Jump to content

Recommended Posts

Ja już od tak dawna niewiele odręcznie piszę, że nie pamiętam od kiedy. Na początku studiów kupiłem sobie jakiegoś Watermana, przepisałem nim całe studia, nawet do dziś leży gdzieś w którejś szufladzie. Był straszny :D Lubił się rozlać a na kiepskim papierze każda litera "iskrzyła". Był na naboje, więc koszmar podwójny i do tego wówczas praktycznie żaden wybór kolorów atramentów. 

 

Natomiast Blondi używa kilku piór z czego jej faworytem jest bardzo stylowy Pelikan (nie mam pojęcia jakiej serii). W kombinacji z szafirowym atramentem Edelstein jest po prostu boski. Tylko jedna uwaga - dość szybko została w nim wymieniona fabryczna stalówka. Mamy w okolicy taki mały warsztacik-kanciapę prowadzoną przez starszego pana, "serwisującego" pióra. Człowiek - kopalnia wiedzy. Dobrał Blondi stalówkę do jej preferencji. Może poszukaj kogoś takiego w swojej okolicy?

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 7 years later...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.