Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Trubadur

Uzależnienie - komputer - jak walczyć?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć Bracia! Proszę Was o radę, bo sam sobie nie daję rady.

Mam 26 lat, pracuję dorywczo, póki co sezonu nie ma więc dużo siedzę w domu.
Bardzo często zarywam noc do 3-4 nad ranem gapiąc się w monitor. Aktualnie kolejną noc z rzędu spędzam przed komputerem do 7:00.
Mimo zmęczenia, nie potrafię go wyłączyć, coś mi jakby "nie pozwala".
Nie gram w nic wciągającego ani nie robię nic super ciekawego, co by tłumaczyło moje zachowanie. Przeskakuję tylko między facebookiem, kwejkiem, demotywatorami i filmikami z Youtuba. Gdy jestem już zmęczony, czasem poddam się i włączę na parę minut porno (a staram się ograniczać trzepanie, tak raz na 3 dni). Jestem mocno zmęczony, psychicznie zmulony, oczy już bolą a nie mogę 'zebrać się w sobie' i podjąć decyzji by zamknąć laptopa!:angry:

 

Następnego dnia, dopóki nie włączę komputera to jestem produktywny. Pościelę łóżko, ubiorę się, pójdę do sklepu i zjem śniadanie, pouczę się i zrobię coś z listy "To do".
Niestety, nawet jak mam super produktywny dzień lub cały dzień jestem poza domem, to wieczorem i tak muszę sprawdzić coś na studia, pocztę, fb, yt... i znów cała noc przy kompie.. :wacko:

Proszę o radę, z komputera nie mogę zrezygnować, a widzę że mógłbym wiele osiągnąć gdybym przed nim tyle nie siedział.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może umawiaj się z kolegą na wieczorną aktywność fizyczną , koszykówkę , biegi czy co tam. Tak na 21:30 -22:00. Wyjdziesz z domu bo obiecałeś a jak wrócisz to już nie będziesz miał siły. Obserwuj ten moment gdy się wachasz nad podjęciem niechcianej czynności. Jakie wtedy masz myśli i odczucia. Jeśli możesz pomogłyby ci nagrania Szefa sztuka relaksu i modlitwa. No i pij sporo płynów bo odwodnienie zmniejsza koncentrację i siłę wody. Dodaj 2 szklanki wody jedną po obudzeniu się a drugą jak siadasz do kompa. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie trochę chaotycznie, hasła:

- samodyscyplina (silna wola)

- cel w życiu 

- pragnienie osiągnięcia czegoś w danej dziedzinie (połączenie z tym wyżej)

- zmiana wzorców 

- w NLP jest coś takiego jak kotwiczenie, ogólnie jest to kojarzenie bodźca z reakcją (np: zielone światło - można jechać)

- tematy motywacji 

 

Moim zdaniem świadomie chcesz wyjść ponad to, wiesz,że czas jest najważniejszą walutą w życiu i go nie odzyskasz. Podświadomie zaś masz zakodowane,że siedzenie przy komputerze = przyjemność. Człowiek ucieka od bólu, dąży do przyjemności (ego). IMHO to Cię trzyma.

 

Jak to zmienić? Kilka dróg. Wszystkie mogą zająć ,,trochę" czasu. Nie zniechęcaj się. Warto przejść tą drogę.

Na początku proponowałbym przestawienie się ze stron typu demotywatory itd na BraciaSamcy - tu poczytasz, znajdziesz wiele informacji co i jak. Zrozumiesz. Po prostu za każdym razem jak masz oglądać kwejki, demotywatory - właczasz braciasamcy, samczeruno, ecoego. Jest od groma tematów. Na pewno będzie coś, co Cię zainteresuje.

 

Oprócz tego co wyżej, masz za dużo czasu. Wiele milionów ludzi też ma ten problem. Tylko oni zamiast komputera, włączają telewizje lub podobne. Dlatego np: rada @Ramzes jest dobra. Musisz zastąpić komputer czymś innym. Możesz nawet rzucić go na pewien czas i wyjechać na tydzień/dwa do lasu - bez telefonu, komputera. Drastycznie ale będzie duża poprawa. 

Najlepiej znaleźć tzw pasję lub coś co po prostu lubisz robić.

 

W dłuższej perspektywie - odstawić porno. Sam po sobie widzę,że jest znacznie lepiej. Nie byłem uzależniony, mogłem nawet raz na miesiąc. Przez pierwsze kilka tygodni nie czujesz różnicy - potem zdecydowanie jest. Świetne uczucie jak Ci się ,,chce", masz siły, i życie jest pełniejsze. Ale nie wszystko na raz.

 

Pamiętaj. Jesteś człowiekiem, masz prawo do popełniania błędów. To naturalne. Wybaczenie przynosi ulgę.

Ale musisz działać. Mocno wziąść się w garść. Próbować. Z każdą koleinym wygranym razem będzie coraz łatwiej. Nawykowo. Tak to działa.

Co Ty z tym zrobisz - Twoja decyzja.

           PS: wierzę, że Ci się uda. Jesteś @Trubadur - gość z jajami.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ramzes Właśnie nawet po sporcie, jak wrócę do domu, to muszę się "zrelaksować" i odpalam kompa. Będę obserwował moje myśli, kiedy mam coś zrobić a mi się nie chce.

 

@OdważnyZdobywca  No właśnie jak wyłączę kompa, to nie mam co robić lub mi się nie chce (mimo listy "to do"). Przez chwilę poszlajam się po domu i z braku laku znów otwieram laptopa :mellow: Albo gaszę kompa, kładę się do łóżka i zasnąć nie mogę... masakra.
Nauka, rozrywka i całe życie w tym małym ekraniku :lol:  
Co ciekawe, potrafię z komórką przeleżeć w łóżku całą noc przy "braciasamcy.pl" i mimo zmęczenia - nie usnąć! (taki podstęp sobie robię, że niby jak się położę z komórką, to mnie znuży i zasnę... nic z tego :P).

 

Postaram się:

1) Wychodzić na spacery - wtedy odzyskuję "trzeźwe, produktywne myślenie".

2) Odstawić porno - mam kartkę na której zaznaczam "czyste" dni. W chwilach pokusy (łapię się na 'walce' w głowie czy sobie trzepać czy nie) będę wybiegał na dwór.
Podziw dla Ciebie, wytrzymać mc. to strasznie długo.

3) Częściej w ciągu dnia zamykać laptopa i nie otwierać bez bardzo ważnej przyczyny.

 

Dzięki za rady :) , będę się obserwował i próbował działać. Napiszę później jak mi idą postępy. Dzięki! 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I bardzo dobrze. Walcz. Nie dla samej walki tylko walcz aby zwyciężyć.

 

Przy sporcie jednym pomaga zmęczenie na 99% - tak,że ledwo co ręką ruszają. Innym - zajęcie się po prostu czymś (wymiana części w samochodzie, sklejanie modeli).

Światło ekranu (telefonu, komputera cokolwiek) zmniejsza wydzielanie hormonu odpowiedzialnego za to,że nam się chce spać. Dlatego przed snem nie zalecają nic takiego mieć - ze 2-3 godziny. Sam jak już muszę używać przed snem to włączam sobie f.lux (znaczy automatycznie się włącza) który troszeczkę pomaga. Na smartfon też jest coś podobnego. Nie mniej ważne jest,że musisz też podjąć decyzję. I być w tym wytrwały. 

 

Dwa miesiące, pół roku - czy to dużo? Zależy od skali/punktu widzenia. W porównaniu do naszego życia - niewiele. W porównaniu do sławnej wieczności - tyle co nic.

Z raportowaniem może się udać. Musisz wiedzieć co na Ciebie działa a co nie. Generalnie na ludzi najlepiej działa kij - jak nie będziesz miał pieniędzy, mieszkania, rodziny czy co tam dla Ciebie niezbędne to zaczniesz ostro pracować aby to zmienić. 

Są tematy bodaj Szkaradnego o piciu - raportowanie mu pomagało.

Poznaj siebie. Będziesz wiedział czego unikać a co Ci może pomóc. Teraz możesz uważać,że poczta to nieważna przyczyna. Jeśli pójdziesz w niewłaściwym kierunku - to może się zmienić.

 

Pomyśl też nad profesjonalną terapią - zależnie jak na to patrzysz, nikt nie musi wiedzieć. A specjaliści mogą Ci pomóc. Skutecznie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby zasnąć to już lepiej chyba posłuchać audycji. Ja słucham albo Wodza  albo Alexa Barszczewskiego który mówi fajne rzeczy o biznesie ale ma też miły spokojny głos i zasypiam ekspresowo.

Co do trzepania to może nie od razu taka pełna abstynencja ale u mnie pomogło zmniejszanie bodźców , rezygnacja z filmów w stronę zdjęć, coraz spokojniejszych , grzeczniejszych. Dziś mam jedynie kolekcję ślicznych dziewczyn rozebranych od pasa w górę ewentualnie zgrabna dupka w spódniczce, zero ginekologii, fiutów i spermy i po tym wszystkim jakoś przechodzi ochota a nawet jak czasem wróci to już  jest to jakieś inne doznanie , nie takie chamskie , wulgarne ryjące baniak.

Co do kompa to też siedzę za dużo i mam problem ze sportem zimą (poza nartami) bo nienawidzę wręcz sportów w budynkach. Latem rower , górskie wycieczki ale zimą nie za wiele się ruszam bo do dźwigania żelaza za cholerę nie potrafię się zmusić. Sport ma być dla mnie ciekawy, związany z odkrywaniem fajnych miejsc a nie z wdychaniem czyjegoś potu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ustal sobie żelazną godzinę o której wyłączasz kompa i do wyra czytać książkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic z tego nie będzie. Ewidentnie zrobiłeś z kompa źródło info.

Jedyna rada cięcie siekierą według ustalonego wcześniej scenariusza lub przeramowanie zadań dla "kalkuratora".

 

Co jest powodem takich zachowań? Mianowicie brak inter akcji z światem zewnętrznym w dziedzinach zasysających Twoja atencje/uwagę/samo realizacje/podniecenie/ambicje/ZACHWYT . Zakładam iż mało masz zielonych/zielonego(wcale).

 

Popróbuj aktywować tylko pozytywne zadania na kąpie  złe/dobre. Od razu zobaczysz ile śmieci zasysasz.

Znajdź coś prostego/taniego  na filmikach vs sklonuj to w realu.(od razu zacznie ci brakować czasu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Współczuje ci autorze, ja w sumie mam tak że jak się obudzę to muszę włączyć i sprawdzić to co mnie interesuje. Bo co istotne oglądam i czytam tylko to co mnie interesuje a nie tak jak autor demotywatory czy inne gówno zjadacze czasu, fejsbuczka przeglądam tylko na telefonie przez 2 min przelecę tablice albo odpisze i tyle a tak to najwięcej czasu zajmuje mi czytanie o moich zainteresowaniach yt, muzyka, perfumy i od niedawna braciasamcy. Bez internetu, komputera i telefonu też przeżyję bo już nie raz byłem na wyjazdach przez tydzień gdzie tego nie było tylko zegarek muszę mieć. Wiem jak internet wciąga i też sie nieraz zasiedzę ale zawsze ograniczam kiedy wiem że muszę wstać rano czy coś.

1 godzinę temu, jaro670 napisał:

rezygnacja z filmów w stronę zdjęć, coraz spokojniejszych , grzeczniejszych. Dziś mam jedynie kolekcję ślicznych dziewczyn rozebranych od pasa w górę ewentualnie zgrabna dupka w spódniczce

 Dzięki świetna rada też tak zrobię chociaż potrafię to zrobić bez niczego jak i z brutalnym filmem ale często tak jest że bez tego filmu nie ma tego czegoś. Aktualnie wychodzę z masturbacji max. 2 razy w tyg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@OdważnyZdobywca Dzięki za f.lux, świetny program! Ekran mnie już nie razi i od razu poczułem, że oczy mi się trochę rozluźniły :)

@jaro670  Wypróbuje słuchanie audycji w łóżku. Tylko jak zasnę, to co z komórką, będzie leciała audycja do rana?  

@Tomek O rany, ile razy ustalałem sobie żelazną godzinę np. 23:00 że gaszę kompa! :blink: A wychodziło jak zwykle... "Ileż to razy w myślach osiągałem wszystko..."

 

@Głodny Prawdy Sprecyzuję, że tak do 1. w nocy oglądam w miarę pożyteczne filmy na yt, czytam 'braciasamcy.pl' a potem, wraz ze zmęczeniem mózgu - zaczynam skakać po śmiesznych filmikach, kwejkach itp.


@Tornado Zrozumiałem, że chodzi o to, że komputerem zaspokajam wszystkie swoje potrzeby? (jak się zasiedzę, to nawet głodu nie czuję :(
W weeknedy chodzę na imprezy i świetnie się bawię, w tygodniu faktycznie, nic dla siebie nie robię, nie chodzę do kina.
Proszę, wyjaśnij w innych słowach ostatnie dwa wiersze Twojej odpowiedzi, nie zrozumiałem ich przekazu. Dzięki!

Edytowane przez Trubadur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Głodny Prawdy napisał:

Aktualnie wychodzę z masturbacji max. 2 razy w tyg.

Ja ostatnio walę same rekordy - 2x przez 2 tygodnie ;d
Miałem robić raz w miesiącu, ale jeszcze to nie ten level :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wg mnie masz za dużo wolnego czasu. Jeśli nie możesz sobie znaleźć pracy na pełen etat to znajdź jakieś inne zajęcie które wypełni resztę dnia (sport, cokolwiek na powietrzu, rower...)

 

Kompa odpalaj w ciągu dnia na godzinę powiedzmy o określonej porze. Wprowadź rutunę.

Komp to często ucieczka od rzeczywistośći a nie relaks. Choroba XXI wieku.

Czym ty się tak stresujesz skoro nie masz pracy na stałe, że musisz się relaksować przy kompie? No chyba, że jej brakiem? Jeśli tak to wysyłaj CV przez tą godzinę i nie marnuj czasu.

 

Poza tym regularnie się odżywiaj, o stałych porach. Wiadomo zdrowo na ile potrafisz. 

Wieczorem zamień kompa na książkę lub zmęczenie fizyczne. Chodź spać o regularnej porze ale normalnej. Zero ekranów (tel, tv, komp) przed snem.

Edytowane przez TheFlorator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Trubadur!!!

1 Znajdź to co wnosi jakąś realną wartość w Twoje życie z tego co mielisz na kompie.

2 Wprowadzaj cokolwiek w życie z tego co wyłowiłeś z kompa(realizuj w realu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minutes ago, Tornado said:

2 Wprowadzaj cokolwiek w życie z tego co wyłowiłeś z kompa(realizuj w realu).

186.jpg

  • Haha 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TheFlorator Tak, jazda skuterem wodnym dobra sprawa.

Raczej ciężko o pozwolenie na "bazuke".

A pańcia ze smartfonciem to same kłopoty.

A tera puknij se czoło i pośpiewaj wesoło. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli siedzisz dużo na facebooku a z mojego doświadczenia wynika, że to facebook pochłania procentowo mnóstwo czasu to jeśli nie jest on Ci potrzebny do pracy to najlepiej usuń z niego konto lub wersja mniej drastyczna- wyłącz obserwowanie 80% ludzi (zostaw tylko tych z którymi utrzymujesz kontakt także realny) i odlajkuj śmieciowe profile. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Też przechodziłem okres fascynacji kompem i wirtualnym światem. To było na 2 albo 3 roku studiów, to była fascynacja od dziecięcych lat kiedy to królowały komputery 8 bitowe wiecie Atari, Commodore i Spectrum. Rodziców nie było na to stać więc musiałem obejść się smakiem.

 

Pamiętam pierwszego PC klasy 486 DX2-80 Cyrix, 4 MB RAM, 640 HDD, grafika Trident 512 kb, i do tego 14 cali monitor z 256 odcieniami szarości. To była maszyna. Muzykę miałem tylko przez PC Speaker - potem kupiłem kartę dźwiękową kompatybilną z SB PRO - to była bardzo dobra dźwiękówka na ESS potem dołożyłem do niej moduł GeneralMIDI. I tak się zaczęła przygoda z PC. Zamieniłem w sklepie Traidenta na S3 Trio 64, potem były nowsze procesory więcej RAM lepsze dyski. i tak jest do dzisiaj.

 

Takie mam hobby - mam w domu 4 Retro PC - jeden 1,2 P3 Tualatin, 1xP2 400 MHz, 1xPentium 133/166/200 MHz, różne dyski HDD, i kilka kart dźwiękowych - między innymi na ESS1888 z GM, SB AWE64, oraz Gravisa Ultrasound. Parę kart graficznych na PCI, S3 Virge VX, Permedia2, stare radeony na AGP.

 

W wolnych chwilach bawię się tym sprzętem i starym softem - mam tam poinstalowany DOS, windows 95/98 i trochę starych gierek na DOS.

 

Taki mam sentyment.

 

Też mi się zdarza posiedzieć na pierdołach do bardzo późna - ale tylko w weekend. W tygodniu jak dochodzi 23:00 to po prostu daję zamknij system i idę do łóżka - praca ważniejsza bo na życie trzeba zarobić.

 

Też trzeba pamiętać, że aktywność przy kompie - czytanie wiadomości kontakt z osobami bliskimi - sms, czat, FB. zastąpił stare formy np listowe i przyspieszył wymianę informacji.

 

Kiedyś ludzie spędzali czas czytając gazety - i trwało to godzinami - i nikt na to nie zwracał uwagi. Ludzie czytali książki papierowe i też było dobrze.

 

Teraz wiele mediów zastąpił komputer, ebooki, wiadomości, muzykę ludzie słuchają w domu z kompa. Jedno urządzenie zastąpiło kilka oddzielnych. Robimy fotografie cyfrowe i zgrywamy to na komputer - kiedyś szło się do fotografa. Itd itp....

 

Moim zdaniem korzystanie z tego co oferuje komputer nie jest złe. Ale jak ze wszystkim - trzeba mieć umiar. Trzeba szanować siebie i swój organizm, między innymi zapewniając odpowiednią ilość snu.

 

Też mógłbym siedzieć do rana - ale ustawiłem sobie priorytet - najpierw obowiązki a potem przyjemności. I komp nie dłużej niż do 23.

 

Mnie od uzależnienia od kompa wyciągnęło wojsko. To było jak wyrwanie z korzeniami. Po prostu nagle i bez zmiłowania. To przywróciło mi równowagę.

 

Może na początek ustal sobie godzinę przy której bezwzględnie kompa wyłączasz i idziesz spać. U mnie jest to 23:00 i ani mity dłużej.

 

A przy kompie zasiadam jak już wszystkie obowiązki są załatwione.

 

Może spróbuj skierować swoje przesiadywanie przy kompie na jakieś pożyteczne tory, naucz się coś na nim robić pożytecznego. Może obróbki grafiki, projektowania stron WWW, może naucz się administrować Unixem, zrób coś co może Ci się przydać w przyszłości, może zacznij programować.

 

Albo zgłoś się do Marka na moderatora. Albo załóż swoją stronę WWW albo kanał na YT.  Można przy kompie zrobić dużo pożytecznych aktywności. Może zajmij się składniem PC tak profesjonalnie - od czasu do czasu z tego może jakiś grosz wpaść.

I nie zapominaj o aktywności fizycznej.

 

Mam na dzieję, że te parę rad się przyda.

 

Edytowane przez rarek2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
36 minut temu, Trubadur napisał:

 

@jaro670  Wypróbuje słuchanie audycji w łóżku. Tylko jak zasnę, to co z komórką, będzie leciała audycja do rana?  

 

Ja mam takie słuchawki douszne których poza nocą nie trawię bo "wylatają" i takie chyba w nocy są najlepsze.  Zasypiam , a rano słuchawki znajduję gdzieś obok. Z resztą chyba wszystkie te gówno pchełki wylatają a może mam uszy niewydarzone.

Aha co do audycji Wodza to staraj się znaleźć takie gdzie Marek nie jebie łapą w stół a jest takich trochę bo wtedy zawał masz murowany:D.

Edytowane przez jaro670
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jaro670

Poradziłem sobie z tym. 

Jeżeli puszczasz coś z PC - Airytec Switch Off - automatyczne wyłączanie komputera, zadań itd. Jeżeli z Androida - programik typu SleepTimer. Pełno tego jest. Po określonym czasie automatycznie wyłącza Ci wszystko co gra. A audycji słucham albo właśnie w słuchawkach dousznych (rzadko, tylko jak chcę mieć ,,większe" wrażenia) albo włączam na słuchawki nauszne które zawieszam za krzesło obok łóżka. Regulujesz głośność, bo tak jak mówisz, jak będzie buum to można się przestraszyć. Zmniejszasz ,,zimność" ekranu i włączasz auto wyłączanie Youtuba/przeglądarki. Odpalasz radio/audycje ... a po 10 minutach zasypiasz :lol:

Inna sprawa, co mnie też trochę przeraża, że podobno telefon trzymać koło łóżka to w dłuższej perspektywie nieciekawe rozwiązanie - ze względu na zdrowie. Ale tu jeszcze muszę poczytać, dowiedzieć się czy na 100% to tak działa czy to jakiś wymysł hamerykańców. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam ,że pierwszą rzeczą jaką zrobiłem by ograniczyć kompa, było usunięcie fb. Teraz mam tak napięty harmonogram dnia(praca,treningi,obowiązki) że do kompa zagladam raz w tyg😉. Tak jak sugerują bracia, masz za dużo wolnego czasu .Zacznij planować dzień.Nie ma nic gorszego !!😉.

 Sport jest ważny w moim życiu i dając z siebie 100 %(taki mam charakter 😉) śpię jak dziecko. Jeżeli piszesz, że po aktywności fizycznej masz siły siedzieć do późnych wieczorów, to pomyśl o zmianie sportu. Dobry jest basen ,sauna jako bioodnowa.

 Podejrzewam ,że prowadząc taki tryb dnia z odżywianiem  jesteś na pakier😉 .Pomyśl nad zmianą i posiłkach co 3 -4 h.

Pozdro.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Prosty sposób, żeby ograniczyć aktywność przy komputerze jest ustawienie blokady. Ustawiasz np. że możesz korzystać wyłącznie w godzinach od 22 do 23, a jeśli chcesz więcej musisz wprowadzić hasło. Hasła nie zapamiętujesz tylko dajesz zaufanej osobie, żeby w razie potrzeby od niej wziąć. Jak nie będziesz miał potrzeby to będzie Ci wstyd się do niej odezwać, że się złamałeś. Jeśli potrzebujesz komputera w większej ilości to możesz ustawić podobną blokadę, że np. od 24 nie możesz już korzystać to tym bardziej Ci będzie głupio się odezwać o tej godzinie.

Edytowane przez Waginator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Co do tego f.lux to ja mam coś podobnego w win10 i to się nazywa "Wyświetlanie nocne".

2 godziny temu, Ragnar1777 napisał:

Ja ostatnio walę same rekordy - 2x przez 2 tygodnie ;d
Miałem robić raz w miesiącu, ale jeszcze to nie ten level

Tak "Walisz" czyli raz w tygodniu, też tak chciałem ale trzeba po kolei a pomyśleć że kiedyś człowiek nie musiał wcale.

 

2 godziny temu, Trubadur napisał:

(jak się zasiedzę, to nawet głodu nie czuję

O to nieźle ja tak nigdy nie miałem to już uzależnienie.

 

2 godziny temu, Trubadur napisał:

Wypróbuje słuchanie audycji w łóżku. Tylko jak zasnę, to co z komórką, będzie leciała audycja do rana?  

Ja tak robię w sumie słucham wodza tylko w łóżku, i nieraz budzę się z słuchawkami w uszach albo obok mnie a tam leci już jakaś setna audycja hahah :lol:

 

1 godzinę temu, rarek2 napisał:

Kiedyś ludzie spędzali czas czytając gazety - i trwało to godzinami - i nikt na to nie zwracał uwagi. Ludzie czytali książki papierowe i też było dobrze.

 

Teraz wiele mediów zastąpił komputer, ebooki, wiadomości, muzykę ludzie słuchają w domu z kompa. Jedno urządzenie zastąpiło kilka oddzielnych. Robimy fotografie cyfrowe i zgrywamy to na komputer - kiedyś szło się do fotografa. Itd itp....

Niestety to się nazywa postęp, też kiedyś nad tym rozmyślałem że może bym ograniczył komputer i słuchał na czymś innym muzyki lub robił coś innego ale doszedłem do wniosku że w komputerze mam wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Trubadur

Kurcze mam podobny problem do Twojego. Wprawdzie z fb przestałem korzystać jak zakończył się mój związek (teraz wchodzę patrzę jakie mam powiadomienia i wyłaczam). Z instargramem się pilnuje bo to dopiero uzależnia. Jednak niestety FBS strasznie dużo czasu zabiera. W dodatku ciężko nadążyć a czasem pisanie może potrwać kilkanaście minut. Oprócz tego książki i jakieś rzeczy informacyjne na yt. To jest masakra ile czasu to wszystko pożera. Ciężko z tym się rozstać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      https://apynews.pl/microsoft-spectre-meltdown-latka
      Ostatnio w świecie technologii wiszą czarne chmury nad producentami sprzętów elektronicznych. Najpierw oberwało się Apple za spowalnianie telefonów, później HP zarządziło darmową wymianę swoich baterii, a teraz Intel i Microsoft mają problemy z lukami w swoich produktach. Microsoft w związku z tym potwierdził, że nasze komputery spowolnią.

      Chodzi oczywiście o luki Meltdown i Spectre, które mogą nas narazić na niebezpieczeństwo w postaci wycieku danych osobowych czy przejęcia całego urządzenia. Aby załatać te luki potrzebne są aktualizacje, które z kolei spowalniają nasz sprzęt. Intel próbuje bronić się, że aktualizacje nie wpływają na wydajność ich procesorów, tymczasem Microsoft stosuje taktykę wprost przeciwną. 
       
      Przedstawiciele Microsoftu przyznają, że aktualizacje zabezpieczające systemy przed Meltdown i Spectre spowolnią nasze urządzenia. Sprawa dotyczy Windowsa 7, 8 oraz 10. Spadki wydajności są uzależnione od tego, jak stary i wydajny jest nasz procesor i system. Oczywiście im starszy procesor i Windows tym gorzej dla nas. 

      Jeśli chodzi o łatkę dla Meltdown, to sprawa nie wygląda beznadziejnie. Różnica nie powinna być dostrzegalna dla większości użytkowników komputerów. Jeśli ktoś używa swojego "PC-ta" do przeglądania Internetu i grania, to nie zauważy on spadku wydajności. Problem pojawia się, gdy używamy bardziej wymagających programów. 
       
    • Przez Tamten Pan
      Witam,
      już od dłuższego czasu Windows 8.1 truje mi dupę, żebym zupdatował do 10, płaczą że czas ograniczony i później trzeba będzie płacić im piniondz.
       
      Wiem, był już temat odnośnie zatrzymania aktualizacji, ale czy warto aktualizować dobrowolnie?
       
      Słyszałem już od kilku osób że inwigilacja i tego typu skandale, ale na jakiej podstawie to stwierdzacie? Chciałym jakieś źródła, żeby mieć pewność, że to nie info od psychofanów OsX i produktów Apple.
       
      Pytam ponieważ nie chcę być zamkniętym w piwnicy przestraszonym nowych technologii ćwokiem, też kiedyś uważałem że XP jest najlepszy na świecie, teraz stwierdzam że to skansen i Windows 8.1 jest jest duuuużo lepszy i wygodniejszy w użytkowaniu.
      Nie miałem z nim przez grubo ponad rok żadnych problemów, ani razu się nie zawiesił, nie zbisurmanił ani mnie nie wkurwiał mnie jakimiś bzdetami, jak np. windows 98 i słynne bluescreeny albo zawiechy w XP, lub też ten rzekomo boski OsX, który potrafi pieprzyć się tak że nawet hard reset maka nie pomaga i trzeba czekać aż bateria padnie (tak, widziałem coś takiego wielokrotnie nawet na macbookach pro, tak samo jak wirusy na OsX które wg legend i podań nie istnieją).
      Do tego jest wiele udogodnień (chociażby ta wyszukiwarka po prawej, zajebiste) a komputer odpala mi się w 4 sekundy. Po 5 sek. jest już gotowy do działania (i7, 8 gb ramu, dysk sdd).
       
      Więc może przeskok z 8.1 na 10 będzie taki sam i będzie pracować się jeszcze lepiej?
      Warto instalować dysię, czy nie warto bo przyjdą mi żydzi i mnie zabiją?
       
      P.S Mam nieprawilnego office 2015, word to jedno z moich narzędzi pracy a uważam że open office i libre office to straszna hała - nie wiem czy dalej będzie działać? Nie chce mi się znowu kombinować jak mam mnóstwo pracy do zrobienia.
    • Przez Adolf
      Stwierdziłem u siebie coś takiego, łatwiej mi rzucić fajki, uzależnienia, niż coś zrobić dla siebie.
       
      Trzy tygodnie temu rzuciłem fajki, po tym jak synek wyjechał. Stwierdziłem że jest to mi już nie potrzebne i rzuciłem. Trzy dni bólu i po sprawie. Z alko było by tak samo, ale wolę się zresetować dla spokojności duszy. I co by stara nie wkurwiała.
       
      Teraz inna sprawa. Jestem otyły, potrzebuje ruchu i diety. Mam w chuj czasu, obok 4m stoi trenażer,  keetle, aż się proszą. I co? I kurwa, może jutro!
       
      Jak to zrobić aby się zmusić?
       
       
    • Przez Dworzanin_Herzoga
      Sytuacja z sąsiedztwa.
       
      2 miesiące temu żona wyeksmitowała męża alkoholika z domu z powodu ciągu alkoholowego
      który trwał w mniejszym lub większym (ale przeważnie większym) stopniu ponad 3 dekady.
       
      Tłumaczyła, że nie chce jego pieniędzy tylko spokoju i uniknięcia innych niezbyt miłych spraw 
      wynikających z mieszkania z kimś uzależnionym.
       
      Pomyślałem, no tak, w końcu kobita odżyje.
      I co?
       
      Jest wysoce prawdopodobne, że chce go wziąć z powrotem z tego co się dowiedziałem.
       
      Przykre to jest, ale cóż.
      Skoro ktoś lubi się użerać i żyć w nerwach to jego sprawa.
       
      Ciekawe jak będzie tłumaczyć swoją decyzje jeżeli przypuszczenia się potwierdzą.
      Ale wkurwiają mnie takie sytuacje społeczne i tak...
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×