Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MoszeKortuxy

Nowoczesna oszalała: Ich ustawa - Mąż ma dawać żonie pieniądze lub do więzienia

Rekomendowane odpowiedzi

 

Ator mówi o chorym pomyśle partii Nowoczesna. Czego się spodziewać po partii rządzonej przez kobiety?

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A żona ma dawać pupy, inaczej do ciupy :D 

  • Like 1
  • Dzięki 2
  • Haha 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minutes ago, AdamPogadam said:

A żona ma dawać pupy, inaczej do ciupy :D 

Czyli w zasadzie bez zmian jeśli usuniemy z Twojego zdania słowo "żona". Od tysięcy lat

faceci płacą za 'miłość' - to nic .Nowoczesnego. No może ja bym do ciupy nie zamykał...:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to tym bardziej śmieszne, ze te feminazistowskie  bzdury odsłaniają tę najgorszą prymitywną stronę kobiecości w nieuświadomiony dla autorek sposób :D to coś jak przytyk kobiety w odpowiedzi na fakty naukowe "ty biedaku z małym ptaszkiem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minutes ago, AdamPogadam said:

[...] "ty biedaku z małym ptaszkiem".

:D Mały ptaszek jest oczywiście porównywany wtedy do czegoś... No a jeśli 'ptaszek' jest porównywany do własnej, wielkiej, rozciągniętej waginy? Zawsze gdy słyszę tą anegdotę (o małym ptaszku - choć oczywiście niedobranie fizyczne może być problemem) kojarzy mi się afrykański zwyczaj skalowania wymiarów żeńskich narządów zewnętrznych: mysz, kocica, antylopa, słonica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Krystyna Feldman to już nie śp???? Eeee nie jestem za tym typem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wszystko sprowadza się w końcu do starych zasad podanych przez komuchów. Cytat z opracowania naukowego z polskiej strony internetowej http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=745 : "Apostołką "wolnej miłości" była Aleksandra Kołłontaj [1], bolszewicka komisarz do spraw opieki społecznej. W 1919 r. opublikowała książkę "Nowa moralność a klasa robotnicza" ([autor]: powinno być .Nowoczesna zamiast Nowa), w której lansowała tezę, że kobiety należy wyzwolić nie tylko pod względem ekonomicznym, ale także psychologicznym. Seks bez zobowiązań miał wpoić kobietom nawyk chronienia swojej osobowości w społeczeństwie opanowanym przez mężczyzn. Wszelkie formy związków seksualnych były więc dopuszczalne." Co młodsze łykają dzisiejszą narrację wolności, demokracji i praworządności w wydaniu .Nowocześniaczek jak kaczki kukurydzę. Nie wiem czemu nie zgadzałem się gdy mój ojciec mawiał: "Długie włosy, krótki rozum". Dziewczynki wychowywane przez głupie matki, gdzie rolą ojca jest zarabianie wyrastają na głupie kobiety z krótkim rozumem.

Edytowane przez zegarnek
dodatek od [autora]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Facet który straci pracę i będzie kilka miesięcy na bezrobociu - nierób, nieudacznik, niezaradny, na utrzymaniu żony, obciążenie finansowe.

Kobieta która nie pracuje i całe życie jest utrzymywana przez męża - pani domu, pranie i sprzątanie to też praca, mężczyzna ma jej zapewnić byt, tradycjonalistka, rozsądna kobieta zajmująca się domem.

 

Jest przejebane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze bardziej przejebane. Jak już pracujesz i dzielisz się dochodem - i tak wiecznie mao :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że dobrze się dzieje - to pokazuje prawdziwą twarz lewicy. Im wcześniej ludzie przestaną wierzyć w socjalizm tym szybciej się mogą otrząsnąć z jego okowów.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, wrotycz napisał:

Myślę, że dobrze się dzieje - to pokazuje prawdziwą twarz lewicy. Im wcześniej ludzie przestaną wierzyć w socjalizm tym szybciej się mogą otrząsnąć z jego okowów.

Mężczyźni z pewnością przestaną wierzyć, ale takie prawo pasuje kobietom i one mogą to poprzeć i tutaj jest już zagrożenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda i to wielkie zagrożenie. Największym zagrożeniem są nauczycielki i wszelkiej maści kobiety "wpływowe", tzn. takie które mają wpływ na opinie publiczną w dowolnym rozmiarze, czy to w telewizji czy w lokalnym klubie dyskusyjnym.

Właśnie w takim klubie postanowiłem się udzielać trochę. Mniejsza o szczegóły ale kobiety są tam masakrycznie zindoktrynowane. Masakrycznie!

Jedna (więcej niż jedna ale mówię o tej) jest nauczycielką angielskiego w jakichś firmach i  jak myślałem, że jest fajna to nagle zaczęła się żalić że mężczyźni 20-30 lat są strasznie nietolerancyjnie wobec... i tu zaczęła wymieniać, lgbtqwertyuiop..., imigrantów, i tu jej przewałem pytaniem:"Czy jest pani zaskoczona?, wystarczy włączyć komputer i poczytać co się dzieje na świecie, tylko nie mainstream a prawdziwe media." i dostała zwarcia na łączach. Zaczęła mnie ustawiać i sprowadzać w dół to zacząłem grzecznie tłumaczyć ale czuję, że jest ciężko - one wszystkie (poza jak na razie trzema) są na mnie strasznie cięte jak zaczynam swoje wywody. Ale mniejsza o to jest tam jeszcze jedna nauczycielka, tym razem etatowa i ona też ma takie poglądy, a właściwie gorsze; inne kobiety też się bronią nawzajem przed każdym niewygodnym faktem. To właśnie mam na myśli mówiąc o zagrożeniu.

Zresztą było na forum o przedszkolankach uczących chłopców bawić się lalkami, polonistkach nakazujących pisać peany na temat "uchodźców". Trzeba być bardzo uważnym dzisiaj żeby nie zostać pożartym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bo samice podświadomie wyczuwają przybycie samców alfa z kali.., wróć z miejsc ich pochodzenia. Wojna z nami trwa w najlepsze, a najgorsze jest to, że wspomniana przez Braci indoktrynacja ma się w najlepsze. Samice chcą być "trendy", chcą być przede wszystkim "światowe" w przeciwieństwie to staroświeckich, konserwatywnych samców tubylczych.

 

Z takimi samicami nie wchodzi się w dyskusję, ponieważ po pierwsze pokazuje się im, ze rzeczywiście traktujemy ich jako partnera do rozmowy, a po drugie ze stadnym zachowaniem w takiej rozmowie szans nie masz. A jeszcze tracisz niezbędną energię. I to też powoduje u nich wzrost wartości, bo samiec traci na nich energię, a sam dostaje jedne wielkie 0, ba nawet mniej. 

 

Czy samce przybyłe z nad Morza Śródziemnego podejmują takie tematy z samicami tubylczymi? Nie, bo nie uważają ich za równych sobie i po drugie oni nie pytają, nie dyskutują - oni działają i biorą to, co według ich mniemania im się należy. Stara dobra metoda "faktów dokonanych".

Edytowane przez Perun82

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Still
      Niestety, kultura w łóżku nie zawsze jest naszą mocną stroną. I jeśli wydaje ci się, że to zazwyczaj mężczyźni nie postępują w alkowie tak, jak należy. Kobietom również zdarzają się wpadki – niektóre są nieumyślne, inne natomiast dokładnie przemyślane.
       
      Oto szokująca relacja kilku facetów. – Nie mogłem uwierzyć w to, co zrobiła moja partnerka. Na jej miejscu ze wstydu wyjechałbym z miasta – mówi jeden z nich.
       
      „ Pewna dziewczyna chciała przede mną wyjść na wyzwoloną kochankę. Przechwalała się, że lubi robić loda do końca i że smak spermy ją nakręca. Mnie z kolei nakręciły takie opowieści. Rozpiąłem rozporek i powiedziałem, żeby pokazała, na co ją stać. Doszedłem w jej ustach, ona jakby nigdy nic przełknęła nasienie. Po 10 sekundach… zwymiotowała je jednak na moje stopy. Ohyda!”.   
       
       Może pan niech je więcej owocków w szczególności ananasa - podobnież wtedy lepiej smakuje i nie ma cofki 
       
      „Pamiętam, jak kiedyś przyjechałem do pewnej dziewczyny. Nie umawialiśmy się na seks, ale w głębi duszy(wtf? ) liczyłem na to, że do czegoś między nami dojdzie. Piliśmy sobie wino, stopniowo przysuwaliśmy się do siebie na kanapie, aż wreszcie zaczęliśmy się namiętnie całować. Najpierw dotykałem jej przez ubranie, ale w końcu zacząłem ją rozbierać. Zdjąłem sukienkę, rajstopy, stanik, zdjąłem też majtki. I tutaj przykra niespodzianka. Były brudne, co nie umknęło mojej uwadze. Nie mogła zmienić bielizny przed moją wizytą? Wszystkiego mi się odechciało, ale jakoś się zmusiłem do szybkiego numerku. Więcej się nie spotkaliśmy”.
       
      Oj może mokro się dziewczynie zrobiło na jego widok i od razu trauma.... 
       
      „Kochałem się kiedyś na pieska z jedną dziewczyną. Było mi przyjemnie, dopóki nie zauważyłem, że w czasie zbliżenia ona obgryza sobie paznokcie. Nie znoszę tego nawyku i tego widoku. To było obrzydliwe. Potem myślałem tylko o tym, że po moim prześcieradle walają się kawałki paznokci i martwego naskórka”.
       
      WoW, to facet musiał być dobry w te klocki.... Dziewczyna z nerwów obgryzała paznokcie bo nie wiedziała co jej Prywatny Grey jeszcze wymyśli... 
       
      „Spotykałem się kiedyś z niezłą wariatką. Chyba byłem z nią tylko dlatego, że lubiła seks. Mogła kochać się na okrągło, miała wręcz niezaspokojony apetyt( szczęściarz  ). Kiedyś naszła ją ochota na igraszki akurat wtedy, gdy miała okres. Nie za bardzo chciałem z nią wtedy to robić, bo seks w czasie miesiączki wydaje mi się po prostu obrzydliwy. Ona wymyśliła więc, żebyśmy pokochali się od tyłu. Zgodziłem się, ale tylko pod jednym warunkiem – że zrobi lewatywę. Nie chciałem mieć brudnych niespodzianek.  
      Zamknęła się w łazience i przez kwadrans stamtąd nie wychodziła. Potem powiedziała mi, że zrobiła to, o co prosiłem. Zaczęliśmy się kochać analnie. Było naprawdę ostro. Kiedy nagle wyciągnąłem penisa, moja dziewczyna… załatwiła się na prześcieradło. Okazało się, że wcale nie zrobiła lewatywy, tylko mnie oszukała. To było najbardziej obrzydliwe doświadczenie w moim życiu. Nie mogłem uwierzyć w to, co zrobiła. Na jej miejscu ze wstydu wyjechałbym z miasta”. 
       
      A jednak nie szczęściarz   Nie wytrzymał bym - jebną bym pawia !
       
       
      „W moim mieście jest pewna panna, która ma opinię łatwej. Zasłużyła sobie na nią, bo trudno znaleźć faceta, z którym nie spała. Zazwyczaj dzwoniłem do niej, jak akurat naszła mnie ochota na seks.
      Pewnego wieczoru poprosiłem, żeby do mnie przyjechała. Zgodziła się. Poprosiła, żebym zgasił światło, choć wcześniej robiła to chętnie przy zapalonym. Stwierdziłem: „OK., zrobię wszystko, byle ją przelecieć”. Zaczęliśmy to robić na stojąco przy ścianie. Było ekstra, dopóki nie skończyliśmy. Włączam światło, a w pokoju pełno krwi. Na moim penisie, na dywanie, a nawet na ścianie. Laska miała okres, ale mi się do tego nie przyznała. Zacząłem się na nią wydzierać, ona z kolei wrzeszczała na mnie. Na odchodne wyrzuciła na podłogę zużyty tampon, który przed wejściem do mojego mieszkania schowała w swojej torebce. Potem jakby nigdy nic wyszła, a ja musiałem sprzątać cały pokój. Ścianę trzeba było odmalować”.   
       
      Dobry marynarz to i morze czerwone przepłynie. 
       
       
       
       
      A bracia mają jakieś ciekawe historie ??? 
       
      Zrodło: https://www.bezux.pl/wpisy/oblesne-rzeczy-ktore-kobiety-robia-podczas-seksu/3559/2
    • Przez Strusprawa1
      Witam was. Myślę, że jest to dobre miejsce, aby założyć ten temat. 
      Jak zapewne już kiedyś pisałem, istnieje pewna grupa na fb, która pełni funkcję "manosfery" (nazwy bezpośrednio tu nie podam - na pw najwyżej). Jest to grupa prześmiewcza wywodząca się z grup pedo-libertarianskich (zresztą ja ten nurt tak nazywam). Dyskutuje się tam na tematy męskie, około-RedPill i tak dalej. Niestety ostatnio pewien gość zaczął tam drastycznie obniżać poziom. Wklejał ciągle linki z zachodnich red-pillowskich stron, żalił się, że żadna kobieta nie chce mu popuścić, skarżył się na "chadów" (samcy alfa - zwrot używany na zachodzie) i po prostu działa bardzo na nerwy społeczności. Bardzo dużo ludzi zaczęło przez niego odchodzić z grupy widząc na spam jaki robi. Ja także się dosyć zażenowałem. Wszelkie rady tam, aby zadbał o pieniądze, wygląd, pewność siebie, pozycję społeczną miały taką skuteczność jak przebicie grochu o ścianę. Nieważne co by mu napisać - on znalazłby wytłumaczenie. Czy to "pewność siebie jest genetyczna", czy to, że "nie mam kasy, bo zbieram na wyjazd do Krakowa", czy też "bycie chadem jest genetyczne" (fakt, ale czy należy płakać do ludzi przez to?). 
      Pisałem pod jego postami, że tak - "Masz rację, kobiety mają hipergamiczną naturę, patrzą na wygląd, ale swoim narzekaniem nie naprawisz swojego problemu. To, co robisz, jest bezcelowe." Stwierdziłem, że napiszę do niego prywatnie.

      Stwierdziłem, że polecę mu to forum, audycje. Poleciłem książkę. On "hehe, możesz mi kupić na urodziny za 2 miesiące xD".... A zresztą skopiuję to, a potem wyciągnę na koniec wnioski z tego. Warto, aby ten temat był dokładnie przedyskutowany, bo ma to ogromne znaczenie dla idei naszego forum i ogólnie tego o co walczymy.

       
      Dobra, to jest typowy przykład incela. Nieważne co gościowi by się doradziło - zaśmieca on fora, nie wnosi nic wartościowego, liczy na pocieszenie, na które i tak odpowie wymówką. 

      I w tym całym zamieszaniu można wysunąć konkluzję - jeśli mężczyzna, który nie jest pewny siebie, jest zdesperowany na sex z kobietami, nie jest po męsku wychowany (czyli płacze i narzeka, a nie patrzy na racjonalne rozwiązanie problemu), to lepiej, aby od tej wiedzy trzymał się z daleka. Czerwone tabletki nie zawsze leczą. Potrafią zjeść czas, stworzyć wymówkę do nie-działania, oraz cofnąć w rozwoju, jeśli jakikolwiek rozwój zachodził. 
       
      Trzeba zrozumieć elementarną rzeczywistość, że będąc szarą jednostką, przeciętnie wyglądającą (gość ten wygląda przeciętnie), przeciętnie zarabiającą nie wzbudzi się zainteresowania kobiet. 
      TAK, NIESPRAWIEDLIWE JEST TO, ŻE MAMY RÓŻNE GENY - CZASEM LEPSZE CZASEM GORSZE. Ale co osoba ma robić w tym przypadku? Ma narzekać po forach? Liczy przez to na coś? Czy można liczyć na to, że jak rzuci się piłeczkę do ziemi, to ona wypi*rdoli nagle w kosmos? Świat ten bazuje na stałych zasadach i cechą racjonalnego mężczyzny jest to, że akceptuje je i gra, poprzez rozum, bazując na nich. 

      Niestety wraz z rozprzestrzenianiem się idei, wraz z coraz szerszym dostępem zapewne będziemy mieć także na forum coraz więcej ludzi, którzy uważają, że coś im się należy za nic będąc nikim, oraz że narzekaniem, leżeniem, wegetacją i biernością cokolwiek zmienią. Żyjemy prawdopodobnie w najlepszych czasach, jeśli chodzi o łatwość osiągnięcia rzeczy wielkich. Pewnie zaprzeczycie mi, bo "żyjemy w biednym kraju". A czy kiedyś Polska była bogatsza niż teraz? Kiedy? 
      Znajdywanie wymówek, a nie rozwiązań to jest chyba najbardziej nie-męska cecha, z którą można się spotkać lub którą można mieć. Jeśli masz internet, masz rozum, masz ręcę i nogi, to masz potencjał. Prawdą jest, że nie każdy jest inteligentny, ale nie w tym rzecz. 

      Jeszcze dochodzi do tego inna sprawa - nie licząc męskiego charakteru i spojrzenia na świat, ale samych końcowych motywacji - dobra, jeśli na serio ma się ch*jowe geny, których własne potomstwo mogłoby się wstydzić i cierpieć za to, to czy warto w ogóle wiązać się z kobietą w takiej sytuacji? Czy nie można nauczyć się żyć bez seksu, przeładowywać energię seksualną w coś innego? W przyszłości ludzkość i tak czeka zagłada (ale to inny temat), więc prokreacja nie będzie trwać bez końca. Można tu się podłączyć pod różnych nihilistów i antynatalistów - esej "Ostatni Mesjasz" Petera Zapffe, książka "Better never to have been" (nie pamiętam autora), twórczość Lovecrafta, manifest Mainlandera (napisał go i się zabił..)... Mnóstwo tego jest, jak również mnóstwo istniało ludzi, którzy prowadzili szczęśliwe życie bez potomstwa i kobiety. 

      Jakie jest wasze zdanie na temat "toksycznej męskości" (która jest bądź co bądź wyżej przedstawiona), oraz definicją prawdziwej męskości? Co o tym sądzicie? 
    • Przez Qaikwow
      Natrafiłem na ciekawy artykuł, który doskonale pokazuje błędy samotnych matek w wychowaniu synów. Nadmierna opiekuńczość oraz negowanie ojca sprawia, że dorastający mężczyzna pózniej ma problemy, żeby się odnaleźć w dorosłym życiu.
       
      Sam pochodzę z takiej rodziny i często najlepszym sposobem jest zacząć żyć po swojemu z daleka od matki, odizolować się kompletnie. Mamy chcą najlepiej dla swoich synów, ale złe wydarzenia, które ją spotkały z ojcem powodują, że nieumyślnie niszczy swojego syna. Najbardziej brak mi ojca, ale to na inny temat. 
       
      Artykuł (po angielsku):
      https://www.africanamerica.org/topic/ways-single-mothers-destroy-their-sons
    • Przez Mordimer
      Natrafiłem na wykopie link do artu pod pięknie brzmiącym tytułem :
      A więc szanowni stulejarze i inne epitety jakimi nas określają, nasze drogie kobietki powoli same przyznają na czym polega usidlenie faceta i wyciągnięcie z niego korzyści wszelakich.
      To co my tu wałkujemy od dłuższego czasu powoli przedostaje się do "głównych mediów internetowego ścieku".
       
       
       
       
      Żródło: https://nieidealnaanna.com/do-czego-jest-potrzebny-mezczyzna/
      Dyskusja na wykopie https://www.wykop.pl/link/4443845/do-czego-jest-potrzebny-mezczyzna-do-placenia-zrobienia-dzieci-i-minetki/
       
      Klasyk na końcu
       
    • Przez Perun82
      Bardzo ciekawy artykuł:
       
      https://porady.sympatia.onet.pl/sympatia-radzi/100-lat-polskoczy-malzenstwa-przestana-istniec/esv7xhq
       
      Ten fragment przykuł moją uwagę:
       
      - Można powiedzieć, że w związkach formalnych jest dokładnie tak samo, jak w tych nieformalnych - mówi. - Ale jednak nie jest. Fakt, że wypowiadamy przysięgę w obecności świadków, że człowiek zdecydował się na ten krok, to samoistnie zmienia sposób myślenia o relacji między dwiema osobami. Człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że rozstanie już nie będzie takie łatwe.
       
      Potwierdza to moją tezę, że słowo dane drugiej osobie nic nie znaczy. Ta druga "połówka" oczekuje ŚWIADKÓW.  Pieprzenie o dorosłości, zaufaniu - ale jednak słowo da drugiej nie jest traktowane poważnie. Jak na takich podstawach budować i kontynuować związek.
       
      I cały czas przemycany jest smaczek, że małżeństwo, formalne, utrudnia wypisanie się ze związku. Czyli matrix puszcza oczko.
       
      Pięknie pokazane, że nieformalne związki są dla dwojga ludzi, natomiast formalizacja powoduje, że państwo reguluje pożycie miedzy dwojgiem obywateli i pilnuje ich by zachowywali się tak jak chce system.  
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.