Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MoszeKortuxy

Feministki zabierają kobietom pracę! Zobacz jak! Feministki uważają, że praca Hostessy uprzedmiotawia kobiety

Rekomendowane odpowiedzi

Źródła: http://www.polskatimes.pl/motofakty/aktualnosci/a/genewa-2018-hostessy-na-targach-motoryzacyjnych-to-przezytek-feministki-uwazaja-ze-tego-typu-praca-uprzedmiotawia-kobiety,12987517/

http://www.gazetakrakowska.pl/tag/hostessy-na-targach-motoryzacyjnych/

https://www.motofakty.pl/artykul/genewa-2018-hostessy-na-targach-motoryzacyjnych.html

 

Feministki chcą zabrać kobietom pracę! Skandal! Jak one teraz będą silne i niezależne?! Tak właśnie działa chora ideologia jaką jest feminizm :D Co sądzicie na ten temat?

 

Czy należy przyzwyczajać się do myśli, że podczas targów motoryzacyjnych przy stoiskach zabraknie hostess? Zdaniem feministek tego typu praca uprzedmiotawia kobiety, a krytyka doprowadziła do tego, że władze Formuły 1 zrezygnowały z obecnych od lat na prostej startowej grid girls.

Również podczas salonu samochodowego w Genewie niektóre koncerny zrezygnowały z zatrudnienia pięknych kobiet oprowadzających klientów. - Dla Seata i Cupry hostessy są niesamowicie ważnym elementem wizerunkowym. W najbliższym czasie nie zamierzamy się ich pozbywać - zapewnił Jakub Góralczyk, PR Manager Seat Polska.

 

Na stoisku Alfy Romeo, Lamborghini czy Citroena, zamiast długonogich piękności można zobaczyć skromnie ubrane kobiety. 

Pierwsze dwa dni tegorocznego Geneva Motor Show (6-7 marca) to tzw. dni prasowe, organizowane z myślą o dziennikarzach oraz zaproszonych przez wystawców gościach i VIP-ach. Dla zwiedzających drzwi genewskiej wystawy będą otwarte od 8 do 18 marca. Jednorazowa wejściówka dla dorosłej osoby kosztuje 16 franków szwajcarskich, natomiast dzieci w wieku od 6 do 16 lat zapłacą 9 franków szwajcarskich. Przygotowano także zniżki do grup powyżej 20 osób. W takim przypadku każdy musi zapłacić 11 franków szwajcarskich. Salon samochodowy można odwiedzać od poniedziałku do piątku w godzinach od 10.00 do 20.00, natomiast w sobotę i niedzielę od 9.00 do 19.00. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już nawet nie patrząc na takie prestiżowe imprezy, ale wiele studentek dorabia sobie na promocjach w galeriach czy na jakichś festiwalach itp właśnie jako hostessa. Uczciwie kobieta zarobiła pieniądze. Zamiast tego feministki chcą ich pozbawić pracy oczywiście nie dając nic w zamian.  Co te kobiety mają zrobić? Mają iść na ulicę zamiast do uczciwej pracy.Może utworzą fundusz byłych "upodlonych" i "uprzedmiotowionych" hostess i całe społeczeństwo wypłaci odszkodowanie za chęć do pracy?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu był podobny problem z cheerleaderkami. Na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej 2 lata temu u nas w Polsce, jeden ze szwedzkich zawodników w ten sposób wypowiadał się o paniach tańczących podczas przerw w meczach. Może zamysłem feministek jest od razu przenieść te studentki na wysokie i prestiżowe stanowiska w biznesie czy polityce?

One przecież nie wpadną na to, żeby może zapytać hostessy, cheerleaderki lub modelki (przecież praca modelki jeszcze bardziej uprzedmiotawia kobietę wg. tej logiki) co one o tym sądzą. A szkoda;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, I_am_the_Senate napisał:

Zamiast tego feministki chcą ich pozbawić pracy oczywiście nie dając nic w zamian.  Co te kobiety mają zrobić?

Feminizm to ideologia skierowana przeciw mężczyznom. One napędzają swój ruch przez walkę z rzekomym "patriarchatem" i jeśli kobiety będą miały zbyt dobrze w społeczeństwie to przestaną wspierać feminizm. Feministkom zależy, aby czasami podkopać pozycję kobiet w społeczeństwie, a następnie obwinić o to mężczyzn tylko po to, aby móc użyć tych kobiet do walki z "opresyjnym patriarchatem". Dzięki temu są na topie.

 

Już sprawa Magdaleny Ogórek pokazała, że jak przyjdzie co do czego to feministki zwrócą się przeciwko kobiecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam takie pierdoły feministyczne to zawsze, niezmiennie mam przed oczami to:

https://s17.postimg.org/oh0eg2lkv/fime.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, I_am_the_Senate napisał:

Mają iść na ulicę zamiast do uczciwej pracy.Może utworzą fundusz byłych "upodlonych" i "uprzedmiotowionych" hostess i całe społeczeństwo wypłaci odszkodowanie za chęć do pracy?

Sądzę, że feministki bardzo chętnie otworzyłyby kolejną fundację do pomocy kobietom. Oczywiście pieniążki przychodziłyby od różnych "filantropów" zainteresowanych "walką o prawa kobiet". Skąd my to znamy? :P

 

7 minut temu, Krugerrand napisał:

One przecież nie wpadną na to, żeby może zapytać hostessy, cheerleaderki lub modelki

One są zazwyczaj ładniejsze od feministek, więc w grę wchodzi zazdrość :D 

 

7 minut temu, Krugerrand napisał:

Swego czasu był podobny problem z cheerleaderkami.

To prawda. Ostatnio był też problem z dziewczynami z Formuły 1, którym feministki odebrały pracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tą formułą 1 to lipa. Te dziewczyny jakby nie mówiąc w jakiś sposób zachęcały "samców" do walki, czyli wygrania wyścigu, co jest w naszej naturze. Każdy z nas jest tym najlepszym.

 

@AR2DI2 Też znam ten obrazek. Zastanawiam się kiedy feministki zaatakują koncerny odzieżowe i modowe obwiniając ich o propagowanie seksizmu. Oczywiście parę $$ sprawi, że zapomną o tej wielkiej zniewadze uciśnionych kobiet.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyczyna tego jest bardzo prosta, kobieca zazdrość, biorąc pod uwagę przeciętny wygląd "feministki" i przeciętny hostessy, rzuca się w oczy, że feministki do tej pracy nie mają kwalifikacji.

 

Pies Pawłowa i tyle. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, I_am_the_Senate napisał:

Zastanawiam się kiedy feministki zaatakują koncerny odzieżowe i modowe obwiniając ich o propagowanie seksizmu. Oczywiście parę $$ sprawi, że zapomną o tej wielkiej zniewadze uciśnionych kobiet.

Walka z rzekomym "uciskiem kobiet" to skuteczny sposób na uderzanie w różne biznesy. Eliminacja konkurencji itp.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście, nie widziałem ładnej feministki ani brzydkiej hostessy,

Jak będą silne? Poprzez parytety w normalnej pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Wikary napisał:

była raz jedna pani w Sauberze, zajęła 10 miejsce;)

Edytuj swoje zdanie i rozpocznij zdanie z WIELKIEJ litery, abym nie musiał dawać Ci ostrzeżenia ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absurdalny pomysł ale Ja znalazłem jeden plus - Widok atrakcyjnych Pań przy luksusowych autach nie będzie tak programować mężczyzn / białych rycerzy , że kobieta to taki „towar luksusowy”. Chociaż fakt , że większość naszych księżniczek to na zwykłego zjadacza chleba , bez sakiewki cebulionów nawet nie spojrzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To teraz mężczyźni będą hosstami :D A kobiety zaczną robić kariery, żeby mieć luksusowe auta i własnego luksusowego utrzymanka :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadna strata, na bezrobotne już czekają wyrównujące i wyzwalające etaty w kopalniach oraz na traktorach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
41 minut temu, Ksanti napisał:

własnego luksusowego utrzymanka

Chyba, że jakiegoś modela, ale wątpię, aby kobieca hipergamia pozwoliła im na dłużej wiązać się z mężczyznom o niższym statusie niż one same.

 

36 minut temu, Mr.Meursault napisał:

Żadna strata, na bezrobotne już czekają wyrównujące i wyzwalające etaty w kopalniach oraz na traktorach.

Już to widzę jak kobiety tam idą :lol:

 

@OldBernard Dlatego nie warto wiązać się z księżniczkami ;) 

 

 

Edytowane przez MoszeKortuxy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Feministki nie żyją w próżni, są także "samicami" i walczą ze sobą o atrakcyjność, zasoby chłopów etc nic dziwnego że nie lubią ładnych "sióstr w płci". ;) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Ella F.
      Pomyślałam w nawiązaniu do jakie macie zaplecze duchowe , ja ostatnio odkrywam różne na youtubie i gdy sluchałam wskoczył mi taki człowiek , ksiądz który prowadzi takie internetowe filmiki. Krótkie i ciekawe o samorozwoju .Langusta na palmiei szusta rano. Sama od tematów kościelnych jestem daleka ale spodobały mi sie jego audycje  postów . Nie chcę mi się wkleić filmik                           min. @deomi
    • Przez Bruxa
      Witam państwa, w ramach rozrywki i nauki, idąc za cudzym pomysłem, założyłam męski profil na badoo, by sprawdzić jak się żyje jako facet i czy faktycznie jest tak źle. Badoo o ile mi wiadomo to portal nastawiony na sex, więc taki też był cel mojego Adama. Oto proszę państwa mężczyzna lat 30, 173cm, 72kg, pali okazyjnie i lubi pić, zna polski i angielski. Dałam mu lekko przypałowy opis "Stolarz z perspektywami na własną działalność, mogę zrobić wszystko z tym co dorwę w swoje stolarskie łapska. Posiadacz Skody Fabii, ze mną w środku zapomnisz jakie to obciachowe auto. xD Szukam kobiety na chwile zapomnienia, a może na dłużej, od Ciebie to zależy.", a jego bajera... w sumie zamiast pomyśleć poszłam na żywioł i niestety patrząc po czasie widzę, że chyba wyszedł mi kretyn. Prostaczek. Już po przywitaniu się rzucałam propozycje spotkania. Oczywiście profil wkrótce usuwam, chyba że ktoś się zakocha i zechce go wykorzystać..

      https://badoo.com/profile/0629920506

      Dziś popracowałam w domu i przy okazji stworzyłam mu profil, od ok. 16 do 19 sprawdzałam co godzinę jego postępy. Otóż najpierw na profil weszło 5 kobiet, dały mi serduszka, czyli Adam się spodobał i dały mu zielone światło (czekały by do nich zagadać). Problem na badoo jest taki, że w darmowej wersji jeśli się komuś spodobasz to nie możesz normalnie wejść na profil tej osoby póki nie wykupisz lepszego konta, Ty widzisz tylko rozmyte zdjęcie tej osoby, więc albo wyszukasz ją po omacku albo będziesz mieć szczęście. Jeśli dasz serduszko kobiecie, która już Ci je dała, to macie połączenie, czyli możecie ze sobą czatować, alleluja. I tak kolejnym 5 kobietom dałam te serduszka, następnie 5 najładniejszym. W sumie dałam je ok. 40-stu o ile dobrze liczyłam, lecz polubiło mnie 25 (obecnie więcej), a pogadać mogłam tylko z ok. kilkunastoma. Wiek wyszukiwania był ustalony najpierw na 20-33, potem zawyżyłam do 40-stki. Jaki wynik? Otóż udało mi się dość szybko umówić na bliżej nieokreślone spotkanie z jedną z nich, lecz akurat była to dość grubawa (drugi podbródek) i niezbyt ładna kobieta, reszta wizualnie jest spoko, niektóre bardzo ładne inne zwyczajne. Niektóre w ogóle nie odpisały, dwie były odpychające w rozmowie :D, z niektórymi gadka się urwała, ale kilka jeszcze pisze. Oto jedyny sukces (czarne szybki to okulary ):
       

       
      A oto przykłady porażek, więcej przykładów się nie mieści, za duży rozmiar załączników (ta po lewej miała niemiłą minę i niespecjalnie z urody, druga bardzo ładna):


      Wnioski? Wnioski mam takie, że mój Adam nie jest efektowny, powinno się chyba pisać krócej, ale nie tak szybko przechodzić do celu, a może po prostu jego twarz nie jest "ruchable"?
       
      Co sądzicie? Chujnia, czy nie ma chujnia? Wg mnie raczej "Boshe, chujnia":
       
       
       
    • Przez Ksanti
      Ostatnio zacząłem się nad tym zastanawiać i... jestem nieco zaniepokojony.
       
      a zresztą (źródło):
      https://www.runners-world.pl/zdrowie/Czy-siedzenie-jest-grozne-jak-palenie,5136,1
       
      "Trudno byłoby wymienić miejsca, gdzie usiąść nie można. Poza zatłoczonym tramwajem, niemal zawsze mamy tak możliwość. I chętnie z niej korzystamy. Mimo uszu puszczamy informacje, że szkodzimy sobie, przemieszczając się autami, przykuwając do biurek i przesiadując przed telewizorem.
      Udowodniono, że czas spędzony za kółkiem, nad klawiaturą lub na kanapie ma związek ze zwiększonym ryzykiem chorób serca, cukrzycą, nowotworami i depresją. Siedzenie, jak nikotyna, uzależnia, niszczy zdrowie i skraca życie. "Dobrze, że jestem biegaczem" – myślisz sobie. Do tej pory nie przejmowałeś się skutkami siedzącego trybu życia, bo przecież jesteś osobą aktywną jak mało kto.
      Niestety, okazuje się, że nawet maraton na koncie nie zniweluje zgubnych skutków siedzenia. Coraz więcej badań wskazuje, że ludzie przykuci godzinami do krzesła, nawet jeśli po godzinach są aktywni, umierają wcześniej niż osoby siedzące mniej.
      Na kanapie siedzi biegacz
      Do niedawna, jeśli ćwiczyło się 60 lub więcej minut dziennie, można było się zaliczyć do grona osób aktywnych. Dziś to za mało. Badacze coraz częściej zauważają powszechny problem, jakim jest nadmierna ilość czasu spędzanego w ciągu doby na siedząco.
      O ile samo siedzenie nie jest niczym złym, o tyle skutki nadużywania bezruchu prowadzą do wielu chorób i skracają życie. I to, niestety, nawet jeśli między przesiadką z krzesła za służbowym biurkiem na domową kanapę przed telewizorem pokonujesz w tygodniu dziesiątki kilometrów biegiem. Podobnie jak żaden dystans nie wymaże z organizmu efektów wypalenia iluś tam paczek papierosów.
      Okazuje się, że mimo czasu przeznaczonego na regularne treningi, ludzie aktywni spędzają na siedząco tyle samo godzin, co ich niećwiczący znajomi. Z badań opublikowanych w 2012 r. przez "International Journal of Behavioral Nutrition and Physical Activity" wynika, że ludzie spędzają średnio 64 godziny siedząc, 28 stojąc, a 11 przemieszczając się (chodząc, nie biegając). Bez względu na to, czy ćwiczą przez zalecane 150 minut tygodniowo, czy nie. To oznacza 9 godzin siedzenia każdego dnia, bez względu na pozostałą aktywność.
      "Byliśmy bardzo zaskoczeni, że nawet najwyższy poziom aktywności nie miał wpływu na zmniejszenie czasu spędzanego na siedząco" – mówi dr Marc Hamilton, autor badań. Okazuje się, że osoby uprawiające sport, poza regularnymi treningami, rzadko starają się znaleźć czas na ruch. Badania zaprezentowane w 2013 r. przez American College of Sports Medicine na Illinois State University pokazują, że ludzie są ogólnie o około jedną trzecią mniej aktywni w ciągu dnia, gdy robią trening, niż w ciągu doby bez biegania czy siłowni.
      Być może wydaje im się, że przed godzinę dość się poruszali jak na jeden dzień. Eksperci twierdzą jednak, że przeciętny człowiek nie biega, nie chodzi ani nie stoi na co dzień wystarczająco długo, by zniwelować skutki 8 czy 10 godzin siedzenia.
          "Być może biegacze lepiej niż osoby nieaktywne tolerują długie siedzenie, ale może to dawać im fałszywe poczucie bezpieczeństwa – ostrzega dr Zbigniew Jóźwiak z Zakładu Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. – Bez przyzwoitego stanowiska pracy nawet bieganie w wolnym czasie na niewiele się zda. Przesiadywanie z kręgosłupem wygiętym w pałąk przy stole obiadowym albo z laptopem na kolanach, by potem dobijać go, biegając po twardej nawierzchni, mija się z celem. Najbardziej wskazany jest rozsądek i umiar" – dodaje nasz ekspert.
      Jak na tureckim kazaniu
      Unieruchomienie mięśni, spowodowane przez długie spoczywanie na "czterech literach", spowalnia krążenie. Metabolizm zwalnia: zużywasz mniej cukrów i tłuszczów, a to zwiększa ryzyko powstania chorób serca i cukrzycy. Naukowcy przebadali 3757 kobiet i zaobserwowali, że za każde przesiedziane przez nie w pracy 2 godziny ich ryzyko zachorowania na cukrzycę wzrastało aż o 7%. A przecież większość ludzi siedzi (nawet tylko służbowo) minimum 8 godzin.
      "American Journal of Epidemiology" opublikował równie zatrważające wyniki badań. Według nich mężczyźni, którzy siedzą ponad 6 godzin dziennie, narażeni są na zwiększone o 18% ryzyko śmierci z powodu chorób serca, a o 7,8% bardziej zagraża im cukrzyca w porównaniu do facetów siedzących mniej niż 3 godziny dziennie.
      Jak od tego uciec? Bieganie po pracy to za mało – musisz ruszać się również za biurkiem. Prowadzone przed 12 lat na ponad 17 000 Kanadyjczykach badania pokazały, że im więcej czasu osoby spędzały siedząc, tym wcześniej umierały – nie zależnie od wieku, wagi czy tego, ile ćwiczyły.
      Nauka wbija w fotel
      Udowodniono też, że tkwiąc godzinami w miejscu, zwiększamy szanse zachorowania na nowotwory piersi, jelit, płuc i prostaty. Do tego im dłużej siedzisz, tym bardziej rośnie to ryzyko. Jeżeli te dane jeszcze nie spowodowały u Ciebie spadku nastroju, posiedź dłużej, a na pewno tak się stanie.
      W 2013 roku przebadano bowiem 30 tysięcy kobiet i na tej podstawie udowodniono, że te przesiadujące dziennie ponad 9 godzin były bardziej podatne na stany depresyjne niż te, które siedziały do 6 godzin. Mniej ruchu oznacza mniej hormonów szczęścia docierających do mózgu. I jak? Po tych wszystkich doniesieniach nabierasz dystansu do krzesła? To dobrze, bo im częściej się od niego oderwiesz, tym lepiej dla Twojego ciała i umysłu."
       
       
       
       
      Teraz pytanie do was. Czy coś z tym robicie? No i ile średnio spędzacie czasu dziennie przy kompie lub choćby siedząc?
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×