Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Cześć Bracia. Postanowiłem stworzyć temat ogólny dla palaczy e-papierosów oraz osób zainteresowanych tym tematem. Będziemy się tu wymieniać informacjami o e-papierosach :D Marki, dodatki, liquidy itp.

7978967-elektroniczny-papieros-900-575.j

No to aby dać dobry przykład i zachęcić innych do dyskusji zacznę jako pierwszy :D 

 

 Mój brat chce przejść z palenia zwykłych fajek na rzecz e-papierosów i zastanawia się jaki smak wybrać.  Zazwyczaj palił  czerwone chesterfieldy. Jednak nie znalazł takiego smaku - http://www.eliquidy.sklepna5.pl/informacje/6/97-smakow.html

Jaki smak mu polecicie na początek? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Powiem mu o tym ;) 

E-papierosy wybuchają. O zwykłych fajkach tego powiedzieć nie można. 

 

Co o tym sądzicie? Mieliście do czynienia z takim wybuchem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Paliłem" efajki blisko 2 lata i postanowiłem w ogóle rzucić. Wcale nie pomagają pozbyć się nałogu, więcej - zwiększyła się u mnie tolerancja na nikotynę. Zużywałem 20 ml płynu 18mg/1ml na tydzień. Może nie kaszlałem, ale pojawił się dziwny ból w okolicy serca - po odstawieniu zniknął. Infekcje gardła, które męczyły góra tydzień przeciągały się do miesiąca. Warto nadmienić, że często na płynach trzymają łapę koncerny tytoniowe. Pod koniec czułem już, że mam dosyć nałogu (dziwnie dławiłem się przy zaciąganiu) i zacząłem kurację cytyzyną. Finansowo też nie wychodzi tak różowo - mi wychodziło tygodniowo 37 zł (grzałka i płyny) średnio, co jest wynikiem lepszym od analogów, ale razy 4 tygodnie w miesiącu razy 12 miesięcy daje rocznie około 1800 zł - jak dla mnie spora suma, za którą można już sprawić sobie lepszą przyjemność. ;) 

 

Polecam rzucić nikotynę w ogóle, bo to silna trucizna tak na prawdę. Nie jest to substancja potrzebna naszemu organizmowi, a nawet bardzo szkodliwa na serce. Może nie ma smoły i podobnych substancji, ale na miejsce kaszlu czułem kłucie koło serca. 

 

@MoszeKortuxy Każda bateria litowo- jonowa wybuchnie jeżeli przekroczy się 60 stopni Celsjusza. Były nawet wybuchające baterie w telefonach. 

 

Cytat

Akumulatory Li-ion mogą zapalić się, wybuchnąć lub rozszczelnić się (wyciek elektrolitu), jeśli zostaną nagrzane do zbyt wysokiej temperatury. Nie należy ich przechowywać w samochodzie podczas upalnych i słonecznych dni. Zwarcie akumulatora może spowodować zapłon lub eksplozję. Nie należy również otwierać akumulatora. Akumulatory Li-ion zawierają urządzenia zabezpieczające, które, jeśli zostaną uszkodzone, również mogą spowodować, że akumulator zapali się lub wybuchnie. Ładowanie takiego akumulatora jest niebezpieczne. Podczas ładowania ogniwo (akumulator) rozgrzewa się co może doprowadzić do wybuchu.

 

Edytowano przez volcaniusch
  • Like 1
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jadę na e-fajku od stycznia br. Z początku stosowałem olejek 12mg lecz teraz 6mg. Zużycie dzienne to ok 5ml, więc nikotyny przez okrągły dzień przyjmuję ok 30mg - tyle co w 4-6 papierochach. Wcześniej paliłem skręty (tytoń RedBull+bibułki). Na plus to brak smrodu z paszczy, powrót powonienia oraz smaku no i w trasie nie muszę się zatrzymywać by zakurzyć. Najważniejszym jednak pozytywem jest brak tzw "zalepy" z rana w ustach. Kupuję olejki 10ml za kwotę 2.5E (ok 10zł) i starcza mi taka buteleczka na 2 dni. Ulubiony smak to wszelkie wariacje mięty, reszta wg mnie to kostki toaletowe z PKP. Czekam na nagranie o uwolnieniu się z nałogu nikotynowego by w końcu oddychać pełną piersią.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie jakoś pomysł opodatkowania e-papierosów nie dziwi a wręcz dziwi mnie raczej, że rząd jeszcze nie wprowadził 100% podatku PIT, zamiast pensji dając do ręki każdemu kartki żywnościowe.

 

Paliłem e-fajki. Mam do dziś dwa elektroniczne (Smok + iStick) i dwa mechaniki - Nemesisy żeby mieć w wersji długiej na aku 18650 i mini z 16340. Z tym Nemesisem dużym wiąże się pewna anegdota. Nieco ponad dwa lata temu, na lotnisku w Berlinie wołają mnie do skanera, pokazują ekran mojej prześwietlonej walizki i pytają co to jest wskazując palcem jedno miejsce. Gdy sam zobaczyłem obraz na ekranie to się w duchu roześmiałem. Miałem w walizce Nemesisa i dokręcony do niego dość duży parownik. Obok leżały dwa akumulatorki. Ułożyło się to tak, że zestaw wyglądał jak pistolet z mini tłumikiem a akusy robiły za jego rękojeść. Powiedziałem że to papieros elektroniczny ale strażnicy niespecjalnie uwierzyli i kazali mi otworzyć walizkę. Podszedłem do niej a oni się odsunęli i nerwowo trzymali dłonie w pobliżu przypiętych kabur na pasku. Trochę miałem pietra że zaraz dostanę kulkę w łeb. Sprawa się szczęśliwie wyjaśniła ale już nigdy nie włożyłem e-papierosa do walizki. Miałem go przy sobie trzymając w bocznej kieszeni  poręcznej torby fotograficznej i wykładałem na tackę przy kontroli. Kiedyś na lotnisku w Nicei jeden strażnik po przejechaniu mojej tacki z klamotami zobaczył właśnie Nemesisa, spojrzał na mnie i robiąc gest dwóch kciuków obu dłoni w górze, uśmiechnął się wypowiadając - o! e-cygaro! Pewnie też jakiś waper. Jedyny miły Francuz :D

 

Do rzeczy - palę analogi, jednak zamierzam właśnie odkurzyć elektroniki. Mam jeszcze spory zapas liquidów, drutów na grzałki (sam kręciłem), japońskiej bawełny i tym podobnych klamotów. W ogóle niefortunnie wróciłem do analogów. Byłem sobie na rejsie a Blondi wciąż z PL wydzwaniała co i jak i kiedy wracam. Za którymś razem, kiedy przeszkodziła mi w kontemplacji ciszy stania na kotwicy gdzieś koło Genui (rozumiecie słoneczko, łajbka się tylko delikatnie kołysze bo flauta, morskie powietrze, sam na sam z myślami a tu dzwoni telefon) byłem tak zirytowany, że opryskliwie na jej po raz kolejny zadane pytanie kiedy wracam, odpowiedziałem że nie mam pojęcia, może za miesiąc a może za trzy. Nie zadzwoniła więcej, ale jak wróciłem, wchodzę do chaty a ona jara szluga. Poszła po naszej rozmowie tel., kupiła sobie fajki i zaczęła jarać. No dobra, dawaj, zajaram z tobą. I tak się bujam z tymi analogami ponad rok. No muszę odkurzyć klamoty.

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Rnext Widzisz kobiety potrafią człowieka w nałóg ściągnąć, który tylko zdrowie niszczy. 

 

Znalazłem ciekawy wpis z blogu Jarka Kefira dotyczący e-fajek. 

https://jarek-kefir.org/2014/08/09/e-papierosy-zbieraja-smiertelne-zniwo-to-samobojstwo-na-raty/

 

Jeden facet w wieku 62 lat umarł po tym jak jego e-papieros wybuchł. Szkoda faceta, ale tak to jest w tym świecie "nic nie ma bez ofiar". On stracił życie abyśmy mogli się dowiedzieć, że e-papierosy zabijają i to nie tylko w taki sposób jak robią to tradycyjne fajki.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wierzę w cuda - jakiekolwiek. Nikotyna czy to w epapierosie czy w zwykłym tytoniu to ten sam związek chemiczny, który powoduje te same konsekwencje. Przeczytałem artykuły Kefira i sporo się zgadza to co ja przechodziłem. Wyliczyłem, że wdychając płyn 18mg/ml (taka moc sprawiała, że po 4-5 zaciągnięciach czułem się napalony - próbując mniejszych mocy nie czułem, że cokolwiek palę, bardziej uciekały olejki - paliłem 2 czteropaki od Liqueen za 54 zł/sztuka w miesiącu) pomnożone przez 20 ml/tygodniowo dziennie przyjmowałem ekwiwalent 4,3 paczki papierosów typu light (0.6 mg - kiedyś na paczkach fajek były takie informacje) dziennie - nie dziwię się, że czułem ból w klatce piersiowej. Paląc analoga chociaż ma się odruch wymiotny, a przy elektronicznych dymek jest lekki i przyjemny w smaku, dlatego bardziej zdradliwy. Pomarańczka, cytrynka w smaku, ale organizm obciążony nikotyną bardziej niż przy analogach (których nie byłem w stanie wypalić więcej niż 15 dziennie przy nerwowym dniu). Z resztą jakby epapierosy były takie czyste to płuca dawno zaczęłyby się oczyszczać, a nie dopiero po odstawieniu wziewania nikotyny do płuc. Prawie rok od odstawienia nikotyny, a nadal kaszlę - lekarz mówił, że nawet do 2 lat może to trwać, bo płuca się czyszczą. 

 

Uważam, że tylko odstawienie nikotyny pomaga i nie pomoże żaden substytut. Do pomocy warto sięgnąć po cytyzynę, która konkuruje z nikotyną o receptory w mózgu, w konsekwencji obrzydza nam palenie. Wg mnie najskuteczniejsza terapia, bo działa na fizjologię, jednocześnie nie zawiera tego od czego jesteśmy uzależnieni. Niestety nie pochwalę "palenia" elektroników, bo to takie same gówno jak zwykłe.

Edytowano przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W aptece bez recepty. Desmoxan, Tabex - pomaga, ale musi być wola rzucenia palenia na zawsze. Jak się potem zapali chociaż jednego wraca się do nałogu. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zarzut o "kłamstwo" korporacji tytoniowych jest racjonalizacją swojego nałogu. Pewna korporacja wypuściła swojego epapierosa i wkłady do niego, wypuszcza też swoje olejki. Wymyślono też coś w rodzaju podgrzewarki do tytoniu, gdzie tytoń się nie spala, ale podgrzewa. Też nie wierzę, że bezkarnie będzie można się raczyć machorką, bo nikotyna sama w sobie jest toksyczna.

 

1/20 grama olejku: znam to, ale mało, który epalacz jest w stanie się powstrzymać przed zaciągnięciem się większą ilością. Smak jest nieporównywalnie lepszy od zwykłego fajka, więc chętniej się sięga raz po raz. Serce dostaje po dupie z powodu końskich dawek nikotyny. (Pisałem wyżej - 15 udało mi się wypalić najwięcej w dzień, ale z elektronikiem to mi wyszło ponad 4 paczki dziennie)

 

Co do spalania i niespalania polecam zobaczyć nową grzałkę i po dłuższym okresie używania. Gromadzi się bardzo brzydki nagar. Epalacze w swoim slangu używają określenia "poczuć bobra" - mi ten smak przypominał paloną tkaninę, co wynika z tego, że w epapierosie są takie niteczki z materiału, które nasiąkają płynem. W czasie upływu czasu smak olejku się pogarsza, a czasami jak zawiedzie nawilżenie niteczek czuje się taki posmak palonej tkaniny.

 

Na końcu jest prawda. Zazwyczaj traci się kontrolę nad dawkowaniu nikotyny. Często czułem, że mam dosyć i przestawałem, ale nie przeszkadzało mi to kwadrans później znowu pociągnąć z 4 razy. 

 

Od używek jakichkolwiek radzę się trzymać z daleka. ;) Rzucenie nikotyny jest bardzo trudne i do końca życia nie wolno wziąć papierosa do ust. 99.9% jest szansy, że się wróci do nałogowego palenia.

 

Analog szkodzi bardziej pod względem swoich substancji rakotwórczych, ale nie wykluczam, że grzałki po dłuższym okresie emitują świństwo z nagaru. Trzeba być naiwnym, aby wierzyć w to, że epapierosy są produkowane dla zdrowia. Chodzi jak zwykle o pieniądze. Miałem doświadczenie z analogami i epapierosami. Każdy ma swoje skutki uboczne. Znam parę osób, które wymiotowały z powodu zatrucia nikotyną po epapierosie. Miałem kaszel po zwykłych i wkurzało mnie wychodzenie na zimno czy deszcz, ale epapieros wywoływał u mnie bóle w okolicach serca (kolega brata też mówił, że "go serducho bolało"). Nie powiem, który zdrowszy, bo jaka różnica umrzeć na PChOP czy na zawał (przy analogu myślę, że by się pojawił później)? Najlepiej się pomęczyć tydzień, dwa i nie palić czy wapować. 

 

@MoszeKortuxy Jeżeli Ci chodzi o wybór pomiędzy epapierosem czy zwykłym szlugiem to powiem tak: lepiej się starać ograniczyć do 5 dziennie analogów skręcanych z tytoniu prosto od rolnika. Smak tytoniu bez dodatków jest zupełnie inny niż w tych sklepowych. Epapieros jest może zdrowszy, ale trzeba nauczyć podświadomość, że 2 buchy na godzinę i ni chuchu więcej. ;) 

 

Edytowano przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie przyjmuje już nikotyny w ogóle. 

Edytowano przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po prostu widziałem jak się czuję, ile mi idzie pieniędzy na olejki, grzałki i co za to mógłbym mieć, uczucie zniewolenia. Silne postanowienie o zaprzestaniu plus terapia wyżej wymienioną cytyzyną przez prawie miesiąc. 

 

Nie lobbuje za analogami. Po prostu elektryk czy analog uzależnia w ten sam sposób. Wyżej opisałem jak wygląda to na prawdę czy elektryki są faktycznie takie zdrowe. 

Edytowano przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sumie to nie wiedziałem co piszecie, czyli wynika z tego że paląc e fajki, spożywa się więcej trucizny nikotyny - nie dziwne że kolegę serce bolało od takich ilości tej trutki :> Ale z drugiej strony są i zalety, nie śmierdzi się, z tego co wiem (mogę się mylić) nie brudzą się tak zęby, no i nie ma drażnienia płuc dymem.

 

Oba typy to syf, ale jednak wolałbym e fajka gdybym musiał palić.

 

@Rnext zajebista przygoda :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MoszeKortuxy marzę o tym, ale nie wiem jak się do tego zabrać, żeby było dobre.

 

Musi być dobre - raz że pomoże ludziom, dwa że zarobię na tym kupę hajsu, i zainwestuję w naszą społeczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez xhamster
      Witam, pewnie wiele osób z Was ma dzieci, chciałbym się z wami podzielić  paroma poradami, które na pewno się wam przydadzą. Sam jestem młody i niestety mam do czynienia z narkotykami wiem jak niektóre są niebezpieczne. Pamiętajcie nadal można zamówić narkotyki przez internet do domu, paczka przyjdzie po dwóch dniach, więc tym bardziej powinniśmy być uważni.
       
                                                                                                          Bliżej siebie - dalej od narkotyków
                                                                                                                  Poradnik dla rodziców
                                                                                                                   (wybrane fragmenty)
      Być rodzicami nastolatka nie jest łatwo. Jeżeli jednak rozumie się i pamięta, że okres dorastania jest tak samo trudny dla rodziców, jak i dla dziecka - to połowa sukcesu.
      Większość rodziców najbardziej boi sie okresu, kiedy dziecko zaczyna dorastać. Zaczyna wtedy wymykać sie spod kontroli, buntuje się, poszukuje nowych doświadczeń, a rodzice czują się bezradni, w dodatku mniej ważni dla dziecka niż jego rówieśnicy.
      Wszyscy chcemy być dobrymi rodzicami i na ogół nie szczędzimy wysiłku, aby nasze dzieci były szczęśliwe. Staramy się, chcemy dla dziecka jak najlepiej, a mimo to zdarza się, że spotykają nas rozczarowania, a dziecko sprawia kłopoty.
      Ten krótki poradnik jest adresowany do wszystkich rodziców. Być może porady tu zawarte dla wielu osób są oczywiste, ale być może dla niektórych okażą się pomocne i zwrócą ich uwagę, że rodzice mają decydujący wpływ na to, czy dziecko sięgnie po narkotyki.
      Nie ma prostych i skutecznych recept na to, jak całkowicie uchronić dziecko przed narkotykami, ale jedno jest pewne: im lepszy mamy kontakt z dzieckiem, tym łatwiej ustrzeżemy je przed narkotykami.
      Rozmowa jest podstawą dobrych kontaktów z dzieckiem, bo pozwala lepiej poznać jego świat, oczekiwania, marzenia, ale też różnorodne problemy. Nie bójmy się rozmawiać także na trudne tematy. Wiedza o narkotykach pomaga przełamać opory przed rozmową z dzieckiem na ten trudny temat. Im więcej wiemy na temat narkotyków, tym łatwiej przekonamy dziecko o ich szkodliwości. Używajmy rzeczowych argumentów.
      (...)
      Co warto wiedzieć i robić, aby chronić dziecko przed narkotykami
      ► znać prawa rządzące rozwojem dziecka
      ► wiedzieć jak budować dobry kontakt z dzieckiem
      ► znać powody, dla których młodzi sięgają po narkotyki
      ► być konsekwentnym w przestrzeganiu zasad
      ► mieć rzetelną wiedzę na temat narkotyków
      (...)
      Czego dorastające dzieci potrzebują od rodziców
      Dorastające dzieci potrzebują naszej dyskretnej obecności, dostępności i gotowości do udzielenia im pomocy. Wierzą, że w porę zareagujemy, gdy dzieje się coś niedobrego i znajdziemy sposób, aby rozwiązać problem. Chcą widzieć w nas swoich sojuszników, na których mogą liczyć w trudnych momentach.
       
      Czego więc potrzebują od nas nasze dzieci:
      ► Poczucia więzi i przynależności do rodziny. Chcą czuć, że są kochane, rozumiane i mogą liczyć na wsparcie rodziców. Potrzebują naszego szacunku, przyjaznej atmosfery w domu - poczucia bezpieczeństwa.
      ► Poczucia własnej wartości. Chcą, aby doceniać ich wysiłki w osiąganiu sukcesów oraz chcą mieć pewność, że nie zostaną przez nas skrytykowane i odrzucone, gdy coś się nie uda.
      ► Wiarygodności. Chcą mieć pewność, że zachowujemy się tak jak mówiły, ale także, że potrafimy przyznać się do własnych słabości, niewiedzy i błędów.
      ► Sprawiedliwego traktowania. Przekonania, że rodzice w niejasnej sytuacji zareagują w oparciu o wnikliwe rozpatrzenie sprawy.
      ► Stanowczości w ważnych sprawach. Potrzebują jasno określonych reguł i konsekwencji w ich przestrzeganiu.
      ► Poszanowania intymności i dyskrecji. Chcą mieć pewność, że granice ich prywatności są przez nas respektowane.
      (...)
      Warto też pamiętać o kilku ważnych sprawach:
      ► Bądź przykładem. Postępuj tak, by być wiarygodnym. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zauważają, gdy nie robisz tak, jak mówisz.
      ► Wymagaj, ale stawiaj dziecku warunki możliwe do spełnienia.
      ► Bądź konsekwentny, aby dziecko liczyło się z tobą i wiedziało, że ustalone przez ciebie normy w ważnych sprawach muszą być respektowane.
      ► Poznaj przyjaciół i znajomych dziecka. Pamiętaj, że w tym wieku koledzy odgrywają dużą rolę i często mają duży wpływ.
      ► Szanuj prawo dziecka do własnych wyborów, opinii, dysponowania swoim wolnym czasem. Doradzaj, ale nie narzucaj swojej woli.
      ► Nie bądź nadmiernie opiekuńczy. Pozwól dziecku zdobywać doświadczenia: ono uczy się życia przede wszystkim robiąc nowe rzeczy, sprawdzając. Czasem popełnia przy tym błędy, bądź zatem czujny i w porę reaguj.
      ► Określ jasno zasady dotyczące zakazu stosowania środków odurzających i innych używek, ale sam też unikaj nadużywania leków, papierosów i alkoholu.
      ► Ucz jak przezwyciężać trudności i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dotyczy to także sytuacji, gdy ktoś proponuje narkotyki.
      (...)
      Jeżeli jakieś zachowanie twojego dziecka jest dla ciebie nie do przyjęcia, spróbuj to zmienić. Powiedz mu:
      ► o jakie konkretnie zachowanie ci chodzi
      ► jakie uczucia przeżywasz, gdy ono zachowuje się w ten nieakceptowany przez ciebie sposób
      ► dlaczego to zachowanie jest twoim zdaniem niewłaściwe
      ► jakie konsekwencje dla ciebie lub innych ma to jego zachowanie
      ► jakiej zmiany oczekujesz
      Jeśli chcesz przeprowadzić z dzieckiem poważną rozmowę po to, by wprowadzić zmiany w waszej rodzinie, to:
      ► znajdź na nią jakiś spokojny moment
      ► zajmuj się tylko tą konkretną sprawą
      ► mów o tym, co w związku z konkretnym zdarzeniem czujesz
      ► słuchaj uważnie, co dziecko ma ci do powiedzenia
      ► zadbaj o to, by każdy mógł przedstawić swoj punkt widzenia i wyrazić własną opinię
      ► zakładaj możliwość zmiany swojego zdania
      ► bądź gotowy do kompromisów
      ► koncentruj się na rozwiązaniu problemu, a nie na tym kto wygra.
      (...)
       
      Poszerz swoją wiedzę na temat narkotyków. Łatwiej przekonasz dziecko o ich szkodliwości używając rzeczowych argumentów.
      Powinieneś także:
      ► nauczyć się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze wskazujące na zażywanie, by w porę zareagować
      ► wiedzieć, gdzie znaleźć pomoc dla siebie i dla dziecka, kiedy pojawi się problem
      Co warto przeczytać
      ► Ralph I. Lopez "Twój nastolatek - zdrowie i dobre samopoczucie"
      ► Ruth Maxwell "Dzieci, Alkohol, Narkotyki"
      ► T. Dimoff, S. Carper "Jak rozpoznać czy dziecko sięga po narkotyki"
      ► Melanie McFadyen "Narkotyki wiedzieć więcej"
      ► Informacje w internecie na stronie: www.narkomania.org.pl
      (...)
      Sygnały, które powinny nas zaniepokoić
      (...)
      Są jednak sytuacje, których nie wolno bagatelizować. Masz prawo sądzić, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, gdy zauważysz kilka z wymienionych niżej objawów równocześnie:
      ► oddala się od ciebie, staje się obce, mimo, że wcześniej byliście blisko
      ► wyraża niechęć do rozmów, unika kontaktu, kręci w rozmowie, kłamie
      ► ma kłopoty z nauką, choć wcześniej dobrze sobie radziło, wagaruje
      ► jest niecierpliwe, rozdrażnione
      ► jest na zmianę pobudzone lub ospałe, sypia o dziwnych porach
      ► znika często w ciągu dnia z domu pod dowolnym pretekste i stara sie unikać kontaktu po powrocie
      ► wraca bardzo późno lub bez uzgodnienia nocuje poza domem
      ► ma nowych znajomych, których nie chce zapraszać do domu
      ► kwestionuje szkodliwość narkotyków, uważa, że powinny być zalegalizowane
      ► ma nadmierny apetyt lub nie ma apetytu
      ► ma przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice, przewlekły katar
      ► w jego pokoju dziwnie pachnie, miewa fifki i fajki różnych kształtów, bibułki do skrętów, biały proszek, pastylki nieznanego pochodzenia, opalone folie aluminiowe, leki bez recept, nieznane chemikalia
      ► z domu znikają pieniądze i wartościowe przedmioty
       
      Co robić, gdy okaże się, że chodzi o narkotyki
      Gdy masz pewność, że chodzi o narkotyki - zacznij działać, bo problem sam się nie rozwiąże. Nie działaj jednak pod wpływem emocji, nie rozpoczynaj rozmowy, gdy dziecko jest odurzone. Przygotuj się do rozmowy, zadbaj o to, by każde z was mialo czas na tę rozmowę.
      Wysłuchaj co ma do powiedzenia na swoją obronę, ale nie daj się zwieść łatwym tłumaczeniom. Nie ufaj zapewnieniom, że znaleziony w jego pokoju narkotyk należy do kolegi. Nie daj się przekonać, że teraz taka moda i wszyscy biorą narkotyki. Nie uważaj za mniejsze zło, jeżeli mówi, że to "tylko trawka". Nie obwiniaj się, kiedy mówi, że bierze z powodu kłopotów rodzinnych.
      Jeżeli zbadasz, że był to incydent - daj mu szansę, nie traktuj jak narkomana. Porozmawiaj o konsekwencjach i zagrożeniach z powodu narkotyków, a także na temat presji i manipulacji ze strony grupy biorącej narkotyki. Powiedz, że złamało zasady, zawiodło twoje zaufanie i jak źle się z tym czujesz. Ustalcie nowe reguły i stosuj zasadę "ograniczonego zaufania" dopóki nie upewnisz się, że wszystko jest w porządku.
      Jeżeli stwierdzisz, że dziecko ma już problem z powodu narkotyków, skorzystaj z pomocy specjalistów. Zdobądź adresy poradni lub specjalistów w zakresie uzależnień, którzy pomogą robie i dziecku poradzić sobie z problemem. Wspólnie z terapeutą i dzieckiem ustalcie reguły postępowania i konsekwentnie ich przestrzegaj.
      Nie chroń dziecka przed konsekwencjami złych zachowań. Jeżeli się nie uczyło, może nawet nie zdać. To konieczny element dochodzenia do zdrowia. Nie usprawiedliwiaj nieobecności, nie tłumacz dziecka przed nauczycielem, znajomymi i rodziną. Nie wstydź się i nie ukrywaj za wszelką cenę tego problemu - to przecież może się zdarzyć w każdej rodzinie.
      Jeśli dziecko podejmie terapię, będzie potrzebowało od was duzo cierpliwości, zrozumienia i wsparcia.
      Testy do wykrywania narkotyków w moczu
      Jeżeli podejrzewasz, że dziecko zażywa narkotyki a wyczerpałeś już inne sposoby, by zdiagnozować sytuację - możesz sprawdzić to za pomocą testu. W wielu aptekach dostępne są testy, które wykrywają narkotyki w moczu na obecność m.in. amfetaminy, kokainy, morfiny, THC (marihuany, haszyszu).
       
      Zanim kupisz i zrobisz test powinieneś wiedzieć:
      ► ile czasu upłyneło od ewentualnego zażycia narkotyku
      ► czy to na pewno mocz osoby badanej
      ► dobrze także wiedzieć, jaki narkotyk może wchodzić w grę
      Kiedy test może być przydatny?
      ► gdy dziecko zaprzecza, a masz podstawy sądzić, że jednak zażywa narkotyki
      ► gdy dziecko przestało używać narkotyków - dla kontroli utrzymania abstynencji
      Na jakie pytania odpowie test?
      ► czy dziecko zażyło dany narkotyk
      Na jakie pytania nie odpowie test?
      ► czy ktoś jest uzależniony
      ► jak często bierze
      ► jak dużo zażył
      (...)
       
      Przytoczone niżej słowa nie są moimi, dlatego proponuję również użytkownikom ustosunkowanie się do nich i ewentualne korygowanie. Pochodzą one z broszury którą można otrzymać m.in. w placówce Monar, więc są ogólnodostępne.
      Tak jak wcześniej pisałem mam do czynienia z różnymi substancjami psychoaktywnymi, więc myślę, że na ten temat mam sporą wiedze, jeśli ktoś ma jakieś pytanie proszę śmiało pisać
       
       
       
    • Przez Trubadur
      Witajcie Bracia, dziś postanowiłem skończyć z conocnym zaleganiem przed komputerem! Z racji bycia sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem, mam mocno nieregularny tryb życia, i to ja sam muszę się dyscyplinować. Problemem dla mnie jest, że niemal codziennie do 3-4 w nocy surfuję w sieci (po co? nie wiem, korzyści? brak).  Siadam do kompa, coś pooglądam, poczytam i pyk! 3h na zegarze przeleciało.. 😑
      Następnego dnia (bo nie rano) zwykle o 10-12:00 wstaję otępiony i nic mi się nie chce robić. Ciągle jestem epicko zmęczony, z wieloma sprawami przez to zalegam. 
       
      Dlatego PRZYSIĘGAM!
      Do 10.09 (poń) nie włączam komputera po 22:00.
       
      Żadnej poczty, facebooka, nawet do nauki czy ważnej pracy. Nic! 
      By komp nie kusił, odłączę go od prądu i włożę go do szafy. Psychologicznie, trudniej się złamać w postanowieniu, jeżeli trzeba dodatkowo zrobić jeszcze parę czynności, tu: przynieść laptopa, podłączyć, włączyć) Możliwe, że ładowarkę i baterię będę wynosił do auta (by zniechęcić się i mocno utrudnić impulsywne poddanie się nałogowi).
       
      Trzymajcie kciuki, pozdrawiam!
       
       
       
    • Przez dylugilu
      Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę.
       
      Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa.
       
      Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!😎
    • Przez Pawel93
      Witajcie,
       
      Mam pewien problem, z którym nie mogę się uporać - chodzi o sąsiada palącego papierosy na balkonie, którego to fajki wydzielają niesamowity smród przenikający do pozostałych mieszkań, który truje ludzi w tym mnie.
       
      Moje pytanie brzmi - jak walczyć z takimi przypadkami?
       
      Ktoś tutaj mi zaraz napisze, że jego balkon to może robić na nim co chce - zgoda jego własność to ma prawo tam przebywać ale co jak jego własność (dym papierosowy) przenika do własności innych osób (mieszkania sąsiadów) bez należytej zgody?
       
      To tak samo jak z puszczaniem muzyki po 22:00 w blokowisku, muzykę można puszczać ale trzeba uważać, by dźwięk nie przedostał się do innych lokali w celu zachowania ciszy nocnej,
       
      W takim razie ja mógłbym oddawać mocz na swoim balkonie (no bo mój balkon i mogę robić co chcę) a jak mocz zacząłby kapać na balkon sąsiada to już byłbym winny i dostałbym karę - prawda? dlaczego w takim razie dym z fajek (rakotwórczy) nie jest karany a zaś mocz (nieszkodliwy) już tak?
       
      Najgorzej jak człowiek chce wywietrzyć pokój przed spaniem, otwiera okno a tutaj smród fajek wlatuje do środka, że później zasnąć nie można.
       
      Palacz nie widzi problemu ale osoba, która nie pali i która nienawidzi tego smrodu zaczyna widzieć ten problem,
       
      Co robić?
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.