Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'przemoc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 36 results

  1. Wątek zakładam zainspirowany i trochę podbudowany pozytywnym odbiorem tematu o "błędnym kole przemocy". Jednocześnie muszę podzielić się ze smutnym wnioskiem, że w Polsce w tym temacie "wieje chujem", jakby to powiedział @Pikaczu. Brakuje badań, statystyk, świadomości społecznej, słowem wszystkiego. Wspominana w temacie Sabina Gatti zebrała dużo materiałów na swoim blogu, właśnie dlatego że jest tłumaczką, prywatnie interesującą się psychologią od ponad 20 lat, dobrze znając języki: włoski, angielski i szwedzki jest w stanie sięgać po wiele źródeł zagranicznych. Jak sam również zauważyłem, w źródłach zagranicznych można znaleźć o wiele więcej informacji. W innych krajach nawet funkcjonują potoczne określenia jak np. "crying rape", polskich odpowiedników brak. No ale kto powiedział, że trzeba korzystać tylko ze źródeł polskich? Postanowiłem więc założyć temat, gdzie będziemy podawać różne strony, źródła, gdzie można znaleźć informacje na temat dyskryminacji mężczyzn, praw mężczyzn, przemocy wobec mężczyzn itd. Coś jak temat "Strony, które mówią jak jest", tyle że zamiast o polityce, będzie o męskich sprawach. Oczywiście zacznę pierwszy Źródła polskie: http://masculinum.org/ - strona chyba jedynej fundacji w Polsce omawiająca sprawy męskości, praw mężczyzn, fałszywych stereotypów dotyczących płci itd. http://sabinagatti.blogspot.com/ - wspomniany wcześniej blog Sabiny Gatii, o tym że przemoc nie ma płci http://koniectoksycznych.blogspot.com/ - blog o toksycznych kobietach i ich męskich ofiarach, większość tekstów to tłumaczenia z artykułów Dr Tary Palmatier z Texasu Fundacje walczące o prawa ojców, portale w tym temacie itd.: http://dzielnytata.pl/ http://nocotytato.org.pl/ http://www.prawaojca.org.pl/ http://www.csopoid.pl/ Pomoc dla fałszywie oskarżonych o przestępstwa: https://pl-pl.facebook.com/StopPomowieniom/ http://www.hfhrpol.waw.pl/niewinnosc/ http://www.stopmanipulacji.info.pl/ http://www.ipps.pl/index.html - ważna instytucja w przypadku oskarżenia o molestowanie dziecka lub problemów z niekompetentnym psychologiem/biegłym Źródła zagraniczne: http://www.realsexism.com/ - zbiór danych co do dyskryminacji mężczyzn https://www.avoiceformen.com/ - chyba największy taki portal dla mężczyzn na świecie, cała tematyka co do męskich problemów, dyskryminacji itp., mocno "anty-matriksowy" https://www.reddit.com/r/MensRights/ - dział portalu reddit.com o prawach mężczyzn http://news.mensactivism.org/ - kolejny portal o prawach mężczyzn http://mensrightsactivism.com/ - jak wyżej http://www.returnofkings.com/ - wybitnie "redpillowy" portal http://shrink4men.com/ - strona wspomnianej już Dr Tary Palmatier pomagającej mężczyznom w problemach z toksycznymi kobietami, przy okazji dużo tematyki o fałszywych stereotypach dotyczących płci i przemocy Tematyka fałszywych oskarżeń o gwałt, przemoc itd.: http://www.cotwa.info/ http://accused.me.uk/ http://www.falserape.net/ Antyfeminizm, obnażanie hipokryzji i kurestwa współczesnych feministek: https://www.facebook.com/AgainstFeminism/ https://pl-pl.facebook.com/evilfeminism/ https://www.youtube.com/playlist?list=PLhZOzU5WE3iHiR-4XYE58HQxtwpAfrnyX - antyfeministyczna playlista kanału "The Amazing Atheist" https://www.youtube.com/user/JockeVXO/videos - kanał o mitach dotyczących płci i mizoandrii Antyfeminizm w kobiecym wydaniu: http://womenagainstfeminism.com/ https://pl-pl.facebook.com/WomenAgainstFeminism/ https://womenagainstfeminismuk.wordpress.com/ - portal co prawda brytyjski, ale opisujący najbardziej chore akcje feministek z całego świata, mój numer jeden jeśli idzie o masakrowanie feminazistek https://www.youtube.com/channel/UCGP7Obfm6Z1TFg_Pwx4ctxg https://www.youtube.com/user/Shoe0nHead https://www.youtube.com/playlist?list=PLOhJRao9eBPO-npQlBLFO_JRPKad8ZkbS https://www.youtube.com/channel/UCFmGu_0gJFKQWrbBp5N3oqw/videos Dodam jeszcze mały słowniczek angielsko-polski co do najważniejszych pojęć: men's rights - prawa mężczyzn men's rights movement - ruch na rzecz praw mężczyzn men's rights activist - aktywista na rzecz praw mężczyzn violence/abuse - przemoc domestic violence - przemoc domowa male victims of domestic violence - męskie ofiary przemocy domowej female victims of domestic violence - kobiece ofiary przemocy domowej violence against men - przemoc wobec mężczyzn child abuse - przemoc wobec dziecka parental alienation - alienacja rodzicielska rape - gwałt, a raczej zgwałcenie, bo gwałt to w zasadzie szersze pojęcie niż tylko przemoc seksualna false accusation - fałszywe oskarżenie wrongly accusation - błędnie/niesłuszne oskarżenie wrongful convictions - niesłuszne skazanie crying rape lub cry rape - potoczne określenie na fłaszywe oskarżenie o gwałt paternity fraud - oszukanie na ojcostwie miasandry - mizoandria violence has no gender - przemoc nie ma płci
  2. Kolega Magicala, Małysz znany z (delikatnie mówiąc) małej asertywności zebrał niedawno manto od patostrimera występującego pod ksywą Proboszcz. Na miejsce została wezwana ekipa ratowników medycznych i zrobił to nie kto inny jak sam sprawca. Sprawa rzekomo została zgłoszona na policję przez niejedną osobę... ...a dzisiaj widzę, jak role się odwróciły i to Małysz leje typa. Z tysięcy bezwartościowych komentarzy w internecie można wyczytać, że zdarzenia mogły być w jakimś stopniu zainscenizowane. Kilka osób wskazało dziewczynę rzekomo powiązaną z Proboszczem jako jeden z wątków (powodów?) pierwszego pobicia. 1. Pobicie Małysza: 2. Wjazd ratowników medycznych (na końcu): 3. Małysz leje Proboszcza: 4. Finalna przemowa Małysza wstającego z kolan: (nagrania prawdopodobnie szybko zostaną zdjęte z YT) źródła: 1, 2
  3. Całość na: https://www.focus.pl/artykul/co-trzecia-ofiara-przemocy-domowej-w-uk-do-mezczyzna-przyzwyczailem-sie-do-bolu Szok, że typ trafił na taką socjopatkę/borderkę-sadystkę i spłodził z nią dwójkę dzieci, jednak szczęście w nieszczęściu, iż dostała za swoje zachowanie 7 i pół roku więzienia i już zaczęła odsiadkę. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale zawsze to precedens. Oby udało się jeszcze pozbawić ją praw rodzicielskich albo chociaż je ograniczyć.
  4. Zaczęło się od filmiku na temat E.Gawin, gdzie pierwszy raz poruszył ten temat. W telegraficznym skrócie -> jego zdaniem jedynie uderzenie/pobicie kogoś to przemoc. Obrażanie, wyzwiska, szyderstwa, zastraszanie, wbijanie szpilek itp - przemocą nie są i nazywanie tego przemocą świadczy jedynie o słabej psychice atakowanej osoby lub tym, że jej aparat psychiczny pracuje na niskich obrotach i nie ma wie o czym mówi. Wszystko jest okraszone nietrafionymi analogiami. Osobom, które się z nim nie zgadzały, pisał komentarze w stylu "mylisz pojęcia, dokształć się, jełopie". Już dawno zauważyłem, że ten koleś to taki ateistyczny Cejrowski (z tą różnicą, że Pan Cejrowski jednak sporo osiągnął) i wiele rzeczy które głosi, mimo pozowania na racjonalnego człowieka ceniącego naukę i gardzącego zabobonem, są efektem jedynie chłopko-roztropkowego myślenia. Przykładowo -> krytykując islam powoływał się na statystyki, ale już odnosząc się negatywnie do prawa posiadania broni przez obywateli, argumentował to tym, że widział filmiki, gdzie kilku debili nie potrafiących obchodzić się z bronią, pozbawiło życia siebie lub kogoś. Tutaj już nie było statystyk i porównań. Twierdzenie, że przemoc psychiczna nie istnieje, jest tak samo sensowne jak powiedzenie, że np. depresja to nie choroba, bo jedynie dolegliwości fizyczne można nazywać chorobami, a przewlekle obniżony nastrój bez względu na to co się robi, to efekt bycia pipą - trzeba pewnie więcej biegać, więcej zapierdalać i więcej wychodzić do ludzi heh. [Pomijam tutaj neurobiologiczne przyczyny depresji, nie o to w tym przykładzie chodziło]. Dziwnym trafem każda definicja przemocy na jaką się natknąłem, dzieli ją na fizyczną i psychiczną, czasem są też inne. Przykładowo, na stronie niebieskiej linii piszą: A artykuł 207 KK o znęcaniu się brzmi: Jeszcze w tej pracy definicja przemocy psychicznej jest wyczerpująco opisana: http://repozytorium.uni.wroc.pl/Content/89200/02_Jedlecka_W_Formy_i_rodzaje_przemocy.pdf Wiadomo, ten termin może być nadużywany i nie neguję tego, jednak tak jest ze wszystkim. A koleś sam, mimo kreowania pseudo-dystansu, moim zdaniem jest bardzo słaby psychicznie, neurotyczny, podatny na zranienie i odrzucenie, z tego co zaobserwowałem między wierszami. Przypomina mi Kellera vel Psikutasa bez S z "Chłopaki nie płaczą". Przed: https://www.youtube.com/watch?v=R6L50uY0kRg Po: Co o tym myślicie? A może podzielacie jego zdanie?
  5. Bracia, oto moja historia, zbierałem się pół roku aby ją opisać. Proszę Was o Wasze obiektywne i subiektywne spojrzenie i rady, bo ja już dawno mam zakrzywiony obraz. UWAGA: Historia jest długa, jeśli nie macie czasu czytać całości, przeczytajcie tylko tytuły akapitów (one naświetlają główne punkty historii) i moje pytania na końcu. Dzięki! Miś spod klosza i myszka doświadczona, po 30-tce, na odległość. Miś i myszka, oboje po 30-tce, on troszkę starszy, wykształceni, poznają się. Miś jest z domu spokojnego, spod klosza, myszka z domu gdzie się krzyczało, biło i dzieci nie wiedziały czy dożyją do soboty. Misia za to długo utrzymywali rodzice, studiował sobie spokojnie a myszka uciekła z domu i sama zarabiała na wielu etatach i zdobywała w krwi i pocie wykształcenie. Wycofany, usłużny miś spotkał „silną kobietę”, która "wie czego chce i wie dlaczego". Miś był za granicą, więc myszka do niego latała. Postawiła pierwszy shit-testo-warunek związku "jeśli chcesz ze mną być, będziesz płacił za loty bo mnie nie stać". Miś płacił. W międzyczasie myszki działalność magicznie z miesiąca na miesiąc traciła płynność finansową. Miś był zakochany, zarabiał, płacił za różne wycieczki. Miś nigdy z kobietą nie mieszkał, więc bardzo tego pragnął. Mówił o tym nieśmiało, ale nigdy nie nalegał. Sam mówił, że może rozważa powrót do Polski aby tylko być z nią. Ona zawsze wtedy mówiła, że mam siedzieć za granicą, do PL nie wracać bo przecież zarobki i kariera. Pewnego dnia po 4 latach myszka powiedziała, że się do misia przeprowadza. Miś był pozytywnie zaskoczony. Nieruchomość pod wynajem na kredyt – współwłasność 50/50 – miś płaci, myszka dogląda remontu W międzyczasie kupili mieszkanie do remontu na wynajem, jako „wspólny biznes” w Polsce w mieście myszki. Oboje figurują na umowie kredytowej na 30 lat. Nieruchomość na współwłasność 50/50. Tylko miś płaci bo myszka jest niewypłacalna. 100% zdolności kredytowej pochodzi od misia. Wspólne finanse to zaufanie i miłość, więc myszka pełnomocnik Po około roku związku po wieelu dyskusjach zgodziłem się, żeby nasze finanse były wspólne, założyliśmy wspólne konta, dałem jej pełnomocnictwa do moich kont, ona założyła polisę na którą oszczędzam miesięczną składkę, będąc tylko uposażonym. Moja wypłata stała się naszą wypłatą, moje służbowe auto stało się naszym służbowym autem. Wahałem się i opierałem kilka miesięcy, ale po którymś argumencie TO NIE JEST PRAWDZIWY ZWIĄZEK jak NIE TRAKTUJESZ TWOJEJ KASY JAK WSPÓLNEJ, oraz że ona nie ma problemu oddawać wszystko co zarabia oraz że kiedyś nie miała problemu i utrzymywała swojego chłopaka. Ale odkąd się poznaliśmy prawie nic nie zarabia. Aha, ona lepiej zarządza kasą ode mnie bo ja kiedyś straciłem na giełdzie. Pracowita myszka – dogląda remontu 3 lata, miś idiota bo się nie zna Po ponad roku ona często jeździ doglądać remontu, który trwa prawie 3 lata. Kiedy przychodzi do wybierania np. kafelków lub gazrurek, wylewek, szpachli, średnicy kabli. Cokolwiek wybiorę to jej się nie podoba lub twierdzi że jest bezguście. Więc odpuściłem, nie wybieram projektu, wyposażenia, jak pójdzie instalacja - przecież jestem idiotą. Siedzę cicho, nie chcę być wiecznie określany jako idiota, tylko zarabiam i płacę 100%. Mam niepisany zakaz kontaktu z wykonawcami. I co wtedy słyszę - ZOSTAWIŁEŚ MNIE Z TYM WSZYSTKIM SAMĄ. Z całym remontem, już nie mogę. Ale kiedy cokolwiek chcę się przyczynić do remontu: CO TO ZA IDIOTYCZNY POMYSŁ, POMYŚL 2 RAZY ZANIM COŚ POWIESZ ALBO SIĘ ZAMKNIJ. To się zamykam, bo nigdy nie wiem czy mój pomysł jest idiotyczny. (logiczny, mam wyższe techniczne plus doświadczenie życiowe, ja się nie znam, ale znajomi i eksperci się znają, więc ich pytam, ale oni przecież gówno wiedzą zdaniem myszki). Więc się zamykam i płacę 100%. A więc znowu zostawiam ją z tym samą. Kurwa nie mogę :/ Myszka co dzień zła, miś przeprasza i spotyka stado terapeutów Myszka jednak od początku się często złościła. Złościła się na misia, że nie jest dość uważny, nie obdarza atencją, nie słucha. Kobiety należy uważnie słuchać, zapamiętywać, miś nie słucha. Nie jest słuchaczem. Miś czuł się winny, dużo czytał o słuchaniu kobiet, chodził na terapię. Oczywiście to nie pomagało. Ja nie potrafię słuchać tak jak ona chce. Przyjaciele od lat mówią mi jaki jestem empatyczny. Ona natomiast uważa mnie za nieempatycznego już od samego początku. Miałem się uczyć empatii. Wyszukała i poleciła mi 100 artykułów psychologicznych i 20 książek do przeczytania na początek związku, żeby w ogóle być zdolnym do związku. Od tego momentu, już parę lat właściwie codziennie dostaję jeden do kilkunastu linków do fejsików "psychoterapia na co dzień", artykułów "8 cech udanego związku" i blogerów "będę dojrzałym mężczyzną, oprzyj ją o ten pieprzony blat". Mam czytać codziennie, mamy prenumeratę pism psychologicznych. Ja opłaciłem. Sama chodziła na terapię, ja też mam chodzić, aby pozbyć się „pojebanej więzi z matką i ojcem, która niszczy nasz związek”. To chodzę, już z dziesięciu terapeutów, zmieniam ich bo żaden nie zaobserwował tego „gówna, które w sobie mam”. Ruchando najpierw słabe, teraz całkiem spoko Seks na początku był problemem, bo miałem stosunkowo (hehe) małe doświadczenie w porównaniu do niej i niepewność siebie. Na początku sfrustrowana porównywała mnie do swoich niezliczonych bolców, działało mi na psychę. Po paru latach już się wyluzowałem i poćwiczyłem technik, jest naprawdę dobrze. Jedziemy bez gumy, ona się bardzo pilnuje bo nie chce mieć dzieci never ever. Ewolucja kłótni – od „jestem zła” do plaskaczy w ryj Pierwsze kłótnie były o tym, że zapominałem coś z jej słowotoku i na następny dzień ona była na mnie zła że nie słucham, olewam, mam w dupie. Następne, że nie jestem empatyczny, bo jak byłem tamponem emocjonalnym, to nie potrafiłem odpowiednio dobrać odpowiedzi i ją to wkurwiało ("nie chcę twoich rad"). Kiedy próbowałem się bronić, prostować, dyskutować, mówiła "idź do swoich pojebanych matki i ojca i wyżywaj się na nich." Kolejne kłótnie były w stylu "skoro taki jesteś pojebany to ja nie chcę z tobą być, wypierdalaj!". To ja pakuję graty, daję torbę do przedpokoju, idę po ostatnią rzecz. A ona wtedy bierze moje graty, ciska je na środek mieszkania i mówi, nie wyjdziesz stąd dopóki się nie dogadamy. I tak wiele lat, aż do dzisiaj. Tylko że doszło bicie, plaskacze na twarz. Jak czasem czytam "bądź wobec niej stanowczy" - to jestem stanowczy, stawiam granice i właśnie wtedy dostanę z całej siły w ryj. Jak idziemy spać wieczorem i ona stwierdzi że jestem pizdą (bo nie wyznałem jej miłości po grób), to mam wypierdalać do drugiego pokoju, co czynię z radością (ukrywaną). Po kilku minutach przychodzi do pokoju, ściąga mi kołdrę i zaczyna dyskutować czy się zmienię, czy wreszcie będę empatyczny. I tak np. do 3 w nocy kiedy ona padnie z wyczerpania, a rano idę do pracy. Inne sytuacje: gdy jesteśmy w rozjazdach, wg niej coś zrobię źle, każe mi spierdalać i się rozłącza. To ja myślę "skoro mam spierdalać, to spierdalam, rozłączyła się, to niech zadzwoni jak będzie chciała, i niech wreszcie znajdzie kogoś dojrzałego". Mnie to boli, przestaję się odzywać na dzień, dwa, tydzień. A przecież w DOJRZAŁYM ZWIĄZKU NA DOBRE I NA ZŁE należy pierwszemu wyciągnąć rękę. Tą ciszę z mojej strony ona uznaje za PASYWNĄ AGRESJĘ i ZNĘCANIE SIĘ PSYCHICZNE, a więc MOJĄ PRZEMOC wobec niej. Więc ma argument, że od 4 lat stosuję na niej przemoc i agresję. Kiedyś napisała mi mejla z chyba 30 stronicami analizy mojej przemocy pasywnej, z odnośnikami i kopiami artykułów i zaznaczonymi fragmentami co mnie szczególnie dotyczy. Przykłady psychomanipulacji od „mój grubasku” do „zniszczę ci życie, będziesz cierpiał” Codzienną, stosowaną wielokrotnie jej psychomanipulacją jest "zostawiasz mnie samą?". Rano jak idę do pracy zostawiam ją samą. Jak wracam późno z pracy bo długo pracuję plus korki - zostawiam ją samą. Gdy nie dzwonię, nie poślę serduszka co parę godzin to ją olewam i zostawiam ją samą. Inną codzienną manipulacją jest mówienie: „grubasku” bo mi urósł bebech, przy czym schudłem 10 kg i ważę poniżej 70kg. Straciłem białko, zyskałem tłuszcz. Oraz „staruchu” bo byłem po 30-tce a teraz dobiegam 40-tki. Co-dzien-nie po kilkanaście razy. Gdy nie życzę sobie tego – mówi mi żebym wyciągnął kija z dupy bo nie mam dystansu. "Oddaję ci przemoc, którą mi zrobiłeś" - wg niej: przez cztery lata zawiniłem pasywną agresją, okłamałem ją że kocham, oświadczyłem się a nie dałem pierścionka, znęcałem się nad nią ekonomicznie, itd... a więc ona ma święte prawo stosować każdą przemoc "tak jak ja to robiłem", ale również na swój sposób: włączając krzyki i bicie przez "kolejne 5 lat albo dłużej, bo zasłużyłem na to, bo musi mi oddać ten ból, który jej sprawiłem." „Zabiję się”. Śledzę Forum od prawie roku i miałem świadomość, że laska może zagrozić samobójstwem. Z moją nie było tak źle, bo tego nie robiła. Aż do pewnej rozmowy tel, gdzie znowu "zraniona przeze mnie niedojrzałego" mówiła że właśnie wchodzi na balustradę balkonu na 20 piętrze i zaraz wyskoczy. Cóż, świadomy manipulacji (dziękuję Bracia Samcy!) powiedziałem aby tego nie robiła, następnie przeczekałem w ciszy aż skoczy. Następnie kontynuowaliśmy rozmowę. Groźby - jak była w apogeum złości, groziła że zrobi mi z życia piekło, że mnie zniszczy, że dopilnuje żebym cierpiał. Ponieważ mamy razem kredyt i jest współwłaścicielką mieszkania, powiedziała raz że ma całą moją finansową przyszłość w garści i żebym się dobrze zastanowił. Albo że idziemy do notariusza abym podpisał weksel by płacić jej alimenty za stracone lata kariery. Lub "tak łatwo się mnie nie pozbędziesz" - i w to jej wierzę najbardziej. Ona chce żebym asertywnie WYZNACZAŁ JEJ GRANICE, ale kiedy wyznaczam – mówi żebym spierdalał i nie mówił jej co ma robić. Mówię "nie nazywaj mnie idiotą, bo mnie to boli", ona: "ale ty jesteś idiotą". Największa jazda do tej pory, miś nagrywał – wyszło na jaw Od roku nagrywam jej krzyki. Kiedyś miała takiego focha-maxi, byliśmy u znajomych w połowie trasy. Przy wyjeździe siadła na fotelu kierowcy (moje służbowe, ale zawsze prowadzimy na zmianę) i powiedziała że nie ruszymy w trasę dopóki nie oddam jej portfela i telefonu. Bo ona ma już dość mojej kontroli, mam oddać kontrolę. Ja mówię: nie oddam MOICH PRYWATNYCH rzeczy. Siedziała tak do 3 w nocy, aż nie wezwałem policji i przesiadła się tylko wtedy, gdy zagrozili że oboje nas zabierają na dołek. Nagrywałem jej zachowania, ona mówi że one są odpowiedzą na moje zachowania. W toku dyskusji oddałem jej telefon, zobaczyła nagrania. Podałem jej hasła do moich kont mailowych, aby upewnić się że nie mam kopii. Przestała mi ufać. Jedno z nagrań i zrzut ekranu jej wiadomości z mojego telefonu przesłałem do przyjaciela (byłem nieźle wystraszony, nie miałem pojęcia co robić). Jak to zobaczyła, powiedziała że mnie oskarży o zniesławienie i przekazywanie prywatnej korespondencji. Kiedy ona na mnie z łapami, łapię za nadgarstki – natychmiast mi je pokazuje mówiąc: zaatakowałeś mnie, patrz będę miała siniaki. Wtedy zaczynam się bać. Nocne rozmowy o dozgonnej miłości, miś nie wie co czuje więc dostaje w ryj aż poczuje miłość A więc złamałem się i zacząłem kłamać wprost. Ona: "Czy widzisz mnie ze sobą za 40 lat?" Ja: "Nie widzę" Ona: „Widzisz się z inną kobietą?” Ja: „Nie, chcę być sam” Ona: (jebie mnie w ryj kilka razy) Ona: "Nie wkurwiaj mnie, nie dawaj ponieść się emocjom. Każdy człowiek potrzebuje być w związku, taka jest Twoja natura" Ja: „Ale ja…” Ona: jebie mnie w ryj i mówi: „Dobrze się zastanów zanim cokolwiek powiesz, waż słowa” Ja: przebłysk rezygnacji, w końcu mówię:"Tak widzę, widzę nas jak się starzejemy razem" Ona: „Naprawdę tak myślisz czy tylko bo cię uderzyłam i się znowu mnie boisz?” Ja: „Naprawdę tak myślę” Ona: uspokaja się i mówi "Mam dosyć tych kłótni, jestem zmęczona. Nie możesz od razu po prostu powiedzieć, słuchaj kocham cię i chcę spędzić z tobą życie - czy to tak trudne?" Teraz wyjechała na tydzień, jest wesoła, wyznaje mi miłość. Ja - czuję, że muszę być dwulicowy, obiecywać jej co ona chce usłyszeć, bo inaczej będę dostawał po ryju, nie będzie pozwalała mi spać w nocy przed pracą, będą wielogodzinne nocne awantury z gnojeniem mnie aż nie przyznam że kocham i chcę spędzić z nią życia, szczerze. A jak się rozstaniemy do dopilnuje aby mnie zniszczyć prawnie. Z obserwacji wnioskuję że ona jest mi wierna, zapierdala z remontem, dogląda, planuje, wybiera, pracuje nad czymś tam zawodowo. Od roku co ok. dwa tygodnie jednak wykrzykuje mi, że mam się zmienić bo ona chce mnie rzucić. Mój wniosek: to JA jestem chujowy i nie spełniam jej potrzeb. Jak mówię, to idź wolna – to ona że jest ode mnie zależna finansowo i mieszkaniowo, że zrezygnowała z życia, że nie będzie łatwo wrócić do jej kariery, zarobków itd. Poza tym że bardzo mnie kocha, nad życie i że nasz związek przetrwa, bo to zalezy ode mnie, tylko muszę odpowiednio mocno pracować W KAŻDEJ MINUCIE. Psychicznie czuję presję. Już nawet wewnętrzną, do kłamania, mówienia że naprawdę chcę spędzić z nią życie. 2 lata temu naprawdę chciałem. Jaka ona jest naprawdę? W przerwach między tymi jazdami jest (bez ironii!) przykładną kochającą, gospodarną, rozsądną, oczytaną, inteligentną kobietą, robiącą pyszne i wartościowe śniadania, obiadki, kolacje, pierze, gotuje, sprząta, pracuje ile może na odległość, dogląda domu, dogląda remontu w Polsce. Jeśli o to chodzi, jest wspaniała i pracowita. Chce abym rozwijał moje pasje, abym robił karierę. Mówi, że jakbym nie był taką pizdą to ona by była taka zawsze. Objawy NIE wskazują na zaburzenie osobowości borderline. Nie wykluczam też że ze mną jest coś nie tak skoro z nią tyle jestem, jednakże wiem że przeszedłem pranie mózgu. Pytania: 1. Co naprawdę mi grozi ze strony prawnej, jeśli powiem że odchodzę - mamy tu za granicą związek partnerski, mieszkamy razem (w Polsce nieuznawany, prawda?) - o co może mnie faktycznie oskarżyć i posądzić, jakich dowodów potrzebuje - w jaki spoób konkretnie może mnie "zniszczyć" lub "zgotować piekło"? - czy ona może się tam w Polsce zameldować i do śmierci jej nie wyrzucę? W Polsce mamy: - mieszkanie współwłasność 50/50, wartość kilkaset tys. - kredyt hipoteczny na lokum i remont, kilka umów pożyczek bo nie starczyło kredytu, wszystkie brane wspólnie - pełnomocnictwa notarialne nawzajem dot. mieszkania i zawierania umów z lokatorami, firmami remontowymi, kontaktów z urzędami, odbierania korespondencji poleconej 2. Jakie są najgorsze scenariusze? Np. nie spłacam rat, komornik przychodzi i licytuje nieruchomość, co może zabrać? Np. jedziemy bez gumy oskarża mnie o gwałt, policja i ja do pierdla Jakie jeszcze? (mam pustkę w głowie) Rozstanie i osobne mieszkanie tu za granicą jest trudne – musiałbym się wyprowadzić i ZNOWU PŁACIĆ kolejne lokum, nie stać mnie, jestem co miesiąc spłukany ratami za kredyt i remont i kosztami życia. Jeśli ja ją wyrzucę z meblami, roślinami i zwierzętami, to ona w odwecie może mnie jakoś zniszczyć. Musiałbym ją przeprowadzić do Polski z powrotem i zapewnić utrzymanie. Tak to widzę. 3. Jak sobie psychicznie radzić z tym, że nie kocham jej, że nie wierzę już w miłość, chcę się pozbyć tej kobiety i żyć już sam, robić karierę, cieszyć się życiem, odzyskać radość życia którą zawsze miałem zanim ją poznałem - ale jednocześnie boję się że ona coś mi zrobi póki żyjemy razem, więc obiecuję jej życie do grobowej deski - i się zapętlam sam. Jak być jak James Bond? Bracia, jak odzyskać jaja? To że jestem niehonorową, niezdecydowaną pizdą to już wiem. Nie żałujcie opinii i rad.
  6. Materiał poświęcony facetowi który postanowił być z piękną nowoczesna kobieta. W tle oczywiście najbardziej cierpi dziecko. Schemat goni schemat
  7. Dobry, skondensowany materiał nt. maksymalnie marginalizowanego zjawiska społecznego.
  8. Dziwi mnie, że jeszcze nie ma tu wątku o tym, skoro nawet Marek nagrał już o tym audycję. Ok, więc sprawa wygląda tak: Popularna blogerka Oliwia Pierzchalska dopiero co informowała, że jej córka została "porwana" przez ojca. Tymczasem mężczyzna opublikował wstrząsające nagrania, na którym słyszymy, jak kobieta znęca się nad dzieckiem: http://www.plotek.pl/plotek/7,154063,23902120,popularna-blogerka-zneca-sie-nad-dzieckiem-zamknij-ryj-szmato.html Pojawiło się także drugie nagranie, na którym słuchać jak blogerka grozi, że zabije córkę nożem jeśli nie dostanie pieniędzy: Strona, która zbiera informację w tej sprawie: https://www.facebook.com/tematoliwia/ Audycja Marka: Dyskusja, która się rozpętała na moim FP w tej sprawie: Jeśli ktoś chce pomóc w nagłośnieniu sprawy, może to zrobić umieszczając hasztag #sprawadlauwagi pod jednym z postów na FB, który o niej mówi.
  9. Choćby mężczyzna trafił do szpitala pobity lub podźgany nożem nie jest zaliczany do ofiar przemocy. Tak działają Niebieskie Karty. Polecam materiał:
  10. "Jedna z cenionych ekspertek do spraw kryminologii, dr Elizabeth Yardley, dowodzi, że największy wpływ na przyszłych morderców ma ich dzieciństwo, a dokładnie relacje z matką. Według jej teorii występują trzy typy zaburzonych kobiet: stosujące przemoc, kontrolujące oraz bierne. Takie matki mogą wychować przyszłych zabójców. Czy tak stało się także w przypadku dziesięciu okrutnych seryjnych morderców przedstawionych w programie? Twórcy serialu dokumentalnego „Matki morderców” przyglądają się życiu i dzieciństwu każdego z psychopatów. Pokazują ich zaburzone relacje z matkami i ujawniają nowe, zdumiewające dowody." Artykuł na temat nowego serialu emitowanego na stacji CBS Reality, "Matki Morderców": https://www.se.pl/styl-zycia/porady/jak-wychowac-morderce-nowy-serial-cbs-reality-aa-foj6-QdAY-CTDH.html
  11. O Erin Pizzey już wspominałem na forum kilka razy, ale myślę że ta kobieta zasługuje na swój własny wątek. Jej historia idealnie obrazuje matrix w jakim żyje społeczeństwo. Otóż Erin Pizzey jest znaną brytyjską specjalistką do spraw przemocy domowej. W 1971 r. założyła w Chiswick (okolice Londynu) pierwszy na świecie ośrodek dla kobiet padających ofiarą przemocy domowej. Badając kwestie przemocy w rodzinie Pizzey szybko zorientowała się, że kobiety również mogą być sprawcami a mężczyźni ofiarami. W większości przypadków mamy do czynienia z przemocą wzajemną, czyli obie strony dowalają sobie nawzajem. Na pierwsze 100 kobiet, które trafiły do jej ośrodka 60 była bardzo agresywna, również stosująca przemoc wobec partnera i dzieci. A i nierzadko bywa tak, że tylko kobieta jest agresywna, a mężczyzna jest tylko ofiarą. Mężczyźni padają ofiarą niemal równie często co kobiety. Dlatego Erin Pizzey postanowiła założyć ośrodek pomagający męskim ofiarom. Okazało się to o wiele trudniejsze, nikt nie chciał jej w tym wspomóc finansowo. W dodatku za głoszenie niewygodnej prawdy została całkowicie zbojkotowana przez środowiska feministyczne. Zabrano jej ośrodek, wykluczono ją z wszelkich ruchów kobiecych, w dodatku zaczęła dostawać liczne groźby, w tym grożenie śmiercią. Musiała uciekać za granicę do USA, do UK wróciła po wielu latach. Dziś wspiera ruchy Men's Right Activist (MRA) w walce ze stereotypami dotyczącymi płci i przemocy. Polecam obszerny wywiad z tą Panią: https://honest-ribbon.org/domestic-violence-law/refuting-40-years-of-lies-about-domestic-violence/ Mamy tam wszystko, historię jej ośrodka, ataki ze strony feministek. To że jak pokazują badania MRI (rezonans magnetyczny) przemoc nie jest w żaden sposób skorelowana z płcią, tylko efektem zaburzeń osobowości. A w dodatku mężczyźni przejawiają naturalną potrzebę do chronienia kobiet i dzieci. Feministki natomiast stworzyły własny miliardowy biznes "na przemoc wobec kobiet". Ośrodki pomocowe pomagają tylko kobietom, a w dodatku mężczyzn nie dopuszcza się tam nawet jako pracowników, nie licząc strażników. Lwia część z budżetu państwa na walkę z przemocą nie trafia nawet na ośrodki, a zwyczajnie na fundacje feministyczne. Dlatego feminizm i jego propaganda są tak silne. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Feminizm w ogóle ma źródło w marksizmie, w miejsce kapitalizmu, jako systemu z którym trzeba walczyć, wstawiono "patriarchat". Feminizm to nic innego jak walką z płcią męską. Swoją historię Erin Pizzey opowiedziała również w filmie "The Red Pill", kto oglądał ten wie. Można też zobaczyć krótki wywiad z Cassie Jaye: A poniżej historia jej ośrodka z Chiswick:
  12. Znana nam już pani Sabina Gatti nie składa broni w walce o uświadamianie społeczeństwa, że kobiety również mogą być sprawcami przemocy i to w cale nie tak rzadko. A w dodatku to właśnie lekceważenie przemocy stosowanej przez kobiety jako matki inicjuje tzw. błędne koło przemocy (dzieci będące ofiarami przemocy lub jej świadkami same wyrastają na sprawców). Dlatego wystartowała z nową inicjatywą: https://www.facebook.com/Wirtualna-Kampania-przeciwko-przemocy-kobiet-wobec-mężczyzn-i-dzieci-915462111968388/ Polecam śledzić, udostępniać na fejsie, rozpowszechniać itd. Czas w końcu przełamać ten temat tabu.
  13. Natrafiłem na wideo w którym kobiety mówią, że warto bić mężczyzn, bo świat się zmienia i to dla ich dobra. A tu główna perełka: https://mobile.twitter.com/batmar14/status/972357739606396928/video/1 "Jak się męża nie bije to mu wątroba gnije"
  14. Wywiad z panią psycholog i biegłą sądową na temat przemocy rodziców wobec dzieci: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1547781,1,dlaczego-niektorzy-rodzice-potrafia-skrzywdzic-wlasne-dziecko.read Moją uwagę zwrócił zwłaszcza ten fragment wywiadu: "-Wszystko się zamazuje – odpowiedzialność, wina. Choć stereotypowa przemoc domowa polega na tym, że tłucze mężczyzna, a kobieta i dzieci się boją. Cierpiąca i wyrozumiała matka Polka potem ociera dziecku łzy. -Z badań wynika, że akurat dzieciom zdecydowanie częściej daje klapsy mama. Być może dlatego, że to ona zajmuje się dziećmi. Ale też dlatego, że nie umie inaczej, nie radzi sobie. Było dla mnie szokiem, gdy zobaczyłam, co dzieje się w ośrodku, do którego trafiają kobiety i dzieci po doświadczeniu przemocy domowej. Dzieci darły się i płakały, matki krzyczały na nie bezlitośnie – i biły. Uciekły od sprawcy i same się nim stawały! Odreagowywały na dzieciach, a dzieci na młodszych dzieciach. A jeśli w rodzinie odseparowanej od sprawcy był nastolatek, który w przemocowym domu był obrońcą matki, to teraz przejmował rolę sprawcy. Niebywałe! Jak widać, samo odseparowanie kobiety z dziećmi od sprawcy przemocy nie jest wystarczającym rozwiązaniem. Potrzebna jest terapia, edukacja, bo ktoś, kto przez lata podlegał nieuświadamianym przez siebie mechanizmom, nie ma szans się od nich uwolnić tak po prostu." Prawda że przypomina to, o czym od wielu lat mówi Erin Pizzey? Z tymże to nie jest tak, że taka kobieta "staje się" agresywna. Po prostu w związkach przemocowych często obie strony stosują przemoc wobec siebie (przemoc wzajemna) i przenoszą swoją agresję na dzieci.
  15. http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/9938/nowa-nagroda-literacka-dla-thrillerow-w-ktorych-bohaterki-nie-doswiadczaja-przemocy Feministyczna rewolucja trwa i działa na coraz różniejszych płaszczyznach życia społecznego, kultury, polityki, sztuki i tym razem literatury. Teraz chcą walczyć z przemocą wobec kobiet w literaturze. Oczywiście nie mają nic przeciwko przemocy wobec mężczyzn w literaturze Bracia piszcie co sądzicie na ten temat Staunch Book Prize zostanie przyznana autorowi lub autorce thrillera, w którym żadna kobieta nie jest bita, prześladowana, wykorzystywana seksualnie, gwałcona lub mordowana. Pomysłodawczyni nagrody ma już dość obrazów przemocy wobec kobiet w książkach, filmach i telewizji. To będzie prawdziwe wyzwanie dla autorów. Jak półka z thrillerami długa i szeroka, tak pełno na niej przemocy skierowanej wobec kobiet. Nowa nagroda literacka, której pomysłodawczynią jest pisarka i scenarzystka Bridget Lawless, ma przeciwdziałać temu trendowi. Ponieważ przemoc wobec kobiet w literaturze osiąga absurdalny poziom, nagroda Staunch Book Prize zachęca twórców thrillerów, aby nie odwoływali się wciąż do tych samych klisz – w szczególności tworzenia postaci kobiecych, które są molestowane seksualnie (jakkolwiek konieczne to dla fabuły) lub (jakkolwiek pomysłowo) zabijane – pisze pomysłodawczyni na stronie internetowej nagrody. Nowe literackie wyróżnienie to odprysk ruchu #MeToo i sprawy wykorzystywania seksualnego w Hollywood. Lawless była też poruszona faktem, jak wiele filmów wykorzystuje gwałt jako element fabularny, a także ilością przemocy wymierzonej w bohaterki płci żeńskiej w książkowych thrillerach. Autorka twierdzi, że przemoc wobec kobiet występuje w nich powszechnie. Sprawia to, że wydają się one „naturalnymi” ofiarami fikcyjnej przemocy, napaści na tle seksualnym i morderstwa – uważa. Według autorki taki obraz wpływa na nie bezpośrednio i pośrednio oraz odzwierciedla dominujący w społeczeństwie wizerunek kobiet jako bezbronnych ofiar. W świetle pojawiających się zarzutów w końcu jasne jest, że taka postawa przekłada się dla wielu mężczyzn na prawdziwe życie i sposób, w jaki traktują kobiety – dodaje. Ustanawiając nową nagrodę Lawless chce promować autorów i autorki, którzy rozwiązań fabularnych nie opierają na przemocy wobec kobiet. Skupiamy się na thrillerach, ponieważ to obszerny i ważny gatunek, w dodatku często stanowi także materiał źródłowy dla filmu i telewizji. Pokażmy nie tylko czytelnikom, ale także producentom, reżyserom i aktorom, że istnieją niesamowite thrillery tworzone przez pisarzy ze świeżymi pomysłami i wspaniałą wyobraźnią – pisze. O nagrodę Staunch Book Prize mogą ubiegać się pełnoletni autorzy i autorki z całego świata. Książki można zgłaszać od 22 lutego do 15 lipca 2018 roku. Listę finalistów poznamy we wrześniu. Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone 25 listopada. To nie jest przypadkowa data – na ten dzień przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Kobiet.
  16. Pani Gatti podesłała mi swój list otwarty, którego treść wklejam poniżej. Źródło jest na jej blogu. Jest na tyle ważny, że nie powinien przejść bez echa i jeśli ktoś ma możliwości, pejsy, chęć i czas, proszę propagować, tagować i tak dalej. Jeśli odnośniki nie działają, działają te z jej wpisu http://sabinagatti.blogspot.com/2017/12/list-otwarty-do-zastepczyni-praw.html. ----------- List Otwarty do Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Równego Traktowania Pani Sylwi Spurek i Filipa Springera Szymona Majewskiego Artura Siódmiaka Andrzeja Wrony Kacpra Kuszewskiego Karola Kłosa Jana Englerta Andrzeja Seweryna Adama Bodnara - Rzecznika Praw Obywatelskich wspierających tą kampanię - czytaj Zwracam się nie z prośbą ale z żądaniem oficjalnego wycofania tych słów: "przemoc ma płeć, czy tego chcemy, czy nie " "Warto powiedzieć o kliku faktach. Przemoc ma płeć. Ofiarami są kobiety i dzieci, a sprawcami są mężczyźni." i zaprzestania utrwalania stereotypów i nieprawdy. - czytaj Uważm, że tytuły dr, prof, mgr zobowiązują do posiadania wiedzy, w tematach w których osoba z tytułami wypowiada się. Jeżeli tej wiedzy nie zdobyła w toku swojego uniwersyteckiego kształcenia, zobowiązana jest zdobyć ją na własną rekę. Osoby z tytułami powinny przekazywać wiedzę obywatelom i podnosić świadomość w społeczenstwie. Powyższe słowa, wypowiedziane przez Panią, są dowodem na to, że nie ma Pani żadnej wiedzy na temat przemocy, kto stosuje przemoc, dlaczego ją stosuje, skąd ona się bierze i dlaczego mężczynza w dorosłości staje się przemocowy. Tylko z racji zajmowanego stanowiska i władzy uzurpuje sobie Pani prawo do wypowiadania się w temacie, który jest dla pani zupełnie obcy a tylko statystyki policyjne są Pani znane i nic więcej. A z tych policyjnych statystyk wynika, że najbardziej poszkodowanymi osobami w rodzinie są kobiety a nie dzieci. Myślę, że nawet nie mając tej wiedzy, w temacie przemocy, którą zebrałam tutaj _ czytaj trudno jest uwierzyć człowiekowi, który nie ma zaburzonego logicznego myślenia, że to kobiety a nie dzieci doznają więcej przemocy w „4ścianach”. W jakim wieku dziecko jest w stanie zadzwonić na policję i zgłosić, że mama albo tata je bije, psychicznie wykańcza albo seksualnie wykorzystuje? - czytaj Mówi Pani, że: „To mężczyźni, którzy nie biją, powinni włączyć się do walki o prawa kobiet i do walki związanej z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, bo na tym tracimy wszyscy” A ja powiedziałabym, że: mężczyźni, którzy nie biją, powinni zorganizować się i powiedzieć: BASTA! z robieniem z nas mężczyzn POTWORÓW a z kobiet OFIARY. BASTA! z robieniem z mężczyzn OJCÓW POTWORÓW a kobiet ŚWIĘTE MATKI, święte opiekunki w przedszkolu i żłobku i w szkołach - czytaj Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich natomiast tak komentuje w jednym z wywiadów: „Znany feminista, zmarły przed kilkoma miesiącami prof. Wiktor Osiatyński, proponował mężczyznom, aby rachunek sumienia zaczynali zawsze od siebie – od uświadamia sobie, czy ich sposób traktowania żon, koleżanek z pracy, przyjaciółek, jest w porządku". Jak zawsze, trafiał w sedno.” Ja natomiast proponuję kobietom, aby rachunek sumienia zaczynały zawsze od siebie - od uświadomienia sobie, czy ich sposób traktowania synów, córek, dzieci w żłobkach, przedszkolach i szkołach był i jest w porządku! czytaj Ile miliardów rocznie przeznaczane jest na świecie na utrwalanie stereotypów o kobietach i mężczyznach, zagłuszaniu prawdy o kobietach i matkach i blokowaniu przerwania błędnego koła przemocy o którym tyle pisała Alice Miller. Nikt nie rodzi się przemocowy tylko się taki staje. Genu przemocy nie ma. Utrwalanie KŁAMSTWA!, że przemoc ma płeć męską jest czynem karygodnym, bo niezgodnym z prawdą i bardzo krzywdzącym mężczyzn. - czytaj Poprawność polityczna, ignorancja i brak wiedzy a nawet wręcz niechęć do niej jest przerażająca. Prawda jest niewygodna dla wielu albo może być bardzo bolesna ale bez tej prawdy, że matki stosują częściej przemoc wobec dzieci niż ojcowie a kobiety są tak samo przemocowe jak mężczyźni, błędnego koła przemocy nigdy się nie przerwie a przemocy nie wyeliminuje się w naszym kraju i na świecie - czytaj Jeżeli już chce Pani nadać płeć przemocy, to musi Pani powiedzieć PRAWDĘ niestety, że jest ona zabarwiona bardziej na "różówo" a nie na "niebiesko".
  17. Świetne podejście do tematu przemocy i samoobrony.
  18. http://www.emirates247.com/news/over-500-000-saudis-beaten-by-wives-2014-11-02-1.568522 Taki news dedykowany wszystkim, według których islam zrobi "porządek z feminizmem". Ponad pół miliona Saudyjskich mężczyzn zgłosiło problem dostawania regularnego wpierdolu ze strony swojej małżonki. Większość z nich nie chce oddawać sprawy do sądu oraz chce zachować anonimowość. To dane tylko przypadków zgłoszonych. A ile może być jeszcze tych niezgłoszonych? Wydaje mi się w tej kulturze przyznać się do tego to może być wyjątkowy obciach. A wy jak sądzicie?
  19. Polecam bardzo ten oto film z kanału "Okiem Fabiana". Autor filmu staje po stronie mężczyzn i mówi, że mężczyźni także padają ofiarami przemocy seksualnej ze strony kobiet. Jednocześnie doskonale zaorał tą dziewczynę
  20. http://www.wykop.pl/link/2875881/mapa-przemocy-wobec-kobiet-polska-najbezpieczniejszym-krajem-w-unii/
  21. W tym temacie pozwolę sobie wspomnieć o pewnej smutnej historii. Earl Silverman to mieszkaniec Kanady, który poświęcił 20 lat swojego życia żeby zmienić powszechny stereotyp na temat płci i przemocy domowej. W tym celu założył nawet pierwszy i jedyny w tym kraju ośrodek dla męskich ofiar przemocy. Inicjatywa była od początku do końca niszczona przez środowiska feministyczne. Ośrodek nie mógł też liczyć ani na wparcie rządu ani samorządu, bardzo ciężko było też uzyskać jakiekolwiek darowizny. Ostatecznie przez problemy finansowe Silverman w 2013 r. popełnił samobójstwo: http://www.huffingtonpost.ca/2013/04/29/earl-silverman-dead-suicide_n_3179850.html
  22. Ekscentryczna piosenkarka Sinead O'Connor opowiada o swojej matce, która latami znęcała się nad nią fizycznie i psychicznie za to że nie urodziła się chłopcem: http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/sinead-oconnor-ujawnia-prawde-o-swojej-matce/75zlz41
  23. Dziś pozwolę sobie wziąć na tapetę przykład jednych z najbardziej obrzydliwych manipulacji jakich dopuszczają się środowiska feministyczne od całych dekad. Manipulacje te polegają na: -celowym zawyżaniu statystyk gwałtów (na kobietach) -celowym zaniżania statystyk fałszywych oskarżeń o gwałt -totalnym zlewaniu tematu gwałtów na mężczyznach Christina Hoff Sommers, Amerykanka słynąca z krytyki feminizmu za niszczenie idei równouprawnienia płci irracjonalną wrogością wobec mężczyzn, sama przewrotnie nazywająca siebie "factual feminist" (prawdziwa feministka) wydała w 1995 r. książkę pt. "Who stole feminism". Opisała w niej m. in. w jaki sposób feministki fałszują statystyki gwałtów. Przykład z książki to badanie sponsorowane przez MS magazine (feministyczne czasopismo) w 1985 r. na studentach college'u w USA, które miało wykazać, że około 25% kobiet w wieku 20 lat było ofiarami gwałtu lub próby gwałtu. Tymczasem jak się okazuje za "gwałt" w tym badaniu uznawało się nawet jak kobieta uprawiała dobrowolny seks po odrobinie alkoholu, bo alkohol "osłabił jej racjonalny osąd". W rzeczywiści 73% kobiet uznanych za "zgwałcone" nie czuło się ofiarami gwałtu, a 40% z nich ponownie zdecydowało się na seks ze "sprawcą". Hoff Sommers śledzi i obnaża te manipulacje po dzień dzisiejszy. Poniżej podaje przykład jak z 2,5% kobiecych ofiar gwałtów na kampusach robi się 20% w statystykach: http://time.com/2934500/1-in-5 campus-sexual-assault-statistic/ I kolejny materiał od niej: Jednak pani "Krystyna" nie jest bynajmniej jedyną osobą omawiającą te zjawisko. Niedawno wyszła w USA książka "The Campus Rape Frenzy: The Attack on Due Process at America’s Universities", KC Johnson, Stuart Taylor JR.. Książka omawiająca fałszywe statystyki, fałszywe oskarżenia i feministyczny atak na rzetelność procesów w sprawie przemocy seksualnej na amerykańskich kampusach. W poniższym filmie mamy omówienie danych przedstawionych w tej książce: Hardcorowy przykład z Polski: https://opinie.wp.pl/czy-wszystkie-kobiety-sa-molestowane-rozmowa-krytyki-politycznej-z-agnieszka-grzybek-6037578745881729a Według Fundacji Ster, 91% Polek pada ofiarą przemocy seksualnej. W tym 87% przykładów zaliczonych jako "przemoc" to opowiadanie nieprzyzwoitych dowcipów . Może lepiej na to spuszczę kurtynę milczenia i przejdę dalej. Kolejną manipulacją feministek jest twierdzenie że jedynie około 2% oskarżeń o gwałt to oskarżenia fałszywe. Liczba nie jest tu przypadkowa, tyle mniej więcej wynosi odsetek fałszywych oskarżeń za inne przestępstwa jak pobicie czy kradzież. Feministki próbują tu sugerować, że fałszywe oskarżenia o gwałt nie padają częściej niż w przypadku innych przestępstw. Tymczasem na te 2% nie ma żadnego wiarygodnego źródła. Jedynym "źródłem" są tu anegdoty przytaczane przez Susan Brownmiller w latach 70-tych, którym brakuje jakikolwiek badań czy dokumentów. Sama Susan Brownmiller była wyjątkowo nawiedzoną feministką głoszącą tezy, typu: wszyscy mężczyźni są winni wszystkim gwałtom. Bardzo kurfa wiarygodne źródło, nie ma co. Ile oskarżeń o gwałt jest w rzeczywistości fałszywych? Nie wiadomo, nie da się ustalić dokładnego odsetka. Szacunkowe badania FBI wskazują na 8% do 10%, z tymże, nie uwzględniają one spraw odrzuconych na początkowym etapie śledztwa. Jest ich zatem więcej. Tu przykład badań z Wielkiej Brytanii, gdzie wyszło coś około 17%: http://accused.me.uk/research/frequency-of-fra/ Słynne badanie Kanina z 1994 r. wskazało na 41%: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8135653 Jak widać badania dają różne wyniki, ale niewątpliwie odsetek jest tu bardzo duży. Jeden z najbardziej wyważonych artykułów w tej tematyce: http://www.slate.com/articles/double_x/doublex/2014/09/false_rape_accusations_why_must_be_pretend_they_never_happen.html No i na koniec kwestia mężczyzny jako ofiary gwałtu. Temat notorycznie zlewany, tymczasem jak pokazują badania z USA, mężczyźni są główną ofiarą gwałtów: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2449454/More-men-raped-US-women-including-prison-sexual-abuse.html W samych tylko więzieniach liczba gwałtów na mężczyznach jest większa niż liczba gwałtów na kobietach w całym społeczeństwie. A to dopiero sama kwestia gwałtu mężczyźnie na mężczyźnie. A co z gwałtami dokonywanymi przez kobiety? Wbrew powszechnym mitom, nie są one rzadkością: http://www.newsweek.pl/polska/zgwalceni-mezczyzni-gwalty-na-mezczyznach-newsweek-pl,artykuly,345583,1.html Powyżej fakty zarówno z USA, jak z Polski przedstawiane przez seksuologa prof. Lwa-Starowicza i kryminologa prof. Brunona Hołysta. Na koniec polecam także miażdżący artykuł Tary Palmatier: http://shrink4men.com/2011/09/14/our-so-called-rape-culture/ Tu macie wszystko, obalenie feministycznych farmazonów o "kulturze gwałtu", przemoc wobec mężczyzn i chłopców, fałszywe oskarżenia, anty-męska kultura itd. itd.
  24. Mężczyźni mają naturalną tendencję do chronienia kobiet i dzieci. Jest to podstawa gynocentryzmu, czyli krótko mówiąc matrixa, stawiania kobiety na piedestale. Czemu więc w świecie islamu, wydaje się być na odwrót? Czy aby na pewno tak jest? Na początek coś co mnie zainspirowało. W jednej scenie z filmu "The Red Pill" Karen Straughan omówiła sprawę Boko Haram, gdzie świat zupełnie olewał zabijanie małych chłopców przez spalenie żywcem przez islamistów, a nagle się ruszył gdy terroryści porwali dziewczynki (o to im zresztą chodziło, chcieli w końcu zwrócić na siebie uwagę). O tym już pisałem w wątku: Co zwróciło moją szczególną uwagę to słowa Karen Straughan na początek: I na koniec: Widzicie? Nawet fanatycy islamscy inaczej zachowują się wobec płci żeńskiej. Idziemy dalej, islamski zamachowiec który zabił żołnierza w Wielkiej Brytanii, wyjaśnia swoje motywy: Sami posłuchajcie: "Oko za oko, ząb za ząb. I przepraszam, że kobiety musiałby być świadkami tego zdarzenia dzisiaj, ale na naszych ziemiach kobiety muszą widzieć to samo". Morderca, terrorysta, islamski fanatyk przeprasza kobiety, że musiały być świadkami zdarzenia. Nieźle nie? . Muzułmanie stosują regularnie przemoc wobec kobiet? Raczej przemoc w ogóle, przemoc ludzi wobec ludzi. Gwałt jest w islamie ciężkim grzechem i przestępstwem, karanym ukamienowaniem. Oczywiście wchodzą w to zabobony religijne, dlatego nie uznają testu DNA jako dowód, tylko potrzeba czterech świadków, przez co trudno te prawo egzekwować. Ale to wciąż zacofanie religijne, a nie jakaś nienawiść do kobiet. W krajach arabskich i afrykańskich ofiarami gwałtów padają w zdecydowanej większości chrześcijanki i inne nie-muzułmanki. To samo w Europie, atakują głównie Europejki. Przemoc mężczyzn wobec kobiet? Nie, przemoc muzułmanów wobec nie-muzułmanów. Przecież z rąk islamistów ofiarami pada masa mężczyzn, ginących w atakach terrorystycznych i napadach, a i gwałty się zdarzają. Sam świat islamu to patriarchat na sterydach. Czyli mężczyźni i kobiety pełnią różne role. Kobiety są trzymane niczym w złotej klatce, ich zadanie to zajmowanie się domem i dziećmi, prawda. Ale jaką rolę mają tu mężczyźni? Ano pracować, utrzymywać rodzinę i stanowić mięso armatnie na niekończących się wojnach i akcjach zbrojnych. Nawet małych chłopców porywa się z domu i czyni żołnierzami. Do tego porywa się ich jako seksualnych niewolników. Gwałty na dorosłych mężczyznach to również częste zjawisko. I to nie tylko ze strony innych mężczyzn ale także kobiet, w takiej Afryce np. zdarza się to nader często. Skoro mowa już o przemocy stosowanej przez kobiety. Muzułmanki potrafią być równie agresywne i niebezpieczne jak mężczyźni. W Izraelu gdzie ataki terrorystyczne to norma od kilku dekad, nie brakuje ataków nożowniczek czy terrorystek wysadzających się w powietrze. Na necie można znaleźć filmy, jak ojcowie "Palestyńczycy" uczą swoje małe córeczki jak dźgać nożem Żyda. Tak to się przekłada w dorosłym życiu: Hijaby, burki to symbole zniewolenia kobiet? NIE, to kontrola męskiej seksualnej. Żadnego seksa pozamałżeńskiego, żadnego porno, żadnej masturbacji, żadnego obrazu kobiet, w końcu frustrat seksualny to idealny kandydat na żołnierza zabijający dla Allaha, który wynagrodzi mu trudy po śmierci w postaci 72 dziewic . Więcej takich "przywilejów" w islamie poniżej: https://www.reddit.com/r/islam/comments/4l5gtk/what_rights_do_women_have_that_men_dont_in/
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.