Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'spotkanie'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT Linux
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.

Blogi

Brak wyników do wyświetlenia.

Brak wyników do wyświetlenia.


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość:


Interests

Znaleziono 10 wyników

  1. Witajcie! Zainteresował mnie temat, który został założony przez @Still w sekcji samców, odnośnie zlotu. Już od jakiegoś czasu myślałam, czy by nie dało się tego jakiegoś zorganizować. Mnie osobiście bardzo podoba się ten pomysł. Fajnie by było posiedzieć przy piwku, porozmawiać, poznać się. Ja i mój samiec chętnie byśmy uczestniczyli w miarę możliwości. Ja chętnie sama bym jakieś organizowała. Wiadomo, że jesteśmy porozrzucani po świecie i tutaj może to być problemem. Dlatego miałabym pytanie do @Marek Kotoński i moderatorów: Czy byłaby możliwość założyć osobny dział dostępny dla samców i samic, poświęcony zlotom, gdzie byłyby wstępnie obgadywane spotkania np w danych częściach polski? W tym też jeden temat gdzie mogą spotkać się ludzie w UK (bo z tego co się orientuję, to parę osób prócz mnie pomieszkuje też na wyspie ) Mogą być też zloty, tylko dla kobietek z forum. Zloty dla samych samców. Po małe posiadówki w pubie, po duże , aktywne, 1-3 dniowe zloty... Możliwości multum jednym słowem! Wszystko kwestią dokładnego obgadywania tematu w odpowiednim miejscu, gdzie może się wypowiedzieć jak najwięcej osób i żeby nie robić miszmaszu w jednym temacie. By wszystko było klarowne i czytelne. Mam na myśli, że ktoś zakłada temat w zbiorczym dziale pt: "zlot w Krakowie" tam obgaduje się wstępnie termin i zgłaszają się zainteresowani tymże zlotem a resztę informacji (tj. dokładna lokalizacja, godzina) omawia się na priv między tymi zainteresowanymi osobami. Pomoże to w zachowaniu dyskrecji i zapobiegnie nieprzyjemnym sytuacjom, gdzie przyjdzie ktoś tylko po to by siać zamęt na spotkaniu. Oczywiście myślę, że zloty powinny być dla osób, które czynnie udzielają się na forum i jest pewność, że nie są one trollami. Myślę też, że nie ma co przystawać na jednym zlocie, tylko robić je regularnie, jedne większe, drugie mniejsze - wszystko w zależności od dyspozycyjności forumowiczów. Wiadomo, że ciężko jest uzgodnić termin, który by pasował w pełni wszystkim zainteresowanym i też czasem ciężko o kwestię transportu ale też nie ma rzeczy nie możliwych. Jak kogoś nie będzie na jednym zlocie, może być na drugim Dla chcącego nic trudnego! Trzeba to tylko dokładnie zorganizować. Dodam tylko, że sama jakiś czas temu zorganizowałam spotkanie na innym forum. Było nas co prawda 5 osób, ale i tak było sympatycznie. Miło było podzielić się swoimi opiniami i wiedzą na żywo z innymi. W mojej opinii, zloty mogą sprawić, że forum będzie jeszcze bardziej tętniło życiem i jeszcze bardziej może umocnić się przez to idea tego forum. Czekam więc na wasze opinie w tej sprawie. Gorąco pozdrawiam, Hippie
  2. Witam serdecznie drodzy Bracia! Kobiety naprawdę są hipokrytkami. Jestem w związku z kobietą od pół roku, niedługo razem zamieszkamy (ja przeprowadzam się do niej z innego miasta, bo jej starzy kupili Nam mieszkanie, na razie ona jest u siebie, ja u siebie i widzimy się, co kilka dni). Moja kobieta na mój pomysł jakoby w lato chciałbym pojechać z kumplami sam nad morze bez niej lub jakieś moje wyjście na piwo z nimi do klubu reaguje płaczem i emocjami, mówiąc : " Kochanie, wiem, ze jak nie byłeś w związku, to robiłeś co chciałeś, ale nie uważam, by bylo w porządku, jeśli chcesz jechać z chłopakami do klubu lub wyjść z koleżanką na piwo, bo skoro jesteś w szczęśliwym zwiąZku (ona rzeczywiście się bardzo stara i ma cechy, które mi odpowiadają, a do tego jest niesamowicie zgrabna), to po co Ci takie wyjscia, trzeba znać pewien umiar i wiedzieć, co można". No ok, to mówię, "Uwazam, że przesadzasz, ale jesli Ci tak na tym zależy, to nie będę z nimi nigdzie jechał, ewentualnie pojedziemy razem, czyli ja z Tobą, a Oni ze swoimi kobietami". Przestała płakać, szlochac i doszliśmy do kompromisu. Po czym wczoraj ona mi piszę, że idzie na browara. No to ja drodzy bracia sobie mówię ok, pewnie tam opija sesję z koleżankami, bo zdała wszystko, niech idzie. Po czym wysyla mi filmik, że pije piwo i je kebsa i ryj jakiegoś gościa obok ( taki filmik snapchatowy, czasami sobie takie wysyłamy ), no to ja od razu piszę :" Z kim pijesz?" Ona mi odpisuje: "Pije za zdaną sesję z koleżanką i kolegą, z ktorym znam się od 6 lat, jest zajety ". Całą noc nic więcej nie pisała. I teraz bracia do sedna. Mnie zwraca uwagę szlocha, płacze, zebym nie wychodził z kumplami, zebym ją szanował, miał zasady w związku, wiedział, co wolno, co nie wolno. A tymczasem ona idzie opijac sesję z ziomalką i ziomkiem, którego ja nie znam (ja nie wiem czy zajęty (chyba slabo skoro jego laska go puszcza na piwo z 2 kolezankami, czy nie). Drodzy bracia, czy nie uważacie, ze to jest kurwa "jawna hipokryzja", jestem wkurwiony na nią. Ciekawe jakby zareagowała jakbym to ja sobie poszedł opijać sesję z kumpelą i kumplem i przez całą noc nic nie odpisywał (wkurwiałaby się, smsy, wiadomości na 100%, w sumie to też chcę jej tak zrobić, że sobie pójde z kumpela i ziomkiem na piwko ;p). No i skoro, mamy wiedzieć, co wolno, a czego nie w związku, to zamierzam ją opierdolić za jej zachowanie, bo nie pozwolę sobie na takie traktowanie. Co o tym myślicie i jakbyście to bracia rozegrali, żeby zrozumiała o co chodzi, a ja żebym nie wyszedł na zazdrośnika jakiegoś? Opierdolić ją totalnie, spokojnie wytłumaczyć, że zapachniało mi jej zachowanie hipokryzją, samemu wyjść sobie z koleżanką i kumplem i zrobic tak samo ( jako kara dla niej ). Piszcie bracia, jakbyście postąpili w takiej sytuacji? Pozdrawiam ;p
  3. Aloha ! Pragnę podzielić się z Wami, drodzy bracia, historią, która miała miejsce parę lat temu i wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Prawdę mówiąc do dziś ani ja, ani nikt inny, kto słyszał o mojej historii nie potrafił mi jej w żaden logiczny sposób wyjaśnić. Ważną kwestią, którą pragnę zaznaczyć jest to, iż w tamtym okresie nie utożsamiałem się z żadną religią, jednak uważałem, iż Bóg istnieje, jednak nie jest to żaden z tych do którego modlą się chrześcijanie czy jacykolwiek inni wyznawcy. Zgłębiałem wtedy filozofię totalizmu, która uznaje istnienie Boga, którego nazywa "wszechświatowym intelektem" i nie utożsamia go z żadnym z bóstw czczonych przez ludzi. Pogląd ten jest bardzo blisko do prezentowanego przeze mnie. Sytuacja miała miejsce w Holandii, w mieście Tilburg, w którym parę lat temu pracowałem. Mieszkałem na osiedlu, które mieściło się tuż przy parkingu wielkiego hipermarketu. Jako, iż w moim lokum nie miałem dostępu do internetu ( a raczej sygnał był na tyle słaby, iż nie było mowy o komfortowym użytkowaniu ), więc aby z niego skorzystać odwiedzałem pobliską bibliotekę, która znajdowała się dosłownie parę minut drogi od mojego mieszkania. Był to okres, w którym studiowałem Biblię, jednak od dawna nie utożsamiałem się z religią chrześcijańską, miałem do niej wręcz negatywne nastawienie, które pozostało do dziś. Czytałem jednak Biblię z czystej ciekawości, sprawiało mi przyjemność pojmowanie nauk w niej zawartych. Po zakończeniu sobotniej, nocnej zmiany, w niedzielę nad ranem udałem się do mieszkania i zacząłem studiować Biblię. Jak wspomniałem wcześniej, nie miałem dostępu do internetu, więc zapisywałem sobie w zeszycie cytaty i zagadnienia, które mnie zainteresowały lub których nie rozumiałem, zabierałem zeszyt i laptopa do plecaka ( Biblii nigdy nie zabierałem z sobą ) i udawałem się kilkaset metrów dalej do biblioteki, w której korzystałem z darmowego internetu. W godzinach porannych biblioteka była nieczynna, lecz z internetu można było cały czas korzystać, więc zazwyczaj siadałem sobie w ustronnym miejscu obok biblioteki i szperałem w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania dot. treści przeczytanych w Biblii. Całe zajście miało miejsce ok. godziny 5-6 rano w niedzielę. Siedziałem sobie obok biblioteki z otwartym laptopem i szukałem opracowań tekstów biblijnych, które chciałem lepiej zrozumieć. W pewnym momencie poczułem jakby impuls, wewnętrzny głos, który kazał mi wstać i iść do mieszkania. Poczułem się bardzo dziwnie i nieco mnie to zaniepokoiło. Nie znalazłem odpowiedzi na pytania które sobie tego dnia wypisałem, chciałem jeszcze sprawdzić pocztę, facebook i kilka innych pierdół. Coś jednak w środku nakazywało mi wstać i iść. Moja wewnętrzna walka z tym impulsem chwilę trwała, lecz to odczucie narastało i w końcu mu uległem, porzuciłem swoje poszukiwania, spakowałem się i zacząłem iść w kierunku mieszkania. Wtem zauważyłem dwóch mężczyzn, jeden czarnoskóry z długimi dredami, drugi biały. Mogę opisać to tak, że ja szedłem z południa w kierunku północnym, a oni szli z wschodu i również skręcili w kierunku północnym. Znajdowali się jakieś 10-15 metrów przede mną. Szliśmy przez parking pełen samochodów, jednak było to ok. godziny 5 rano w niedzielę i na parkingu nie było żywej duszy - panowała niemal zupełna cisza, nie wiał wiatr, słyszałbym nawet kota gdyby takowy hasał gdzieś między samochodami. Nie było nikogo i nic oprócz nas. W tym momencie, ni z gruchy ni z pietruchy załączył się alarm w samochodzie dokładnie na wysokości, na której znajdowali się owi panowie ( jednak byli oddaleni o parę metrów od linii samochodów, nie było szans, że to oni wywołali w jakiś sposób alarm ). To zdarzenie musiało ich zdziwić nie mniej niż mnie, gdyż zatrzymali się i zaczęli wpatrywać się w źródło hałasu, jak gdyby szukali wytłumaczenia dlaczego alarm się włączył. Ja szedłem dalej i po chwili zrównałem się z nimi. Gdy ich mijałem rzuciłem ukradkiem spojrzenie na czarnoskórego a on na mnie. W tym momencie zawołał do mnie ( oczywiście w języku angielskim ): "Bóg Cię kocha". Przypominam, iż nie miałem przy sobie Biblii która mogłaby wystawać z plecaka, żadnego krzyżyka, nic co mogłoby sugerować cokolwiek związanego z Bogiem. Dosłownie mnie zamurowało i po chwili odpowiedziałem: "Wiem", na co czarnoskóry odpowiedział mi: "Nie przestawaj szukać odpowiedzi". W tym momencie niemal zwaliło mnie z nóg. Popatrzcie jak celne to było: Czytałem Biblię, poszedłem szukać odpowiedzi na moje pytania z nią związane, których nie znalazłem. Dostałem sygnał aby wstać i wracać w stronę mieszkania. Walczyłem z tym chwilę i ruszyłem później, niż powinienem względem sygnału. Po chwili wyłonili się jedyni przechodnie, którzy jak wspomniałem wcześniej, szli z wschodu i skręcili na północ a ja szedłem z południa na północ - gdybym wstał od razu po otrzymaniu impulsu prawdopodobnie spotkałbym się z nimi dokładnie na zakręcie, gdzie skręcali na północ. Ociągałem się jednak z decyzją i byłem za nimi. Różnica jaka nas dzieliła odpowiadała okresowi jaki wahałem się czy iść czy nie. I przez moje zawahanie nie spotkałbym się z nimi, gdyby nie alarm który włączył się w samochodzie dokładnie na ich wysokości i ich zatrzymał. Wtedy gość do mnie woła "Bóg Cię kocha" a kolejne co mówi to "Nie przestawaj szukać odpowiedzi". Ileż "przypadków" miało miejsce w tym zajściu aby wykreować taką sytuację ? Że akurat tam byłem o tej godzinie, że oni o tej godzinie tamtędy szli ( oprócz nas nie było tam żywej duszy ), że mimo, iż chciałem dalej szperać w necie silny impuls nakazał mi wstać i iść. I ten alarm w samochodzie który włączył się totalnie bez powodu w samochodzie dokładnie na ich wysokości. No i tekst, z którym gość do mnie wypalił ... Nie potrafię tego wytłumaczyć w żaden sposób. Taką oto historią chciałem się z Wami, drodzy bracia, podzielić. Do dziś jak o tym myślę całe moje ciało przechodzą dreszcze i przez tą sytuację nie wierzę już w coś takiego jak "przypadek". Zachęcam do dyskusji i podzielenia się swoją historią jeżeli ktoś przeżył coś podobnego. Serdecznie pozdrawiam !
  4. Miałem nie zakładać nowego tematu, ale nie potrafię się zdystansować i spojrzeć na wszystko z góry. Liczę,że dogadamy się w kwestii tego co się stało. Ja: - Moje aktualne SMV ok 6+/7 - Trzecia laska w życiu którą macałem/dotykałem intymnie - Wiek - niedługo 2 dekady. - Bardzo dużo czasu spędzam sam, bo lubię ciszę, spokój a jak trzeba zabawy, to sam potrafię ją sobie zapewnić, rzadko wychodzę ze znajomymi czy nawet na imprezy - W podstawówce Gruba Ola ostro mnie nienawidziła, po tym jak się we mnie zakochała. Nastawiła całą klasę przeciw mnie (20 vs 1). Głębokie zmiany w psychice czuje do dziś. Jednak jestem odważny i potrafię być ekstrawertyczny/wygadany. Zazwyczaj outsider, nie biegałem za dziewczynami (oprócz 3 w życiu, był potężny haj, otrząsnąłem się i dlatego jestem tu) - Sporo uczę się przez czytanie felietonów czy to jakaś książka o biznesie, pieniądzach, dla rozrywki trochę fantasy lub audiobooki - Od zawsze bardzo dobre oceny, stypendia, sztandar itd. - czyli grzeczny chłopak - Pod koniec gimnazjum udało mi się wyrwać ... 7 lat starszą sekretarkę. Trochę pomogły teksty ,,uwodzicieli". Spotykaliśmy się 2 razy, nawet się całowaliśmy. Szok. Ona była takie 5+ na 10. Wydaje mi się,że cichodajka (oboje ze wsi). Ona: - SMV 7+ - Podobna wiekowo - Brak ojca (dzwoni czasem i przyjeżdża ale nie mieszka z nią) - wychowywana głównie przez matkę - Podczas rozmów powiedziała,że jest leniem - czyli standard dla dziewczyny z tym SMV - Na spotkaniu (było tylko jedno) - syndrom kameleona. Prawdopodobnie dlatego,że mam dość wysoką pozycję społeczną - Przytula się lub buziak w policzek na powitanie dla większości potencjalnych chłopaków (oczywiście dla tych których nie najgorzej zna) - Brak przyjaciółek (mówiła,że ma jedną/dwie lepsze koleżanki). Twierdziła również,że razi ją dziewczęcy fałsz (czy coś w tym rodzaju, nie wsłuchałem się za bardzo). Zdecydowanie nie jest ,,chłopczycą". Jeden z użytkowników podrzucił link ,,O kobietach, które lepiej dogadują się z mężczyznami". Pasuje ,,atencyjna dziwka" - atencjusze, niewiele znajomych kobiet, miejscami udaje (szczególnie jak myśli,że nie widzę), umie flirtować, syndrom kameleona. Z tego wnioskuje,że lekkie zaburzenia socjopatyczne. Nie pasuje natomiast branie odpowiedzialności za decyzje (co ja piszę, przecież to standard), a raczej próby kontrolowania. Nie chciała ani kontroli, ani odpowiedzialności. - Raczej bierna. Trochę trzeba ją zabawiać ale bez tragedii. Na związek się nie nadaje ale pierwszy sex w życiu chciałem z nią. Myślałem też o FF ... ale wychodzi, że jeszcze za cienki w uszach jestem. Haj bardzo delikatny (wydaje mi się,że umiem go opanować). Na ,,zgromadzeniach" raczej olewka, chociaż były lekkie oznaki zainteresowania. Podświadomie jeszcze się stresuję i mam opory ale ... w końcu jestem OdważnyZdobywca. Innymi słowy muszę popracować wzorcami, bo czuję,że mnie blokują. Książki dużo zmieniają w moim postrzeganiu wielu rzeczy. Na starcie, shit test,że czekała za długo (no kilkanaście minut się spóźniłem ale uprzedzałem wcześniej,że może tak być). Odbite. Pierwszy raz w życiu miałem rękę tak blisko cipki (jakieś 3-4 cm - dalej nie wiedziałem co robić - byliśmy otoczeni lasami a w środku duża połać pola na którym stała wieża do polowania na zwierzęta i my w tej malutkiej wieżyczce - całkiem fajne miejsce na randkę). Zauważyłem,że jak dawałem emocje (głownie śmiech czy lekkie podniecenie) i ręka ,,sama" szła od kolan do cipki, powolutku to nie było oporu. Przestałem opowiadać (podobno mam fajny głos) to po kilku sekundach oddalała moją rękę i kładła na moje kolano. Pytanie co w takiej sytuacji robić ? Starałem się to olewać, mówiłem,że będę trzymał rękę tam gdzie mi się podoba, chwilę działało potem znowu. Nie wiem czy słusznie ale wydaje mi się,że chciała,żebym poszedł dalej, bo jak się zatrzymywałem to wracałem do punktu wyjścia. <--- Tutaj proszę o podpowiedź. I największa zagadka dla mnie - za każdym razem jak pochylałem się żeby ją pocałować, przechylała głowę tak,że jedynie mogłem w policzek. KURWA, w ciągu 4 godzin (ehh wiem, za długo ale chuj tam, jestem w procesie uczenia się i zabawa z nią była całkiem fajna) te 3 może 4 razy próbowałem i ta sama reakcja. Jakby do Friendzone chciała mnie wpakować. Ale były macanka i żarty o podtekście typowo seksualnym + szklane oczka, dużo emocji, śmiechu (była również sinusoida, ale trochę za słaba). Jak się lekko odsunąłem, bo mówiła,że potrzebuje pół metra przestrzeni (normalnie, bez sarkazmu), to za chwilę stuknęła swoją ręką o moje kolano, tak na sekundę-dwie. Czyli znak się się podobałem. Dla mnie, z tym całunkiem to był po prostu ZONK. Comfort i attraction było, więc zostaje,że zjebałem. Podobała mi się (a niewiele dziewczyn jest takich, nawet jak są ładne) i pokazywałem dosyć sporą dostępność dotykiem i siedzeniem ukierunkowanym w jej stronę. Tylko tutaj znów druga wielka zagadka. Jak chcę pójść krok dalej, to co, mam siedzieć i nic nie inicjować ? Toż uzna,żem pizduś i sobie pójdzie. Im było później, tym ona bardziej uciekała i krok-dwa cofała się, zwrócona w moją stronę i uśmiech. Jakbym miał ją gonić. Czekałem te 10-15 minut i podchodziłem, bo nie wiedziałem co innego robić. Mogliśmy krzyczeć do siebie tak ale ... chujowo tak trochę. A jak mówiłem,żeby siadała, to nic nie odpowiadała. <--- Proszę również o podpowiedź. Kobietami do tej pory praktycznie wcale się nie zajmowałem. Podświadomość mnie broniła przed nimi. Chcę mieć wolność i wybór, bo wiem jakie niesamowite to uczucie. Uczę się dosyć szybko, szczególnie na błędach, dlatego tak szczegółowo. Pozdrawiam Samców Alfa i wszystkich innych
  5. Przemierzając wczoraj (jak zwykle, bo nie cierpie towarzystwa podczas jazdy) samotnie rowerkiem kolejne szlaki, poznałem nietypową (jak na dzisiejsze, chore czasy) parkę. Rozmawiało się tak fajnie, że się wymieliśmy numerami telefonów i pierwszy raz zrobiłem wyjątek i do Gdańska zjechaliśmy wspólnie, we trójkę rowerami. Zaczęło się od tego, że chcieli ode mnie pożyczyć imbus 5 mm do linki przy tylnej przerzutce, a że miałem, bo zawsze wożę ze sobą komplet narzędzi, to wdałem się w konwersację. W skrócie - bardzo spokojni, normalni i pogodni ludzie. Żyjący w zgodzie ze sobą, bez chęci jakiegoś poklasku, bez szczególnego parcia na dobra materialne. Szczególnie niemały szok przeżyłem w rozmowie z nią - fakt, z urody mocno przeciętna, ale jakaś taka...spokojna, normalna, opanowana, trzeźwo myśląca, z ogromną, nietypową jak na kobietę pasją - stare aparaty fotograficzne (pokazała mi masę zdjęć w telefonie), a on zajmuje się zawodowo zabytkowym parkiem motoryzacyjnym. Kobieta widać oddana, znająca swoje miejsce w szeregu, nie wierząca w żadne płciowe gender, czy równouprawnienie. Nie przeszkadzała mi jak rozmawiałem z jej chłopakiem, nie wcinała się w każde zdanie, jak to wyszczekane Polki potrafią, byle tylko wtrącić swoje trzy grosze, nawet jak nic nie mają do powiedzenia. Widać po tych ludziach jakieś takie wzajemne zrozumienie, szacunek, przywiązanie, mimo że są nieznacznie starsi ode mnie. Dawno już się nie spotkałem z takim przypadkiem. Szczerze im gratuluje i od wczoraj mam nowych znajomych. Morzna Drogie Panie? Morzna!
  6. Nawiązując do tegoż tematu: http://braciasamcy.pl/index.php/topic/803-jak-to-można-poznać-nowych-ludzi-na-forum/page-5#entry21236 Pragnę poinformować, że wczoraj w Trójmieście miało miejsce spotkanie, tym razem w mieszanym gronie tzn. ja + Passion + Pikaczu. To pierwszy tego typu zaaranżowany "meeting" pomiędzy forumowiczami, w którym brała udział kobieta. Warto tu dodać, że przebiegał w naprawdę miłej, bezkonfliktowej i przyjaznej atmosferze. Mamy nadzieję, że rozpocznie ono cykl podobnych spotkań w przyszłości i tym samym otworzy nam drogę do naszego lepszego poznania się, jako użytkowników forum. Oby tak dalej!
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.