Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'zasady'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 12 results

  1. Witam braci w ten sobotni poranek! Coś mnie tknęło żeby napisać dzisiaj tekst o manipulacjach jakie stosują szefowie w firmach wykorzystując punkty nacisku na pracownika i generalnie chciałbym usłyszeć o waszych doświadczeniach i sytuacjach jakie przeżyliście w tym zakresie. W pracy chce tylko zrobić swoją robotę najlepiej jak umiem, i wyjść (ewentualnie czasem pogadać ze współpracownikami ale to też nie za często. Nie mam w obecnej pracy żadnych ambicji. To tylko robota na przeczekanie/przeżycie, ale sporo mi daje bo traktuje ją jako poligon doświadczalny jak daleko moge sie posunąć w walce o swoje (choć reaguje tylko na niewporządku zachowania współpracowników czy szefa). Generalnie zauważyłem że jest kilka taktyk które sosują szefowie żeby upenić się że mają kontrolę nad pracownikiem. Jako że jestem buntownik to sporej części z tego doświadczyłem: 1 ) Zastraszanie - do tego używana bywa presja grupy, groźby, wyzwiska, pokrzykiwania, bezcelowe tyrady bluźnierstw 2 ) Manipulacja - podkładanie świni, celowe świadome ignorowanie gdy przychodzisz z jakąś sprawą, wyśmiewanie na forum grupy w celu wymuszenia podległości, wmawianie że powinieneś w sobie coś poprawić że wykonana praca nie ma aż takiego znaczenia (że ważniejsze jest zachowanie - moim zdaniem bzdura jeśli robie co mam robić i nikomu nie chce wadzić ale trzymam sie swojej roboty i harmonogramu), brak konkretnych szkoleń (niekompetencja praconika ma służyć przede wszystkim jego zastraszeniu wymuszeniu podległości i wytworzeniu wrażenia że jest kimś gorszym od szefa bo on taki wszechwiedzący - w praktyce szefowie często nei wiedzą o tym co robią ich podwładni - to szczególnie w korporacjach) 3 ) Narracja - opisywanie tego co robisz w danej chwili z kpiną i najchętniej rozkręcanie tego na szerszą grupę pod pozorem żartów 4 ) Brak bezpośredniości - wszystkiego powinieneś sie domyślać nawet jak jesteś nowym pracownikiem, a jak pytasz to sobie porobimy przy okazji śmichy chichy z ciebie co by sobie podbudowac ego jakim to wspaniałym szefem jestem 5 ) Obrabianie dupy za plecami - to sie rozumie samo przez się 6 ) Fałszywe kumplowanie się/ próba wywołania huśtawki nastrojów przez śmiechy i żarty a po sekundzie zawaleniem obowiązkami - znowu w celu wywołania niepokoju i nerwowości 7 ) Integracje - masz siedzieć w robocie jak najdłużej żebym mógł trzymać presję na tobie jak najdłużej, żebys nawet nie pomyślał o zmianie pracy czy buncie w jakiejkolwiek kwestii 8 ) Ukrywanie własnej niekompetencji przez zwalanie swojej roboty na pracownika - tak to też widziałem 9 ) Pogarda dla podwładnych - na własne uszy słysząłem na pewnym spotkaniu "Nie miejscie złudzeń tu będzie kołchoz, ale wazne żeby nam było dobrze" i "Zatrudnimy kilku murzynów będzie bardziej internaszonal" - jedno po drugim 10 ) Brak konkretnego określenia obowiązków - jesteś od wszystkiego nie łudź się. To już jest mentalność niewolnicza. Podpisując umowę zgadzamy się na zakres obowiązków i gotowość do pracy w określonych ramach. Tego nie ma w ogóle. 11 ) Drażnienie się kiedy masz ważną sprawę do załatwienia, i celowe odmawianie dnia wolnego dla zabawy mimo że nie ma ku temu najmniejszych przeciwwskazań. 12 ) Omijanie ważnych dla wszystkich spraw i robienie z błachych spraw czegoś niezwykle ważnego. Każdy o tym wie ale nikt nic nie mówi (i to widziałem nawet w męskiej ekipie). W różnych pracach doświadczyłem sporo z tego co tu opisałem. Nigdy nie chciałem się kumplować z szefami bo uważam że nie od tego są, a to że nie radzą sobie z samotnością na stanowisku kierowniczym to ich problem nie mój. Zawsze uważałem że w pracy powinny rządzić zasady a nie czyjeś widzimisię, ale ponieważ nie rządzą to zacząłem je naginać pod siebie albo walczyć o swoje zdecydowanie nawet pod groźbą odejscia z pracy kiedy widziałem że ktoś sie ze mną pitoli dla zabawy. Nie jestem chamem. Witam się, odpowiadam z uśmiechem czasem pogadam o czymś nie zwiazanym z pracą, ale nie dam sobie wejśc na łeb. Męczy mnie jednak ze ludzie cały czas grają w te gierki. Generalnie ciekaw jestem waszych doświadczeń w tym zakresie. Pozdrawiam Trevor
  2. Ostatnio niektóre moje myśli wędrują w kierunku szacunku wobec samego siebie i innych. Jednym z fundamentalnych składników takowych według mnie jest wdzięczność. Napiszę ze swojej perspektywy, bo trochę się w tym zaczynam gubić, a lubię być ze sobą wewnętrznie spójny. Uważam, że jednym z fundamentów szacunku wobec kogoś jest wdzięczność za cokolwiek użytecznego/dobrego dostaje się od tej osoby. Można to okazywać w wieloraki sposób. Wyrażając wdzięczność najłatwiej wypowiedzieć prozaiczne słowo "dziękuję". Dalej można zaproponować rewanż za usługę/rzecz, albo zapłatę. Z natury jestem człowiekiem który chętnie pomaga, ale.... I tu jest właśnie problem. Nie otrzymując oczekiwanej wdzięczności przestaję szanować osobę która otrzymała ode mnie jakąś przysługę, czuję się jak frajer☹️ Przestaję wtedy oferować jakiekolwielwiek usługi, albo pomoc, gdzie wiem że nie ma stosownej gratyfikacji. Dla mnie niewdzięczne osoby są dyskwalifikowane w dalszej relacji. Sam mogę tylko powiedzieć, że mi by było cholernie głupio, jeśli ktokolwiek czyniący dla mnie jakąś przysługę byłby nieusatysfakcjonowany przeze mnie. Przykład z dzisiaj(w sumie wczoraj:)): nie mogłem sobie poradzić z wymianą żarówki w reflektorze auta, więc podjechałem do warsztatu i poprosiłem pracownika o pomoc. Wymiana żarówki nie trwała nawet 5 minut. Zapytałem ile należy się za usługę. Odpowiedź: nie ma sprawy, to drobnostka. Moja odpowiedź: nie mogę cię tak zostawić i wcisnąłem facetowi 5 euro. Co o tym myślicie?
  3. Pytanie Ja 31 lat ,ex 31 lat rozstaliśmy się po 10 latach nie mamy kontaktu od 9 miesięcy. Chciała ślubu i dzieci. Ja nie. po rozstaniu zablokowałem ją,usunąłem z wszystkiego,nie piszę. Teraz tak : jej brat udaje,że mnie nie zna,siostra głowa w dół jak mnie widzi. Ja od tego czasu ex widziałem raz, pierwsza powiedziała cześć i nic więcej, poszła.Odpowiedziałem. Podejrzewam,że musiała nieźle na mnie nasrać u rodziny... Dostałem kopa w największym swoim kryzysie w życiu(sprzedaż firmy,utrata pracy,depresja od roku zakończona 10 dniowym pobytem w szpitalu psychiatrycznym)Oczywiście zero wsparcia. Na do widzenia usłyszałem: -ogarnij swoje życie -znajdź pracę -chcę szaleć i spotykać się z innymi -chcę spróbować jak to jest z innym -spotykam się z kimś(później to odwołała) -potrzebuje czasu, daj mi 2 tygodnie(wyjechała sobie na wakacje)oczywiście już się nie odezwała. Pytanie,bo mam moralniaka : -jak ją spotkam ,mówić cześć,czy przejść obojętnie -jak spotkam jej matkę,członków rodzinny, to samo ,cześć ,czy obojętność? Z jednej strony udawanie obojętności po 10 latach jest raczej słabe i pokazuje emocje,ale z drugiej strony po takim kopie to ona powinna dla mnie być niewidzialna. Spalić za sobą wszystkie mosty na wypadek jej powrotu(wiem,że teraz aktywnie szuka nowego na portalach randkowych itp.,więc jak nic nie znajdzie znając życie zacznie się szał i chęć powrotu) Czy może mieć tę całą sytuację w pompie? Jak Wy to załatwiacie?
  4. Witam W poprzednim wątku na końcu zaznaczyłem, że CDN, toteż wywiązuje się z obietnicy. Kolejne zasady, wskazówki, wnioski jakie powstały w ciągu mego 31 letniego żywota: 11) Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze - nie obchodzi mnie co inni robią. Dopóki nie wchodzą mi w drogę wszystko jest ok. Ale pod żadnym pozorem nie pozwalam sobie na rady dotyczące mojego życia czy przyszłości. Chyba, że sam zacznę temat. Najczęściej jednak ten temat dotyczy związków, dzieci itp. Trzeba wiedzieć co można komu powiedzieć. Jednej osobie delikatne: nie znalazłem tej jedynej (z poczuciem humoru lub trochę nawet szyderczo). Innym bardziej stanowczo np. Na pytanie kiedy ślub? - odpowiadam pytaniem - kiedy rozwód? 12) She can make you or break you - inspirująca kobieta naprawdę dodaje skrzydeł. Gdy Cie motywuje możesz wykrzesać z Siebie 150 procent. Ale zła kobieta zniszczy Cię. Niektórzy wygrywają w totka. Szansę są podobne. 13) To co jest prawdziwe, a to co faktycznie jest, nie zawsze jest tym samym - stopień jaki ludzie udają szczęście jest fascynujący. Te słodkie minki na spotkaniach. Całusy. A w domu ciągłe awantury. No i ciągłe udawanie, iż ma się więcej niż w rzeczywistości. Chwilówka by zastawić syto stół. Ja jak nie miałem pieniędzy by zapraszać gościu nie robiłem tego. Goście pojedzą, popiją, wyjdą i zapomną. A dług pozostanie. 14) Jeśli nie dokonujesz wyborów, to stajesz się ofiarą wyboru - to chyba nie wymaga wyjaśnienia. Albo ty dokonujesz wyborów w swoim życiu, albo ktoś wybierze za Ciebie. A kto wie co jest najlepsze dla Ciebie? 15) Jeśli coś wygląda na podstęp to wiedz, że to podstęp - większość sytuacji jest taka jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Nie trzeba godzinami rozmyślać nad tym. Jeśli ktoś jest chce nam coś dać za darmo, oczywiste jest, że coś jest tu nie tak. Za darmo jest tylko ser w pułapce na myszy. Gdy ktoś proponuję nam umowę, która jest korzystniejsza dla nas od razu kończymy rozmowę. Nikt nie podpisuje z własnej woli niekorzystną dla siebie umowę. A jeśli tak, to naprawdę chcemy wchodzić w biznes z taką osobą? Na razie tyle. Jak wróci wena może wątek będzie kontynuowany.
  5. https://apynews.pl/facebook-regulamin-zmiany Na Facebooku zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące treści publikowanych przez użytkowników. Regulamin jest bardzo precyzyjny i znacznie bardziej restrykcyjny niż poprzedni. Jak twierdzi Facebook - celem zmiany jest zachęcanie użytkowników do wypowiadania się i budowanie bezpiecznej społeczności. Nowe zasady obowiązują dopiero od niedawna, a już w internecie można znaleźć wiele głosów osób, które są przeciwne zmianie. Część z nich była na tyle ciekawa, że już dziś postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście regulamin jest tak restrykcyjny. Większość prób, które celowo łamały nowe zasady, zakończyła się blokadą konta lub ostrzeżeniem. Oznacza to, że serwis bardzo dokładnie przestrzega wypełniania nowych zapisów regulaminu i bardzo sprawnie reaguje na próby łamania tych zasad. Mimo ogólnie panującej złej opinii na temat tej zmiany pojawiają się również głosy, które twierdzą, że wprowadza ona wiele dobrych reguł, które według nich zapewnią spokój i bezpieczeństwo. Regulamin podzielony jest na sześć działów, które odnoszą się do: przemocy i zachowań sprzecznych z prawem, bezpieczeństwa, treści budzących zastrzeżenia, integralności i autentyczności, poszanowania własności intelektualnej, próśb dotyczących treści. Najważniejszą zmianą wprowadzoną przez serwis jest sprecyzowanie istniejącego od dawna w regulaminie pojęcia "treści atakujące osobę". Zostało one szczegółowo opisane, a nawet postanowiono podać przykłady zwrotów, których nie można używać w stosunku do innych. Są to między innymi: porównania do brudu, bakterii, chorób i odchodów, porównania do zwierząt, które są kulturowo postrzegane jako gorsze, zwroty takie jak: „zdeformowany”, „niedorozwinięty”, „brzydki”, „kretyn”, „głupi”, „oszust”, „skąpiec”, „na krzywy ryj”, „Nienawidzę...”, „Nie lubię...”, „X są najgorsi”, „Ohyda”. Serwis postanowił zająć się również kwestią fałszowania informacji. Zamierzają oni wymagać, by podane imię i nazwisko były prawdziwe, ponieważ zwiększa to autentyczność i bezpieczeństwo. Ciekawym zapisem jest punkt dotyczący spamu, który zapewnia, że serwis nie będzie akceptował używania mylących lub niedokładnych informacji w celu nieuczciwego zwiększenia liczby polubień i udostępnień. Jest to jeden z elementów akcji Facebooka dotyczącej zwiększenia wiarygodności informacji trafiających do użytkowników. Podobnie jest w przypadku fałszywych informacji, które serwis bardzo sumiennie eliminuje. Facebook ma świadomość, że część z tych informacji pojawia się w celu satyrycznym, lecz ponieważ trudno jest przewidzieć intencje autora, takie posty będą wyświetlane niżej w aktualnościach, co znacznie ograniczy ich zasięg. Pomimo że regulamin wydaje się bardzo restrykcyjny i ograniczający zupełnie wolność użytkowników, po dokładniejszym przeczytaniu zasad dowiedzieć się można, że Facebook zabrania w większości przypadków jedynie publikowania postów, które akceptują lub popierają złe zachowania. Negatywne komentarze na ich temat czy próba wywołania dyskusji jest w pełni akceptowana przez serwis. Tak samo jest np. w przypadku drastycznych treści. Ich rozpowszechnianie jest powszechnie zabronione, jednak istnieje jeden wyjątek. Publikowanie takich postów jest dozwolone w kontekście medycznym. Facebook zapewnia, że stale współpracuje ze specjalistami z różnych dziedzin w celu precyzowania zapisów regulaminu oraz pomocy osobom dotkniętym między innymi nękaniem, przemocą oraz osób wobec których istnieje realne podejrzenie o próbę popełnienia samobójstwa. Już teraz Facebook realizuje program wspierających potencjalnych samobójców, który ma ich zachęcić do zmiany zamiarów, wesprzeć w trudnych chwilach oraz zorganizować wsparcie rodziny i znajomych.
  6. https://apynews.pl/youtube-zarabianie-monetyzacja Zarabianie na YouTube to temat rzeka, a narzekaniom na niesłuszne demonetyzacje filmów nie ma końca - i nic dziwnego. YouTube od długiego czasu znajduje się w ogniu krytyki, wygląda jednak na to, że szykują się zmiany. Na początku roku YouTube stał się dużo mniej przyjazny dla małych twórców, zawyżając im wymagania, od których mogą zarabiać na swoich kanałach. Z 10 tysięcy wyświetleń wymaganych do zarabiania YouTube zażądał minimum 1000 subskrybentów i 4 tysiące godzin odtwarzania materiałów wideo na danym kanale. Niestety nie zapowiada się na zmianę tych wymagań, ale za to powstaje całkowicie nowy system kwalifikacji filmów. Będzie on polegał na popularnym ostatnio uczeniu maszynowym. Ma ono pomóc w odpowiedniej klasyfikacji treści jeszcze przed publikacją filmu na platformie. YouTube testuje nowy system z ograniczoną liczbą użytkowników, którzy przed wysłaniem filmu mogą sami go odpowiednio oznaczyć i otagować, żeby od razu było wiadomo, czy jest on atrakcyjny dla reklamodawców. System ma więc przyczynić się do zarabiania przez twórców. Według serwisu TechCrunch YouTube już za kilka tygodni ma zamiar także wprowadzić płatne subskrypcje, dzięki którym można by wesprzeć ulubionego twórcę i zyskać z tego korzyści.
  7. [edit - dotyczy przeniesienia kilku zdań z Sprawa 2 do Sprawy 1. Póżniej dopisałem kilka nowych i myślałem, że będą w Sprawie 1. Teraz jest ok] Dawno nic nie pisałem. Elementy, które pokazuje w moim związku są inspirowane jak wiadomo, audycjami Marka. Za co wielkie dzięki Sprawa 1. Osoba z którą jestem sama wyszła z refleksja po jakimś dłuższym czasie, że "zgadzam się na intercyze". Najpierw zakomunikowałem jej moje zdanie i swoją perspektywe wobec jej pt: "chce się czuć bezpiecznie, bo nie czuje się, a jak będzie ślub, to będę czuła bezpieczeństwo" - czyli coś o czym mówi cały czas Marek. Zakomunikowałem jej moje zdanie, że ja też chce się czuć bezpiecznie, dlatego chce mieć "intercyze", bo jestem pewien w 10000%, że jej nie zostawie, ani nie zdradze, a intercyza będzie takim samym bezpieczeństwem co jej ślub. Dalej powiedziałem, że: Ty chcesz bezpieczeństwo w formie ślubu i ja w formie intercyzy. ( I tutaj zaczeła się zastanawiać ) Po dłuższej przerwie ni z gruszki, ni z pietruszki, zgodziła się, tak jak to ująłem wyżej, że: "zgadzam się na intercyze". Chyba wtedy leżeliśmy obok siebie. Nie pamiętam już okoliczności, ale wiem, że wyszła z tym niespodziewanie. Zaczeła się zastanawiać z prostego powodu - ukazałem jej to co ona mi starała pokazać, ale z mojej strony, czyli "intercyza, ale dla mojego bezpieczeństwa". U niej bezpieczeństwo i u mnie bezpieczeństwo. Opisywałem jej "dalczego" chce intercyze, bo kobiety są emocjonalne i bardzo łatwo mogą wygrać w sądzie nawet bazując a pomówieniach i kłamstwach, bo sądy są wobec nich łaskawsze - w tym tonie była retoryka, która mówiła "dlaczego chce intercyze i dlaczego nazywam ją tak jak ona, jako bezpieczeństwo" Po tej rozmowie nawet nie wiedziałem, ale zastanawiała się cały czas, aż nagle wyskoczyła ni z gruszki, ni z pietruszki, że się zgadza... To samo dotyczy badań genetycznych. Też była negatywnie nastawiona, aż do czasu ... dłuższym czasie, kiedy się zgadziła, co też jest dla mnie jako forma "bezpieczeństwa", tak jak intercyza. Jednak za nim to się stało, to padały stwierdzenia: "ty mi nie ufasz, myslsisz, ze ja cie zdradze?..." - normalna reakcja kobiety. Jednak po rozmowie, dłuższej w retoryce podobnej do "intercyzy", że jest to dla mnie pewność, pomimo tego, że ufam, ale jako formalność dla siebie samego. Nie zgodziła się od razu, ale miała się nad czym zastanawiać, bo jak tego nie zrobi, to ja nie zrobie tego co ona uważa abym zrobił jako "bezpieczeństwo" dla niej. Dlaczego ja mam to akceptować, a ona mojego bezpieczeństwa NIE? Zaakceptowała po jakimś czasie, co mi powiedziała o tym(w/w w jakich okolicznościach niespodziewanych) Sprawa 2. ODPOWIEDZIALNOŚĆ... Jechała do swojej rodziny, ale ja z nią nie jechałem, bo wolałem ten czas spędzić inaczej. Samochodu nie wzieła, bo to dość daleko było. Dowiedziałem się od niej po powrocie, że jej mama się zapytała: " Nie mógł(że ja..) dać ci samochodu?", a dziewczyna: "myślisz, że bym się wypłaciła, gdyby coś się stało?", a jej mama: "aha.." I KONIEC ROZMOWY. Jeżeli chce, to korzysta, ale bardziej po mieście niż w dalekie trasy, a i tutaj woli bym ja jeździł, DLACZEGO? To proste. Zakomunikowałem jej, że jeżeli będzie miała wypadek, nie ważne z jakiej winy, to ona bierze na siebie całą odpowiedzialność za koszta u mechanika. CAŁKOWITĄ odpowiedzialność. Tak jak ja biore, kiedy coś mi wybiegnie na samochód. Przecież ja jechałem za drogą, było ciemno i nie widziałem psa, czy inne zwierze. Niby nie moja wina, ale ja płace, bo ja jechałem. Dlatego w ten sposób odpowiedziała swojej mamie. To samo tyczy się innych elementów życia - coś zrobi, co tworzy koszta, to ona bierze za to odpowiedzialność. Sprawa 3. Po zbieraniu odpowiedzialności za fakt poniżania(niby żarcików) w formie obrażania i zdyskredytowania, jest widoczny aktualnie brak tych elementów w związku, albo jest bardzo rzadko uzewnętrzniany. Kiedy jednak się pojawia, jest odpowiedzialność w dwóch formach. Forma 1.(słowa) "kiedy ja bym miał powiedzieć coś takiego do Ciebie, to aż mi się niedobrze robi". Forma 2.(bardziej nielubiana przez nią): "uderzenie w pupe/udo dość mocno" Ona już się na tyle przyzwyczaiła, że sama podchodzi i się wypina (czasami nie wiem czy jej się to podoba... hhahahaha ). Jednak chyba jej się to nie podoba, a dlaczego podchodzi "SAMA"? poniżej to opisuje. Jednak za każdym razem widać jej grymas niechęci(co niby wyklucza pozytywne usposobienie takiej kary). Dodatkowo już praktycznie nie uświadczam obrażania. Tutaj jest duuuuża zmiana, bardzo zauważalna. Jednakowoż, to nie wszystko, bo to zależne od tego co nabroi. Często są również kary, które nie są jednostkowe w czasie wykonania jej przewinienia. Często są nakładane kary tj: "nie jade tam..wiec jedziesz sama" i ona "NIEEE!! TYLKO NIE TO!! ZMIEŃ KARE!! NO CHYBA SOBIE JAJA ROBISZ? ZMIEN NA COS INNEGO".. A, ja mowie: "nie. To jest Twoja kara. Mnie obchodzi fakt, jak traktujesz mnie na codzien. Może dzięki temu zrozumiesz, by tak nie robić". Kara cielesna na którą ONA RÓWNIEŻ SIĘ ZGADZA jest dobra, ale jeszcze lepsza to POŁĄCZENIE tej cielesnej którą realizujesz przez jakiś czas, bo to nie zawsze jest "RAZ" i koniec, tylko przez jakiś okres czasu wieczorem, albo o jakiejś porze dnia/nocy. I zbiera żniwo przez ileś tam dni/tygodniu + kara dla niej trudniejsza(nie bede jechał gdzieś tam na coś dla niej ważnego) (tak jakbym do niej mówił - opis, dlaczego sama świadomie sama zgadza się aby ponieść kare) Jeszcze jedno, które jest bardzo ważne w "karach" - Nie przyzwyczajaj jej do tego by ją ganiał(w żartach), aby nadac kare(tak było na początku), po czym powiedziałem: "nie bede Cie ganiał, nie bedziesz mi utrudniała tego. Masz tu przyjść bym mógł zrealizować kare. Masz się niczym nie przykrywać(jeżeli jest wieczorem). Masz mi reasumując, umożliwić nadanie kary. Jeżeli jednak nie chcesz i robisz mi trudności byś zebrała odpowiedzialność za to co robisz, to nie ma sensu nasz związek. MUSISZ PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, niczej dalej będziesz mnie raniła, a tego nie chce, więc wybieraj. AKTUALNIE żyjemy w bardzo dobrym związku w którym każdy ponosni odpowiedzialność za swoje czyny(ja również, chociaż moje są bardzo rzadkie, prawie w ogóle..1% z jej 99% ) - chcociaż teraz to się u niej zmieniło z 99% na 30%.. MEGA ZMIANA. Jestem zadowolony z jej zmiany. Chociaż wiadomo, to nie jest zmiana, którą by chciała, bo wymierzana karą. Więc bicz, który nad nią wisi, powstrzymują ją od tego typu akcentów. W każdym bądz razie, jestem na razie zadowolony. Co będzie póżniej? Nie wiem, zobaczymy. Jednak zanim wezmę ślub, a to mam zamiar zrobić, to ZABEZPIECZE SIĘ - "intercyzą" i "badaniami genetycznymi" na które się zgadza(w/w dlaczego). Dlaczego ja ją mam tylko rozumieć? NIE. Ona ma mnie również rozumieć - albo to nie ma sensu. To proste. Ona robi kroki by być bezpieczna. Ja robie kroki by być bezpieczny. Będę opisywał w takiej dłuższej formie co jakiś czas, zmiany w moim związku.
  8. Jako, że my samcy jesteśmy (z natury) istotami logicznymi, w przeciwieństwie do kobiet, oto 10 zasad postępowania, którymy każdy z nas powininen w mniejszym bądź większym stopniu kierować się w swoim życiu. Dotyczą one poglądów, procesów dyskusji z drugim człowiekiem, wartościowania, postrzegania świata i ogólnych kontaktów społecznych: 1. Nie będziesz atakował osoby, ale tezę. (ad personam) 2. Nie będziesz przeinaczał lub wyolbrzymiał tezy dyskutanta, aby ułatwić sobie dyskusję, (sofizmat rozszerzenia) 3. Nie będziesz wyciągał wniosków ze zbyt malej ilości danych, (pośpieszna generalizacja) 4. Nie będziesz przyjmował za przesłankę tego, co ma być dopiero udowodnione, (petitio principii) 5. Nie będziesz twierdził, że skoro coś wydarzyło się w przeszłości, to musi być przyczyną, (post hoc) 6. Nie będziesz postrzegał zjawisk tylko w ich skrajnych przypadkach, (dychotomia myślenia) 7. Nie będziesz argumentował wykorzystując fakt niewiedzy innych, (ad ignorantiam) 8. Nie będziesz nakładał ciężaru dowodu na tego, który kwestionuje postawioną tezę. (onus probandi) 9. Nie będziesz twierdził, że jedno zdanie wynika z drugiego, choć taki związek nie zachodzi, (non sequitur) 10. Nie będziesz twierdził, że skoro teza jest powszechnie przyjęta, to musi być prawdziwa, (ad populum)
  9. http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/youtube-zaostrza-warunki-programu-partnerskiego-a-pracownicy-beda-weryfikowac-jakosc-filmow-dobry-ruch-wylowi-nieodpowiednie-tresci YouTube zmienił warunki przystępowania nowych twórców do prowadzonego przez platformę programu partnerskiego, który pozwala zarabiać youtuberom. Filmy kandydata do programu muszą zostać obejrzane przynajmniej przez 4 tysiące godzin. Z kolei filmy pochodzące z najpopularniejszych kanałów mają być weryfikowane i kwalifikowane do publikacji przez wyszkolonych pracowników YouTube’a. - Nowe warunki nie są trudne do spełnienia, a ocenianie przez ludzi a nie algorytm treści do publikacji to dobra decyzja, która uchroni YouTube przez spektakularnymi wpadkami - ocenia w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Rafał Masny z kanału Abstrachuje. Do tej pory do przystąpienia do programu partnerskiego na YouTube mogli przystąpić wszyscy twórcy których filmy osiągnęły próg 10 tys. odsłon. Dzięki programowi youtuberzy otrzymują część przychodów generowanych przez reklamy emitowane przy filmikach. Teraz YouTube zmienił zasady na jakich nowi twórcy mogą przystąpić do współpracy z serwisem. Aby dostać się do programu partnerskiego filmy konkretnego youtubera muszą zostać obejrzane przez widzów przynajmniej przez 4 tys. godzin, a kanał musi osiągnąć poziom minimum tysiąca subskrybentów. Dodatkowe zmiany przygotowano na platformie Google Preferred, na której znajduje się ok. 5 proc. najpopularniejszych kanałów w serwisie. Zgodnie z zapowiedzią nowe filmy mające zostać opublikowane przez te kanały zostaną obejrzane, ocenione i dopuszczone do publikacji przez specjalnych zespół wyszkolonych pracowników YouTube’a. Mają oni zadbać o to by treści prezentowane w filmach były zgodne z regulaminem i nie zawierały zakazanych elementów. W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Rafał Masny, współtwórca Abstrachuje, jednego z najpopularniejszych polskich kanałów na YouTube podkreśla, że nowe warunki narzucone przez serwis w związku z programem partnerskim nie są wygórowane, chwali też decyzję o ocenianiu wybranych filmów przez pracowników YouTube’a. - Podniesienie progu dostępności dla programu partnerskiego to dobry ruch choć pozostaje on wciąż bardzo niski i przekroczenie go nie sprawi nikomu trudności - przewiduje Rafał Masny. - Natomiast fakt, że „filmy preferowane” czyli te pochodzące od 5 proc. największych twórców będą od teraz sprawdzane przez ludzi a nie algorytm uważam za doskonały sposób by YouTube mógł wcześnie wykryć te, które mogą być nieodpowiednie lub przekraczać granice dobrego smaku. Myślę, że w ten sposób serwis będzie mógł „ostrzec” twórcę by wycofał sie ze swojego wideo i/lub jednocześnie przygotować się na ewentualne ataki ze strony mediów - zaznacza Masny. Opinię popularnego youtubera w pewien sposób potwierdzają doniesienia zachodnich mediów (m.in. serwisu Variety) dotyczące przyczyn zmiany reguł rządzących YouTubem. Według nich serwis chce uniknąć spektakularnych wpadek owocujących wycofaniem się z platformy reklamodawców, do których doszło w ub.r. Wówczas w marcu część marek zrezygnowała z reklam na YouTube po pojawieniu się na nim ekstremistycznych treści wspierających terroryzm i antysemityzm. Kolejny kryzys przyszedł w listopadzie, gdy m.in. Mars, Adidas, Diageo czy Lidl wstrzymali emisję swoich reklam na YouTube po tym, jak okazało się, że ich spoty pojawiały się przy filmach z brutalnymi scenami bądź takimi, które są wykorzystywane jako pornografia dziecięca.
  10. Szanowny Baca, odsyła mnie, jak i wielu innych do odszukania w ponad tysiącu postów, swojej wiedzy o idealnej dla niego gospodarce. Proszę Go o umieszczenie w jednym wątku założeń, tez i podstaw tego ukytego w wielu wątkach programu.
  11. Jak sami widzicie, jako forum powoli stajemy się mocnymi graczami. Naszą siłą nie jest wielkość, ale zgranie ludzi, wspólne cele, wysoki poziom pisania i chłopaków którzy tu są. Jestem zadowolony z postępów i tego gdzie zmierzamy. Niestety, wraz z byciem coraz bardziej znanymi, będzie do nas przychodzić coraz więcej ludzi. Za wszelką cenę chcę uniknąć wszelkiej maści pasożytów emocjonalnych, którzy tylko biorą a nic nie chcą od siebie dać. Chcę by forum pełne było ludzi uczciwych (wobec nas, inne sprawy mnie nie interesują), lojalnych i rozumiejących po co tu jesteśmy - dla siły psychicznej, dla poczucia wsparcia i bycia w mądrej, silnej grupie. Całe życie miałem do czynienia z ludźmi, którzy manipulowali mną dla uzyskania moich zasobów - bezcennego czasu, energii i zaangażowania. Robili to za pomocą wzbudzania litości, chociaż i z innymi sposobami się spotkałem. Takich ludzi trzeba bezwzględnie eliminować z naszego otoczenia, zanim nas zatrują i zamienią nam życie w cuchnące bajoro. Trzeba ich wydalić, czym zajmie się układ wydalniczy forum - Ja i bracia moderatorzy. Szukamy nowych, ale to kwestia na inną rozmowę. Oczywiście wydalone elementy zasilą naszą opozycję (a jakże, mamy taką, coraz bardziej się organizującą), ale lepiej by wypuszczali toksyny na zewnątrz, niż w naszym ciele wirtualnym. Dlatego będziemy powoli wprowadzać pewne nowości: 1. Zakładasz konto, MUSISZ PISAĆ. Nie ma opcji założenia konta, by sobie czytać i śledzić forum, sępić wiedzę za darmochę i ogrzewać się przy palenisku wiedzy za friko. Jesteś z nami, to dzielisz się swoim doświadczeniem, pomagasz i wspierasz innych. Sypnie Ci się w życiu, to inni Ci pomogą i zobaczysz jaką moc do zmian i pociechę to daje. Takie są zasady. Masz konto i nie piszesz? Usunę Cię. 2. W późniejszym czasie (nie wiem kiedy) ludzie bez konta nie będą mogli nas czytać. To bardzo ryzykowny krok, zdaniem niektórych samobójstwo marketingowe, dlatego chętnie posłucham co o tym sądzicie. Ps. Chłopaki, jest zasada że każdy ma mieć avatar. Jest kolorowo i wesoło, ale są tacy co albo nie rozumieją (głupich tu nie chcemy), albo nie przeczytali regulaminu (lenie, można wybaczyć ostatecznie), albo myślą że oni będą tu egzystować na własnych zasadach - nie, nie będziecie. Proszę o zakładanie avatarów.
  12. Na każdy temat. Sprawy od codziennych, prozaicznych do tych bardziej nietypowych. Jeżeli chodzi o mnie, z dużym prawdopodobnieństwem zahaczającym o pewność, nigdy: -nie wyspowiadam się, -nie założę sandałów(chyba, że do trumny jakbym w lato umarł), -nie zjem czerniny, -nie zrobię sobie zdjęcia z dolphem lundgrenem, nawet gdyby mnie prosił na kolanach, łkając przy tym i ciągnąc za nogawki. A jak u Was?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.