Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Łaskobójca

Feministki forsują wprowadzenie pasów cnoty dla mężczyzn

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem Bracia!

 

Zgłębiłem wczoraj dokładnie temat feministek i pasów cnoty dla mężczyzn. Niestety artykuł opisujący skazanie czeskich (a nie szwedzkich jak pierwotnie myślałem) feministek dziwnym trafem zniknął z otchłani internetu... Niemniej jednak, dalsze wertowanie zasobów sieci ujawniło kolejne absurdy (dzięki uprzejmości dobrego kolegi):

 

https://board.freedomainradio.com/topic/41100-czech-feminists-parenting-boys-with-chastity-belt/

 

Polecam lekturę, choć włos jerzy się na głowie. Generalnie Panie bardzo się dziwią, że dorastający chłopcy zachowują się... jak dorastający chłopcy. Jak oni tak mogą! To chore i skandaliczne! A tyle czasu walczyły, żeby aby ochronić ich umysły przed "seksizmem". Takie coś jak wyprawiają te Panie powinno podpadać pod molestowanie seksualne i być może pod pedofilie. A kiedyś żywiłem głęboką nadzieję, że feminizm samoistnie wymrze z powodów naturalnych...

  • Haha 1
  • Zdziwiony 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Łaskobójca Nie forsują tylko o tym gadają. Poza tym po raz kolejny widać brak elementarnej wiedzy na temat rozwoju człowieka u feministek.

Wiele razy nad tym się zastanawiałem. Nad tymi wszystkimi ograniczeniami. Efekt będzie zupełnie odwrotny. To jak często gdzieś przetacza się komentarz, że pedofilów trzeba kastrować. Ale ponieważ ludzie (a może kobiety) piszący te komentarze nie zdają sobie sprawy, że to okaleczenie a to rodzi jeszcze większą frustrację i agresję. Zamiast gwałtów będą wtedy morderstwa. No ale ja siedzę cicho i obserwuję. Tutaj będzie to samo. Dzieciak, który nie spuści z krzyża albo będzie izolowany od normalnego procesu dojrzewania i poznawania swojego ciała będzie agresywny, sfrustrowany i nie do wytrzymania. No ale próżno u feministek szukać jakiejkolwiek wiedzy podstawowej na temat ludzkiego organizmu. Ciężko jakiejkolwiek wiedzy u nich szukać. No może danie kotu karmy z puszki i wody (a niektóre dają kotom mleko jak w bajkach dla dzieci) to szczyt ich umiejętności wychowania.


Nie wspomnę już, że taki chłopak wyrośnie na kogoś z bardzo poważnymi zaburzeniami seksualnymi, tendencją do BDSM i agresją w łóżku. Czyli efekt zupełnie odwrotny - zamiast pewnych siebie i dojrzałych mężczyzn dostaną zamkniętych w sobie, wycofanych mężczyzn z fobiami i problemami ze wzwodem. Dzieci często przenoszą upokorzenia z młodych lat w dorosłe życie.

Ehhh niech ktoś te feministki wysadzi w powietrze albo ubije w końcu.

Edytowane przez Tomko
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja proponuję wprowadzić kagańce i smycz dla feministek :> 

  • Like 3
  • Dzięki 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie feministki od zawsze śmieszyły.

 

Za każdym razem, gdy czytam, bądź słucham ich wywodów na różne tematy doznaję ataku śmiechu połączonego z zażenowaniem.

 

Ich brak wiedzy aż razi w oczy. Osobiście nigdy nie czułem się urażony słowami tych pań, jeśli taka jest ich wizja mężczyzn, to w porządku, nie będę się przyczyniał do walki z czymś, z czym nie wygram. To syzyfowa praca. 

 

Grunt, że znam swoją wartość i potrzeby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem one doskonale wiedzą co robią. One sobie zdają sprawę, że dorastający chłopak ma popęd seksualny i właśnie z tego względu chcą go ograniczyć. To kolejny pomysł ograniczania męskiej seksualności.

  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mosze Red Lepiej klasycznie chomąto - spora część nie nadaje się do bardziej skomplikowanych czynności niż oranie pola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ancalagon napisał:

Lepiej klasycznie chomąto - spora część nie nadaje się do bardziej skomplikowanych czynności niż oranie pola.

 

W dzisiejszych czasach trzeba być postępowym i nowoczesnym, dla tego zostanę przy postulacie smyczy i kagańca. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mosze Red Chomąto może być na WIFI albo z wbudowanym smartfonem. Np. pani będzie orać pole i jednocześnie będzie leciał jej ulubiony serial. Albo gogle VR - będzie myśleć, że pracuje w laboratorium i steruje manipulatorem pracując nad jakimś ważnym odkryciem z dziedziny chemii a w rzeczywistości będzie myć gary. 

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam o takich pomysłach, to mi się przypomina indyjska bajka o słoniu, którego od maleńkości przywiązywano do małego drzewka. Na początku stawiał się, usiłował zerwać powróz, wyrwać drzewko, ale nie dawał rady, bo był zbyt mały i zbyt słaby. Próbował tyle razy, że w końcu uzmysłowił sobie, że opór jest bezskuteczny. Minęły lata, wyrósł na olbrzymie słonisko, lecz gdy tylko przywiązywano go do tego samego drzewka dalej był spokojny i pokorny, bo nie zdawał sobie sprawy z własnej siły.

 

Z facetami współcześnie to samo - utrzymują na swoich barkach cały ciężar społeczeństwa, a równocześnie pozwalają się szmacić coraz głupszymi, coraz bardziej przepełnionymi zawiścią pomysłami. A wystarczy aby powiedzieli proste NIE i cały ten feministyczny obłęd by się zatrzymał. Wszystkie te antymęskie pomysły są silne słabością mężczyzn. Mężczyzn, którzy stanowią główną podporę społeczną: ekonomiczną, techniczną, naukową, porządkową.

 

Faceci są winni, bo pozwalają by ten obłęd swobodnie się rozwijał, niczym dobrotliwy ojciec, który krótkowzrocznie pozwala dziecku bawić się zapałkami w pomieszczeniu wypełnionym trocinami.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby to było dla imigrantów żeby nie gwałcili to machnął bym ręka i uznał to za niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa dla kobiet przed tym afrykańskim ścierwem . Ale żeby robić takie żeby uczciwym Czechą , europejczykom SKADAL CHAŃBA 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Matiz Bracie, możesz mi powiedzieć co znaczy słowo "Czechą"? Skandalem (tylko takim  małym) jest to, z jakimi błędami piszesz. A później śmieją się z nas, że piszą u nas samce - analfabeci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Mordimer
      Cześć,
      przeglądam tematy na głównej, a tu pojawiają się coraz częściej zagadnienia z rezerwatu zakładane przez trolle/feministki czy jak je tam ładnie ujmują feminazistki.
      Kilkanaście postów i "same się orają", jojcząc i odwracając wszystko na opak.
       
      Pomijając walory poznawcze dla użytkowników -  manipulacje trolli/feminazistek, jest tego dużo w ostatnim czasie i wywołuje mieszanie uczucia czytając  forum.
      To forum jest przed wszystkim dla ludzi którzy próbują zrozumieć o co chodzi w tym świecie relacji z kobietami, a nie bad-boyów szukających jak zbajerować sarenke 8/10 na szybki seks.
       
      Zastanawiam się jak z tym walczyć, może zakładać punktacje dla użytkowników i blokować nowym zakładanie tematów w głównych wątkach, jakieś pomysły?
      Zdaje sobie sprawy, że nie ma złotego środka walki z trollami, ale warto ogarnąć kilka przypadków.
    • Przez MoszeKortuxy
      Dziś będzie o wojnie płci, ale tym razem o wojnie feministek z innymi feministkami A o co im poszło? O pieniądze oczywiście
      Dobrze widzieć jak one walczą między sobą
      https://bezprawnik.pl/dziewuchy-dziewuchom-znak-towarowy/
       
      „Dziewuchy Dziewuchom” stały się znakiem towarowym, a co za tym idzie, przestały być niejako oddolną inicjatywą i ruchem społecznym. Kobiety, które się angażowały oraz udzielały na grupie, mają poczucie bycia wykorzystanymi.
       
      Nie dalej jak kilka godzin temu Facebooka zelektryzowała wieść, że oto jedna z administratorek grupy „Dziewuchy Dziewuchom” zarejestrowała nazwę jako znak towarowy. Dlaczego? Mniej lub bardziej oficjalnie pozostałe administratorki mówią o zabezpieczeniu marki przed rejestracją ze strony kogoś innego. Przeciwniczki całej akcji mówią jednak głośno o tym, że to wszystko intryga grubymi nićmi szyta, że chodzi o to, by posiadaczka marki mogła na niej dowolnie zarabiać. Kontrowersji byłoby może mniej, gdyby nie fakt, że grono administracyjne zażądało od wszelkich grup i stron używających nazwy „Dziewuchy Dziewuchom” jej zmienienia. Niepokornych zgłosiły centrum społeczności Facebooka i zniknęły one jak sen jaki złoty.
       
      Na samej grupie oraz na stronach z nią związanych trwa burza, która szybko nie ucichnie. O sprawie pisze między innymi Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa.
       
      Dziewuchy Dziewuchom – znak towarowy
      „Dziewuchy Dziewuchom” to facebookowa grupa, która zawsze cieszyła się dużą popularnością. Ich przewodnią ideą była walka o prawa kobiet. Na miejscu wymieniały się one informacjami, doświadczeniami i poglądami, zaś cały twór bardzo szybko się rozrósł. To sprawiło, że powstała masa oddolnych podgrup i podstron w rodzaju „Dziewuchy Dziewuchom Warszawa” i tym podobne. W ten sposób łatwiej było dziewczynom dyskutować o prawach kobiet we własnym rejonie, organizować się na różne protesty i wspierać lokalnych działaczy. Entuzjasta idei mógłby pomyśleć, że oto rodzi się wreszcie jakaś silna grupa, której uda się coś zmienić, a jedynym problemem mogą stać się wrogowie z konserwatywnej strony mocy. Słodka naiwności…
       
      Kiedy nazwa „Dziewuchy Dziewuchom” została zarejestrowana, do prowadzących oddolne stronki i grupy poszło wyraźne żądanie zmiany nazwy, ponieważ owa nazwa miała się odtąd stać marką. To nie mogło spodobać się tym, które dołożyły swoje trzy grosze do ideowej walki o równouprawnienie. Jak grzyby po deszczu powstają coraz to nowe posty na feministycznych stronach, zaś na samej grupie trwa festiwal wściekłych komentarzy. Dziewuchy dziewuchom wcale się dokładać do garnuszka nie chcą.
       
      I czują, że zostały wykorzystane. (Przez inne kobiety-feministki )
       
      Monetyzacja idei
      Potrafię sobie wyobrazić, że ktoś chciałby zarobić na nazwie swojej grupy. Tak przecież zrobił Jaok, który uczynił pyta.pl znakiem towarowym, teraz należącym wyłącznie do niego. W przypadku „Dziewuchy Dziewuchom” mówimy jednak o olbrzymiej inicjatywie, która nie mogłaby się powieść, gdyby nie zaangażowanie użytkowniczek grupy.
       
      Przyzwoitość nakazywałaby w jakiś sposób się z nimi skonsultować (choć z drugiej strony, jak wyodrębnić zdanie całości? Zrobić ankietę?), a przynajmniej spróbować udawać, że cudza opinia administrację cokolwiek obchodzi. O ile o wiele łatwiej byłoby rejestrować facebookową stronę, o tyle z grupkami sprawa jest znacznie bardziej śliska. Te, które są skupione wokół idei, tworzone są przecież poprzez aktywność użytkowników, nie zaś feed na fanpage.
       
      Wiadomo, świat nie jest idealny, a kiedy jakaś grupa się rozrasta i zyskuje rozgłos, zaczynają pojawiać się pieniądze, główne źródło konfliktów pomiędzy ludźmi.
       
      Trudno nawet powiedzieć, czy rejestrująca znak towarowy administratorka faktycznie zasłużyła na to, by odcinać kupony od wspólnego zaangażowania setki tysięcy osób. Najprawdopodobniej nie, chociaż prawo jej tego nie zabrania. Nie jestem jednak pewna, czy teraz jej internetowy kram odniesie taki sukces, jaki by sobie życzyła… choć z całą pewnością dała sprawie rozgłos i dla wielu stała się nowym Mateuszem Kijowskim. Gdzie KOD jest teraz, wiemy chyba wszyscy.
       
      W takim razie, co dalej z „Dziewuchy Dziewuchom”? Scenariuszy jest kilka. Kiedy burza ucichnie, grupa pewnie będzie działać nadal, choć bez wątpienia odium sprywatyzowania idei będzie się za nią ciągnęło jeszcze długo. Powstaną zapewne różne odłamy oraz podgrupki, aczkolwiek trudno powiedzieć, czy dosięgną one liczby 100,000 użytkowniczek jak w przypadku oryginalnej zbiorowości. Za to konserwatywna scena polityczno-społeczna bez wątpienia odtrąbi zwycięstwo, bo jest co pokazywać – wszakże ujawniło się oto, że przeciwnik nie tylko swoją ideę sprzeniewierzył, ale także ją spieniężył.
       
      Stanowisko Dziewuchy Dziewuchom® w sprawie nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych
       
      W nawiązaniu do nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w internecie, a przede wszystkim w mediach społecznościowych, chciałabym odnieść się do zarzutów, pomówień i negatywnych opinii oraz wyjaśnić powody moich działań.
       
      Grupa FB Dziewuchy Dziewuchom nie jest ruchem społecznym
       
      1 kwietnia 2016 r. założyłam fejsbukową grupę Dziewuchy Dziewuchom. Jest to inicjatywa autorska, która realizuje konkretną wizję i promuje ściśle określone wartości, takie jak prawa kobiet, wolność wyboru, równość płci. Zakres tematyczny został uściślony w pkt. 1.9. regulaminu grupy (http://bit.ly/DDRegulamin). Jestem założycielką i administratorką grupy Dziewuchy Dziewuchom, natomiast nie poczuwam się do reprezentowania ruchu społecznego Dziewuch, który zaczął powstawać spontanicznie i przybierał różne nazwy lokalne.
       
      Oświadczam także, że nie mam zamiaru ingerować w działalność żadnych ruchów określających się jako „dziewuchowe”. Moim planem jest dalsze administrowanie i moderacja na grupie Dziewuchy Dziewuchom oraz dostarczanie kontentu do naszych pozostałych kanałów społecznościowych. Chcę, aby platforma działała tak jak do tej pory, a mianowicie jako forum dyskusyjne, w którym omawiane są wydarzenia polityczne i społeczne dotyczące praw kobiet, wątki związane z edukacją seksualną oraz z przejawami seksizmu.
       
      Powody zastrzeżenia w Urzędzie Patentowym znaku Dziewuchy Dziewuchom®
       
      Moją motywacją do podjęcia procedury rejestracyjnej było samorzutne i nie podlegające żadnej weryfikacji powstawanie i działalność kolejnych grup na FB, zawierających w nazwie zwrot „Dziewuchy Dziewuchom”. Grupy te rządzą się swoimi zasadami, posiadają własną, niezależną komunikację i własne programy działania, czasem powiązane z polityką i nie zawsze spójne z misją i wizją założonej przeze mnie grupy. Chcąc te inicjatywy rozdzielić, zgłosiłam się z wnioskiem o ochronę znaku, za którym stoi konkretna idea, misja i oprawa wizualna.
       
      Działania Facebooka po otrzymaniu decyzji o zastrzeżeniu znaku Dziewuchy Dziewuchom®
       
      W dniu 19 kwietnia br. wysłałyśmy do administratorek grup na Facebooku, które mają w nazwie „Dziewuchy Dziewuchom”, wiadomość z informacją o rejestracji znaku i propozycję zmodyfikowania nazwy np. na  „Dziewuchy [nazwa miasta, regionu, kraju]”. Część z grup zrobiła to od razu.
       
      Dołożyłyśmy wszelkich starań, by uprzedzić o możliwych działaniach Facebooka, który po zgłoszeniu informacji o zastrzeżeniu znaku towarowego ma prawo usunąć te konta, które ten znak bezprawnie wykorzystują. Zrobiłyśmy to, by zgromadzone na profilach grup informacje i zasoby zostały zachowane, bo zdajemy sobie sprawę jak jest to ważne. Dlatego z całą stanowczością podkreślamy, że nie przystąpiłyśmy ani do blokowania, ani usuwania lokalnych profili grup – wszystko odbywa się zgodnie z procedurami portalu i było odpowiednio wcześniej sygnalizowane. Jeśli na tym polu doszło do jakiejkolwiek pomyłki – jesteśmy gotowe do jej naprawienia.
       
      Zbiórki i wsparcie finansowe dla Dziewuchy Dziewuchom
       
      Zbiórka elektroniczna, która funkcjonowała pod adresem pomagam.pl/dziewuchy była prowadzona przez Joannę Filipczak-Zaród, która jasno zdefiniowała jej cele w opisie – były one i nadal są do wglądu dla wszystkich osób zainteresowanych. Żądanie okazania rozliczenia zebranych funduszy otrzymałyśmy dwukrotnie – od przedstawicielek i przedstawiciela grupy Łódzkie Dziewuchy oraz Dziewuchy Warszawa.
       
      Wyczerpujących odpowiedzi udzieliła wówczas ww. organizatorka zbiórki. Żadne komentarze nie zostały usunięte i są do tej pory widoczne na forum. Niezależnie od tego, rozliczenie od miesięcy znajduje się na naszej stronie www (https://www.dziewuchydziewuchom.pl/co-robimy/ ) w części JAK? Twierdzenie, że zebrane środki zostały przejęte na cele inne niż związane z działaniami prowadzonymi przez nas w ramach mediów Dziewuchy Dziewuchom jest niezgodne z prawdą.
       
      Znak towarowy Dziewuchy Dziewuchom® nie będzie wykorzystywany do celów prywatnych
       
      Nieprawdą jest, jakobym wykorzystała nazwę Dziewuchy Dziewuchom do takich działań jak: sprzedaż koszulek, reklama czy zbiórka środków. Nie mam i nigdy nie miałam zamiaru komercjalizować nazwy, którą wymyśliłam dla konkretnej inicjatywy, co jest udokumentowane w korespondencji z Urzędem Patentowym. Nie planuję produkcji odzieży z tym logo, a przypisywanie mi takich intencji ze względu na zawód, który wykonuję, jest manipulacją.
       
      Oskarżenia te traktuję jako naruszenie dóbr osobistych i jeśli będzie tego wymagała sytuacja, skieruję je na drogę sądową. Poczuwam się natomiast do odpowiedzialności za znak i jego wykorzystanie – został zastrzeżony, by osoby trzecie nie mogły go używać w obrocie handlowym i nie czerpały zysków np. z przeprowadzania szkoleń czy zbiórek posługując się nazwą Dziewuchy Dziewuchom.
       
      Marka NENUKKO i Dziewuchy Dziewuchom
       
      Moja działalność zawodowa nie jest w żaden sposób związana finansowo z platformą Dziewuchy Dziewuchom. Jestem natomiast pomysłodawczynią i organizatorką sesji zdjęciowej z udziałem administratorek grupy Dziewuchy Dziewuchom, którą kilka miesięcy temu zrealizowałyśmy zamiast klasycznej kampanii sezonowej NENUKKO. W wyniku tego działania nie odniosłam żadnych korzyści materialnych, a na realizację sesji przeznaczyłam prywatne środki. Wychodząc z pomysłem sesji zdjęciowej ryzykowałam więcej niż mogłam zyskać.
       
      Twierdzenie, że wykorzystałam kontekst działalności feministycznej i tematykę aborcji, aby zyskać rozgłos lub zarobić, uznaję za niedorzeczność, szczególnie ze względu na panujący w Polsce klimat polityczny. O swoich motywacjach związanych z produkcją sesji opowiedziałam dokładnie w rozmowie z dziennikarką Aleksandrą Boćkowską, w materiale opublikowanym w Gazecie Wyborczej 15 września 2017 (http://bit.ly/2JcBQgH) oraz w informacji prasowej przesłanej do mediów.
       
      Jest mi przykro, że działaniem związanym z rejestracją znaku towarowego Dziewuchy Dziewuchom® wywołałam tyle dyskusji, silnych emocji i wątpliwości. Nie było to moją intencją i jestem w stanie rozumieć, że zostało to krytycznie odebrane. Mam jednak nadzieję na zrozumienie i jestem otwarta na merytoryczną dyskusję.
       
    • Przez MoszeKortuxy
      https://www.pch24.pl/feministki-z-czarnego-protestu-zapowiadaja-manifestacje-przed-siedziba-radia-maryja,59696,i.html
      Feministki będą robić zadymę pod Radiem Maryja Ciekawe co na to Ojciec Rydzyk
       
      „Urodzinowa chryja pod Radiem Maryja” – to hasło feministycznej manifestacji, która ma się odbyć 3 maja przed budynkiem katolickiej rozgłośni radiowej w Toruniu. Organizatorem protestu są środowiska zaangażowane w „Czarny Protest”.
       
      Przed budynkiem „Radia Maryja” w Toruniu, feministki zorganizowane w ramach tzw. „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet”, będą protestowały przeciwko działalności katolickiego radia. Oficjalnie manifestacja jest zaplanowana w związku z rocznicą urodzin założyciela rozgłośni – o. Tadeusza Rydzyka. Nie ma jednak wątpliwości, że feministki nie będą wyrażały swego poparcia dla redemptorysty, a ich celem jest wyśmianie zakonnika i działalności radia. „Przyjdź, zaskocz Ojca, chryjnij jego Radiu, pozdrów Rodzinę!” – czytamy w zapowiedzi manifestacji na Facebooku.
       
      „Kolektyw Manifa Toruńska i kolektyw Warszawski Strajk Kobiet, Ogólnopolski Strajk Kobiet, oraz Fundacja Nie Tylko Matka Polka postanowiły zatem, że Ojciec Dyrektor, obok oficjalnej imprezy urodzinowej, na swoje 73 urodziny (oraz niemalże 74-lecie istnienia, wliczając nienaganne życie płodowe) zasługuje też na małą niespodziankę” – piszą organizatorzy wydarzenia.
       
      Autorki wydarzenia w serwisie społecznościowym kpią z założyciela „Radia Maryja” i sugerują, że inicjatywy podejmowane przez o. Tadeusza Rydzyka są typową działalnością biznesową. „Wstąpił do seminarium, studiował teologię w Warszawie, otrzymał święcenia kapłańskie. Naturalną rzeczy koleją założył rodzinę, wybudował dom, posadził drzewo. Rozwinął firmę rodzinną (znaną jako Rodzina Radia Maryja), ustanowił fundację, dla zabicia czasu założył radio, telewizję, gazetę, szkołę, postawił skromny kościół” – czytamy w zapowiedzi protestu.
       
      Przypomnijmy, że środowiska związane z tzw. „Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet” nawoływały oraz brały udział w protestach przed kuriami biskupimi. Miało to miejsce w związku z poparciem Kościoła dla projektu „Zatrzymaj Aborcję”, który pozwoliłby na prawne ograniczenie liczby aborcji. Feministki podczas agresywnych protestów skandowały m.in.: „Słowa z ambony to zabobony”, „Kobieto szanuj się. Nie chodź do kościoła” oraz „Lekarzy nie misjonarzy”.
       
      „Bierzemy wieszak dla biskupa i idziemy ze słowem na niedzielę powiedzieć, co myślimy o urządzaniu nam życia i odbieraniu nam zdrowia, godności i wolności przez biskupów” – wzywała wówczas Marta Lempart, jedna z głównych organizatorek manifestacji.
    • Przez MoszeKortuxy
      https://tech.wp.pl/publicystki-szydzily-z-dyskusji-politykow-youtube-uznal-ze-nawolywaly-do-przemocy-6239686556567169a
      Czasami Youtube zrobi coś dobrego
       
      Publicystki Krytyki Politycznej w serii youtube'owych filmów nabijały się z politycznych dyskusji mężczyzn, którzy dyskutowali o sprawach kobiet - nie pytając ich o zdanie. YouTube uznał, że satyryczny materiał "zachęca do przemocy i niebezpiecznych zachowań".
       
      Nagranie nosiło tytuł "Czy bić mężczyzn?". Publicystyki w żartobliwy sposób pokazały poważny problem, zwracając uwagę na to, że "tylko 13 proc. publicystów w mediach to kobiety". A co za tym idzie, dziennikarze i politycy, dyskutując np. o aborcji, w ogóle nie biorą pod uwagę głosu kobiet i w swoim męskim gronie debatują o problemie, który nie zawsze bezpośrednio ich dotyczy. Dziennikarki postanowiły więc odwrócić rolę.
       
      "Robimy to cytując i parafrazując PRAWDZIWE wypowiedzi polityków i publicystów. Zmiana polega tylko na tym, że ich podmiotem czynimy mężczyzn" - wyjaśniały zasady programu uczestniczki dyskusji. Ale algorytmy YouTube'a tego najwyraźniej nie zrozumiały i zapaliła im się czerwona lampka przy tytule "Czy bić mężczyzn?".
       
      Na portalu Krytyki Politycznej możemy przeczytać wiadomość od YouTube'a, który poinformował o blokadzie kanału:
      "Wasze video Przy Kawie o Sprawie: Czy bić mężczyzn zostało zgłoszone do weryfikacji. Po przejrzeniu go uznaliśmy, że łamie nasze zasady (…) YouTube nie akceptuje treści, które zachęcają do przemocy i niebezpiecznych zachowań, które mogą powodować ryzyko poważnego uszkodzenia zdrowia lub śmierci.
       
      Na przykład nie akceptujemy pokazywania uzależnienia od narkotyków, picia alkoholu i palenia przez nieletnich albo produkowania bomb. Jedyne przedstawienia takich aktywności, na jakie moglibyśmy się zgodzić, to te, które mają charakter edukacyjny lub dokumentalny i nie zachęcają do naśladownictwa" - napisano w liście.
      Reakcja YouTube'a zapewne spowodowana jest licznymi zgłoszeniami.
       
      "Te same prawicowe kręgi polityczne i ich akolici w mediach społecznościowych uznały satyryczny program Przy Kawie o Sprawie za niebezpieczny na tyle, żeby zgłosić go trollować, hejtować w komentarzach oraz zgłaszać do moderacji. Oczywiście – schlebia nam to i cieszy ich stracony czas. Tylko czemu platforma YouTube dała się na to nabrać?" - pisze Agata Diduszko-Zyglewska, publicystka Krytyki Politycznej.
       
       
    • Przez MoszeKortuxy
      https://www.wprost.pl/kraj/10114427/skandaliczne-slowa-dziennikarza-o-feminazistkach-i-pasztetach-z-wasem-scheuring-wielgus-powiadomila-prokurature.html
      http://www.gloswielkopolski.pl/polska-i-swiat/a/joanna-scheuringwielgus-sklada-zawiadomienie-na-marcina-role-za-skandaliczne-wypowiedzi-o-feministkach-wideo,13052144/
       
      Według Marcina Roli, dziennikarza internetowej telewizji "WRealu24", feministki to nazistki, Czarny Piątek to spęd neonazistek, a protestujące to "wieszakowe pasztety z wąsem".
       
      Toruńska posłanka .Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus złożyła do prokuratury zawiadomienie w sprawie skandalicznych wypowiedzi Marcina Roli, dziennikarza internetowej telewizji "WRealu24".
       
      Rola w jednym z programów komentował Czarny Piątek i protesty przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego, jakie trwały w ubiegły piątek w całej w Polsce. "Na tych marszach widzimy zazwyczaj wieszakowe pasztety z wąsem, czyli typowe feminazistki" - mówi.
       
      Idzie dalej: "Półmózgi, sklonowane owce, ameby, jełopy, debile śmią porównywać marsz niepodległości z jakimś spędem feminazistek, z tym dziadostwem intelektualnym". Stwierdza też, że na organizację Czarnego Piątku "poszło z zagranicy parę banieczek", a feminizm nazywa patologią umysłową. "Feminizm równa się nazizm, równa się islam. Feministki nienawidzą kobiet" - dodaje.
       
      Na dzisiejszym briefingu prasowym Joanna Scheuring-Wielgus tłumaczyła, dlaczego złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. - W momencie, kiedy tzw. dziennikarz, bo inaczej nie jestem w stanie nazwać tego pana, używa takich określeń, to debata publiczna staje się rynsztokiem. I nie można na to nie reagować. Pan Marcin Rola przekroczył granice, a ja się na to nie godzę. Te określenia zniesławiają wszystkie osoby, które brały udział w protestach. Dlatego złożyłam wniosek do prokuratury. Mam nadzieję, że pan Rola zostanie ukarany. Za każdym razem trzeba w takiej sytuacji reagować.
       
      Zawiadomienie trafiło do toruńskiej prokuratury. - Wiem, że w innych miastach zostały już złożone podobne wnioski - mówi posłanka. Przypomnijmy, kilka miesięcy temu Marcin Rola w jednym z programów gościł Romana Sklepowicza.
       
      Wówczas panowie również komentowali kobiece protesty. Wtedy jednak prym wiódł Sklepowicz, prawnik zapraszany między innymi do TVP Info i Polskiego Radia jako ekspert. „Ładne laski idą na dyskotekę, a te, których nikt bzykać nie chce idą na demonstracje”. Powiedział też: „Stałem tam i się zastanawiałem kto to ru..a? I doszedłem do wniosku, że nikt i dlatego idą w tej manifestacji. Nikt nie chce ich ru...ć, pociągnąć za majtki, to dawaj na manifestację” - mówił.

       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.