Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

... było świadkiem, oto takiej sytuacji:

Jesteście w LTR, i z jakiegoś powodu dochodzi do kłótni (w tle trzeba wydać jakieś większe sumy).

U mnie było tak: kupno wymarzonego samochodu dla Pani, przed zakupem zwróciłem uwagę, iż jest element mechaniki w nim padający, a naprawa jest bardzo kosztowna.

W odpowiedzi tej Pani usłyszałem:

- nie masz prawa jazdy - nie wiesz itd. (nie chciała mnie słuchać w ogóle - wszystko chyliło się ku upadkowi - nie chciałem widzieć tego)

 

Dwa miesiące później auto pada - naprawa ok 3.5k na złotówki, i jest ostry młyn w chacie - moje stanowisko jest takie:

Zwracałem uwagę co może się stać - nie posłuchałaś - Ty płacisz ja umywam ręce!! Jest młyn jak chuj - w końcu tłumaczę (jaki kurwa głupi byłem i ze miśkowi się chciało) jak krowie na rowie cały proces jeszcze raz, czyli przed zakupem poczytałem o aucie itd. - reasumując - nie opłaca się go kupić.

I nagle widzę to na jej twarzy, zrozumiała, zatrybiło, ocknęła się - DOTARŁO. Cisza. Było to widać po twarzy. Trwało to około 5 sekund. Po czym jakaś "czarodziejska" moc wciąga ją z powrotem w tryb to i tak Twoja zuckerfrei wina!I dalej młyn jak chuj.

 

I właśnie o to mi chodzi ilu z was było świadkiem chwilowego zatrybienia kobiety, po czym wróciła do macierzy. ;p

 

Ja wpisuje siebie i kuzyna (podobna sytuacja).

  • Like 1
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem świadkiem takich reakcji parę razy, jeszcze za czasów głębokiej nieświadomości, kobiety to istoty niesamowicie nielogiczne, zachowują się jak małe dziewczynki, bez względu na wiek, moja rada, umywasz ręce, nie robisz nic, nie dokładasz się do niczego, pokaż że jako dorosła osoba ma prawo ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, jeśli tego nie rozumie i zaczyna angażować Ciebie w swoją dziecinadę, kategorycznie stawiaj ultimatum, chyba wiesz jakie...?

Jak tego nie robisz, to znaczy że ma coś na czym Tobie zależy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paaanie, ja jestem świadkiem takich sytuacji przynajmniej raz na tydzień. Już kurwa prawie jest, dotarło, coś zmieni....po czym jebut i przerzuconko winy:)) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tak, maielem takie sytuacje, rozmowa gdzie logiczne argumenty powalały - suche fakty I wtedy bum...

2 minutes ago, chudybyk said:

Już kurwa prawie jest, dotarło, coś zmieni....po czym jebut i przerzuconko winy:)) 

Jest takie powiedzonko - niedyskutuj z debilem, ponieważ debil sprowadzi Ciebie do swojego poziomu, a nastepnie pokona swoim doświadczeniem.

 

I takie wrażenia miałem po rozmowach z moja ex.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak z dziećmi. Moja miała wielokrotnie przebłyski logiki. Niestety jak tylko doszła do tego, że ta logika mówi iż to ona coś "popsuła" wracała na ścieżkę wywalania emocji i obwiniania wszystkich dookoła. Cel jeden: uzyskać od otoczenia potwierdzenia "jestem niewinna i choouuj" :P

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@zuckerfrei Ja byłem świadkiem, ale nie o zakup chodziło a o remont. Mieszkałem u pańci. Zaczął się remont i doglądałem chaty. Od pierwszego dnia widziałem, że gość pierdoli robotę. Mówię jej - zrezygnuj z niego, bo co chwilę trzeba zwracać uwagę i poprawia. "A ty znasz się na remontach? Nie. Budowa to nie remont". "Pracuję codziennie z wszystkimi branżami, widzę jak goście w równej linii układają płytki na 500m2 a jakie koleś kurwa banany robi w twoim korytarzyku 5m2". "Jest dobrze, ja chcę już się wprowadzać, jak najszybciej, nie znasz się nie oceniaj". Machnąłem na to ręką - głupiej nie przegadasz. Rezultat? Futryny odchodzące od ścian, mozaika na wannie krzywo w poziomie i w pionie, rura odpływowa przecieka i regipsy nasiąkają przy każdym spuszczeniu wody z wanny, pęknięcia na ścianach bo koleś nie położył siatki pod tynk. I tak się rozstaliśmy i w dupie już to potem miałem. 

Edytowane przez Tomko
  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Tomko napisał:

Futryny odchodzące od ścian, mozaika na wannie krzywo w poziomie i w pionie, rura odpływowa przecieka i regipsy nasiąkają przy każdym spuszczeniu wody z wanny, pęknięcia na ścianach bo koleś nie położył siatki pod tynk. I tak się rozstaliśmy i w dupie już to potem miałem. 

Niech cierpi :D

 

Laski żyją emocjami a emocje są silniejsze od logiki. Kto był taki głupi aby dać kobietom prawa wyborcze oraz władzę to ja nie wiem. Rozpierdolą tą cywilizacje i się skończy babci sranie.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, zuckerfrei napisał:

I nagle widzę to na jej twarzy, zrozumiała, zatrybiło, ocknęła się - DOTARŁO. Cisza. Było to widać po twarzy. Trwało to około 5 sekund. Po czym jakaś "czarodziejska" moc wciąga ją z powrotem w tryb to i tak Twoja zuckerfrei wina!

Logiczne argumenty odbijają się od Pań niczym pociski od Supermana, ale rzeczywiście chwilami można było zobaczyć coś jakby...przebłysk trwający ułamki sekundy.

A kiedy już myślisz, że z tych pięknych usteczek wydobędzie się coś na kształt słów "Miałeś rację, to ja się myliłam", to nagle jej oczy ponownie zachodzą mgłą i widzisz w nich, że to była twoja wina już w dniu w którym się urodziłeś.

 

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ilu z was dzisiaj pości? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, rejdi napisał:

Ilu z was dzisiaj pości? :D

No ja bezmięsnie :)

 

@Pozytywny

Miałem laske, która mnie zazwyczaj przepraszała jak coś źle zrobiła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to mam co jakiś czas z matką :D Hehe, te kobitki dobre są w to, w myśl zasady:

 

"Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest bracia, u pań pojęcie logiki jest tak odległe jak Neptun od Ziemi :) A nawet jeśli je to spotka to uważają to, za tak abstrakcyjne, że nie możliwe i od razu od siebie to odrzucają. Dla nich racja jest zawsze po ich stronie. Bo jak to powiedzieć, że facet miał rację ... nigdy. Takie są te kobiety i niestety mu musimy nadrabiać logiką za dwoje. Ja już się do tego przyzwyczaiłem.

Godzinę temu, zuckerfrei napisał:

I właśnie o to mi chodzi ilu z was było świadkiem chwilowego zatrybienia kobiety, po czym wróciła do macierzy. ;p

To nie zatrybienie, tylko im się receptory mózgowe grzeją i  zastanawiają się ;)

 

33 minuty temu, Tomko napisał:

Machnąłem na to ręką - głupiej nie przegadasz. Rezultat? Futryny odchodzące od ścian, mozaika na wannie krzywo w poziomie i w pionie, rura odpływowa przecieka i regipsy nasiąkają przy każdym spuszczeniu wody z wanny, pęknięcia na ścianach bo koleś nie położył siatki pod tynk. I tak się rozstaliśmy i w dupie już to potem miałem. 

Haha Twoja ex wygrała w wyścigu głupoty :) Widać, że ona z tych, że nie ważne jak, ale by było. Fuszerka odstawiona, ale remont był i koleżankom można już pokazać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kolt89 Mieszkanie ostatecznie sprzedała, ale remoncik jest, koleżanki pieją itp. Uparta a głupia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tomko Przecież to o to chodzi, koleżanki widziały, była okazja pochwalić się. A później kotek no weź coś zrób bo woda w łazience leci :) Oj u nich głupota i upartość to aż w nadmiarze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście przez 12 lat to przerobiłem wszystkie "warjaaaacie" no może na księżyc nie doleciałem .

Zapodam kilka :

"Lówr" jak iż widziałem te graty wcześniej, zaproponowałem panci aby se kupiła bilet i dołączyła do polskiej wycieczki z przewodnikiem. Oczywiście "ke, be, La foch ach pierdziach". Ostracyzm. Po iluś latach była retrospekcja że jednak mogła dołączyć do tej wycieczki, ale to moja wina bo ja nie chciałem oglądać drugi raz śmieci. 

 

Zmiana samochodu "samiczko wozu" jak trzeba było raty spłacać albo "zabecelować" za naprawę to moja wina bo taki drogi i to przecież ja ją namówiłem do zmiany wozu. Tylko że staremu nic nie brakowało i był z najmniejszą pierdołą serwisowany. No ale był stary rocznikowo i przez to "passsse".

 

I tak ze wszystkim jak problem to wina moja, jak triumf to zasługa samiczki. 

 

"Nevvvver ending storyyy"...... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo u baby nigdy myślenie w przypadku porażki nie idzie w kierunku rozwiązania, znalezienia prawdziwych przyczyn wtopy tylko cała para idzie w pozbycie się chujowego uczucia związanego z tym że "dałama ciała" a przecież jestem taka idealna. Logiczna gadka z nimi jest jak zabawa w chowanego z dwulatkiem który zasłania twarz i myśli że się schował. Mój wujek mawiał : babę trzeba kochać, ruchać i nie słuchać.

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowiek niby wie, że z kobitą nie ma co logicznie dyskutować a i tak czasem to robi, najczęściej z przyzwyczajenia :) 

Zrzucanie winy to standardzik, wszystko żeby Ci dopierdolić za to że byłeś mądrzejszy. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A właśnie mamy.... Boje się ze zabije matkę - jak w dniu świra.

 

 

 

@Tomko Twoja nawet nie zatrybiła. :(

Edytowane przez zuckerfrei
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@zuckerfrei Kur... Czyli wychodzi na to, że nawet to było dla niej za dużo. Ale widziałem taki błysk w oku u niej! A może to światło dzienne się jej od potylicy odbijało...

Edytowane przez Tomko
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, muszę walczyć, a swoje mądrości przedstawiaj we własnych topikach. Lub priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.