spędzić fajnie razem czas, jeszcze mowie, ze nie będzie miał gdzie się wcisnąć/spać (Ona nie wie ze domek jest 5 osobowy, myśli ze 4), no ogólnie ze mi to nie pasuje, nie tak miało być. I co mnie najbardziej zaskoczyło, dostałem odpowiedz której się całkowicie nie spodziewałem, opowiedziała coś w stylu " A co Ci on tak przeszkadza, znajdzie sobie gdzieś miejsce i nie będzie nam przeszkadzał " tak jak by nie wiem, próbowała mnie urobić na ten pomysł... Już szło do bardzo poważnej kłótni, ale szczęście w nieszczęściu przerwał nam telefon od mojego ojca ze akumulator mu padł i mam podjechać mu pomóc. To i dobrze, bo mam okazje zasięgnąć jakiejś porady od was doświadczonych braci. Dzisiaj będę na ten temat z nią jeszcze rozmawiał i proszę was o jakieś sensowna podpowiedź jak ja postawić dobitnie przed faktem dokonanym ze ja tego nie widzie, takiego wyjazdu ( oczywiście dla niej taka forma wyjazdu to nie problem). Powiem wam, że taki wyjazd byłby dla mnie całkowitą klapą, nie trawie tego gościa, jest w moim wieku, nie pracuje, nie studiuje, siedzi na garnuszku u rodziców, jest strasznie ciekawski, musi wszystko wiedzieć, zawsze ma racje,nawet na początku naszej znajomości z Moją pisał do mnie na WhatsApp, podając się za jakaś laskę, tak jak by chciał sprawdzić moja "wierność" no jakiś poje*any typ, na dokładkę ma jeszcze jakieś tiki nerwowe ze cały czas mruga i delikatnie szarpie łbem. Ta całość razem połączona wprawia mnie w irytacje na sam jego widok. Proszę was bracia doradźcie, co mam w tej sytuacji zrobić jak to dobrze rozegrać. Dziękuje za wszystkie rady i na prawdę prosił bym bez śmieszków i uszczypliwości.
  3. Witam, Znam, forum od około dwóch lat. W międzyczasie przeżyłem rozwód, bez jakiś dużych obrażeń. Zainspirowany forum zacząłem wracać do dawnych męskich nawyków, które programował mi matrix. Biorąc pod uwagę obecne trendy, uważam że powinniśmy się bardziej zorganizować, aby szkodliwym trendom aktywnie przeciwdziałać. Jest do tego potrzebna struktura w postaci fundacji, dzięki które będziemy mogli korzystać z tych samych instrumentów z który korzystają nasi przeciwnicy: Są to : 1. Granty samorządowe (kapslowe), 2. Granty ministerialne, 3. Dotacje i Granty Europejskie, 4. Zbiórki publiczne, 5. OPP 1% po 2 latach działania, 6. Darowizny, 7. Rabaty na wynajem lokali w samorządach. Dodatkowo fundacja i jej wolontariusze czyli MY mogą dostać ultra tani dostęp do legalnego oprogramowania i sprzętu z {link reklamowy usunięty} Rx Wyobrażam sobie strukturę operacyjną w następujący sposób : Centrala - Siedziba Prezesa 16 Wojewódzki Oddziałów Terenowych Filie Oddziałów Terenowy tam gdzie będą chętni do działania. Obszarem działania była by : 1. Pomoc psychologiczna i psychiatryczna dla facetów 2. Azyl/Schronisko dla facetów wyrzuconych z własnych domów. 3. Pomoc prawna 4. Działania edukacyjne dla dzieci i młodzieży prezentujące prawidłowe wzory męskości. 5. Monitoring mediów i aktywne przeciwdziałanie dyskryminacji mężczyzn 6. Stworzenie męskiej społeczności, która wspólnie będzie się samodoskonalić na zasadach symetrycznych do środowiska Open Source 7. Aktywnie działanie w celu obsadzenia stanowisk ławników w sądach rodzinnych przez członków naszej społeczności lub osób sympatyzujących z naszymi ideami. 8. Stworzenie "Szkoły Dobrej Żony" - kursy, wykłady, wyciąganie z matrixa dla Pań. 9. Stworzenie portalu randkowego przeciwdziałającego Hipergami. 10. Wspieranie powstanie opracowań naukowych, które będą wspierać popularyzacje naszej wiedzy. 11. Instytucjonalne podważanie i piętnowanie nieprawdziwych informacji, pojawiających się w mediach na temat polskich mężczyzn. Ze swojej strony deklaruje że jako praktyk z zakresu działania NGOsów, przekaże potrzebne informację i wzory dokumentów, jeżeli zapadnie decyzja o wdrożeniu do realizacji powyższego pomysłu. Pozdrawiam ps. Jeżeli temat umieściłem w niewłaściwej kategorii to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie.
  4. Panowie, czy ma ktoś Czarną Retorykę Bredemeiera? Szukam od dłuższego czasu i nie idzie jej nigdzie kupić. Może ma ktoś ebooka(nie wiem czy wyszedł nawet) lub jakieś skany albo chciałby sprzedać?
  5. Pamiętacie Wiesława Wszywkę? To pewien starszy pan, alkoholik z problemami zdrowotnymi. Pewien człowiek postanowił mu pomóc za pośrednictwem YT, nagrywając wesołe filmy i na fali popularności organizując zbiórkę pieniędzy na niezbędne operacje i udogodnienia dla Wiesława. Zebrał w sumie prawie 90 tys. zł. Opłacił jedzenie, dwie poważne operacje, remont mieszkania i parę innych rzeczy. Oto jak się historia skończyła: @Stulejman Wspaniały jak zwykle prawdę mówił.
  6. Witam, pewnie wiele osób z Was ma dzieci, chciałbym się z wami podzielić paroma poradami, które na pewno się wam przydadzą. Sam jestem młody i niestety mam do czynienia z narkotykami wiem jak niektóre są niebezpieczne. Pamiętajcie nadal można zamówić narkotyki przez internet do domu, paczka przyjdzie po dwóch dniach, więc tym bardziej powinniśmy być uważni. Bliżej siebie - dalej od narkotyków Poradnik dla rodziców (wybrane fragmenty) Być rodzicami nastolatka nie jest łatwo. Jeżeli jednak rozumie się i pamięta, że okres dorastania jest tak samo trudny dla rodziców, jak i dla dziecka - to połowa sukcesu. Większość rodziców najbardziej boi sie okresu, kiedy dziecko zaczyna dorastać. Zaczyna wtedy wymykać sie spod kontroli, buntuje się, poszukuje nowych doświadczeń, a rodzice czują się bezradni, w dodatku mniej ważni dla dziecka niż jego rówieśnicy. Wszyscy chcemy być dobrymi rodzicami i na ogół nie szczędzimy wysiłku, aby nasze dzieci były szczęśliwe. Staramy się, chcemy dla dziecka jak najlepiej, a mimo to zdarza się, że spotykają nas rozczarowania, a dziecko sprawia kłopoty. Ten krótki poradnik jest adresowany do wszystkich rodziców. Być może porady tu zawarte dla wielu osób są oczywiste, ale być może dla niektórych okażą się pomocne i zwrócą ich uwagę, że rodzice mają decydujący wpływ na to, czy dziecko sięgnie po narkotyki. Nie ma prostych i skutecznych recept na to, jak całkowicie uchronić dziecko przed narkotykami, ale jedno jest pewne: im lepszy mamy kontakt z dzieckiem, tym łatwiej ustrzeżemy je przed narkotykami. Rozmowa jest podstawą dobrych kontaktów z dzieckiem, bo pozwala lepiej poznać jego świat, oczekiwania, marzenia, ale też różnorodne problemy. Nie bójmy się rozmawiać także na trudne tematy. Wiedza o narkotykach pomaga przełamać opory przed rozmową z dzieckiem na ten trudny temat. Im więcej wiemy na temat narkotyków, tym łatwiej przekonamy dziecko o ich szkodliwości. Używajmy rzeczowych argumentów. (...) Co warto wiedzieć i robić, aby chronić dziecko przed narkotykami ► znać prawa rządzące rozwojem dziecka ► wiedzieć jak budować dobry kontakt z dzieckiem ► znać powody, dla których młodzi sięgają po narkotyki ► być konsekwentnym w przestrzeganiu zasad ► mieć rzetelną wiedzę na temat narkotyków (...) Czego dorastające dzieci potrzebują od rodziców Dorastające dzieci potrzebują naszej dyskretnej obecności, dostępności i gotowości do udzielenia im pomocy. Wierzą, że w porę zareagujemy, gdy dzieje się coś niedobrego i znajdziemy sposób, aby rozwiązać problem. Chcą widzieć w nas swoich sojuszników, na których mogą liczyć w trudnych momentach. Czego więc potrzebują od nas nasze dzieci: ► Poczucia więzi i przynależności do rodziny. Chcą czuć, że są kochane, rozumiane i mogą liczyć na wsparcie rodziców. Potrzebują naszego szacunku, przyjaznej atmosfery w domu - poczucia bezpieczeństwa. ► Poczucia własnej wartości. Chcą, aby doceniać ich wysiłki w osiąganiu sukcesów oraz chcą mieć pewność, że nie zostaną przez nas skrytykowane i odrzucone, gdy coś się nie uda. ► Wiarygodności. Chcą mieć pewność, że zachowujemy się tak jak mówiły, ale także, że potrafimy przyznać się do własnych słabości, niewiedzy i błędów. ► Sprawiedliwego traktowania. Przekonania, że rodzice w niejasnej sytuacji zareagują w oparciu o wnikliwe rozpatrzenie sprawy. ► Stanowczości w ważnych sprawach. Potrzebują jasno określonych reguł i konsekwencji w ich przestrzeganiu. ► Poszanowania intymności i dyskrecji. Chcą mieć pewność, że granice ich prywatności są przez nas respektowane. (...) Warto też pamiętać o kilku ważnych sprawach: ► Bądź przykładem. Postępuj tak, by być wiarygodnym. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zauważają, gdy nie robisz tak, jak mówisz. ► Wymagaj, ale stawiaj dziecku warunki możliwe do spełnienia. ► Bądź konsekwentny, aby dziecko liczyło się z tobą i wiedziało, że ustalone przez ciebie normy w ważnych sprawach muszą być respektowane. ► Poznaj przyjaciół i znajomych dziecka. Pamiętaj, że w tym wieku koledzy odgrywają dużą rolę i często mają duży wpływ. ► Szanuj prawo dziecka do własnych wyborów, opinii, dysponowania swoim wolnym czasem. Doradzaj, ale nie narzucaj swojej woli. ► Nie bądź nadmiernie opiekuńczy. Pozwól dziecku zdobywać doświadczenia: ono uczy się życia przede wszystkim robiąc nowe rzeczy, sprawdzając. Czasem popełnia przy tym błędy, bądź zatem czujny i w porę reaguj. ► Określ jasno zasady dotyczące zakazu stosowania środków odurzających i innych używek, ale sam też unikaj nadużywania leków, papierosów i alkoholu. ► Ucz jak przezwyciężać trudności i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dotyczy to także sytuacji, gdy ktoś proponuje narkotyki. (...) Jeżeli jakieś zachowanie twojego dziecka jest dla ciebie nie do przyjęcia, spróbuj to zmienić. Powiedz mu: ► o jakie konkretnie zachowanie ci chodzi ► jakie uczucia przeżywasz, gdy ono zachowuje się w ten nieakceptowany przez ciebie sposób ► dlaczego to zachowanie jest twoim zdaniem niewłaściwe ► jakie konsekwencje dla ciebie lub innych ma to jego zachowanie ► jakiej zmiany oczekujesz Jeśli chcesz przeprowadzić z dzieckiem poważną rozmowę po to, by wprowadzić zmiany w waszej rodzinie, to: ► znajdź na nią jakiś spokojny moment ► zajmuj się tylko tą konkretną sprawą ► mów o tym, co w związku z konkretnym zdarzeniem czujesz ► słuchaj uważnie, co dziecko ma ci do powiedzenia ► zadbaj o to, by każdy mógł przedstawić swoj punkt widzenia i wyrazić własną opinię ► zakładaj możliwość zmiany swojego zdania ► bądź gotowy do kompromisów ► koncentruj się na rozwiązaniu problemu, a nie na tym kto wygra. (...) Poszerz swoją wiedzę na temat narkotyków. Łatwiej przekonasz dziecko o ich szkodliwości używając rzeczowych argumentów. Powinieneś także: ► nauczyć się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze wskazujące na zażywanie, by w porę zareagować ► wiedzieć, gdzie znaleźć pomoc dla siebie i dla dziecka, kiedy pojawi się problem Co warto przeczytać ► Ralph I. Lopez "Twój nastolatek - zdrowie i dobre samopoczucie" ► Ruth Maxwell "Dzieci, Alkohol, Narkotyki" ► T. Dimoff, S. Carper "Jak rozpoznać czy dziecko sięga po narkotyki" ► Melanie McFadyen "Narkotyki wiedzieć więcej" ► Informacje w internecie na stronie: www.narkomania.org.pl (...) Sygnały, które powinny nas zaniepokoić (...) Są jednak sytuacje, których nie wolno bagatelizować. Masz prawo sądzić, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, gdy zauważysz kilka z wymienionych niżej objawów równocześnie: ► oddala się od ciebie, staje się obce, mimo, że wcześniej byliście blisko ► wyraża niechęć do rozmów, unika kontaktu, kręci w rozmowie, kłamie ► ma kłopoty z nauką, choć wcześniej dobrze sobie radziło, wagaruje ► jest niecierpliwe, rozdrażnione ► jest na zmianę pobudzone lub ospałe, sypia o dziwnych porach ► znika często w ciągu dnia z domu pod dowolnym pretekste i stara sie unikać kontaktu po powrocie ► wraca bardzo późno lub bez uzgodnienia nocuje poza domem ► ma nowych znajomych, których nie chce zapraszać do domu ► kwestionuje szkodliwość narkotyków, uważa, że powinny być zalegalizowane ► ma nadmierny apetyt lub nie ma apetytu ► ma przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice, przewlekły katar ► w jego pokoju dziwnie pachnie, miewa fifki i fajki różnych kształtów, bibułki do skrętów, biały proszek, pastylki nieznanego pochodzenia, opalone folie aluminiowe, leki bez recept, nieznane chemikalia ► z domu znikają pieniądze i wartościowe przedmioty Co robić, gdy okaże się, że chodzi o narkotyki Gdy masz pewność, że chodzi o narkotyki - zacznij działać, bo problem sam się nie rozwiąże. Nie działaj jednak pod wpływem emocji, nie rozpoczynaj rozmowy, gdy dziecko jest odurzone. Przygotuj się do rozmowy, zadbaj o to, by każde z was mialo czas na tę rozmowę. Wysłuchaj co ma do powiedzenia na swoją obronę, ale nie daj się zwieść łatwym tłumaczeniom. Nie ufaj zapewnieniom, że znaleziony w jego pokoju narkotyk należy do kolegi. Nie daj się przekonać, że teraz taka moda i wszyscy biorą narkotyki. Nie uważaj za mniejsze zło, jeżeli mówi, że to "tylko trawka". Nie obwiniaj się, kiedy mówi, że bierze z powodu kłopotów rodzinnych. Jeżeli zbadasz, że był to incydent - daj mu szansę, nie traktuj jak narkomana. Porozmawiaj o konsekwencjach i zagrożeniach z powodu narkotyków, a także na temat presji i manipulacji ze strony grupy biorącej narkotyki. Powiedz, że złamało zasady, zawiodło twoje zaufanie i jak źle się z tym czujesz. Ustalcie nowe reguły i stosuj zasadę "ograniczonego zaufania" dopóki nie upewnisz się, że wszystko jest w porządku. Jeżeli stwierdzisz, że dziecko ma już problem z powodu narkotyków, skorzystaj z pomocy specjalistów. Zdobądź adresy poradni lub specjalistów w zakresie uzależnień, którzy pomogą robie i dziecku poradzić sobie z problemem. Wspólnie z terapeutą i dzieckiem ustalcie reguły postępowania i konsekwentnie ich przestrzegaj. Nie chroń dziecka przed konsekwencjami złych zachowań. Jeżeli się nie uczyło, może nawet nie zdać. To konieczny element dochodzenia do zdrowia. Nie usprawiedliwiaj nieobecności, nie tłumacz dziecka przed nauczycielem, znajomymi i rodziną. Nie wstydź się i nie ukrywaj za wszelką cenę tego problemu - to przecież może się zdarzyć w każdej rodzinie. Jeśli dziecko podejmie terapię, będzie potrzebowało od was duzo cierpliwości, zrozumienia i wsparcia. Testy do wykrywania narkotyków w moczu Jeżeli podejrzewasz, że dziecko zażywa narkotyki a wyczerpałeś już inne sposoby, by zdiagnozować sytuację - możesz sprawdzić to za pomocą testu. W wielu aptekach dostępne są testy, które wykrywają narkotyki w moczu na obecność m.in. amfetaminy, kokainy, morfiny, THC (marihuany, haszyszu). Zanim kupisz i zrobisz test powinieneś wiedzieć: ► ile czasu upłyneło od ewentualnego zażycia narkotyku ► czy to na pewno mocz osoby badanej ► dobrze także wiedzieć, jaki narkotyk może wchodzić w grę Kiedy test może być przydatny? ► gdy dziecko zaprzecza, a masz podstawy sądzić, że jednak zażywa narkotyki ► gdy dziecko przestało używać narkotyków - dla kontroli utrzymania abstynencji Na jakie pytania odpowie test? ► czy dziecko zażyło dany narkotyk Na jakie pytania nie odpowie test? ► czy ktoś jest uzależniony ► jak często bierze ► jak dużo zażył (...) Przytoczone niżej słowa nie są moimi, dlatego proponuję również użytkownikom ustosunkowanie się do nich i ewentualne korygowanie. Pochodzą one z broszury którą można otrzymać m.in. w placówce Monar, więc są ogólnodostępne. Tak jak wcześniej pisałem mam do czynienia z różnymi substancjami psychoaktywnymi, więc myślę, że na ten temat mam sporą wiedze, jeśli ktoś ma jakieś pytanie proszę śmiało pisać
  7. Cześć, przychodzę z kolejnym tematem, a czemu by nie. Słuchając kolejnych audycji Pana Marka, o tym, że powinniśmy pomagać, ale brać coś w zamian (nie chodzi mi o wszelakie akcje charytatywne itp.). Wiecie, żeby nie być takim workiem dobroci bez dna, żeby zapytać się co dostaniemy w zamian. Na początku ograniczałam swoje myślenie do dorosłych ludzi, hejterów, kobiet z "depresją" i wampirów energetycznych. Jednak zauważyłam taką przypadłość w mojej klasie, a kto wie, może w każdej tak jest. Przez to, że dobrze się uczę, z lekcji na lekcje, ostatnio przed trudnym przedmiotem - zawodowym (jestem w technikum), prawie wszystkie moje 'koleżanki' z klasy zaczęły nalegać, żebym zgłosiła się do odpowiedzi. Kiedyś się zgadzałam, nie dostawałam nic w zamian, żadnej pomocy w szkole, po prostu nic. Ale chcę w końcu nauczyć się asertywności, więc zapytałam 'a co będę mieć w zamian?'. Na początku wszystkie w szok, pomyślały, że to żart, potem zaczęły się śmiać. Jednak ja się nie śmiałam. Potem jeszcze nalegały 'nie bądź taka; dostaniesz dobrą ocenę; jesteśmy PRZYJACIÓŁMI'. Kiedy zaczęła się lekcja, wiedząc, że się nie zgłaszam, wszystkie zabrały np. (nieprzygotowanie do lekcji - 2 na semestr) oprócz mnie i jednej dziewczyny, która nie brała udziału w tych błaganiach na przerwie. Dostałam bardzo dobrą ocenę i byłam zadowolona, bo uczyłam się tego dzień wcześniej przez dłuższy czas. Potem na przerwie doszły mnie słuchy, jaka to ja jestem przemądrzała, wredna, że nikt mnie nie będzie lubił. Nie piszę tego postu, bo się przejęłam tymi prostymi obelgami, tylko dlatego, że już te wszystkie mechanizmy, o których usłyszałam z audycji występują u tak młodych osób. Może nie lubię nawiązywać więzów z innymi, ale ich zachowanie jest bardzo interesujące. Miłego dnia forumowicze. Nero 👽
  8. Witajcie. Mam problem z kontrahentem i tym że nie chce on wystawić poprawnie rachunku za zakupiony przeze mnie towar. Jakiś czas temu zakupiłem przez Internet kilka rzeczy. Zwykle sprzedawcy wystawiają rachunek od ręki przy transakcji. W tym przypadku musiałem specjalnie prosić sprzedawcę o wystawienie rachunku. Sprzedawca co prawda wystawił rachunek tego samego dnia (którego go poprosiłem) - oczywiście w terminie 3 miesiecy od dokonania tranzakcji. I tu zaczynają się schody. Sprzedawca nie umieścił na rachunku podstawowych danych. Poprosiłem go o usunięcie braków i odpowiedzi nie otrzymałem. Zostałem więc z niepoprawnym rachunkiem za usługi. Brakuje NIP, adresu i kilku innych danych. Tu zachodzi podejrzenie że sprzedawca nie rozlicza się prawidłowo z Urzedem Skarbowym. Macie jakieś pomysły jak rozwiązać tą sprawę? Nie lubię kogoś zgłaszać bo "kablowanie" nie jest moralnie dobre. Tak samo jak nie poszedł bym na Policje czy do Prokuratury - później na osiedlu by mnie wytykali palcami. Nie mam adresu, nie mam innego kontaktu ze sprzedawcą niż e-mail. Sprzedawca nigdzie nie podaje swojego adresu, numery telefonu. Ogólnie cała sprawa śmierdzi na kilometr. A Wy co o tym myślicie? Z góry dzięki za pomoc i rady. Pozdrawiam
  9. Żona jakieś 3 miesiące temu kupiła auto, sama ustaliła kwotę za jaką kupi samą wyznaczyła wytyczne co powinno auto mieć na co jeździć ilu drzwiowe jaki kolor itd itp. Wybrała, oznajmiła, jeździ. Wczoraj wracaliśmy do domu a ona zaczyna... Wiesz kochanie mógłbyś też raz na jakiś czas umyć nasz samochód , odkurzyć, zatankować. Pytam : Ale z jakiej racji skoro auto jest twoje Ty jesteś użytkownikiem (ja nie jeżdżę bo prawka brak) więc jak dbasz tak masz. Na to moja małżonka Ale wożę tym autem nasze dziecko do przedszkola, Ciebie jako pasażera więc masz obowiązek też o nie dbać, mówię - nie, nie mam obowiązku i przedstawiam swoje argumenty które jak grochem o ścianę i zrobiło się nerwowo.To tak po krótce. Tak szczerze, co mnie obchodzi jej samochód i jego stan (nie techniczny Ale porządkowy ) eeech.
  10. Dzień Dobry, Skończyłem studia na kierunku budownictwo (jak dotąd pierwszego stopnia). Magisterki nie obroniłem z różnych przyczyn, których nie będę tutaj wypisywał bo nie chcę się głupio tłumaczyć. Studia drugiego stopnia chciałbym zaliczyć zaocznie na innej uczelni. Mam 24 lata od października szukam pracy bezskutecznie (szukam pracy tylko w zawodzie i tylko na śląsku). Uczelnia na której studiowałem nie cieszy się dobrą opinią. Jestem zdesperowany, źle czuję się z tym, że pomimo wielu wysłanych CV zaproszono mnie na jedną rozmowę kwalifikacyjną. Czy jest ktoś w stanie doradzić mi w jaki sposób pokierować "moją karierą" tak abym zaczął zdobywać praktykę w moim zawodzie? Może tu na forum ktoś z braci jest kierownikiem budowy lub pracuje w firmie budowlanej i mógłby doradzić jakie kroki podjąć aby wyjść z 5-cio miesięcznej stagnacji i zacząć się rozwijać w wyżej wymienionym kierunku? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  11. Cześć wszystkim, Nie znalazłem na forum specjalnego działu poświęconego pomaganiu więc stwierdziłem, że tutaj to napisze. Jeśli jest do tego inne miejsce to proszę moderatorów o przeniesienie. Gdzieś w Dąbrowie Górniczej (dzielnica Ząbkowice, ul Sikorskiego) jest człowiek (wiek ok 65 lat), który został bezdomnym po tym jak żona go opuściła dla jego kolegi. Kiedyś pracował jako kierowca. Pozostał mu tylko pies, z którym zamieszkał w starej zdezelowanej przyczepie campingowej. Facet nie chce się zgodzić na pójście do przytułku bo nie pozwolą mu zabrać ze sobą psa. Powiedział, że to jego przyjaciel i go nie zostawi. Kilka osób pomaga przynosząc jedzenie dla niego i psa. I to wszystko co wiem na ten temat od mojego znajomego. Myślę, że są tutaj ludzie którzy mogą pomoc. Ja mieszkam poza krajem w Polsce będę na święta i mam zamiar wtedy spotkać się z tym człowiekiem ale uważam, że nie ma na co czekać dlatego poruszam temat pomocy już teraz. Czy jest tutaj ktoś z Dąbrowy Górniczej lub okolicy, kto mógłby podjechać i porozmawiać z tym człowiekiem, zobaczyć czy da mu się pomóc a potem napisać o tym na forum. Może po tym, jak mielibyśmy więcej informacji, znaleźlibyśmy jakieś rozwiązanie aby pomoc mu stanąć na nogi.
  12. https://apynews.pl/wosp-play-youtuberzy Już 14 stycznia odbędzie się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas tegorocznej edycji zebrane pieniądze przekazane zostaną do podstawowych oddziałów zajmujących się leczeniem noworodków. Do grona osób wspierających tegoroczny finał dołączyli YouTuberzy zrzeszeni przez sieć PLAY. Już 13 stycznia urządzą oni nietypową zbiórkę pieniędzy. YouTuberzy już wielokrotnie wspierali WOŚP - na przykład Maciej Dąbrowski, który w zeszłym roku zaśpiewał koncert na zakończeniu zbiórki. W tegorocznej akcji również nie brakuje internetowych twórców - swój udział zgłosili między innymi Krzysztof Gonciarz, który na aukcji WOŚP postanowił wystawić swój medal, czy DeeJayPallaside, który zdecydował się oddać swój drugi przycisk za milion subskrypcji. Na YouTube pojawił się film, w którym YouTuberzy zapowiadają ciekawą akcję wspierającą WOŚP. Twórcy wraz z siecią PLAY zorganizują 24-godzinny stream, w którym wystąpią między innymi: ReZigiusz, Z Dvpy, Mietczyński i Martin Stankiewicz. Stream zacznie się 13 stycznia o 20:30 i będzie trwać pełną dobę. Na końcu filmu zapowiadającego wydarzenie, znajduje się hasło "Im dłużej oglądasz, tym więcej pomagasz!". Oznacza to, że od czasu, przez jaki oglądać będziemy transmisję, zależeć będzie przekazana suma pieniędzy na WOŚP.
  13. https://apynews.pl/daniel-magical-zgoda-medusa O tej dramie mówił cały polski YouTube! Konflikt między DanielemMagicalem i Medusą komentowany był przez największych twórców, a sytuacja między streamerami była tak napięta, że doszło nawet do odwiedzin Daniela przez samego Meduse. Po kilkunastu miesiącach od całej afery okazuje się jednak, że YouTuberzy w końcu doszli do zgody. Jeśli zapomnieliście o aferze związanej z DanielemMagicalem i Medusa, to już spieszymy z przypomnieniem całej akcji. W kwietniu doszło do nieporozumienia między jedną i drugą stroną, a cały finał akcji rozegrał się w rodzinnym mieście Daniela, czyli w Toruniu. Medusa pojawił się pod domem Daniela i został oskarżony o rzucenie w jego okno butelką. Streamer zaprzeczył tym zarzutom, jednak jego sieć partnerska postanowiła wtedy zakończyć współpracę z Adrianem. Cała sytuacja była także komentowana przez innych twórców, którzy publicznie wypowiadali się na temat zamieszania Jak wygląda sytuacja między streamerami po 8 miesiącach od całego zamieszania? Ku zdziwieniu wielu widzów zarówno DanielaMagicala, jak i Medusy okazało się, że YouTuberzy dawno temu zażegnali konflikt. Potwierdzenie dał sam Daniel, który pomógł Medusie osiągnąć próg 600 tysięcy subskrypcji poprzez swój wczorajszy rajd na jego transmisję. Na reakcje Medusy nie musieliśmy długo czekać. Mimo początkowego zaskoczenia sytuacją, Adrian bardzo ucieszył się z pomocy Daniela. Mamy nadzieję, że streamerzy na dobre zakończyli swój konflikt, a wszystkie nieprzyjemności zostaną zapomniane.
  14. Cześć, Tworzę ten temat ponieważ ciekawi mnie, jakie macie relacje z rodzeństwem? Cóż, moje relację z moją jedyną (młodszą o 13miesięcy/ siostrą) są delikatnie mówiąc oschłe. Nie potrafimy ze sobą normalnie rozmawiać, generalnie jest milczenie. Jak coś chce moja siostra to dzwoni lub pisze. Wczoraj np. wysłała mi do przeczytania ostatni rozdział z pracy mgr i chce mieć korektę na dziś. Już jej wczoraj powiedziałam, że jest takim małym niemiluchem. Tylko jak coś chce to się kontaktuje. Aby nakreślić w skrócie moje relacje, to dopowiem, że po nagłej śmierci mojej starszej siostry (to było z 15 lat temu), bardzo martwiłam się o moją młodszą siostrę i zawsze spełniałam jej prośby, chciałam jej pomóc itp. Nasze relacje wtedy były bardzo dobre. Od ok. 7-6 lat przestałam z prawie wszystkim zgadzać się z moją siostrą i nasze relacje się bardzo popsuły. Również nasze rozliczenia finansowe się nie zgadzają, ponieważ moja siostra nie oddaje(prawie zawsze) kasy, a idąc na zakupy, ona tak potrafi mnie zakręcić(jest tak milutka), że ja płacę za jej ciuchy no bo ona nie ma kasy i mało zarabia. Kurcze, niby znam się na manipulacji, znam zasady, ale nie radzę sobie z własną siostrą Niestety moja siostra była powodem kłótni z moim partnerem, a ostatnio on nawet nie chce o niej nic słyszeć. Usłyszałam, że jestem głupia, a o siostrę mam się nie martwić, ponieważ ona sobie poradzi w życiu lepiej niż ja.
  15. Rafonix zachęcał ludzi do dislajkowania piosenki Faziego.
  16. Rafonix pomaga i ofiaruje dalszą pomoc młodemu chłopakowi, który jest youtuberem.
  17. Czy wy też tak macie jak ja? Spisuję sobie właśnie na karteczce osoby z forum, które w moich wątkach się wypowiadały, pomagały mi - i tylko im pomagam, a jak widzę martwy wątek to się wpiszę, tak z koleżeńskości. A jak ktoś widział moje problemy i oszczał bo mu się nie chciało, to ja też go olewam. To może być szokujące wyznanie, ale nie bądźmy hipokrytami - dlaczego mam poświęcać swoją energię i czas tym, którzy nie chcieli poświęcić jej mi? Jest też w tym element racjonalności, nie mogę spędzić na forum kilku godzin bo mam w huj roboty, więc swój czas chcę poświęcić tylko tym, którzy poświęcają go mi i moim sprawom. Jeśli pozbędę się czasu na osoby które mi nie pomagają, nie będzie na te - które mi pomagają. Czyli zachowam się jak kurewka trochę - "swoich" oleję, a olewających mnie nagrodzę. Czy to nie podłe?
  18. Potrzebuję porady. Mój brat 29 lat, ma ciężką nerwicę. Objawia się to tak, że nie jest właściwie w stanie wyjść gdzieś do ludzi, bo robi mu się słabo. Jakie są skuteczne formy terapii, na tą przypadłość? Chciał się zapisać na behawioralną, ale psychiatra powiedział na spotkaniu, że nie będzie słuchał jego jąkania i żeby się streszczał (brat wkurwił się i wyszedł). Przykro mi patrzeć jak siedzi w domu, zwłaszcza, że ma wiele ciekawych umiejętności i talentów, które mógł by wykorzystać, ale nerwica niestety skutecznie go blokuje.
  19. Dziewczynki, jestem w Wawie i trochę jestem spięty, kiepsko się czuję Która z was by mogła wpaść do mnie i zrobić mi masaż odprężający? Tylko tak do 45 lat maksymalnie.
  20. Znacie jakieś naprawdę pewne, 100% systemy pomocy zwierzętom, np. psom i kotom? Chciałbym dać trochę kasy, ale boję się że pieniądze trafią do jakiegoś cwaniaczka, zamiast do potrzebujących psów. Tu patrzyłem i regulamin mi mocno się nie podoba: [Zasady funkcjonowania Wirtualnej Adopcji] Wirtualna Adopcja polega na umożliwieniu użytkownikowi Witryny, zwanym dalej Wirtualnym Opiekunem, adopcji zwierzęcia na odległość. Aby dokonać Wirtualnej Adopcji zwierzęcia należy wysłać zgłoszenie znajdujące się na Witrynie oraz wpłacać miesięczną składkę w wysokości 5 złotych lub jej wielokrotności na rachunek Organizatora. Wirtualny Opiekun może uczestniczyć w więcej niż jednej Wirtualnej Adopcji. Środki uzyskane przez wirtualną adopcję Organizator rozdysponuje według potrzeb zgłaszanych do Organizatora. Wirtualny Opiekun może w każdej chwili zrezygnować z uczestnictwa w programie Wirtualnej Adopcji. Nieuiszczanie wpłat przez 3 miesiące z rzędu uznaje się za rezygnację z uczestnictwa w programie Wirtualnej Adopcji. Punkt 4 - płacę na dane zwierzę (np. http://www.pmiska.pl/index.php/animal/virtual/233/Ogryzek) a oni dają wg. potrzeb? No to jaka to kurwa adopcja danego zwierzęcia? A może po prostu kupię z allegro karmę i wyślę na adres schroniska? Ostatecznie zmniejsza to szanse kradzieży, chociaż mogą wziąć dla siebie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.