Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, CalvinCandie napisał:

Bardzo dobrze, że nie uległeś szantażowi. Spakuj się, wsiadaj w furę i jedź do tancereczki na parę dni. Telefon miej, ale bądź "martwy" dla niej. To ją nauczy, że okazała Ci brak szacunku i może Cię stracić. A przede wszystkim będzie wiedziała, że nie można z Tobą fikać jak się zachce. 

Wracamy do sedna.
On może jechać do tancereczki a ona nie może pisac z facetami na tinderze no kurwa lLITOŚCI :D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 minut temu, Łapinski napisał:
40 minut temu, Pozytywny napisał:

Strasznie namiętnie jej bronisz i wynika to chyba tylko z tego, że Ty postępujesz tak samo. Zatem tak naprawdę nie bronisz jej, ale próbujesz wybielić sobie swoje zachowania.

Ehhh jakie moje zachowania?
Ja nie umawiam się z nikim jak jestem w związku a że czasem piszę sobie z kimś to nie ma tragedii.
Rozumiem, że macie inne zdanie na ten temat ale nie musicie atakować mnie jakimis z dupy argumentami tylko dlatego żeby stalo na waszym.

Wróćmy do sprawy koszykarza.

 

Nie umawiasz się, ale piszesz. A po co to robisz? Dla relaksu? Czy raczej po to aby podbić swoją wartość i wiedzieć, że masz opcje na wypadek rozstania, tak jak to robią właśnie Panie.

Nikt Cię nie atakuje tutaj bo masz inne zdanie więc daruj sobie robienie z siebie ofiary. Masz prawo mieć swoje zdanie. Z tym, że podpierasz to tym co sam robisz.

 

Ja swoje zdaniem podpieram ty czego doświadczyłem a mianowicie, że pisanie na takich portalach nigdy nie jest tylko pisaniem.

 

Kiedyś pisałem sobie na różnych czatach. Zdarzało się trafiać na laski mające chłopaka/narzeczonego/męża.

Zgadnij co? Wszystkie twierdziły na początku rozmowy, że są tu tylko żeby popisać. Zabawne prawda?

Tym bardziej zabawne, że po kilkunastu minutach same chętnie chciały zarzucać mnie zdjęciami (często pikantnymi) oraz prośbami o spotkanie.

No ale nigdy się na żadne spotkanie nie zgodziłem, robiłem to w celach edukacyjnych.

A skoro one chciały się spotkać, ale do spotkania nie doszło bo ja się nie zgodziłem to według twojej teorii jest to przecież tylko pisanie i nic złego nie robiły.

 

 

 

Edytowane przez Pozytywny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Łapinski napisał:

Wracamy do sedna.
On może jechać do tancereczki a ona nie może pisac z facetami na tinderze no kurwa lLITOŚCI :D:D:D:D

 

Jechał na trening a ona dorobiła sobie wizje, jej głowa wyprodukowała sobie iluzję w tym temacie.

Szkoda , że nie wmówiła sobie, że autor tematu pojechał na gangbang z Sasha Grey, Alettą Ocean.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, Łapinski napisał:

Jest domniemanie niewinności. Więc trzeba w to wierzyć dopóki nie pojawią się dowody!!!

To ja ci powiem. Wierzyłem jak na białego rycerza przystało. Wierzyłem, bo nie było dowodów. Też miałem takie zjebane myślenie jak ty. Po jakimś czasie dowody się znalazły i okazało się, że bolec na boku od 3 lat. Także nie pierdol. 

Ta sytuacja mi tylko dała nauczkę, że jakikolwiek krzywy ruch w stronę innych facetów i jest koniec. Nie ma pisania, bo  ma złu humor, nie ma pisania, bo ma doła. 

Swoją drogą zakładam się o symboliczną flaszkę, że @Łapinski to albo troll, albo kobieta. Inaczej nie da się normalnie wytłumaczyć takiego poerdolenia. 

Edytowane przez typiarz
  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, Pozytywny napisał:

Tym bardziej zabawne, że po kilkunastu minutach same chętnie chciały zarzucać mnie zdjęciami (często pikantnymi) oraz prośbami o spotkanie.

A ja nigdy o takie foty nie prosiłem, nie wysyłałem.
Nie prosiłem o spotkania.
Poprostu chciałem pogadać z kimś obcym z obcą kobietą.
Zwykła rozmowa z obcą kobietą.
Takie wysrywanie się komus obcemu.

 

 

17 minut temu, Pozytywny napisał:

daruj sobie robienie z siebie ofiary.

Nie robię z siebie ofiary ale jesteś kolejnym, który próbuje dopisać mi coś czego nie robiłem. :)


@typiarz ale jakiego pierdolenia?
Masz dowody to odchodzisz.
Nie masz dowodów to co robisz też odchodzisz?
A jak miała bolca od trzech lat stary to Ci współczuję :)

Troll? haha a sam nie masz w profilu określonej płci. 
 

Edytowane przez Łapinski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przebrnąłem z ciekawości przez cały wątek (ostatnie posty pobieżnie) i się zastanawiam co ja czytam?

 

Bardzo prymitywne zachowania, zarówno autora jak i partnerki. Jak nie ma szacunku w związku (ze strony kobiety oraz mężczyzny) to potem mamy takie dziecinne sceny. 

Edytowane przez Maarcin_05

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Łapinski napisał:

a ona nie może pisac z facetami na tinderze no kurwa lLITOŚCI :D:D:D:D

Kurwa, ty to biały rycerz pierwsza klasa nie ma co. Kij tam z faktem, że kobieta ściemnia innemu facetowi, że nie ma faceta, a koleś widzi, że jest w związku z typem. Sam nawet do niego napisał i doniósł o zachowaniu tej niewiasty koledze @koszykarz

Jeszcze walnęła napis KOCHAM CIĘ, a za plecami szuka bolca. Dodam tylko, że to jest tylko jeden koleś, który w imię solidarności zgłosił wybryk kobiety. Ilu kolesi nie zgłosiło, to sam autor się nigdy nie dowie. Nie zdziwiłbym się gdyby ten wzruszający napis był z wyrzutów sumienia czyt. skoku w bok. 

Generalnie kobieta sama zachowała się jak świnia, ale ty tego nie widzisz. Facet pracuje, stara się w pracy by przełożeni byli z niego zadowoleni. Widocznie lubi swoją pracę, kobieta zamiast uszanować fakt, że poinformował ją o opóźnieniu i obiecał zabrać gdzieś, to go osrała niczym gołąb, który osrał kogoś w czasie lotu po rynku w Krakowie. Łaskawie lekceważąco powiedziała, że jak chce to może wbić do klubu bo będzie z koleżanką. Wcześniej ta sama kobieta ustaliła zasadę, do klubu tylko razem. To ona to ustaliła, a nie kolega. 

Kolega nie uległ szantażowi, pojechał na trening z tancerką, potem na deskę i wrócił. Owszem nie odzywał się do niej bo zachowała się jak gówniara, która myśli, że każdy jej pod pantofel wejdzie tylko dlatego, że ma CIPKĘ. 

W dodatku, jak sam widzisz, 3 dni i już wmawia innym, że nie ma faceta. Chciałbym widzieć jej reakcję gdyby kolega pisał sobie z kobietami na Badoo/Tinder mówiąc, że nie ma kobiety bo poszła w tango w klubie ;). 

Kolega @koszykarz bez wątpienia prezentuje wysoką klasę, kulturę oraz duży poziom inteligencji. Nie bawił się w brudne wojenki, pranie brudów itd. Po prostu wyjechał, zrobił swoje i wrócił. Nie dał się wyprowadzić z równowagi po powrocie. Nawet nie zaatakował jej po tym jak koleś doniósł co jego wybranka robi za plecami na Tinderze. Po prostu jak dojrzały facet obserwuje ją, a jednocześnie jest przygotowany do zmiany partnerki.

  • Like 9
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobieta okazała brak szacunku i spotkała ją sroga kara. Wg mnie zbyt mocna, bo wystarczyło wyjechać i pozostawić po sobie chociaż cień śladu - gdzie, jak i po co z informacją, że jest to efekt braku respektowania ustalonych zasad. Gdyby ktoś wstawił tu analogiczną sytuację, ale z zamianą stron to oczywistym jest, że pojawiłyby się od razu komentarze, że kobieta jest już obracana przez tancerza od dobrych kilku godzin. Można to było załatwić z większą klasą, teraz pozostał smród, bo gówno wypłynęło na wierzch. W każdym razie powodzenia :) 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Łapinski napisał:

A ja nigdy o takie foty nie prosiłem, nie wysyłałem.
Nie prosiłem o spotkania.
Poprostu chciałem pogadać z kimś obcym z obcą kobietą.
Zwykła rozmowa z obcą kobietą.
Takie wysrywanie się komus obcemu.

JA JA JA.

 

Jakbyś nie zauważył to panna koszykarza chciała się umówić z tym typem.

Więc o czym my tutaj dyskutujemy? O Tobie czy o niej?

46 minut temu, Łapinski napisał:

Nie robię z siebie ofiary ale jesteś kolejnym, który próbuje dopisać mi coś czego nie robiłem. :)

 

Sam pisałeś abyśmy wrócili do sprawy a cały czas piszesz "Ja nie zrobiłbym tego i tamtego".

Kogo obchodzi czego Ty nie zrobiłeś lub zrobiłeś.

Piszemy tutaj o pannie koszykarza.

A ona ewidentnie szukała bolca i chciała się z nim spotkać. Koleś ja olał więc według Ciebie to było tylko pisanie bo się nie spotkali.

Kogo ty chcesz przekonać do swojej pokrętnej logiki?

 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 minut temu, PanDoktur napisał:

Gdyby ktoś wstawił tu analogiczną sytuację, ale z zamianą stron to oczywistym jest, że pojawiłyby się od razu komentarze, że kobieta jest już obracana przez tancerza od dobrych kilku godzin. Można to było załatwić z większą klasą, teraz pozostał smród,

Dokładnie tak.

Mam dokładnie taki sam obraz tej sytuacji.

 

27 minut temu, CalvinCandie napisał:

Kurwa, ty to biały rycerz pierwsza klasa nie ma co. Kij tam z faktem, że kobieta ściemnia innemu facetowi, że nie ma faceta, a koleś widzi, że jest w związku z typem.

Bo zostałbym w domu i po jej powrocie zapytałbym się jej co ona odjebała.

Powiedziałbym jej jak ja to widzę.
Dlaczego zostałem w pracy.
Dlaczego stało się tak a nie inaczej.

I jeśli ona okazałoby się jest na tak niskim poziomie intelektualnym, że nie potrafiłabym tego w racjonalny sposób wyjaśnić to chyba nasz związek stałby pod dużym znakiem zapytania skoro nie potrafimy dogadać się ws tak prozaicznej sprawie.
Moje zdrowie psychiczne jest NAJWAŻNIESZE. 
Zostałbym wyjaśnił i podjął decyzję.



@CalvinCandie ręce opadają.
@Pozytywny niech @koszykarz zapyta ją wprost czy mu przyprawiła rogi czy nie.

Moja logika nie jest pokrętna. 

Stawiam sprawę w innym świetle bo tak ją widzę.
Dobra kurła. Wystarczy mam dość na dziś pisania w tym temacie.

Edytowane przez Łapinski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaką tutaj widzicie analogie? Kolega pojechał na trening na który jeździ regularnie i ma zaplanowane.

Jego laska sama się wkręca w te dramy, jest chorobliwie zazdrosna.

Kiedyś się tak wkręci, że go na bank zdradzi. Widzimy do czego jest zdolna po 3 dniach "cichych dni". Ja bym już nie miał do niej zaufania.

Zważywszy, że takich akcji będą mieli jeszcze mnóstwo bo obie osoby mają tendencje do fochania się aby postawić na swoim, brak jest komunikacji między nimi, wprost wygarnięcia co na wątrobie leży.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Łapinski napisał:

@Pozytywny niech @koszykarz zapyta ją wprost czy mu przyprawiła rogi czy nie.

Dobra spoko, przekażę

 

@koszykarz weź się zapytaj swojej panny czy Cię robi w rogi. Jak powie, że nie to spoko, sprawa wyjaśniona.

  • Haha 11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Łapinski napisał:

Bo zostałbym w domu i po jej powrocie zapytałbym się jej co ona odjebała.

Powiedziałbym jej jak ja to widzę.
Dlaczego zostałem w pracy.
Dlaczego stało się tak a nie inaczej.

Kobieta traktuje Cię po chamsku, robi na złość i łamie zasady waszego układu, o które sama nalegała, a Ty byś na nią grzecznie czekał i jeszcze jej się potem tłumaczył? 

 

Serio, zobacz jak to wygląda. Upodliłbyś się w jej oczach. Względem siebie z resztą też.

 

Panowie, proszę bez wycieczek osobistych i z kulturą, zanim zacznie się pyskówka i polecą ostrzeżenia.

  • Like 2
  • Dzięki 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Łapinski napisał:

 

Bo zostałbym w domu i po jej powrocie zapytałbym się jej co ona odjebała.

Powiedziałbym jej jak ja to widzę.
Dlaczego zostałem w pracy.
Dlaczego stało się tak a nie inaczej.



@CalvinCandie ręce opadają.
@Pozytywny niech @koszykarz zapyta ją wprost czy mu przyprawiła rogi czy nie.

1. Już jej powiedział czemu został w pracy wcześniej przez telefon.

 

2. A gdzie kwiaty? Żeby przebaczyła, że musiała odjebać. Jakaś gustowna kolia albo naszyjnik żeby wynagrodził jej to, że przeżywała katorgi na baletach narażając życie?

 

3. [jeśli doszło do zdrady] TO NA BANK USŁYSZY PRAWDĘ HAHAHAHAHA

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat @koszykarz postanowił będzie obserwował sytuację - nie skreśla jej i nie karze jej.

Myślę, że to w tym wątku jest najważniejsze i chwała mu za to - ja nie wiem jak bym zachował się w tej sytuacji (obecnie na dużo rzeczy mam wywalone)

 

Jest inteligentny i silny psychicznie i wydaje się, że wie czego chce. Powodzenia i będę obserwował wątek.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi osobiście dwie rzeczy nie pasują w całej tej akcji ale no w sumie..... przypomniałem sobie słowa pewnego adwokata o zachowaniach kobiet i niech będzie..... nie będę się zagłębiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Quo Vadis? napisał:

Tego to akurat nie wiesz, bo nikt nie będzie nikogo 24/7 pilnował, można tylko wierzyć lub nie, na słowo.

Taaa, tego..

 

Ja akurat mam tak że nie ważne jak długo bym znał pannę, rok, dwa czy pięć - NIGDY nie ma ona mojego pełnego zaufania, ktoś może zapytać: jak to? tyle się znać i nie ufać partnerce?

Ano nie, "na zaufanie trzeba sobie zapracować" nie tyczy się pań - ich mentalność, sposób rozumowania to wyklucza.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No proszę biały rycerz zaszczuty przez dziewczynę, obsrany, zapłakany przyleciałby z kwiatami, na kolanach by jeszcze ujebane w głównie buciki swojej pani całował i nic by nie wiedział.

 

@koszykarz potańcował, na desce pojeździł i sprawa sama wszyszła na wierzch. Ja bym koledze z tindera flaszkę dobrą kupił, może dla zabawy chłopak by ją trochę za język pociągnął i sprawdził czy byłaby w stanie zdradzić. Jak tak, to zaczął bym mówić, że nie wiem co czuję i ostatecznie zakończył związek. 

 

PS1. O zmowie z kolegą cisza. 

PS2. Po kija zdjęcie wstawiasz, może się kiedyś natknąć na to. Chyba byś tego nie chciał.

 

Edytowane przez slavex
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, slavex napisał:

może dla zabawy chłopak by ją trochę za język pociągnął i sprawdził czy byłaby w stanie zdradzić.

Bardzo dobry pomysł. Nie wiem dlaczego, ale przypomniała mi się sprawa Sawickiej jak to się na ofiarę kreowała później w mediach i buczała po prowokacji. Pamiętacie? Możesz @koszykarz sprawdzić czy i w twoim przypadku tak będzie :) 

Edytowane przez Tomko
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Łapinski napisał:

Bo zostałbym w domu i po jej powrocie zapytałbym się jej co ona odjebała.

Powiedziałbym jej jak ja to widzę.
Dlaczego zostałem w pracy.
Dlaczego stało się tak a nie inaczej.

Stary ja ci już kiedyś mówiłem, że traktujesz kobiety jak istoty logiczne, a nie emocjonalne... Takim zachowaniem byś tylko pokazał białorycerstwo. Do kobiety nie trafiają słowa dopóki nie zostaną pokryte czynami(no chyba, że słodzisz w subtelny sposób). Jej nie interesuje czemu został w pracy. Logiczne argumentowanie jej nie interesuje i ja oraz inni bracia wiedzą to z autopsji!!! Wiem, że to jest nienormalne zachowanie, ale to są właśnie kobiety. 90% jej decyzji stanowią emocje i hormony jak to Marek ujął. A pozostałe 10% to jest logika, która jest potrzebna do wykalkulowania czy się jej opłaca żyć z samcem(czyli czy dużo zarabia) co też ładnie Marek ujął w audycji - "Panie zawsze uciekają z tonącego statku". One już dokładnie wyczują ile zarabiasz i czy masz stały grunt pod nogami :)) Aj cwane bestie.

 

 

11 minut temu, slavex napisał:

No proszę biały rycerz zaszczuty przez dziewczynę, obsrany, zapłakany przyleciałby z kwiatami, na kolanach by jeszcze ujebane w głównie buciki swojej pani całował i nic by nie wiedział.

Stary zniszczyłeś mnie tym tekstem hahaha xD 

 

13 minut temu, slavex napisał:

sprawa sama wszyszła na wierzch. Ja bym koledze z tindera fraszkę dobrą kupił, może dla zabawy chłopak by ją trochę za język pociągnął i sprawdził czy byłaby w stanie zdradzić. Jak tak, to zaczął bym mówić, że nie wiem co czuję i ostatecznie zakończył związek. 

 

Ja to bym się jej spuścił w usta podczas ostatniej inicjacji seksualnej po czym bym jej powiedział dokładnie to co ty "nie wiem co czuję". Może nawet nie miałbym nic przeciwko gdyby życzliwy kolega z tindera sobie poużywał for fun. Chociaż jest tyle lasek, że raczej znalazł nową do obopólnych korzyści.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym typem co ci @koszykarz dał cynk o całej akcji to nie głupi pomysł żeby ją troche zakręcił i ją sprawdzisz co ma w głowie . Kiedys na portalu ogłoszeniowym kolega się natknął na osobę świadczącą usługi :"sprawdzam czy twoja kobieta jest ci wierna :D " .   Rozmowe co wkleiłeś wyżej lepiej skasuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trące wzór emocje vs logika.

14 00 koniec roboty

14 10 telefon(gdzie jesteś, obiad na stole od 15 minut)

14 11 "wcurw" bo do chaty dojeżdżałem w 15-20 min.

14 20 Chata,Ex ="MEGA FOCH" bo przecież obiad, a ja śmiałem pracować do końca zmiany i tego dnia nie użyłem teleportu. :unsure:

.... Emo vs LOG

 

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Drizzt napisał:

a Ty byś na nią grzecznie czekał i jeszcze jej się potem tłumaczył? 

Nigdzie nie pisałem, że bym się tłumaczył :)
Przed kim? Przed nią? :D:D:D

Opierdoliłbym ją i może ten związek od razu bym rozwiązał w ten sam dzień i wypierdolił wtedy z domu na tydzień.

Ale kij nic już nie piszę bo zaraz wyjdzie, że ja bym pojechał po nią do tego klubu z kwiatami, łańcuchami i cholera wie czym jesczsze jprld ludzie to mają fantazję :D:D  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zmień zamki w drzwiach do TWOJEGO mieszkania. Jej graty znieś do piwnicy i daj 3 dni na odebranie. Mieszkasz z koorwą.

 

Jeszcze wbije się do Ciebie na chatę z kolesiami i dostaniesz łomot od białorycerstwa.

 

Przerabiałem taki temat. Niestety już w małżeństwie. Ciesz się, że nie masz z nią ślubu i dzieci. Kończ znajomość i nie ma co tego więcej rozkminiać i dzielić włosa na czworo. Tym bardziej tłumaczyć. Po prostu wypad i tyle.

 

Szkoda czasu - Marek w jednej ze swoich audycji powiedział jedną ważną rzecz - w życiu najcenniejszy jest CZAS. Nie da się go cofnąć ani odzyskać. Z takich związków możemy wynieść cenne doświadczenie, które kiedyś zaprocentuje. Ja mam swoje lata i wiem, że dalsze brnięcie w ten układ to strata CZASU, doświadczenia nowego tutaj nie uzyskasz - co najwyżej tylko rozczarowanie i nerwy.

 

Ona ma coś nie po kolei w głowie - bo żaden normalny człowiek nie rejestruje się na portalach randkowych gdy straci kontakt z partnerem na kilka dni. Daję głowę, że jest porejestrowana na Badoo, Sympatii i cholera wie gdzie jeszcze od dłuższego czasu - na seks czatach np Wirtualnej Polski nie trzeba się rejestrować i można pisać do woli i umawiać się ile wlezie. 

 

W podobnych sytuacjach normalny partner/partnerka będzie się martwić czy coś się nie stało i powiadomi policję i służby ratunkowe. A nie będzie zgrywać durnia przez 3 dni i szantażować emocjonalnie i przerzucać winę na drugą osobę.

 

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, że utknąłeś na bezludnej wyspie/dżungli/pustyni albo Cię porwali albo cokolwiek - na tydzień czasu bez zasięgu. I co? Będziesz się gryzł, że Twoja loszka uznała, że zginąłeś na wojnie i poszuka sobie nowego bolca na chwilę albo dłużej?

 

Dla mnie jak i dla wielu innych już samo pierdzielenie na czatach albo stronach randkowych z gachami to już jest nielojalność i zawsze się prędzej czy później kończy tylko jednym.

 

Jak już inni zauważyli - oszukujesz się, bo może Ci wygodnie. Wiesz, posprzątała, wyprała, ugotowała.....

Za kilka lat po mieszkaniu będą biegały dzieciaki....ale czy Twoje czy też "kolegów" z czatów internetowych?

 

Jak wielu z Was wie z moich postów - miałem żonę z CHAD zaburzeniami osobowości natręctwami - Były bardzo podobne zachowania w pierwszym okresie małżeństwa - rozmowy z kolesiami na czatach internetowych - bo lubiła to robić kiedy byłem w pracy. Więc temat mi znany i również zakończenie.

 

Więc dobra rada - zrób to co napisałem w pierwszym zdaniu.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez rarek2
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, rarek2 napisał:

W podobnych sytuacjach normalny partner/partnerka będzie się martwić czy coś się nie stało i powiadomi policję i służby ratunkowe. A nie będzie zgrywać durnia przez 3 dni i szantażować emocjonalnie i przerzucać winę na drugą osobę.

8 minut temu, rarek2 napisał:

Dla mnie jak i dla wielu innych już samo pierdzielenie na czatach albo stronach randkowych z gachami to już jest nielojalność

I tyle.

Drogi Autorze, przestudiuj wnikliwie historię brata @rarek2 ,  za błędy popełnione dziś zapłacisz w przyszłości.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.