Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
  • ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      https://apynews.pl/microsoft-spectre-meltdown-latka
      Ostatnio w świecie technologii wiszą czarne chmury nad producentami sprzętów elektronicznych. Najpierw oberwało się Apple za spowalnianie telefonów, później HP zarządziło darmową wymianę swoich baterii, a teraz Intel i Microsoft mają problemy z lukami w swoich produktach. Microsoft w związku z tym potwierdził, że nasze komputery spowolnią.

      Chodzi oczywiście o luki Meltdown i Spectre, które mogą nas narazić na niebezpieczeństwo w postaci wycieku danych osobowych czy przejęcia całego urządzenia. Aby załatać te luki potrzebne są aktualizacje, które z kolei spowalniają nasz sprzęt. Intel próbuje bronić się, że aktualizacje nie wpływają na wydajność ich procesorów, tymczasem Microsoft stosuje taktykę wprost przeciwną. 
       
      Przedstawiciele Microsoftu przyznają, że aktualizacje zabezpieczające systemy przed Meltdown i Spectre spowolnią nasze urządzenia. Sprawa dotyczy Windowsa 7, 8 oraz 10. Spadki wydajności są uzależnione od tego, jak stary i wydajny jest nasz procesor i system. Oczywiście im starszy procesor i Windows tym gorzej dla nas. 

      Jeśli chodzi o łatkę dla Meltdown, to sprawa nie wygląda beznadziejnie. Różnica nie powinna być dostrzegalna dla większości użytkowników komputerów. Jeśli ktoś używa swojego "PC-ta" do przeglądania Internetu i grania, to nie zauważy on spadku wydajności. Problem pojawia się, gdy używamy bardziej wymagających programów. 
       
    • Przez Tamten Pan
      Witam,
      już od dłuższego czasu Windows 8.1 truje mi dupę, żebym zupdatował do 10, płaczą że czas ograniczony i później trzeba będzie płacić im piniondz.
       
      Wiem, był już temat odnośnie zatrzymania aktualizacji, ale czy warto aktualizować dobrowolnie?
       
      Słyszałem już od kilku osób że inwigilacja i tego typu skandale, ale na jakiej podstawie to stwierdzacie? Chciałym jakieś źródła, żeby mieć pewność, że to nie info od psychofanów OsX i produktów Apple.
       
      Pytam ponieważ nie chcę być zamkniętym w piwnicy przestraszonym nowych technologii ćwokiem, też kiedyś uważałem że XP jest najlepszy na świecie, teraz stwierdzam że to skansen i Windows 8.1 jest jest duuuużo lepszy i wygodniejszy w użytkowaniu.
      Nie miałem z nim przez grubo ponad rok żadnych problemów, ani razu się nie zawiesił, nie zbisurmanił ani mnie nie wkurwiał mnie jakimiś bzdetami, jak np. windows 98 i słynne bluescreeny albo zawiechy w XP, lub też ten rzekomo boski OsX, który potrafi pieprzyć się tak że nawet hard reset maka nie pomaga i trzeba czekać aż bateria padnie (tak, widziałem coś takiego wielokrotnie nawet na macbookach pro, tak samo jak wirusy na OsX które wg legend i podań nie istnieją).
      Do tego jest wiele udogodnień (chociażby ta wyszukiwarka po prawej, zajebiste) a komputer odpala mi się w 4 sekundy. Po 5 sek. jest już gotowy do działania (i7, 8 gb ramu, dysk sdd).
       
      Więc może przeskok z 8.1 na 10 będzie taki sam i będzie pracować się jeszcze lepiej?
      Warto instalować dysię, czy nie warto bo przyjdą mi żydzi i mnie zabiją?
       
      P.S Mam nieprawilnego office 2015, word to jedno z moich narzędzi pracy a uważam że open office i libre office to straszna hała - nie wiem czy dalej będzie działać? Nie chce mi się znowu kombinować jak mam mnóstwo pracy do zrobienia.
    • Przez Adolf
      Stwierdziłem u siebie coś takiego, łatwiej mi rzucić fajki, uzależnienia, niż coś zrobić dla siebie.
       
      Trzy tygodnie temu rzuciłem fajki, po tym jak synek wyjechał. Stwierdziłem że jest to mi już nie potrzebne i rzuciłem. Trzy dni bólu i po sprawie. Z alko było by tak samo, ale wolę się zresetować dla spokojności duszy. I co by stara nie wkurwiała.
       
      Teraz inna sprawa. Jestem otyły, potrzebuje ruchu i diety. Mam w chuj czasu, obok 4m stoi trenażer,  keetle, aż się proszą. I co? I kurwa, może jutro!
       
      Jak to zrobić aby się zmusić?
       
       
    • Przez Dworzanin_Herzoga
      Sytuacja z sąsiedztwa.
       
      2 miesiące temu żona wyeksmitowała męża alkoholika z domu z powodu ciągu alkoholowego
      który trwał w mniejszym lub większym (ale przeważnie większym) stopniu ponad 3 dekady.
       
      Tłumaczyła, że nie chce jego pieniędzy tylko spokoju i uniknięcia innych niezbyt miłych spraw 
      wynikających z mieszkania z kimś uzależnionym.
       
      Pomyślałem, no tak, w końcu kobita odżyje.
      I co?
       
      Jest wysoce prawdopodobne, że chce go wziąć z powrotem z tego co się dowiedziałem.
       
      Przykre to jest, ale cóż.
      Skoro ktoś lubi się użerać i żyć w nerwach to jego sprawa.
       
      Ciekawe jak będzie tłumaczyć swoją decyzje jeżeli przypuszczenia się potwierdzą.
      Ale wkurwiają mnie takie sytuacje społeczne i tak...
       
       
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.