Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'studia'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 28 results

  1. Witam. Ostatnio się zastanawiam nad tym czy lepiej jest wyjechać za granicę(Holandia, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Wielka Brytania), dorobić się i wrócić do Polski lub osiedlić się za granicą czy skończyć studia, które dadzą porządny fach(inżynierskie) i żyć w ojczyźnie czy może wyjechać z ukończonymi studiami za granicę? Czy zamiast studiów może warto zrobić jakieś kursy, uprawienia(np. dźwig) i wyjechać za granicę? Jakie są Wasze przemyślenia/opinie/doświadczenia w tym temacie?
  2. Witam, miałem napisać to jako odpowiedź na mój poprzedni temat, ale jak widzicie, to byłby całkowity offtop. Oto wiadomości: Znalazłem praktyki we wrześniu, pracuję nad fajnym projektem, o którym nie mogę niestety wam powiedzieć. Ale jest spoko. Zaawansowana aplikacja internetowa z bazą danych. Idzie mi dość dobrze, i szef jest zainteresowany zatrudnieniem mnie (chyba) - ale boję się ,jaką stawkę mi zaproponuje. Ale jeszcze nie rozmawiałem z nim szczegółowo na ten temat.... więc stresik będzie. Dziękuję za porady A teraz o czym miałem pisać.... otóż: W internecie jest głośno o ogłoszeniu pracy GUS: https://www.donald.pl/artykuly/4fCXnSW4/praca-w-gus-poszukiwany-doswiadczony-programista-za-2200-zl-brutto?fbclid=IwAR3SHDxvrT5asoAZX9IYZHHpdbMUx5qdMFHlpFmKsjYhW9ESUGxknbgJ-X8 Moje rozmyślania nad tym tematem są podobne do tego komentarza: To jest specjalnie zrobione aby żaden porządny kandydat się nie zgłosił, bo muszą wystawić ogłoszenie. Potem posadkę przytuli ktoś z kręgów partyjnych za dużo większą sumkę Ok, to jest zrozumiałe, ale to zagadnienie sprowokowało mnie do przypomnienia tego tematu. Znalazłem taki oto komentarz na YT: No i tu okazuje się... że mam dysonans poznawczy: - w obecnej pracy praktykuję z kolegą nad dużym projektem - niby jesteśmy juniorami ale robimy jak seniorzy bo: Plotka: (spotkaliśmy się z poprzednim pracownikiem IT i nam powiedział) że juniorzy to biorą 4K i im seniorzy pomagają, pokazują im co i jak palcem, że się nie wymaga takiej wiedzy... Tymczasem w rzeczywistości - inny kolega jest zatrudniony jak junior, a pracuje sam jak senior (utrzymanie aplikacji internetowej która jest napisana.... bardzo źle) 8h dziennie i otrzymuje... stawkę minimalną, a na nim jest WIELKA odpowiedzialność. Myślę że firma po prostu go wykorzystuje, ale póki co to umowa na okres próbny, po rozmowie ze mną stwierdził, że jak mu nie dadzą 4K to ucieka od nich. I tak samo planuję z kolegą innym - pewnie też tak zrobimy - bo póki co szef ,,jest z nas zadowolony" Plotka: (z komentarzy pod filmem YT) Firmy same zgłaszają się po studentów z uczelni. Rzeczywistość: Olewanie masowo studentów - chcą najlepszych za darmo. Zgłaszałem się do 30 firm w Krakowie i dopiero długo potem 1 firma się zgłosiła. Niezła walka o studenta.... Wszędzie patrzę na oferty i wszędzie dla juniora albo chore wymogi (bo junior to tylko nazwa, bo chcą min 2 lata doświadczenia) albo właśnie dają stawkę minimalną i oczywiście nawet na ,,brzydkie (czyli niespełnienie chociażby 1 punktu, albo... nudne zainteresowania poboczne albo brzydka twarz) CV nie odpiszą. A tu się dowiaduję że biorą ,,wszystkich jak leci" i to od 4 tys zł. Oto pytanie dla was: CZY JA ŻYJĘ W INNEJ POLSCE? Czy po prostu internet i media gadają bzdury, tylko po to by sprzedać bootcampy? Mam dysonans poznawczy, i zaczynam się na serio zastanawiać, że skoro próg wejścia jest taki wysoki wbrew plotkom (czyli stawka minimalna za wysokie wymogi) czy nie zmienić branżę z IT na sprzedawcę w sklepie komputerowych albo na wózek widłowy bo tam nie trzeba myśleć, a są dużo większe benefity? No popatrzcie sami: taki wózek widłowy: 3500 do 5000 zł w samej biedronce - nie ma tam rozwoju, ale masz inne dodatkowe benefity, które wynagradzają ten brak rozwoju - 5 TYS to już jest kwota bardzo dobra. I to prawie na start. Programista niby 4K - 15K ale prawda jest taka, że stawka minimalna jak się da 2600 zł do.... wyżebranych 4K? , i w zamian co? Niby rozwój, OK, ale czy chce się co chwila pracę zmieniać, dostosować się do nowych narzędzi i wersji oprogramowań? I nie masz benefitów. I kiedy zaczniesz zarabiać lepiej niż ten operator? Po 5 latach (albo i nie, bo zaraz przyjdzie następna generacja i ciebie przebije, bo od samego początku uczyli się nowoczesnego oprogramowania, i nie mają wymogów) Firmy IT mają niskie stawki, i mają ten wysoki próg wejścia, wybrzydzają jak się da i oszczędzają jak się da tak jak np. Microsoft, a potem są błędy i dziury.... Albo ja żyję w innej Polsce, albo bańka IT zaczyna pękać, coraz więcej moich znajomych zauważa problem i zaczyna zastanawiać się nad zmianą pracy.... Wygodniejsza praca w zamian za niewiele mniejszą płace.... i co tu wybrać. Osobiście jeszcze popróbuje w IT - na początku jakoś wytrzymam stawkę minimalną (do 2 lat), ale jak się sytuacja się nie zmieni (czyli mentalność, Januszostwo pracodawców) to naprawdę zacznę rozważać zmianę branży... Pozdrawiam!
  3. Pewien użytkownik @Zeppelin się pytał co wybrać na studia. Myśląc nad odpowiedzią rozpisałem się, ale patrząc jaki mi wyszedł offtop, że postanowiłem zrobić nowy post. Mianowicie: Doszedłem do wniosku, że bardzo ciężko cokolwiek wybrać i dążyć w danym kierunku życia, kiedy rynek pracy jest extremalnie nie przewidywalny. Moim problemem jest moje wielkie rozgoryczenie i zaczynam pluć sobie w brodę, że w ogóle na studia inżynierskie poszedłem, zamiast szukać pracy w IT. Wybrałem IT, i patrzę co się stało z rynkiem pracy przez te marne 5 lat: 5-6 lat temu: bili się o nich pracodawcy, praca praktycznie od zaraz, wiedza nawet nie była wymagana, doradcy zawodowi ,,bierz IT", i wybrałem teraz IT, bo to najbardziej mnie interesowało. Miałem wówczas tytuł technika informatyka i wszyscy mi trąbili ,,idź na studia" poszedłem na dzienne, bo wówczas byłem nieogarniętym człowiekiem który dążył za tłumem. Jakieś mega wiedzy nie uzyskałem, bo było za wielkie tempo w nauce np. programowania - zaraz zmiana na inny język i już miałem wielki problem. Tak, Turbo Pascal był nauczany - i teraz mam wiedzę z turbo pascala i muszę się nauczyć jakiegoś innego języka bo pascal to przeszłość jak i język C. Zaraz po tym java i C# I c++. Wniosek: teraz żadnego języka nie umiem, bo mi się mieszają, mógłbym jednak kodować i pisać z drobną pomocą internetu. I tak robią, jak praktykowałem na studiach 1 stopnia. Ogarniam Photoshopa, Ilustartora... ale nie mam super talentu do rysunku - i trzeba mieć lepszy sprzęt... Ogarniam też HTML, CSS itd. Jednakże koledzy chcieli pójść na magistra, to poszedłem z nimi.... bo i tak z pracą już wtedy było krucho. Teraz: kończę studia, CUD znaleźć PRAKTYKI bezpłatne, uczelnia nawet nie podaje już listy firm, bo się NIKT nie zgłosił! każda firma IT ma wywalone na juniorów po studiach i.... teraz jestem w dupie. Bootcampy marketingi i inne bzdury spowodowały, że teraz znaleźć pracę w IT zaraz po studiach to dramat. I na nic obietnice uczelni, że będą dobre praktyki.... nic nie załatwią bo mają studentów gdzieś. Jako osoba poza miasta gdzie studiowałem nie miałem pojęcia, że uczelnia mimo obietnic nic nie zrobi, i trzeba pół roku wcześniej załatwiać. Plan był taki: dostać się na praktyki z listy od uczelni, i zakładając że by mnie tam chcieli na stale (bo rosną wymagania wykładniczo) i przerobić plan studiów na zaocznych. Rzeczywistość: odbębnić praktyki w uczelni (czyszczenie kompów z brudów? Format c i tyle? XD) i skończyć studia na dzienne, i szukać pracy po studiach.... 😕 A jak w ciągu całego roku nie znajdę pracy to branża budowlana.... Wymagania tak bardzo wzrosły, że mam bardzo małe szanse. Nie ogarniam frameworków bo na studiach ich nie było! Teraz jest 1 miejsce na 500 ludzi. Nikt nie chce juniorów, nikt nie chce brać studentów. ,,Bierzemy teraz ludzi z .. 10 lat doświadczenia KOMERCYJNEGO, przykro mi" - tak mi powiedział ostatnio facet z małej firmy IT, KTÓRA JESZCZE Z 2 LATA TEMU CHCIAŁA MNIE PRZYJĄĆ (bo sobie studia wymyśliłem, bo chciałem dzienne skończyć). LOL. Już teraz jestem ,,zastąpiony" przez następne pokolenie - bo nie poszli oni na studia (5 lat młodsi) i już mają doświadczenie i nie są już juniorami! Dzwoniłem do ponad 25 firm, żadna nie była zainteresowana przyjęciem juniora NAWET na praktyki. I na co mi te tytuły, papiery? Jak nie chcą zatrudnić ANI na bezpłatne praktyki? Kończę studia za rok 2 stopień, i co? I skończę jak humanista bez pracy. Studia w tym kraju to nieporozumienie, teraz nikt ich nie wymaga, bo liczą się tylko umiejętności, a nie papier. Ja się uczyłem, projekty na zaliczenie zrobiłem i co? Zero portfolio zero niczego, co pracodawca by chciał - bo to już nie wystarcza. No i widzisz jak się u mnie sytuacja zmieniła: jestem zmuszony do zmiany profesji: z informatyka/grafika/programisty/sieciowca na co? Pojęcia nie mam. A mechanizacja, skrypty, automatyzacja spowodują, że będzie coraz mniej pracy. Przepraszam że tak wybuchnąłem, ale mnie wkurw wziął. Najpierw gadają ,,znafcy" ze IT to przyszłość - tylko mi nikt nie powiedział, że seniorzy, albo uber ,,kujony" z tego skorzystają. I co mam zrobić? Jak się uczyć języków programowania gdy ma się pracę dyplomową, zajęcia i inne projekty (które nie są łatwe....) na głowie. Jak zrobić portfolio, by pracodawcy byli zadowoleni? Jednak niezależnie co się chce w IT robić, nie ucieknę od programowania, nie jara mnie to, ale widzę że w innych gałęziach IT też jest wybuch wymagań. No i mam problem, bo się uczyłem w systemie ,,wszystkiego po trochu" i teraz no cóź, albo ciężka praca, albo zmiana na całkowicie na inny kierunek.
  4. Witam. Mam do was bracia kilka pytań dot. studiów. Stoję teraz przed wyborem uczelni oraz kierunku studiów, a jest do dla mnie decyzja bardzo ważna i trudna, no i cóż – nie chciał bym jej spieprzyć. Zostały mi około 2-3 tygodnie na podjęcie ostatecznej decyzji i chciałbym przez ten czas rozważyć wszystkie możliwości. Najpierw kilka informacji. Jestem z Województwa Lubuskiego i pochodzę ze wsi. Na maturze zdawałem matematykę rozszerzoną i fizykę. Oba te przedmioty poszły mi w miarę dobrze i raczej nie będę miał problemów z dostaniem się na większość kierunków na dowolnych politechnikach. No ale wiadomo, dostać się to sprawa łatwiejsza bo z tego co słyszałem o wiele trudniej jest się na polibudach utrzymać. Jestem gotowy na ciężki zapierdol i całe dni nauki, bo już tego doświadczyłem, kiedy przygotowywałem się do matury i powiem, że nie było wcale tak źle. Chcę zostać inżynierem(jak nie trudno się domyślić :D), ale nie byle jakim – chcę załapać się do przemysłu kosmicznego. Kosmos, technologia kosmiczna, fizyka – te rzeczy interesowały mnie od dawna I (na razie, bo zawsze może mi się odwidzieć) chcę powiązać część swojego życia właśnie z tą dziedziną. I teraz nasuwają się pytania, które spędzają mi sen z powiek. Gdzie najlepiej studiować, aby pójść w kierunku przemysłu kosmicznego? Wiadomo, że w Polsce ów gałąź przemysłu prawie że nie istnieje, no ale muszę wybrać coś tutaj, bo obecnie na wyjazd za granicę mnie nie stać, a nie chciałbym tracić czasu. Lepiej już chyba studiować na jakimś kierunku powiązanym z inżynierią kosmiczną i później starać się o na przykład doktorant za granicą, niżeli stać w miejscu. I właśnie co do kierunków powiązanych. Pierwszą rozważaną opcją jest PP, wydział lotnictwa i kosmonautyki. PP jest najbliżej mojego miejsca zamieszkania, a jestem dosyć mocno przywiązany do domu i przyjaciół których tu mam, dlatego serce podpowiada mi ów miejsce. Jednak opinie dot. PP nie są dobre. Dodatkowo LiK to tam dość świeży kierunek i nie mogłem znaleźć na internecie rzetelnych opinii jego dotyczących. Proszę więc osoby które mają jakąś wiedzę odnośnie PP I kierunku Lotnictwo I kosmonautyka o zabranie głosu. Po za tym jeżeli chodzi o podobne klimaty to rozważam też politechnikę Rzeszowską, wydział budowy maszyn i lotnictwa. Słyszałem, że jeżeli chodzi o LiK na tej politechnice to jest ono prowadzone dobrze. Największy problem w tym, że Politechnika Rzeszowska jest w cholerę daleko. Nie wiem czy stanowi to poważną blokadę, ale na pewno jest utrudnieniem. Tutaj proszę osoby o opinie o PRz oraz o studiowaniu bardzo daleko do domu. Po za tym jest jeszcze Warszawa, ale nie chcę zbytnio obciążać rodziców, no bo wiadomo że ceny wynajmu mieszkań w Wawie są bardzo duże. Osoby studiujące na PW również zachęcam do zostawienia komentarza na temat tego miejsca No i ostatnią rozważaną przeze mnie opcją jest Wrocław. Tyle że tam nie ma stricte kierunku LiK. Jedyny kierunek konkretnie powiązany tam z lotnictwem to chyba transport. No, ale wiadomo że nie uczyłbym się tam tylko o transporcie powietrznym, a również o jego innych rodzajach a to mi się za bardzo nie uśmiecha. Może znajdą się tu jakieś osoby mogące mi doradzić. Co – biorąc pod uwagę moje preferencje kształcenia – za kierunek studiów powinienem wybrać we Wrocławiu? Zachęcam do wypowiedzi jeżeli posiadacie jakieś informacje na postawione przeze mnie pytania, ale również miło widzę komentarze od osób mających jakieś doświadczenia ze studiami w ogóle. Pozdrawiam
  5. Witam serdecznie (przepraszam za ewentualny zły dział), mam problem przy wymyśleniu tematu pracy magisterskiej (INFORMATYKA). Praca musi mieć aspekt naukowy/badawczy/innowacyjny. Szukałem tematów w sieci, ale promotorzy nie chcą mi tych tematów przepuścić. Znalazłem 1 fajny temat z tamtego roku z innej uczelni, to promotorzy piszą mi że nie ma aspektu, chociaż na liście tematów był (no w tej innej uczelni). Nie ukrywam, kosztuje mnie to dużo nerwów (promotorzy są taaaaaaacy pooooomocni - a raczej mają studentów gdzieś - wymyśl sobie sam, poszukaj w necie - a jak znalazłem - yyy pisz do profesora Y, a Y yyyyy nie)😡 Jestem dobry z technologii webowych i baz danych. Listę tematów mojej uczelni już widziałem - porażka..... Tematy nagle dostały poziom 2x trudniejszy niż w tamtym roku.... oczywiście ZERO webowych i baz danych.....😡 Ja już nie mogę tego stresu wytrzymać - chcę już zacząć ją pisać. Możecie propozycję pisać tu lub na priv. Dzięki i pozdrawiam.
  6. Przed Wami przyszli eksperci w mediach: Tam na dziennikarstwie to chyba wymagane IQ jest niewiele wyższe od piłeczki do tenisa I takie coś ma być opiniotwórcze. No beka w huj.
  7. Jako, że również interesuje mnie opinia pań, postanowiłem zejść z tym tematem wprost do Hadesu. Nie przedłużając - stereotypowo na jakich studiach można się spodziewać: a) fajnych, spokojnych dziewczyn b) ładnych dziewczyn c) dwa w jednym Uważam, że zawsze istnieje jakiś wzór czegoś i podejmowania decyzji w życiu. Niekoniecznie chodzi mi o konkretny kierunek co bardziej charakter studiów. Chociaż jeśli ktoś ma ciekawe obserwacje lub historie związane z różnymi kierunkami to bardzo chętnie miło widziane. Przykładowo są studia o charakterze: - społecznym (np. prawo, ekonomia, administracja, marketing, finanse itp.), - artystycznym (np. grafika, rzeźba, malarstwo, fotografia itp.), - humanistycznym (np. filologie, socjologia, filozofia, kulturoznawstwa itp.) - medycznym (wszelkiej maści lekarze i specjaliści medyczni), - technicznym (np. informatyka, elektronika i wszelkie inżynierie itp.), - ścisłym (np. chemia, matematyka, fizyka itp.) - przyrodniczym (np. leśnictwo, rolnictwo, weterynaria, inżynieria wodna itp.) Osobiście myślę, że najfajniejsze dziewczyny idą na studia przyrodnicze. Lubią rośliny i zwierzęta, więc być może cechują się empatią. Natomiast na studia społeczne wydaje mi się, że często idą dziewczyny przebojowe - karierowiczki, przyszłe korposuczki i bizneswomen. Co do urody narazie obserwuje Jakby co jestem studentem i postanowiłem wykorzystać ostatni dzwonek aby coś ugrać. Póki co fajnie będzie luźno sobie podyskutować na temat własnych doświadczeń i różnych legend miejskich.
  8. Witam szanowne grono. Od dłuższego czasu myśle o wyprowadzce z rodzinnego gniazdka i chciałbym się (rozeznać), dowiedzieć od braci, które miasto jest idealne dla młodego człowieka który chce pracować oraz studiować? Warszawa, Kraków, Gdańsk? Proszę o osobiste doświadczenia i rady.
  9. Od jakiegoś czasu jestem na studiach zaocznych. Są to studia techniczne więc kobiet jest tam mało, mimo wszystko jest kilka. Zauważyłem jedną rzecz, jeśli są dwie kobiety w grupie od razu ze sobą współpracują, pomagają sobie. Mężczyźni tak nie mają, rywalizują. Z automatu kobiety, o ile jest w miare młoda i dobrze wygląda ma łatwiejsze podejście, nie jest tak maglowana na zajęciach, zawsze znajedzie się 8 osób do pomocy jeśli koleżanka czegoś nie rozumie. Jeśli chodzi o pomoc w drugą stronę, to nie ma czegoś takiego, wręcz przeciwnie. Od razu z automatu jest odpowiedz nie, albo kluczenie naokoło, zawiść a na koniec obrobienie dupy. Studiuję z jedną Panią która robi wywiad środowiskowy. W sensie poznaje jakiegoś osobnika, gadka szmadka, bierze numer a potem wyszukuje w internecie informacji na temat danej osoby. Czym się zajmuje, jaką ma przeszłość na profilach związanych z pracą. Potrafi również podczas sesji czekająć na egzamin przeszkadzać innym w przypominaniu materiału. Byłeś sam osobiście świadkiem sceny gdzie owa Pani usiadła obok nas a potem zaczeła na nas wrzeszczeć bo jej przeszkadzamy. Ona, jak to sama określiła, jest kobietą która sama chce coś osiągnać a nie jak jej koleżanki które, cytuję: "rozkładają nogi i dają d...". Zdaje sobię sprawę z tego, że na studia zaoczne ludzie przychodzą, a raczej wpadają raz na 2 tygodnie, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałem. Jeśli sam tylko bym tak uważał to rozumiem, może jestem dziwny i nie rozumiem, ale rozmawiajac z kilkoma innymi osobami zostałem ostrzeżony, że Pani tak się zachowuje, jest toksyczna i działa na zasadzie po trupach do celu.
  10. Witam wszystkich Braci, Problem jest dość złożony, ale mam nadzieje, że zostanę zrozumiany. Ostatnimi czasy dużo się u mnie w życiu dzieje. Kolejny semestr na studiach technicznych i jest o wiele więcej nauki - dużo obcokrajowców mnie uczy, stąd ciężko czasem proste rzeczy zrozumieć. I zaczyna we mnie powoli coś burzyć. Szczególnie dzisiaj to u siebie zauważyłem - proste czynności potrafią mnie strasznie zirytować. Jestem trochę pod ścianą, bo już kiedyś rezygnowałem - nie zamierzam tego zrobić (po liceum dużo umiejętności nie mam). Kolejna sprawa dotyczy ludzi. Wyróżniam się z tłumu, stąd często jest narażony na shit testy, ale do tego idzie przywyknąć. Ostatnio zauważyłem (takie mam odczucie), że zaczynam być na uboczu niektórych spraw - przestaję dominować w grupie co szczerze mówiąc trochę mi przeszkadza, ale nie chcę zostać źle zrozumiany. Po prostu może niektórzy zaczynają się rozkręcać, ja zawsze robiłem "dobre pierwsze wrażenie". Od jakiegoś czasu nie palę i to też powoduję huśtawki nastrojów. I tak te wszystkie wyżej kwestię burzą mój spokój wewnętrzny. Prosiłbym o radę Braci Samców bez owijania . Pozdrawiam
  11. Znalazłem artykuł (choć temat warty szerszego przestudiowania) o studiach kobiet w krajach, gdzie mają większe prawa i panuje większa "równość" (celowo cudzysłów). Oczywiście więcej kobiet idzie na studia niż mężczyzn, toteż jest porządna nadreprezentacja kobiet na kierunkach prostych, nie wymagających łamania głowy nocami. Znany jest przypadek, że uczelnie starały się to ratować. Na UMCS dawano fory kobietom (przyjmowane w pierwszej kolejności na informatykę). Na moim kierunku Geoinformatyka na UMCS na moje oko jest około 25% kobiet - i tak sporo, toteż może 3-4 ogarnia co się wokół nich dzieje. Kumpel z pokoju jest na kierunku Pedagogika (ojciec jest klawiszem w więzieniu i chce on pójść w jego ślady) i kobiet jest około 120, a mężczyzn 5. Na moje oko kobiety stanowią większość na takich kierunkach jak: Marketing i Zarządzanie, politologia, dziennikarstwo, Ekonomia, FiR (te dwa akurat nie są takie złe, ale jest już i tak przesyt na rynku), filozofia, prawo, pedagogika, psychologia, kognitywistyka, praca społeczna (kumpela jest na tym kierunku i stawia tylko przed sesją zdjęcia i filmiki jakie to "trudne" studia są..) oraz na studiach lingwistycznych i turystycznych (turystyka i rekreacja). Pielęgniarstwo pominę, bo jest to bardzo pożądany współcześnie kierunek. Ma tu skutek taki, że kobiety wyjeżdżają ze wsi idąc na kierunki w ogóle niepotrzebne nikomu i marnują się w pełnieniu roli kobiety - żony, która jest bardzo potrzebna współcześnie u rolników na wsi.(z lekką ironią ) Oczywiście mogą to robić, choć studia wyglądają tak, że jest to bardziej studiowanie byle czego, aby przez 5 lat żyć z profitu bycia studentką - (imprezy, zniżki, erasmusy itd.), a potem taka studentka zasila szeregi prekariatu, który jest roszczeniowy, wymaga, protestuje, emigruje, a tak naprawdę nie ma żadnych praktycznych umiejętności. Dużo Karoń o tym mówi. Temat szeroki jak rzeka. Tworzy mit większego "wykształcenia" kobiet i poszerza feminizację w społeczeństwie. Na zachodzie, a teraz już także i w Polsce - uczelnie, głównie humanistyczne, są miejscem, gdzie studentki/studenci przyswajają idee postępowe/marksistowskie/lewicowe. http://kopalniawiedzy.pl/rownosc-plci-studia-kierunki-scisle-STEM,27776
  12. Witam wszystkich samców! Dzisiaj pisze w dość interesującej sprawie, która mi chodzi po głowie.. Widziałem jak moja kumpela z liceum studiuje w UK i pomyślałem: skoro ona się dostała ze swoim angielskim to czemu nie ja? Oczywiście studia planuje w 2019 roku. Mam dużo czasu na podszkolenie w moim kierunku typu szkolenia, kursy, warsztaty oraz by zwiększyć poziom angielskiego do co najmniej c1. Tutaj pytanie do braci : Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia? Co byście powiedzieli o procesie aplikacji oraz o 'interview'? Co radzilibyscie odnośnie życia tam i nauki? Jak kwestie finansowe lub dofinansowania? Dodam, że mój kierunek jaki obralem to film production(trochę inny, bardziej rozbudowany, złożony i artystyczny niż w Polsce). Mile widziane są porady, doświadczenia osób również na tym samym kierunku. Moja kumpela troszkę mi powiedziała, ale wiecie jak to z kobietami - z całym szacunkiem, ale żadnych konkretów się nie dowiesz... Czekam na wasze komentarze mordeczki
  13. Jestem zdegustowany tym co przeczytałem. Dziewczyna chce rzucić chłopaka, bo ten cieężko pracuje i nie ma dla niej czasu. Ona chce się bawić i podróżować, a chłopak, który pracuje fizycznie po 10h dziennie, żeby opłacić studia i mieszkanie jej nie odpowiada. Wiec najlepsze co może zrobić to go rzucić w tym czasie. W momencie kiedy jest mu po prostu cieżko. No i jeszcze te komentarze... "Lepiej go zostaw, bo nie rokuje dobrze". Nóż w kieszeni się otwiera. Źródło: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1211576
  14. https://www.o2.pl/artykul/latka-chce-sprzedac-dziewictwo-tylko-w-ten-sposob-moze-zarobic-na-studia-6210955408037505a Wystarczy, że dziewczyna sprzeda swe dziewictwo i stanie się milionerką Co sądzicie na ten temat? 18-latka chce sprzedać dziewictwo. Tylko w ten sposób może zarobić na studia Nie każdego stać na opłacenie czesnego na prestiżowej uczelni. Do grona osób, które nie mogą sobie na to pozwolić, należą rodzice 18-letniej Nicole. Dziewczyna wymarzyła sobie studia w Cambridge i postanowiła, że sama na nie zarobi. W jaki sposób? Włoszka chce sprzedać swoje dziewictwo. Nicole to jedynie pseudonim, którego nastolatka używa w agencji Elite Models VIP, pośredniczącej w tego typu "transakcjach". Gwarantują oni ochronę danych personalnych dziewczynom. Oprócz tego każdy klient otrzymuje od nich świadectwo zdrowia i dziewictwa wybranej przez siebie kandydatki. Włoszka na decyzję o sprzedaży cnoty zdecydowała się w wieku 16 lat. To wtedy postanowiła, że na ekskluzywne studia zarobi sama i nie będzie prosić o pomoc rodziny. Mało tego, rodzice Nicole nie mają pojęcia, co dziewczyna zamierza zrobić. – Będą tym zdruzgotani – przyznała w rozmowie z "The Sun". Nicole nie boi się spotkania z nieznajomym mężczyzną. W rozmowie z dziennikarzami przyznaje, że przeraża ją nieco wizja "pierwszego razu", ale nie boi się o swoje bezpieczeństwo. – Myślę, że dobrze spędzimy ze sobą ten czas – mówi. Nastolatka zdradza również, że już teraz jeden z mężczyzn chce zapłacić za jej dziewictwo 890 tys. funtów. To ponad 4 mln złotych. Podobna historia miała miejsca kilka miesięcy temu, kiedy to dwie studentki z Holandii – Lola i Monica – postanowiły sprzedać swoje dziewictwo, by zarobić na studia. Dziewczyny korzystały z pośrednictwa agencji Cinderella Escort, którą założył Polak. Kolejnym głośnym przypadkiem sprzedaży cnoty poprzez portal Cinderella Escort był przypadek Alexandry Khefren z Rumunii. Nastoletnia modelka wystawiła swoje dziewictwo na aukcję, której finał przyniósł dziewczynie ogromne bogactwo. Jej pierwszy raz kosztował bowiem 2,3 mln funtów, czyli ponad 10 mln złotych. Nabywcą cnoty Alexandry był azjatycki biznesmen.
  15. Witam Szanownych Braci, Zwlekałem z napisaniem tego tematu dłuższy okres czasu,ponieważ nie wiedziałem jak się do jego napisania zabrać,ale obecna sytuacja "przyparła mnie do muru" i aby wyjść z niej obronną ręką wydaje mi się,że muszę poczynić szereg radykalnych zmian w moim obecnym życiu. Na początku wymienię szereg problemów z którymi obecnie się zmagam 1. Zdrowotne-tutaj jest jakieś światełko w tunelu i poprawa,dieta i $$ na "lekarzy" i diagnostykę robią swoje, 2.Egzystencjalne- cały czas poszukuję swojej drogi w życiu,tego co będę robił za lat 5-10-15 (jak dobry bóg da ten czas ) mam też mentalno-fizyczną potrzebę kobiety,ale mój obecny ponury nastrój odciąga mnie od tych zapędów, 3.Edukacyjne-te tutaj są największą zagwozdką ponieważ zbliża się sesja,kierunek niby mnie interesuje,ale nie to w jaki sposób jest wykładany oraz to,że nie mam zamiaru pracować w przyszłości firmie,w której ten papier byłby mi potrzebny,Dyplom chciałem zrobić trochę tak dla siebie,aby jak już mam studiować to coś na czym się od zawsze znam.Mój kierunek studiów związany jest z przemysłem i dawałby mi on Dyplom inzyniera,ale co mi po nim skoro zarobki,na moje oko są "średnie",a poza tym nie pompuje to polskiego kapitału,tylko zagraniczny,najbardziej ten niemiecki.Duży wpływ na moje przemyślenia o rezygnacji miała audycja Marka,którą YT usunął...Planuję te studia rzucić po sesji i zacząć się rozwijać na własną rękę,skupić się na tym co da mi w przyszłości realny dochód i satysfakcję.(Wybaczcie,że tak ogólnikowo piszę,ale ostatnio obawiam się,że pewna osoba mi nieprzychylna poznała moją prawdziwą tożsamość)...Mam sporo umiejętności twardych umiem praktycznie "wszystko w domu naprawić",komputery i samochody nie stanowią dla mnie też większego wyzwania,stąd moje zapędy na inżynierskie studia,nawet w LO znajomy,mówił mi per inżynierze ,ale czuję,że tylko stracę najlepsze lata na uczelni,które mógłbym spędzić na rozkręcanie własnej DG,albo studiowanie czegoś co jest łatwe,lekkie i przyjemne,bardzo mnie interesują nauki społeczne,choć wiem,że nie przynoszą dochodu,ale łatwo jest zdobyć dyplom...Rozważam też alternatywę,aby za kilka lat 2-3 podjąć studia medyczne,ponieważ tematyka zdrowia jest mi bardzo bliska,wiele razy spotkałem się z marnymi lekarzami,stomatologami...Z umiejętności,które byłyby mi w takim fachu pomocne to,bardzo zręczne ręce(wolę często bardziej prace rzemieślnicze,niż stricte ścisłe,choć i z tymi sobie jakoś radzę).W tej kwestii rozważałem,dokładniej studia stomatologiczne,ponieważ do szału doprowadzają mnie dentyści,partacze i robiąc to czuł bym jakieś powołanie,zbawianie w małej części tego zepsutego,jak zęby menela rynku...Ponadto mam swego rodzaju "fetysz uzębienia u pań",jeżeli dziewczyna ma idealne,zęby jestem wstanie wiele wybaczyć.Gdybym miał za te kilka lat podejmować taką działaność,miałbym zasoby,na podejście do tematu prywatnego fachu z starannością i brakiem szczędzenia,na klientach dobrze,albo wcale... Rozważałem kiedyś też otwarcie zakładu mechaniki samochodowej,ale wydaje mi się,że po czasie takie obcowanie z martwą bryłą,przygnębiałoby mnie i nie przyniosłoby zbyt wielkich dochodów,a udając się w kierunku ząbków,za 10 lat np,będę mógł mieć teoretycznie jedno i drugie. W najbliższym czasie w planach miałbym stworzenie małego sklepu internetowego i poznania tego rynku...Boję się najbardziej,że przez te 3,5 roku trudnych technicznych studiów,których możliwe,że nie ukończyłbym w tym czasie nawet,zamknę się na ludzi...Rynku pracy praktycznie nie poznam przez te lata bo będę,pod kloszem nauki,a jedyne prace jakich w tym czasie podjąć,będą nie warte straconego czasu.Pracowałem kilka razy za grosze i nie uważam,aby miało to jakiś głębszy sens...Już lepsza jest emigracja ekonomiczna na jakiś czas,której nota bene mam możliwość dokonania... Przepraszam za brak spójności piszę to wzburzony,ponieważ otoczenie mnie wkurwiło,takiego prostactwa jakie moi współlokatorzy prezentują nie widziałem nigdzie i nigdy,niedługo się relokuję Na pewno na mój pogląd na sytuacje wpływa brak snu,bo z takimi chamami nie da dojść do ładu,ale ten problem rozwiążę do środy Z góry dziękuję za każdy komentarz ludzi dobrej woli Pozdrawiam
  16. W tytule jest zawarta moja konsternacja , coś o czym myślę już jakiś czas . Studiuję Logistykę na I-szym roku , już wiem ,że nie traktuję tego jako swój cel numer 1. Mało tego studia interesują mnie jako tako ,bo po prostu nie wiem ,który "port obrać". Jestem starostą (na szczęście ćwiczeniowym , choć chcieli zrobić ze mnie roku) obowiązków nie ma dużo. Duża część osób pracuję jakoś dorywczo , sam pracowałem w wakacje ,ale (może niesłusznie) chciałbym znaleźć pracę albo gdzie znajdę doświadczenie albo gdzie przynajmniej coś zarobię Uczę się dobrze ,ale czuję ,że te studia mnie za bardzo nie rozwijają . Myślałem o tym ,aby zdać sesję i przejść na studia zaoczne ,a z racji tego ,że mieszkam blisko granicy mógłbym pracować choćby w Berlinie. Tylko z racji mojego wieku i niewielkiego doświadczenia na rynku pracy musiałbym robić pracę w stylu : wykładanie towaru czy inne tego typu . Znaleźć chociaż praktyki nie jest bynajmniej łatwo ( znam biegle angielskie,niemiecki idzie bardzo topornie). Chętnie wysłucham rad , szczerze bez ogródek
  17. Cześć, Czy wiecie może o studiach na poziomie magisterskim albo podyplomowym na zagranicznych uczelniach, które są darmowe i są przeprowadzane online? W Polsce jest tak na przykład na warszawskim SGGW, ale mi bardziej zależałoby na zagranicznym dyplomie.
  18. Witam wszystkich Dziękuję za otworzenie postu, postaram się krótko. Nakreślenie sytuacji: student automatyka i robotyka, sem 7. Mam do wyboru następujące specjalizacje: Automatyka i metrologia; Robotyka; Automatyzacja w górniczych systemach maszynowych; Ten ostatni to nowa oferta wydziału, oferują kontakt z firmami z branży(możliwość pisania magisterki w zakładzie) oraz pomoc w ustawieniu staży, co planowo miałoby skutkować zatrudnieniem, nie wiem co o tym myśleć, opiekunowie specjalności wyliczają w jakich krajach pracują absolwenci( USA, Azja, Australia, podobno niezły zarobek), powinno być dość elitarnie (15 miejsc). Czy ktoś jest w stanie się wypowiedzieć na temat powyższych specjalności i ewentualnie coś polecić? Pozdrawiam serdecznie
  19. Niedawno otrzymałem wezwanie do zapłaty za studia niestacjonarne, zaoczne na publicznej uczelni. Studia przerwałem (ponad dwa lata temu) przed semestrem nie powiadamiając pisemnie o tym uczelni (moje idiotyczne zaniedbanie). Czy jest jakaś możliwość żeby uniknąć tej opłaty? Pytając uczelnianego radcę prawnego, który sporządził wniosek do komornika o to czy mam jakieś możliwości na uniknięcie opłaty dostałem odpowiedź, że jej praca polega na ściągnięciu długu dla uczelni a nie na doradzaniu dłużnikowi. Moim skromnym zdaniem jest w takim razie jakaś szansa aby ten dług umorzyć tylko gdzie mogę szukać pomocy? Kompletnie nie wiem do kogo mogę się udać a z przyczyn materialnych nie stać mnie na spłatę tego w całości. Z czego rodzi się kolejne pytanie jeśli nie było by możliwości uniknięcia opłaty: Jak to rozłożyć na raty skoro kobitka od razu powiedziała mi, że ona mi nic na raty nie będzie rozkładać.
  20. Jestem w trakcie ostatecznego wyboru kierunku studiów. Interesują mnie kierunki w których głównym motywem ,są finanse. Potrzebuje rady , co wg. was najlepiej wybrać.Zapewne pojawią się głosy ,że lepiej wybrać programowanie itd. , ale wgl. mnie to nie kręci. Także bracia ,proszę o pomoc.
  21. Przeglądając neta trafiłem na aktualny ranking kierunków studiów. Przytoczę: Źródło: http://www.wwsi.edu.pl/pg.php/news/informatyka_po_raz_piaty_na_pi__/772/ Jak widać informatyka na czele, ale i parę technicznych też cieszy się zainteresowaniem młodych ludzi. Natomiast dalej sporo młodzieży idzie na nie dające szans znalezienia dobrej pracy kierunki - zarządzanie, psychologia, pedagogika. Co do jakości kształcenia to wiadomo, że na skutek braku chętnych (niż demograficzny) i bezpłatnego szkolnictwa wyższego (byle złapać kandydata wtedy dostaniemy z ministerstwa kasę) - jest bardzo słaby. Z własnego doświadczenia: - szukałem do przyuczenia adminów windows/linux wśród znajomych - i tu dramat nikogo takiego nie znalazłem, mimo tego, że to spora szansa, a i kasa w miarę jak na takie wymagania, ludzie kończą informatykę w zasadzie nie wiedzą co robić nie mają wybranej dla siebie ścieżki kariery, okupują nisko płatne stanowiska bez szansy na rozwój boją się podjąć wyzwanie i przycisnąć z rozwojem. Pytałem około 10 osób, a także prosiłem o ewentualne podsyłanie jakiś ambitnych - poza pytaniami, "a za ile", a to może po wakacjach - odzew zerowy. - rekrutacja na specjalistyczne stanowiska informatyczne - sieciowcy, admini ds. bezpieczeństwa - 8 osób rekrutacja rozmowa ogólna + test techniczny, bardzo słabo goście z małą wiedzą (najczęściej z małych firemek zajmujący się utrzymaniem paru serwerów i infrastruktury) wygórowane żądania finansowe 8-11 netto (mimo że test poszedł im słabo), 2 osoby z większą wiedzą, ale stawki zaporowe. - znajomy szukał elektroników/automatyków z minimalnym chociaż doświadczeniem - dramat, po studiach zerowa wiedza (nic nie robią poza materiałem studiów, zero rozwoju), nawet ciężko kogoś do przyuczenia bo wypali ze stawką rynkową jak u specjalisty. Podobne doświadczenia mają znajomi z innych firm, często rekrutują na programistów, adminów itp, ciężko jest znaleźć doświadczonych rozwijających się pracowników mimo stawek rynkowych i dobrych warunków pracy (praca zdalna, konkretne bonusy itp.) Straciłem chęć "wyciągania" znajomych do lepszej pracy - mówię im bezpośrednio jakie umiejętności musza mieć na konkretne stanowiska - nic prócz jojczenia i własnego lenistwa. Jakie są wasze spostrzeżenia? Nie wiem po co tym ludziom studia jeżeli nie chcą rozwijać się i wyrabiać sobie dobry fach. Czy naprawdę jest tak źle z podejściem ludzi?
  22. Witam braciszkowie! Za nami mija piękny wiosenny kwiecień,a ja jako świeżo upieczony maturzysta stanę przed wyborem kierunku studiów. Chodzi mi po głowie podjęcie się studiów zaocznych z pójściem do pracy. Wiem, że będzie ciężko, ale da mi to pełną niezależność od rodziny. Z drugiej jednak strony mam możliwości podjęcia się studiów stacjonarnych, ale będąc przez to na wikcie rodziny. I tutaj rodzi się mój dylemat z którym chciałbym się do was zwrócić. Nad rodzinną kasą czuwają samice, czyli mamy totalny rozpierdol i panoszenie się w domu. Jazdy psychiczne to rytuałowy początek dnia. A więc mam duże wątpliwości, czy dobrym posunięciem byłoby dalsze utrzymanie się na koszt rodziny. Wiem do czego są one zdolne, a ich gierki i manipulacje sięgają zenitu. Rozum podpowiada, ze jeśli zdecyduję się na wariant drugi, one będą mieć mnie na talerzu i będę mnie totalnie i na maksa wykorzystywać. Jednak pewna osoba, która mi pomaga aktualnie twierdzi jednak na odwrót, że relacje się polepszą, ja jednak jestem zdania, że ludzie się nie zmieniają tak szybko, bo wymaga to dużego nakładu pracy, a tym bardziej jeśli chodzi o kobietę. A wy jak myślicie panowie? Co byłoby najlepszym posunięciem?
  23. Co sądzicie o rozpoczynaniu studiów doktoranckich, to brak pomysłu,na to co zrobić ze sobą po magisterce i ucieczka przed życiem, czy świadectwo mądrości i wiedzy? Czy człowiek podejmujący taki krok jest skazany na bycie skończonym przegrywem życiowym?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.