Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. 

Sytuacja wygląda następująco.

Od dłuższego czasu pracuje nad samorozwojem , poprawą samooceny , pewnością siebie a przede wszystkim byciu szczęśliwym sam z siebie. Nie chwaląc się , udaje mi się (z dużą pomocą materiałów Pana Marka). 

Od jakiś 2 miesięcy mój rozwój bardzo przyspieszył i czuję i co najważniejsze , widać konkretne zmiany na dobre.

M.in. ludzie inaczej zaczęli na mnie patrzeć , chodzę wyprostowany , czuję się bardziej swobodnie a nawet koleżanki z roku zaczęły się jakoś dziwnie do mnie garnąć i inaczej patrzeć. Szczególnie jedna , atrakcyjna.

I tu moja zagwozdka. Nigdy na mnie nie zwracała uwagi , nawet cześć mi nie mówiła a od mniej więcej miesiąca zaczęła do mnie zagadywać , siadać praktycznie codziennie obok mnie , prosić mnie o jakieś pierdoły , pytać o mnie itp.

Dziwna sprawa bo mam odczucie , że mogę być dla niej tym całym orbiterem.

Kilka razy , zarówno mi , jak i w towarzystwie napominała , że nie ma chłopaka a ja zauważyłem na jej i stagramie , że dość często spotyka się z jakimś chłopakiem (wygląda na nerda lub jak by niektórzy powiedzieli „lamusa”). Nawet ma jego mordę na tapecie. Zauważyłem jak ostatnio bawiłem się jej telefonem. 

 

Czy bardziej doświadczonym życiem braciom coś taki schemat mówi?

 

I drugie pytanie; jaki ewentualnie następny krok wykonać żeby nie wpaść w ramę friendzone?

Chetnie spróbował bym z nią jakiegoś związku , mimo że nie odczuwam specjalnie takiej emocjonalnej potrzeby. Ale dziewczyna sympatyczna. I chodzi przy mnie jak w zegarku ;>

 

 

Z góry dzięki 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaproś na randkę. Potem drugą. Następnie poczekaj na inicjatywę z jej strony. Eskaluj dotyk i rozbawiaj ją. Nigdy nie słuchaj tego, co mówi kobieta. Nawet jak powie nie to bardzo często jest to równoznaczne ze wstępem do negocjacji. Tylko tyle albo aż tyle możesz zrobić ;) I czytaj forum - to koniecznie, bo masz jeszcze wiele do przepracowania skoro zadajesz takie pytania.

Edytowane przez PanDoktur
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Czyli tak jak myślałem.

Tak na marginesie - ona eskaluje dotyk. Raz jak się śmialiśmy z czegoś tam to minie dotknęła w ramie. Innym razem podzieliła się ze mną kremem do rąk , ocierając swoją dłoń o moją :D 

Czy to nie niepokojące z jej strony? Wieje mi trochę desperacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwie opcyje tu Bracholu widnieją niczym Księżyc na widnokręgu.

 

Robi uskok i na nowe gałązkę się przeciska(TY).

Alternatywnie na wszelki wypadek  ustala orbitę na którą jesteś instalowany.(bo modne/od przybytku głowa nie boli  itd).Ewentualnie w Tobie potencjał zauważyła i cwaniura gra szybciej niż pozostałe samiczki.

 

"Czy to nie niepokojące z jej strony? Wieje mi trochę desperacją."

Nie z jej strony to normalne ,raczej to wieje ATAKIEM tylko cel końcowy walki jest nie do końca znany.

Edytowane przez Tornado
+

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TornadoOpcja pierwsza też mi przyszła do głowy.

Opcją drugą mnie ucieszyłeś ale w takiej sytuacji to mam wątpliwości czy z panią z taką moralnością chciałbym być.

Z jednej strony mi to pochlebia a z drugiej nie napawa optymizmem :-/

 

Kiedys moja była odwaliła mi podobną akcję.

Będąc jeszcze ze mną znalazła sobie fagasa i do niego potem odeszła. ##ujowe uczucie i nie zrobiłbym czegoś takiego innemu facetowi (solidarność plemników 😜). 

A z kolei nie mam pewności czy faktycznie coś z tamtym chłopem ma...

Edytowane przez OldBernard

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, OldBernard napisał:

(...)mam wątpliwości czy z panią z taką moralnością chciałbym być.

Moralność u pań to coś na wzór opowieści o Yeti. Dużo się o tym mówi, ale nikt tego na oczy nie widział.
Chociaż ponoć nieliczni śmiałkowie napotkali wspomniane rzeczy na swojej drodze, nie mieli jednak przekonujących dowodów na potwierdzenie ich istnienia.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, OldBernard napisał:

Opcją drugą mnie ucieszyłeś ale w takiej sytuacji to mam wątpliwości czy z panią z taką moralnością chciałbym być.

Wszystkie takie są. Jeśli tego nie akceptujesz to musisz odpuścić kobietki lub odciąć się od każdej emocjonalnie (inaczej babeczka w Twoim życiu to może być niezła mina). Mówiąc 'odciąć emocjonalnie' mam na myśli stan kiedy jesteś w 100% obojętny na to co się dzieje wewnątrz Twojej kobiety i jest ona niemal obcą dla Ciebie osobą (do panien nie można mieć zaufania w tematach, które mogą nas dotknąć czy nam zaszkodzić - nigdy, w żadnym wypadku, w stosunku do żadnej kobiety) - scenka rodzajowa:

 - Odchodzę.

 - Trzymaj się :).

 

Godzinę temu, OldBernard napisał:

Chetnie spróbował bym z nią jakiegoś związku , mimo że nie odczuwam specjalnie takiej emocjonalnej potrzeby. Ale dziewczyna sympatyczna. I chodzi przy mnie jak w zegarku ;>

Jedną sprawą jest związek zainicjować, a inną utrzymać. Z tym chodzeniem jak w zegarku - nie przyzwyczajaj się, po tym jak Cię zdobędzie shittestom nie będzie końca - nie każdemu to pasuje i nie każdy lubi się zastanawiać nad tym czy to pytanie nie było aby nim, żeby przypadkiem nie wyjść na samca beta - tak na prawdę możesz je olewać i oblewać i nic się nie stanie o ile jesteś emocjonalnie bezpieczny - nie ta to inna.

Edytowane przez Enigmato
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, OldBernard napisał:

Chetnie spróbował bym z nią jakiegoś związku , mimo że nie odczuwam specjalnie takiej emocjonalnej potrzeby. Ale dziewczyna sympatyczna. I chodzi przy mnie jak w zegarku ;>

To ona jest z tamtym facetem czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Łapinski Tak jak wcześniej pisałem. Nie ma pewności. Mi mówiła (sama. Nie pytałem jej o to) , że nie ma chłopaka. Ale ja kobietom co do zasady nie wierzę. 

O podwójnej moralności kobiet już się pare razy przekonałem ale białorycerskie nawyki w jakimś ułamku we mnie pozostały ;p

 

No dobra. To mam wyjść z inicjatywą i zaprosić pannę na randewu.  Jak to rozegrać ?

Edytowane przez OldBernard

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, OldBernard napisał:

Od jakiś 2 miesięcy mój rozwój bardzo przyspieszył i czuję i co najważniejsze , widać konkretne zmiany na dobre.

1 godzinę temu, OldBernard napisał:

nawet koleżanki z roku zaczęły się jakoś dziwnie do mnie garnąć i inaczej patrzeć. Szczególnie jedna , atrakcyjna.

1 godzinę temu, OldBernard napisał:

Nigdy na mnie nie zwracała uwagi , nawet cześć mi nie mówiła a od mniej więcej miesiąca zaczęła do mnie zagadywać , siadać praktycznie codziennie obok mnie , prosić mnie o jakieś pierdoły , pytać o mnie itp.

Dziwna sprawa bo mam odczucie , że mogę być dla niej tym całym orbiterem.

Nie mylisz się - prędzej czy później wpadniesz na orbitę lub już na niej zwyczajnie jesteś gdyż, krótki okres pracy nad samym sobą i związane z nim małe efekty, trochę przysłaniają faktyczny obraz i stan rzeczy - a już na pewno go zakłamują.
A panna, że zwraca na ciebie uwagę i w dodatku atrakcyjna - załóżmy, że faktycznie jest atrakcyjna - to rośnie tobie w tych okresach dodatkowe HP do zajebistości.
Wcześniej nie zwracała uwagę a teraz prosi o jakieś pierdoły? - chce być w centrum uwagi - twojej - chce abyś dla niej się poświęcał, tracił na nią energię, to także potrzeba atencji z jej strony - mnie by się lampka ostrzegawcza zapaliła.
Skoro poszedłeś twardo w swój rozwój - to się go trzymaj - taka relacja z panną, która wcześniej nie wykazywała zainteresowania wali mi śledziem na kilometr - zdechłym śledziem - zwyczajnie wszedłeś w jej grę - Panie uciekaj od niej, im dalej i im szybciej, zanim ona spuści ciebie, któregoś pięknego poranka w toalecie razem z poranną kupą. A to nastąpi jak tylko pokażesz, że zaczyna ci zależeć lub chciałbyś czegoś więcej.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie czuję potrzeby bycia w związku, to w żaden nie wchodzę. Tak samo jak gdy nie potrzebuję np. drugiego samochodu, to nie kupuję go tylko dlatego, że jest sympatyczny i "chodzi jak w zegarku". Sympatycznie może przestać być, gdy się okaże, że jednak nie wszystko działa jak w zegarku... Mogą wyjść "usterki", które przy pierwszej wizualnej ocenie były fachowo ukryte przed "nabywcą". A naprawa niektórych może być kosztowna nie tylko w formie wydatków finansowych... 

Ze swojej strony zalecałbym duży dystans i chłodną ocenę sytuacji, w miarę możliwości bez udziału emocji.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, OldBernard napisał:

No dobra. To mam wyjść z inicjatywą i zaprosić pannę na randewu.  Jak to rozegrać ?

Myślę, że jesteś jeszcze młody. 
Bez urazy oczywiście kolego.
2 miesiące to za mało na rozwój.

Co masz zrobić?

A zapytaj się czy ma faceta.

W szkole i w pracy nie szukam nigdy związków.
Są inne kobiety.
Więcej później problemów niż korzyści jeśli coś nie wyjdzie.

 


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@OldBernard Nie jesteś na orbicie dopóki bilans zysków i strat wynosi 0. Tyle i aż tyle. Obserwuj ją czy nie absorbuje twojego czasu, zasobów, myślenia. 

Dla mnie laska co ma konto na instagramie i są na nim zdjęcia jej tyłka/twarzy/cycków/wakacji i inne niż te co zrobiła aparatem, jej obrazy, grafiki, hobby itp. ma na starcie -50 punktów. Jestem uczulony na instagram. A fagas na nim? No cóż, myślę że wydedukować możesz sam :) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Łapinski "A zapytaj się czy ma faceta", to może lepiej o 6 w totka jej spyta?

Takie samo prawdopodobieństwo prawdy.(bliskie zeru).

 

Zakończę ten mit prawdy takim oto przykładziorem:

 Image result for zx files zdjecia the truth is out there

  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minutes ago, Tomko said:

@OldBernard Nie jesteś na orbicie dopóki bilans zysków i strat wynosi 0. Tyle i aż tyle. Obserwuj ją czy nie absorbuje twojego czasu, zasobów, myślenia.

Jest na orbicie jesli:

1. Nie bzyka innych bab

2. Kalkuluje bilans zyskow i strat jesli chodzi o nią.

3. Obserwuje ją zamiast zajac sie czyms sensownym co wzbogaci JEGO zycie a W PERSPEKTYWIE da mu wiele innych dup na wyciagniecie reki i bez wysilku.

 

KAZDA koncentracja na babie zamiast na sobie to krok w dół.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@JoeBlue Owszem, jednak chodziło mi tu bardziej o to, żeby obserwował czy nie staje się jeleniem. Nikt mu nie każe z nią urywać kontakt, ale gdy ta go poprosi o podwózkę do domu, to ERRRR - żółta lampka. Zaczynają się straty.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź ją na spotkanie. Pójdzie z tobą - będzie OK. Weźmiesz ją na lizanko, zwłaszcza gdy nie będzie protestowala - jeszcze lepiej. Chyba nie ma lepszego "namacalnego" testu na nie bycie orbiterem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Tornado napisał:

Takie samo prawdopodobieństwo prawdy.(bliskie zeru).

Wg mnie to dobre pytanie.

Dlaczego?

Jeśli ma a powie, że nie ma a wyjdzie, że ma więc kłamczucha
Jeśli nie ma i powie, że nie ma to w sumie fajna dziewczyna ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro obawiasz się, że zostaniesz jej orbiterem, to znaczy, że jeszcze nie przepracowałeś dobrze tematu związanego z kobietami.

 

Jeśli podoba Ci się ta dziewczyna, to zaproś ją na spotkanie, obserwuj jej zachowanie, poznaj ją lepiej, wszak może się okazać, że poza ładną buźką nic więcej do zaoferowania nie ma. Wielu facetów ( w tym także ja, w przeszłości), popełnia podstawowy błąd, a mianowicie, nie daje sobie szansy na lepsze poznanie kobiety, tylko od razu napalają się na sam fakt, że panna wykazała nimi zainteresowanie. W późniejszym czasie dopiero wychodzi cała prawda. 

 

To tak jak z kupnem samochodu. Masz trochę gotówki, i chcesz kupić auto. Wiadomo, że nie weźmiesz pierwszego lepszego, tylko obejrzysz kilka modeli, zorientujesz się co do ceny, części zamiennych, ogólnych kosztów eksploatacji, i zrobisz jazdę próbną.

 

Dlaczego więc nie postąpić tak samo względem kobiety. Poznaj ją na różnych płaszczyznach. Przekonaj się jak się będzie zachowywała sam na sam z Tobą, jaka będzie względem Ciebie w obecności znajomych, bądź rodziny. Jaka jest po alkoholu, jakie ma podejście do ludzi i świata. To są detale, które wiele mówią o człowieku.

 

Rozwijaj się, czytaj forum, zdobywaj doświadczenie. Wszystko na spokojnie i z odpowiednim podejściem.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, nie nastawiaj się, że od razu będzie związek. Może wyjdzie z tego tylko seks. Może friends with benefits. Niewiadomo. Trzeba podejść do tego na luzie. Ale pozostawienie sytuacji jak jest sprawi, że zostaniesz jej obrbiterem na dobre.

 

Musisz jej pokazać, że jesteś nią zainteresowany. Także seksualnie. Zaproś na film. Na piwo we dwoje. Na radnkę. Cokolwiek, ale nie pozostawaj "dobrym kolegą", bo to najgorsze. Jeśli odmówi, znaczy, że chcę Cię doić jak się da, bez nawet dania dupki. Wtedy już będziesz wiedział, że należy zlewać i kopnąć w dupę pasożyta.

Jeśli się zgodzi, to gierka się toczy :P

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pracuję nad rozwojem od 2mc. Duże efekty są od 2mc a pracuję nad sobą od ponad 4 lat... ale tu już w sumie nieistotne. 

W każdym razie wiem już o co kaman. 

Dziękuję za porady :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 hours ago, Tomko said:

@JoeBlue Owszem, jednak chodziło mi tu bardziej o to, żeby obserwował czy nie staje się jeleniem. Nikt mu nie każe z nią urywać kontakt, ale gdy ta go poprosi o podwózkę do domu, to ERRRR - żółta lampka. Zaczynają się straty.

Jesli powiej jej wprost ze owszem, podwiezie ale za loda - wciaz jest górą.

Jesli tego loda bedzie mial oczywiscie.

Najlepiej z gory. Po fakcie baba sie wymiga.

Baby zawsze sie wymiguja gdy juz dostana czego chcialy.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.12.2017 o 13:06, OldBernard napisał:

Duże efekty są od 2mc a pracuję nad sobą od ponad 4 lat

A to nie wiedziałem. Zmienia postać rzeczy.
I co tam z tą dziewczyną? Jakieś postępy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 lata...

To juz troche dlugo choc mnie tez szybko nie szlo.

Jesli bedzie trzeba 40 - mozna sobie darowac.

Wtedy baby juz nie sa potrzebne.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu obawiasz się ,że trafisz na orbitę? Nic złego się nie stanie jeśli tam trafisz. Co najwyżej przeanalizujesz temat, przestaniesz dostarczać korzyści najprawdopodobniej wylatując z orbity, co skończy relację. To tyle ale dzięki wyciągniętym wnioskom nie dasz się podejść 2 raz w ten sposób i zdobędziesz doświadczenie. Sam wiele sytuacji sobie paliłem zachowując się zbyt ostrożnie/zachowawczo. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez darbyd
      Witam 
       
      Wpadł mi do głowy pomysł na wykorzystanie kobiecych słabości dla wykorzystania ich dla męskich przyjemności 😏 
      Dlatego potrzebuję waszej pomocy i liczę na wasze doświadczenie. 
      Kobiety jako stworzenia hipergamiczne poszukują lepszych samców najlepiej takich aby pozostałe samice przyjaciółki jej zazdrościły. Przykładem tego jest że chętnie ulegną emocją panom z zachodniej granicy Odry. Jednak czy waszym zdaniem my Polacy też wzbudzamy takie emocje u kobiet za Wschodnią granicą. Jakie macie doświadczenia z samicami z Ukrainy, GruzjI, Armenii lub innych krajów o niskim PKB. 
    • Przez Deleteduser03
      Witam
      Ostatnio czytałem o tym, iż gdy dochodzi do rozwodu i gdy facet był dużo bardziej zamożny od swojej małżonki, to ona może wnioskować o alimenty na siebie. W ramach tzw. obniżenia standardu życia. Czyli dzięki pieniądzom męża, przyzwyczaiła się do wyższego standardu życia. Zatem nie wolno jej go teraz obniżyć. Byłoby "nie fair" gdyby musiała sama zapracować na swój standard życia. Ehh. I tak się zastanawiam.... a co z potrzebami byłego męża. W czasie trwania małżeństwa on dawał zasoby finansowe, ona gotowała, sprzątała, zaspokajała go seksualnie. Jasny klarowny układ. Ale teraz już nie będzie. Jednak on nadal ma jej płacić. To nie jest sprawiedliwe. Skoro ona nadal ma otrzymywać pieniądze, to powinna np. trzy razy w tygodniu wpaść do jego domu: posprzątać, ugotować i zaspokoić seksualnie byłego męża. To by było sprawiedliwe. A tak to on nadal płaci, ale nie ma nic w zamian. Brane są pod uwagę tylko potrzeby kobiety. Facet ma być tylko bankomatem. I to nawet po rozwodzie. I nawet gdy nie było dzieci! Gdzie to równouprawnienie???
    • Przez Ksanti
      Otóż zastanawiam się nad pewną rzeczą. Na portalach mam kilka matchów z dziewczynami mną zaintersowanymi. Nie są w moim typie. Jednak w mojej głowie zrodził się pomysł aby pociągnąć taką znajomość dalej. Nigdy tego świadomie nie robiłem stąd mam pewne obiekcje.
       
      Jakie macie z tym doświadczenia? Czy to się opłaca? 
       
      Gdzieś z tyłu głowy liczyłbym na to, że takie dziewcze może ma fajne koleżanki. Może by mnie z nimi zapoznała. Albo mogłaby być moim towarzystwem i robić za nieświadomego/ świadomego winga. W przyjaźń damsko-męską tak średnio werzę, ale może się da? Oczywiście nie okłamywałbym, że chce związku czy coś. A więc czy to ma sens i może się udać? 
       
      Jeśli odpowiedź na wszystko jest pozytywna i warto. To w takim razie jak sfriendzonować laskę tak aby nie było żadnych zgrzytów, żalów i nieporozumień?
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.