Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Garrett

Kim tak naprawdę był Jahwe?

Rekomendowane odpowiedzi

Akurat mamy święta, więc można powiedzieć klimat pasujący do rozważań biblijno-historycznych. :)

Jak pewnie większość z Was wie, Bóg w starym testamencie występuje pod imieniem Jahwe. Ingerował mocno w losy "narodu wybranego" i pomagał im niszcząc wielu ich wrogów. Uznaje się też że stworzył świat. Rozmawiał z pewnymi osobami jak dobry kolega (np. z Mojżeszem), ale w pewnym momencie przestał ukazywać się ludziom. Zasadniczo był bardzo mściwy i posiadał wiele cech ludzkich takich jak zazdrość chociażby.

Moje pytanie brzmi: kim tak na prawdę był ten Jahwe??? Kilka hipotez:

 

1) To prawdziwy Bóg, który akurat miał taki kaprys żeby objawić sie ludzkości za pośrednictwem prostych pastuchów z pustyni. A co do mordowania innych nacji, to kto mu zabroni? w końcu jest ich stwórcą ;)

2) To wytwór wyobraźni prostych ludzi, którzy tak sobie to kiedyś opisali (zupełnie jak w innych mitologiach)

3) To istota duchowa, która stworzyła Ziemię, ale nie jest Bogiem/Absolutem. Ma swoje wady i zalety. Gnostycki odłam pierwszych chrześcijan nazywał go Demiurgiem. Wg nich Jezus nauczał o prawdziwym Bogu Ojcu i był w kontrze do złośliwego Demiurga.

4) Jahwe i jego zastępy anielskie to przedstawiciele zaawansowanej cywilizacji technicznej, którzy zabawiali się w bogów dzięki swojej niezwykłej technologii. Odlecieli lub zostali zniszczeni przez swoich wrogów, więc dlatego przestali ingerować w los izraelitów.

 

Ja osobiście skłaniam się do opcji nr 4. Wydarzenia ST mają wtedy większy sens. Poza tym wiele opisów biblijnych pasuje do urządzeń technicznych i broni masowego rażenia. No i taki Jahwe z krwi i kości faktycznie mógł być despotycznym typem.

 

Jaka jest wasza opinia? A moze ktoś ma inną hipotezę? :huh:

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba punkt 4 najbardziej do mnie przemawia. "Naprawdę" pisze się razem, nie osobno, poprawiłem w tytule ale zapamiętaj to sobie proszę.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Garrett napisał:

Jak pewnie większość z Was wie, Bóg w starym testamencie występuje pod imieniem Jahwe. Ingerował mocno w losy "narodu wybranego" i pomagał im niszcząc wielu ich wrogów. Uznaje się też że stworzył świat. Rozmawiał z pewnymi osobami jak dobry kolega (np. z Mojżeszem), ale w pewnym momencie przestał ukazywać się ludziom. Zasadniczo był bardzo mściwy i posiadał wiele cech ludzkich takich jak zazdrość chociażby.

No właśnie, taki Jahwe posiada wiele cech, które możemy uznać za.. ludzkie, choćby wspomniana przez Ciebie mściwość, okrucieństwo. Przypomina mi to wszelkich innych "bogów" np: tych z mitologii greckich jak Zeus, Posejdon etc. Bogów z "góry", którzy czasem ingerowali w ludzkie życie na tej planecie.

 

1) No tak, logiczne, nie ma to jak się naharować przy stworzeniu świata a potem się zrelaksować przelewając rzeki krwi na jakiejś podrzędnej planecie we Wszechświecie :lol:.

2) Nie, tu mi się nie klei. Zbyt dużo kultur wspomina o "potopie", o "bogach z niebios" itd. (Wedy, Biblia, różne księgi i zapiski egipskie) Pamiętajcie, że dopóki nie było takiej technologii jak teraz, to prości ludzie z tamtych czasów musieli nieźle się natrudzić by opisać wszelkie dziwy, które napotkali.

3) To można by uznać za całkiem prawdopodobne, ponieważ jak już się przyjrzymy, to wszystko jest skonstruowane i obraca się jak wielka machina generująca cierpienie. Swoisty mechanizm, który wytwarza określony typ energii, dla być może wyżej zaawansowanych bytów.

4) Najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń. Wg mnie, w każdych tych legendach, mitach o bogach, potworach etc. jest ziarnko prawdy i nie zdziwiłbym się, gdyby to były istoty z innych planet. One nie musiały się kreować na bogów, to słabo rozwinięta ludzkość ich za takich uznała, ich technologię za jakieś moce pozaziemskie itd.

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najogólniej Bóg to bezpostaciowa inteligencja, która się tworzy w postaciach każdego człowieka. Słyszałem takie super porównanie do tego układu Bóg - wiatr, człowiek - latawiec. Fizycy tez powoli do tego dochodzą, wiedzą już, że masa, to uwięziona energia, a energia to informacja - informacja to Bóg.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeżeli był demonem? Jaki Bóg - stwórca potrzebuje krwawych ofiar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skłaniałbym się ku teorii, że Jahwe był czymś w rodzaju demona, ponieważ cała planeta działa na zasadzie mordowania się, bólu, strachu i cierpienia. Wokół nas jest masa cierpień i zabijania, zwierzęta które się zabijają, gonią, przeraźliwie boją i po swojemu wrzeszczą (kwiczą, miauczą itd) gdy umierają w mękach. Ktoś kto ten świat stworzył, dobry nie był na pewno.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Marek Kotoński napisał:

cała planeta działa na zasadzie mordowania się, bólu, strachu i cierpienia.

Mnie ciekawi jedno, skoro wiemy już (a ciężko się nie domyślić, trzeba być zupełnym ignorantem), że nie jesteśmy sami we Wszechświecie, to czy inne planety, na których istnieje życie działają na podobnej zasadzie? :> 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały ten Chrystianizm to nie tylko zespół religii przesiąknięty judaizmem, ale instytucja powstała z inspiracji żydowskich.

A Chrystus bardzo mądry człwiek. Filozof, romantyk. Rasowo pół nordyk pół polak. Jego matka polka służyła przy świątyni, dlatego była popierana przez bardzo ważnego kapłana. Zaszła w ciąże z bogatym jasnowłosym germaninem z jednym z żołnierzy plemion germańskich, idących trasą na północ od karpat aż po azję mniejszą. Dlatego Chrystus był blondynem i psychicznie inny od żydów.

To żydzi przykleili nauki do swoich celów.

Później żydzi puścili propagandę na rynek międzynarodowy by pognębić i upodlić człowieka poprzez ciągłe mu wpajanie poczucia winy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazewnictwo "demon" czy " obcy" to sprawy wtórne. Może być człowiek tak zły, że morduje, rozczłonkowuje, i wkłada do beczek dzieci. 

Jahwe nie jest stwórcą, ani nie jest wszechmogącym bogiem. To kwestia zasadnicza. Biblia, czy jej pierwowzór Tora to opisy historyczne, które adaptowane jako "święte księgi" wyznawców nabrały z czasem cech mistycznych. Jednak cechy mistyczne to tylko obróbka ludzka.  Jahwe jako jeden z grupy "bogów" dostał zadanie podbicia ziem bliskiego wschodu, a z plemienia, które tam bytowało i z którego zrobił swoich pomocników, uczynił swój naród wybrany. Czyli zasłużeni mordercy dostąpią łaski swojego pana. Nic ponad to. Po czasie "naród wybrany" ogłosił swojego pana Jahwe Bogiem wszechmogącym. Historyjki jakich wiele na całej ziemi.

Swojego czasu podczas wojny na jednej z wysp Pacyfiku lądowali żołnierze USarmy, zaś tubylcy widząc "żelaznego ptaka" z którego wyszły postaci okrzyknęli ich bogami. 

Kim był Jahwe i czym się zajmował jest pokazane w wykładzie Mauro Biglino -tłumacza języków starożytnych, który przetłumaczył biblię/torę dosłownie.
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie bawiło, "Bóg stworzył Cię na swoje podobieństwo, Bóg Cię kocha, Bóg jest wszechwiedzący i wszechmogący, dlatego stworzył człowieka, który zostanie ociążony grzechem pierworodnym,(a przecież musiał to wiedzieć, bo jest wszeeechwiedzący), ale jak masz wątpliwości, to won do piekła i cierp na zawsze robaku.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, czader napisał:

to won do piekła i cierp na zawsze robaku.

Ostatnio Papa powiedział, że piekła nie ma :)

  • Zdziwiony 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Damian napisał:

Papa powiedział, że piekła nie ma :)

Hulaj dusza, piekła nie ma :lol:.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja coraz częściej się zastanawiam , aby iść do proboszcza i się wypisać z tej religii. Bo tak patrzeć wstecz to nic dobrego z katolicyzmu nie było i raczej nie będzie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Musiał ich tak smagać tym batem bo inaczej pastuchy nic by nie zrozumiały.

Hipoteza obcej cywilizacji jest niezła tylko te wskrzeszanie już gnijących ciał, naprawdę musi być dobra. Księga Urantii też Jezusa dziwnie nie neguje?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, WucTengaPaua napisał:

Ja coraz częściej się zastanawiam , aby iść do proboszcza i się wypisać z tej religii.

Nie da się, podziękuj Benedytkowi. Ale jak się chrzci dzieci bo taka tradycja, bo rodzina, bo co ludzie  "powiedzo".

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego nie? Trzy podania trzeba złożyć do proboszcza . Oczywiście Pan ksiądz jeszcze będzie starał się nawrócić , ale to i tak nic nie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do mnie przemawia 2.
Ta historia została w całości sfabrykowana, później zmieniała się wiele razy. Zupełnie tak samo jak miliard innych historii powstających od zawsze. 
Nie było kogoś takiego jak Jahwe, Mojżesz, Abraham.
To postacie mityczne jak Zeus czy Śiwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, balin napisał:

Najogólniej Bóg to bezpostaciowa inteligencja, która się tworzy w postaciach każdego człowieka. Słyszałem takie super porównanie do tego układu Bóg - wiatr, człowiek - latawiec. Fizycy tez powoli do tego dochodzą, wiedzą już, że masa, to uwięziona energia, a energia to informacja - informacja to Bóg.

Moja obecna wizja Boga jest bliska tej koncepcji. My tu na Ziemi mamy baaaardzo wąskie spektrum rzeczywistości przed oczami. Nasza obecna cywilizacja istnieje bardzo krótko. Poza tym są przecież "światy niematerialne" których nie rejestrujemy. I tak sobie egzystujemy na tej grudce ziemi w kosmosie i podnosimy sobie samoocenę uważając sie za szczyt boskiego stworzenia.

Marny to bóg, którego stać tylko na stworzenie bandy agresywnych zwierząt (zaliczam tu tez nasz gatunek) :o

 

38 minut temu, rycerz76 napisał:

Księga Urantii też Jezusa dziwnie nie neguje?

Ja także - jego przesłanie jest dalece lepsze niz to co w Starym testamencie. Zasadniczo uważam Jezusa i Jahwe za niezależne od siebie zjawiska/postacie. Jezus uczył miłości, a nie wojen plemiennych i mordowania... jak jego rzekomy tata ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, WucTengaPaua napisał:

Dlaczego nie? Trzy podania trzeba złożyć do proboszcza .

Kontynuuj. Bo niestety, będziesz nadal ochrzczonym katolikiem, ale "ekskomunikowanym" na czas apostazji:)

 

@Garrett

Cytat

Marny to bóg, którego stać tylko na stworzenie bandy agresywnych zwierząt

 

w końcu stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. 

 

Cytat

Jednocześnie należy wyjaśnić zainteresowanemu, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest możliwe. Gdyby ktoś powoływał się na prawo o ochronie danych osobowych, należy wyjaśnić, że w tej sprawie nie ma ono zastosowania: dane zawarte w księgach metrykalnych, jako udokumentowanie przyjętych sakramentów, są niezbędne do wykonywania własnych zadań Kościoła.

 

Edytowane przez Perun82

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Garrett napisał:

Jezus uczył miłości, a nie wojen plemiennych i mordowania..

Powiedz to Biskupowi polowemu ,który  cytuje " zaprasza Jezusa do koszar"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok wracając do tematu

żaden z powyższych punktów

5) Ziemia została stworzona przez jakąś istotę wyższą/ cywilizację - religia została stworzona aby kontrolować społeczeństwo dorobić dobro i zło abyśmy się nie wymordowali bo prymitywna natura ludzka doprowadziła by do zagłady szybko- przez bardziej kumatych ludzi. Wszystko zostało ubrane w ładne słowa dorobiono teorie.

 

I żeby nie było nie jestem ateistą wierzę w wyższą istotą ba nawet czasami odmawiam jakieś swoje modlitwy oraz mam swoje wartości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Każda ideologia to próba kontroli społeczeństwa. Religia jest jedną z nich.

 

i jeszcze jeden fragment ciekawy:

 

 

Cytat

 

przestaje być także katolikiem?

Nie. W ostatniej reformie Kodeksu Prawa Kanonicznego Ojciec Święty nawiązał do dawnej zasady „semel catholicus, semper catholicus”. To znaczy, że jeśli ktoś raz został katolikiem, ten zostaje katolikiem na zawsze. Nawet apostata, który porzucił wiarę, pozostaje katolikiem. Oczywiście popada w karę ekskomuniki latae sententiae, ale nie może być traktowany jako ktoś, kto nigdy nie należał do Kościoła katolickiego. Dla kogoś, kto patrzy z pozycji dalekich od Kościoła, może to być niezrozumiałe. Jednak zgodnie z nauczaniem i prawem Kościoła, nawet jeśli ktoś publicznie deklaruje, że wiarę katolicką w całości porzuca, jest nadal katolikiem. Jego chrzest jest ważny i gdyby ten człowiek się nawrócił i chciał naprawić zranioną komunię z Kościołem, nie musi na nowo przyjmować chrztu, ani nawet być na nowo przyjmowany do Kościoła. Musi oczywiście „odstąpić od uporu”, jak mówi prawo kościelne, i naprawić wyrządzoną szkodę.

 

 

Edytowane przez Perun82
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, WucTengaPaua napisał:

Powiedz to Biskupowi polowemu ,który  cytuje " zaprasza Jezusa do koszar"

Piękna idea! Jezus by wytłumaczył żołdakom, że ta ich zabawa w wojenkę nie ma sensu i powinni wrócić do swoich rodzin i zajęć. :)

I że powinni miłować pokój i cały wszechświat jakos boskie stworzenie. W końcu z perspektywy wszechświata "strzelanie się" i walka o kontrolę o kawałek terenu na tej kosmicznej skale nie ma sensu wcale!

Ach rozmarzyłem się... Pewnie nie to pan biskup miał na myśli...:o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Garrett napisał:

4) Jahwe i jego zastępy anielskie to przedstawiciele zaawansowanej cywilizacji technicznej, którzy zabawiali się w bogów dzięki swojej niezwykłej technologii. Odlecieli lub zostali zniszczeni przez swoich wrogów, więc dlatego przestali ingerować w los izraelitów.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację kiedy za ileś tam lat rozwój technologii na ziemi dojdzie do tego stopnia, że każdy będzie miał możliwość samodzielnych lotów kosmicznych (podobna sytuacja jak z posiadaniem smartfonów - kiedyś równie szalona koncepcja). Przymusu nie będzie ale możliwość jak najbardziej. Podejrzewam, że większość ludzi korzystałaby z możliwości i korki byłyby całkiem spore na orbitach. Co byście zrobili po przylocie na jakąś planetę gdzie istoty ją zamieszkujące byłyby na bardzo słabym poziomie rozwoju technicznego. Jak byście zareagowali na ich widok a jak oni na wasz widok? Oczywiście pytania są retoryczne i niech każdy sam sobie na nie odpowie.

 

Co do hipotez związanych z pozaziemskimi cywilizacjami odwiedzającymi naszą planetę to jest ciekawy kanał na yt zajmujący się tym, mianowicie:

 

https://www.youtube.com/channel/UCe5Dq2HfS7IbF67qPnAuA5w

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez ransoft
      Witajcie, czy ktoś z was może ogląda kanał na YT LechitaTV?
      Porusza on tematykę biblii oraz historii, pokazując obłudę,zakłamanie oraz hipokryzję.
       
      Polecam do zapoznania się, autor bardzo mądrze mówi.
      Ktoś ogląda ???
       
      (Dodaję że nie mam na celu promowania kanału,uznałem jego zawartość za merytoryczną i godną podzielenia się,jeśli moderacja uważa że jest to niezgodne z regulaminem,
      proszę o skasowanie.)
       
       
       
    • Przez MoszeKortuxy
      https://www.wprost.pl/swiat/10094522/skandal-na-placu-sw-piotra-polnaga-aktywistka-probowala-porwac-figure-jezusa-z-szopki.html
      Patologia feminizmu trwa zawsze i wszędzie. Nawet w święta. Dziewczyna rzeczywiście odstawiła szopkę 
      Piszcie co sądzicie na ten temat  
       
      "Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Boże Narodzenie. Kobieta z feministycznego Ruchu Femen przeskoczyła przez barierki i rzuciła się w kierunku szopki. Krzyczała przy tym, że „Bóg jest kobietą”. Takie samo hasło miała napisane na plecach. Aktywistka chciała porwać z szopki figurę Jezusa, ale w porę zareagował watykański żandarm, który nie dopuścił do kradzieży i zatrzymał kobietę. Do incydentu doszło około dwie godziny przed oficjalnym wystąpieniem papieża Franciszka. Ojciec Święty w Boże Narodzenie przemawiał do około 50 tys. osób, które zgromadziły się na placu św. Piotra."
       
      "Grupa Femen poinformowała później, że kobieta, która chciała zabrać figurę Jezusa to „sekstremistka” Alisa Vinogradova. Reuters podkreśla, ze ta sama osoba dopuściła się podobnego czynu w 2014 r. Wtedy Vinogradova zdołała wyjąć figurkę zanim została aresztowana przez policję."
       
       
    • Przez Xin
      Aloha !
       
      Pragnę podzielić się z Wami, drodzy bracia, historią, która miała miejsce parę lat temu i wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Prawdę mówiąc do dziś ani ja, ani nikt inny, kto słyszał o mojej historii nie potrafił mi jej w żaden logiczny sposób wyjaśnić.
       
      Ważną kwestią, którą pragnę zaznaczyć jest to, iż w tamtym okresie nie utożsamiałem się z żadną religią, jednak uważałem, iż Bóg istnieje, jednak nie jest to żaden z tych do którego modlą się chrześcijanie czy jacykolwiek inni wyznawcy. Zgłębiałem wtedy filozofię totalizmu, która uznaje istnienie Boga, którego nazywa "wszechświatowym intelektem" i nie utożsamia go z żadnym z bóstw czczonych przez ludzi. Pogląd ten jest bardzo blisko do prezentowanego przeze mnie.
       
      Sytuacja miała miejsce w Holandii, w mieście Tilburg, w którym parę lat temu pracowałem. Mieszkałem na osiedlu, które mieściło się tuż przy parkingu wielkiego hipermarketu. Jako, iż w moim lokum nie miałem dostępu do internetu ( a raczej sygnał był na tyle słaby, iż nie było mowy o komfortowym użytkowaniu ), więc aby z niego skorzystać odwiedzałem pobliską bibliotekę, która znajdowała się dosłownie parę minut drogi od mojego mieszkania.
       
      Był to okres, w którym studiowałem Biblię, jednak od dawna nie utożsamiałem się z religią chrześcijańską, miałem do niej wręcz negatywne nastawienie, które pozostało do dziś. Czytałem jednak Biblię z czystej ciekawości, sprawiało mi przyjemność pojmowanie nauk w niej zawartych.
       
      Po zakończeniu sobotniej, nocnej zmiany, w niedzielę nad ranem udałem się do mieszkania i zacząłem studiować Biblię. Jak wspomniałem wcześniej, nie miałem dostępu do internetu, więc zapisywałem sobie w zeszycie cytaty i zagadnienia, które mnie zainteresowały lub których nie rozumiałem, zabierałem zeszyt i laptopa do plecaka ( Biblii nigdy nie zabierałem z sobą ) i udawałem się kilkaset metrów dalej do biblioteki, w której korzystałem z darmowego internetu. W godzinach porannych biblioteka była nieczynna, lecz z internetu można było cały czas korzystać, więc zazwyczaj siadałem sobie w ustronnym miejscu obok biblioteki i szperałem w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania dot. treści przeczytanych w Biblii.
       
      Całe zajście miało miejsce ok. godziny 5-6 rano w niedzielę. Siedziałem sobie obok biblioteki z otwartym laptopem i szukałem opracowań tekstów biblijnych, które chciałem lepiej zrozumieć. W pewnym momencie poczułem jakby impuls, wewnętrzny głos, który kazał mi wstać i iść do mieszkania. Poczułem się bardzo dziwnie i nieco mnie to zaniepokoiło. Nie znalazłem odpowiedzi na pytania które sobie tego dnia wypisałem, chciałem jeszcze sprawdzić pocztę, facebook i kilka innych pierdół. Coś jednak w środku nakazywało mi wstać i iść. Moja wewnętrzna walka z tym impulsem chwilę trwała, lecz to odczucie narastało i w końcu mu uległem, porzuciłem swoje poszukiwania, spakowałem się i zacząłem iść w kierunku mieszkania.
       
      Wtem zauważyłem dwóch mężczyzn, jeden czarnoskóry z długimi dredami, drugi biały. Mogę opisać to tak, że ja szedłem z południa w kierunku północnym, a oni szli z wschodu i również skręcili w kierunku północnym. Znajdowali się jakieś 10-15 metrów przede mną. Szliśmy przez parking pełen samochodów, jednak było to ok. godziny 5 rano w niedzielę i na parkingu nie było żywej duszy - panowała niemal zupełna cisza, nie wiał wiatr, słyszałbym nawet kota gdyby takowy hasał gdzieś między samochodami. Nie było nikogo i nic oprócz nas. W tym momencie, ni z gruchy ni z pietruchy załączył się alarm w samochodzie dokładnie na wysokości, na której znajdowali się owi panowie ( jednak byli oddaleni o parę metrów od linii samochodów, nie było szans, że to oni wywołali w jakiś sposób alarm ). To zdarzenie musiało ich zdziwić nie mniej niż mnie, gdyż zatrzymali się i zaczęli wpatrywać się w źródło hałasu, jak gdyby szukali wytłumaczenia dlaczego alarm się włączył. Ja szedłem dalej i po chwili zrównałem się z nimi. Gdy ich mijałem rzuciłem ukradkiem spojrzenie na czarnoskórego a on na mnie. W tym momencie zawołał do mnie ( oczywiście w języku angielskim ): "Bóg Cię kocha".
       
      Przypominam, iż nie miałem przy sobie Biblii która mogłaby wystawać z plecaka, żadnego krzyżyka, nic co mogłoby sugerować cokolwiek związanego z Bogiem. Dosłownie mnie zamurowało i po chwili odpowiedziałem: "Wiem", na co czarnoskóry odpowiedział mi: "Nie przestawaj szukać odpowiedzi". W tym momencie niemal zwaliło mnie z nóg. Popatrzcie jak celne to było: Czytałem Biblię, poszedłem szukać odpowiedzi na moje pytania z nią związane, których nie znalazłem. Dostałem sygnał aby wstać i wracać w stronę mieszkania. Walczyłem z tym chwilę i ruszyłem później, niż powinienem względem sygnału. Po chwili wyłonili się jedyni przechodnie, którzy jak wspomniałem wcześniej, szli z wschodu i skręcili na północ a ja szedłem z południa na północ - gdybym wstał od razu po otrzymaniu impulsu prawdopodobnie spotkałbym się z nimi dokładnie na zakręcie, gdzie skręcali na północ. Ociągałem się jednak z decyzją i byłem za nimi. Różnica jaka nas dzieliła odpowiadała okresowi jaki wahałem się czy iść czy nie. I przez moje zawahanie nie spotkałbym się z nimi, gdyby nie alarm który włączył się w samochodzie dokładnie na ich wysokości i ich zatrzymał. Wtedy gość do mnie woła "Bóg Cię kocha" a kolejne co mówi to "Nie przestawaj szukać odpowiedzi".
       
      Ileż "przypadków" miało miejsce w tym zajściu aby wykreować taką sytuację ? Że akurat tam byłem o tej godzinie, że oni o tej godzinie tamtędy szli ( oprócz nas nie było tam żywej duszy ), że mimo, iż chciałem dalej szperać w necie silny impuls nakazał mi wstać i iść. I ten alarm w samochodzie który włączył się totalnie bez powodu w samochodzie dokładnie na ich wysokości. No i tekst, z którym gość do mnie wypalił ... Nie potrafię tego wytłumaczyć w żaden sposób.
       
      Taką oto historią chciałem się z Wami, drodzy bracia, podzielić. Do dziś jak o tym myślę całe moje ciało przechodzą dreszcze i przez tą sytuację nie wierzę już w coś takiego jak "przypadek".

      Zachęcam do dyskusji i podzielenia się swoją historią jeżeli ktoś przeżył coś podobnego.
       
      Serdecznie pozdrawiam !
    • Przez MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Natrafiłem dziś na ten film:
       
      Człowiek z którym przeprowadzany jest wywiad jest nawróconym katolikiem, którzy organizuje wyjazd dla mężczyzn do Częstochowy aby oddać pokłon Marii, matce Jezusa, którą dodatkowo tytułuje jak "Matkę i Królową Polski". Uważa on też, że bronią mężczyzny nie są pięści lecz różaniec. Mężczyźni biorący udział w tej inicjatywie mają powierzyć swoje życie i swoich rodzin Marii.
       
      Powiedźcie mi bracia dlaczego nasza płeć tak upadła, że ciągle stawia kobiety na piedestale i z własnej woli ustawia je ponad sobą? Jak wiemy Maria była żoną Józefa, który został rogaczem, ponieważ Jezus nie był jego synem, a jakiegoś ducha świętego i taki właśnie przekaz jest kodowany w głowach katolików. Jezus został zabity na krzyżu, a ten koleś uważa, że Maria jest królową Polski oraz matką wszystkich Polaków.
       
      Jaki to daje przekaz? Taki, że my jako naród skończymy tragicznie jak Jezus który także był dzieckiem Marii. Jeszcze tylko wspomnę, że Maria była żydówką, a oni ją obwołali królową Polski...
       
      Ja nie jestem katolikiem ani nawet chrześcijaninem, ale nie czepiałbym się tej akcji  gdyby nie fakt, że organizuje wyjazd mężczyzn dla Marii, która jest kobietą. Czemu nie wybrał postaci Boga Ojca czyli postaci potęgi, dumy, siły, mądrości i chwały? Wyjazd  ma niby jednoczyć "prawdziwych mężczyzn", a jedyne co robi to krzewi męską uległość wobec kobiet. W tym przypadku chodzi o matkę Jezusa. 
       
      Chrześcijaństwo odwróciło się od męskości co jest mocno widoczne. Polski Kościół zrezygnował ze ślubowania posłuszeństwa żony wobec męża już w 1928 r. – na fali ruchów emancypacyjnych.
       

       
    • Przez Dworzanin_Herzoga
      Ciekawy wykład. Nie znałem wcześniej tego autora.
      Od dawna myślę, że religia odcina od Boga. Czasem widzę też podobne opinie tutaj i w innych miejscach.
       
      Tutaj też ciekawie:
       
       
      Z pobieżnego przeczytania biografii wynika też, że popiera idee reinkarnacji.
      Kiedy skończę dwie pozycję które teraz przerabiam, zamierzam przeczytać jego książkę "Poznaj siebie".
       
      http://lubimyczytac.pl/ksiazka/263977/poznaj-siebie
       
      I będzie można wyrobić opinię, pierwsze wrażenie jest mocno pozytywne.
       
      EDIT:
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×