Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Jeden z koronnych argumentów kobiet potwierdzający ucisk i brak równouprawnienia.

Mężczyźnie zarabiają więcej.

No to może jak komuś przyjdzie się z tym zmierzyć, to może ten rysunek zasieje wątpliwość :DD

W moim (muzycznym) świecie nigdy nie zdarzyło się, żeby kobieta miała kontrakt opiewający na niższą sumę niż mój czy kolegów.

woman cheaper than men.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od dłuższego czasu, na tekst mężczyźnie zarabiają więcej odpowiadam: "ale, za o ile uczciwszą pracę". Mina bezcenna, szczególnie pań zatrudnionych w budżetówce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe czy za rolę w pornosach mężczyzna też zarabia więcej, pewnie tak wobec tego kobiety z tych filmów powinny usilnie dążyć do równouprawnienia i zrównania ich płac z płacą mężczyzny aktora.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czym tu się mierzyć, żaden ekonomista nie traktuje tego poważnie, jest to mit bezustannie powielany w mediach. Tak naprawdę sprawa jest banalnie prosta dam kilka przykładów:

 

1 Kobiety lekarze rzadziej wybierają ciężkie specjalizacje, które są lepiej płatne (przynajmniej na zachodzie). Np jest znacznie więcej kobiet pediatrów niż chirurgów. Do tego kobiety pracują mniej godzin tygodniowo z wyboru. 

 

2 Brak kobiet w zawodach, które wydają się im nieestetyczne/ brudne a są płatne powyżej średniej krajowej. Też z wyboru.

 

3 Brak kobiet w pracach, które wymagają dużej siły fizycznej i odporności na stres a są lepiej płatne np. prace budowlane na wysokości, platformy wiertnicze, górnictwo itp. Z braku możliwości fizycznych ponownie oraz kiepskich warunków pracy.

 

4 Brak kobiet w zawodach, które wymagają wysokiego poziomu wykształcenia technicznego i ciągłej edukacji, znów panie wybierają łatwiejszą drogę i kończą mniej wymagające kierunki studiów.

 

Można przykłady mnożyć bez końca, kiedyś bodajże Milo Yiannopoulos dość dokładnie omówił kwestię w jednym z wywiadów.

 

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brak równouprawnienia? Absurd. Irytuje mnie takie gadanie niemiłosiernie, bo przecież w tej kwestii mamy równe prawa! Jak kobita chce to niech zapierdala przerzucać pustaki, albo niech zostanie górnikiem, kierowcą zawodowym - dostanie adekwatną pensje do tego co wykonuje.

 

Niestety większość kobiet podejmuje prace lekkie, nieobciążające i na ogół polegające na kontakcie z innymi ludźmi, gdzie wiadomo stawki są niższe, a później jojczenie, żale i pretensje

 

Mój znajomy pracuje na koparce, a ja w marketingu - zarabia więcej, ale pracuje ciężej i dłużej. Logiczne, normalne, oczywiste, acz zbyt trudne dla zrozumienia dla kobiet.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paniom chyba chodzi o to, że na tych samych stanowiskach zarabiają mniej. No ale to chyba pracodawca decyduje kto ile zarabia :unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Ragnar1777 napisał:

Paniom chyba chodzi o to, że na tych samych stanowiskach zarabiają mniej. No ale to chyba pracodawca decyduje kto ile zarabia :unsure:

 

Akurat w tej kwestii nie spotkałem się z jakąś faworyzacją mężczyzn... 

 

...ale powiem Ci o co chodzi. O jak najwięcej pieniążków za jak najlżejszą pracę - o to chodzi paniom :) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Ragnar1777 napisał:

Paniom chyba chodzi o to, że na tych samych stanowiskach zarabiają mniej. No ale to chyba pracodawca decyduje kto ile zarabia :unsure:

 

Nie zarabiają mniej, jeśli mają te same kwalifikacje i pracują tyle samo godzin.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobiety muszą zarabiać więcej. Te wszystkie malowanki, perfumki i inne bzdety kosztują !! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Mosze Red napisał:

 

Nie zarabiają mniej, jeśli mają te same kwalifikacje i pracują tyle samo godzin.

Panie do towarzystwa zarabiają zdecydowanie więcej niż panowie. Wystarczy wejść na roksę żeby się o tym przekonać. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Często na zarobki ma wpływ dyspozycyjność, która zazwyczaj oznacza pracę w nadgodzinach lub wykonywanie pewnych czynności w domu. 

 

Wiadomo iż pracownik dyspozycyjny dostanie więcej zarówno przy wypłacie (nadgodziny) jak i przy premii kwartalnej/ rocznej. Dodatkowo pracownik bardziej dyspozycyjny zwiększa kwalifikacje bo pracodawca chętniej finansuje mu dodatkowe kursy i szkolenia. Wraz ze wzrostem kwalifikacji podnosi się też takiemu człowiekowi pensję bo wiadomo nie chce się aby wysoko kwalifikowany człowiek poszedł do konkurencji.

 

Wszystko rozbija się tak naprawdę o poświęcenie większej ilości czasu przez pracownika, czasu w pracy i poza pracą oraz chęć do nauki. W ten oto magiczny sposób różnice w płacy na podobnym stanowisku między K i M rosną.

 

Bo Pani Kasia skończyła studia i przysiadła na laurach, chce pracować od 8 do 16, a jak wróci do domu siedzieć na fejsbuniu i gadać z koleżankami o ciuszkach, kosmetykach i facetach, ewentualnie spędzać czas z dzieciakami i mężem. Bardzo często się uwstecznia i zatraca nabyte wcześniej umiejętności jeśli stanowisko, na którym pracuje wymaga ich wykorzystania. 

 

Natomiast Pan Marek, weźmie nadgodziny, pojedzie na dodatkowe szkolenie, uzyska nowe kwalifikacje nawet w obrębie tego samego stanowiska. Często później pełni rolę osoby, która w firmie szkoli Panie Kasie, Basie, Zosie, którym nie chciało się na kurs pojechać, czyli znów poświęca dodatkowy czas dla firmy. Pan Marek spędzi w pracy 10 godzin więcej tygodniowo, na dodatek wykorzystuje ten czas efektywniej, bo rozumie że nie tylko czas pracy jest ważny, ale również ilość i jakość jej wykonania. 

 

Później taka Pani Kasia przychodzi do szefa i pyta czemu Marek na tym samym stanowisku dostaje 1000 pln więcej wypłaty i czemu dostaje 2 lub 3 x wyższe premie. Miałem już kilka takich sytuacji :lol: 

 

Prosta sprawa z punktu widzenia pracodawcy. Więcej pracujesz/ chętniej się edukujesz dostajesz większą wypłatę + nadgodziny + wyższą premię. Tu parę złotych, tam parę złotych i na koniec roku okazuje się, że np. Pan Marek zarobił w 2017 o 50% więcej niż Pani Kasia. 

  • Like 4
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są zawody, w których pracownicy sami nie wiedzą ile zarabia ich kolega, chyba, że sami wymienią się informacją.

Znajoma pracuje w banku, żeńskie czy męskie przydupaski (gumowe uszy dyrektorstwa) zarabiają więcej - no ale mają więcej "obowiązków haha, niż inni, wykonujący te same czynności.

Pensje nawet między tymi, którzy nie są przydupaskami też się różnią. Niezależnie od płci, zależnie od widzimisię dyrektorstwa.

Równouprawnienie jest więc mrzonką, ponownie, niezależnie od płci.

W orkiestrach wszyscy dostają tyle samo za koncert czy za próbę, więcej dostaje solista i dyrygent. Tu jednak też można dopatrzeć się braku równouprawnienia, polega mianowicie na tym, że instrumenty perkusyjne i dęte grają często w koncercie dużo mniej nut niż skrzypce np. A wiąże się to też z większą ilością czasu potrzebną na nauczenie się utworów w domu. Ale nikt nie robi z tego problemu haha, choć można by było. Taki triangiel stuknie dwa razy i dostaje tyle samo kasy co wiolonczelista, grający cały czas, bardzo wymagającą, wirtuozowską partię ;)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Stradi napisał:

Niezależnie od płci, zależnie od widzimisię dyrektorstwa.

 

Gumowe ucho szefa to też czas i zaangażowanie  :> 

 

Ponadto panie potrafią podnieść swoje wynagrodzenie świadcząc "usługi" dodatkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro kobiety zarabiają mniej a pracują lepiej albo tak samo jak mężczyźni to dlaczego pracodawcy nie zatrudniają tylko kobiet?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Stradi powiedział bardzo ważną rzecz - wiele zależy od branży i stanowiska, specyfiki pracy, często w firmach zarobki innych osób też są tajne (niezgodnie z prawem zresztą, ale ludzie nie wiedzą i się boją). Zwykle jednak stawki są ujednolicone w cywilizowanych środowiskach pracy i nie spotkałem się z różnicą według płci. Na wyższych stanowiskach wynagrodzenia negocjowane są zaś indywidualnie. 

 

Statystyki, na podstawie których są tworzone tego typu medialne zestawienia też są siłą rzeczy wybrakowane. Ale tym się żaden dziennikarz nie przejmuje przecież jak już nastuka zgodnej z głównym nurtem i powszechnymi przekonaniami wierszówki. Znacznie bliższe prawdy może być stwierdzenie, że kobiety oczekują na tym samym stanowisku statystycznie niższego wynagrodzenia niż mężczyźni. 

 

Jeszcze jedna ważna rzecz - w mojej branży jest tak, że rzeczywiście na niżej opłacanych stanowiskach pracuje większość kobiet... Ale robią to z wyboru, nie dyskryminacji. Często nie potrzebują wyższego wynagrodzenia, bo (uwaga, będzie niespodzianka!) mąż/partner zarabia więcej i nie potrzebują, liczy się tylko umowa o pracę i potem zajście w ciążę. Te, które chcą robić karierę robią i są równie dobrymi specjalistami (bo menagerami już nie).

 

Swoją drogą, kwintesencja podwójnych standardów to by była, gdyby te dane były zgodne z rzeczywistością - facet ma utrzymywać, ale zarabiać kobieta powinna tyle samo według niektórych. Absurd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mosze Red Jest dokładnie tak jak piszesz. Amerykański ekonomista Tomasz Sowell wskazywał w swoich książkach na to, że kobiety zarabiają mniej ze względu na wybory życiowe, a nie widzi mi się procodawców. Kobiety, które wybierają ścieżki zawodowe takie jak panowie, czyli kończą studia np. techniczne czy ekonomiczne, nie mają rodzin osiągają takie same lub nawet wyższe dochody niż mężczyźni o tych samych kwalifikacjach i doświadczeniu. W momencie zajścia w ciąże i pójścia na wychowawczy lub macieżyński powstaje luka w kwalifikacjach, której już do końca życia nie da się wyrównać. Kobiety wybierają przeważnie takie zawody, gdzie w wypadku założenia rodziny bez większych problemów będą mogły te pracę rzucić lub po kilku latach wrócić bez zbytniego nadrabiania zaległości. W przypadku np. informatyki gdzie postęp technologiczny następuje w zastraszającym tempie te 2-3 lata stworzą już przepaść nie do nadrobienia, a w okienku na poczcie, w kasie w markecie, czy za ladą w sklepie niekoniecznie. Różnica w zarobkach między programistą a sklepową jest bardzo duża.

Kolejnym aspektem, o którym Sowell wspomina jest fakt, że mężczyźni wybierają bardziej ryzykowne zawody od kobiet i w USA 94% śmiertelnych wypadków w pracy dotyczny mężczyzn. Dobrym przykładem może tu być straż pożarna lub budownictwo. Im większe ryzyko w pracy tym więcej jest ona warta.

Bardzo ciekawą rzeczą były też badania absolwentów szkoły biznesowej na Harvardzie (chyba), na które się powoływał. Otóż na przestrzeni wielu lat pod koniec XX wieku w zależności od rocznika ok. poława pań po tej szkole nie pracowałą wcale. Dlaczego? Odpowiedź jest dość ciekawa: wszystkie panie pisały w ankietach o tym, ze ich mężowie zarabiają na tyle dużo, że im się nie opłaca pracować:D  

Zawsze gdy słyszę, że ktoś zarabia więcej niezależnie od płci odpowiadam, że widocznie jest o tę kwotę bardziej cennym pracownikiem od kogoś innego, a ten kto zarabia mniej jest po prostu o tę kwotę pracownikiem gorszym. Dla przykładu do piekarni przychodzi młody po szkole i on nie będzie zarabiał z miejsca tyle ile pracownik piekarni z 20 letnim stażem. On musi się dopiero uczyć, nabrać wprawy i doświadczenia i pokazać pracodawcy, że jest cennym pracownikiem, a kiedyś pewnie tyle będzie zarabiał.  

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już na tym forum był wrzucany film Kamila Cybulskiego na ten temat. Rzetelnie opracowany materiał, poniżej dla tych którzy jeszcze nie oglądali. 

 

 

Edited by Conrad
Teraz lepiej wygląda
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mosze Red napisał:

 

Gumowe ucho szefa to też czas i zaangażowanie  :> 

 

Ponadto panie potrafią podnieść swoje wynagrodzenie świadcząc "usługi" dodatkowe.

No ba. I jak nam się równać???? :'( :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest wrzucenie kasy wszystkich facetów i kobiet do dwóch worków i podzielenie kasy na liczbę facetów i kobiet. Takie rzeczy jak charakter pracy, kwalifikacje, godziny pracy, ryzyko, odpowiedzialność itd. nie są brane pod uwagę. Jak wiadomo, cięższe warunku pracy, np. praca w kopalni, na budowie są przesłankami by pracownik dostał większe wynagrodzenie. Tutaj wchodzi kolejna statystyka, a mianowicie liczba wypadków oraz zgonów przy pracy kobiet i mężczyzn, gdzie statystyki są tragiczne dla mężczyzn. Dalej jest odpowiedzialność, kierowca TIRa zarabia mniej niż kierowca autokaru wycieczkowego, mimo że ich praca polega na jeździe dużym samochodem z miejsca A do B, ale TIRowiec jest odpowiedzialny za towar, a kierowca autokaru za ludzi. Następnie są kwalifikacje, gdzie liczy się ich przydatność i rzadkość. Jak wiadomo, przeciętna nauczycielka matematyki z liceum dostanie szmatę do ręki, pokaże się jej który środek do czego i już może robić za sprzątaczkę, natomiast przeciętna sprzątaczka szkolna nie będzie wykładać matematyki na poziomie liceum. Podobnie na pediatrę (wybierany głównie przez kobiety) i chirurga (wybierany głównie przez mężczyzn) są różne wymagania, różna odpowiedzialność i trudność specjalizacji. Nie ma nic co powstrzymywałoby kobiety przed zostaniem chirurgami, a jednocześnie nie powstrzymywałoby facetów. Kobiety grają wieczne ofiary bo to jest im na rękę. Jeżeli kobieta zarabiałaby 20% mniej za tą samą pracę, to wymiana 10 pracowników zarabiających po 2500 zł miesięcznie. na kobiety zarabiające po 2000 zł. dałaby mu minimum 60 tys zł oszczędności rocznie. W 2017 roku VW zatrudniał w Wielkopolsce 9 tysięcy osób, głównie mężczyzn. Gdyby mogli za tą samą pracę zapłacić 20% mniej, to mieliby rocznie dziesiątki milionów. Dalej, firma UPS która była wstanie opracować program który obliczałby drogę tak, by było jak najmniej skrętów w lewo, by w skali miesiąca zaoszczędzić kilka dolarów, na jednym kurierze, miałaby zrezygnować z możliwości płacenia mniej kobietom za tą samą pracę? UPS na całym świecie zatrudnia ponad 400 tys. osób. Oni dobrze zdają sobie sprawę że gdyby ta różnica byłaby prawdziwa, to wzrost zysków w skali roku liczyliby w miliardach. Dodatkowo lewica twierdzi ze płci jest kilkadziesiąt, jak nie kilkaset. Ciekawe jaka jest różnica płacowa pomiędzy 159 najpopularniejszymi płciami. 

Edited by Beckenbauer

Share this post


Link to post
Share on other sites

W prostych pracach fizycznych to samo - kobiety sa uprzywilejowane. Kobiety pakują do pojemników przedmioty o masie maks. 3 kilogramy. Mężczyźni rozladowują TIRy układając na paletach pudełka po 30 kg. Zarobki jednakowe. Kobiety z uwagi na warunki fizyczne (zasięg ramion, siła) są mniej wydajne. Mężczyźni by zarobić tyle samo, musza pracowac wydajniej i ciężej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako facet raczej nie znajdę pracy jako opiekunka dziecka, więc niech kobiety nie narzekają. Są pewne prace, które z racji predyspozycji fizycznych nadają się dla faceta. Są prace, które nadają się dla kobiety. Każde ma inny zestaw umiejętności. Od zawsze tak było, a dzisiaj świat staje na głowie próbując postawić znak równości pomiędzy facetem a kobietą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze to kodeks pracy nie pozwala na różnicowanie wypłat pracownikom na tym samym stanowisku z takimi samymi kwalifilacjami i czasem pracy. Wiec jeśli drogie Panie jesteście mniej wykwalifikowane to co się dziwicie. Kobiety z wysokimi kwalifikacjami zarabiają naprawdę dużo. U mojego byłego pracodawcy tak było. Dziewczyna w moim wieku ale ze znajomością biegłą 3 języków i większym doświadczeniem zawodowym zarabiała więcej ode mnie. A jak skończyłem kurs angielskiego na poziom c1 (za pieniądze pracodawcy) to od razu stawka wzrosła i to o 1/4. Poprostu niektórym kobietom się nie chce pracować i podnosić kwalifikacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Ruchawicki napisał:

zczerze to kodeks pracy nie pozwala na różnicowanie wypłat pracownikom na tym samym stanowisku z takimi samymi kwalifilacjami i czasem pracy.

To akurat słaby argument, że tam prawo czegoś zabrania. Prawo zabrania dyskryminacji przy zatrudnieniu z dowolnych powodów - wejdź sobie na listę ogłoszeń i zobacz, ile jest takich gdzie płeć jest zdefiniowana już w nazwie stanowiska, np. "Szukam kelnerki". 

 

Pomijam fakt, że pracodawcy liczą na to, że jak zapiszą w umowie, że zarobki są tajne, to nikt się nie dowie. Tu drobna uwaga - jeśli macie taki zapis w waszej umowie o pracę, jest nieważny. Nie można zdradzać wynagrodzenia innych osób, ale nie można zabronić pracownikowi mówić, ile on sam zarabia. Może komuś się przyda ta wiedza. 

 

Moim zdaniem kobietom najczęściej jeśli płaci się mniej to dlatego że... po prostu mniej oczekują. Chociaż kiedy ja robię rekrutację na podstawowe stanowiska to różnicy akurat w oczekiwaniach nie ma, ale znam przypadki gdzie jest to wyraźna tendencja. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza uwaga, prawo niczego nie zabrania a reguluje. Natomiast co do merytorycznego kontekstu - zgadzam się ale podałem to trochę w ramach takiej ironii, że o co tym kobietom chodzi.

 

Tendencja do niższych oczekiwań - Prawda. Zasada jest taka ze pracodawca chce zapłacić jak najmniej za jak najwyzsze kwalifikacje. Stąd też KAŻDY REKRUTER ma widełki za ile kogo może przyjąć. Stąd to pytanie ile chcesz zarabiać. Jeśli rekruter ma widełki 5-7tys a paniusia powie ze chce zarabiać 4tys., to chyba byłby głupi gdyby mówił ze jej może zaproponować conajmniej 5 tys. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Morfeusz
      Wątek Brata @Obliteraror "Seks jako nagroda dla męża po całodziennych staraniach - studium propagandy", przypomniał mi badania, które wielokrotnie były przytaczane na różnych portalach. Opublikował je nawet Matrixowy Newsweek, tłumacząc mniejszą ilość seksu lepszą jakością i podobnymi bzdurami. 
       
      Sprzątanie albo seks
       
      Kiedy mężczyzna na równi z kobietą pierze, gotuje i odkurza, staje się mniej atrakcyjny seksualnie – uważają amerykańscy psychologowie. Czy równouprawnienie w związku rzeczywiście może zabić seks? I czy liczba odbytych stosunków to właściwa miara szczęśliwego związku?
       
      Gdy mężczyźni wykonują typowo kobiece prace – gotowanie, pranie, odkurzanie – para uprawia seks rzadziej niż w związkach, w których mężczyźni trzymają się męskich ról i jedynie odśnieżają podwórko, naprawiają samochód czy wbijają gwoździe. Związek oparty na równouprawnieniu to bardziej przyjaźń niż małżeństwo – wynika z amerykańskiego badania „Egalitarianism, Housework and Sexual Frequency in Marriage” (Równość, prace domowe i częstotliwość seksualna w małżeństwie).
       
      Im więcej mężczyzna pomaga w domu, tym większe jest prawdopodobieństwo, że małżeństwo się rozpadnie
       
      Równouprawnienie może jednak stać się wrogiem małżeństwa – ostrzega dr Thomas Hansen, psycholog z Norweskiego Instytutu Badań Socjalnych. Dwa lata temu opublikował pracę „Równość w domu”, z której wynika, że im więcej mężczyzna pomaga w domu, tym większe jest prawdopodobieństwo, że małżeństwo się rozpadnie. Uczony obliczył, że wskaźnik rozwodów wśród par, które po równo dzieliły obowiązki domowe, jest o ok. 50 proc. wyższy niż w tych małżeństwach, w których kobieta pełni tradycyjną funkcję – zajmuje się sprzątaniem, gotowaniem, praniem. – Równouprawnienie w domu wcale nie musi poprawiać relacji między małżonkami ani nie sprawia, że on i ona są szczęśliwsi – komentował dr Hansen wyniki swojej pracy na łamach „The Telegraph”.   U ojców zajmujących się dziećmi spada poziom testosteronu
       
      Na razie dr Lee Gettler z amerykańskiego Northwestern University dowiódł jedynie, że zmiany w stężeniu testosteronu zachodzą w organizmach mężczyzn, którzy zostali ojcami i dużo czasu zaczęli poświęcać dziecku: karmili je, zmieniali pieluchy, chodzili z nim na spacery. Praca Gettlera ukazała się trzy lata temu w czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Uczony zaprosił do badania ponad 600 zdrowych, młodych mężczyzn w wieku 21-26 lat, a więc w pełni sił witalnych i seksualnych. Pytał ich o styl życia, relacje w związku i stosunki seksualne – tuż po zawarciu małżeństwa i później, gdy w ich życiu zachodziły różne zmiany, np. na świat przyszło dziecko. Regularnie mierzył poziom testosteronu w ich ślinie. Próbki pobierał rano i wieczorem, a potem analizował stężenie hormonu i porównywał informacje na temat wahań jego poziomu ze zmianami, jakie zachodziły w życiu uczestników eksperymentu. Badanie trwało ponad cztery lata.
      Okazało się, że u mężczyzn, którzy zostali ojcami, stężenie hormonu było o 26-34 proc. niższe niż na początku doświadczenia. Wahania musiały mieć związek ze zmianami w życiu badanych, bo spadek poziomu testosteronu był ponad dwa razy większy niż naturalne obniżenie jego stężenia zachodzące wraz z wiekiem – zapewniał dr Gettler. Najmniej bogata w testosteron była ślina panów, którzy każdego dnia poświęcali dzieciom co najmniej 1-3 godziny, czyli całkiem solidnie wypełniali ojcowskie obowiązki.
       
       
      Mężczyźni wykonujący domowe obowiązki stają się w oczach kobiet po prostu mniej męscy, bardziej kobiecy, a im mniej różnic między płciami, choćby tych podświadomie odbieranych, tym mniej pożądania. Tezę tę uczona formułuje na postawie badań, które w latach 70. i na początku 80. przeprowadzili seksuolożka Pepper Schwartz i socjolog Philip Blumstein, oboje z University of Washington w Seattle. Uczeni porównali życie seksualne 22 tys. amerykańskich par – małżeństw heteroseksualnych, par heteroseksualnych żyjących w związkach nieformalnych, par gejowskich i lesbijskich.
       
      Najbardziej podnieca macho i gwałt
       
      W ankietach panie przekonują, że idealny mężczyzna powinien być oddany i czuły dla partnerki, ale z jej badań wynika, że podświadomość domaga się czegoś zupełnie innego – intensywnego seksu z brutalnym macho.
      Uczona podłączyła grupę młodych, średnio 28-letnich kobiet do urządzenia, które miało obiektywnie ocenić, co je podnieca. Umieściła zatem w ich pochwach sieć czujników, które rejestrowały zmiany w ukrwieniu i wydzielaniu śluzu. Tak przygotowanym uczestniczkom eksperymentu wyświetlała filmy erotyczne i pornograficzne i pytała o wrażenia. Wszystkie mówiły, że podniecają je wyłącznie tradycyjne stosunki seksualne między kobietą a mężczyzną. Jednak zupełnie co innego rejestrowały czujniki. Z analizy ich wskazań wynikało, że panie podniecał także ostry seks, m.in. obrazy gwałtu z udziałem macho.
       
      Do seksu męski a jako bankomat misio
       
      Jak wielkie są różnice między deklaracjami a podświadomymi potrzebami, pokazało też badanie Martie Haselton i Kelly Gildersleeve z University of California w Los Angeles. Uczone przeprowadziły słynny test brudnego podkoszulka. Poprosiły grupę panów, by nosili T-shirty i nie zmieniali ich przez trzy dni, a potem dali je do wąchania kobietom. Panie (szczególnie w czasie owulacji) bez większego trudu wyczuwały atrakcyjnych mężczyzn. Co ciekawe, im bardziej męski był właściciel podkoszulka, tym chętniej chciały go poznać. Jak mówią uczone – odezwała się prawdziwa natura kobiety, która na co dzień chętnie skorzysta z pomocy mężczyzny uległego, ale do seksu woli samców umięśnionych, przystojnych, buzujących testosteronem.
       
      Całość na:
      newsweek.pl/wiedza/nauka/aktywnosc-seksualna-i-prace-domowe-w-zwiazku-newsweekpl/s38bczn
    • By Morfeusz
      Nie sądziłem że tego doczekam ale to się dzieje na naszych oczach. Żona może zagarniać całość pieniędzy i je przepuszczać. Mąż nie ma prawa ograniczać jaj rozrzutności i po utracie pracy czasowo żyć na jej koszt. Może być również wyrzucony z własnego domu już przez policjanta. Projekt nowej ustawy coraz bardziej lewicowego PiSu. 
       
      Mężczyzna sprowadzony przez system do roli bankomatu bez praw. Kolejna "zachęta" rządu żeby nie żenić się i stąd uciekać. Zostało nam trochę krajów Ameryki Południowej, Azji i Bliski Wschód/Afryka, gdzie mężczyźni mają jeszcze jakieś prawa. Przedsiębiorczy, inteligentny mężczyzna wie jak zarządzać budżetem, by osiągnąć sukces i stabilizację, ale dziś będzie TYM ZŁYM.
       
      Artykuł:
      Przemoc ekonomiczna, ale też domowa mężczyzn to gorący dziś temat w Polsce, która dogania „zachód” cicho przemycanymi feministycznymi postulatami i zmianami w prawie uderzającymi w mężczyzn. Dziś o trzech takich problemach: nadużywanych przez kobiety niebieskich kartach, uznaniem za przemoc niechęć do oddawania pieniędzy kobietom przez mężczyzn (kara 3 lat więzienia za wydzielenie pieniędzy żonie i życie na jej koszt), ale też wyrzucaniu ich z własnych domów, jeśli będą oskarżeni o przemoc domową (także fałszywie) bez wyroków sądu (a zajmie się tym policja).
      W czerwcu 2019r. zaproponowano zmianę ustawy dot. przemocy domowej na której mocy wyrzucany z mieszkania będzie potencjalny sprawca przemocy – (nazywane jest to „natychmiastową izolacją”). W ten sposób łamie się konstytucyjne prawo własności i domniemania niewinności. Policja dotychczas nie miała żadnego prawa do tego, by wydawać wyroków – od tego są sądy. Mimo to, zamiast skomplikowanego procesu policja będzie mogła natychmiastowo wyrzucić z domu kogoś kogo uzna za sprawcę przemocy (a przecież powinien być jedynie PODEJRZANYM). Oczywiście najczęściej przemoc zgłaszają kobiety, nawet gdy same są jej prowokatorkami, czy zachodzi w domu przemoc naprzemienna, więc jasnym jest, że ta ustawa celuje tylko w mężczyzn...
      https://swiadomosc-zwiazkow.pl/przemoc-ekonomiczna-domowa-mezczyzn-bedzie-surowo-karana/

       
       
    • By lxdead
      https://www.wykop.pl/link/4948365/dyskryminacja-mezczyzn-w-krasniku/
       
      Co Bracia na to? Na 100% to nie pierwsza taka akcja w Polsce, tylko pierwsza, którą ktoś nagłośnił.
    • By Ksanti
      @Sara, @Fit Daria, @Free Woman oraz inne wcielenia, tudzież odłamy chwiejnej osobowości.
      Miłego oglądania 
       
       
    • By lxdead
      Nikole Teslę chyba każdy zna, nie każdy jednak może trafił na jego wypowiedzi odnośnie "wyzwolenia" kobiet Tłumaczenie moje, wypowiedzi wyszukiwane po internetach, z wywiadu dla jakiejś gazety. Zainteresowanych braci zapraszam do lektury  
       
       
       
       
       
       
       

       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
                     Zawsze myślałem o kobiecie, jako o istocie posiadającej te delikatne cechy umysłu i duszy, które czyniły ją, pod tym względem, o wiele lepszą od mężczyzny. Mówiąc obrazowo, stawiałem ją na wysokim piedestale i ceniłem ją, ze względu na pewne ważne atrybuty, wyżej niż mężczyznę. Czciłem u stóp istotę, którą sam wyniosłem do tej wielkości i jak każdy, prawdziwy wierny czułem się niegodny obiektu moich uwielbień. Teraz to już przeszłość.
       
       
       
                       Świat doświadczył wielu tragedii, ale w moim umyśle największą z nich wszystkich jest obecna ekonomiczna kondycja, w której kobiety dążą przeciwko mężczyznom i wielu sytuacjach rzeczywiście udaje im się uzurpować swoje miejsce, w profesjach i przemyśle. Kobiety, stają się silniejsze od mężczyzn, zarówno fizycznie jak i psychicznie.
       
       
                     Kobieca, zdeterminowana konkurencja z mężczyzną w świecie biznesu, niszczy niektóre z najlepszych tradycji - rzeczy, które stanowiły ważne czynniki, w wolnym lecz znaczącym rozwoju świata. Praktycznie wszystkie wielkie osiągnięcia mężczyzny, aż do teraz, były zainspirowane jego miłością i oddaniem do kobiety. Mężczyzna aspirował do wielkich rzeczy, bo jakaś kobieta w niego wierzyła, bo chciał on panować nad jej uwielbieniem i szacunkiem. Z  tych powodów, za każdym razem, wałczył o nią, ryzykował swoim życiem i wszystkim co miał.
       
       
                  Być może samiec jest bezużyteczny w ludzkim społeczeństwie. Mogę szczerze przyznać, że nie mam pojęcia, czy kobiety zaczynają to w ten sposób odczuwać, a istnieje dobitny dowód, że tak właśnie jest - a w takim razie wchodzimy w najokrutniejszy okres historii świata. Nasza cywilizacja spadnie do ustroju znajdującego się wśród pszczół, mrówek i innych insektów - ustroju w którym samiec jest bezlitośnie zabijany. W tym matriarchalnym imperium, które zostanie ustanowione, samice będą rządzić. Jako że samica zacznie dominować, samce będą na jej łasce. Są oni uważani za ważnych jedynie jako czynnik w ogólnym schemacie kontynuacji życia.
       
       
                        Skłonność kobiet do odpychania na bok mężczyzn, do wypierania starego ducha współdziałania wraz z nim w obliczu wszystkich spraw życia, jest dla mnie niezadowalająca.
      Kobieca niezależność i jej spryt w osiąganiu tego, czego pragnie w świecie biznesu niszy męskiego ducha niezależności. Stary ogień, którego kiedyś doświadczał będąc w stanie osiągnąć coś, co wzbudziłoby i zatrzymało kobiece oddanie, zmienia się w popiół.Kobiety nie zdają się dziś w ogóle chcieć takiego obrotu spraw. Wydają się chcieć kontrolować i zarządzać. Zamiast spoglądać na mężczyznę, kobiety chcą, żeby to on spoglądał na nie.
       
       
                Zastanawiam się nad tym zapytaniem nie tylko z punktu widzenia mężczyzny. Zastanawiam się nad punktem widzenia kobiet. Rozważając każdą zmianę, naturalnie deliberujemy nad wynikami, które mogą podążać za tą innowacją. Jeden ze skutków, który przychodzi mi do głowy, jest bardzo żałosny. Sama kobieta jest tak naprawdę ofiarą, a nie - tak jak uważa - zwycięzcą. Zadowolenie jest nieobecne w jej życiu. Jest ambitna, często ponad swoje naturalne przysposobienie, by pozyskać rzeczy, których pragnie. Wielokrotnie zapomina też, że nie każda kobieta może zostać "prima donną" czy gwiazdą filmową.  Niezadowolenie kobiet sprawia, że dzisiejsze życie staje się bardziej stresujące. Wielki ton nadawany egzystencji przez ludzi, którzy są niespokojni i niezadowoleni, tym że nie udaje im się osiągnąć  rzeczy całkowicie nieproporcjonalnych do zdrowia czy talentu, którymi obdarzyła ich Natura, jest zły dla świata.
       
                Wydaje mi się, że kobiety są niekoniecznie szczęśliwe w tej nowo odnalezionej wolności, w konkurencji, którą tak usilnie prowadzą przeciw mężczyznom, w biznesie, zawodach czy nawet sporcie. Pytanie, które naturalnie narasta, brzmi: czy same kobiety zyskują, czy też może tracą.
       
       
                   Malkontenctwo jest dla dziwaków i nienormalnych ludzi. W dzisiejszych czasach zdaje się istnieć ich spora ilość. To jeden z powodów, dla których trzymam się z dala od  tłumów. Publiczna, albo pół publiczna postać staje się celem wszelkiego rodzaju ataków i nieprzyjemnych wiadomości.np. często otrzymywałem różnego rodzaju wiadomości, wiele z nich to listy od dziwaków grożących mojemu życiu, dlatego że przeczytali gdzieś o moich eksperymentach mających na celu stworzenie błyskawic. Pisali, że chcę użyć tych błysków by ich zabić! Wydaje mi się że cokolwiek, co prowadzi do tego wielkiego malkontenctwa, które obserwujemy dziś na każdym kroku musi źle wpływać na nasze życie. Kobiety, które są poruszone swoimi ogromnymi ambicjami, by pokonać mężczyznę w jego grze, tym samym tracą coś, co koniec końców znaczy o wiele więcej - według mnie - od tego, co mogłyby dać puste osiągnięcia w interesach.Historia dała nam wiele przykładów o cudownych wpływach wywartych przez nadzwyczajne kobiety. wśród nich były matki wspaniałych mężczyzn, ale ich wpływ nie leżał w determinacji by przewyższyć mężczyznę, albo z nim konkurować.
       
       
       
      http://anengineersaspect.blogspot.com/2011/07/nikola-tesla-mr-tesla-explains-why-he.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.