Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
MoszeKortuxy

Zaburzenie osobowości typu borderline - Jordan B Peterson

Recommended Posts

Nooo w końcu jakiś wartośiowy materiał ! Brawo ! Dzięki za ten film, nie znałem tego człowieka, a ma zajebistą wiedzę.

Edited by aras
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podpinam tutaj 3 filmy, z którym warto się zapoznać jeśli chodzi o przykład związku z BPD lub podobnie zaburzoną osobą.

 

1. Rozmowa Richarda Coopera z Anthonym Johnsonem "Jak rozpoznać psychopatkę" - na przykładzie jego związku z ukrytą prostytutką (był z nią ponad rok, nic nie wiedział, że od 15 lat jest wysokiego poziomu call girl, jak sama o sobie mówiła)

 

 

2. Wykład tego samego Anthony'ego - dokładnie opisuje swoje małżeństwo z nią (nie byli małżeństwem w sensie prawa tylko tzw. "prywatnym" więc ominął ich rozwód.

 

 

3. Jeden z odcinków Red Man Group - "Zrozumieć niebezpieczne osobowośći w kobietach"

 

 

 

Niestety wszystkie 3 filmy po angielsku, ale może można włączyć napisy, jeśli ktoś nie zna. Materiał wartościowy, polecam.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Staś
      Witam
      Koledzy czy aby na pewno mamy racje skoro od lat jest wszem i wobec przez kobiety ogłaszane, co znaczy być kobieta. Każdy z nas kobiety szuka a później ma pretensje do świata. Może warto zapoznać się z informacyjna ulotka tutaj w formie muzycznej, a nie później płakać i mieć pretensje do nich !
       
       
    • By Quentin Show
      Jeśli macie obejrzeć jeden film w roku, niech to będzie "Knives Out".
       
      Jeżeli jeszcze sama obsada w postaci Daniela Craiga, Chrisa Evansa, Any de Armas, Michaela Shannona i Toni Collette Was nie przyciąga do kin, to niech to będzie fakt, że "Knives Out" jest najlepszym kryminałem ostatnich lat, a nawet ogólnie, jednym z najlepszych filmów ostatniej dekady.
       
      Harlan Thrombey dorobił się ogromnego majątku na pisaniu kryminałów, przy okazji uzależnił od siebie finansowo całą rodzinę. Dzień po imprezie urodzinowej, z okazji skończenia 85 lat, zostaje znaleziony z poderżniętym gardłem. Wniosek policji? Samobójstwo. W domu pojawia się jednak błyskotliwy detektyw Benoit Blanc, który rozpoczyna dociekliwe śledztwo. Szybko okazuje się, że wszyscy z rodziny wiele zawdzięczają zmarłemu, jednak część z nich ma także motywy aby go się pozbyć. Rozpoczyna się dochodzenie pełne zawirowań, humoru i zwrotów fabularnych.
      Zacznę może od tego co mi się nie podobało, bo jest to tylko jedna rzecz. Momentami denerwowała mnie kamera i nieprzyjemne zbliżenia na twarze bohaterów. Normalnie nie zwróciłbym na to większej uwagi, ale o coś przyczepić się trzeba. Skoro odhaczone, to idę się zachwycać.
       
      Najmocniejsza strona filmu Riana Johnsona to scenariusz. Intryga, liczba twistów, relacje między bohaterami wszystko jest napisane wręcz doskonale! Robiło na mnie ogromne wrażenie to jak przemyślane są najdrobniejsze szczegóły, tutaj uwaga, przy oglądaniu zwracajcie uwagę na najdrobniejsze detale, nawet nie mrugajcie, bo wszystko co zostało powiedziane, czy pokazane, w jakimś momencie do nas wraca.
       
      Dynamika między postaciami jest fantastyczna. Przy takim nagromadzeniu bohaterów można było mieć obawę, że stanie się to nieczytelne i spychanie drugiego planu w cień będzie konieczne. Tutaj jednak każda z postaci jest "jakaś", nie tylko wiemy co ją determinuje i jaki ma charakter, ale też jaka jest jej relacja z innymi.
      Ana de Armas dźwiga na swoich barkach większą część fabuły, jej postać Marta Cabrera to w zasadzie jedyna postać spoza rodziny, która była w bliskich stosunkach z denatem. Marta ma intrygującą przypadłość, nie może kłamać, bo w momencie kłamstwa zaczyna wymiotować, więc kłamstwo i tak wychodzi na jaw. Ana jest zachwycająca, jako troszkę zdezorientowana sytuacją, ale też osoba wiedząca, o rodzinie i o samej sprawie, więcej niż ktokolwiek może przypuszczać.
       
      Cała podzielona walką o własne interesy rodzina wypada doskonale, każda kreacja pełna jest wiarygodności i podczas filmu mamy przeświadczenie, że "kurczę, ta postać naprawdę mogła tak postąpić" - co w filmach nie zdarza się zbyt często.
      Prababcia jest fantastyczna - przekonajcie się sami o czym piszę.
       
      Chris Evans jest świetny jako czarna owca w rodzinie, jego postać jest cały czas z boku, odbiera z dystansem to co dzieje się podczas dochodzenia, ale od początku wiemy, że coś jest jednak z nim nie tak. Chris Evans powiedział, że kończy z rolą Kapitana Ameryki żeby zacząć zajmować się innymi projektami, na jakie nie miałby czasu gdyby został w Marvelu - jeśli mają to być takie projekty to popieram i kibicuję.
       
      Dochodzimy do postaci naszego detektywa - Benoit Blanc w kreacji Daniela Craiga jest tak maksymalnie przerysowany jak tylko mógł być. Przedziwny akcent, mimika, sposób poruszania się, momenty kiedy zaczyna wnioskować, wszystko składa się na tak wyjątkową, ale też karykaturalną postać, że niecierpliwie czekam z nadzieją, że "Knives Out" będzie tylko początkiem, a postać detektywa Blanca stanie się ikoniczną dla tego rodzaju kina, bo absolutnie jest na potencjał. Warto zaznaczyć, że ta interpretacja mogła się nie powieść, Craig wiele ryzykował, ale zdołał przez cały film zachować odpowiedni, konsekwentny rytm. Daniel Craig jest zmęczony odgrywaniem Jamesa Bonda i "No time to die" będzie ostatnim filmem z nim w roli głównej, jeżeli zwolniony czas wykorzysta na takie role, to podobnie jak przy Evansie - popieram i kibicuję.
       
      "Knives Out" to kino samoświadome, Rian Johnson wie jaką wybrał konwencję i wszystko doskonale jest dopasowane tak żeby współgrało z resztą. Nawet momenty absurdalne pasują tutaj jak ulał, a złamanie schematu filmów kryminalnych tylko podkreśla, z jak wyjątkowym filmem mamy do czynienia.

      Historia jaką nam się opowiada, to nie zwykłe "Kto zabił?" znane z "Kryminalnych zagadek Miami" i innych tego typu seriali. To mądrze skonstruowana rozrywka, pełna humoru, nieoczywistych wyborów i trzymających w napięciu pełnych dwóch godzin znakomitego popisu scenopisarstwa i aktorstwa.
      Coś niesamowitego.
      Ocena: 10/10
    • By Mordimer
      Wyczuwam odgrzewane kotlety.
    • By Dakota
      Witam.
      Mam wam do opowiedzenia historię. Bez happy end'u.
      Opowieść może wydać się wam znajoma. Była poruszana na forum, jak dziesiątki jej podobnych.
      Relacja z związku z borderką.
      Zdawała się, być zamkniętą dziewczyną. Miała piękny uśmiech i smutne oczy.
      Powiedziała. "Czasem najbardziej uśmiechnięci ludzie, okazują się najsmutniejsi."
      Chowała się, przed ludźmi, przed życiem. Skrzętnie skrywała siebie.
      Jednak, gdy emocje były zbyt silne, gdy okazała odrobinę zaufała. Pokazywała swoje Ja.
      Była jak soczewka. Reflektor neutronów. Potrafiła przyjąć i wzmocnić, emocje. Szczęście z wspólnych doświadczeń. Radość z pokonywania słabości.
      Cechowała ją życzliwość ,chęć do pomocy. Opiekuńczość, potrafiła przyjść i pomóc w chorobie. Kochana, choć bała się zbliżyć. Bała się odrzucenia.
      Nie trudno, było się zakochać. Niestety, im bardziej się angażowałem. Tym szybciej się wycofywała.
      Tak jak była wspaniałą osobą, tak samo potrafiła być ohydna. Drugą stroną tej samej monety.
      Jej nastrój, zmieniał się momentalnie. Niesprowokowany. Przejście z ekstazy do agresji.
      Nagle potrafiła stać się zimna, odciąć się od ciebie. Okrutna, wykorzystując wiedzę o tobie, by zadać ci ból. Z premedytacją, dziesiątki pchnięć.
      Nie poznała mnie dobrze, zadawała ciosy na ślepo. Część jednak trafiała. Kogoś innego mogła by zgładzić.
      Prócz tego, cechowały ją jeszcze inne wady. Kłamstwo, rozwiązłość. Wiem, że czuła pustkę. Brak granic, poszanowania twoich.
       
      Częściej jej nie było. Rozchodząc, starała się palić mosty. Pozostawić tylko zgliszcza. Po tym jednak wracała. Na następny dzień. po dwóch tygodniach.
      Był to tajfun. Pełen krzyku, zarzutów. Jednak, moja przeszłość przygotowała mnie na to. Uodporniła.
      Wyciągała zemnie najgorsze cechy. Moją gniew, agresje. To co dobre obracała przeciw mnie, przywiązanie, opiekuńczość.
      Jednak rozwijałem się przy niej. Zacząłem swoją własną naprawę, aby być gotowym. Co złe, trzymałem na wodzy.
       
      Wszyscy, którzy wiedzieli jej prawdziwą Ja. Skreślili ją, radzili porzucić. Jak zepsutą zabawkę.
      Ja jednak widziałem w niej dobro, człowieka. "Rough diamond".
       
      Na razie odeszła. Niszczyć siebie, życie ludzi uwikłanych z nią w związki.
      Wypijcie zdrowie, tych których zniszczyła. Jej zdrowie, nim przepadnie.
       
      Uciekła, przed sobą. Przede mną.
      Powiecie, wyświadczyła ci przysługę. Być może.
      Skreśliła jednak, swoją jedyną szanse na szczęście. Akceptację.
       
      Powodzenia Śnieżko. Nie byłem twoim księciem.
      Mogę być tylko, wielkim złym wilkiem.
       
      PS
      Opowieść tą chcę dedykować @deomi
      Czasem ci którzy cierpią, odpychają od siebie miłość.
       
      Podziękować Siostrze @Apocalypse za rozmowę i wsparcie.
      Bratu @Jaśnie Wielmożny i wszystkim który pochylili się nad moją osobą.
      Dziękuję. Dziś już wierze, że po drugiej stronie trawa jest bardziej zielona.
       
      PSS
      Nie jest to zapowiedz samobójstwa.
      Tylko wiara, że praca nad sobą, może ukoić demony. Które kiedyś zamknęliśmy z sobą.
       
       
       
       
    • By Dworzanin.Herzoga
      Rap jest mi raczej obcy, ale ten kawałek Bedoesa rozprzestrzenił się viralowo po necie [oryginał ma 11mln wyświetleń w mniej niż miesiąc]
      i został jak widać inspiracją do przeróbek. Tutaj w połączeniu z universum "Świata według Kiepskich".  
       
      Klimatycznie wyszło, dobrze dobrane ujęcia i sprawnie zmontowane.
      Lekkie wzruszenie dopadło mnie widząc przebitki z tak klasycznych odcinków jak "Wal magistra", lub samosąd sąsiedzki pod przewodnictwem sędzi Prostaty z Texasu. 😃
      Z uwagi na naruszenie praw autorskich już raz filmik zniknął z YT, ale widzę, że reuload ma już prawie 5 tysięcy łapek w górę.
       
      Jak Wam się to widzi?
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.