Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'stres'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 5 results

  1. Witam, 3 miesiące temu po 3 latach związku rzuciła mnie dziewczyna, zacząłem więc dużo imprezować i lecieć z dziewczynami, tylko do pewnego momentu jakoś mam wrażenie, że moje libido upadło przez to, że mam cały czas byłą w głowie inne dziewczyny mnie jakoś średnio pociągają, jak się od tego uwolnić bracia? Jakieś akcje, lody itp jako tako to idzie, ale co do samego seksu z innymi no średnio, jedynie jakby moja była mi się rozebrała to by stał jak skała :/ Chciałbym znowu wrócić do formy, zapomnieć o niej i być nagrzany jak zwierzak - nawet jak nie mastrubowałem się ponad miesiąc to i tak jakoś nie byłem nagrzany. Jakieś rady sugestie? Sorka jak zły dział pozdro
  2. Witam serdecznie wszystkich czytelników. Postaram się opisać swój problem tak, aby nie wprowadzać zainteresowanych, was braci, w zbędne znudzenie. Ponumeruję wypowiedzi w celu wyostrzenia chronologicznie etapów życia. Jestem młodym gościem ledwo po studiach (uczelnia morska, wymagająca poświęcenia. Poszedłem z miłości do morza i nie żałuję). Ogólnie mówiąc całkiem sporo nauki, pływania i wielu wyrzeczeń. Pochodzę z dobrej rodziny, gdzie w domu niczego nie brakowało. Była miłość, opieka, sport, jedzenie. Jedynie co mogę poddać wątpliwości to wychowywanie w katolicyzmie, z którego wypisałem się 9 lat temu oraz nadmierne parcie ze strony matki co do mojego wykształcenia (studia były moim, świadomym wyborem). Pod względem wyglądu zewnętrznego mogę powiedzieć, że pakiet startowy na życie w tej kwestii dostałem dosyć bogaty (miałem możliwość pracy jako model za granicą). No i tutaj lecę trochę pod górkę.... 1- W liceum przeszedłem depresje. Nie byłem tym śmiałym gościem z insta. co się uśmiecha, gra w kosza i robi wiele hałasu wśród dziewczyn. Wolałem astronomię, poezje, sport indywidualny i myślenie o dalekich podróżach (Uważam się za człowieka mądrego i wrażliwego, ale nie jakoś nadwyraz) Depresję wywołał dopalacz (ci, co tym handlują powinni mieć specjalne wyroki o zawyżonym rygorze). Miałem myśli samobójcze, ponieważ stan rzeczywistości bardzo odbiegał od tego co miałem w swojej głowie, a to sztuczne świństwo tylko mocno pogorszyło sprawę (dziś uważam, że stan akceptacji się u mnie mocno unormował). Mimo wszystko udało mi się nawet przejść związek z bardzo ładną dziewczyną. 2- Studia przyniosły ze sobą wielką dumę oraz satysfakcję. Oto w końcu robię coś naprawdę dla siebie, w temacie, który mnie interesuje! Depresja zaczęła pakować walizki, choć po dziś lubi zastukać w drzwi mojego umysłu, aby o sobie przypomnieć. Jednak świadomość, iż kierunek studiów jest wymagający zdecydowałem się zerwać z dziewczyną (duża odległość) i zamknąć temat damsko-męski na okres edukacji (udało się to, ale efekt jest bardzo niedobry). Studiowałem, ćwiczyłem, spotykałem się ze znajomymi (nie za często) i czasem próbowałem wyrwać się ze swojego postanowienia o braku dziewczyny, ale robiłem to bardzo nieudolnie więc nie przynosiło to efektu. 3- Zaczęły się we mnie pojawiać pewne reakcje, które są dla mnie kompletnie niezrozumiałe i utrzymują się, aż do dziś. Przy wyjściach gdziekolwiek czuję straszne napięcie wśród ludzi. Kiedy przechodzę obok kogoś (nawet nic nie szkodliwej babulenki) załącza się u mnie reakcja napięciowo-obronna. Idąc ulicami, gdzie mijam ludzi młodych i dziewczyny patrzę pośpiesznie po ich oczach szukając jakieś aprobaty, uznania, a jednocześnie czuję się jakbym był w stresowej sytuacji z pełną gotowością do walki. Całe zainteresowanie kobiet (a mam go sporo) gaszę swoim stresem i niepewnością jak kończącego się papierosa. Nie wiem z czego to wynika... Czy z tego że jestem już frustratem seksualnym czy z przeżytej depresji (próbowałem nawet prostytutki dwa razy, ale nawet z nich zrezygnowałem, bo za każdym razem kazały sobie czekać pod blokiem jak królowe 20 minut ponad umówioną godzinę spotkania (poszedłem w cholerę jeszcze przed spotkaniem)). Staram się z tym walczyć. Słucham dużo Mareczka oraz kanału ,,Ocal siebie", do tego podcasty (również ,,modlitwa do Boga" Mareczka) Staram się spełniać również życiowo i ciągle się rozwijam. Ale ten cholerny stres i napięcie.... Wiem że my naród polski mamy w sobie dużo smutku i nerwowości, ale nigdy nie czułem tego aż w takim stopniu. Jak to jest, że ze mnie młodego silnego chłopaka, z ogromnymi możliwościami, który powinien czerpać z życia robi się pełen frustracji kłębek stresu. Czy macie jakieś rady na takie reakcje?
  3. Ostatnio zainteresowałem się pewnym bardzo ważnym tematem. Wiedziałem o tym już od dawien dawna jednak nie zdawałem sobie sprawy z tego jak wielkie ma to znaczenie. Temat bardzo na czasie zwłaszcza w kontekście dzisiejszego społeczeństwa nastawionego na robieniu dobrego wrażenia i "hałasu". W rzeczywistości ten "hałas" nie ma żadnej wymiernej wartości a jest jedynie robieniem show na pokaz. Chyba znacie takich ludzi, którzy w szkole czy w pracy zbyt dużo nie zrobili a jednak dzięki temu, iż byli wygadani i potrafili "ładnie" eksponować swoje zasługi zgarniali nagrody. Ludzie cisi, spokojni i refleksyjni nie mają siły przebicia i są spychani w dół. Liczy się przebojowość i pokazywanie na siłę iluzji sukcesu. No właśnie z czego powstał kult celebrytów i aktorów? Kiedyś w gazecie czytałem, że 50 lat temu piłkarze klepali biedę i musieli dodatkowo pracować na etacie. Teraz co? Lewandowski, Szczęsny i inni wożą się sportowymi autami i kupują pozłacane wózki dla swoich dzieci. Ale zaraz zaraz czym niby zabłysnęli? Tym, że potrafią dobrze kopać jakąś tam głupią piłkę? No nie zupełnie. Na podstawie takich ludzi tworzy się mity człowieka sukcesu. Wyobraźcie sobie jakby zrobili takie serie jak hydraulik celebryta, albo śmieciarz celebryta. Dlaczego tak nie może już być? Tak wiem, że nie jest to sport, który puszczają w tv. Jednak do piłki nożnej i innych rzeczy zainteresowanie w jakiś sposób też musiało być zaszczepiane. Panuje kult byle jakości i odwrócenia wszelkich wartości, oczywiście pod warunkiem, ze jest głośno, hucznie i dużo ludzi to ogląda. Promowanie patologii? A czemu by nie? Przecież takie Rafatusy i Marlenki ludzie też chętnie oglądają a yt na tym zarobi. Hajs się zgadza. Jednak wracając do tematu chodzi o podział na introwertyków i ekstrawertyków (nie wchodząc już na stany pośrednie). Rzeczywiście jest różnica w budowie mózgów tych przeciwstawnych sobie typów osobowości. Introwertycy głębiej/ silniej przeżywają bodźce przez co potrzebują ich o wiele mniej (po prostu to aż przytłacza). Ekstrawertycy natomiast przeżywają wszystko o wiele słabiej przez co potrzebują co chwile pobudzać swój mózg jakimiś "głupotkami". Zgadnijcie kim łatwiej manipulować. Kult "charakterniaków" odszedł do lamusa za sprawą pana o nazwisku Dale Carnegie i jego książki pt. "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi". W Ameryce pojawił się kult człowieka sukcesu i wiecznie uśmiechniętego ekstrawertyka, któremu nie zamykają się nigdy usta (przeciwieństwem są kraje Azjatyckie gdzie wciąż docenia się spokój i introwertyzm). W cywilizacji zachodniej bardzo głośno mówi się o gwałceniu praw ludzi ze środowisk LGBT czy mniejszości narodowo-religijnych. Jednak czy ktoś przejmuje się introwertykami. Otóż nie, są zagłuszani, traktowani jak ludzie chorzy i ułomni. To jedyna "mniejszość, która tak bardzo jest dyskryminowana i musi się dostosowywać. Więcej info w filmiku i w artykule poniżej. Warto się zapoznać. Przy okazji muszę skombinować sobie książkę tej pani Susan Cain "Ciszej proszę... Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać". Jako jedna z pierwszych publicznie zwróciła uwagę na tej problem. Jako ciekawy spoiler napiszę, że autorka książki doszukuje się przyczyny światowego krachu finansowego w zarządzaniu rozemocjonowanych ekstrawertyków. "To introwertycy, przez swoją odporność na nacisk i opinię społeczną, często zmieniają świat i wpływają na nasze życie. Introwertycy odwagę myślą po swojemu, łamią reguły i zasady, nie troszczą się o popularność i uznanie grupy". I jeszcze to: https://postprawdastop.wordpress.com/2017/03/30/introwertycy-sa-super/ Introwertycy są dobrymi słuchaczami, umieją wspierać i korzystać z cudzego doświadczenia. Nie ryzykują niepotrzebnie, są skrupulatni i skupieni. W dobie rozgadanego świata, często czują się jak kobiety przed rewolucją feministyczną. Czas ich docenić! Czemu natura dała nam introwertyków? Jerome Kagan, bardzo ceniony amerykański psycholog, uważał, że za introwertyzm w dużej mierze odpowiada wysoka reaktywność na bodźce. Dzieci z wyostrzoną uwagą na ludzi i rzeczy wyrastają zwykle na introwertyków. Bardziej dokładnie i skrupulatnie przetwarzają informacje, zwracają uwagę na więcej szczegółów. Silniej emocjonalnie i fizycznie reagują na bodźce, które do nich docierają (dźwięk, smak, dotyk). Gdy w eksperymencie podawano niemowlakom słodką wodę, reaktywne bardziej się śliniły. Gdy dwa lata później te same dzieci znalazły się w pokoju pełnym obcych ludzi, ich układ nerwowy mocniej reagował. Z tego powodu wycofywały się, by chronić siebie przed nadmiarem bodźców. Prof. David Wilson, biolog z Binghamton University, uważa, że introwertycy stanowią bardzo ważne ogniwo ewolucji. Ich receptą na przetrwanie jest spokój, wyważenie i obserwacja. Aby to udowodnić, przeprowadził serię eksperymentów na rybach słonecznicach pstrych. Wkładał do akwarium metalowe klatki. Ciekawskie osobniki szybko podpływały do nowego przedmiotu i wpadały w pułapkę. Sytuacja odwróciła się, gdy wszystkie ryby przeniósł do nowego akwarium. Ekstrawertyczne szybko się przystosowały, podczas gdy introwertyczne potrafiły nie jeść nawet pięć dni. Z tego wysuwa się wniosek, że z punktu przetrwania gatunku obie strategie są niezbędne. Nie ma lepszej i gorszej. Dlatego wśród zwierząt co najmniej 15% to introwertycy. Co mogą zaoferować introwertycy? Susan Cain jest prawniczką i autorką głośnej książki „Ciszej, proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”. Razem z zespołem pracowników założyła organizację „Quiet Revolution” („Cicha rewolucja”). Chce pokazać, że introwertycy są potrzebni światu tak samo jak ekstrawertycy i nie powinni czuć się gorsi. Introwertycy są bardziej wrażliwi na bodźce, dlatego potrzebują więcej czasu dla siebie. Ekstrawertycy wydają się bardziej towarzyscy, bo czerpią energię do życia z bodźców zewnętrznych. Ludzie są im ciągle potrzebni, dlatego nie pogardzą dużą ilością płytkich znajomości. Introwertycy czują innych mocniej, więc będą preferowali ograniczone grono bliskich przyjaciół. Nieprawdą jest, że w ogóle nie lubią kontaktów społecznych. Też ich potrzebują. Po prostu „co za dużo, to niezdrowo”. Jednak to, co dla otoczenia może wydawać się „aspołecznością”, jest jednocześnie ogromną zaletą introwertyków. Susan podaje przykład lekarza, który od grania ze współpracownikami w golfa, wolał czytać publikacje medyczne i uczestniczyć w konferencjach naukowych. Był dzięki temu na bieżąco, co musiało się przełożyć na skuteczność leczenia. Badania Adama Granta, profesora psychologii i zarządzania z Uniwersytetu Pensylwanii, udowodniły, że – wbrew stereotypom – introwertycy wypadają lepiej jako przywódcy. Są lepszymi słuchaczami, uwzględniają uwagi swoich pracowników i chętniej ich wspierają. Stawiają na spokojną atmosferę i wysoką kulturę pracy. W określonej dziedzinie często posiadają ogromną wiedzę, przez co wzbudzają zaufanie. Nie ryzykują niepotrzebnie. Władza sama w sobie ich nie kręci, więc jeśli zostali liderami, to znaczy, że są po prostu najlepsi. Mahatma Gandhi był introwertykiem, a mimo to pociągnął za sobą tłumy. Barack Obama jest introwertykiem, a potrafił wzbudzić zaufanie, wywołać uśmiech na twarzy i zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych. W kulcie niedouczonych krzykaczy, którzy opanowali gabinety prezesów największych firm, wielu upatruje przyczynę światowego kryzysu gospodarczego. Skrupulatni introwertycy mogliby szybciej dostrzec zagrożenia niż skłonni do ryzyka ekstrawertycy. Skąd wziął się szał na ekstrawertyzm? Kiedyś ludzie żyli w mniejszych społecznościach, więc było dużo czasu na poznanie każdego. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy ludność masowo emigrowała do miast. Wśród anonimowych tłumów, umiejętność przekrzyczenia innych stała się konieczna do wybicia. Gdy porówna się poradniki z XIX wieku i te z pierwszej połowy XX wieku, wcześniejsze kładły nacisk na charakter, moralność, szlachetność, a późniejsze na bycie czarującym, magnetycznym, zjednującym sobie ludzi. Te zasady zakodowały się tak mocno, że poradnik Dale’a Carnegiego „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” króluje na listach bestsellerów od ośmiu dekad. Już w przedszkolu dzieci, które wolą usiąść w kącie i poskładać klocki, są przymuszane do zabawy z rówieśnikami. Gdy chcą spędzić czas z jednym kolegą, często okazuje się, że od razu musiałyby tańczyć w sporym gronie, więc wolą zostać same. Wraz z dorastaniem stwierdzają, że „coś jest z nimi nie tak”. Inni co chwila chodzą na imprezy, poznają ludzi, organizują nowe aktywności, a oni wolą weekend spędzić z dobrą książką. Są zalewani radami, by wyjść z domu. Z każdej strony wmawia im się, że obecna liczba kontaktów im nie wystarczy. I zaczynają w to wierzyć. Bardziej wytrwali starają się udawać dusze towarzystwa, co dla ich układu nerwowego jest potwornie męczące. Steve Wozniak, współtwórca Apple i zdeklarowany introwertyk, cieszy się, że nikt nie próbował go na siłę zmienić w typowego nastolatka. Całymi dniami siedział w domu, czytał, rozmyślał. To go ukierunkowało. Jak uwolnić potencjał introwertyków? Od lat 70. przestrzeń w biurze przypadająca na jednego pracownika, skurczyła się średnio o 3 metry kwadratowe. To jest udręką dla introwertyków, którzy są wiecznie przemęczeni nadmiarem bodźców. Szefami częściej są ekstrawertycy, którzy brylują na spotkaniach i lepiej opowiadają o swoich pomysłach. Susan Cain uważa, że niesłusznie, bo to nie oznacza, że ich koncepcje przyniosą firmie największe korzyści. W dodatku nie rozumieją tej części podwładnych, która potrzebuje spokoju i skupienia. Problem dostrzegła firma Backbone Entertainment, zajmująca się grami komputerowymi. Przestrzeń open space przedzielono ściankami z płyt kartonowo-gipsowych. Szefowie na początku trochę się obawiali, ale okazało się, że dzięki temu rozwiązaniu wzrosła zarówno produktywność, jak i kreatywność pracowników. Warto zrezygnować z myślenia, że dobre pomysły rodzą się tylko w burzy mózgów. Introwertycy wypadają w nich słabo, ponieważ korzystają głównie z pamięci długotrwałej. Każdy pomysł analizują przez to dłużej, ale jednocześnie znacznie głębiej. Dlatego na najlepsze pomysły wpadają w samotności. Aby współpraca pomiędzy introwertykami i ekstrawertykami układała się dobrze, muszą wzajemnie siebie zrozumieć. Dlatego w Procter and Gamble, General Electric, NASA i wielu innych przedsiębiorstwach organizowane są warsztaty, na których można się dowiedzieć, jak wykorzystać potencjał drzemiący w obu typach osobowości. W sytuacji konfliktowej introwertycy próbują zachować spokój i zaczynają się wycofywać, by przemyśleć sprawę. Ekstrawertycy odczytują to jako brak zaangażowania. Z kolei ekstrawertycy w razie konfliktu chcą szybkiego rozwiązania, przez co sprawiają wrażenie agresywnych i dominujących, co tylko pogłębia u introwertyka potrzebę wycofania. Gdy obie strony są świadome tych różnic, unikają wielu nieporozumień. Oba typy mogą świetnie się uzupełniać i wiele nauczyć. Introwertyk służy wiedzą, jak pracować w pojedynkę, utrzymać skupienie, zrozumieć innych, a ekstrawertycy chętnie pokażą, jak dobrze przemawiać, utrzymać uwagę publiczności i prezentować swoje zalety.
  4. Witam wszystkich Braci, Problem jest dość złożony, ale mam nadzieje, że zostanę zrozumiany. Ostatnimi czasy dużo się u mnie w życiu dzieje. Kolejny semestr na studiach technicznych i jest o wiele więcej nauki - dużo obcokrajowców mnie uczy, stąd ciężko czasem proste rzeczy zrozumieć. I zaczyna we mnie powoli coś burzyć. Szczególnie dzisiaj to u siebie zauważyłem - proste czynności potrafią mnie strasznie zirytować. Jestem trochę pod ścianą, bo już kiedyś rezygnowałem - nie zamierzam tego zrobić (po liceum dużo umiejętności nie mam). Kolejna sprawa dotyczy ludzi. Wyróżniam się z tłumu, stąd często jest narażony na shit testy, ale do tego idzie przywyknąć. Ostatnio zauważyłem (takie mam odczucie), że zaczynam być na uboczu niektórych spraw - przestaję dominować w grupie co szczerze mówiąc trochę mi przeszkadza, ale nie chcę zostać źle zrozumiany. Po prostu może niektórzy zaczynają się rozkręcać, ja zawsze robiłem "dobre pierwsze wrażenie". Od jakiegoś czasu nie palę i to też powoduję huśtawki nastrojów. I tak te wszystkie wyżej kwestię burzą mój spokój wewnętrzny. Prosiłbym o radę Braci Samców bez owijania . Pozdrawiam
  5. Witam Panowie Zdarza mi się odczuwać stres przy kobietach które uznam w swojej głowie że mi się podobają. Przy dziewczynach które podobają mi się mniej lub bardziej, lecz są wygadane, miłe, wesołe, mają ochotę na rozmowę ze mną nie odczuwam tego stresu prawie 100 % luz pożartuje i pogadam z takimi. Jednak gdy tafię na jakąś "żelazną damę" która wystarczy że jest w moim otoczeniu (wiem że ona mnie widzi, obczaja mnie) lub z taką rozmawiam a ona odpowiada zdawkowo lub zgrywa taką że ona tutaj nic ze mną nie chce, ja mam ją zabawiać a ona może łaskawie mnie zaakceptuje i nie powie spierdalaj ( zazwyczaj takie mają dużą atencje, ego wyjebane w kosmos bo wygrała na loterii genetycznej atrakcyjny wygląd ). Właśnie przy takich odczuwam stres mniejszy większy ale zawsze jakiś, da się przeżyć lecz ostatnio spotkała mnie wyjątkowo dziwna sytuacja. Wsiadam do autobusu, kasuje bilet, szukam miejsca, znajduje wolne, siadam, obok siedzi facet, naprzeciwko jakaś loszka, obydwoje oblukałem standardowo na szybko żeby wiedzieć z kim siedzę, no i jest ta loszka zerknąłem z wyglądu ładna spodobała mi się (ona mnie na szybko oblukała wcześniej tak żebym nie widział i głowa w dół robi coś na telefonie). W mojej głowie myśli - w tej sytuacji się do niej nie odezwę nie zagadam nie poderwę (obok siedzi jakiś facet w podobnym wieku dziwnie by to wyglądało) więc ją zlewam i patrzę gdzieś indziej udaje jak by ich nie było, jednak widzę że loszka co chwilę patrzy tak żeby katem oka mnie oblukać (tak że jak coś ona na mnie nie patrzyła tylko gdzieś w okno ). I tak jak to zauważyłem w myślach mam - ona się na mnie patrzy co chwile czy nie? o co chodzi? Siedzę dalej i nagle zaczynam się stresować w środku lekko roztrzęsiony nie wiem o co chodzi w myslach - co tu się kurw*** odpierda** przecież z nia nie gadam nic nie chcę od niej ani ona ode mnie a jednak się stresuję. Podejrzewam że to może być strach przed odrzuceniem, i przeżywanie tego co ktoś sobie o mnie pomyśli jednak pewien nie jestem dlatego chcę się was Bracia Samcy poradzić co to może być i jak to wyeliminować bo myślę reakcja organizmu wręcz chora. Czyli jak to usunąć i nie czuć tego stresu? Dziękuję z góry za odpowiedzi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.