Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
TheWalrus

Agresywne zachowanie - przymusowe leczenie w szpitalu psychiatrycznym.

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem Bracia.

 

Chciałem się poradzić, mam w rodzinie problem, mianowicie siostra popadła w uzależnienie od narkotyków. Znika z domu, nie ma jej 2 dni, prawdopodobnie wciągnął w to ją kolega. Mnie niestety nie ma w mieście rodzinnym, moja mama dzwoni do mnie i skarży się, że już nie potrafi wytrzymać, siostra jest agresywna, nie da sobie nic wytłumaczyć, rozmowy nie pomagają, zerwała z chłopakiem i włóczy się z szemranym towarzystwem.

 

Próbowałem z siostrą porozmawiać, gdy byłem w domu, ale niestety nic to nie dało. Za niedługo będę w Polsce, stąd moje pytanie. Pomyślałem, żeby zadzwonić na policję, gdy siostra wróci pod wpływem narkotyków i poprosić o zabranie jej. Mam pewne obawy oraz wątpliwości, w końcu to moja siostra, jednak uważam że moja mama nie powinna tego znosić i trzeba sprawę postawić jasno. Pytanie czy policja ją w ogóle zabierze i odwiezie do szpitala, gdy zobaczy jak siostra wygląda i zachowuje się? Moja mama pewnie nie będzie chciała podjąć takich kroków, dlatego zastanawiam się czy powinienem zrobić to ja.

 

Ktoś może coś poradzić od strony prawnej? Ewentualnie myślę, żeby zapłacić siostrze za terapię w jakimś ośrodku prywatnym, nie wiem co począć, pewnie i tak się nie zgodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna kwestia - czy Twoja siostra jest pełnoletnia, czy nie? Pytam, gdyż w przypadku, gdy jest pełnoletnia, ciężko będzie ze strony prawnej ubezwłasnowolnić ją i wysłać na przymusowe leczenie, jeżeli ona nie wyrazi na to swojej zgody. Taka możliwość prawna istnieje jednak w stosunku do osoby nieletniej.

Jedną z opcji w przypadku, gdy siostra jest pełnoletnia, a chcesz/chcecie ją wysłać na przymusowe leczenie, to wykazanie po złożeniu wniosku o ubezwłasnowolnienie, że na skutek uzależnienia od narkotyków nie potrafi ona pokierować swoim postępowaniem.

Druga opcja:

Cytat

Można próbować doprowadzić do przymusowego leczenia osoby uzależnionej od narkotyków na podstawie przepisów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Przepisy wspomnianej ustawy pozwalają na przebadanie przez lekarza psychiatrę i na hospitalizację w szpitalu psychiatrycznym wbrew woli osoby uzależnionej, jeżeli swoim zachowaniem stwarza zagrożenie dla siebie lub swojego otoczenia.

Czyli siedzi w domu po "kresce", zachowuje się np. agresywnie - dzwonicie po karetkę. Kilkakrotne takie sytuacje może być mocnym dowodem na to, że nie jest ona w stanie pokierować swoim postępowaniem. Wtedy prawne ubezwłasnowolnienie i przymusowa terapia.

Oczywiście jeżeli podałem coś błędnie, proszę mnie poprawić. Pisałem to na podstawie poniższego źródła i porównań z innymi na wyszukiwarce.

Źródło: https://www.eporady24.pl/wniosek_o_ubezwlasnowolnienie,pytania,4,58,5817.html

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baby są upierdliwe, rozmowa tu nic nie da bo efekt będzie całkowicie odwrotny do zamierzonego - po złośliwości. Gdybym ja był na Twoim miejscu nie cackałbym się, więzy krwi, więzami krwi ale jeśli swoim stanem siostra już stanowi niebezpieczeństwo dla matki to trzeba przejść do konkretnych środków. Zwracałeś już jej uwagę, rozmawiałeś z nią, starałeś się przemówić do rozsądku, efekt kompletna olewka i kontynuacja narkotycznego stylu życia, teraz trzeba przejść do skutecznych środków, wysłać siłą siostrę na jakiś odwyk albo. Żeby policja z nią coś zrobiła musi być ona pod wpływem narkotyków, obstawiam że zgarną ją wtedy i pewnie przekażą ją do odpowiednich do tego służb. Możesz też po prostu, gdy będziesz już w Polsce, postawić ostateczne ultimatów, albo się ogarnia albo wraz z matką wykopiecie ją z domu - tu jednak obstawiam że nie zadziała to jak kop moralny żeby coś zrobić i wziąć się w garść, raczej stoczy się jeszcze niżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi.

 

@Rick siostra jest już pełnoletnia.

 

@lxdead masz rację, w przypadku uzależnienia żadne argumenty nie trafiają

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobie uzależnionej nie da się pomóc, jeśli sama tego nie chce. Być może musi sięgnąć dna, żeby się od niego odbić.

 

Jest opcja wymiany zamków  - może to ją otrzeźwi.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nic nie będzie działać, to wystawić ciuchy w torbach przed drzwiami, wymienić zamki i bajlando. Dać ultimatum, że jak zgodzi się na terapię w jakimś zamkniętym ośrodku, to wtedy może liczyć na Waszą pomoc.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@wstrzasajaco_przystojny wierz mi, w przypadku narkotyków nie ma czegoś takiego jak odbicie się od dna. Osoba która nawet chce sobie pomóc, gdy rozpocznie się odwyk to ledwo po dniu/paru dniach zacznie sobie zaprzeczać, nie jest to porównywalne do rzucania papierosów.

@TheWalrusTutaj wszelkie polubowne rozmowy, dyskusje odpadają, wiem to z doświadczenia. Byłem z kumplem i przyjacielem w Holandii przez pół roku, a w Holandii, wiadomo.. Kumpel z przyjacielem popalali trawę ale z czasem próbowali innych rzeczy, przez pierwsze 3 miechy było ok. W 4 miesiącu kumpel chciał spróbować ze mną grzybków, sam nie piję, nie palę, nie jaram, ale sam byłem shroomów ciekawy, było bardzo fajnie ale kumplowi chyba za bardzo się spodobało. Widać też było że gościowi tęskniło się do domciu, dzwonił do mamusi każdego wieczoru, ja sam starszym dawałem znać raz na tydzień lub dwa tygodnie. Skończyło się na tym że odwalił taką maniane że to głowa mała, pewnego dnia zamiast do roboty, pojechał zakupić sobie zapas grzybów, zaczął tego wpierdalać na potęgę, rozpieprzył auto, zwolnili go i siedział nam tak na dziupli, nie pracując, wpieprzając te jebane grzyby (obrzydził mi je na jakiś czas, swoją drogą), leżał i non stop chichotał, wkurwiał wszystkich, starałem się go z przyjacielem ogarnąć, pilnowaliśmy go żeby wytrzeźwiał z tego haju. Było tak że nie spaliśmy całą noc, pilnując go, mimo że na 4 do pracy. Tyle że ten siurak miał kij wie gdzie pochowane te zapasy i po kryjomu się doprawiał. Przyjaciel był trochę tym załamany (zna go dłużej), ja postanowiłem się nie pierdzielić, zamówiłem busa, spakowałem gościa i wysłaliśmy go do domu. Jego matce ofc. nie powiedziało się nic, jego brat był wtajemniczony. Po powrocie do domku rozjebał bratu auto (dachował) i dalej się tak gniótł póki go nie puściło. Głupi ma farta, autem dachował, sobie nic nie zrobił. Tutaj nie ma dyskutowania, krótka piłka i do czynów gościu, musisz działać.

 

edit.

 

@blck.shp tego rodzaju zagrywkę bym odradzał, jeśli jego siostra wpadła już w to naprawdę głęboko to tego typu akcja nie zadziała a da wręcz odwrotny efekt, zamelinuje się gdzieś z "kolegami" i zaćpa.

Edytowane przez lxdead
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, lxdead napisał:

jeśli jego siostra wpadła już w to naprawdę głęboko to tego typu akcja nie zadziała a da wręcz odwrotny efekt, zamelinuje się gdzieś z "kolegami" i zaćpa.

Wolałbym, żeby sama się gdzieś zaćpała na melinie, niż żeby naćpana pewnego razu zrobiła krzywdę swojej matce. Skoro nic nie pomaga, to ja nie miałbym skrupułów, a ceniłbym życie i zdrowie matki wyżej, niż głupiej siostry, która sama sobie nie chce pomóc. Czasem nie ma dobrych wyjść, są same złe i trzeba coś wybrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@blck.shp Rozumiem, sam zrobiłbym to samo, ale że empatyczny ze mnie gość a nie wiem jaki poziom zażyłości ma @TheWalrus ze swoją siostrą, bo to o jego rodzinę tu chodzi. Nie mam wszystkich danych więc nie chcę mu doradzać środków które zadziałają odwrotnie do zamierzonego celu. Nie wiemy jak blisko jest ze swoją siostrą, nie wiemy co dokładnie one ćpie, jak silny jest poziom znarkotyzowania siostry i jak bardzo agresywnie zachowuje się wobec otoczenia. Według mnie najlepszy rozwiązaniem jest tu po prostu zmuszenie jej siłą lub nasłanie odpowiednich organów które zajmą się jej odwykiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamów i przeczytaj "Oswoić narkomana". Policja - jak najbardziej pomyśl o tym jak o leku który jest gorzki, a chcesz nakłonić dziecko do jego połknięcia. Przyjemne to nie będzie, ale czasami nie ma wyjścia. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi. Mam jeszcze taki pomysł, żeby przyjechać do Polski incognito, śledzić siostrę i gdy będę miał pewność, że z kolegą ćupnem - który podejrzewam, że również rozprowadza towar- będą brać narkotyki, wtedy zadzwonić na policję. Mam kolegów w policji, więc myślę któremuś z nich wcześniej przedstawić sprawę i dzwonić do niego na służbie, gdy będę miał pewność. Może wtedy podstawię siostrę pod ścianą i zmuszę ją do leczenia, a jak nie to odsiadka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TheWalrus Jeśli masz dobrych kolegów w policji to jak najbardziej możesz tak zrobić, grunt żeby siostry nie wpakowali do pierdla, zależy Ci na tym żeby rzuciła to w diabły a nie odsiadywała za posiadanie narkotyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TheWalrus Po pierwsze naprawdę współczuję sytuacji.

Jeżeli myślisz, że plan z przyjazdem i Policją jesteś w stanie zrealizować to działaj, ale z uzależnieniem i osobą pełnoletnią jest tak, że jeżeli ona sama nie będzie chciała podjąć walki to wszystkie Twoje działania są o kant dupy.

 

Spróbuj raz, jeżeli się nie uda to siostrę spisujesz na straty i robisz wszystko aby uratować matkę i siebie - a nie poświęcać zdrowie i życie całej rodziny na ćpuna.

 

Wiem brzmi to strasznie ale jeżeli ona nie będzie chciała ratunku to nic dla niej nie zrobisz.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@TheWalrus wniosek do Sądu o wyrażenie zgody na przymusowe leczenie odwykowe. W pierwszej kolejności musisz ustalić jak duży jest problem, na czym dokładnie polega i skąd on się wziął.

Jeżeli zapłacicie za terapię, to ma ona jakiekolwiek szanse na skuteczność tylko i wyłącznie w przypadku własnej woli siostry.

Pomaganie takim osobom poprzez dawanie im pieniędzy, spłacanie długów czy pomoc rzeczową sprawia, że te osoby nie potrzebują wyjść ze swoich problemów (usłyszysz to od każdego terapeuty).

Ps. Jest kilka dobrych Ośrodków odwykowych opłacanych z podatków (MONAR).

Edytowane przez Miner
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.