Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'rozwód' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Linux
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znaleziono 47 wyników

  1. Historia poniżej znaleziona na fb, sądzę że raczej prawdziwa. Nie rozumiem jak można skończyć prawo i zachowywać się tak głupio, ja kiedy uczyliśmy się prawa rodzinnego najlepiej ze wszystkiego zapamiętałem jakie smutne dla mężczyzny konsekwencje może mieć związek małżeński i jak bardzo niekorzystny dla niego jest ten stosunek prawny. Na dodatek oddał żonie wszystko, zrezygnował z pracy i został w domu opiekować się dziećmi. Myślicie że facet ma szanse się jakoś z tego wygrzebać? PS. zachowałem oryginalną pisownię, porozdzielałem tylko akapity, żeby nie było ściany tekstu. "POMOCY 12 kwi 2018 10:20 (26 minut temu) Szanowni Państwo! Jestem prawnikiem z Gdyni. Zawarłem związek małżeński z kobietą z którą studiowałem. Ojciec żony jest adwokatem z Gdyni. Po zawarciu związku małżeńskiego, tuż po studiach, poświęciłem się pracy aby moja żona mogła zrobić aplikację adwokacką. Aplikację żona robiła u swojego ojca który praktycznie jej nie płacił. Po ukończeniu aplikacji przez żonę zaczęła ona pracować u swojego ojca od rana do godziny 19. W 2008 roku urodziła nam się córka a w 2012 syn. Całość opieki nad dziećmi i zajmowania się domem spadł na mnie. Żona nie miała ochoty zajmować się dziećmi a ja jako dobry ojciec praktycznie musiałem zrezygnować z pracy. Po urodzeniu drugiego dziecka żona zmieniła się diametralnie. Ciągle o wszystko miała pretensje, krzyczała na dzieci, wyzywała mnie, biła i rzucała we mnie rozmaitymi przedmiotami. Pracując w nieruchomościach zarabiałem wcześniej ok. 15 do 20 tyś miesięcznie. Musiałem z tego zrezygnować aby zająć się dziećmi. Kilkukrotnie byłem zmuszony do wyprowadzenie się z domu, gdyż moja żona w związku ze swoimi problemami z ojcem w pracy, wpadała w taką furię, iż zagrażało to dzieciom. Za każdym razem prosiłem jej rodziców o interwencję. W międzyczasie po narodzinach córki kupiliśmy 89 m mieszkanie, biuro 112 m. Po narodzinach syna kupiliśmy dom 350 m do remontu. Po zakupie domu, który mieliśmy powoli remontować, moja żona najpierw wypompowała ze mnie wszystkie oszczędności na budowę, kiedy pieniądze się skończyły usłyszałem tylko że mam jej na jutro przynieść 30 tys. na kafelki do łazienki, albo mam się wynosić z domu. Ponownie zostałem wyrzucony z domu. Zamieszkałem w biurze które kupiłem a gdzie moja żona prowadziła swoją działalność z ojcem. Przez rok czasu mieszkałem w biurze w jednym pokoiku. Pozbawiła mnie możliwości kontaktu z dziećmi. Załamałem się. Aby odzyskać kontakt z dziećmi zostałem zmuszony do podpisania alimentów w kwocie 3000 zł. Zmuszano mnie również do przepisania mojego majątku na żonę. Gdy się na to nie zgodziłem wraz z ojcem żona przekazała mi informację, że mnie zniszczą. Groźby się ziściły. Od 2014 roku jestem nękany ciągłymi postępowaniami, donosami, komornikami itd. Żona wykorzystała swoje znajomości aby najpierw uzyskać rozwód kościelny. Wystąpiła o podział majątku w stosunku 100% dla niej a nic dla mnie. Pomimo braku podstaw Sąd w Gdyni przyznał jej o dziwo 70 % w pierwszej instancji. W dniu wczorajszym sprawa rozwodowa zakończyła się orzeczeniem rozwodu z mojej winy pomimo braku podstaw oraz zasądzeniem alimentów 2700 zł. Zarabiam 5000 zł. Spłacam nasz wspólny kredyt na biuro w kwocie 2600 zł, obecnie jest kryzys w usługach prawniczych, Z CZEGO MAM ŻYĆ???. Sędziowie zachowują się irracjonalnie, krzyczą na mnie na sali rozpraw, nie dają mi dojść do słowa, nie pozwalają składać dowodów itd. Żona o wyrokach informuje mnie jeszcze przed ich ogłoszeniem. NIE WIEM CO ROBIĆ?. Żona jest adwokatem i sędzią sądu dyscyplinarnego przy okręgowej radzie adwokackiej. Jej Adwokat również zasiada w Okręgowej radzie adwokackiej. Ojciec adwokat i brat adwokat. Adwokaci z trójmiasta odmawiają mi pomocy bo nie chcą się narażać. 18 kwietnia mam rozprawę apelacyjną o podział majątku. Chcą mnie zniszczyć, abym nie mógł walczyć o dzieci. Jestem przerażony tym co się dzieje. POMÓŻCIE! Piotr z Gdyni, może ktoś pójdzie ze mną do sądu w dniu 18.04.2018 roku na sprawę- dziękuję za każdą poradę, tel. i pomoc, tel. 516 016 900."
  2. https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/emerytury/ustawa-o-ppk-podzial-majatku-w-przypadku-rozwodu/7e6l390 Po rozwodzie część pieniędzy zgromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) przejmie skarb państwa – zwraca uwagę Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. I podkreśla, że jest to pewnego rodzaju „kara za rozwód”, której być nie powinno. Trwają konsultacje społeczne projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych.Krytyczne uwagi i sugestie zgłosiły już najważniejsze instytucje publiczne, związki zawodowe, organizacje branżowe i ministerstwa. Swoje „pięć groszy” dołożyło też Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, które zwraca uwagę na kwestię podziału środków z PPK w przypadku rozwodu lub unieważnienia małżeństwa. Czekam na obowiązkowe małżeństwa, albo powrót bykowego.
  3. Nie wymaga komentarza. Jak to się mówi - "przypał". http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/petru-przepisal-majatek-na-zone-nie-moze-sie-rozwiesc_1045334.html
  4. https://dorzeczy.pl/swiat/59145/USA-Rozwod-w-rodzinie-Trumpow.html Rozwód w rodzinie Trumpów. Ciekawe o co poszło. Zwłaszcza, że jak to zwykle bywa to żona złożyła wniosek o rozwód. Syn Donalda Trumpa i była modelka Vanessa Kay Haydon wzięli ślub w 2005 roku. Doczekali się aż pięciorga dzieci – dwóch córek i trzech synów. Vanessa Haydon Trump wniosek o bezsporny rozwód złożyła w czwartek do sądu na Manhattanu. Para wydała oświadczenie, w którym czytamy: "Po 12 latach małżeństwa zdecydowaliśmy się pójść oddzielnymi drogami. Zawsze będziemy mieć ogromny szacunek dla siebie i naszych rodzin. Mamy razem piątkę pięknych dzieci i one pozostają naszym najważniejszym priorytetem. Prosimy o uszanowanie prywatności".
  5. Żona Elona Muska opisuje swój związek https://www.marieclaire.com/sex-love/a5380/millionaire-starter-wife/ Cz.1: zaloty Był typem naukowym, w domu z liczbami, handlem i logiką. Nie byłem jedyną kobietą, za która biegał, ale nawet po przeniesieniu się do Wharton wciąż wysyłał róże. Kiedy wrócił do Queen's, by odwiedzić przyjaciół, zgodziłam się zjeść z nim kolację. Pewnej nocy, podczas obiadu, zapytał mnie, ile chce dzieci. "Jeden lub dwa", odrzekłem natychmiast, "ale gdybym mogła sobie pozwolić na niańki, chciałbym mieć cztery." Dwa lata później - dwa miesiące przed naszym ślubem w styczniu 2000 r. - Elon powiedział mi, że mamy spotkanie z prawnikiem, który pomógł nam w "porozumieniu finansowym", które zarząd nowej firmy chciał nam dac do podpisania. ... Z ramieniem przerzuconym przez klatkę moja piersiową czułam, że jest moim prywatnym Aleksandrem Wielkim. Cz.2: ślub i małżeństwo Mimo to pojawiły się znaki ostrzegawcze. Gdy tańczyliśmy na naszym przyjęciu weselnym, Elon powiedział mi: "Jestem alfą w tym związku". Wzruszyłem ramionami, ale z biegiem czasu dowiedziałam się, że był serio. Dorastał w zdominowanej przez mężczyzn kulturze Południowej Afryki, a chęć rywalizacji i dominacji, która sprawiła, że odniósł tak wielki sukces w biznesie, magicznie się nie wyłącza, kiedy wróci do domu. "Jestem twoją żoną" - powtarzałem mu wielokrotnie - "nie twoim pracownikiem". "Gdybyś była moim pracownikiem" - powiedział - "zwolniłbym cię". To był wymarzony styl życia, uprzywilejowany i surrealistyczny. Ale wicher z blaskiem(?) nie mógł ukryć rosnącej pustki w rdzeniu. Elon miał obsesję na punkcie swojej pracy: kiedy był w domu, jego umysł był gdzie indziej. Pragnąłem głębokich i szczerych rozmów, intymności i empatii. Ledwo się rozpoznawałam. Zmieniłem się w żonę "trofeum". Nie byłam wystarczająco zorientowana na szczegóły, by utrzymać idealny dom lub być idealną gospodynią. Nie mogłem już dłużej ukrywać nudy, kiedy mężczyźni rozmawiali, a kobiety uśmiechały się i słuchały. Chciałem równości. Chciałem partnerstwa. Elon zgodził się iść do poradni małżeńskiej. Miesiąc i trzy sesje później dał mi ultimatum: albo dzisiaj naprawimy to małżeństwo, albo jutro się rozwodzimy. Następnego ranka złożył pozew o rozwód. Czułem się zdrętwiała, ale dziwnie ulżyło. Cz.3 rozwód Osiem lat po podpisaniu postupu (rozdzielność majątkowa) zacząłam rozumieć, co zrobiłem. Skutecznie odmówiłem wszelkich praw jako osoba zamężna, w tym wszelkie roszczenia do mienia wspólnotowego, z wyjątkiem naszego domu, który miał być mi nadany, gdy mieliśmy dziecko. Ale mój adwokat przedstawia teorię prawną, która mogłaby unieważnić postnup. W trakcie postępowania rozwodowego jego nowa narzeczona i ja odkryliśmy, że lubimy się nawzajem. Jest ona, według wszystkich, uroczą, inteligentną i bardzo młodą osobą, i lepiej pasuje do stylu życia i osobowości mojego byłego męża niż ja kiedykolwiek.
  6. Krótko i na temat - rozwody nie omijają nawet władców tego świata. Natomiast rozwinięcie tej historii jest zaskakujące.. Ludmiła Aleksandrowna Putina, ros. Людмила Александровна Путина, po drugim mężu Oczeretnaja, ros. Очеретная (ur. 6 stycznia 1958 w Kaliningradzie) – od 28 lipca 1983 do 6 czerwca 2013[1] małżonka Władimira Putina (prezydenta Federacji Rosyjskiej w latach 2000–2008 i od 2012). Ukończyła studia na wydziale romanistyki Uniwersytetu Leningradzkiego. Wcześniej pracowała, między innymi, jako listonoszka, pielęgniarka szpitalna, stewardesa Aerofłotu. Według portalu Sobiesiednik Ludmiła Putina wyszła za mąż za 38-letniego Artura Oczeretnego i zmieniła nazwisko[2]. Z Władimirem Putinem ma dwie córki: Mariję (ur. 1985) i Jekaterinę (ur. 1986). Po rozwodzie z Władimirem Putinem jego była małżonka Ludmiła znalazła ukojenie u boku młodszego o 20 lat biznesmena. Warta ponad siedem milionów dolarów willa Oczeretnych znajduje się w wiosce Anglet w pobliżu Biarritz na południowym zachodzie Francji. Obiekt zakupiono zaledwie sześć miesięcy po rozwodzie Putinów. Trwa też budowa nowego basenu, tym razem na dachu. Na tym mogłaby zakończyć się szczęśliwa historia kobiety, która, jak określiła biografka Putina Natalia ­Geworkian, była osobą "która kochała, ale nigdy nie była kochana".
  7. Cześć bracia Podobnie jak inni koledzy, do tej pory obserwowałem, słuchałem audycji, komentowałem na yt jak się dało i przeczytałem paczkę książek Marka ( szkoda że już nie ma pakietu) teraz przymierzam się do kolejnej paczki z poradnikiem rozwodnika na czele ale do meritum. Zakochany po uszy, niezbyt doświadczony poznałem ja moją lube, zaślepiony dupką latałem za wszystkim jak mały latlerek, załatwiane wszytko co potrzeba i nie i oczywiście na Mój koszt. Później wpadłem na genialny pomysł że się oświadczę, coś tam rodzina przebąkiwała że panna nie taka idealna jak w mojej głowie i żeby się zastanowić. Oczywiście jak już się domyślacie mądre rady miałem gdzieś, później ślub szukanie mieszkania, oczywiście wszytko na Mojej głowie i wieczne dąsy i słowa niezadowolenia, gniazdko musiało być idealne i zgodnie z wizją, na wszystko się godziłem i przytakiwałem. Do ślubu i tak z rok po seks max co 2 dzień zawsze chętnie, później już rzadziej chyba że coś chciała, albo chciała gdzieś pojechać. Znalazła pracę jako ratownik medyczny i zaczęliśmy się mijać, ja też pracuję dużo albo bardzo dużo. Raczej się nie kłóciliśmy tylko o porządki, nie jestem najbardziej poukładanym i porządnym człowiekiem szkoda mi na to czasu ale małżonka stawia za punkt honoru czystość w mieszkaniu, reszta obiady zakupy opłaty rachunki o już Mój problem, jakoś korona z głowy mi nie spadała z tego powodu. Z raz z tego powodu na tydzień do mamusi się wyprowadziła tak przed samymi świętami żeby było rodzinnie i przytulnie i znowu ja polazłem namawiać ją na powrót co przyznaje było delikatnie mówić błędem. W między czasie dzwoniła do mnie jakaś kobieta że Moja żona i jej chłop mają romans, na początku się wkurzyłem, później sprawę zbagatelizowałem znowu bystry ja, i później mi przeszło po jej zapewnianiach że nic nie było i jak zobaczyłem potencjalnego kawalera, straszy pan tak wyglądał z brzuszkiem, fakt lekarz ale zarabiający mniej niż ja i z mocnym problemem alkoholowym. I wpadłem na genialny kurna pomysł zróbmy sobie dziecko przecież zawsze chcieliśmy a miałem ciśnienie na potomka. Po pół roku udało się zona na l4 i siedzi w domu oczywiście proporcje obowiązków zostały, sprzątanie reszta nieważne. Nie wspomiałem jeszcze że żona ma 2 hobby oprócz sprzątania siłownie chodzi na nią pół życia, szczupła ładna dupka ale innych efektów nie ma, ale koledzy się kręcili, a to jakieś sms a to telefony. I poznała kolegę fantastę na siłowni który ma przewagę ( dzięki jego doradztwu finansowemu znacząco uszczupliła swoje oszczędności do 0 ;)) bo na nią chodzi a ja siedzę i pracuję, 2 razy nawet kolega był w mieszkaniu ( moim) jak mnie miało nie być, często jeżdżę. Córa się urodziła w tamtym roku ma teraz 2 miesiące i tu następuje zwrot fabularny. Żona oświadczyła że Mnie już nie kocha ( kochałem za mocno ;), miałem za dużego albo za małego ) że trzymałem ją pod kloszem wyręczałem zę się życia chce nauczyć i wyprowadza się. Jestem naiwnym człowiekiem ale nawet ja je wspomniałem zę na urodziny jej dostanie testy dna córy, coby jak Marek mówi nie być w gronie 30 % wychowujących nie swoje dzieci. Na razie jeszcze szuka mieszkania, ja jestem grzeczny miły i kulturalny jak zawsze, nie che być nagrany i mieć ciekawiej niż mam. Zdaje sobie sprawę że na 65% kogoś ma i ja będę ich utrzymywał przynajmniej do czasu aż sie okaże że testy są inne ale córa podobna, zapewniania zę nie idzie do chłopa też są, że kolega to kolega. Twierdzi zę na pieniądzach jej nie zależy. A ja myślę jak się przygotować na rozwód u prawników byłem ale za 150 zł powiedzą wam mniej niż 1 post tego forum o rozwodach. Znalem radce prawną koleżankę siostry znaczącą się an sprawach rozwodowych Kazała iść do psychologa 100 zł ( prawie lodzik) że próbuje zrozumie czemu moje małżeństwo się rozpadało ( kwit do sądu), Chciałem iść na terapię z żoną ale ona nie odczuwa takiej potrzeby upłynnić pieniądze z firmowego konta robić koszty szlaban do rozwodu na dupy ( jakoś w miasto nigdy nie chodziłem) wynająć detektywa w celu weryfikacji zapewnień małżonki i stwarzać pozory lub próbować ratować małżeństwo ja jeszcze przed wyprowadzką dodałem od siebie rozdzielność majątkową od dnia Z sytuacją sobie dam jakoś radę, Muszę. będzie Mnie to kosztowało więcej lub mniej pieniędzy ( robota delikatnie mówiąc nie idzie). Może się zejdziemy może nie i tak i tak będzie dobrze, jak dziecko Moje to będę mieć ładną córę. Pytanie do Barci jak wyciągnąć wnioski na przyszłość i przestać być frajerem bankomatem? Bo teoria jedno nagrania 2 a z realizacją Markowych podpowiedzi idzie ciężko. Jest trochę lepiej ale nadal jestem dupa, zaczynam od czytania od nowa kobietopedii i wyprawy po samcze runo, tym razem ze zrozumieniem i dokładnie, che zapisać się na boks i odreagować, zrzucić sadło bo się zapuściłem , ucywilizować robotę bo 1 osobowa działalność i zapierniczam prawie 24h/7dni w tyg. A potrzeby nie będą już tak duże Pozdrawiam ps.2 ktoś kupił z was komplet 3 poradników prawnych polecacie ? L_enny
  8. http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1105577,obowiazkowe-mediacje-przed-rozwodem.html PIS chce wprowadzić obowiązkowe mediacje przy rozwodzie. Co o tym sądzicie? Piszcie Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza zmusić skonfliktowanych małżonków do mediacji przed sprawą rozwodową. Wskazują na to zarówno nieoficjalne informacje DGP, jak i publiczne wypowiedzi przedstawicieli resortu. Na jednym z ostatnich posiedzeń sejmowej komisji ds. petycji Dariusz Cieślik, wiceszef departamentu spraw rodzinnych i nieletnich MS, potwierdził, że ministerialni urzędnicy pracują nad przepisami, które zobowiążą skłócone strony do nawiązania dialogu. – Chcielibyśmy, aby w toku postępowania rozwodowego albo przed jego rozpoczęciem rodzice byli zobligowani do tego, żeby ze sobą rozmawiać. Możemy tutaj uzyskać kilka korzyści, po pierwsze, poprzez przywrócenie komunikacji możemy doprowadzić ewentualnie do ograniczenia chociażby powództwa rozwodowego – powiedział Cieślik. Wypowiedź ta padła w kontekście dyskusji na temat usprawnienia egzekucji sądowych orzeczeń o kontaktach z dziećmi skonfliktowanych rodziców. W intencji resortu obligatoryjna mediacja ma przyczynić się do tego, że byli partnerzy, niezależnie od wzajemnych animozji, będą w stanie porozumieć się przynajmniej w kwestii wypełniania swoich obowiązków wobec potomstwa. Ale zmiany być może obejmą nie tylko pary posiadające dzieci. Formalność do odhaczenia Pomysł zmuszenia zwaśnionych małżonków do próby zawarcia ugody nie jest nowy. Już w czasie pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości w 2006 r. resort sprawiedliwości ogłosił przygotowanie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którą wszystkie sprawy rodzinne miały najpierw przechodzić przez mediatora, a dopiero gdyby nie udało się polubownie rozstrzygnąć sporu, dochodziłoby do rozprawy przed sądem. Koncepcja szybko spotkała się z zarzutem ideologizacji prawa i projekt ostatecznie nie ujrzał światła dziennego (zwłaszcza że nie sprzyjały temu kolejne kryzysy rządowe). Co prawda tym razem jest może mniejsze ryzyko, że na przeszkodzie staną zawirowania polityczne, ale eksperci, podobnie jak dekadę temu, surowo oceniają propozycję MS. – Wydaje mi się ona absurdalna. W kodeksie postępowania cywilnego są już mechanizmy, które zachęcają do podjęcia mediacji, np. jeśli nie podjęto próby mediacyjnej, to trzeba wyjaśnić dlaczego. I w praktyce sądy rodzinne rzeczywiście namawiają do niej strony. Sama też rekomenduję mediację swoim klientom, jeśli widzę szansę na porozumienie. W mojej ocenie obecne rozwiązania są wystarczające – przekonuje Magdalena Czernicka-Baszuk, adwokat specjalizująca się w prowadzeniu spraw rodzinnych. Przypomina też, że istotą próby mediacyjnej jest jej dobrowolność. – Jeśli przejście mediacji stanie się obligatoryjne, to z samego założenia część ludzi nie będzie przystępować do niej w dobrej wierze, żeby się pojednać, a tylko po to, aby uzyskać potrzebny papierek – dodaje ekspertka. Widoki na utrzymanie małżeństwa Mediacja jako alternatywna metoda rozstrzygania sporów zastąpiła w sprawach małżeńskich obligatoryjne postępowanie pojednawcze, które w zgodnej ocenie praktyków było uciążliwą formalnością niepotrzebnie rozwlekającą postępowanie rozwodowe. Zgodnie ze znowelizowanym w 2005 r. art. 436 k.p.c. (Dz.U. z 2005 r. nr 172, poz. 1438) sąd może dziś skierować strony do próby zawarcia ugody, „jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa”. Odbywa się ona na podstawie uzgodnionej przez strony umowy o mediację bądź postanowienia sądu. Co więcej, na każdym etapie postępowania o rozwód lub separację sąd może też skierować do mediacji skonfliktowanych małżonków – bez ich zgodnego wniosku – po to, aby polubownie załatwili kwestie dotyczące zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających rozstrzygnięciu w wyroku. Jeśli skłóconym partnerom udaje się zawrzeć ugodę, to sąd w wyroku rozwodowym „przepisuje” jej treść. Często zdarza się, że ludzie składają pozwy w ferworze konfliktu, a do tego trafiają na pełnomocników, którzy zaogniają spór, choć sprawa mogłaby zostać zakończona na jednym, dwóch posiedzeniach. Mediacja może pomóc zweryfikować, czy postępowanie dowodowe powinno trwać, i ewentualnie wykluczyć sytuacje narażające Skarb Państwa na duże koszty, np. gdy strony wycofują się po przesłuchaniu 10 świadków i kilku czy nawet kilkunastu rozprawach. Nie wyobrażam sobie jednak, aby próba polubownego rozwiązania sporu była obligatoryjna w sprawach rodzinnych, zwłaszcza gdy w grę wchodzi np. przemoc w rodzinie – mówi adw. Monika Wiśniewska, specjalistka od prawa rodzinnego. – Bywają sytuacje, że sąd namawia na mediację żonę, która była ofiarą przemocy domowej, a następnie powódka cofa pozew o rozwód, bo mediator przekonał ją, że dzieci będą cierpieć na skutek rozstania rodziców. A wtedy ta kobieta przez kolejne lata trwa w chorej sytuacji – tłumaczy mec. Wiśniewska. Pozytywny trend Eksperci podkreślają też, że w Polsce jest coraz więcej profesjonalnych ośrodków mediacyjnych i po statystykach w sprawach rodzinnych widać, że strony coraz częściej dają się do nich przekonać. Ich zdaniem przymuszanie małżonków do korzystania z ich usług może spowodować odwrócenie tego pozytywnego trendu. – Jeśli podjęcie próby mediacyjnej stanie się obowiązkowe, to część stron będzie traktować to instrumentalnie. A ze statystyk wyjdzie, że mediacje są nieskuteczne – zaznacza mec. Czernicka-Baszuk.
  9. Ciekawy artykuł na temat jak wykonywany zawód może wpłynąć na ryzyko rozwodu. https://kobieta.onet.pl/slub/jak-praca-wplywa-na-malzenstwo-kiedy-istnieje-ryzyko-rozwodu/564kf68
  10. Taka tam ciekawostka ze świata piłki nożnej: http://www.sport.pl/pilka/7,65080,22826965,pilka-nozna-widmo-eksmisji-depresja-mysli-samobojcze-galatasaray.html
  11. https://www.wprost.pl/kraj/10093192/alimenciarze-zaczeli-placic-wzrost-o-100-procent.html Co sądzicie na ten temat po przeczytaniu artykułu? Zaciekawiło mnie zdanie o rozwiązaniu problemu ojców, którzy wywiązują się ze swych obowiązków alimentacyjnych, a mimo to mają utrudniony kontakt z ojcem. Ciekawe co zrobią w tej kwestii. Ściągalność alimentów do państwowego Funduszu Alimentacyjnego wzrosła aż o 100 proc., zmniejszyła się też liczba osób niepłacących swoich zobowiązań – mówił Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej zorganizowanej razem z Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbietą Rafalską. Ministrowie spotkali się z grupą kobiet, które dzięki nowym przepisom zaczęły odzyskiwać alimenty. – Dla dobra dzieci trzeba działać wspólnie. Dla nas polityka rodzinna jest priorytetem. To daje rezultat korzystny dla milionów Polaków – mówiła minister Rafalska. Zapowiedziano również kolejne zmiany w prawie, których celem będzie przyśpieszenie procedury przyznawania alimentów, a także rozwiązanie problemu ojców, którzy choć wywiązują się ze swych obowiązków alimentacyjnych, mają utrudniony kontakt z dzieckiem. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Woś zaprezentował rezultat przygotowanych w MS zmian w egzekwowaniu alimentów, które obowiązują od połowy roku. – Ściągalność alimentów do Funduszu Alimentacyjnego w porównaniu z 2015 r. wzrosła aż o 100 proc. W 2015 r. wynosiła niecałe 13 proc., a w trzecim kwartale 2017 r. osiąga już 26 proc. Wyraźnie zmniejszyła się liczba niepłacących rodziców, którzy trafiają do Krajowego Rejestru Długów. O ile np. w marcu 2017 r. wpisano do rejestru prawie 2,5 tys. nowych dłużników alimentacyjnych, to we wrześniu było już ich tylko niespełna 600 – mówił Woś. Spadkowi liczby rodziców unikających płacenia alimentów towarzyszy zmniejszanie się kwot długów. W pierwszej połowie roku dług nowych dłużników alimentacyjnych trafiających do Krajowego Rejestru Długów sięgał miesięcznie w sumie od 150 do 180 mln zł. W kolejnych miesiącach był już około dwa razy niższy – od 90 do 106 mln zł. – Można mówić o wielkim sukcesie, bo ściągalność alimentów poszybowała. To twarde statystyki na rzecz dobra dzieci. Wystarczyło wprowadzenie prostych i jasnych zasad – powiedział wiceminister Michał Woś. Nowelizacja kodeksu karnego oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów weszła w życie 31 maja 2017 r. Uprościła ona zasady działania wobec alimenciarzy. Każdego, kto zalega z alimentami na kwotę równą lub przewyższającą trzymiesięczne zobowiązania, może spotkać kara od grzywny do roku więzienia. Wobec skazanych stosowany jest dozór elektroniczny. Mogą więc pracować i spłacać zobowiązania, a służby mają możliwość ich stałej kontroli. Urzędnikom nie chodzi jednak o to, żeby od razu karać dłużników alimentacyjnych. Ci, którzy zalegają ze zobowiązaniami, są wzywani przez prokuraturę i pouczani o konsekwencjach. Unikają ich, jeśli w ciągu 30 dni spłacą zaległości. W konferencji wzięły udział przedstawicielki organizacji społecznych działających na rzecz skutecznej egzekucji alimentów, a także poprawy sytuacji dzieci wychowywanych przez jednego rodzica. – Bardzo nas cieszy podjęcie współpracy, by ten ogromny problem społeczny w Polsce rozwiązać – powiedziała Katarzyna Tatar ze Stowarzyszenia „Alimenty to nie prezenty”. – Serdecznie dziękujemy za pochylenie się nad tą sprawą i dostrzeżenie miliona dzieci w Polsce, które nie otrzymują zasądzonych im alimentów. Pierwszy krok to była nowelizacja Kodeksu karnego. To realnie działa. Cieszymy się, że będą podejmowane następne kroki – mówiła Dorota Herman ze Stowarzyszenia „Dla naszych dzieci”.
  12. Bracia! Już niedługo wyprowadzę się z domu po 14 latach małżeństwa 1 dziecko syn 7 lat. Wszystko mam już zaplanowane. Przygotowuję się do tego prawie od roku. Żona borderline i ogólnie jestem od 14 lat pod pantoflem. Od roku nagrywam wrzaski i awantury żony zarówno w moją stronę jak i dziecka. Mam również nagraną wypowiedź przedszkolanki dziecka na której stwierdza, ze żona na nią wyskoczyła z wrzaskiem. Dwa razy interweniowała sąsiadka jak wrzeszczała na dziecko. Mam też wiele nagrań jak żona mi mówi ze mnie nie kocha ze jest ze mną tylko ze względu na dziecko i ze ona nie chce być ze mną ale jest na to skazana. Mam pytanie do Was czy zaproponować jej warunki rozwodu i puścić jej cześć z tych nagrań i powiedzieć, że jak będzie robiła problemy to te wszystkie brudy wyciągnę w sądzie. Czy lepiej sie nie zdradzać, że takie nagrania mam. Już nadchodzi ten dzień i ciagle sie zastanawiam jak to rozegrać. Dzieki za jakiekolwiek podpowiedzi sugestie.
  13. Pytanie czy dobrze robię. Sprawa wyglada mianowicie tak. Postaram się to jak najprościej wytłumaczyć. Dwa lata temu zaczęło się coś psuć między mną a moja Panią. Ble ble ble nie staram się w związku jest źle itp wkoncu dostrzegam inne zachowanie swojej. Trzymanie telefonu przy dupie, chodzenie znim do łazienki i inne podejrzliwie zachowania. Wkoncu po roku chciała separacji na miesiąc lub dwa. W tym samym czasie Pech chciał dla niej że odkryłem jej tajemnice. Pchala się do łóżka innemu, niestety kuźwa i tu padniecie olał ja bo dyma inna mężatke. Paranoja z drugiej strony. No i standartowe tłumaczenia, że popełniła błąd, zauroczyla się. Ogólnie to co baby zawsze gadają i oczywiście że to moja wina bo jej nie docenialem itp itd. Ogólnie spychanie winy na mnie. Następny krok, naprawianie związku , mamy syna więc schowałem dumę w dupe. I tak od lutego naprawa naprawa naprawa i gówno widać z tej naprawy u jej osoby. Niby chce niby jej nie wychodzi no i że ja mam pokazywać jaki to ja wspaniały mąż a ona będzie się odwdzięczac. Wychodziło lipnie bo co to ja Kuźwa wół pociągów, że będę za dwoje naprawiać. Klutnie sprzeczki aż wkoncu wyjebala parę dni temu że chce odpoczac. Separacja na miesiąc dwa. Korwa one są chyba tak tępe, że aż strach. Myślą, że jesteśmy tak tępi. Powtórka z rozrywki. Więc mówię droga wolna i kopa dam na winklu. Oczywiście ona chce rozwodu. Proszę bardzo. Czekam. Mając oczywiście wiele dowodów na pendrive poprzedniej zdrady emocjonalnej na fizyczna nie mam. No. Ale czego oczy nie widzą temu dupie nie żal. I tak parę dni żyje swoim Życiem. Siłownia praca syn, w dupie mam ją i jej obiadku. Wpierdzielam fastfoody no i standartowe że dalej twierdzi że woli separacja. Kuźwa wcześniej wytykiwac mi potrafiła zmienność nastroi oraz że zmieniam zdania. Czaicie? Więc mówię chciałaś rozwodu to składaj. Ja będę się bronić swoimi argumentami ty swoimi. No i oczywiście że chce odejść jak cywilizowani ludzie w zgodzie bo mamy syna bla bla bla. Nie chcę prac brudow. Mówię jej ze mam w dupie jej argumenty. Gdzie było jej człowieczeństwo gdy leciala do drugiego....? Małpa jedna. I teraz cholera wie. Narazie czekam co zrobi. Mi na salę rozwodowa się nie spieszy. Trochę grosza wydałem na nowe autko więc musiał bym się trochę odkuc na adwokacine i wnioski o rozwód.
  14. Panowie, Rok temu byłem załamany po odkryciu (kolejnej) zdrady żony. Byłem totalnie zdruzgotany i nie wiedziałem co zrobić ze swoim życiem. Dzisiaj po 30 minutach rozprawy sądowej orzeczono mi rozwód i odetchnąłem znów pełną piersią. Możecie mi pogratulować Dzięki Markowi, Jego książkom, temu forum i wiernym przyjaciołom odzyskałem moje życie i pozytywnie patrzę w przyszłość. W ciągu tego roku osiągnąłem wiele - były wzloty i upadki ale przede wszystkim nauka i ciężka praca nad sobą. Dziękuję Marek @Stulejman Wspaniały oraz Wam wszystkim, którzy pomogliście mi (dzięki temu, co tutaj piszecie) spojrzeć na życie z innej perspektywy! PS. W najbliższych dniach umieszczę na forum "instrukcję" wraz z dokumentacją opisującą jak doprowadzić do szybkiego i bezbolesnego rozwodu. Pozdrawiam!
  15. https://wiadomosci.wp.pl/miliarder-zostal-bezdomnym-znalezli-go-na-dworcu-6027735572697729a Majątek zaczął nagle topnieć, gdy na początku lat 90. w Szwecji zapanował kryzys. Spadły ceny nieruchomości, a znacznie wzrosło oprocentowanie kredytów, z których finansowane były inwestycje. Dodatkowo biznesmen zaczął mieć problemy z fiskusem. Mężczyzna próbował ratować dobytek, przepisując na żonę cały swój prywatny majątek, w tym domy w Tajlandii, w Hiszpanii oraz domek letniskowy w Szwecji. Stracił jednak wszystko, gdy małżeństwo skończyło się rozwodem.
  16. Chciałoby się powiedzieć - nędzna oszustka. No i wszystko już wydała na "bieżące sprawunki", czyli pewnie szafy pękają od ciuchów i butów. http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Jest-wyrok-Synowa-musi-oddac-bylym-tesciom-100-tys-ktore-dostala-w-prezencie
  17. Dzisiaj wpadłem na bardzo ciekawy tekst. Do wszystkich "świeżaków' na forum przeczytać od deski do deski. http://ohme.pl/zwiazek/miales-racje-mowiac-bedziesz-zalowac-zaluje-list-do-bylego-meza/ Pozwolę sobie skomentować co ciekawsze kawałki tego "listu". Żona poczuła wiatr i wyfrunęła z domu. Pomyślała, zawojuje świat. Standard. Zastanawiałem się jaki jest powód, bo nie podany był, ale założyłem, że pewnie nowa gałąź. Pamiętać Bracia, trzymać ramę, pokażesz słabość - zacznie tobą gardzić. Nic tak nie wkurwia kobiety, jak to, że byłemu się powodzi. Szef przycisnął śrubkę i trza zapierdalać. Ups... a miało być tak pięknie... Panowie, temat byłych ? Ucinać to i tyle. Przepraszam, przepraszam... nie wierzę, ale po chwili wróciła na stare tory. Klasyk "nie moja wina". Słyszeli panowie ? Nie zgadzamy się na manipulowanie dupą ! Początkowe założenie o nowym facecie sprawdziło się w 100%. Nowa gałąź się złamała i teraz chlip chlip popełniłam błąd... Łał ! Najpierw zły, chuj, drań a teraz taki dobry ? Założę się, że jakby facet nie ułożył sobie życia, to dalej by nim gardziła i traktowała jak śmiecia.
  18. Witam. Trochę po marudzę, moja wczoraj dostała jazdy, z czymś tam zwlekałem, dałem sobie czas na załatwienie sprawy w UM, nie chciało mi się. Zareagowała jak patolka, musi być już zaraz, przecież ja kazałam, co ty sobie myślisz. Zaznaczam, żadnych strat finansowych, po prostu nie chciało mi się. Wyznaczyłem sobie termin na dziś i sprawę załatwiłem. Wczoraj dostała jazdy, bo pod wpływem, dobrego humoru powiedziałem jej że wcześniej nie załatwiłem, ponieważ urzędniczki nie było, chociaż tam wcale mnie nie było. No kurwa jazda z jej strony jak mało. Dowiedziałem się że czeka aż w końcu zdechnę, jestem ciężarem, i tak, ona czeka na moją emeryturę, im wcześniej zdechnę tym lepiej. Było tego dużo więcej, nie będę wywlekał, nawet dla mnie za dużo. Wiem, nie dawno pisałem że ona jest ułożona, a gówno! Ona tylko kontroluje siebie, jedno robi, drugie myśli. Nie, nie jestem rozgoryczony, świata, czy kobiet nie naprawię. Chcę spokoju na starość, i dla tego muszę albo dać jej ostro po łbie, czego nie chce mi się, albo rozstać się. Ponieważ rozwodu mi nie da, spróbuję inaczej. Złożę wniosek o separację. Parę lat w separacji i rozwód z automatu. Poszukałem w internecie "wniosek o separację", i taki kwiatek mi wyskoczył, jak poniżej. Bracia nie oczekuję abyście rozkminiali moje życie i moją babę, sam sobie dam radę. Skupcie się raczej na tym co poniżej, wysoko pozycjonowany w goo..., wynik. Wzór pozwu o separację Miejscowość, data.............. Powódka: ............................... Imię i nazwisko Zam....................... Adres Pozwany: Imię i nazwisko Zam....................... Adres Sąd Okręgowy w...................... Wydział Cywilny POZEW O SEPARACJĘ Wnoszę o: 1. orzeczenie separacji małżonków .............. imiona i nazwiska małżonków ................................ pozostających w związku małżeńskim zawartym w dniu .................... USC w ............................., numer aktu małżeństwa, z winy męża; 2. powierzenie obojgu rodzicom wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi ................................ z tym, że miejscem zamieszkania dzieci będzie każdorazowe miejsce zamieszkania matki/ lub ograniczenie władzy rodzicielskiej pozwanemu poprzez ustalenie, że jego kontakty z dziećmi polegać będą tylko na ................... i powierzenie władzy rodzicielskiej nad dziećmi:.............(imiona dzieci, daty ich urodzin) powódce*; 3. zasądzenie od pozwanego na rzecz małoletnich dzieci kwoty po ........................ miesięcznie na każde dziecko, tytułem jego udziału w kosztach utrzymania dzieci płatnej do 10 dnia każdego miesiąca z góry; 4. o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu; Uzasadnienie Strony zawarły związek małżeński w USC w .............................. w dniu .............................. Dowód: skrócony odpis aktu małżeństwa stron. Z małżeństwa tego w dniu ...................... urodziły się dzieci .............................................. Dowód: odpis skróconego aktu urodzenia Pożycie stron od kilku lat się nie układa. Mąż nadużywa alkoholu, urządza libacje alkoholowe. Pod wpływem alkoholu staje się agresywny. Kilkakrotnie zdarzyło się, że mąż nie pojawił się w domu przez kilka dni, nie przejawia zainteresowania sprawami dzieci i domu. Powódka czyniła starania o utrzymanie związku małżeńskiego. Proponowała mężowi terapię odwykową. Mąż nie chciał skorzystać z profesjonalnej pomocy, twierdząc że jej nie potrzebuje. W związku z awanturami była wzywana policja. Mąż trzykrotnie przebywał w izbie wytrzeźwień. Od roku strony nie prowadzą wspólnego gospodarstwa, nie współżyją fizycznie. Dowód: Zaświadczenie o pobycie z izby wytrzeźwień Zeznania świadka: imię i nazwisko .................................. Mąż uchyla się od łożenia na potrzeby dzieci. Na zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb małoletniego niezbędne jest około ............. Z uwagi na to, że możliwości zarobkowe pozwanego są większe od niż powódki, żądanie zasądzenia alimentów w kwocie ............ jest uzasadnione. Dowód: Zaświadczenie o zarobkach powódki Zaświadczenie o zarobkach pozwanego ( wnoszę o zobowiązanie pozwanego przez Sąd do jego złożenia) Powódka wnosi o orzeczenie separacji z winy pozwanego, jako że w żadnym stopniu nie przyczyniła się do rozkładu pożycia małżeńskiego. Wszelkie zaburzenia funkcjonowania małżeństwa nastąpiły za sprawą pozwanego. ................................ Podpis powódki Załączniki: • skrócony odpis aktu małżeństwa stron • odpis skróconego aktu urodzenia • zaświadczenia o pobycie z izby wytrzeźwień Tak, jesteśmy w czarnej dupie, jak się nie obrócisz dupa zawsze z tyłu.
  19. Witajcie Bracia Samcy !! Pomóżcie rozwikłać o co chodzi? Jestem w trakcie rozwodu z drugą żoną. Krótkie to było małżeństwo bo tylko 1,5roku. Kobieta z dwójką dzieci obiecywała przed ślubem wszystko co chciałem usłyszeć. Po ślubie okazało się, że nie chce i nie może mi dać dziecka. Roztyła się. Z pięknej kobiety zamieniła się w starą babę, której musiałem fundować sztuczną szczękę. Nie chciała się przeprowadzić do mnie tylko szybko miałem sprzedawać mieszkanie by kupić nowe w jej miejscowości. W tej miejscowości już wcześniej wynajmowała mieszkanie do którego wyprowadziła się po zdradach pierwszego męża. Zamieszkała z moim poprzednikiem, którego wykopała po dwóch latach gdy stracił pracę. W czasie naszego małżeństwa ona płaciła tylko czynsz za wynajęte na nią mieszkanie, a ja resztę wszelakich kosztów. Szybko nastały kłótnie o to że mam na wszystko płacić , a nie mam mieć nic do powiedzenia. Więc wkurwiony wyniosłem się z tego lokum na trzy miesiące. Potem jednak „MIŁOŚĆ” zwyciężyła i znowu byliśmy razem. Po powrocie okazało się, że moja żona w czasie rozstania dążyła do zdrady wysyłając fotki do różnych mężczyzn ( mam zrzuty z jej poczty ). Mi zarzucała, że siedziałem na portalach randkowych, gdzie widziała mnie niby jej koleżanka. Ale po krótkim przebaczeniu wróciło stare. Znowu awantury o to wynajmowane dla niej i jej dzieci mieszkanie. Awantury o synalków co chcieli tylko pasożytować. Postanowiłem rozegrać to taktycznie. Udając, że wszystko w porządku nakłoniłem ją do podpisania rozdzielności majątkowej i że potem zgodnie się rozwiedziemy bo mamy inne cele. Ja wyjeżdżam z kraju na wiele lat, ona ma dzieci. I czując się pewnie wyniosłem się. I tu przekonałem się, że nie ma nic bardziej złośliwego niż odrzucona kobieta!! Zaczęła grać przed otoczeniem PORZUCONĄ i maltretowaną. Sąsiad niby sam zaproponował, że będzie świadczył o awanturach i przemocy domowej. Dodatkowo „zaprzyjaźniła” się z moją pierwszą żoną by ta pewnie potwierdziła mój gwałtowny charakter ( miałem założone niebieską kartę). Nawiązała współpracę z koleżanką prawniczką. Tydzień po rozstaniu zablokowała dostęp do mieszkania zamkiem, do którego nie miałem klucza „BO SIĘ MNIE OBAWIA”. I teraz po takich przygotowaniach złożyła pozew bez orzekania o winie, bo niby ona taka dobra, ze nie chce prać brudów. I tak też się rozstawała z pierwszym mężem, który ją łoił jak się skurwiła. BRACISZKI POMÓŻCIE skumać o co chodzi? Czy chce ugrać przyszłe alimenty? Czy tylko zabezpieczyć się bym ja nie pociągnął rozwodu z jej winy?
  20. Witajcie, Dwa pytania do braci, którzy przerobili temat: 1) Ile czasu czekaliście na termin pierwszej rozprawy rozwodowej licząc od daty wpływu pozwu do sądu? 2) Ile czasu sąd rozpatrywał wasz wniosek o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem (jeśli składaliście)? Ile faktycznie upłynęło od jego złożenia do zabezpieczenia kontaktów? Złożyłem powyższe razem 1,5 miesiąca temu i do tej pory nie zadziało się w sprawie nic. Słyszę tylko, że akta są u sędziego, który ma wydać zarządzenia w sprawie i że trzeba czekać.
  21. Witam Panowie, Przygotowuję się do rozwodu i chciałbym poprosić o opinię prawników i/lub samców tym doświadczonych. Moja sytuacja wygląda następująco: - 10+ lat małżeństwa, 2 dzieci - Powód rozwodu to wielokrotna zdrada żony (dowody posiadam). Próbowałem w przeszłości naprawiać małżeństwo ale obecnie widzę, że nie ma to najmniejszego sensu i decyzja o rozwodzie z mojej strony jest nieodwołalna. - W przeszłości, gdy chciałem być partnerem i misiem było krucho ale obecnie żona jest spokojna i siedzi grzecznie na dupie czekając na rozwój zdarzeń (kontroluję). - Wciąż mieszkamy razem (choć niebawem się to zmieni) i nie ma pomiędzy nami kłótni ani nienawiści (ogarnąłem sytuację tak, aby rozstać się w spokoju głównie ze względu na dzieci, choć wewnętrznie czasem mnie nosi piekielnie). - Mamy wspólne konta ale to ja kontroluję finanse i pieniądze (żona zresztą nie wydaje hajsu na pierdoły). - Kasy nam nie brakuje - ja zarabiam dobrze, ona też ma bardzo dobrą pracę. - Żona nie robi mi problemów ani nie rzuca kłód pod nogi - zgadza się na rozwód (mówi, że zrobimy jak postanowię). Odnoszę sie do tego z rezerwą ale rzeczywiście nie obserwuję działań wymierzonych przeciwko mnie. - Nie wnikając w przeszłość i powody rozstania, chciałbym aby nasze rozwód był jak najszybszy i jak najmniej bolesne dla dzieciaków (choć wcale nie zamierzam dać się wyruchać). - Po ostatnim wyskoku żony zadbałem już o rozdzielność majątkową (od niedawna wprawdzie ale jest) - Uzgodniliśmy, że sami podzielimy majątek (kasę dzielimy na pół a co do reszty to nie zamierzam "walczyć" o meble i inne duperele - zostają dzieciakom) i ustalimy jak wychowujemy dzieci po rozwodzie. Nikt z nas nie gra dzieciakami ani kasą. - Dzieci zostają przy żonie. - Wydatki na dzieci będziemy dzielić po połowie (kontrolowałem zawsze pieniądze zatem wiem, jakie są) Zakupiłem i przeczytałem poradnik rozwodnika ale wciąż mam kilka pytań dot. szczegółów. Byłem już na konsultacjach u 2 prawników ale oni czynią wysiłki w kierunku przedłużenia a nie skrócenia procesu (bo na tym zarabiaja). Mim celem jest natomiast zamknąć wszystko na jednej rozprawie i w związku z tym potrzebuję przygotować wniosek do sądu, który umożliwi sędziemu szybkie podjęcie takiej decyzji. I teraz pytania: 1. Czy pisać wniosek o rozwód z orzekaniem o winie czy bez orzekania o winie? 2. Gdzie i jak zawrzeć informacje o tym, że podziału majątku dokonamy razem? 3. Czy istnieje jakiś formularz/szablon aby opisać jak dzielimy majątek? 4. Gdzie i jak zawrzeć informacje o tym, że jesteśmy zgodni jak wychowywać dzieci? 5. Czy istnieje jakiś formularz/szablon aby opisać plan wychowawczy? 6. W jaki sposób we wniosku zawrzeć informację, że nie oczekujemy sądowego ustalenia alimentów lecz uzgodniliśmy, iż wydatki na dzieci będziemy uzgadniać i pokrywać razem, po połowie? 7. Czy mogę w jakikolwiek się zabezpieczyć przed ewentualnością wystąpienia przez żonę z wnioskiem o alimenty (na nią)? 8. Gdzie i jak zawrzeć we wniosku informację o fakcie, że żona zrzeka się roszczeń do wspólnych udziałów w mojej firmie? 9. Czy są jeszcze jakiekolwiek aspekty, na które powinienem zwrócić uwagę? Z góry dziękuję za pomoc i podpowiedzi.
  22. Cwaniara chciała zajumać sto tysięcy od starszych ludzi, rodziców ex męża, na szczęście się nie udało. I przyznać trzeba, że ci starsi ludzie byli kompletnie bezmyślni i bez wiedzy prawnej: http://www.rp.pl/Spadki-i-darowizny/306049999-Po-rozwodzie-trzeba-oddac-prezent-od-Mikolaja---wyrok-sadu-apelacyjnego.html
  23. Po wysłuchaniu ostatnich audycji Radio Samiec oraz własnych doświadczeniach postanowiłem wstukać parę słów na temat jak wyżej. Po tych wszystkich informacjach dotyczących niszczenia mężów przez żony - zabieranie mieszkań, domów, działek, oszczędności a co najważniejsze (!) dzieci, nagrywanie, pomawianie ... i skonfrontowaniu ich z własnym doświadczeniem dochodzę do wniosku, że gdy jest ci źle w małżeństwie/związku, czujesz że to nie to, męczysz się i dusisz tą relacją, męczą się dzieci kłótniami bądź cichymi dniami lub tygodniami pomiędzy rodzicami, chcesz coś zmienić bo to co robisz już nie zadowala kobiety, bo co byś nie zrobił to dla niej zrobisz źle, gdy już nie widzisz żadnych perspektyw na zmianę tej sytuacji to ... zrób tak aby to ona odeszła od ciebie. I co najważniejsze myślała, że to ona odchodzi. Że to ona ciebie zostawia a nie ty ją. Tak - niech gada te wszystkie tekściki, że zostaniecie przyjaciółmi, że chce z tobą poprawnych relacji po. Tak, tak - i ja to słyszałem. Niech ona złoży pozew - duża szansa, że będzie chciała zakończyć to na pierwszej rozprawie i pokojowo. Jest duża szansa, że nie będzie utrudniała wychowania i kontaktów z dzieciakami - one za parę lat same zdecydują jak ocenić rodziców i w którą stronę pójdą. Jest szansa, że dogadacie się w kwestiach majątkowych. Nie wyzwolisz w niej wtedy tego całego jadu który może się wylać na ciebie. Walki o każdą złotówkę. Może będziesz musiał dużo jej oddać - ale pal licho. Nie sprowokujesz pozwów z orzekaniem o winie, miesięcy w sądzie, kasy na adwokatów, nerwów, stresu, czasu ... Niech myśli, ze to ona odchodzi od ciebie, niech sobie "triumfuje" ... A ty? Po cichu siedzisz, poddajesz się temu, jednocześnie w tle kontrolując sytuacje - trzymasz rękę na pulsie i masz w zanadrzu asa w rękawie, coś na jej temat - coś czego nie wykorzystasz, ale niech ona wie, że ty wiesz. I niech wie, że możesz wykorzystać. Pokazujesz opuszczanego, który to tak naprawdę opuszcza ... ale jej rękoma. Zdobędziesz wszystko - wolność, zdrowie psychiczne i fizyczne, bezpieczeństwo finansowe, dostęp do dzieci - wpływ na ich wychowanie ... - czego chcieć więcej? Czy dobrze myślę? Nie wiem. Tak mnie naszło na weekendzie. Może macie inne zdanie.
  24. Kobieta oskarżyła dziadka (swojego teścia) o molestowanie seksualne synka, po tym gdy dowiedziała się, że jej były mąż ułożył sobie szczęśliwe życie z inną kobietą. Tak postanowiła się zemścić. Jakim bezmózgim warzywem trzeba być, żeby zrobić w ten sposób krzywdę własnemu dziecku? Babska logika w najlepszym wydaniu: http://www.nowosci.com.pl/torun/a/10-tys-zl-za-falszywe-oskarzenie-o-molestowanie,11973043/
×