Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Assasyn

Bóg

Polecane posty

Neo, rozumiem, że wierzysz w mem-y. OK, akceptuje to. Twoja sprawa :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Neo, rozumiem, że wierzysz w mem-y. OK, akceptuje to. Twoja sprawa :-)

A ja rozumiem ze ty wierzysz w krasnoludki? Bo ich istnienie jest tak samo wiarygodne jak istnienie bogow....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiedziałem, który wątek odświeżyć, więc odświeżyłem wątek Assasyna. Jako były zatwardziały (próbujący zmienić cały świat) ateista, mogę dorzucić swoje skromne zdanie. Myślę, że cała istota Boga jest źle rozumiana. Nam to słowo kojarzy się automatycznie z chrześcijaństwem i dla wielu jest to starszy pan z brodą, siedzący w niebie. Kiedyś przeczytałem jedną książkę Barbary Marciniak - "Zwiastuni Świtu" (czy jakoś tak) i ów Plejadianie (jeśli istnieją, bo za chwilę znowu ktoś mi zarzuci, że wierzę w jakieś bzdury czy innych Reptilian; swoją drogą, to jest temat na osobny wątek) nazywali Boga "Najwyższym Stwórcą". I to określenie mi się podoba. Żeby się zbytnio nie rozwodzić, to Najwyższy Stwórca przejawia się dla mnie w czymś takim, jak Święta Geometria. Poniżej krótki filmik:

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z biegiem czasu i doswiadczen, zauwazam pewien dysonans...

 

Otóz cierpienie, ból jest spowodowane tym ze to w co wierzysz(Bog, milosc, troska, milosierdzie) nijak ma sie do rzeczywistosci, bynajmiej mojej...

 

Na kazdym kroku zycie postepuje ze mna w taki sposob ze przypomina mi o tych negatywnych momentach, niezaspokojonych uczuciach i prawdziwych pragnieniach, niestety nie mam pomyslu jak to zrobic aby nie bolało...

 

Prosilem sile wyzsza bo resztkami siebie wierzylem ze cos tam na gorze czuwa, niestety z biegiem czasu uswiadamiam sobie ze nie czuwa, i czlowiek z tym wszystkim zostawiony jest sam sobie...

 

To uderza bynajmiej w moim przypadku w moja wewnetrzna samotnosc i obojetnosc wobec mnie, ktora ma swoje poczatki w dziecinstwie...

 

A uderzenie i przypominanie o niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych, duchowych czy w mniejszym stopniu fizycznych(dotyk, czulosc) boli jak skurwysyn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.