Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
scypio72

Chcę wrócić do ciebie po 20 latach! Bezczelność kobiet nie zna granic.

Rekomendowane odpowiedzi

Dla wielu może to zabrzmi jak opowieść science fiction. Mam kolegę który tak jak ja jest po rozwodach. Zapytałem się kolegi kolegi co u niego słychać ? Razem chodziliśmy do szkoły. Rozwody łączą ludzi. Jest wspólny temat. I usłyszałem że jego 1 małżonka chce wrócić do niego po 25 latach. Mają syna. Niestety na skutek i działań małżonki oraz jak przyznaje sam kolega zaniedbał kontakt z synem. Niestety jego kontakt praktycznie ograniczał się do płacenia alimentów. Dobrych jak na możliwości tej pani. Kolega był górnikiem. Jest już na 1 rok na  emeryturze. Jest względnie młody ok 50 tki . Abstrahując czy powinni górnicy iść na wcześniejszą emeryturę czy nie była małżonka obecnie próbowała podjąć kontakt z ex. Kanałami dyplomatycznymi że tak to ujmę dała do zrozumienia że chętnie by się z ex mężem zeszła i że to był błąd. Okazało się przy okazji że 2 mąż pani dał dyla i są po rozwodzie. Została z jednym dorosłym dzieckiem i drugim dorastającym. Pamiętam jeszcze jak się z hukiem rozwodził. Odwiedziliśmy go 20 lat temu i pamiętam tą  scenę. My w jednym pokoju z kolegą a żona z lujem w drugim leżą pod kocem. Czysty surrealizm. Jeszcze wtedy żona mogła zapraszać kogo chciała do 22 godziny. To taki mały przykład " logiki kobiecej ".

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i co dalej z tą jakże urzekającą historią? Skończyła się happy endem, czyli wrócili do siebie i górnik na emeryturze zamiast szwendać się ibizach i majorkach dojrzale wychowuje dziecko luja i łoży na nie?

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Happy endu nie ma. Gość nie jest na tyle głupi.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minutes ago, scypio72 said:

Happy endu nie ma. Gość nie jest na tyle głupi.

Czyli jednak jest Happy end :) Gość się nie dał urobić.

Edytowane przez Thalion
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś takiego jak honor to dla kobiety pojęcie abstrakcyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Dam następny przykład ze sfery 'dojrzałych'. Kobieta lat teraz ok 60, brzydka w chuj, naprawdę, wulgarna i co tam ino. W czasie trwania małżeństwa traktowała swojego

faceta jak dno. Spanie na podłodze, ruchanie się w jego obecności z wojskiem, (była kucharą w jw), poniżanie przy dzieciach, areszt z powodu znęcania się, cuda wianki i kumulacja.

Dziwię się że nie wybrał liny. Otóż pan nazwijmy Władysław, zszedł z tego świata. Pani Grażyna natychmiast otoczyła się świętojebliwymi, opowiada na około że Włodek był 

cudownym człowiekiem i dobrze go traktowała. Jaka ona jest teraz nieszczęśliwa.

   

   Rzygać się chce, i kurwa na takie ścierwo nie ma bata.

  

  • Like 2
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz mam pytanie żona 2 kolegi nie wróciła na noc po raz pierwszy od kiedy są z sobą. Dodam że wcześniej nie zgadzałem się czasami jak traktował żonę. Był samcem alfa.

Jako para kiedyś go okłamała że jest u mamy a poszła z paczką na imprę. Spakował walizki. Wróciła. Przeprosiła. Mają teraz 2 dzieci 14 i 9 lat. Teraz małżonka poszła do pracy. Teraz pracuje od roku. Teraz coraz częściej spóznia się z powrotem. A wczoraj nie wróciła na noc. To nie kolega a przyjaciel ma zrobić ? Nie wiem co mam mu doradzić ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, scypio72 napisał:

Happy endu nie ma.

Jak Ty mnie tym wystraszyłeś. Happy end jest zawsze, pytanie tylko dla kogo. Na szczęście BYŁ to happy end dla kumpla.

 

A jeśli chodzi o drugiego to szuka ewidentnie innej gałęzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nie ma wiele do zaoferowania. Uroda przeminęła z wiatrem. Mąż pracuje nie pije. Dba o rodzinę. To nie typ modelki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak sama odejdzie, dzieci prawie odchowane, to tylko kibicować temu odejściu :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, scypio72 napisał:

Nie wiem co mam mu doradzić ?

Ty się zacznij interesować swoim życiem. Chuj Cię obchodzi kolega i koleżanka.

Coś mi za bardzo interesujesz cudzym życiem, daj se spokój i zajmij się sobą.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mój przyjaciel znamy się od urodzenia. Urodziliśmy się tego samego dnia miesiąca i roku. Razem chodziliśmy do szkoły. Masz przyjaciela. Dużo mi pomógł.

 

W tym samym szpitalu.

 

I mam dług wdzięczności. Dużo mi pomógł. Nie finansowo tylko wsparcie.

 

I chciałbym żeby był szczęśliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@scypio72 Chłopaku, przesań się jarać obecnością na forum i zapoznaj się z regulaminem.

Nie wal posta pod postem.

:) Kultury trochę! 

  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dodam trochę oliwy do ognia:

Moja ciotka od lat sama mimo iż ma córkę nawet nie wiedzalem ze miała męża.

Zawsze marzyła o domu, więc kredyt - franki i ma. Już prawie wszytko, tylko dach został do zrobienia. Ale z pracą, trochę lipa no, a franki trzeba płacić. W tym samym momencie umiera mama jej byłego męża. Sprzedaje on ojcowiznę. Dowiaduje sie o tym ciotka, były mąż mieszka u niej już... Reszta, juz wiecie :P ... 

 

Dziś nawinęła mi to mama przy drugim daniu...

Edytowane przez zuckerfrei
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Thalion napisał:

Czyli jednak jest Happy end :) Gość się nie dał urobić.

No dokładnie. Gość nie dał się urobić. Niech ta kobieta wypije piwo, którego sobie naważyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie bardzo drażni, jak odwaliła jakiś numer, zabrała pół majątku, dzieci, a po 20-25 latach, gdy alimenty się skończą, dzieci wyjdą z domu już stara kobieta zostaje sama, opuszczona, czasami schorowana lub po prostu sobie nie radzi. Wtedy na bezczelnego mówi: "to był błąd" i chce wrócić. Serio i co z tego, że przyznała, że to był błąd. Życie przeminęło i koniec. Szuka ciepłego gniazdka na starość, czy co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, scypio72 napisał:

 My w jednym pokoju z kolegą a żona z lujem w drugim leżą pod kocem.

 


Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale od razu skojarzyło mi się z tym :D

 

 

 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.