Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
TylerDurden

Ciężka sprawa - proszę o radę

Rekomendowane odpowiedzi

Ona, tak to moim zdaniem wyglada w dupie była i gowno widziała straszy Cię („niestety” nie wie o nagrywaniu) - kładź na nią laskę, a z prawnikiem już gadaj!!!! Mówienie ze będziesz płacił ile ona zażąda ... hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 25.01.2018 o 19:00, TylerDurden napisał:

Jedyne, czego się boje, to tego, że w sądzie zostanie to zbagatelizowane i niestety nie uda mi się. A potem będę musiał zmagać się z jej zemstą, bo mścić się będzie na pewno. Boje się, że będzie się wyżywać na dziecku.

 

Bardzo rozważnie.

 

Nagrywasz na karty zewnętrzne? Zmieniasz je. Gdzie je trzymasz? Myślałeś co będzie, jak dostaniesz łomot i zabiorą ci telefon. Masz miejsce gdzie możesz trzymać dokumenty? Pamiętaj, że takie rzeczy jak uczynny właściciel mieszkania który wpuści żonę bardzo często się zdarzają. Złóż na poczcie awizo sms i dosyłanie, jeśli jesteś zameldowany razem z nią w mieszkaniu, żeby cię nie zaskoczył wyrok jak jednego pana pisarza ostatnio. Pilnuj tego by wszystko działało w twoim życiu. Niech papiery zgadzają się z tym co mówisz. 

Edytowane przez Piter_1982
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam u rodziców i wszystko jest u nich. Kopie wszystkie trzymam również w dwóch, niezależnych od siebie chmurach. Nic nie zginie ;)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla sądu ważne będą oryginalne nośniki, żebyś przypadkiem nie używał kart rotacyjnie!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 26.01.2018 o 11:02, TylerDurden napisał:

Faktury remontowe brał na teścia (czemu? nie wiem), nie był w stanie udowodnić że wsadził w ten dom 70000zł. Masakra. Są już po rozwodzie, nic nie odzyskał. 

Bo mu kazali "bo tak lepiej". Od samego początku był  ruchany w dupe bez mydełka, tylko nawet o tym nie wiedział. To i tak dobrze, że 70 a nie ze 200 k. 

Edytowane przez slavex
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli baba nie zabrala WSZYSTKIEGO to juz dobrze.

Trzeba robic tak zeby nie wiedziala ile jest i gdzie jest.

Jesli wie - reszte zalatwi sąd.

Sam oddasz bo bedziesz musial.

Wyrok i po ptakach.

(Calego watku nie czytalem, nie mam tyle czasu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo był spokój. Młody spędzał u mnie bardzo dużo czasu. 

 

Dzisiaj przyszedł SMS od niej:

 

"Słuchaj. Jeśli chodzi i ten rozwód prawnik mi powiedział ze musi byc sprawa z orzeczeniem o Twojej winie. Nie moge sie zgodzic na rozwod za porozumieniem stron. I tak wystarczajaco mnie oszukales i wykorzystales. Jak chcesz to mozesz wciaz dzis mlodego o 18 ale i prawie doi opieki nad dzieckiem rowniez bedziemy musieli pogadac. Nie ufam i ani troche. W nasza sprawe bedzie wciagnietych wielu swiadkow. Nie pozwole sobie na takie traktowanie. Moze Ci sie wydawac ze juz mnie zniszczyles psychicznie ale jeszcze mam troche pare. Pozdrawiam w Walentynki. Szczescia i milosci."

 

 

  • Like 1
  • Haha 4
  • Smutny 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuje cię wyprowadzić z równowagi, pod żadnym pozorem nie daj się sprowokować i panuj nad sobą jednocześnie robiąc swoje i gromadząc na nią dowody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@TylerDurden Wszystko gromadź. Świadkowie se mogą zwalić przy nagraniach i dobrej dokumentacji sms. Tylko pod żadnym pozorem o tym nie mów. Im mniej wie tym więcej głupich kroków zrobi aż sama się wykolei. Mój kolega przy rozwodzie nic nie mówił swojej ex-żonie a ona każdy możliwy plan przetestowała na nim. Żaden nie trafił i go nie wyprowadził z równowagi a po drodze tyle nagrań zdobył i wiadomości (nic nie działało więc ograniczała mu kontakt, wyzywała itd. z nerwów), że rozprawa trwała 15 minut. Ty też zbieraj świadków - rodziców, kolegów, przyjaciół. 

A treścią smsa się nie przejmuj. Prawnik jej powiedział, że musi być orzeczenie o twojej winie? Hahahaha jebłem :) 

Edytowane przez Tomko
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj jak dasz radę to ten statek będzie tonąć - chciałbym po patrzeć. Ty ją psychicznie??? hehehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TylerDurden Czy byłeś u prawnika?

Zaczyna gromadzić dowody a raczej tworzyć je opowiadając historie. Świadkowie wierzą w jej historie.

1 hour ago, TylerDurden said:

I tak wystarczajaco mnie oszukales i wykorzystales.

 

1 hour ago, TylerDurden said:

W nasza sprawe bedzie wciagnietych wielu swiadkow. Nie pozwole sobie na takie traktowanie. Moze Ci sie wydawac ze juz mnie zniszczyles psychicznie ale jeszcze mam troche pare.

Przygotuj się na ostrą jazde bez trzymanki, wszystkie chwyty dozwolone z jej strony. Przykre ale prawdziwe.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się, w jakim celu ona będzie wzywać tych świadków i co będzie miało udowodnić. Bo ja jej nigdy nic nie zrobiłem, nigdy nie uderzyłem, nigdy nie wyzwałem. Synem się zajmowałem, na co mam wieeeelu świadków. Do przedszkola (jak jest zdrowy, bo teraz choruje) też ja go worze. Całe wakacje to ja codziennie od razu po pracy spędzałem z nim na dworzu, regularnie na sale zabaw chodziliśmy (często rozmawiałem z właścicielką - chyba mnie bardzo polubiła, więc w razie czego będę ją prosił o opinię, że bawiłem się z synem i że on bawił się ze mną bardzo dobrze). Do lekarza też ja go zabieram. Mam świadków, że byłem wyganiany w nocy z domu. Mam ponagrywane jej porąbane akcje, wyzwiska, groźby pod moim adresem, grożenie pobiciem, zniszczeniem mnie, połamaniem rąk.

 

Jeśli tylko sędzia będzie ok, i przyjmie moje dowody, to ona zostanie zniszczona. Nawet jeśli nie uzna nagrań, to mam te cholerne SMSy, które niebawem potwierdzę notarialnie. Mam w nich groźby, dowody na to, że nie chce się zajmować dzieckiem, strasznie samobójstwem. Atak na moją siostrę, straszenie że zrobi tak, żeby straciła pracę. No jest tego masa.

 

Nie boje się.

 

Boję się jedynie, jak młody to wszystko będzie znosić. Ale niestety, nie jego wina, że ma matke psychopatke.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona ma swoją prawdę - pamiętaj o tym! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Standardzik .

Będziesz przedstawiany jako pieniacz, awanturnik, nie kompetentny, pijak/lekoman/narkoman.

Proponuje zastosować operacje "Stalingrad".

Prusackie wojska atakują, podchodzą do bram miasta i tu zaczyna się zabawa z oblężeniem, niestety nadchodzi długa zima i oblężenie nabiera stagnacji. Ciężko to zrobić z rodzaju długości sprawy ale trzeba niestety. Panią się wydaje iż to będzie fiku miku  i załatwione. :D

A tu "zonnnk" .

Idziesz już na bagnety, nie gadaj z nią w ogóle!!! Tylko i wyłącznie za pośrednictwem prawnika.

 

Zacznij ją bombardować sms`ami  czemu utrudnia Ci widzenie z dzieckiem nawet jeśli nie miałeś w planach widzieć/brać młodego.

Pytaj w pod tekście czy dobrze się czuje i czy leki jej na długo wystarcza( w razie czego potem zmyślisz iż straszyła Cie braniem leków na uspokojenie).

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TylerDurden

Kolego walcz i się nie poddawaj. Przeczytałem ten temat wcześniej i życzę Ci, żebyś tą paniusie rozbił w drobny pył w sądzie.

2 godziny temu, Tomko napisał:

Wszystko gromadź. Świadkowie se mogą zwalić przy nagraniach i dobrej dokumentacji sms. Tylko pod żadnym pozorem o tym nie mów. Im mniej wie tym więcej głupich kroków zrobi aż sama się wykolei. Mój kolega przy rozwodzie nic nie mówił swojej ex-żonie a ona każdy możliwy plan przetestowała na nim. Żaden nie trafił i go nie wyprowadził z równowagi a po drodze tyle nagrań zdobył i wiadomości (nic nie działało więc ograniczała mu kontakt, wyzywała itd. z nerwów), że rozprawa trwała 15 minut. Ty też zbieraj świadków - rodziców, kolegów, przyjaciół.

Tu masz napisaną cała prawdę. Zbieraj wszystko co możesz wykorzystać przeciwko niej. Szybko kontakt z prawnikiem, dobrym bo tutaj nie ma na czym oszczędzać. Ty też z tego co piszesz, możesz liczyć na wiarygodnych świadków i będziesz mógł to wykorzystać. Pamiętaj, ze idziesz na wojnę, a tam jeńców się nie bierze. Albo Ty, albo ona. Ona będzie pogrywać, jak już wcesniej pisali bracia, spróbuje zrobić z Ciebie najgorszego padalca, który wije się na tej ziemi. Musisz zachować się rozsądnie i nie daj się na niczym złapać. Nie rób żadnych głupot i nie daj się sprowokować.

 

42 minuty temu, TylerDurden napisał:

Boję się jedynie, jak młody to wszystko będzie znosić. Ale niestety, nie jego wina, że ma matke psychopatke.

Tu niestety musisz się z tym pogodzić, ze to nie będzie pewnie dla niego łatwe. Tu nic nie poradzisz i lepiej się z tym pogódź. Jednak przecież robisz to też dla niego. Sam pisałeś, że mały woli z Tobą zostać, więc walczysz za was dwóch. Jakby tego on nie znosił musisz być silny i robić to co musisz. Przecież jak napisałeś nie jego wina, że matce odbiło :(  Słuchaj doświadczonych barci i prawnika i powinno być dobrze :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może któryś z braci z doświadczeniem się wypowie. @TylerDurden Pomysł taki, żeby iść z dyktafonem do przedszkolanki, do znajomych i wprost im powiedzieć, że chcesz ich nagrać, żeby coś powiedzieli na temat tego jak zajmujesz się dzieckiem ponieważ żona grozi, że powoła świadków przeciw tobie a ty chciałbyś pozbierać dobre opinie. Jakieś zaproszenie na kawę, piwko i po prostu pogadać, ponagrywać. Ewentualnie poprosić ich czy możesz ich na świadków powołać. 

Były tu już historie o tym, jak kobieta nakręciła sąsiadów, którzy rzekomo się uśmiechali i na ulicy mówili dzień dobry a w sądzie coś zupełnie innego - tak ich baba przerobiła kłamstwami.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Dodam tylko że nagrania , listy, smsy , które masz to je chomikuj aż do momentu gdy syn stanie się dorosły . Może się okazać że twoja była zacznie przerabiać syna jaki  jesteś zły niedobry dla niej  i w ogóle. I to będzie twoje zabezpieczenie. Ja tak miałem byłem przerabiany  jaka to taty rodzina jest zła. A po 20 latach dziadek pokazuje mi listy jakie mama wysyłała i jakie tam głupoty były pisane. I się obudziłem z matrixa. I tak dodam jeszcze że faktycznie twój syn będzie miał przekichane bo moja mama się teraz zastanawia dlaczego ja nie chce wchodzić w żadne związki,

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 hours ago, Tomko said:

Prawnik jej powiedział, że musi być orzeczenie o twojej winie? Hahahaha jebłem :)

A ja bym się nie zdziwił, gdyby faktycznie tak jej powiedział. Dla niego oznacza to więcej roboty czyli więcej hajsu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie jedna kwestia, napisała mi ze wie, ze założyłem działalność. Co faktycznie uczyniłem tydzień temu. 

 

Zastanawiam się skąd to info, bo nikt nie wie. W sądzie w naszym mieście pracuje jej wujka teściowa. I ona mi kiedyś w awanturze powiedziała ze w sądzie będzie mnie ona prześwietlać. 

 

Gdzie tl mogę zgłosić? To chyba są informacje poufne, nie wolno chyba pracownikom sądu udostępniać takich danych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że nie wolno. Taką osobę osobę obowiązuje tajemnica poufności. W każdym sądzie jest odpowiedni wydział do tego. Na pewno znajdziesz to na stronie internetowej tego sądu. Tylko pamietaj, że musisz też jakoś te podejrzenia uargumentować, albo mnieć dowód. Na ładne oczy nikt Ci nie uwierzy :( 

 

Jeśli mieszkacie w nie za dużym mieście to informacja mogła do niej dojść drogą pantoflową , no chyba, że na prawdę to swieża sprawa i nikt nie wiedział. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak jest poufne jak w Polsce jest KRS przecież, gdzie masz wszystkie podmioty gospodarcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Tomko tutaj ma rację. Twoja firma i tak by była w KRS. Jednak jeżeli masz pewność i dowód, że ta informacja do twojej ex wyszła od kogoś z pracowników sądu to możesz tej osobie i tak narobić smrodu. Pracownicy takich instytucji jak sądy i urzędy nie powinny udzielać jakiejkolwiek informacji na twój temat innym osobom trzecim. 

Edytowane przez Kolt89
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TylerDurden Tak Ci odpowiem jak mi to zapodał pewien emerytowany Sędzia.

 

Sądy są nie zawistne! Ludzie jednak nie.(sędziowie). Zwłaszcza sędziny.

 

Ostrz bagnet!

I przeczytaj sobie początki jak nie dowierzałeś tak daleko posuniętych kroków, zwłaszcza ten kawałek iż nie da ci rozwodu bo coś tam ble ble blach......

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tornado "Niezawisłe". Ale chyba wiem do czego pijesz z "niezawistne" ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.