Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pozytywny

Co by było gdyby...?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witajcie Bracia.

Taką zagwozdkę mam już od dawien dawna i chciałbym się nią z wami podzielić.

Otóż chodzi o hipotetyczną sytuację w której to najwyżsi rangą urzędnicy KK (oraz innych instytucji religijnych) nagle wygłaszają oficjalny komunikat do swych owieczek, który brzmi mniej więcej tak:

 

"Słuchajcie. Robiliśmy was w ciula przez 2000 lat. Było miło, nachapaliśmy się, zabawy było co nie miara hehe, trochę osób ucierpiało, ale ogólnie było spoko.

Wszystko co wam przedstawialiśmy to bajeczki które łykaliście jak pelikany. Jeśli jakiś Bóg istnieje to na pewno nie mamy z nim nic wspólnego, a już na pewno nie jako jego reprezentanci na ziemi.

Kochajcie, się, szanujcie, bądźcie dla siebie mili, cieszcie się życiem bo pewnie jest tylko jedno. Przestańcie cierpieć za nie swoje grzechy, tylko od was zależy jak potoczą się wasze losy i wasze życie.

Było miło, ale się skończyło. To narciaż."

 

Jak myślicie? Jaka będzie reakcja społeczeństwa? Jak zareagują biedne owieczki pozostawiane same sobie? Przyjmą to tak po prostu?

Zapraszam do hipotetycznej dyskusji.

 

 

 

Edytowane przez Pozytywny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie wiadomo jakby zareagowali, ale wiem że najbardziej święci w tej krainie swoim życiem zaprzeczają to w co rzekomo wierzą, nie wiemy skąd przyszliśmy, po co tu jesteśmy, od momentu urodzenia do śmierci to tylko wiara, nadzieja, nikt nigdy nie udowodnił i nie udowodni życia po śmierci, bo każda teoria, religia czy sekta jest wymysłem człowieka, istoty ograniczonej i błądzącej.

 

 

Edytowane przez Themotha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłoby to, że część tych "głosicieli" by się wyłamała czując biznes, ogłosiliby że tamci to odstępcy którzy stracili wiarę, i tyle by było. A owce jeszcze bardziej by się zradykalizowały w swojej wierze.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Następna reformacja i biznes się kręci. Kolejny podział na "tych" i "tamtych". Ile się otwiera nowych pól do generowania konfliktów do zarobku. Pojawia nowa etykietka dla biorobotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmienią kanał i pójdą się pomodlić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie zmienia swoich przekonań, wierzeń z dnia na dzień. Większość ludzi po prostu nie uwierzyłaby. Nikt nie chce poczuć się zagubiony, niepewny, a czego najbardziej pragnie umysł : pewnośći i bezpieczeństwa ! Tak samo jakby naukowcowi-ateiście objawił się Jezus, to pomyślałby, że ma halucynacje, bo jest zmęczony, ktoś coś wsypał itd. Przyznałby przed sobą, że mylił się przez 20-30 lat ? A gdzie tam !

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#tymczasemwalternatywymwszechświecie

Chciałbym Ci @Pozytywny odpisać, i roztoczyć jakąś wizję tego jak by to wyglądało... 
Ale niestety, moja wyobraźnia nie jest aż tak rozwinięta aby móc tworzyć aż tak złożone bajki. :D 

Jedyne co, to wydaje mi się, że ultra katolicy zaczęliby wierzyć jeszcze bardziej, uznaliby, że to jest test wiary ze strony szatana.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że ktoś stanąłby na czele byłych katolików i poprowadził ich na Watykan. W międzyczasie byłby okradane kościoły, mordowani księża, zakonnice, mnisi itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że po tak lakonicznym komunikacie nic by się nie zmieniło.Ludzie nie wierzą w Boga tylko dlatego że urzędnicy w Watykanie im wmawiają jego istnienie.Z pewnoscią wierni pogoniliby urzędników za sprzeniewierzenie się wierze katolickiej.

1 godzinę temu, Pozytywny napisał:

Jeśli jakiś Bóg istnieje to na pewno nie mamy z nim nic wspólnego

A co niby mieliby mieć wspólnego?wspólne obiadki?Papież rozmawia z Bogiem przez komórkę i wysyła mu smsy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×