Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Deleteduser02

" Skarbie, powinniśmy mieć zasady i jak jesteś szczęśliwy w związku, to nie spotykasz się z koleżankami...itd. ", czyli jawna hipokryzja kobiety.

Rekomendowane odpowiedzi

@Tomko co fakt to fakt, od czego by nie zaczął to temat i tak zawsze kończy się na dzieciach. Błędne koło. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jak tam nasz kolega @SearcherofPerfection po poranku 15 lutego hehehe :D Pewnie wydojony jak krowa :D 

  • Haha 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tomko z tymi dziećmi rozwaliłeś system. No tak. Je-bitne tak.

Aby uniknąć takich problemów w jakie wpadł SearchofPerfection to wg mnie przed wejściem w jakikolwiek związek należy wygrzmocić jak najwięcej bab.

Jeszcze tak z pięć lat temu gdy bawiłem się w biznesy (niestety nieudane) i jednocześnie gadałem o wielkich planach na przyszłość, to kobitki same pchały się do wyra. 

Kłamałem, obiecywałem, ściemniałem patrząc prosto w oczy i uśmiechałem się serdecznie. Grzmociłem co popadnie. Do tego prostytutki. A dobre auto bym kupił za kasę, którą u nich zostawiłem. Może nie BMW czy Meśka ale jako takiego Opla czy Forda. Nie miałem żadnych skrupułów. Byłem z panną w klubie, przyszła jej koleżanka, to dobierałem się do niej.

Któraś chciała, to dostawała. I następna. 

Kiedy przewalisz wiele babskich tyłków to sex staje się zwykłą czynnością, bez motylków, marzeń i innych głupot w głowie. Robisz robotę, potem zakładasz spodnie i zajmujesz się swoim życiem.

Biedny SearchofPerfection boi się stracić swojej piczki, gdy wokoło przewala się ich tysiące. Magia tej jedynej zaślepia

Młodzi Bracia, zanim pomyślicie o magicznym, wspaniałym związku, który da Wam spełnienie to przeróbcie minimum z dwadzieścia, trzydzieści panienek aby seks stał się czymś zwyczajnym.

Bo ja biednego SearchofPerfection widzę tak

6fad85e20baac3b108f99c980b5f90f2.jpg

 

ale spokojnie, chłop się nabzyka i wyjdzie na swoje

Edytowane przez IgorWilk
  • Like 9
  • Dzięki 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@IgorWilk niestety, to nie u każdego działa. Ja zaliczałem ile wlezie, i jeśli chodzi o moją romantyczną naturę, to jak byłem naiwniakiem tak nadal nim jestem. Ale dobrze że mam tego świadomość.

 

 

Panowie, @Ragnar1777 przytulił warna za wpis "no to dałeś dupy krótko mówiąc.", nie będzie na forum takiego zwracania się do Braci.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, IgorWilk napisał:

Kiedy przewalisz wiele babskich tyłków to sex staje się zwykłą czynnością, bez motylków, marzeń i innych głupot w głowie. Robisz robotę, potem zakładasz spodnie i zajmujesz się swoim życiem.

Łatwo powiedzieć. "Syty głodnego nie zrozumie". Masz jakieś cechy które Ci ułatwiały zabawę, a nie każdy je ma. :blink:

Z różnego poziomu się startuje, więc niektórzy ludzie mają po prostu łatwiej w tej materii   ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ragnar1777 tu nie ma co wybaczać, wymknęło Ci się w emocjach i ja to rozumiem. Proszę tylko żeby grzecznie artykułować emocje i po sprawie :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest wieczór, autora nie ma... zaczynam się martwić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autor zdaje się być stracony. Wróci jak dostanie ostro po czterech literach.

Obym się jednak mylił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie panna mu zablokowało forum :D

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, radeq napisał:

Pewnie panna mu zablokowało forum :D

Ciekawe jaka byłaby jej reakcja jakby sie dowiedziała ze cała historia jest opisana na forum :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Garrett Ło paaaaaaanie to by był szlaban na wszystko. Nawet na wifi. Jak Kevin Mitnick by dostał zakaz zbliżania się do komputerów na odległość 20m :) 

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minutes ago, slavex said:

Jest wieczór, autora nie ma... zaczynam się martwić...

Może już trenuje na pierwszy taniec na ślub oraz kibicuje przy wyborze imion dla przyszłych bobasków.

Dodatkowo po kilku dniach nieposłuszeństwa musi wypolerować zbroje do połysku jak wiemy (z własnych doświadczeń) to zajmuje trochę czasu.

Sorry sarkazm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Amnesia Haze Nabijamy się z jego laski. 

No dobra już dobra! Koniec! Poczekamy czy coś napisze jak było bo w sumie mnie to ciekawi :) 

Edytowane przez Tomko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, slavex napisał:

Jest wieczór, autora nie ma... zaczynam się martwić...

Zalewa ciasną, pachnącą dziewczynę :>

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 godziny temu, Stulejman Wspaniały napisał:

@IgorWilk niestety, to nie u każdego działa. Ja zaliczałem ile wlezie, i jeśli chodzi o moją romantyczną naturę, to jak byłem naiwniakiem tak nadal nim jestem. Ale dobrze że mam tego świadomość.

Coś w tym jest. Obcowanie z kobietami uświadomiło mi że nie nadaje się kompletnie do jakiegokolwiek związku. Słowo kompromis dla mnie nie istnieje.

Całą swą energię kieruje teraz w otoczenie. Wschód, zachód słońca, lampka wina, gwieździste niebo, muzyka, szum fal, spokój, harmonia.

21 godzin temu, Garrett napisał:

Łatwo powiedzieć. "Syty głodnego nie zrozumie". Masz jakieś cechy które Ci ułatwiały zabawę, a nie każdy je ma. :blink:

Towarzystwo brachu. "Kto z kim przystaje, takim się staje"

Za młodzieniaszka wyjechałem za granicę. Porzuciłem całe swoje otoczenie i wpadłem w całkiem nowe.

Świat przewrócił mi się do góry nogami. Chłonąłem wszystko jak gąbka.

Wpadłem w grono 30-35 letnich facetów, którzy przewrócili moje postrzeganie świata o 180 stopni.

A to były ostre chłopaki, którzy nie prosili kobiet o przyjemność, tylko sobie ją  wydzierali.

To była czysta magia, zaciśnięta w pięść, która tak przyjemnie trzasnęła mnie w mordę.

Edytowane przez IgorWilk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, IgorWilk napisał:

Towarzystwo brachu. "Kto z kim przystaje, takim się staje"

Rozumiem. Ma to sens. 

 

14 minut temu, IgorWilk napisał:

To była czysta magia, zaciśnięta w pięść, która tak przyjemnie trzasnęła mnie w mordę.

Poetyckie porównanie ;) Co kto lubi. Ale nadal uważam, że istnieją pewne predyspozycje do określonego spojrzenia na świat i ludzi... Jeśli nie genetyczne, to wynikające z wczesnego dzieciństwa.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, IgorWilk napisał:

A to były ostre chłopaki, którzy nie prosili kobiet o przyjemność, tylko sobie ją  wydzierali.

To była czysta magia,

Zaciekawiłeś mnie tym.

Napisz coś więcej.

Posuwali się do gwałtu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Brat Jan napisał:

Zaciekawiłeś mnie tym.

Napisz coś więcej.

Posuwali się do gwałtu?

Nie, nie, każdy miał czystą kartę, równo przystrzyżoną i wypiłowaną na brzegach

Ostre, nieprzyzwoite jazdy na chacie miały często miejsce, ale dziewczyny wiedziały na co się piszą.

Z roli obserwatora wyglądało to nieciekawie. Była wóda, papierochy....... weekendy bez granic z muzą w tle

Różne sceny odgrywały się podczas jazdy autem na tylnej kanapie,a zawsze kierowałem jako "młody"

Faceci pozbawieni "bą tą" w stosunku do kobiet. Ostre kociaki lubią ostre zwierzaki, jak to mawiał "Kaziu"

Niezobowiązujące spotkanie w gronie szurniętych ludzi.

W niedziele wieczorem każdy ubierał życiową "maskę", aby w poniedziałek być czystym dla świata i ludzi.

A w piątek ekipa przy stole. Butelka się kręci, wszyscy wyjemy i nakręcamy spiralę spiertolenia

i zacząłem krakać jak inne wrony

Ja cię, to było coś,

takie tam

 

Dlatego napisałem, że facet powinien przejść "undergroundowe" sexy, by romantyczne wizje i serduszka z piany zostały spuszczone w rzeczywistym kiblu.

Bo czytam, że panna wodzi samca za nos, i coś mi koorwa w głowie nie może zaskoczyć

Jakbyś chciał otworzyć drzwi, w których nie ma zamka

I celujesz po omacku kluczem

A tu z buciora trzeba otworzyć, łubu du, dzień dobry

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.02.2018 o 06:22, SearcherofPerfection napisał:

Witam serdecznie drodzy Bracia! ;)

 

Kobiety naprawdę są hipokrytkami.

Jestem w związku z kobietą od pół roku, niedługo razem zamieszkamy (ja przeprowadzam się do niej z innego miasta, bo jej starzy kupili Nam mieszkanie, na razie ona jest u siebie, ja u siebie i widzimy się, co kilka dni).

 

Moja kobieta na mój pomysł jakoby w lato chciałbym pojechać z kumplami sam nad morze bez niej lub jakieś moje wyjście na piwo z nimi do klubu reaguje płaczem i emocjami, mówiąc : " Kochanie, wiem, ze jak nie byłeś w związku, to robiłeś co chciałeś, ale nie uważam, by bylo w porządku, jeśli chcesz jechać z chłopakami do klubu lub wyjść z koleżanką na piwo, bo skoro jesteś w szczęśliwym zwiąZku (ona rzeczywiście się bardzo stara i ma cechy, które mi odpowiadają, a do tego jest niesamowicie zgrabna), to po co Ci takie wyjscia, trzeba znać pewien umiar i wiedzieć, co można". 

 

No ok, to mówię, "Uwazam, że przesadzasz, ale jesli Ci tak na tym zależy, to nie będę z nimi nigdzie jechał, ewentualnie pojedziemy razem, czyli ja z Tobą, a Oni  ze swoimi kobietami".

Przestała płakać, szlochac i doszliśmy do kompromisu.

 

Po czym wczoraj ona mi piszę, że idzie na browara. No to ja drodzy bracia sobie mówię ok, pewnie tam opija sesję z koleżankami, bo zdała wszystko, niech idzie.

Po czym wysyla mi filmik, że pije piwo i je kebsa i ryj jakiegoś gościa obok ( taki filmik snapchatowy, czasami sobie takie wysyłamy ), no to ja od razu piszę :" Z kim pijesz?" Ona mi odpisuje: "Pije za zdaną sesję z koleżanką i kolegą, z ktorym znam się od 6 lat, jest zajety ".

Całą noc nic więcej nie pisała.

 

I teraz bracia do sedna. Mnie zwraca uwagę szlocha, płacze, zebym nie wychodził z kumplami, zebym ją szanował, miał zasady w związku, wiedział, co wolno, co nie wolno.

A tymczasem ona idzie opijac sesję z ziomalką i ziomkiem, którego ja nie znam (ja nie wiem czy zajęty (chyba slabo skoro jego laska go puszcza na piwo z 2 kolezankami, czy nie).

 

Drodzy bracia, czy nie uważacie, ze to jest kurwa "jawna hipokryzja", jestem wkurwiony na nią.

Ciekawe jakby zareagowała jakbym to ja sobie poszedł opijać sesję z kumpelą i kumplem i przez całą noc nic nie odpisywał (wkurwiałaby się, smsy, wiadomości na 100%, w sumie to też chcę jej tak zrobić, że sobie pójde z kumpela i ziomkiem na piwko ;p).

 

No i skoro, mamy wiedzieć, co wolno, a czego nie w związku, to zamierzam ją opierdolić za jej zachowanie, bo nie pozwolę sobie na takie traktowanie.

 

Co o tym myślicie i jakbyście to bracia rozegrali, żeby zrozumiała o co chodzi, a ja żebym nie wyszedł na zazdrośnika jakiegoś? 

 

Opierdolić ją totalnie, spokojnie wytłumaczyć, że zapachniało mi jej zachowanie hipokryzją, samemu wyjść sobie z koleżanką i kumplem i zrobic tak samo ( jako kara dla niej ). Piszcie bracia, jakbyście postąpili w takiej sytuacji? ;)

 

Pozdrawiam ;p

Przecież ona doskonale wie 'o co chodzi'. Myślisz, że przypadkiem wysłała Ci ten filmik niedługo po tamtej akcji? To jest klasyczna gierka. Gdyby był długi odstęp czasowy pomiędzy tymi dwiema sytuacjami to co innego, a tutaj mamy sytuację następującą:

1. Laska mówi, że skoro jesteśmy w związku to nie wolno Ci robić X.

2. Niedługo potem laska pokazuje Ci, że WŁAŚNIE ROBI X.

I tutaj nie ma większego znaczenia czym jest X.

Laska po prostu ewidentnie rozpoczęła proces udupiania Cię i podporządkowywania. Co robić?

Jesteś z nią w na tyle krótkim związku, że powinieneś mieć jaja i od razu powiedzieć jej, że po czymś takim nie chcesz się w najbliższym czasie spotykać i z Twojej strony NAJPRAWDOPODOBNIEJ (nie mów jeszcze 'na pewno') to już koniec.

 

Pamiętam, że jak spotykałem się z jedną laską będąc w separacji ze swoją obecną długoletnią to lala raz przyszła o 15 min+ spóźniona na spotkanie. Dostała taki opierdol, że potem przychodziła PRZEDE MNĄ a to ja się spóźniałem :D.

Mówiła, że jej poprzedni fagas potrafił czekać na nią nawet godzinę z kwiatami (:D).

 

Powiem Ci coś o kobietach i mężczyznach. Faceci są jak psy - prosta konstrukcja, prostoduszność, jak trzeba to powarczy, ale generalnie jest luzik.

Kobiety to koty, co ciekawe to nie przypadek, że tak wiele kobiet uwielbia koty. Z kotem gierka rozpoczyna się od samego początku gdy tylko zaczyna się jakikolwiek kontakt. Albo szczanie do butów albo jakieś ostentacyjne zachowania. Raz jak mieszkałem chwilowo u matki która trzyma dwa koty, to wypierdoliłem je na cały tydzień z pokoju żeby móc spokojnie spać.

 

Kobiety są jak koty- gierki, badanie terenu, szantaż, testy - prawie każda taka jest. 

 

Dwie rzeczy jakie powinieneś zrobić: najpierw porządnie ją opierdolić i zagrozić, potem powiedzieć, że raczej to już koniec między Wami, ponadto mentalnie też tak o tym myśleć- przygotowywać się do ewakuacji

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, SearcherofPerfection napisał:

Napisze cos wieczorem dziś. 

O której bo nie wiem czy czekać na następny "odcinek romansidła" czy iść spać?

  • Like 2
  • Dzięki 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez TheFlorator
      Siedzę sobie w sobotę na fotelu u fryzjera i jak zwykle udaję, że bacznie słucham trzech fryzjerek nawijających do siebie, tak naprawdę popadając w pół letarg.
       
      Panie nawijają między soba i nagle (dzięki temu zacnemu forum) moje uszy jednak strzeliły lekko do góry.
       
      Temat:
      Pani w podeszłym wieku zarejestrowała się na Tinderze, złapała "match'a" z panem z przedziału wiekowego 40-50 lat.
      Umówili sie na randkę. Spotkanie się odbyło ale było pierwszym i ostatnim.
       
      Co się okazało?
       
      Pani miała 72 (siedemdzieśiąt dwa) lata a na profilu umieściła swoje zdjęcia jak miała 40 parę lat!   
       
      Panie fryzjerki niby ją krytykowały podczas dyskucji ale malutki komentarz padł "no ja bym jeszcze zrozumiała nagiąć wiek o 3-4 lata ale nie o 30"
       
    • Przez Mordimer
      Tu klasyk, mam dzidziusia szukam odpowiedzialnego partnera.
      https://streamable.com/uy68x
       
      Tutaj Pani wspomina - "Nie można nikogo udawać" - kobieta okłamuje ze zdjęciami, po czym prawda wychodzi na spotkaniu,
       
       
       
      Program wyreżyserowany, niemniej właściwe podejście do sytuacji kłamstw i manipulacji ze strony kobie. 
    • Przez rkons
      Witam Bracia,
       
      piszęz z telefonu dlatego też z góry przepraszam za ewentualne literówki i inne niedoróbki..
       
      W moim poprzednim związku kiedy jeszcze byliśmy razem powiedziałem ówczesnej dziewczynie, że nie utrzymuję kontaktu z byłymi kobietami, mój przekaz był jasny i klarowny.
       
      W maju poprzedniego roku zakończyłem związek, przyczyn było wiele, kiedyś opisywałem swoją historię na forum.
       
      Była poszła w tango, za namową siostry założyła sobie instagram, niedługo późnej ten, który był tylko kolegą nagle stał się nową gałęzią, jednym słowem klasyka gatunku.
       
      W marcu tego roku otrzymałem SMS od byłej o treści "wiem, że kiedyś rozmawialiśmy na ten temat i nie praktykujesz takich rzeczy ale gdybyś miał chęć wyskoczyć na piwko/winko i pogadać to daj znać" - odpisałem, że to nie ma sensu i nie zależy mi na relacji koleżeńskiej - była chciała zachować twarz odpowiadając, że rozumie i jak najbardziej szanuje decyzję po czym życzyła wszystkiego najlepszego.
       
      Od tamtej pory cisza z jej strony.
       
      Z lektury forum wiem, że zrobiłem dobrze, jednakże chciałbym się zapytać Was jakie były Wasze reakcje.
       
      Pozdrawiam 😊
    • Przez SzatanKrieger
      Witajcie.
       
      Sytuacja z przed chwili...
       
      Mój sąsiad miał nie raz problemy za sprzedaż narkotyków - wiecie, policja i te sprawy.
      Jego syn poszedł w jego ślady, ponoć sprzedawał narkotyki nawet już w szkole (nie wiem czy już z tym skończył i nie wiem czy to prawda)
      Nie trudno zgadnąć, że kobiety uwielbiają bad boy, przecież oni są tacy męscy i świetni
      Piękna młoda dziewczyna dała się porwać no i poszła w tango z bad boyem. Kiedyś dziwiłem się, że on taki średniak a taką ładną dziewczynę wyrwał.
       
      Co tu dużo mówić - młoda dziewczyna jest zaginiona, nie odzywa się od ponad doby, rodzicie się pytali mojej mamy czy nie mamy czasem numeru do sąsiada. Matka z ojcem i siostrami jeżdżą w te i we wte, krzyczą wyzywają no ale niestety nikogo u moich sąsiadów akurat nie ma. Jest to bardzo dziwne, bo zawsze ktoś tam był o tej godzinie.
      Biedni rodzicie jeżdżą nerwowi i szukają wszędzie młodej dziewczyny, współczuję im  
       
      Tak się zastanawiam czy coś się jej stało, na przykład dziewczyna kitę odwaliła, jest w szpitalu, leży w rowie, została już zgwałcona w między czasie, czy sprzedana na części.
      Sąsiad pewno ma długi i miał kontakty z bandziorami więc wszystkiego bym się mógł spodziewać.
       
      A wy jak obstawiacie, stawi się jutro dziewczyna na pierwszy dzień w szkole ?  
      Żyje czy udusiła się wymiotami po narkotykach ? 🙂 
       
      Przestrzegam rodziców, byście zawracali uwagę z kim się wasze dzieci zadają. Historia zna nie jeden przypadek gdzie dziewczyna umarła bo brała narkotyki, nie bądźcie ślepi z kim wasze dzieci spędzają czas.
       
      Pozdrawiam.
       
    • Przez JacekWaw
      Kilka typowych zachowań kobiet które zaobserwowałem na przykładzie jednej kobiety z którą się spotykałem. Na szczęście już miałem pojęcie o kobietach, więc nie traktowałem tego poważnie, a jedynie zapałały mi się kolejne czerwone lampki przy niej:)
       
      Opowiadanie o niby znajomych: "a wiesz że chłopak mojej koleżanki to jej kupił to i to / zabrał ją na wakacje / zapłacił za to i za to" itp. Czyli nie mówiła wprost, że też tego ode mnie oczekuje, a niby przypadkowo opowiadała co jej się podoba u innych.
      Ewentualnie "rozmawiałam z koleżanką w pracy i ona twierdzi że facet w związku to POWINIEN to i to". Na początku wierzyłem że naprawdę o tym rozmawiała, ale potem stwierdziłem że zapewne to były zmyślone rozmowy, żeby tylko mi przekazać co ona myśli.
      Szczytem były teksty typu: "tak obserwuję różnych znajomych i widzę jak faceci się starają o swoje kobiety i WSZYSTKO dla nich robią" itd itp - tak komentowała gdy ja czegoś nie chciałem, nie miałem na coś ochoty lub miałem po prostu inne zdanie 
      Moje odpowiedzi zwykle na takie teksty: "jak są naiwni to niech tak robią dalej" - na co z jej strony był foch oczywiście.
       
      Innym jej ciekawym zagraniem były teksty gdy chciała (o naiwna) żebym jej coś kupił/zapłacił.
      Przykładowo: "a wiesz facet mojej koleżanki to ciągle ją zabiera na jakieś wycieczki, a Ty mnie nie" (zabiera w sensie że płaci).
      Moja odpowiedź całkowicie poważnie: "w sumie fajny pomysł, to możesz mnie zabrać gdzieś na weekend, zarezerwuj hotel, przyjedź po mnie i jedziemy"
      Ona: foch
       
      Uprzedzając Wasze wątpliwości - nie, nie byłem chamem ani sknerą, gdyby normalnie zaproponowała wyjazd to się składamy pół na poł, hotel znajduję i rezerwuję ja (nie zwalam tego na nią) i jedziemy moim autem, ale jak ona takie chamskie teksty - to ja również:)
       
      Inny przykład:
      "a wiesz mojej koleżance padł telefon, to jej facet jej podarował nowy model taki i taki, fajnego ma tego faceta" (torebkę/buty/ciuch/cokolwiek innego też można tu wstawić)
      Moja odpowiedź: "o, to jak ja będę potrzebował nowego telefonu to dam Ci znać, to tez mi kupisz?"
      Ona: foch
       
      Pewnie już się zastanawiacie po co z nią się zadawałem, skoro to były tego typu dialogi. Sami wiecie - miała też zalety i dlatego z nią byłem. A tego typu dialogi wydaje mi się że bywają w większości związków gdzie zakochany misio spełnia każdą jej zachciankę gdy usłyszy że inni faceci też tak robią, no przecież tak widocznie trzeba. Nasza znajomość trwała bardzo krótko, a jednak dzięki tego typu tekstom dobrze ją poznałem;) 
       
      Mimo krótkiej znajomości zaczęła wspominać o zamieszkaniu u mnie (mieszkałem sam oczywiście), nie wprost ale na zasadzie porównywania z innymi:
      "Wszystkie moje koleżanki to zamieszkały u swoich facetów" 
      Pytam: "składali się na mieszkanie pół na pół czy jak?"
      "Nie, no skąd, przecież to facet powinien mieć mieszkanie, więc się do nich wprowadziły"
      Moja odpowiedź "rozumiem że chociaż płacą pół na pół wszystkie rachunki i czynsz itd"
      "Jak to? Przecież są razem w związku, mają się rozliczać jak obcy za wynajem?"
      Moja odpowiedź "oczywiście, jakbyś Ty do mnie się wprowadziła, to płacisz wszystko na pół"
      Ona: foch    
       
      Szczytem był dzień kobiet. To już pod koniec naszej znajomości. Tzn ja wiedziałem że koniec już się szybko zbliża, ona chyba nie;)
      Wiedząc że będę się z nią widział wieczorem, rano napisałem jej tylko smsem coś w stylu "wszystkiego najlepszego z okacji dnia kobiet" i tyle.
      Na co ona: (autentyk!!!)
      "u nas w biurze tyle kwiatów że się nie mieszczą, wszystkie moje koleżanki dostały ogromne bukiety, ja też liczę że dziś dostanę od Ciebie ogromny bukiet"
      Trochę mnie zatkało, ale w swoim stylu odpisałem (mimo że miałem w planach wieczorem przyjść z jakimś małym bukietem kwiatków)
      "wiesz, ja nie uznaję dawania kwiatów na dzień kobiet, to żadne święto w sumie"
      Oczywiście żadnego spotkania wieczorem nie było.
      Ani już nigdy więcej.
      Z mojej strony.
       
      Piszcie swoje zaobserwowane przykłady, jak kobiety wymuszają coś niby porównując z innymi.
       
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.