Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'samica'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 10 results

  1. Cześć Bracia Zainspirowany dzisiejszą audycją Marka "Szydzisz z nas, ale kiedyś będziesz błagał nas o pomoc" wklejam ten film: Jordan B Peterson jest wykładowcą oraz psychoanalitykiem klinicznym z Kanady, który od ponad roku udziela się w internecie i mówi o różnych tematach dotyczących życia. Camille Paglia jest natomiast feministką 2 fali ( feminizm po 2 wojnie światowej), która również udziela się w internecie mówiąc o różnych tematach. W czasie ich rozmowy Peterson mówił podobnie jak @Stulejman Wspaniały, że współcześni mężczyźni nie mają jak się bronić przed kobietami (podał przykład przemocy fizycznej) oraz powiedział, że to właśnie rozsądne i mądre kobiety powinny stanąć na przeciw tym szalonym kobietom, które całkowicie niszczą mężczyzn. Najważniejsze powiedział na koniec: "Nie widzę, żadnej siły, która mogłaby wyregulować ten okropny aspekt kobiecości. A wydaje mi się, że wgryza się ona w nasza kulturę podważając męski aspekt siły tej kultury, co może okazać się dla niej śmiertelne." Marek dzisiaj także wspominał o niszczeniu Polski za pomocą uprzywilejowania kobiet. Jak widać zarówno na zachodzie jak i u nas zauważa się fakt destrukcji społeczeństwa za pomocą kobiet. Piszcie co sądzicie na ten temat
  2. Słowem wstępu: Z początku myślałem, że audycja będzie o tym co w tytule. Jednak zeszło na nieco poważniejszy temat i dosyć ciekawe zagadnienie. Mianowicie youtuber mówi o tym, że należy łączyć się w pary: samiec alfa + samica beta/ samiec beta + samica alfa. Niby oczywiste a jednak nie. Pewnie wielu z braci ma ten typ ogólnie mówiąc "beta". Co jest naturalnie uwarunkowane i tego nie zmieni się w żaden sposób. Ani pieniędzmi ani pozycją społeczną ani innymi sztuczkami. [Około 16 minuty jest nieco o tym jakie cechy przejawia alfa a jakie beta]. No cóż wychodzi na to, że ze mnie również jest beta. Jednak sam fakt bycia introwertykiem już przesądził o tym dawno temu. Nie interesuje mnie "mierzenie sobie chujków", rywalizacja, walka o władze i agresywne pięcie się do góry w hierarchi społecznej. Jednak do rzeczy: No właśnie co z samicą alfa? Skoro taki typ pasuje do osobowości to jak być w takim związku jeśli mimo wszystko kobieta będzie z natury chciała seksu z alfą. Z własnego doświadczenia moja pierwsza laska zdecydowanie była bardziej dominująca niż ja. Jej poprzedni faceci i jeden po mnie są jeszcze większymi betami ode mnie. Oczywiście nie, przejawiało się to w tym, ze była wulgarna czy coś. Jest niska i drobna o wyglądzie na kilka lat młodszym. Ja też młodo wyglądam ale taki szczegół. Tak teraz układam sobie wspomnienia do kupy i mnie nieco olśniło. Nie starałem się w ogóle, to ona mnie agresywnie podrywała i zaciągła w związek. Byłem wtedy popularny w pewnej społeczności - (tak to śmieszne, nawet taki outsider jak ja) Mimo to udawała nieporadną i taką "zaopiekuj się mną" - sam jej wygląd tak przemawiał. Co do niej samej, faceci lepili się do niej jak rzep do psiego ogona. Ona sama lubiła się z każdym przytulać na powitanie. Wkurzała mnie jej paczka znajomych (kilku facetów - beta, co mnie ździwiło faktycznie była to przyjaźń bez podtekstów). Mniejsza z tym, tak jak mówiłem jedynym jej alfa był pierwszy. Zrobił jej kuku (zdradził). Potem każdy kolejny to typowy beta tak jakby alfy ją nie obchodziły. Byłem chyba 5 lub 6 a miała dopiero 19/20 lat. W łóżku zazwyczaj ona inicjowała seks a ujeżdzała jak szalona. Taka lekka i drobna, wygląd anioła a w środku jakby demon. To były czasy, kiedy byłem nieco bardziej wybrzydzający i rozczeniowy, więc jej robiłem shit-testy. Myślałem, że ma słaby poziom jednak kilka lat później przekonałem się, że ona miała poziom wyjebany w kosmos. A nie zdawałem sobie z tego nawet sprawy. Wtem czas była ode mnie inteligentniejsza, bogatsza i zaradniejsza (wyrobiłem się i moim skromnym zdaniem ją obecnie prześcignąłem). No dobra może dalej jest bogatsza bo o jeden stopień wyższa klasa społeczna od mojej rodziny Miała raz taki dzień, że jak chciałem u niej pozmywać naczynia to się mega wkurwiła. Był kontekst mniej więcej taki, że podobno się na tym nie znam i źle ułożę naczynia. W ten dzień na dupę też był szlaban. Czasem to ona rzeczywiście grała tą słabszą. Co najlepsze kiedy to robiła czułem do niej coś w rodzaju pogardy i nieświadomie to wykorzystywałem. Z drugą laską też kiedy była zbyt nieporadna i zrzucałą odpowiedzialność za coś na mnie to dostawałem szału i odczuwałem taką pogardę i niechęć. Skojarzyła mi się jeszcze jedna rzecz kiedy druga laska miałą do mnie większy dystans i traktowała mnie trochę przedmiotowo (wiadomo było już, że nie będziemy razem) to się w niej zakochałem i to tak ostro. Wcześniej kiedy była mi uległa czułem do niej pogardę (w sensie co za ofiara, mógłbym mieć lepszą). Z pierwszą rozstałem się z oficjalnych powodów, że zbyt bardzo się do niej czepiam i rzekomo potrzebuje matki a nie dziewczyny (lol - ciekawe na jakiej podstawie to stwierdziła). Już widzę jakby powiedzieć do samicy, że potrzebuje ojca a nie męża. Żałuje, że kiedy się z nią rozstawałem to usunąłem całą korespondecję z nadmiaru emocji. Tak to bym miał porównanie jaki kiedyś byłem i jakie miały miejsce wydarzenia w związku. Niestety mam wielką dziurę w pamięci z tamtego okresu i prawie nic nie pamiętam a było to zaledwie kilka lat temu. Być może to przez to, że tak dużo od tego momentu rzeczy się wydarzyło. Bracia jak to oceniacie? Czy rzeczywiście bety powinni szukać samic alfa, czy mimo wszystko beta? Osobiście odpychają mnie chłopczyce i biznes women. W dodatku nie lubię imprezowych dziewczyn co mają dużo znajomych. Seks ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Pierwsza laska mi zrobiła ostry mind-fuck, ale namiętnośc była wysoka. Przy drugiej lasce emocjonalnie odżyłem i czułem się stabilnie jednak dopiero jak mnie traktowała lekko z góry to poczułem do niej szacunek.
  3. Hej. Pytanie. Przyjaciela rzuciła dziewczyna, a jest w niej mega zabujany 3 lata związku prawie. ale się spotykają na sex codziennie, sprawa taka. Czy jakby do kumpla zadzwoniła jakaś laska w takim sensie że się poznali gdzieś tam teraz niedawno, i teraz dzwoni napalona na spotkanie. Ta rozmowa telefoniczna była by w czasie gdy jego laska by była u niego. Aby słyszała że inna samica się nim interesuje. Dało by radę to zrobić? Ta jego laska poczuła by się zazdrosna i to by pomogło? Pomoże któraś. Podałbym nr i by zadzwoniła z zastrzeżonego nr do niego o danej godzinie.? Co uważacie o takim pomyśle? Bo nie mam już innych pomysłów, a chcę pomóc mu!!
  4. Kilkutygodniowa znajomość o 5lat młodszą samicą; ku przestrodze małolatom. Po mojej odpowiedzi w której uwzględniłem co o niej myślę a właściwie co myślę o yebanych atencjuszkach,które szukają poklasku,dowartościowania jakie to one piękne nie są, oraz jak lubią bawić się ludzkim czasem i nie szanować innych,usłyszałem; Piszę temat dla wszystkich białych, bo ja pewnie kilka lat temu za cene znajomosvi dalej dałbym się upokarzać i gnoić, tego typu zagrywkami samiczek. Dodam że Pani bardzo atrakcyjna. Mieliście tego typu zagrywki i jak reagujecie? Pozdrawiam
  5. Cześć Bracia. Dziś na pewnej stronie na Facebooku o nazwie "Popieranie PO świadczy o brakach w samodzielnym rozumowaniu" autor posta wstawił zdjęcie żołnierzy z zapytaniem czy ludzie chcą powrotu służby wojskowej. Jedna kobieta napisała bardzo "ciekawy" komentarz: "Myślę że rok służby powinien być obowiązkowy, nie tylko by nabyć podstawową wiedzę i umiejętności, ale przede wszystkim aby oszlifować charaktery młodych mężczyzn i wyszkolić ich w sprawnym wykonywaniu rozkazów." Ciekawe czyich rozkazów Wiadomo! kobiecych. Pisała też tylko o młodych mężczyznach, a ja się pytam a co z kobietami?! Jestem bardzo zniesmaczony zachowaniem tej samicy, która dyskryminuje mężczyzn oraz kobiety To idealnie pokazuje dlaczego kobiety tak bardzo chcą aby mężczyźni szli do wojska. Chcą tego ponieważ chcą mieć wyszkolonych do wykonywania rozkazów niewolników. Same natomiast są przeciwko wysyłaniu kobiet do wojska pewnie dlatego, że w wojsku im się tipsy połamią Tutaj macie link do tego posta. Komentarz tej kobiety jest na samej górze. https://www.facebook.com/tusk.donald/photos/a.204417642942545.66219.204072239643752/1569559793094983/?type=3&theater
  6. Cześć Bracia. W trakcie przeglądania Youtube natrafiłem na taki film w którym Renata Kaczoruk mówi, że kobieta może być lepszym przywódcą od mężczyzny. Tylko dziwne jest to, że Wszechświat tak ukształtował nasz gatunek, że to właśnie mężczyźni naturalnie są przywódcami w oczach kobiet, a teraz feministki chcą ten kosmiczny porządek odwrócić. Przecież gdyby Patriarchat rzeczywiście byłby taki zły i wadliwy to nigdy by nie powstał lub chociaż szybko się rozpadł, a jak historia pokazuje stało się zupełnie inaczej i to społeczeństwa matriarchalne zawsze upadają pod naciskiem patriarchalnych np. Współczesna Europa vs Islam. Moim zdaniem ten film doskonale pokazuje cel feminizmu - wyparcie mężczyzn i wprowadzenie matriarchatu. Problem jest w tym, że mało mężczyzn się temu przeciwstawia, a ci którzy nawet próbują (My) są wyśmiewani i szykanowani ze strony kobiet i co najgorsze ze strony mężczyzn także. Prawda jest taka, że jeśli za ruchami typu MGTW czy ruchami walczącymi o prawa mężczyzn nie staną jakieś wpływowe osoby np. miliarderzy, politycy, przemysłowcy, celebryci itp to nasza walka ograniczy się tylko i wyłącznie do Nas samych co w efekcie poskutkuje tym, że feminizm wygra. Jest jeszcze nadzieja w Islamie, ale to już raczej radykalne rozwiązanie. Co ogólnie sądzicie o wypowiedzi tej kobiety? Ja osobiście jestem do niej negatywnie nastawiony
  7. Cześć Bracia. Dzisiaj na Youtube znalazłem kanał "Paulina Moskalik" który jest o tematyce duchowej. W swoim filmie dotyczącym Homoseksualizmu zrobiła dygresją dotyczącą tego że Ona ZAWSZE wie kiedy jest zdradzana przez mężczyznę. Jej zdaniem zdrada zaczyna się już wtedy kiedy jej mężczyzna myśli o innych kobietach zwłaszcza w sposób seksualny, ponieważ Ona inwestuje w Niego swoją energię i myśli aby jemu powiodło się np. w pracy a On nie oddaje jej swojej energii ponieważ myśli on o innych samicach. Z tego względu ta "Uduchowiona" Samica często zmienia partnerów ze względu na to że Ona czuje się przez nich zdradza. Co Wy o tym sądzicie? Moim zdaniem to jest realizowanie hipergamii i argumentowanie jej poprzez ezoterykę. LINK do filmu ---> (Konkretny czas to 3.45)
  8. Jako, że ostatnio znacznie podniosłem samoocenę, a także załapałem na czym polegają tzw. shittesty ze strony Kobiety, zacząłem reagować na nie w prawidłowy sposób. Opiszę co się zaczęło dziać. Sytuację w której jestem opisywałem (mieszkamy jeszcze razem z byłą, ona wyprowadza się niedługo, znalazła białego rycerza). No i chcąc nie chcąc rozmawiamy ze sobą, czasami jest miło i przyjaźnie i nagle ona znajduje jakiś problem w swojej głowie i wyskakuje do mnie z pretensjami. Wtedy zaczyna traktować ją jak małe dziecko, pogłaszczę po głowie, mówię "no już dobrze, dziewczynko...już dobrze". Tutaj się dzieje rzecz której się nie spodziewałem. Jest jeszcze przez chwilę zła, a potem widzę, że jest podjarana, buzia się cieszy, zaczyna robić się wylewna (nawet powiedziała mi, że zrobiła tak ostatnio swojemu nowemu facetowi i zaraz się podporządkował). Podoba mi się to. Myślę, że jestem na dobrej drodze w nauce obchodzenia się z kobietami
  9. A już dzisiaj w Animal Planet: Natknąłem się jakiś czas temu na samicę zrytą w tak dziwny sposób, ze aż pomyślałem, że się tym podzielę, bo totalnie nie wiem w jaki sposób zaklasyfikować takie niedojebanie umysłowe. Tak w ramach ciekawostki i studiów kobiecej psychiki. Tę pannę już sobie darowałem i randkuję z innymi, ale jestem ciekawy Waszej interpretacji i ew. rozebrania na części pierwsze jej zachowania, zwłaszcza od bardziej doświadczonych braci, tzn. z przebiegiem kilkanaście samic plus. Nie natknąłem się nigdy wcześniej na taki przypadek i moi co bardziej doświadczeni seksualnie/związkowo kumple też rozkładali ręce. To tak w skrócie: -Poznałem pannę na spotkaniu ze znajomymi - dalsza kumpela mojej psiapsiółki. Laska w moim wieku, 26 lat. Z buźki dalej mega ładna mimo wieku emerytalnego i palenia szlugów. Myślałem że jest zajęta i w ogóle zdawała się bardzo niemiła (bardzo mocno ironiczna), ale od słowa do słowa się zgadaliśmy, wyszły takie same zainteresowania i flirt był ZAJEBISTY (inteligentna samica). Dałem jej też swoją kurtkę, bo jej pizgało, a mi akurat było ciepło - czyli niby rycerskie, ale skuteczne. Później ją przytuliłem i skończyło się całowaniem nad ranem pod jakimś pubem, rozmową do rana. -Później były trzy spotkania u mnie. Robiła mnóstwo "lovebombs", czyli dawała tak mocne komplementy, że aż byłem w szoku. Padały teksty, że jestem wyjątkowy, niesamowity, że nigdy nie była na lepszej randce, że się dziwi, że nie mam kilku żon gdzieś ukrytych, że teraz faceci tacy jacyś zjebani, a ja taki super jestem, wspaniały itd. Sama mnie podrywała, odzywała się pierwsza i proponowała spotkania. Niby spoko, ale to była tak nienaturalnie przemiła w tych komplementach, że czerwona lampka mi się włączyła. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby szczupła dziewczyna z taką ładną buźką aż tak mocno podrywała. Wtedy jeszcze myślałem o niej w kategoriach możliwego związku (niekoniecznie "romantycznego", bo szlugi są dla mnie mega minusem i żółtą kartką, ale chociażby na seks i randkowanie), bo rozmowa kleiła się wspaniale, takie same zainteresowania itd, ale już niedługo iluzja miała się rozsypać. Na czwartym pojechałem z nią na tripa do innego miasta i wyruchałem. Sama załatwiła mieszkanie na nocleg, więc wiedziała dobrze, co będzie grane. W łóżku postarałem się na maksa, minetkę napierdalałem chyba pół godziny, a ona jako "rewanż" wzięła mi na chwilę do buźki (i to jeszcze tak się ustawiła, że nie widziałem jej buźki i nie chciała odwrócić się do mnie, czerwona lampka nr. 2) i na tym koniec. "Lodzik", jeśli tak to można nazwać (chujowy), później odrazu chciała się bzykać. Seks akurat super, ale czerwona lampka nr. 3 za brak rewanżu oralnego. W sumie to już prawie czerwona kartka na tym etapie jej się uzbierała. Rano miała jakiś spierdolony humor, powiedziała, że ma kaca moralnego i że "za szybko" to wszystko się stało (czwarte/piąte spotkanie? :D). Powiedziała, że musi pewne rzeczy przemyśleć i że chce zostać sama w mieście, że mam jednak wracać sam do domu pociągiem i czy się nie obrażę. Dziwne, no ale ok. Spędziliśmy dzień razem na mieście, tak jak było umówione od początku i wróciłem wieczorem. Pociąg miał mi uciekać zaraz, więc zaproponowałem, że przekimam u niej i wrócę z samego rana (i tak musiałem wrócić na kawalerski kumpla). Wyleciała z bulwersem "Mówiłam chyba, że chcę zostać sama, tak??!". Powiedziałem "ok, to spierdalam". Wziąłem taksówkę i nara. Czerwona lampka nr. 4. Tego poranka powiedziała jeszcze, że wszyscy jej faceci byli albo pizdami albo psychopatami i że w ogóle jej związki to porażka. Czerwona lampka nr. 5, włącza się syrena w głowie. Dwa dni później odzywała się do mnie, pisała smsy, wysyłała na fejsiu jakieś "śmiesznostki", filmiki, obrazki, itd. O dziwo, sama inicjowała kontakt, ale tak jak wcześniej odpisywała odrazu, tak tutaj zazwyczaj po kilku godzinach. Później zapraszałem ją do siebie, na spacer itd, ale mówiła, że nie ma czasu, bo magisterka do oddania, ćwiczyć do egzaminów musi (muzyk) itd. Raz chciałem podjechać autem pod jej chatę, bo autentycznie miałem ochotę na spacer, z nią czy bez niej, to też "nie miała czasu". W ogóle przestała mieć czas. Pisała też, że życie jej się sypie (bo magisterka do oddania "na wczoraj") i w ogóle chujowo jest. Na propozycje spędzenia razem czasu z mojej strony oczywiście żadnych konkretów. Jakiś czas później wpadłem na nią przez przypadek na mieście, jak była na piwie z kumplem (a dla mnie czasu nie miała ), akurat wiem od wspólnych znajomych że ten typ to na 100% taki typowy misio-tampon-prawie-gej dla moich koleżanek do wygadywania się, wszyscy go znają, więc faktycznie to tak, jakby była z koleżanką, ale i tak się zażenowałem. Chciała, żebyśmy się do nich dosiedli, ale podziękowaliśmy. Później wysyłala smsy "czemu ich olaliśmy?" Napisałem, "mam wrażenie, że akurat dla mnie szczególnie czasu nie masz " Odpisała na to, że ma wrażenie, że ja chcę ją tylko na noc Próbowałem z nią wtedy pogadać, ale pierdoliła jakieś bzdety w tych smsach, telefonu nie odbierała, nie dało się do niczego konstruktywnego dojść, jakby rozmawiać z upośledzonym dzieckiem. Ostatecznie fast forward do dzisiaj - w ciągu 2.5 miesiąca spotkaliśmy się AŻ RAZ i nie było seksu. Wpadła do mnie jakieś 2 tygle po tym jak ją spotkałem na mieście. Po pierwszym drinku powiedziała, że już późno i zaraz będzie musiała iść (po jakichś 20 minutach od przyjścia do mnie). Powiedziałem jej z uśmiechem, że tam są drzwi i że nie będę zatrzymywał. Mina bezcenna, chyba myślała że będę ją namawiał żeby nie szła Ostatecznie została na jeszcze jednego drinka, a później poszła w pizdu i seksu nie było. Wtedy uznałem, że to już definitywnie chuj w torcie i nawet relacji na seks z tego nie będzie. Ale najlepsze jest to, że laska: -ciągle się do mnie reguralnie odzywa, pyta co u mnie słychać -wysyła jakieś śmieszne obrazki/filmiki i inne smuty, wesołe buźki/emotikonki w co drugim zdaniu i można znią rozmawiać "online", gdyby chcieć, sama to inicjuje i jest miła. Oczywiście mi się nie chce. -Jednocześnie ciągle unika spotkań, za chuja się z nią nie da umówić nawet na krótki spacer pod jej domem, więc już sobie dawno temu darowałem, bo nie będę za nią latał. Sama też nic nie proponuje. Dodatkowy smaczek: Spotkałem ją też jakieś 1.5 miesiąca temu na mieście z koleżankami na większej imprezie. Na następny dzień bylismy umówieni na wino u mnie. Połączylem jej ekipę z moją i gdzieś po około pół godziny wspólnego pierdolenia bzdur, chciałem na chwilę pójść z nią na spacer gdzieś obok i pogadać sam na sam, odmówiła pod pretekstem "ale ja jestem z koleżankami, nie zostawię ich przecież!" (to było na otwartej przestrzeni, nie trzeba było wychodzić z klubu, ani nic z tych rzeczy). Odwróciłem się i poszedłem do swoich znajomych (kilka metrów dalej), to później wysyłała smsy i pytała o co mi chodzi i dlaczego tak ją potraktowałem Zrobiła z tego dramat i do spotkania nastęnego dnia nie doszło. -Ostatnio wrzuciła na fesjbunia jakieś foty z innym typem z jakiegoś wesela na którym była/grała, zrobili sobie razem selfie przy lustrze, 325235 lajków itd. -...A jednak ciągle odzywa się do mnie dalej i coś wysyła -Na dwie próby pytania wprost o co jej chodzi, zanim jeszcze straciłem złudzenia, oczywiście nie uzyskałem żadnej normalnej odpowiedzi, tylko odwracanie kota ogonem i omijanie konkretów. Ani "chcę ci obciągnąć" , ani "chcę związku" ani "spierdalaj". W sumie typowo, taka rozmowa jak z politykiem. -Kilka razy pytała co u mnie, nie odpisałem odrazu, bo nie chciało mi się, to wylatywała po kilku godzinach z tekstem że np "Ok, to ja już nie przeszkadzam, nie było pytania...", albo "aha, dobra, nie wnikam..." - jakby, kurwa, obrażona była -Potrafiła wysłać kilka smsów z rzędu, jak nie odpisywałem odrazu. Mówię teraz o tym okresie już po seksie, kiedy zaczęła mnie unikać, a jednak smsy/fejsik ciągle był w ruchu. -Jak jakiś czas temu odezwałem się pierwszy, w sumie z ciekawości, żeby sprawdzić jak zareaguje, odpisała "A co u Ciebie? Co się stało, że zasłużyłam na smsa? Aż taka nuda? " I później jakieś teksty w stylu "jestem osobą za którą nie da się tęsknić, życie mnie tak nauczyło :D" Byłem już z laską z borderline, ale to mi nie do końca pasuje pod schemat. Nie wiem co to jest...rozdwojenie jaźni? Z jednej strony sygnały, że interesuje się co u mnie, z drugiej umówić na spotkanie się właściwie nie da. Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem niedojebania mózgowego jak żyję. Spotkaliście się kiedyś z takim czymś? Żeby nie było, nie pytam jak ją "odzyskać" ani nic w ten deseń, opisuję po prostu bardzo popierdolony przypadek który mi się ostatnio zdarzył i jestem ciekawy, co o tym sądzicie. Ja się z takim czymś jeszcze nie zetknąłem. Żebyście mi nie pierdolili, że się zakochałem i teksty w stylu "stary, daruj sobie ją", bo to akurat wiem
  10. Moja była zaczęła zgłębiać temat spraw kobieco-męskich (zachęciłem ją, a teraz zaczynam żałować) i teraz testuje mnie na każdym kroku. Kusi jak cholera, a ja zaczynam tracić dystans. Robię się napalony, zwłaszcza, że pozwala na wiele. Zaczyna mi zależeć na seksie z nią, ale wiem, że takie sytuacje mogą być testem. No i tak jak byłem twardy i męski, teraz czasami mięknę. Jak to ogarnąć. Z jednej strony to ostatni raz tak mi się chciało jak byłem nastolatkiem, a z drugiej, nie chcę być upokorzony. Wszedł bym w to chętnie, ale w taki sposób żeby mi się nie oberwało emocjonalnie. Jest w ogóle sens? Jaką postawę przyjąć? Dodam, że doszło do bliskiego kontaktu, ale nie do finału, no i raczej było widać po mnie, że jestem zawiedziony, chociaż udawałem, że spłynęło po mnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.