Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Hej. Jak u Was wygląda sprawa z papierosami? Palicie? Do odpowiedzi zachęcam zarówno Panie i Panów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie palę, ale miałam taki epizod w wieku dojrzewania że paliłam papierosy, szybko mi przeszło.

 

Palaczy toleruję, aczkolwiek staram się im uprzykrzyć palenie swoim ironicznym humorkiem ;)

 

Mój znajomy powiedział kiedyś tak: w szkole ganiali za palenie, w domu ganiają i jeszcze w pracy gania! ;)

Jednak zawsze dodaje, że dobrze bo dzięki temu zawsze mniej spalił.

Edytowano przez Sitriel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po 27 latach palenia ,drugi rok bez.:)

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pale i nigdy nie paliłam. Mój ojciec ćmił nałogowo od nastolatka i właśnie przez to zamiłowanie przedwcześnie pożegnał się z życiem (nowotwór jamy ustnej za późno wykryty).

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paliłem z 15 lat z przerwą na rok i paroma krótszymi. O rzucaniu wiem dużo, robiłem to setki razy :lol:

 

Od 15 dni jestem wolny od nikotyny. 

Zazdroszcze ludziom, którzy nie poznali tego problemu.

  • Like 4
  • Dzięki 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pale i nigdy nie zamierzam palić, bo to po paru latach odbija sie na wyglądzie (szczególnie u kobiety) i na zdrowiu, a po drugie obrzydliwie śmierdzi. Wole pachnieć perfumami,

zamiast cuchnąć petami. :P

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Papa Smerf zawsze powtarza, że palenie papierosów tylko ludzi postarza i dostarcza ciał do kostnicy inwentarza.

 

Nie palę i nigdy nie paliłem nałogowo, natomiast lubię sobie zapalić, gdy jestem wstawiony/pijany, tyle że to zdarza się raz na ruski rok, więc prawie w ogóle.

 

Na trzeźwo nie dałbym rady spalić całego papierosa, bo zaraz mi się rzygać chce.

 

Palaczy szanuję, ale tylko tych, którzy szanują niepalących i nie zmuszają ich do biernego wciągania produktu powstałego po wydechu z płuc uzależnionych. 

 

Parę dni temu cupnąłem sobie na ławeczce, bo akurat żarówa nad głową ładnie dawała i chciałem troszunię opalić swoje blade lico, a po chwili dosiadła się jakaś kobieta. Wszystko by było spoko, gdyby nie fakt, że wyciągnęła szluga i zaczęła go kopcić, mając w dupie moją skromną osobę siedzącą obok niej (już pomijam fakt, że ja zawsze, jak ktoś siedzi sam na ławce, to pytam się kulturalnie, czy mogę się dosiąść, a ona nawet słowa nie wymamrotała). Powinienem jej zwrócić uwagę, ale był to typ takiej kobiety (stara, otyła, kiepsko ubrana, raczej z nizin społecznych), który nie przyswoiłby logicznych argumentów i z chęcią zaczął się awanturować, więc poczekałem, aż spali peta i se pójdzie. I se w końcu poszła, a ja rozkoszowałem się na nowo świeżym powietrzem i promieniami słonecznymi, które przebyły kosmiczne odległości, by skończyć na mojej twarzy. #nohomo 

 

Nie wspomnę już o tej patoli, co to idzie przez miasto z papierosem w gębie, a cały dym leci na ludzi idących za nimi. 

 

Brak kultury i chamstwo się szerzy.

 

Z wyrazami szacunku,

Ważniak

  • Like 5
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W swoim życiu paliłem może z parę miesięcy. Zaczęło się od tego że paliłem z nerwów, ze względu na ojca który jest alkoholikiem i mnie zawsze wnerwia kiedy przychodzi codziennie wstawiony do domu. Potem parę razy zapaliłem dla "rozluźnienia", czy tzw. "towarzystwa" . Jednak podczas czytania "Kobietopedii", czy "Stosunkowo dobry", już nie pamiętam gdzie to było, ale zapamiętałem zwrot w tym stylu, że "paląc upadlasz się". No i trafiło to do mnie. Nie palę od września 2017. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mogę poświęcić dla papierosów dziesięć minut mojego życia, tylko dziesięć. Czyli iść do sklepu, kupić fajki i wrócić  do domu.  Jakieś osiem minut. Zostały dwie. Czyli rozrywam opakowanie, wrzucam fajki do kibla, sikam na nie a następnie spuszczam wodę.

Ale czy te dziesięć minut ma sens, no nie, tak samo jak palenie tego syfu, więc szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie palę i nie paliłem. Kiedyś spróbowałem o nie wiem co w tym fajnego. Same minusy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie paliłem i nie zamierzam, na szczęście samo wdychanie dymu, którzy produkują palący przyczynia się u mnie do niemiłego samopoczucia i prawie krztuszenia się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedys jak bylem gowniarzem, ciekawilo mnie to cale palenie. Na szczescie nie mam sklonnosci do uzalezniania sie, wiec z latwoscia dalem sobie z tym spokoj gdy dotarlo do mnie ze ta czynnosc nie ma zadnego sensu.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam w domu paczkę całkiem dobrego tytoniu. Skręcam sobie czasem kilka sztuk, jak gdzieś wychodzę się napić, lubię wtedy puścić dymka. Bardzo rzadko i tylko "własnej produkcji", inaczej nie idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie paliłem nigdy i nigdy mnie nie ciągnęło żeby choćby spróbować - nie widzę w tym sensu tak samo jak z alko. Jedyne co paliłem to DMT ale to inna bajka ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie paliłem chociaż namawiamy byłem okropnie na imprezach. Nałóg fapu daje chociaż jazdy dopaminowe i popatrzysz sobie na fajne dupy w necie, alko daje Ci chociaż miłą bombkę, trawka też niezły humorek... A fajki? Najbardziej bezsensowny nałóg świata, dlatego cieszę się, że w niego nie wpadłem acz rozumiem jak wkurwiać się muszą ci, którzy z tym walczą i wygrać nie mogą, gdyz każdy nawyk jest w sumie tak samo trudny do rzucenia. Skala trudności różni się tym jak głęboko jesteśmy w danym gównie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie palę, "zapach" papierosów mnie słabi, jest mi niedobrze jak jestem w pomieszczeniu gdzie się pali.

Miałam epizody że podkurzałam, ale mnie jakoś od 3 lata odrzuca.

Jakoś 2 lata temu zapaliłam prawie całego papierosa ....było mi słabo, głowa mnie bolała, bez tabletki na ból głowy się nie obyło, dwa dni chodziłam jak "przytruty szczurek".  Mój organizm nie toleruje smrodu fajek.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie palę od lipca 2013 z czego jestem bardzo szczęśliwa i dumna z siebie.
@Drizzt pisze:

Cytat

Od 15 dni jestem wolny od nikotyny. 

Zazdroszcze ludziom, którzy nie poznali tego problemu.

Trzymam kciuki ,żeby się tym razem Ci  się udało.

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nałogowy palacz 👍😊

@self-aware, no i właśnie tak prosto nie jest. Zweryfikuj co wydziela mózg podczas palenia. 

Edytowano przez typiarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Palę. 

Pracuję nad tym by oduczyć się tego nawyku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój facet niestety pali i bardzo mi to przeszkadza, chociaż się ogranicza i chce rzucić.:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Fajny temat, nigdy nie paliłem. W życiu nie spaliłem ani jednego papierosa. Jak już jestem biernym palaczem moi rodzice fundują mi wdychanie dymu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W życiu zapaliłem dosłownie kilka papierosów. Nie uzależniłem się od nich, więc natychmiast mogłem przestać palić. Czynność potrzebna w życiu jak piąte koło u wozu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś paliłem, teraz od wielu lat nie palę. Palaczy w swoim otoczeniu nie toleruję, bez względu na płeć.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.