Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MoszeKortuxy

Katolicki portal: "Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony, dzieci, rodziny."

Polecane posty

@Perun82ok, ta zasada mówi , że nie można się "odchrzcić", tak jak nie można się "oduczyć" np , nie podobał mi sie mój kierunek studiów, chcę się "oduczyć", wsiąść w wehikuł czasu i sprawić , że poszedłem na inne studia.

 

Ale skoro nie wyznajesz żadnej wiary, to cóż znaczy dla Ciebie, że ktoś Cię wodą pokropił kiedyś w przeszłości.  Teraz siedzisz i cierpisz z tego powodu? To lekko śmieszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Les napisał:

 Teraz siedzisz i cierpisz z tego powodu? To lekko śmieszne.

Moje informacje są o tym, że byłem ochrzczony. A to jest najważniejsza rzecz konstytuująca "katolika". 

 

Cytat

to cóż znaczy dla Ciebie, że ktoś Cię wodą pokropił kiedyś w przeszłości. 

Ale skutki tego są takie, ze muszę się "wypisać". 

 

A jak się niby wypisze, to jestem ekskomunikowany i  "wyklęty". Fajna organizacja. 

Edytowano przez Perun82

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Just now, Perun82 said:

moje informacje są o tym, że byłem ochrzczony. A to jest najważniejsza rzecz konstytuująca "katolika". 

Co Cię obchodzi co jest w doktrynie Kościoła o chrzcie, skoro jesteś niewierzący i to dla Ciebie tylko było polanie zimna wodą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Les napisał:

Co Cię obchodzi co jest w doktrynie Kościoła o chrzcie, skoro jesteś niewierzący i to dla Ciebie tylko było polanie zimna wodą?

Obchodzi mnie, to bez mojej wiedzy dokonano sakramentu mającego przełożenia na dalsze życie. Sprytnie zrobione, bo sakramenty nie są czynnościami prawnymi. Chrzest jest punktem odniesienia. 

 

Czy jeśli się nie wstępowało to trzeba się wypisywać? I dlaczego nadal moje dane będą figurować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minute ago, Perun82 said:

mającego przełożenia na dalsze życie

W jaki sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Les napisał:

W jaki sposób?

Bo jak się "wypiszesz" (ciekawe sformułowanie skoro nic się nie podpisywało) to jesteś traktowany przez organizację jako najgorszy. A później czytamy statystyki o 90% katolików w Polsce. Trudno by było inaczej skoro nasi rodzice, dziadkowie byli wychowani by zanosić swoje dzieci do chrztu bo buk, grzech pierworodny, presja otoczenia. Teraz coś w tym aspekcie się zmieniło, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minutes ago, Perun82 said:

jesteś traktowany przez organizację jako najgorszy.

Przecież o tym będzie wiedział tylko proboszcz :D, nie żadna organizacja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Les napisał:

proboszcz :D, nie żadna organizacja. 

Dobre. Jest osobą prywatną. Czego ja się dzisiaj nie dowiem:D Jak zabijali ludzi to robili to ludzie a nie "organizacja":D

Edytowano przez Perun82

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minutes ago, Perun82 said:

Dobre. Jest osobą prywatną.

Na pewno ma inne rzeczy na głowie niż rozmyślać o kimś kto przyniósł podanie o wypisanie. Przyjmą papiery , załatwią sprawe i tyle. Ale Tobie nie chodzi żeby się wypisać, tylko o coś innego. :) Chcesz sie pieścić negatywnymi myślami o tej sprawie. Tak sobie siedzieć i mysleć ze złością. Ty nawet nie złozysz żadnego podania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Les napisał:

. Tak sobie siedzieć i mysleć ze złością.

Dawno wyzbył się tych emocji. Piłka nożna uczy życia. 

 

2 minuty temu, Les napisał:

Ty nawet nie złozysz żadnego podania

Kurczę, ile jestem winny za poradę? Marnujesz się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minute ago, Perun82 said:

ile jestem winny za poradę?

Free of charge. Usuń negatywne myśli i problem sam zniknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam problemu. Ja nie ekskomunikuje ani nie pouczam w imię Pana:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Znajoma pochodzi z bardzo katolickiej rodziny. Ma czworo rodzeństwa, w tym dwóch braci. Zerknąłem na profile na fb obu delikwentów. Widać z gęby, że to dobre chłopaki, ale:

1. Zdjęcie profilowe: on i żona, on ją całuje. Jej zdjęcie profil: ona + niemowlę. 

2. Zdjęcie w tle: siedzi w aucie z dziewczyną, tu panna też w ogóle go nie ma. 

 

Przypadek, prawda? Od razu zajeżdża mi to białorycerstwem w obu sytuacjach. Pierwszy ma 27 lat i jest po ślubie + małe dziecko. Drugi ma 23-24 lata i zbiera na ślub z rówieśniczką. 

Brawo. Życzmy im powodzenia. 

Edytowano przez Bullitt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez SzatanKrieger
      Witam.
      Niestety nie mam dobrych wieści, nie wiem na ile jesteście dobrymi obserwatorami i jak mocno śledzicie to co się dzieję ale nie jest za dobrze.
       
      Coś złego - jakaś fala się zbliża małymi aczkolwiek stanowczymi krokami.
       
      Wenezuela się rozpada:
      https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-w-wenezueli-przekroczyla-40000-procent/d3s8zxr
      Brazylia - Kraj na krawędzi upadku
      https://samiecweb.pl/post/1193/oczy-wszystkich-powinny-zwrocic-sie-w-strone-brazylii-to-kolejny-kraj-na-krawedzi-kryzysu
      Argentya - znów zbankrutuje ?
      https://www.forbes.pl/gospodarka/czy-argentyna-zbankrutuje-przyczyny-i-mozliwe-skutki-krachu/1ldyzpy
      Meksyk - to już nie wspominam, ponieważ trzęsienia ziemi oraz bieda wykańczają ten kraj.
       
      Ameryka południowa jest w bardzo złym stanie.
       
      Teraz Afryka :
       
       
      Generalnie są pogromy białych ludzi, obwinia się ich o wszelkie nie powodzenia. Legalnym staje się mordowanie i przywłaszczenia mienia białych.
      Północna Afryka w tym Maroko, Albania itd forsują do Europy.
       
      Europa :
      Kryzys Deutsche banku
      https://rekinfinansow.pl/niemcy-sprzedali-deutsche-bank/
      Tysiące emigrantów, lewactwo, rozdawnictwo, sprowadzenie tysięcy bojowników.
      Starzenie się społeczeństwa, kontrola.
      Turcja na krawędzi kryzysu:
      http://forsal.pl/artykuly/1198150,turcja-na-krawedzi-kryzysu-co-zrobi-erdogan.html
      Portugalia, Hiszpania, Grecja - generalnie cała Europa jest cholernie zadłużona.
      Cała idea EU klęka.
       
       
      https://rekinfinansow.pl/swiatowy-kryzys-finansowy-poczatek/
       
      Najbogatsi przewidują kryzys w ciągu maksymalnie dwóch lat
      Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem w czerwcu 2018, że SpaceX odkłada w czasie wysłanie ludzi na księżyc… ze względu na to, że spodziewa się spadku ilości zamówień na loty w kosmos w 2019… aż o 40%. To może szokować, każdego kto myśli, że „okres prosperity” jaki jest dziś będzie jeszcze długo trwał.
      75% najbogatszych Amerykanów przewiduje kryzys w ciągu maksymalnie 2 najbliższych lat. W ankiecie z kwietnia 2018 dla JP Morgan 21% z tych respondentów oceniło, że recesja zacznie się w 2019 roku, a 50%, że maksymalnie w 2020. Jeśli najbogatsi mający tyle majątku co pozostałe 99% ludzi na Ziemi mają takie negatywne nastawienie, to trudno nie spodziewać się kryzysu.
      Bill Gates (twórca Microsoft, 2-gi najbogatszy człowiek na Ziemi) w lutym 2018 na pytanie, czy będzie kolejny kryzys finansowy odparł:
      Co ciekawe, Gates zasugerował, że Warren Buffet także podziela ten pogląd. Warren Buffet to 3-ci najbogatszy człowiek na Ziemi, właściciel m.in Coca-Cola i Wall Mart.
       
       
      Dużym Państwem, którego problemy już się ujawniły jest Turcja. Dodruk pustego pieniądza przez bank centralny Turcji doprowadził do inflacji w wysokości ponad 12% r/r. Nieoficjalna inflacja podobno jest jeszcze wyższa, niektórzy ekonomiści szacują ją na 40%. Gospodarka Turcji właśnie rozlatuje się na naszych oczach. Szybka normalizacja sytuacji ekonomicznej nie jest już możliwa moim zdaniem. Panikę ludzi trudno jest szybko opanować. Osobiście współczuję  Turkom utraty oszczędności życia.
       
      Przypominam, że Turcja kładzie 20 miliardów euro na to by imigranci nie przedostali się do Europy.
       
      Przygotuj się na ucieczkę przed załamującą się giełdą, spadkami cen nieruchomości, na upadek dużego partnera handlowego Wielkiej Brytanii oraz na największy kryzys bankowy w historii świata!
      15 września 2008 roku bank Lehman Brothers ogłosił bankructwo. Zobowiązania banku wyniosły ponad 600 mld dolarów co stanowiło największy przypadek bankructwa w historii. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy amerykańska giełda załamała się o 40% powodując recesję na całym świecie.
      To było jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      Po roku 2009 kryzys zadłużeniowy w Grecji ciągnął się przez długi czas. Kraj ten nigdy nie wywiązał się ze swoich zobowiązań ani z pakietu ratunkowego. Spadek na greckim rynku nadal pozostaje na poziomie około 90% pomimo starań Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), Europejskiego Banku Centralnego (ECB) oraz Unii Europejskiej. Szacuje się niewypłacalność Grecji na kwotę 261 mld dolarów.
      To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      4 lipca 1997 roku wierzyciele firmy Somprasong Land & Development głosowali za ogłoszeniem jej niewypłacalności – firma miała długi w wysokości 80 mln dolarów. W ciągu następnych dwóch dni ta niewielka jak na dzisiejsze czasy niewypłacalność tajskiego dewelopera, uruchomiła niewyobrażalny efekt domina, znany jako azjatycki kryzys finansowy. W rezultacie największy w historii spadek amerykańskiego indeksu Dow Jones wymusił zawieszenie handlu. Po podniesieniu stóp procentowych do 150% Rosja stała się niewypłacalna. Grupa G7 była zmuszona utworzyć plan ratunkowy dla Brazylii. Międzynarodowy Fundusz Walutowy IMP musiał ratować kilka państw przed bankructwem.
      To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      Dzisiaj finansowy efekt domina dotyczący niewypłacalności będzie 30 tys. razy większy niż w przypadku Somprasong Land & Development!
      Czy potraficie sobie wyobrazić bankructwo dziesięć razy większe niż upadłość Grecji oraz cztery razy większe niż Lehman Brothers? Będzie to kryzys bankowy, który rozprzestrzeni się na całym świecie podobnie jak w roku 1997 oraz 2008 poprzez tzw. efekt domina.
      Podobnie jak poprzednio Wielka Brytania nie będzie na te wydarzenia odporna. Z powodu bankructwa Lehman Brothers po drugiej stronie Atlantyku, nasze akcje spadły o prawie 30%. Nasz system bankowy odmówił posłuszeństwa i konieczne było udzielenie pomocy wielu brytyjskim instytucjom finansowym.
      Kryzys w Grecji przez wiele lat powodował wstrząs na rynku UK pomimo ”działań ratunkowych” ze strony UE, IMF oraz ECB. Bez ich “starań” gospodarka światowa powróciłaby do sytuacji z roku 2008.
      Ale tym razem to inny – jeden z największych partnerów handlowych Wielkiej Brytanii mierzy się z bankructwem, nie niewielki kraj czy firma na drugim końcu świata. Będzie to bankructwo, które doprowadzi do znacznie gorszego międzynarodowego efektu domina, z którym nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia.  Nasza przyszłość ekonomiczna oraz finansowa zostanie bardzo dotknięta. Będzie to miało wpływ na nasze konta bankowe, akcje, nieruchomości, emerytury, gospodarstwa domowe, stanowiska pracy, oraz wszystkie pozostałe elementy naszego życia finansowego.
      Szczerze mówiąc to kryzys ten będzie takich rozmiarów, że nawet nikt nie jest w stanie dokładnie określić jaki będzie miał na nas wpływ. Znajdujemy się na niezbadanych wodach i do dyspozycji mamy jedynie wraki z przeszłości, na których możemy się uczyć. Mogę zatem jedynie powiedzieć, że będzie dużo gorzej, niż po bankructwie banku Lehman Brothers. I znacznie gorzej, niż w przypadku ekonomicznego chaosu spowodowanego kryzysem związanym z długiem publicznym Grecji. Skutki będą sięgać dużo dalej niż podczas azjatyckiego kryzysu finansowego.
      Poluzowanie polityki pieniężnej (QE – Quantitative Easing) odwróciło na jakiś czas konsekwencje ekonomiczne i finansowe bankructwa Lehman Brothers. Grecja również otrzymała znaczną pomoc. Natomiast pakiety ratunkowe IMF “rozwiązały” azjatycki kryzys finansowy. Wydaje mi się jednak, że tym razem ratunku nie będzie. Z kilku prostych przyczyn. W roku 2018 kryzys finansowy rozpocznie się w miejscu, którego uratować nie można. Problem jest zwyczajnie zbyt duży, aby sobie z nim poradzić.
      Zamiast ratunku, rozwiązaniem będzie musiało być ogłoszenie niewypłacalności. Niewypłacalności, która uruchomi kryzys większy, niż w przypadku Lehman Brothers, Grecji oraz tajskiego dewelopera.
      Mam też jednak dobre wieści. My – mali inwestorzy, posiadamy pewne narzędzia, aby uchronić się przed tym kryzysem, a nawet czerpać z niego korzyści. Jakie? Czytaj dalej.
      Złamanie europejskiego banku dla osiągnięcia zysków w stylu George’a Sorosa.
      W roku 1992 Diabelska Trójca przyszła po Wielką Brytanię (pod nazwą Diabelskiej Trójcy – Eng. Unholy Trinity, znana jest hipoteza w ekonomii mówiąca, że tych trzech rzeczy jednocześnie w jednym miejscu być nie może: 1- stały kurs waluty, 2 – wolny przepływ kapitału, 3 – niezależna polityka monetarna.

      W 1992r po wzroście stóp procentowych z powodu dzikiej polityki gospodarczej, brytyjski minister finansów Norman Lamont ostatecznie porzucił Mechanizm Kursów Walutowych (ERM). Wartość funta spadła o 17% a dzień ten stał się znany jako Czarna Środa (Black Wednesday). Owiany złą sławą kierownik ds. funduszy hedgingowych George Soros był na to przygotowany. Złamał bank centralny Anglii (Bank of England BoE) i … zarobił miliard dolarów. W międzyczasie Brytyjczycy popadli w recesję. Ceny domów spadły.
      W sumie to nie dziwi mnie fakt, ze Soros postanowił na tym skorzystać. Załamanie z 1992 roku było przecież jedynie powtórką kryzysu z lat 70-tych, kiedy to kariera Sorosa rozkwitła po raz pierwszy. Był on w stanie przewidzieć co miało się wydarzyć w roku 1992. I ponownie w roku 1997, kiedy to został wskazany przez premiera Malezji jako „nieuczciwy spekulant” z powodu czerpania zysków z azjatyckiego kryzysu finansowego.
      Dzisiaj ponownie mamy okazję zmierzyć się z taką samą sytuacją. Takie same zagrożenia. Takie same szanse. Diabelska Trójca powróciła! Dobrą wiadomością jest to, że sytuacja ta stawia przed nami takie same okazje, jakie miał Soros w latach 1972, 1992 oraz 1997.
      W 2018 roku Włochy zbankrutują, porzucą euro i spowodują uruchomienie największej paniki finansowej w historii.
      Podobnie jak szybko problemy banku Lehman Brothers oraz Tajlandii w 1997 roku rozprzestrzeniły się po całym świecie, tak samo kryzys długu publicznego Włoch szybko stanie się problemem globalnym. Wielka Brytania stanowi centrum finansowe dla Włoch, a strefa euro jest naszym największym partnerem handlowym. Będziemy zatem stanowić grupę dotkniętą w największym stopniu.
      W nadchodzących miesiącach ECB zamierza zaostrzyć warunki pieniężne poprzez porzucenie polityki QE i ewentualne podniesienie stóp procentowych. Jest to reakcja na ekonomiczny rozkwit i inflację w Europie północnej (w tym głównie  w Niemczech). Południowa Europa nadal jednak zmaga się z trudnościami. Oznacza to, że ECB nie będzie już dalej odkupować zobowiązań m.in. Włoch. A bez wsparcia ECB włoski rynek obligacji się załamie.
      Kto złamie się pierwszy?
      Wielka Brytania w dalszym ciągu będzie mogła drukować pieniądze i dewaluować funt, czego z resztą dokonała po głosowaniu w sprawie Brexitu. ECB ma natomiast związane ręce. Nie ma możliwości dewaluacji własnej waluty.
      W tym roku ze względu na inflację oczekuje się od głównych banków centralnych na całym świecie podniesienia stóp procentowych. ECB dokona likwidacji polityki QE prawdopodobnie już we wrześniu. To oznacza duże wyższe koszty finansowania m.in. dla Włoch. Kto polegnie pierwszy w sytuacji, gdy zadłużenie staje się coraz droższe? Pożyczkobiorcy wysokiego ryzyka, którzy zaciągnęli więcej pożyczek, niż mogli sobie na to pozwolić w oparciu o rosnące ceny domów? Być może firmy, które zbytnio się zadłużyły w dobrych czasach? Jak już wspomniałem, według mnie są to Włochy – włoskie gospodarstwa domowe, włoskie firmy, włoski rząd. Włochy stanowią najsłabsze ogniwo.
      Problemem jest to, że kraj ten jest zbyt duży, by upaść, ale też zbyt duży, by otrzymać pomoc. Niezbyt dobre połączenie dla strefy euro ani światowych rynków finansowych.
      „Kraj, który zbliża się do wyborów, posiadający wysokie poparcie partii populistycznej, z gospodarką posiadającą zbyt słabe wyniki, porównywalnie dużym obciążeniem w postaci kredytów, oraz słabym systemem bankowym, który w dalszym ciągu mierzy się z toksyczną spuścizną w postaci długu państwowego – wszystko to stanowi wiele elementów potrzebnych dla wystąpienia potencjalnego kolejnego kryzysu finansowego.” – Deutsche Bank.
      „Możemy zatem założyć, że jeśli Włochy staną się przyczyną kryzysu, będzie to prawdopodobnie groziło uruchomieniem kryzysu egzystencjalnego na całym obszarze gospodarczym.” – Deutsche Bank.
      Problem kredytów podwyższonego ryzyka we Włoszech.
      Nie tylko dług rządu stanowi problem. Niepokojący jest również problem Włoch związany z prywatnymi nieściągalnymi należnościami. Posiada on nawet swoją nazwę – Le Sofferenze – co oznacza „cierpienie”. Nawet w przypadku stóp procentowych bliskich zeru, ludzie nie mogą spłacić swoich długów. Bank BNP Paribas informuje:
      “Włoski system bankowy posiadał wskaźnik zagrożonych pożyczek na poziomie 16,4% w trzecim kwartale roku 2016. Jedynie systemy bankowe Grecji, Cypru oraz Portugalii posiadały wskaźniki wyższe, odpowiednio 47%, 47% oraz 20%. Ich aktywa reprezentują jednak jedynie, odpowiednio, 1,2%, 0,3% oraz 1,4% całkowitych aktywów bankowych całej strefy euro. Wartość dla włoskiego systemu bankowego wynosi 13%, czyniąc ją trzecią co do wielkości w strefie euro, po Francji (27%) oraz Niemczech (25%)”.
      Deutsche Bank szacuje, że problem zagrożonych pożyczek jest teraz nawet większy, sięgając 349 mld euro! To więcej, niż niewypłacalność Grecji. Jest prawie takiego samego rozmiaru, jak straty z tytułu hipotek o wysokim ryzyku w USA podczas kryzysu w 2008 roku. Oznacza to, że włoski system bankowy posiada ogromny problem i to już dzisiaj – w miarę jeszcze dobrych warunkach ekonomicznych.
      W jaki sposób rozpocznie się kryzys związany ze zobowiązaniami Włoch w 2018 roku?
      Przyczyną będzie konieczność zwiększenia stóp procentowych przez ECB z powodu inflacji, głównie w Niemczech. Również tegoroczne zaprzestanie wykupowania zobowiązań Włoch w ramach QE.
      W jakiej pozycji stawia to Wielką Brytanię? Masakra walutowa oraz implozja europejskiej gospodarki wywołałaby oczywiście spustoszenie zarówno w brytyjskich sektorach eksportowych jaki i usługach finansowych. Spadek funta uchronił nas przed upadkiem z powodu Brexitu ale kryzys europejski będzie miał odwrotny skutek – wartość funta znacznie wzrośnie. Pogorszy to warunki handlowe Brytyjczyków w momencie, gdy UK mierzy się z rozprzestrzeniającym się kryzysem bankowości.
      Należy pamiętać, że Wielka Brytania jest wyjątkowo narażona na zagraniczne kryzysy finansowe. Dlaczego? Z powodu swojego systemu finansowego. Można wyróżnić dwa powiązane ze sobą czynniki, które są dla mnie najbardziej niepokojące w przypadku sektora bankowości, jak i usług finansowych Wielkiej Brytanii:
      1) Jego rozmiar.
      Przemysł finansowy zatrudnia ponad 7% całej siły roboczej Wielkiej Brytanii (2,2 mln osób). Jest to największy sektor odprowadzający podatki (11,5% wpływów podatkowych). Jest to również największy eksporter, posiadający nadwyżkę handlową wynoszącą 72 miliardy funtów. Co jest najbardziej niepokojące to stopień, w jakim przemysł dotuje pozostałą część kraju. Usługi finansowe zlokalizowane są głównie w południowo-wschodniej i londyńskiej części kraju, które przypadkowo są jedynymi regionami, które generują nadwyżkę podatkową. W każdym z pozostałych regionów w Wielkiej Brytanii wydatki publiczne przewyższają wielkość generowanego wpływu z podatków. Przychody generowane przez sektor finansowy są zatem kluczowym elementem dobrej sytuacji ekonomicznej Wielkiej Brytanii.
      2) Sposób, w jaki jest on połączony.
      Podczas ostatnich kryzysów nie chodziło o to, że banki były „zbyt duże, by upaść”. Banki Wielkiej Brytanii były zbyt powiązane, aby upaść – była to złożona sieć kontaktów między nimi a pozostałymi międzynarodowymi instytucjami, które doprowadziły do kryzysu. Banki Wielkiej Brytanii stanowią ogromną część gospodarki UK ale i również stanowią istotne elementy wiążące globalny system finansowy. Banki te dzięki swojemu złożonemu systemowi połączeń posiadają zdolność do przenoszenia toksycznych problemów z jednej części świata finansowego do innej.
      Metafora tych połączeń – wyobraźmy sobie, że np. we Włoszech lub Hong Kongu wybucha epidemia jakiegoś wirusa. Ile czasu minie zanim ktoś będzie podróżował przez lotnisko Heathrow? Niewiele. Przełóżmy to teraz na system finansowy.
      To wszystko oznacza, że system finansowy Wielkiej Brytanii – jak wspomniałem powyżej, o kluczowym znaczeniu dla naszej gospodarki – jest wyjątkowo podatny na kryzys. Jeśli zagłębimy się w to, jak bardzo wrażliwy jest ten system, doznamy ogromnego szoku. Bo:
      – System finansowy Wielkiej Brytanii udziela ogromnej liczby pożyczek innym korporacjom finansowym. W roku 2014 wartość ta znajdowała się na poziomie 34% naszego całego PKB – pięć razy więcej, niż średnia w grupie G7.
      – Jest to, jak do tej pory, najbardziej rozwinięty sektor w porównaniu do naszej gospodarki spośród wszystkich krajów wchodzących w skład grupy G7. Aktywa bankowe stanowią 400% naszej całej gospodarki!
      – Jeśli chodzi o narażenie na dług konsumencki, zajmujemy drugie miejsce po Kanadzie. Przewiduje się wzrost długu konsumenckiego do 150% PKB w przyszłym roku.
      – Posiadamy najniższy wskaźnik „przydatnych pożyczek” (udzielanych “rzeczywistym” przedsiębiorstwom a nie innym instytucjom finansowym) w grupie G7.
      – Posiadamy najwyższy wskaźnik „aktywów obciążonych ryzykiem” spośród wszystkich krajów grupy G7 (stosunek bezpiecznych aktywów związanych z działalnością do bardziej ryzykownych aktywów niezwiązanych z podstawową działalnością).
      – Posiadamy najwyższy wskaźnik dźwigni finansowej (udzielania pożyczek) spośród wszystkich systemów bankowych grupy G7.
      Economics Foundation dokonała klasyfikacji każdego kraju na podstawie odporności. Wielka Brytania znajduje się na ostatnim miejscu! Kolejny najmniej odporny system stanowi nota bene system Włoch.
      Innymi słowy, system finansowy i bankowy Wielkiej Brytanii tworzy ogromną porcję naszej gospodarki, dotując pozostałą część kraju w postaci podatków, a jednocześnie jest najbardziej wrażliwym systemem finansowym na świecie.
      Należy zatem samodzielnie zabezpieczyć się przed kryzysem finansowym. Można to uczynić na różne sposoby. Skontaktuj się ze mną, żeby oszacować czy Twoje aktywa są zagrożone i jak ewentualnie je ochronić.
       
       
      PS Osobą zarządzającą funduszami, która prawdopodobnie zepchnie Georga Sorosa na drugi plan jest Ray Dalio. Ten gość w roku 2018 potroił swoje zakłady wobec włoskich firm do 3 mld dolarów! i podniósł swoje zakłady wobec firm europejskich do 22 mld dolarów! Dalio spodziewa się takiego samego kryzysu, jak ja.
      PS1 Inny ogromny problem to nasi “przyjaciele” zza oceanu – Stany Zjednoczone. Ich dług wynosi już ponad 20 bln dolarów a najwięksi wierzyciele USA czyli Chiny i Japonia, nie chcą Ameryce już więcej pożyczać. Wartość dolara spada, część świata przechodzi na petro-juana, a to jest ogromny cios dla największej (jeszcze) gospodarki świata. Moim zdaniem bez jakiegoś spektakularnego rozwiązania Stany po prostu upadną, lub przynajmniej utracą pozycję światowego lidera. Co mam na myśli pisząc “spektakularnego”? Nie wiem, być może wojna światowa, a być może coś innego, czego jeszcze wcześniej nie doświadczaliśmy. Ale zdecydowanie coś wisi w powietrzu…
       
      Co sądzicie o tym Panowie ?
    • Przez Strusprawa1
      Witam was. Myślę, że jest to dobre miejsce, aby założyć ten temat. 
      Jak zapewne już kiedyś pisałem, istnieje pewna grupa na fb, która pełni funkcję "manosfery" (nazwy bezpośrednio tu nie podam - na pw najwyżej). Jest to grupa prześmiewcza wywodząca się z grup pedo-libertarianskich (zresztą ja ten nurt tak nazywam). Dyskutuje się tam na tematy męskie, około-RedPill i tak dalej. Niestety ostatnio pewien gość zaczął tam drastycznie obniżać poziom. Wklejał ciągle linki z zachodnich red-pillowskich stron, żalił się, że żadna kobieta nie chce mu popuścić, skarżył się na "chadów" (samcy alfa - zwrot używany na zachodzie) i po prostu działa bardzo na nerwy społeczności. Bardzo dużo ludzi zaczęło przez niego odchodzić z grupy widząc na spam jaki robi. Ja także się dosyć zażenowałem. Wszelkie rady tam, aby zadbał o pieniądze, wygląd, pewność siebie, pozycję społeczną miały taką skuteczność jak przebicie grochu o ścianę. Nieważne co by mu napisać - on znalazłby wytłumaczenie. Czy to "pewność siebie jest genetyczna", czy to, że "nie mam kasy, bo zbieram na wyjazd do Krakowa", czy też "bycie chadem jest genetyczne" (fakt, ale czy należy płakać do ludzi przez to?). 
      Pisałem pod jego postami, że tak - "Masz rację, kobiety mają hipergamiczną naturę, patrzą na wygląd, ale swoim narzekaniem nie naprawisz swojego problemu. To, co robisz, jest bezcelowe." Stwierdziłem, że napiszę do niego prywatnie.

      Stwierdziłem, że polecę mu to forum, audycje. Poleciłem książkę. On "hehe, możesz mi kupić na urodziny za 2 miesiące xD".... A zresztą skopiuję to, a potem wyciągnę na koniec wnioski z tego. Warto, aby ten temat był dokładnie przedyskutowany, bo ma to ogromne znaczenie dla idei naszego forum i ogólnie tego o co walczymy.

       
      Dobra, to jest typowy przykład incela. Nieważne co gościowi by się doradziło - zaśmieca on fora, nie wnosi nic wartościowego, liczy na pocieszenie, na które i tak odpowie wymówką. 

      I w tym całym zamieszaniu można wysunąć konkluzję - jeśli mężczyzna, który nie jest pewny siebie, jest zdesperowany na sex z kobietami, nie jest po męsku wychowany (czyli płacze i narzeka, a nie patrzy na racjonalne rozwiązanie problemu), to lepiej, aby od tej wiedzy trzymał się z daleka. Czerwone tabletki nie zawsze leczą. Potrafią zjeść czas, stworzyć wymówkę do nie-działania, oraz cofnąć w rozwoju, jeśli jakikolwiek rozwój zachodził. 
       
      Trzeba zrozumieć elementarną rzeczywistość, że będąc szarą jednostką, przeciętnie wyglądającą (gość ten wygląda przeciętnie), przeciętnie zarabiającą nie wzbudzi się zainteresowania kobiet. 
      TAK, NIESPRAWIEDLIWE JEST TO, ŻE MAMY RÓŻNE GENY - CZASEM LEPSZE CZASEM GORSZE. Ale co osoba ma robić w tym przypadku? Ma narzekać po forach? Liczy przez to na coś? Czy można liczyć na to, że jak rzuci się piłeczkę do ziemi, to ona wypi*rdoli nagle w kosmos? Świat ten bazuje na stałych zasadach i cechą racjonalnego mężczyzny jest to, że akceptuje je i gra, poprzez rozum, bazując na nich. 

      Niestety wraz z rozprzestrzenianiem się idei, wraz z coraz szerszym dostępem zapewne będziemy mieć także na forum coraz więcej ludzi, którzy uważają, że coś im się należy za nic będąc nikim, oraz że narzekaniem, leżeniem, wegetacją i biernością cokolwiek zmienią. Żyjemy prawdopodobnie w najlepszych czasach, jeśli chodzi o łatwość osiągnięcia rzeczy wielkich. Pewnie zaprzeczycie mi, bo "żyjemy w biednym kraju". A czy kiedyś Polska była bogatsza niż teraz? Kiedy? 
      Znajdywanie wymówek, a nie rozwiązań to jest chyba najbardziej nie-męska cecha, z którą można się spotkać lub którą można mieć. Jeśli masz internet, masz rozum, masz ręcę i nogi, to masz potencjał. Prawdą jest, że nie każdy jest inteligentny, ale nie w tym rzecz. 

      Jeszcze dochodzi do tego inna sprawa - nie licząc męskiego charakteru i spojrzenia na świat, ale samych końcowych motywacji - dobra, jeśli na serio ma się ch*jowe geny, których własne potomstwo mogłoby się wstydzić i cierpieć za to, to czy warto w ogóle wiązać się z kobietą w takiej sytuacji? Czy nie można nauczyć się żyć bez seksu, przeładowywać energię seksualną w coś innego? W przyszłości ludzkość i tak czeka zagłada (ale to inny temat), więc prokreacja nie będzie trwać bez końca. Można tu się podłączyć pod różnych nihilistów i antynatalistów - esej "Ostatni Mesjasz" Petera Zapffe, książka "Better never to have been" (nie pamiętam autora), twórczość Lovecrafta, manifest Mainlandera (napisał go i się zabił..)... Mnóstwo tego jest, jak również mnóstwo istniało ludzi, którzy prowadzili szczęśliwe życie bez potomstwa i kobiety. 

      Jakie jest wasze zdanie na temat "toksycznej męskości" (która jest bądź co bądź wyżej przedstawiona), oraz definicją prawdziwej męskości? Co o tym sądzicie? 
    • Przez Mathew
      Witajcie Panowie Bracia,
      w tym temacie pokrótce przedstawię Wam kanał noszący nazwę Wojna Idei, na który natknąłem się stosunkowo niedawno, zachęcam również do przejrzenia sobie treści na nim zawartych, oraz do wyrażania swoich spostrzeżeń i opinii na temat ów kanału. Jak mówi nam tytuł tegoż tematu, a także opis samego kanału, dotyczy on głównie anglojęzycznych wywiadów, wykładów i wypowiedzi (często znanych lub/i wyedukowanych osób takich jak Jordan B. Peterson, Karen Straughan, Joe Rogan i innych, choć główne skrzypce gra tam pan Peterson), które zostały przetłumaczone przez autora kanału na język polski, dzięki czemu teraz każdy nasz rodak, który nie opanował języka wyspiarzy w wystarczającym stopniu, może przyswoić sobie ich treść, a to właśnie ona jest tutaj ważna  Ale również sam autor dzieli się z nami swoimi poglądami i spostrzeżeniami na różne tematy. Zaś o treści filmów (zarówno tych spolszczonych, pochodzących od zagranicznych twórców i osobistości, jak i tych stworzonych w pełni przez właściciela kanału) na tymże kanale można mówić godzinami, gdyż poruszają one tematy będące w centrum wielu dyskusji, które zresztą często są Braciom znane, chociażby z twórczości naszego Guru, pana Marka. Nie zabraknie więc wypowiedzi na temat:
      - związków damsko-męskich (także o friendzone)
      - wychowywania dzieci
      - psychologii (w tym o psychice kobiety i mężczyzny uwarunkowanej ewolucją)
      - kwestii męskości (związanej z nią agresji i toku rozumowania)
      - relacji międzyludzkich (i naszej postawy względem innych)
      - moralności
      - idei religii
      - polityki
      I wiele innych. Sądzę, że każdy z Braci, kto interesuje się tego typu tematami znajdzie tam coś dla siebie, lub już znalazł Jak można zauważyć wiele z tych tematów podobne są do tych, o których napisał/nagrał już pan Marek, jednak często są one przedstawiane nieco odmienny sposób, lub z innej perspektywy, a do tego dochodzi jeszcze różnorodność doświadczeń tych ludzi, dzięki czemu możemy spojrzeć na daną sprawę w nowym świetle. No i znajdziecie tam również takie perełki, jak niektóre z filmów pani Karen Straughan, która zresztą prowadzi swój własny, anglojęzyczny kanał.
       
      Mi osobiście najbardziej spodobał się wykład pana Jordana B. Petersona: "Dlaczego warto być niebezpiecznym":
       
      Oraz wypowiedzi pani Karen Straughan na temat feminizmu:
       
      A także na temat tak powszechnie znanego zjawiska, jakim jest friendzone:
       
      😈 Wreszcie mogę raz na zawsze zamknąć usta tym, którzy wzbraniają się rękami i nogami przed przyjęciem prawdy na temat kobiecej natury mówiąc mi "Co Ty możesz wiedzieć o tym, co kobieta czuje i jak myśli?!", lub "Żadna z kobiet się z tym nie zgodzi!" (żarcik oczywiście). 😈
       
      Link do kanału Wojna Idei: Click!
       
      Jaki jest Wasz ulubiony film z tego kanału? A może macie jakieś spostrzeżenia, czy opinie na jego temat, które chcecie przedstawić? Zapraszam do komentowania.

      Pozdrawiam, Mathew.
    • Przez Lapa
      Przeglądając niedawno "pejsbuka", skądinąd przypadkowo, natrafiłem na profile byłych kolegów z klasy i to co zastałem trochę mnie początkowo zszokowało. Po chwili jednak szok minął i ustąpił miejsca mieszanym uczuciom w postaci uśmiechu, zażenowania(?) i lekkiego smutku(?), współczucia(?).
      Kolega, nazwijmy go Zenek. Wyluzowany, często żartował. Z bardzo luźnym podejściem do życia. I co? 21 lat i się ożenił...
      Inny natomiast jest zaręczony.
       
      Wracając do podstawówki też jest podobnie. Jeden żonaty, drugi zaręczony (niegdyś dobry kolega).
      Zostając jeszcze w tym rejonie - bardzo bliska koleżanka z tychże czasów (stety lub niestety bez żadnych podtekstów, za młody wiek) ma dziecko z jakimś kolesiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale dobrze że tym kolesiem nie jestem ja.
       
      I przechodząc właśnie do meritum. Osobiście nie widzę potrzeby tudzież sensu wiązania się w takim młodym wieku, gdzie mało kto ma jeszcze uporządkowane życie finansowo-bytowe. Nie wspominając o mindsecie. Oczywiście nie uważam, że wszystkim obecnym w moim wywodzie to wyjdzie in minus, bo tak nie będzie. Natomiast in plus także wątpliwe.
      Wręcz uważam, że wiązanie się w takim wieku szkodzi dalszemu życiu, gdzie dopiero zaczyna się drogę w górę, a takie działanie ciągnie w dół, ogranicza. Jak nie szkodzi od razu to może dotkliwie złoić dupę w przyszłości i zjebać dalszy żywot.
      Chyba nadmiernie nie szafuję słowem "matrix", bo inaczej tego nie da się ująć. Jestem pragmatykiem i po prostu na tym etapie życia to się nie opyla pod każdym względem. Mam na myśli małżeństwo.
      No ale matrix mówi, że daje to mityczne "szczęście"... (lubię to słowo 😀)
      Komu daje temu daje. Jej na pewno daje... 😀
      Lepiej przeznaczyć to na samorozwój lub inne pożyteczne rzeczy, mimo że tzw. "twarde kucie" jest dla mnie trochę uciążliwe, natomiast wiem co może mi pozytywnego dać.
       
      Jednak każdy robi jak chce i nic nikomu do tego.
    • Przez Qaikwow
      Natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł w internecie:
      http://www.ocalsiebie.pl/artykuly/co-niszczy-współczesnego-mężczyznę-r117/
       
      Zachęcam do przeczytania oraz dyskusji.
       
      Ja uważam, że internet przede wszystkim. To co mamy teraz, przytłacza treścią wrzucaną wprost do naszych głów. Obraz faceta jest wyidealizowany co powoduje, że nie można być szczęśliwym takim jakim się jest, bo panuje przeczucie, że czegoś Ci brakuje... Kobiety mogą natomiast przeszukiwać facetów jak dobre jabłko w warzywniaku.
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.