Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
StonekZiemniaczany

Sprawa o alimenty - horror na sali rozpraw

Recommended Posts

No i mnie to dziś spotkało. Rozprawa odbyła się o 8:30 rano.

Pozew otrzymałem początkiem listopada. Napisane w nim było, abym przedstawił zarobki. 

Przygotowałem się bardzo skrupulatnie.

Udokumentowałem przychody w formie zaświadczeń od pracodawcy oraz wyciągi z konta.

Sam z siebie zrobiłem także szczegółowy wykaz kosztów jakie ponoszę - ok 20 pozycji z opisem, umowami, przelewami itd.

Pani sędzia ani razu nie wzięła pod uwagę moich wypocin, które to obrazowały i udowadniały ile mi zostaje po opłaceniu koniecznych do życia rzeczy.

Pierdoliła wciąż, że skoro dużo zarabiam (ok 8tys - przebywam w jednym z krajów zachodnich) to stać mnie na alimenty rzędu 1500zł. Dodam, że alimenty są na małoletnie dzieci 2 i 5 lat, a ja dobrowolnie płacę od blisko roku kwotę 1200. Moje wydatki w których ująłem min. koszty paliwa, ubezpieczenia, raty kredytu, żywności etc wynoszą blisko 6500PLN, więc z prostego rachunku wynika iż różnica między przychodem a odchodem (😂) wynosi 1500PLN.

Sugerowała mi także iż powinienem się cieszyć bo przy moich zarobkach każdy inny sąd przyklepie mi 1500zł bez gadania.

Oczywiście obstawałem przy swojej propozycji 1200 i do porozumienia nie doszło. Wyznaczony został więc kolejny termin rozprawy.

Jak to jest możliwe, że matka która nie przedstawiła żadnych dokumentów potwierdzających potrzebę tak wysokiego alimentowania jest tak przychylnie traktowana? Nie chcę wyjść na pieniacza, ale uważam że 2 i 5 letnie dzieci nie "zużywają" więcej jak 1000zł na miesiąć razem z przedszkolem/ubrankami czy nawet z tańcami czy basenem. Poza tym sędzia baaaardzo się uniosła gdy podniosłem temat aby ex również dokładała się do utrzymania dzieci. Argumentowała to tym iż nie może zarobić więcej jak 2500brutto

Sędzia nic nie wspominała o tym iż w utrzymaniu dzieci mają partycypować oboje rodziców.

Cyrk na kółkach....

Jakieś rady? Za 2msc ciąg dalszy....

Edited by StonekZiemniaczany

Share this post


Link to post
Share on other sites

@StonekZiemniaczany

1500 na dwoje czy na każde z osobna?? wnioskuje z postu że na dwoje, tak?

Gdzie mieszkają dzieci - na wsi , w małym mieście, duże miasto, stolica , ???

 

Sąd patrzy na dwie kwestie. Pierwsza to jest stopa życiowa zobowiązanego do płacenia alimentów czyli Ciebie (w tym przypadku 8 tys. pomimo kosztów życia w obcym kraju to w PL dość sporo) tym bardziej, że matka zarabia dużo mniej więc będą chcieli Ciebie pociągnąć. To normalne.

 

Po drugie w zależności od miejsca zamieszkania dzieci, sądy mają  swoje wytyczne mniej więcej wiedząc ile kosztuje utrzymanie dziecka i w praktyce ile się zasądza w danym mieście. Czyli koszty utrzymania dzieci gdzieś na wsi na Podkarpaciu są zupełnie inne niż w Warszawie czy Krakowie. Stąd tez moje pytanie na górze.

 

 

Edited by overkill

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, StonekZiemniaczany napisał:

Sędzia nic nie wspominała o tym iż w utrzymaniu dzieci mają partycypować oboje rodziców.

 

Jak będziesz naciskał i wspomnisz o obowiązku równego nakładu na dziecko to usłyszysz:

 

"Matka dzieci ponosi nakłady poprzez zapewnianie im opieki, wychowuje je i wydatkuje na opiekę swój czas, to sąd też musi brać pod uwagę" <<< lub podobny tekst.

 

Czyli ona płaci mniej bo dokłada opiekę i wychowuje. ;) 

 

21 minut temu, StonekZiemniaczany napisał:

Pierdoliła wciąż, że skoro dużo zarabiam (ok 8tys - przebywam w jednym z krajów zachodnich) to stać mnie na alimenty rzędu 1500zł. Dodam, że alimenty są na małoletnie dzieci 2 i 5 lat, a ja dobrowolnie płacę od blisko roku kwotę 1200. Moje wydatki w których ująłem min. koszty paliwa, ubezpieczenia, raty kredytu, żywności etc wynoszą blisko 6500PLN, więc z prostego rachunku wynika iż różnica między przychodem a odchodem (😂) wynosi 1500PLN.

Następnym razem usłyszysz pytanie: "a ile godzin tygodniowo Pan pracuje?" Odpowiesz ile i usłyszysz: "To pańskie możliwości zarobkowe są wyższe, proszę podjąć się pracy w nadgodzinach lub znaleźć drugą posadę w wymiarze 1/4 etatu, jak Panu nie starcza na życie".

 

Jak sędzina będzie rozgarnięta, bo jak nie to zwyczajnie cię zakrzyczy i nie da dojść do słowa. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. Rozumiem. Czy któryś z Was słyszał zatem o obniżniu alimentów? Zamierzam wrócić do PL za kilka lat i wówczas podjąć pracę jako zwykły fizol bo tylko takie mam kwalifikacje. Obawiam się, że jeśli teraz mi przyklepią 1500 to przy zarobkach 2500 w PL dlugo nie pociągnę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Małe miasto - więc tyle ile płacisz jest ok moim zdaniem. Raczej zasądzają tam , tak myślę w przedziale 500 - 700 PLN. Ale z kolei co dla niektórych w takim mieście 8k PLN to fortuna więc mogą też przywalić. O ile też Twoja była nie wymyśli jakiś tragicznych chorób dzieci na zawołanie - tego też się spodziewaj.

 

Weź adwokata z tego miasta jakiegoś kumatego albo może z większego miasta obok, który udowodni, że w większym mieście te koszty nie są wyższe .

Masz w ogóle adwokata ???

 

Spróbuj ugrać coś własną opieką nad dziećmi w ferie czy wakacje - czyli ustanowieniem kontaktów z dziećmi . Im więcej kontaktów tym mniej argumentów, żeby były wyższe alimenty.

 

 

Edited by overkill

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, StonekZiemniaczany napisał:

Zamierzam wrócić do PL za kilka lat i wówczas podjąć pracę jako zwykły fizol bo tylko takie mam kwalifikacje. Obawiam się, że jeśli teraz mi przyklepią 1500 to przy zarobkach 2500 w PL dlugo nie pociągnę

 

Wywleką ci wtedy, że przez kilka lat pracowałeś za 8k i nie jest to spowodowane stanem zdrowia, więc twoje możliwości zarobkowe nie zmalały, tylko spadły z przyczyny twojego widzimisię ;)

 

No chyba, że Polska wyjdzie do tego czasu z UE, a ty nie będziesz miał paszportu kraju, w którym aktualnie mieszkasz lub rezydentury. Jak już pokazałeś, że możesz więcej zarabiać i zmienisz pracę na mniej płatną  bez poważnej przyczyny typu stan zdrowia, to niestety tyraj misiu.  Będą cię kosić dalej tyle samo, jeszcze usłyszysz jaki ojciec, który ma 2kę dzieci rezygnuje z dobrej pracy ;) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam papugę z większego miasta obok właśnie. Został zakrzyczany jak wspominał Mosze Red....

Co do kontaktów to mam co 2msc.... Więc nie wiem kiedy je zobaczę bo teraz gdy jestem w PL nawet mi nie pozwoliła się z nimi zobaczyć bo "jeszcze nie minęły 2msc od ostatniego kontaktu" a jutro już wracam na zachód... Ogólnie kibel

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, StonekZiemniaczany napisał:

Mam papugę z większego miasta obok właśnie. Został zakrzyczany jak wspominał Mosze Red....

Co do kontaktów to mam co 2msc.... Więc nie wiem kiedy je zobaczę bo teraz gdy jestem w PL nawet mi nie pozwoliła się z nimi zobaczyć bo "jeszcze nie minęły 2msc od ostatniego kontaktu" a jutro już wracam na zachód... Ogólnie kibel

Przysiądź nad tym bo waży się też Twoje życie w jakiś sposób. Nic nie odpuszczaj.

Jak Ci ten adwokat nie odpowiada weź innego.  Adwokat musi dla Ciebie coś ugrać. Oni znają sędziów i tą babę też. Zerknij na jakieś forum może ktoś poleca tam adwokatów albo konkretnie pogadaj ze swoim - może weź kobietę adwokata, akurat one tu potrafią dużo zdziałać w takim układzie przeciw innym babom. Wiem to z własnego doświadczenia :)

 

Jeśli zabrania ci się z dziećmi zobaczyć to jest perfidia z jej strony. Gdzie tu dobro dziecka ??  Nawet poza ustalonymi kontaktami mogłaby to zrobić. Dlatego nie odpuszczaj nic a nic.

Edited by overkill

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, overkill napisał:

Dlatego nie odpuszczaj nic a nic.

Chęci są.... Trudniej z realizacją.

Co do papugi to wziąłem "tego droższego" i ja więcej sam ugrałem niż on moim zdaniem, a wziął 1500PLN.

Papuga od ex, stare babsko krzykaczka i bardzo enocjonalna... Aż mnie ciary przechodzą, że za 2msc to samo będzie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, StonekZiemniaczany napisał:

Papuga od ex, stare babsko krzykaczka i bardzo enocjonalna... Aż mnie ciary przechodzą, że za 2msc to samo będzie...

Weź taką samą tylko wyszukaj skuteczną . Z krzykiem baby i chamstwem w sądzie wygrasz tylko krzykiem i chamstwem innej baby. 

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cenna uwaga. Nawet mam jedną taką na oku. Jestem zdruzgotany, bo wszystkie moje agrumenty splywaly po nich... Nie unikam płacenia, wiem że dzieci generują koszta, ale nie uśmiecha mi się być za granicą tylko po to by być na tzw "zero". Szczególnie, że pracuje przez agencję pracy tymczasowej i w każdym momencie mogę dostać kopa w zad

Share this post


Link to post
Share on other sites

@StonekZiemniaczany Może zapytaj braci na priv, którzy przeszli przez proces i mieli dobrego prawnika. Jest trochę takich wątków tutaj. Popytaj, rozejrzyj się. Może wynajęcie krzykacza to nie jest zły pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

skoro dużo zarabiam (ok 8tys - przebywam w jednym z krajów zachodnich) to stać mnie na alimenty rzędu 1500zł. Dodam, że alimenty są na małoletnie dzieci 2 i 5 lat, a ja dobrowolnie płacę od blisko roku kwotę 1200.

 

8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Oczywiście obstawałem przy swojej propozycji 1200 i do porozumienia nie doszło

 

8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Obawiam się, że jeśli teraz mi przyklepią 1500 to przy zarobkach 2500 w PL dlugo nie pociągnę

 

A te 1200 dałbyś radę płacić?

 

8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Pierdoliła wciąż, że skoro dużo zarabiam (ok 8tys - przebywam w jednym z krajów zachodnich) to stać mnie na alimenty rzędu 1500zł.

Jak długo tam pracujesz?

 

7 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Szczególnie, że pracuje przez agencję pracy tymczasowej i w każdym momencie mogę dostać kopa w zad

Da się wykazać, że to praca tymczasowa?

 

8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Zamierzam wrócić do PL za kilka lat i wówczas podjąć pracę jako zwykły fizol bo tylko takie mam kwalifikacje.

Po powrocie do PL "znajdź" sobie jakąś "chorobę", kwity od lekarzy i próbuj w sądzie obniżyć kwotę.

 

8 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Co do kontaktów to mam co 2msc.... Więc nie wiem kiedy je zobaczę bo teraz gdy jestem w PL nawet mi nie pozwoliła się z nimi zobaczyć bo "jeszcze nie minęły 2msc od ostatniego kontaktu" a jutro już wracam na zachód... Ogólnie kibel

Przy następnej rozprawie skoncentruj się na zmianie "widzeń" aby były dopasowane do Twojej obecności w kraju. Argumentuj, że nie możesz jednocześnie zarabiać na alimenty i regularnie co 2 m-ce bywać na wizytach u dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mosze Red napisał:

Wywleką ci wtedy, że przez kilka lat pracowałeś za 8k i nie jest to spowodowane stanem zdrowia, więc twoje możliwości zarobkowe nie zmalały, tylko spadły z przyczyny twojego widzimisię

 

Podsumowanie realiów w naszym ukochanym Państwie :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uczestniczyłem kiedyś w rozprawie powiązanej z rozwodem, klient chciał odzyskać podarowane mieszkanie ( napierała na niego emocjonalnie i dał się nabrac na fochy..potem zabrała dzieci i uciekła z wielkim poczuciem "poszkodowania" naturalnie) i wnosił o to powołując się na rażącą niewdzięczność. On - roztrzęsiony, ona - złość i postawa wielkiej uciśnionej. Miałem okazję poznać co to znaczy babskie wyrachowanie emocjonalne słuchając jeszcze nagrań ze spotkań u niej z dziećmi. Koszmar. Szkoda chłopa :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

BratJan

Wykazałem, że umowa kończy mi się 25 marca, ale Sądu to nie interesuje. Płacić 1200 chciałbym bo wiem, że ex ma lipe z pieniędzmi. Jednak ona ma wyższe kwalifikacje niż kasjerka w discouncie...

 

Dandys

Niestety, to o czym wciąż mówi Wódz jest mocno zakorzenione w umysłach mało miasteczkowych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości

 

AdamPogadam

Ja na szczęście jestem już odporny na spierdolenie umyślowe ex i jej manipulacje emocjonalne.

 

Co do dzieciaków, to prezenty świąteczne dam im hmmm może w marcu, może kwietniu. Zobaczę kiedy będzie wyznaczona kolejna rozprawa odnośnie ustalenia widzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy swojemu dziecku dałbyś dziennie 25 zł na przeżycie? Każdemu średnio po 25 zł? Pomyśl.

 

Myślę, że tak bo nie chciałbyś aby każdemu z nich czegoś brakowało. Chciałbyś aby chodziły najedzone, miały na leki, to starsze na kredki w przedszkolu, obiady, raz na rok-dwa lata nowe buty zimowe bo noga rośnie... itd itd ... W tej kwocie niestety też zawierają się opłaty za prąd/gaz/CO które zużywają dzieci, koszty tv satelitarnej aby dzieciak bajkę obejrzał, koszt basenu i tańców o których wspominasz itd. Czy oby na pewno wystarczy na to 25 zł dziennie na dziecko?

 

Taki właśnie koszt będziesz ponosił (1500 zł / 2 dzieci / 30 dni w miesiącu = 25 zł). Moim zdaniem kwota OK przy deklarowanych zarobkach. A w odwołaniu możesz dostać większą + pytanie od sędzi lub adwokata "stać pana na adwokata, a nie stać pana na alimenty na swoje dzieci?"

 

Odpuść sobie złość na ex. Pomyśl o alimentach w ten sposób - daje 25 zł dziennie swojemu dziecku - ma być za to ubrane, najedzone, zdrowe i mieć rozrywkę.

 

 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Normalny Pełna zgoda. Pytanie tylko jaki procent z tej sumy rzeczywiście idzie na dzieci, a ile może iść na ex? Bo różnie z tym może być...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Normalny - Masz rację brachu, ale też nie zapominaj o tym, że kobieta też powinna dać swój wkład finansowy. W końcu dzieci mają 2 rodziców, a nie jednego. Także niech baba też dokłada się do tego by dzieci miały w co się ubrać i jeść.

Tak jak @manygguh napisał, nie wiadomo ile z  tej kwoty realnie pójdzie na dzieci. Znam przypadki gdzie kobiety traktowały alimenty jako swoje kieszonkowe,a dzieci były zaniedbane. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem o tym wszystkim. Alimenty to sprawa która dzieli matkę i ojca dziecka - cierpią wszyscy a najbardziej dziecko no i ojciec finansowo i poprzez rozstanie.

Natomiast aby przełknąć gorycz płaconych ex alimentów na rzecz dziecka przyjąłem taką metodę.

Jakbym mieszkał z dzieckiem wydawałbym myślę więcej a tak wiem, że płacę ... zł i dziecko ma mieć wszystko zapewnione. A matka też musi - niby.

Pomyślcie te np. 25 zł na dziecko to 3-4 piwa w knajpie lub ponad 10 w Biedronce ;) - niewiele, prawda?

 

 

Pytanie czy jest metoda aby sądownie sprawdzić czy alimenty są wydatkowane w prawidłowy sposób? Może @Mosze Red coś by wiedział? Ja nic nie znalazłem rzetelnego choć coś tam szukam - jak ustalę to napiszę.

 

Co do nie mieszkania z dzieckiem? Opinia bodajże Sądu Najwyższego mówi o tym, że trzeba rekompensować finansowo matce dziecka to, że ona na stałe przebywa z dzieckiem a ojciec nie spełnia osobistych starań co do jego opieki i wychowania. Jakoś tak, wyrok (czy opinię) czytałem - jak trzeba będzie znajdę i wkleję.

Edited by Normalny

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Normalny napisał:

Pytanie czy jest metoda aby sądownie sprawdzić czy alimenty są wydatkowane w prawidłowy sposób?

@Normalny nie ma takiego przepisu prawnego i takiej możliwości.

Edited by overkill

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Normalny napisał:

Czy swojemu dziecku dałbyś dziennie 25 zł na przeżycie? Każdemu średnio po 25 zł? Pomyśl.

 

Zgadzam się z Tobą, lecz zachodzi pytanie co z alimentami gdy zjadę do PL? Mosze Red we wcześniejszej wypowiedzi jasno powiedział iż mogę się spodziewać odpowiedzi w stylu: zostań pan na zachodzie. Tylko ja nie chcę! Chcę natomiast aktywnie uczestniczyć w życiu dzieci oraz być blisko moich coraz starszych rodziców. Teraz mnie stać-ok! Ale co za 3,4,5 lat? Maksymalny czas jaki chcę spędzić na zachodzie to 5 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

do autora.

podobny wiek podobne alimenty, nizsze zarobki.

Zwróć uwagę że dzieci są przy matce cały czas, sąd słusznie więc uzna że czas poświęcony przez matkę jest równoważny wkłądowi finansowemu.

Ja takie coś miałem wpisane w uzasadnieniu przedalimentacyjnym. Partycypacji kosztów możesz wymagać gdy poświęcisz powiedzmy 30% czasu na opiekę nad dziećmi, wtedy ok 30-40% z kosztów utrzymania może ci odejdzie.

 

Co do obniżenia alimentów, to mi papuga mówiła że nie pamięta takiego przypadku. Pamiętaj że ex może podnosić o zwiększenie alimentów co 6 miesięcy, a co do reguły koszt utrzymania dziecka rośnie wraz z jego wiekiem.

Edited by poprawiony

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, StonekZiemniaczany napisał:

Zgadzam się z Tobą, lecz zachodzi pytanie co z alimentami gdy zjadę do PL?

Piszesz, że zjedziesz za 5 lat. Za 5 lat to możesz mieszkać pod mostem (oby nie) lub być milionerem. Nie myśl teraz co będzie za 5 lat - to nie ma sensu. Skąd wiesz co się stanie z EX> A jak zachoruje? Tfu, tfu po stokroć tfu ... !!! Będziesz musiał objąć opiekę nad dziećmi. Zapewniam Cię, że te 1500 zł wtedy pójdzie Ci na Twoje dzieci w mgnieniu oka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.