Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Drodzy bracia czy macie podobnie, że wasza luba mam problem z finansami i nie można o niej mówić że jest jak tytuł książki ,,finansowy ninja " osobą która radzi sobie z pieniędzmi i oszczędzaniem. Nie ukrywam że  zbieramy na ślub.Moja partnerka nie potrafi nic odłożyć z wypłaty. Ciągle jakieś wydatki spodziewane i te mniej .Zawsze też może liczyć na rodzinę lub moje dobre serce jeśli je coś brakuje.Proponowałem jej żeby rzuciła palenie i wtedy odłoży coś grosza ale na obiecywaniu się skończyło. Nie chcę mieć takie rozrzutnej żony. Co robić? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Narazie to wogole nie masz żony, jeśli jest jak piszesz to babka zrobiła sobie z waszego związku wesołe miasteczko z ubezpieczeniem na życie, teraz ustań z boku i zobacz jaką rolę odgrywasz...

Jak masz dobre serce, to mniej twardą dupę, myślisz że jak zapomnisz o rocznicy to będzie Ci pamiętać Twoj haracz które regularnie płacisz? nigdy...

Zresztą jak laska zarabia, to nie masz prawa jej mówić na co ma wydawać, dopóki ona nie wpierdala Ci się w finanse...

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co robić? 

Pewnie zmienić kobietę.

 

Kolejna co myśli, że jak ma faceta, to jej wypłata jest dla niej, a wypłata faceta jest wspólna.

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj kolego problem przed małżeństwem z kasą aż boję się myśleć co będzie dalej :( coś wyglądana to że poznasz życie jako bankomat i dawca tanich emocji.

Pamiętaj że jeżeli jej dajesz kasę to wytwarzasz w niej nawyk że zawsze będziesz jej dawał nie będzie lepiej chyba że zastosujesz drastyczne kroki. Pamiętaj że ona jest dorosła i może robić co chce a Ty nie możesz jej cały czas chronić przed konsekwencją błędów. Pozwól jej popełnić błąd i niech ona zrozumie jego konsekwencje inaczej będziesz ratował lubą z każdej opresji. 

Rozważ za w czasu rozdzielność majątkową....   

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tato i mama zawsze są  w pogotowiu odkąd kupiła sobie sama pierwszego lizaka to nigdy nie zaryzykuje bo zawsze w pogotowiu są rodzice i pomogą. Może po części to też ich błąd 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, marcok85 napisał:

Co robić? 

1. Znosić i godzić sie na wszystko w milczeniu jak prawdziwy mężczyzna.

2. Koniecznie wspólne konto

3. Rezygnacja z pasji (ona bd miała więcej na swoje ważne potrzeby)

4. Ślub wyłącznie bez intercyzy

5. Oddawaj jej całą pensje 

6. Najlepiej duży wspólny kredyt

7. Nie zadawaj niewygodnych pytań, w miłości zwyczajnie sie ufa.

 

Co do:

33 minuty temu, marcok85 napisał:

Proponowałem jej żeby rzuciła palenie i wtedy odłoży coś grosza ale na obiecywaniu się skończyło.

Zabrzmiało tak ulegle, że mogę to tylko skomentować następująco :

0_1_88224_Pantofel_przez_pluszowymis.jpg

 

Zawsze do usług.

  • Dzięki 2
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdopodobnie to wygląda tak:
(1) Kobieta nie ma szacunku do pieniędzy ponieważ,
(2) Nie zaznała trudu ich zarobienia ponieważ,
(3) Gdy ich potrzebowała to zawsze ich miała pod dostatkiem ponieważ,
(4) Miała rodziców którzy fundowali wszystko, a później orbiterów, którzy mieli nadzieje na zamoczenie. Następnie,
(5) Przeniosła ten NAWYK na CIEBIE, i podświadomie uważa że MASZ JEJ WSZYSTKO FUNDOWAĆ, a ona może te pieniądze swobodnie rozrzucać. Bo i tak nie są jej, prawda? Więc co do stracenia?
(6) Gdy się sprzeciwisz to zacznie Cię chwilowo nienawidzić, ponieważ to burzy jej wzorzec, łamie się stara wizja funkcjonowania świata.
(7) W tej sytuacji może Cię pozwać (jak już będziesz mężem) o przemoc ekonomiczną, że nie kupujesz jej 20tej torebki.

Uwagi:
- Jak zobaczy, że nie dajesz sobie w kaszę dmuchać, to może wyjść z tekstem, ze ona się zmieniła i przemyślała sytuację. Już nie będzie rozpierdalać hajsu. Nie wierz w to, przepracowanie takiego wzorca zajmuje lata, a nie 5 minut.
- Odsłuchaj sobie audycję Marka o tym jak kobiety "magicznie" się zmieniają w ciągu dnia albo tygodnia. Bez ŻADNEJ wiedzy psychologicznej i pomocy psychologów/terapeutów. Ona czasem załamują wszelkie prawa fizyki, nauki - a niektóre szczególnie dietetyki - nic nie jedzą, a tyją.
- Gdy zobaczy, że nie dasz się doić, być może zacznie bardziej natarczywie szukać kolejnego jelenia do upolowania.
- Przygotuj się do tego, że nie leci na Ciebie a na Twoje pieniądze, w momencie gdy zacznie jej się wymykać grunt spod nóg zobaczysz ile jej miłość jest warta..
- Możesz mieć boski seks, to ma być dodatkowy gwarant na to, że jednak podpiszesz papierek (nadal się boi, że tego nie zrobisz) i zaczniesz jej fundować frykasy bo zobaczysz jak Twoja myszka jest wyjątkowa i jak dobrze daje tyłka.

Ciekawostka:
- Jeżeli jesteś typem człowieka, który jest bardzo oszczędny więc PODŚWIADOMIE TY SAM wybrałeś taką partnerkę, która będzie hajs rozrzucać na prawo i lewo. Spotkały się dwa bieguny magnesu, plus i minus. Równowaga jest przywrócona.
- Jeżeli bardzo nie chcesz takiej rozrzutnej żony, zluzuj. Kup sobie coś czego nie potrzebujesz. Przełam podświadomy wzorzec, że trzeba wszystko ciułać grosz do grosza, i liczyć każdą złotówkę, bo..
- Jak zerwiesz z tą kobietą - a to jest bardzo prawdopodobne po lekturze forum - bo nie będziesz chciał aby z Ciebie ssała jak komar, nic nie dając w zamian (poza dupą), trafisz na kolejną która będzie równie rozpierdalała hajs, to jest reguła potencjałów energetycznych. Na poziomie podświadomym to wygląda tak: NIE chcę aby moja narzeczona rozpierdalała hajs. A podświadomość to rozumie w sposób: CHCĘ aby moja narzeczona rozpierdalała hajs - chociażby z tego powodu, że mózg i podświadomość nie rozumie słowa NIE.

  • Like 5
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
31 minut temu, czader napisał:

Co robić? 

Pewnie zmienić kobietę.

 

Kolejna co myśli, że jak ma faceta, to jej wypłata jest dla niej, a wypłata faceta jest wspólna.

Strzał w 10. Też przerobiłem. 

Nic dobrego, po ślubie będzie sięgać pewnie po Twoje. Aczkolwiek sprawa jest tutaj prosta jak budowa cepa. 

Jak mieszkacie razem, to rachunki, jedzenie, wszystko na pół, a reszta kasy każdy zostawia dla siebie i wtedy wydaje na co chce. 

Zbieranie ślub. Zrobić podział. Ty płacisz za to i to, ona za to i za to. I tyle. W tym momencie możesz się przestać interesować czy oszczędza czy nie. Każdy zbiera na swoje. 

Niech zgadne, jesteś frajerem,  co płaci za wszystko, a co najmniej za większości? 😁 Nie martw się, też byłem takim frajerem, próbuj jednak prostowac to jak najszybciej, im później tym gorzej. Aczkolwiek czarno to widzę. 

Edytowane przez typiarz
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazwałbym siebie typem,który jest rozsądny przy wydawaniu kasy.Potrafię ścisnąć poślady żeby coś odłożyć kiedy trzeba. Ja myślę,że kobiecy gadzi mózg podchodzi bardziej emocjonalnie do pieniążków one kochaja uczucie wydawania i ten cały proces. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie ma człowieka, który nie lubi wydawać nie swojej kasy? 😁

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, marcok85 napisał:

Nie chcę mieć takie rozrzutnej żony.

Hehe rozbawiło mnie to. No powiem ci, że dopóki rodzice kurka nie przykręcą to będziesz miał :) Mało tego - po ślubie pojawią się nowe wydatki, dzieci itp. Będziesz golony jak ten baran bo ona nigdy nie utrzyma grosza przy sobie. Rozrzutność to najgorsza cecha u partnerki chyba zaraz obok skłonności do flirtu i kompletnego braku zdolności interpersonalnych. 

Powiedziałbym, żebyście sobie ustalili konkretną kwotę, którą odkładacie na ślub i przelewał co miesiąc na jedno konto swoją część. Gdy przyjdzie coraz bliżej ślubu a na koncie będzie połowa z uzbieranej kwoty to popatrzysz na nią i powiesz: "och no popatrz! Popatrz ile nam jeszcze brakuje, więc ślub przekładamy na następny rok.". Pewnie będzie afera wtedy, rodzice wyskoczą z kaski, ale się obsrają gdy nagle będą lżejsi o kilkanaście tysi. Może wtedy powiedzą raz a konkretnie - STOP. 

  • Dzięki 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, marcok85 said:

Nie chcę mieć takie rozrzutnej żony. Co robić?

Ehh bracie przed ślubem takie rozterki - no cóż nie będę mówił co ja bym zrobił (w trakcie rozwodu). Myszka też z pieniążkami miałą problem - teraz jeżeli szybko nie znajdzie nowego bankomatu będą odłączać jej prąd i gaz i inne rzeczy...

 

No ale do tematu:

Postaw sprawę jasno tyle ma odkładać co miesiąc i wpłacać na wspólne konto na ślub (nie naruszalne konto, najlepiej żeby nie miała dostępu)

-nie dawać jej kasy i nie pomagać

- intercyza błagam (no ale wtedy nie będziesz dobrym Misiem i zostaniesz ukarany)

 

a najlepiej zacznij szukać nowej kandydatki na żonę.... no ale to raczej nierealne na Twoim etapie.

 

No ale cokolwiek zrobisz to powodzenia.... będzie Ci potrzebne.

  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie żeń się to nie będziesz miał rozrzutnej żony :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu powiedz jej że jak nie rzuci palenia i nie nauczy się oszczędzania to się nie żenisz i koniec. Najgorsze jest palenie, wydawanie kasy jest fajne, ja lubię patrzeć jak moja rozpieprza moją kasę, ale mam 100% nad tym kontroli;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pali papieroski? Eee to lipa jakaś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobieta czasem jest jak terrorysta z którym się nie negocjuje tylko stawia konkretne warunki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Wikary napisał:

Po prostu powiedz jej że jak nie rzuci palenia i nie nauczy się oszczędzania to się nie żenisz i koniec. Najgorsze jest palenie, wydawanie kasy jest fajne, ja lubię patrzeć jak moja rozpieprza moją kasę, ale mam 100% nad tym kontroli;)

Nie bardzo zrozumiałem? :P Lubisz jak Twoja wydaje Twoją kasę? ;) Czemu? Jaki specyficzny fetysz? :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie dokłada się?  No to kochaniutka robimy ceremonię ślubną, najbliższa rodzina, poczęstunek obiadowy i już.  A jak chcesz bajkowy (ale media to pompują) ślub to masz kasę odłożyć.

 

Mówię ci gwarantowany pisk, jazgot + najazd teściowej.

Edytowane przez slavex

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaaranżuj sytuację w której przed nią wyjdziesz na golca bez kasy. Bez dochodu. Niech chwilę ona się o wszystko troszczy finansowo zanim się ogarniesz. Zobaczysz prawdziwy przedsmak małżeństwa :D

  • Like 2
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, self-aware napisał:

Lubisz jak Twoja wydaje Twoją kasę?

Lubię jak się cieszy z tych głupich rzeczy które sobie kupuje, ja nie potrzebuję głupich zabawek do szczęścia, mam wszystko co trzeba...

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wikary - Ok, spoko ;) W rozpieszczaniu kobiety jest coś fajnego, przyznam, tyle że trzeba to robić baaaardzo rozsądnie. Swojej ex lubiłem czasem coś kupić od tak, a w kwestii kasy mimo rycerzykowania zawsze byłem żydem :P 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@marcok85 Najlepszym wyjściem dla Ciebie to, żeby się nie żenić. Jeśli ona teraz tak łatwo ręką wydaję pieniądze , to po ślubie już na pewno będzie szaleć. Teraz są to tylko jej pieniądze, ale potem to będą już wasze i będzie miała większa skarbonkę. Proponuje Ci też zrobić intercyzę, ale tu wiadomo będzie płacz, lament i foszki i nie wiem czy uda Ci się ja nakłonić do podpisu.

 

Godzinę temu, marcok85 napisał:

Kobieta czasem jest jak terrorysta z którym się nie negocjuje tylko stawia konkretne warunki

To akurat prawda, ale tutaj musisz tez grac w jej grę. Nie daj się zdominować. No i postaw na swoim i nie dawaj jej kasy jak jej brakuje. Musisz pokazać jej, że pieniędzy się nie zrywa i nie jesteś kartą kredytową, a zarobione trzeba wydawać z głową.

 

O i co do papierosów, dla mnie laska jak nałogowo pali to jest na starcie przegrana. Postaw sprawę jasno, fajki na boczny tor i wprowadza oszczędzanie, albo zmieniamy sporządzone wcześniej założenia ( czytaj ślub).

Edytowane przez Kolt89
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwól, że przepowiem Ci przyszłość. Już jako żona będzie rozpuszczać Wasze pieniądze, po 10 latach stwierdzi, że jesteś gołodupcem i niczego z Tobą się nie dorobiła i poszuka sobie "odpowiedzialnego i zaradnego" męża.

Zakręcenie jej kurka z kasą ją zdenerwuje, może zacząć rozglądać się za "odpowiedzialnym i zaradnym" o wiele wcześniej, ale to lepiej dla Ciebie. Zaoszczędzisz trochę lat życia i dużo pieniędzy.

  • Like 4
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.