Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'wiedza'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 18 results

  1. Załóżmy, że to forum i kanał na yt albo innym serwisie pożyje jeszcze min. z 10 lat, w zasadzie to życzmy tego. Tak sobie rozmyślałam, bo np. Lalka będzie niedługo rodzić, w związku z tym naszły mnie pewne pytania. Jak uważacie: lepiej trzymać dziecko w błogiej niewiedzy dotyczącej matrixa (tak to ogólnie nazwijmy), lepiej podesłać najważniejsze rzeczy powiedzmy jakieś audycje Radia Samiec ew. książę Marka albo rzeczy innych autorów, lepiej podesłać całe forum (czy nie, bo tu za dużo przytłoczonych życiem ludzi co lubią sobie ponarzekać?), lepiej przekazać wiedzę osobiście zamiast poprzez innych (przy okazji różnych sytuacji w życiu) czy po prostu niech się uczy na zachowaniu rodzica i samo obserwuje świat? Skoro już zdobyliśmy wiedzę i się z nią różnie czujemy to jak wg Was najlepiej postąpić? Chcielibyście by siedział tu Wasz dzieciak i chłonął forum?
  2. Jakie książki polecacie przeczytać dotyczące rozwoju osobistego itp? Ogólnie żeby dobrze sobie radzić w dzisiejszym świecie? Chwała dla tych co dobrze doradzą 😃
  3. Bo to już mi nie wystarcza. :) Znacie jakieś fora, które są "niepoprawnie polityczne", czyli można pisać o wszystkim choćby to było niepopularne czy kontrowersyjne? I takie gdzie ludzie wymieniają się specjalistyczną wiedzą? No chyba po to jest internet, by się tą wiedzą wymieniać, a nie na jakichś przestarzałych naukowych zgromadzeniach? Ktoś coś wie i poleci? :) Ew. mogą być anglojęzyczne.
  4. Witam. Czy ktoś ma z was z tym problem ? Zaznaczam, że nie chodzi nawet o czytanie ale o posiadanie wiedzy w "Swojej biblioteczce" Chciałbym nadmienić, że mi wiedza pochodząca z książek uratowała życie w zasadzie. Gdyby nie wiedza moich wcześniejszych pokoleń, chyba skończyłbym na stryczku. Generalnie ja mógłbym kupować książek multum. Dobrze, że mnie aktualnie nie stać bo bym majątek przepierzył
  5. Cześć, Tworzę ten wątek, aby się wyżalić.... ale także dla przestrogi - może ktoś go przeczyta i nie popełni mojego błędu. Chciałam coś kupić...niestety sprzedawcy zdradziłam moje rozwiązania, mój pomysł (nikt tego nie chciał ponieważ się bał). Jak nikt tego nie chciał kupić...tak nagle przez tydzień pojawił się inny kupiec. Cena została już podbita do góry, również złożyłam wyższą ofertę. Poprosiłam kolegę, aby umówił się ze sprzedawcą i obejrzał tą rzecz...kolega dziś był....usłyszał moje rozwiązania + 1 kłamstwo. Jestem bardzo zła na siebie, podzieliłam się wiedzą przez którą prawdopodobnie nie kupię tego, ponieważ mam limit cenowy. Jestem na siebie wk... Wniosek - należy milczeć, nic nie zdradzać. Nie muszę dodawać, że bardzo mi zależy...niby jest nadzieja, ale inna cena tak czy siak. A wiecie co jest najbardziej wk..., że pracuję jako sprzedawca i powinnam to wiedzieć! Byłam chyba zbyt pewna, że nikt czegoś takiego nie będzie chciał, że sprzedawca jest po mojej stronie...a on wyczul lepszy interes...Sama się zaorałam😭
  6. Witajcie. Zacznę od przedstawienia się. Mam na imię Łukasz, w kwietniu 2018 kończę 28 lat. Do wczoraj nie?-szczęśliwy partner pięknej, młodej, fiotetowowłosej dziewczyny. Jestem szczęśliwy, że nie musiałem wydostawać się ze skomplikowanego związku. Na braciasamcy.pl trafiłem przypadkiem kilka miesięcy temu i od tamtej pory studiuje materiały, a dzisiaj podawałem namiary na Was koledze z sojuszu z gry przeglądarkowej, który oznajmił że się oświadczył swojej lubej. Mieszkam u cioci pod jej nieobecność i zajmuję się 16-letnim psem Dingo, z zaćmą i problemami z wypróżnianiem, oraz prowadzę swój własny biznes (otrzymany po dziadku). Moja historia ze związkiem z kobietą zaczęła się w liceum, kiedy na lekcji podszedłem do niej spytać czy pożyczy kartkę - a oddasz? odpowiedziała. Następnego dnia oddałem jej kartkę, a dwa miesiące później ona oddała mi siebie. Nasza piękna historia trwała prawie 7 lat, podczas których zostałem dokumentnie zdominowany. Rok temu - wrzesień 2016 zainicjowałem rozstanie. ...Przerwa trwała dwa miesiące, później pierwsze kontakty i sylwestra witającego rok 2017 spędziliśmy razem... Wróciła rutyna, wróciły konflikty. Po przesłuchaniu wielu godzin audycji sławnego Marka K. (pomijając pierdoły ;*) otworzyłem oczy na pewne sprawy i napisałem list, który wręczyłem Angelice w sylwestra 2017. Efekt żaden - po rozmowie wróciliśmy do mnie, a dwa dni później byliśmy w tym samym miejscu. Kolejne dwa tygodnie zdobywałem interesującą mnie wiedzę i utwierdzałem się w przekonaniu na tyle, że wczoraj podjąłem zdecydowaną decyzję o rozstaniu. A jak już piszę to napiszę... Zdecydowałem, że kupię piękny bukiet. Wziąłem w tym celu banknot 100zł, który znalazłem kilka miesięcy wcześniej i od tamtej pory go czarowałem (autorskimi metodami), żeby został wydany we właściwym momencie i przyniósł zamierzony efekt. Coś było na rzeczy. Wrzuciłem w nawi pierwszą kwiaciarnie - okazało się, że spłonęła miesiąc wcześniej. Pojechałem do drugiej - w pobliskim sklepie miła Pani wytłumaczyła mi, że właścicielka zaszła w ciążę i punkt zamknęli. Po ponad godzinie tułania się po mieście zdeterminowany ruszyłem do trzeciego punktu który - z przykrością poinformowali, że zamknęli wcześniej. Odpuściłem kwiaty. Pojechałem do niej, z miejsca spytałem czy pójdziemy do restauracji. Chwilę później rozstaliśmy się. Płacz zamienił się w zrozumienie i konstruktywną rozmowę. Spędziliśmy razem piękny wieczór, noc, a rano odwiozłem ją ostatni? raz do pracy. O takim pożegnaniu mogłem tylko marzyć. Teraz chcę wierzyć że moja decyzja była słuszna i znaleźć pozytywy w życiu samemu w czterech ścianach. I jak tu żyć? Ośmielam się wjeżdżać ze swoją historią, ponieważ jest świeża, a może coś wniesie. Życzę wszystkim jak najmniejszych komplikacji. Pozdrawiam, Łukasz.
  7. Witam Was tego wieczora, mieliście do czynienia z audycjami na Tedzie? Jeśli tak, piszcie w komentarzach o interesujących audycjach. Na trop Teda wpadłem jakiś rok temu, szukając materiałów do osłuchania się z angielskim, ale finalnie po przerwie wracam do niego łowić perły, żeby móc czerpać z nich moc w postaci często intrygującej wiedzy. Ogólnie zachęcam do przyjrzenia się dokładnie contentowi na tej stronie, wiele merytorycznych treści można znaleźć, które z powodzeniem da się wykorzystać w codziennym życiu. Za przykład posłuży mi wykład Simona Sinka na temat idei oraz przeszkód jakie stoją na drodze wynalazców, co według mnie stanowi idealne uzupełnienie do niedawnej audycji Marka o wierze w swoje marzenia i ucieczce od nieudaczników. https://www.ted.com/talks/simon_sinek_how_great_leaders_inspire_action Genialny Ken Robinson ze swoim poczuciem humoru, czy Amy Cuddy albo Tony Robbins. Kopalnia wiedzy, inspiracji i pomysłów, chociaż chyba mi przemknęło parę audycji przed oczami poprawnie politycznych, ale to nic, trzeba wybierać te najbardziej wartościowe. Jeżeli ktoś nie zna angielskiego, nic nie szkodzi, do wielu audycji są polskie napisy.
  8. Cześć Bracia. Washington Post opublikował artykuł feministki, która domaga się od naukowców, żeby w swoich pracach zmniejszyli ilość odnośników do badań wykonanych przez "białych, heteroseksualnych mężczyzn" a szerzej cytowali prace kobiet oraz uczonych wywodzących się z mniejszości rasowych i seksualnych. https://www.washingtonpost.com/news/speaking-of-science/wp/2017/07/16/feminist-scientists-say-citing-research-by-straight-white-men-promotes-a-system-of-oppression/?utm_term=.2276872dc459 Co o tym sądzicie?
  9. Witajcie bracia Do moderatorów: Od razu chciałbym przeprosić, jeżeli to zły dział - nie widziałem bardziej odpowiedniego. Jeżeli jest lepszy, proszę o przeniesienie tematu. Nie dawno trafiłem (za pomocą kolegi) na całkiem spory zbiór książek na tematy samorozwojowe oraz ezoteryczne. Zdecydowana większość, jeżeli nie wszystkie (nie sprawdzałem każdej) nadaje się na czytnik eBook'ów. Dzielę się zbiorem z wami, może ktoś skorzysta. Zwłaszcza, że właściciel biblioteki udostępnia je za darmo. http://www.gromek.waw.pl/ebooks/ Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy
  10. Miałem nie zakładać nowego tematu, ale nie potrafię się zdystansować i spojrzeć na wszystko z góry. Liczę,że dogadamy się w kwestii tego co się stało. Ja: - Moje aktualne SMV ok 6+/7 - Trzecia laska w życiu którą macałem/dotykałem intymnie - Wiek - niedługo 2 dekady. - Bardzo dużo czasu spędzam sam, bo lubię ciszę, spokój a jak trzeba zabawy, to sam potrafię ją sobie zapewnić, rzadko wychodzę ze znajomymi czy nawet na imprezy - W podstawówce Gruba Ola ostro mnie nienawidziła, po tym jak się we mnie zakochała. Nastawiła całą klasę przeciw mnie (20 vs 1). Głębokie zmiany w psychice czuje do dziś. Jednak jestem odważny i potrafię być ekstrawertyczny/wygadany. Zazwyczaj outsider, nie biegałem za dziewczynami (oprócz 3 w życiu, był potężny haj, otrząsnąłem się i dlatego jestem tu) - Sporo uczę się przez czytanie felietonów czy to jakaś książka o biznesie, pieniądzach, dla rozrywki trochę fantasy lub audiobooki - Od zawsze bardzo dobre oceny, stypendia, sztandar itd. - czyli grzeczny chłopak - Pod koniec gimnazjum udało mi się wyrwać ... 7 lat starszą sekretarkę. Trochę pomogły teksty ,,uwodzicieli". Spotykaliśmy się 2 razy, nawet się całowaliśmy. Szok. Ona była takie 5+ na 10. Wydaje mi się,że cichodajka (oboje ze wsi). Ona: - SMV 7+ - Podobna wiekowo - Brak ojca (dzwoni czasem i przyjeżdża ale nie mieszka z nią) - wychowywana głównie przez matkę - Podczas rozmów powiedziała,że jest leniem - czyli standard dla dziewczyny z tym SMV - Na spotkaniu (było tylko jedno) - syndrom kameleona. Prawdopodobnie dlatego,że mam dość wysoką pozycję społeczną - Przytula się lub buziak w policzek na powitanie dla większości potencjalnych chłopaków (oczywiście dla tych których nie najgorzej zna) - Brak przyjaciółek (mówiła,że ma jedną/dwie lepsze koleżanki). Twierdziła również,że razi ją dziewczęcy fałsz (czy coś w tym rodzaju, nie wsłuchałem się za bardzo). Zdecydowanie nie jest ,,chłopczycą". Jeden z użytkowników podrzucił link ,,O kobietach, które lepiej dogadują się z mężczyznami". Pasuje ,,atencyjna dziwka" - atencjusze, niewiele znajomych kobiet, miejscami udaje (szczególnie jak myśli,że nie widzę), umie flirtować, syndrom kameleona. Z tego wnioskuje,że lekkie zaburzenia socjopatyczne. Nie pasuje natomiast branie odpowiedzialności za decyzje (co ja piszę, przecież to standard), a raczej próby kontrolowania. Nie chciała ani kontroli, ani odpowiedzialności. - Raczej bierna. Trochę trzeba ją zabawiać ale bez tragedii. Na związek się nie nadaje ale pierwszy sex w życiu chciałem z nią. Myślałem też o FF ... ale wychodzi, że jeszcze za cienki w uszach jestem. Haj bardzo delikatny (wydaje mi się,że umiem go opanować). Na ,,zgromadzeniach" raczej olewka, chociaż były lekkie oznaki zainteresowania. Podświadomie jeszcze się stresuję i mam opory ale ... w końcu jestem OdważnyZdobywca. Innymi słowy muszę popracować wzorcami, bo czuję,że mnie blokują. Książki dużo zmieniają w moim postrzeganiu wielu rzeczy. Na starcie, shit test,że czekała za długo (no kilkanaście minut się spóźniłem ale uprzedzałem wcześniej,że może tak być). Odbite. Pierwszy raz w życiu miałem rękę tak blisko cipki (jakieś 3-4 cm - dalej nie wiedziałem co robić - byliśmy otoczeni lasami a w środku duża połać pola na którym stała wieża do polowania na zwierzęta i my w tej malutkiej wieżyczce - całkiem fajne miejsce na randkę). Zauważyłem,że jak dawałem emocje (głownie śmiech czy lekkie podniecenie) i ręka ,,sama" szła od kolan do cipki, powolutku to nie było oporu. Przestałem opowiadać (podobno mam fajny głos) to po kilku sekundach oddalała moją rękę i kładła na moje kolano. Pytanie co w takiej sytuacji robić ? Starałem się to olewać, mówiłem,że będę trzymał rękę tam gdzie mi się podoba, chwilę działało potem znowu. Nie wiem czy słusznie ale wydaje mi się,że chciała,żebym poszedł dalej, bo jak się zatrzymywałem to wracałem do punktu wyjścia. <--- Tutaj proszę o podpowiedź. I największa zagadka dla mnie - za każdym razem jak pochylałem się żeby ją pocałować, przechylała głowę tak,że jedynie mogłem w policzek. KURWA, w ciągu 4 godzin (ehh wiem, za długo ale chuj tam, jestem w procesie uczenia się i zabawa z nią była całkiem fajna) te 3 może 4 razy próbowałem i ta sama reakcja. Jakby do Friendzone chciała mnie wpakować. Ale były macanka i żarty o podtekście typowo seksualnym + szklane oczka, dużo emocji, śmiechu (była również sinusoida, ale trochę za słaba). Jak się lekko odsunąłem, bo mówiła,że potrzebuje pół metra przestrzeni (normalnie, bez sarkazmu), to za chwilę stuknęła swoją ręką o moje kolano, tak na sekundę-dwie. Czyli znak się się podobałem. Dla mnie, z tym całunkiem to był po prostu ZONK. Comfort i attraction było, więc zostaje,że zjebałem. Podobała mi się (a niewiele dziewczyn jest takich, nawet jak są ładne) i pokazywałem dosyć sporą dostępność dotykiem i siedzeniem ukierunkowanym w jej stronę. Tylko tutaj znów druga wielka zagadka. Jak chcę pójść krok dalej, to co, mam siedzieć i nic nie inicjować ? Toż uzna,żem pizduś i sobie pójdzie. Im było później, tym ona bardziej uciekała i krok-dwa cofała się, zwrócona w moją stronę i uśmiech. Jakbym miał ją gonić. Czekałem te 10-15 minut i podchodziłem, bo nie wiedziałem co innego robić. Mogliśmy krzyczeć do siebie tak ale ... chujowo tak trochę. A jak mówiłem,żeby siadała, to nic nie odpowiadała. <--- Proszę również o podpowiedź. Kobietami do tej pory praktycznie wcale się nie zajmowałem. Podświadomość mnie broniła przed nimi. Chcę mieć wolność i wybór, bo wiem jakie niesamowite to uczucie. Uczę się dosyć szybko, szczególnie na błędach, dlatego tak szczegółowo. Pozdrawiam Samców Alfa i wszystkich innych
  11. Czas - zasób, z którego czynię oręże walki na tym łez padole z coraz lepszym skutkiem. Śmiem twierdzi, iż stanowi on najistotniejszą zmienną warunkująca wszelkie negocjacje, czy te życia codziennego czy też te biznesowe. Ta niematerialna istota jest nieodłącznym towarzyszem każdego bytu ziemskiego i stanowi wyznacznik aktualnej siły tegoż bytu… Wyobraźmy sobie kamień i wodę – głaz pozostawiony w rzece. Siła tego bytu mierzona jest wielkością rozstępu wodnego utworzonego nieustępliwym oporem kruszca… jednak woda jest cierpliwa i obmywając kamień wygładza go, a z czasem nawet i rozpuszcza pozostawiając małego otoczaka wśród setek tysięcy innych na swoim dnie. Pierwotny rozmiar kamienia to czas jego siły - rzeka jest silna czasem. ID – przeszłość, wzór, podświadomność Niemowlę powite we krwi matki, jej krzyku, cierpieniu i fekaliach niczym nie przypomina nam kamienia rzuconego do rzeki – jest słabe, bezbronne, zależne. Jest bardziej jak woda rzeki nieświadomie meandrująca w poszukiwaniu ujścia. Niemowlę ma czas – 3 godziny na pierwszą kupę, miesiąc do chrztu, rok na pierwsze kroki, 3 lata na pójście do przedszkola... Okres wzrostu i rozwoju potrzebuje spokoju i czasu na naukę, zdobywanie podstawowej wiedzy i umiejętności wszelakich z możliwością konfrontowania ich bez negatywnych następstw. EGO – teraźniejszość, cielesność, świadomość Przychodzi czas, kiedy dziecko przeobraża się w mężczyznę lub kobietę i zderza się z przeszkodami życia dorosłego – jedno wygra obmywając te kamienie, drugie będzie zbyt słabe i tama spiętrzy wodę utrudniając jej ujście. Ten okres życia to permanentny brak czasu – zarwane noce czy to na naukę czy to na imprezę, ciągły pośpiech czy to za uciekającym autobusem czy w pogodni za płcią przeciwną. Dorosłość to czas na siłę z uwagi na brak czasu. To moment zmiany z rzeki w kamień, zmiany polegającej na porzuceniu wygodnego życia „w czasie” na życie w kontrze do uciekającego zasobu i chęci prześcignięcia swego czasu, swojej epoki… w celu… zdobycia czasu. O zgrozo – walczyć z czasem, aby go zdobyć? Tak – zdobyć czy to w postaci zasobów doczesnych, które pozwolą nie pracować już więcej i korzystać z wolnego czasu, czy też w celu 'wykupieniu' czasu po zgonie w postaci pamięci przyszłych pokoleń o dokonaniach tego czy innego sławnego człowieka, niemalże zawsze mężczyzny Jest to okres ścierania się podświadomych wzorców i umiejętności bezrefleksyjnie przyjmowanych w dzieciństwie ze świadomym oglądem bieżącego świata i próbą jego dopasowania do zaprogramowanych wcześniej algorytmów. SUPEREGO – wartości wyższego rzędu, duch, przyszłość Wszyscy już wiecie, co jest dalej – starość. Każdy sam określi, kiedy jest jej początek: gdy tracimy siłę dorosłości czy gdy uświadamiamy sobie, że jej nie posiadaliśmy i możliwość ta przeminęła? Okres starczy winien być połączeniem siły płynącej ze zdobytych doświadczeń oraz swoistym stosunkiem do nieuchronnie zbliżającego się końca czasu. Starość to siła kamienia wyrażona cierpliwością rzeki dopływającej do swego ujścia wraz z drobinkami pokruszonych po drodze głazów… Alkoholik zawsze znajdzie czas na swoją namiętność bez względu na koszta materialne czy społeczne. Wiadomo – nałóg, taka specyficzna forma podświadomości podrzucająca emocjonalne komunikaty o zbliżającym się szczęściu w butelce… Refleksja to świadomy nałóg mędrca – to umiejętność zatrzymania się i zaplanowania dalszych kroków na bazie doświadczeń całego życia. Refleksja to lepienie drobinek pokruszonej skały niesionej przez rzekę, to budowanie spotęgowanej siły z okresu minionego nie zawierającej błędów czy luk. Nasza czasoprzestrzeń – nasz rozwój osobisty Dzieje ludzkości to nieustające próby definiowania, czym jest czas. Ostateczna fizyczna definicja nie zmieni jednak kulturowego postrzegania tego zjawiska. Na nasz stosunek do czasu rzutuje wiele czynników: od wychowania, po geografię, klimat, stan zdrowia… aż po ambicje życiowe… - pomińmy te aspekty i w ślad za teorią względności uznajmy więc, że czas jest współrzędną w przestrzeni i funkcji tej nie zakłóca kulturowy odnośnik. Rozwój osobisty to swoista podróż w czasie… naszych doświadczeń. Celem rozwoju jest posiadanie świadomości starca i siły dorosłego, a refleksja stanowi machinę, która tę podróż umożliwia. Powstrzymanie się od działania daje nam czas na przemyślenie swego postępowania, wyciszenie emocji dziecka i poszukanie doświadczeń mędrca w postaci wiedzy dostępnej w różnych nośnikach informacji czy też głowach naszych przyjaciół. Refleksja to machina czasu zakrzywiająca przestrzeń i skupiająca sumę energii człowieka i jednym momencie, w jednej współrzędnej… Wyróbmy w sobie świadomy "nałóg" posiadania tego komfortu jakim jest czas na refleksję – nie dostaniemy tego od nikogo innego. Edit: wpiszcie słowo "czas" w forumową wyszukiwarkę...
  12. Od lat się nad tym zastanawiam, już nie mówię o jakiejkolwiek wiedzy. Jak można nie być ciekawym otaczającego świata, zjawisk w nim zachodzących? Jak można być tak przyziemnym? Nie mieć chęci zgłębiania czegokolwiek? Moja znajoma, pracująca w dziale HR, stwierdziła, ze jakieś 95% kobiet w rubryce zainteresowania ma wpisane cztery niezmienne rzeczy: - muzyka - kino - książka - podróże Nawet ona jako kobieta stwierdziła do mnie, że "baby są nudne w chuj", nie ma z nimi o czym rozmawiać, a jak widzi takie CV, od razu ląduje w kiblu.
  13. Do tego wpisu natchnęła mnie suma odczuć, które przeżyłem w ciągu przeszło roku kontaktu z forum. Chciałbym wszystkim jasno i klarownie powiedzieć dziękuję. Czuję ogromną wdzięczność za to, że udało mi się tutaj dotrzeć i zrozumieć co nieco. Wiele rzeczy w głowie i przestrzeni wokół mnie ładnie się ułożyły. Wszystko ma pewien ciąg i całość. Jestem nadal chłonny wiedzy. Wiele rzeczy nie wiem lub nie rozumiem. Dlatego czuję ogromną wdzięczność do użytkowników i właściciela forum za pół- i w pełni- profesjonalne wpisy na swoich blogach i w poszczególnych tematach na forum. Oczywiście niezwykle nużące jest ciągłe wałkowanie tematu: kobiety to, kobiety tamto, ale ... dobrze pamiętam jak zachwyciła mnie na początku ta oczywistość, zbiór schematów, działanie psychiki i dobrze wiem, że ... to jest potrzebne. Zwłaszcza na początku żeby sobie uświadomić, że nie jest tak źle z tymi facetami. Że trzeba pracy nad sobą, a nie chowania się za normami społecznymi, bo to droga donikąd. Dlatego ciągle tu wracam. Nie wiem czy uda mi się kiedykolwiek przekazać Wam coś mądrego, co mogłoby wpłynąć na Wasze życie, więc na chwilę obecną mówię: dziękuję.
  14. Myślę że forum weszło już w taką fazę popularności i jakości, że trzeba troszkę poważniej pomyśleć o ideologicznej podbudowie. Proponuję zrobić wspólnymi siłami taki jakby dział - czyli zestaw wiedzy o kobietach i życiu, który jest na forum promowany. Może zrobimy tak, że ja to napiszę "na brudno", a forumowa elita na poważnie pouzupełnia swoją wiedzą moje braki - tak by było to pełne kompendium kobiecych gierek, wiedzy o nich. Z waszych wypowiedzi wybiorę najlepsze, ładnie się wszystko pokoloruje, a później się pogada z Arturem, by jakoś gdzieś to na widoku umieścić - nie wiem gdzie? Musi być tak że każdy kto tu wejdzie, zapozna się z duchem forum, gdyż ten jest ściśle określony, szowinistyczny ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Byłoby wspaniale, gdyby dziewczyny też się przyłożyły - może się wydawać że zdradzą kobiecą rasę, ale też kiedyś będą matkami synów, i chyba będą chciały by syn się nie dał wkręcić w związek z oszustką, która pozbawi go zdrowia, majątku albo i życia. Marzy mi się więc taki kodeks praw i nauk, a każdy mądry wasz cytat czy krótki opis będzie oczywiście oznaczony waszymi nickami, nazwiskami czy inicjałami. Najwyższa pora uderzyć szpadą w te królestwo hipokryzji nas otaczające. Najwyższa pora by żyjący w ciemności bracia poznali prawdę, a siły ciemności (frajerzy i manipulatorki) tej skały nie zdobędą. A gdy zapełni się tenże kodeks wiedzą i światłem prawdy, wyda się go jako książkę - by nasza wiedza szła w świat, a pieniążki na moje konto, bym mógł wreszcie kupić sobie sonatkę w automacie i gazie, amen.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.