Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Deleteduser02

" Skarbie, powinniśmy mieć zasady i jak jesteś szczęśliwy w związku, to nie spotykasz się z koleżankami...itd. ", czyli jawna hipokryzja kobiety.

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, ralfal napisał:

Kobiety są jak koty- gierki, badanie terenu, szantaż, testy - prawie każda taka jest.

Haha spodobał mi się ten fragment i porównanie. Sam mam dwie kotki i coś w tym jest, potwierdzam wszystkie z powyższych z wyłączeniem szantażu - u zwierząt nie sposób tego dostrzec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, obs3rwat0r napisał:

Ciekawe co z tego wszystkiego wyszło.

Jak to co... Dziecko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mialem napisac wieczorem, ale niestety praca mnie pochlonela i dopiero teraz mam chwile.

 

Jak sie domyslacie , tu nie musze sie rozpisywac skonczylo sie tak, ze jestesmy razem ( nie wiem czy jest sens cos tutaj dodawac). 

Proces podporzadkowywania sie rozpocZął i czuje, ze juz nie jest tak samo. 

 

Mam caly czas lody zajebiste i seks, ale zaczely sie "ale" typu ( rano jestem zaspana, prosilabym Cie zebys mnie wtedy nie rozbudzal na sile), od razu jak sie spotykamy to od razu mnie rzniesz bez szacunku, to tez nie jest fajne itd. 

Krotko mowiac powiedziala mi wszystko co trzymala wczesniej w tajemnicy, bo bala sie ze sie obraze i uciekne. 

Opowiedziala wszystko co.jej nie pasuje, co pasuje, co ja wkurza i zadalem jej pytanie :" Czyli od poczatku oszukiwalas, nie bylas soba, skoro tyle rzeczy Ci nie pasuje lub chcesz zmieniac. Ja jestem taki sam od poczatku (na poczatku znajomosci zawsze mam silna rame, nie zalezy mi na kobiecie, mysle, ze jestem dla niej bogiem, ze to ona się musi starac. Wraz z rozwojem zwiazku moja rama niknie, zostaje zburzona, tak to u mnie wyglada).

 

Dodatkowo zauwazylem takie niewinne usmieszki i zarciki, nasmiewania sie delikatne, niby takie, ze ona mowi, ze lubie sie tak z Toba podroczyc i miej troche dystansu, przeciez żartuje ( na poczatku zwiazku, nie.bylo o tym mowy, bo nie pozwolilbym na to, teraz mi za bardzo zalezy.)

 

Tak to w skrocie wyglada, zdaje sobie sprawe, co sie dzieje, ale podswiadomosc jest silniejsza. 

 

Cos tam czasami napisze w tym watku, by mlodzi i nie tylko, nie dali sie, nie ufali na 100% i jak to powtarzam sam teraz, byli czujni (chociaz Wy tez mi piszecie, a jak widac w dupe i tak.musze dostac).

 

Jesli dojde do jakis ciekawych wnioskow, jesli cos ciekawego, zwrotnego, wartego napisania sie zadzieje, to bedzie tutaj post.

 

Napisalem tak ogolem, co i jak.

 

W dodatku kiedy powiedziałem, "jesli sobie ufamy to nie bedzie problemu, jesli pokazemy sobie wiadomości na mesiu". Zauwazylem zmieszanie , po czym: "wiadomosci to moja prywatna sprawa, nikomu ich nie pokazuje, taka mam zasadę." Swiatlo mi sie zapaliło.

 

W dodatku ona duzo rzeczy o mnie wie, ktorych jej nie mowilem. Swietnie wyszukuje informacji o każdym, nie zdziwilbym sie gdyby tu byla i znalazla mnie na forum.

Skarbie, jesli to czytasz, to tak domyslam sie tego.

 

Jeszcze jedna rzecz, moze jestem przewrazliwiony, ale mam dobre przeczucie zwykle. Czesto, gdy skomplementuje ja lub czesc jej ciala to zawsze podkresla: "Cala Twoja, wszystko to twoje, tylko Ty, tylko dla Ciebie". Tak jakby mnie chciala utwierdzic, zebym nic sobie nie myslal, ze cos tam.(ale tu moze jestem juz przewrazliwiony).

 

Takie oto moje obserwacje Wam przesylam.

 

 

 

Edytowane przez SearcherofPerfection

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, SearcherofPerfection napisał:

Proces podporzadkowywania sie rozpocZął i czuje, ze juz nie jest tak samo. 

Nihil novi. Będzie coraz gorzej, to jest równia pochyła prowadząca do upadku/rozpadu związku. 

Tak jak piszesz - za bardzo Ci zależy.

Ona o tym już wie stąd bardziej szczera rozmowa i powolne wpowadzanie warunków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A najlepsze, ze mowi, ze :"nie pokazywalem, zeby mi zalezalo, nie odzywajac sie od 5 dni". Jaki paradoks.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze ale przy seksie, to już śmiało możesz się przygotować na więcej tych ale, więc korzystaj póki jeszcze jest, bo na bank będzie co raz mniej. 

Heh, unik odnośnie wiadomości, to ta łapka powinna świecić wszystkimi kolorami tęczy. To nic dobrego. Ma coś do ukrycia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W dodatku kiedy powiedziałem, "jesli sobie ufamy to nie bedzie problemu, jesli pokazemy sobie wiadomości na mesiu".

Już któryś raz widzę to określenie w Twoich postach @SearcherofPerfection 

Wy poważnie tak mówicie na Messenger ? ;)))

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, SearcherofPerfection napisał:

 

W dodatku kiedy powiedziałem, "jesli sobie ufamy to nie bedzie problemu, jesli pokazemy sobie wiadomości na mesiu". Zauwazylem zmieszanie , po czym: "wiadomosci to moja prywatna sprawa, nikomu ich nie pokazuje, taka mam zasadę." Swiatlo mi sie zapaliło.

Każdemu należy zostawić odrobinę prywatności. Nie daje się dostępu nikomu do poufnych i własnych informacji. Zresztą takie zachowanie to pętla na szyję. Jeżeli Ty o takie coś prosisz to w każdej chwili Twoja panna może się zacząć tego samego domagać. Nie popełniaj tego błędu nigdy więcej.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PanDoktur ja nie mam nic do ukrycia, wiec niech prosi, moge pokazac, ale jak ona nie pokazuje, to ja tez nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, SearcherofPerfection napisał:

W dodatku ona duzo rzeczy o mnie wie, ktorych jej nie mowilem. Swietnie wyszukuje informacji o każdym, nie zdziwilbym sie gdyby tu byla i znalazla mnie na forum.

Skarbie, jesli to czytasz, to tak domyslam sie tego.

Zalecam jednak odrobinę tajemniczości, prywatności, niedostępności. Inaczej kobieta się Tobą znudzi.

 

@SearcherofPerfection dalej nie wiemy kto do kogo przyjechał w Walentynki i kto kogo przepraszał.

 

Chol...ra wstałem i 1 kawa, 2 forum i ten temat, zapodawaj jakieś ciekawsze rzeczy bo nie będę się na darmo zrywał w niedzielę o 6.00 !!!:D;)

 

Edytowane przez Brat Jan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Czemu ją przeprosiłeś? Bo uważałeś, że coś jest nie tak w waszym związku i próbowaleś przywrócić porządek? Czy czułeś się wtedy, jakby ci zabierano dostęp do waginy i w strachu wymknęło ci się "przepraszam"?

Edytowane przez koksownik
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeprosił i będzie miał seks. Coraz mniej i coraz gorszy. Jakby nie przepraszał to by poczekał i musiał by odmawiać bo by nie wyrobił.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ma być żart? Kobieta zabroniła chodzić na imprezy partnerowi a sama poszła . To ja się pytam po co był ten cały cyrk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więzień kuciapki. †

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś na swoistym Titanicu, idziesz na dno z każdą chwilą coraz bardziej a w momencie pogodzenia się nastąpił ten spektakularny podział statku na dwie połówki. Niby możesz się uratować jeszcze, tylko zachowujesz się jak kapitan i zamykasz się w kajucie.

Tak sobie piszę, bo wiem, że film musi się skończyć zanim się obudzisz.

Ten sam gatunek, dramatyczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, SearcherofPerfection napisał:

W dodatku kiedy powiedziałem, "jesli sobie ufamy to nie bedzie problemu, jesli pokazemy sobie wiadomości na mesiu". Zauwazylem zmieszanie , po czym: "wiadomosci to moja prywatna sprawa, nikomu ich nie pokazuje, taka mam zasadę." Swiatlo mi sie zapaliło.

To nie jest normalne i mówię tu o Tobie. Związek to nie więzienie i część prywatności należy zachować.

Tak bardzo Ci na niej zależy, że jesteś w stanie poświęcić własną prywatność. To smutne.

 

Cytat

Kto kogo przepraszał? No ja ją.....

 

W ogóle ten temat to jakiś ponury żart.

Edytowane przez Kaktus
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, SearcherofPerfection napisał:

Kto kogo przepraszał? No ja ją.....

Za co?. To już jest koniec tego związku. Teraz zacznie się okres wchodzenia na głowę i zawracania dupy o każdą pierdołę. Jak już się panna znudzi to usłyszysz tekst "że nie wie co czuję i się dusi: i podziękuję za współpracę. A Ty zostaniesz na lodzie i będziesz rozmyślał co zrobiłeś nie tak. I to jest ten lepszy scenariusz.

W gorszym żenisz się z nią a za 15 lat będziesz przeklinał dzień w którym ją poznałeś. Ale dzieci oraz zobowiązania finansowe nie pozwolą tak łatwo wyrwać się z matni. I dołączysz do grona barowych myślicieli którzy jak mantrę powtarzają że kobiety to ch..uje. A sami wcześniej nie potrafili powiedzieć "dość".

Rada ode mnie. Ewakuacja ze związku. Wziąć wolne w pracy i wyjechać na dwa tygodnie. Czym dalej tym lepiej. Odpocząć od tego wszystkiego. A nawet pójść na divy co by zobaczyć że cipka lubej nie jest ze szczerego złota. Tylko że każda ma to samo na dole:). 

Jesteś młodym człowiekiem i uwierz mi na poważne związku masz jeszcze czas. 

Edytowane przez Baca1980

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Panowie, jaki koniec? Po prostu poddał się, jak miliony... Będzie miał rodzinę/dzieci, będzie pracował na ich utrzymanie, będzie szczęśliwy i zejdzie statystycznie 10 lat wcześniej niż ona. Normalne życie jak większości Januszy.

 

P.S. Odnośnie rozbudzania to specjalnie brałbym ją co ranek, przekonasz się ile wytrzyma. Inna sprawa, że lubię zaczynać na śpiocha. ;)

 

Edytowane przez loh-pan
  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, SearcherofPerfection napisał:

Mam caly czas lody zajebiste i seks, ale zaczely sie "ale" typu ( rano jestem zaspana, prosilabym Cie zebys mnie wtedy nie rozbudzal na sile), od razu jak sie spotykamy to od razu mnie rzniesz bez szacunku, to tez nie jest fajne itd. 

Słabi mnie to pitu pitu o szacunku. Na początku jak chce gościa ustrzelić to siorbie po same kule a później nagle se przypomina o szacunku. 

 

 

  • Like 5
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@SearcherofPerfection Cipka przysłoniła Ci oczy i nie myślisz racjonalnie. Piszesz, że masz super sex na zawołanie. Jednak od razu dodajesz, że pojawia się "ale". No to się przygotuj bo twoja pani coraz bardziej Cie urabia. Narazie postawiła tylko pojedyncze warunki co do sexu jednak im dalej będziecie w tym tkwić to będzie tych ale pojawiać sie coraz więcej, aż dojdziesz do ściany i będziesz ją prosił o uchylenie szparki. A ona coraz bardziej będzie nia grać i tylko da Ci zamoczyć albo Ci obciągnie jak w tym będzie mieć interes. A najgorsze jest to, że Ty sam będziesz temu winien bo laska widzi jak na Ciebie działają jej kształty i jak może nimi grać. Oczywiście zgaduje, że Ty swoich oczekiwań co do sexu oraz zwiazku nie postawiłeś? Tylko na wszystko potulnie się zgadzasz? 

 

Ja na twoim miejscu też bym postawił swoje zachcianki względem sexu oraz bym przedstawił swoje oczekiwania co do jej osoby. Tylko czy ty masz odwagę poruszyć temat i czy nie boisz się że stracisz dostep do szparki?

 

2 godziny temu, SearcherofPerfection napisał:

Kto kogo przepraszał? No ja ją.....

Tego nie skomentuje, bo tu jest potrzebna zasłona milczenia....

 

Ostatnia rada nie daj się wrobić w dzieciaka bo bedzie już po tobie. Myśl czasem głową a nie tylko jajkami. Wiem, że to trudne, jednak jak się też nie postawisz to bedziesz cierpiał i to ze swojej winy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@SearcherofPerfection Najważniejsze jest, że masz Świadomość mniejszą lub większą tego jak to działa. Nie masz siły aby z tym walczyć, ale nie pozwól odciąć się od znajomych i swojej rodziny. Pracuj nad sobą rozwijaj się, miej Swoje zdanie i wyznaczaj granice i pilnuj ich i broń ich.

I tyle ciesz się życiem i nie przesadzaj z tym analizowaniem każdej sytuacji.

Ucz się aby szczęście zaczynało się od Ciebie samego.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@SearcherofPerfection Rozumiem ,że ci zależy fajnie jest i takie tam ale swoje zaangażowanie okazuj dbając o jakość związku. Chyba wiesz czego oczekujesz od relacji? Są pewne zachowania na które nie można sobie pozwolić niezależnie od ceny. Jak odejdzie trudno to będziesz płakał i tyle. 

Sam sobie zdajesz sprawę, że to co się dzieje to pewien proces. Na szczęście jesteś w miejscu gdzie możesz się dowiedzieć jak temu zaradzić, oczywiście jeśli masz ochotę. Co więcej jesteś jego częścią więc możesz reagować brak reakcji również będzie miał swoje konsekwencje. 

Baw się tym i obserwuj po zachowaniach jak wygląda relacja i jej zachowania. Jeszcze może być fajnie tylko trzeba trochę podziałać.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, WucTengaPaua napisał:

To ma być żart? Kobieta zabroniła chodzić na imprezy partnerowi a sama poszła . To ja się pytam po co był ten cały cyrk?

+ W nagrodę przeprosiny dostała. Czujecie paradoks tej sytuacji ? :unsure:

Edytowane przez slavex
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

Szybkie objaśnienie co jest czym w nawiązaniu do Twojej historii.

 

Twoja godność, jaja, duma i honor - w roli głównej Jack

My, forumowa brać - to ta ruda Rose na drzwiach

Zimne, ciemne morze - Twój związek i Twoja dziewczyna

 

Objaśnienie scenki.

 

Twoja godność umarła, idzie na dno, wciągana w otchłań związku z którego cało nie wyjdziesz. Forumowa brać długo trzymała Cię za rękę i próbowała utrzymać przy życiu, ale niestety nie udało się. Za chwilę nastąpi najgorsze...

Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci, bo wiemy, że wielu w tej nierównej walce z cipką poległo. A to wszystko przy "akompaniamencie" słów braci: " come back,  come back" :) 

 

Wzruszająca i jakże patetyczna scena( mówię o tej z Titanica) :) 

Edytowane przez giorgio
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Qaikwow
      Natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł w internecie:
      http://www.ocalsiebie.pl/artykuly/co-niszczy-współczesnego-mężczyznę-r117/
       
      Zachęcam do przeczytania oraz dyskusji.
       
      Ja uważam, że internet przede wszystkim. To co mamy teraz, przytłacza treścią wrzucaną wprost do naszych głów. Obraz faceta jest wyidealizowany co powoduje, że nie można być szczęśliwym takim jakim się jest, bo panuje przeczucie, że czegoś Ci brakuje... Kobiety mogą natomiast przeszukiwać facetów jak dobre jabłko w warzywniaku.
    • Przez Mirage
      Witam
      To mój pierwszy post. Proszę o wyrozumiałość.
      Co tu dużo mówić. Facet skazany, bo sąd uwierzył kobiecie. Która ma problem alkoholowy, a także była już karana. Po drugiej strony barykady widać poczciwy chłopina (nie mylić z chłopem, co ma często wydźwię negatywny-nieslusznie) - listonosz. No ale, gdy kobieta płaczę, to nie kłamie prawda. Przerażające jest to, iż facetowi nawet nie przedstawiono żadnych dowodów jego winy. Jedynym dowodem było zeznanie kobiety. Słowo vs słowo. Wiemy już czyje słowo się liczy w sądzie prawda ? A może kobieta już gotowa przeskoczyć na nową gałąź? Albo po prostu zemsta, bo chciał odejść. Od takiego "ideału".
    • Przez Ciekawaa
      Cześć!
      Zacznę od tego, że jestem 20-kilku letnia kobieta i od dłuższego czasu ciekawi mnie jedna kwestia odnośnie relacji damsko-meskich.

      Sama nie wiem dlaczego, ale od zawsze jedyna relacja która mnie pociągala to mocno dominujący mężczyzna w każdej sferze życia - uległa ja. Ciekawa jestem, co o tym tak naprawdę myślą mężczyźni. Po krotce postaram się wyjaśnić, o co mi chodzi.

      Hierarchia 'w domu', w życiu codziennym. Mężczyzna jest tym kto jest wyżej, ma wymagania wobec swojej kobiety. Tradycyjny podział obowiązków domowych, kobieta powinna się o różne wyjścia, o to czy jest odpowiednio ubrana pytać mężczyzny. Od zawsze mnie to pociągalo - nie znoszę dla przykładu, jeśli facet próbuje sprzątać /gotować - od tego jestem ja, robię to dla mężczyzny którego szanuje i jestem z nim z przyjemnością. Uważam, że mężczyzna powinien być stanowczy, jasno mówić czego oczekuje, kobieta powinna to spełniać.

      Mężczyzna powinien zajmować się męskimi sprawami, ja kobiecymi. Jednak ta hierarchia powinna być wyraźnie widoczna. 

      Pewnie wielu z was będzie ciekawil aspekt seksu - tak, w seksie też uważam że to naturalne. To bardzo ważny element każdej damsko-meskiej relacji.

      Jestem bardzo ciekawa, jak wielu z was naprawdę czuje, że taka relacja to taka ich relacja marzeń. Co o czymś takim sądzicie, czy może macie zupełnie inne zdanie i w ogóle was to nie kręci?

      Aha, i dla tych którzy pomyla to co napisałam z dominacja tylko w seksie albo pomyślą że naczytalam się Greya - chodzi mi o coś zupełnie innego. Naturalna hierarchia, nie żadne gierki i nie tylko w seksie.

      Chętnie poznam wasze opinie i wdam się w dyskusję 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.