Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Marek Kotoński

Nagranie o odchudzaniu i zdrowym jedzeniu, pomożecie?

Polecane posty

Ponieważ kończy się moja przysięga (do 1 maja zero alkoholu i słodyczy), i czuję że po tej dacie pójdę w cukrowe tango, poczułem że muszę zrobić te cholerne nagranie motywacyjne o zdrowym odżywianiu i chudnięciu. Sam muszę się zmotywować i przestawić na zdrowsze życie, bo inaczej mam dyplomatycznie mówiąc, przejebane. Hajs też się przyda, ale głównie mi chodzi o ratowanie zdrowia i siebie od własnych niezdrowych nawyków.

 

Ponieważ diety, trendy i odkrycia się ciągle zmieniają, postawiłem na dwa pewniaki - rano niejedzenie (próbowałem, super efekty i wspaniałe samopoczucie, wielu ludzi rano instynktownie nie chce nic jeść ale ulegają, bo głupia moda mówi że trzeba się nawpierdalać z rana bo "zdrowo"), i ogólnie mało jedzenia i umiłowanie spacerów.

 

Czyli podświadomość ma poczuć chęć na małą ilość jedzenia i ruch, oraz na to by jedzenie było w okienku np. 8h, 10h - ile kto może i ile wytrzyma.

 

Trzeba ją zaatakować i nastawić odpowiednio. Póki co wymyśliłem taki tekst, który będę mówił bardzo miłym głosem, a w tle już kupiona super odprężająca muza:

 

 

-----------------------

Uwielbiam z rana, tak co najmniej kilka godzin, mieć pusty żołądek i pić tylko wodę, albo soki z warzyw, które najbardziej mi smakują i które najbardziej lubię.

 

Gdy głoduję rano, czuję się pełen energii, żywotny, a przede wszystkim rozpiera mnie świadomość, że robię coś dobrego dla siebie, swojego ciała, i dla polepszeniu jakości swojego życia.

Często się zastanawiam, co jest najfajniejszego w tym, że od obudzenia się nie jem nic przez co najmniej kilka godzin.

 

Czy jest to poczucie większej energii? 

 

Zwiększona żywotność którą uwielbiam odczuwać?

 

Radość że zamiast przyrządzać śniadanie, od którego poczuję się ciężki i zmęczony, mam masę wolnego czasu i mogę po obudzeniu robić co tylko zechcę?

A może jest to poczucie ogromnej satysfakcji i rozpływającej się w brzuchu przyjemności, że oto rezygnując ze śniadania, daję mojemu ukochanemu organizmowi więcej czasu na regenerację? Że dbam o własne ciało, by długo i wiernie służyło moim małym szaleństwom?

 

Jedzenie jest konieczne do przeżycia - jest paliwem. Ale gdy coś jem, organizm rzuca większość ważnych spraw, by zająć się trawieniem, wykorzystaniem pokarmu i tysiącami innych reakcji chemicznych. Gdy do sklepu przychodzi dostawa towaru, jeden kasjer obsługuje niezadowolonych klientów, ponieważ cała reszta zajmuje się przyjęciem i rozłożeniem nowych produktów. Tak samo jest z ciałem - ble ble ble

 

---------------------------

 

Jak macie jakiś pomysł jak to pociągnąć, będę wdzięczny. Kwestię odchudzania i zdrowego odżywiania się, trzeba załatwić ostatecznie. Takie nagranie codziennie puszczane, będzie powoli zmieniać stare nawyki.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@Marek Kotoński Sam od półtorej miesiąca jestem na diecie, ćwiczeniach bo muszę schudnąć. Ważyłem 120 kg przy 178 cm wzrostu. Obecnie ważę 116 kg. Staram się raczej odchudzać bez wielkiego spadku wagi by nie wywołać efektu jojo. 

Co ja robię? A może co piję? Przestawiłem się na wodę, soki z sokowirówki wolnoobrotowej i herbatę zieloną z miętą. Jak potrzebuję czegoś słodkiego, to dodaję łyżkę stołową miodu spadziowego do dzbanka z herbatą jak jest letnia (by nie zabić wartościowych składników miodu). 

Co jem? Warzywa, owoce nieprzetworzone czyli takie jakie są po zebraniu. Unikam rzeczy przetworzonych nie tylko w celu ułatwienia odchudzania, ale także zdrowotnym. Polecam siemię lniane, które pomaga poczuć się pełniejszym i jest dobre dla zdrowia. Zamiennik dla siemienia lnianego to nasiona chia. Nasiona chia nazywam naturalną gąbką. Jak zalejesz je w proporcji 1:8, to potrafią niesamowicie pochłonąć wodę. Dlatego są stosowane w odchudzaniu bo jak je zjesz, to czujesz się pełny, a nie są bombą kaloryczną. 

Unikam nabiału bo mam problemy z wrażliwością na laktozę. Polecam też rzeczy gotowane na parze są zdrowe i mniej tuczące. Tak gotuję sobie mięso na obiad z warzywami. Dodam, że warzywa oczywiście pokrojone przeze mnie, a nie te gotowe z paczek typu " Warzywa na patelnię" firmy Hortex czy innych. Mrożonki tez nie są zdrowe więc odradzam stosowania ich. Bo nie mają  tych walorów odżywczych i smakowych. Kupione przez Ciebie, pokrojone, świeże warzywa będą cenniejsze niż te z mrożonek. 

Polecam też zapoznać się z ziołami w celu oczyszczania ciała z toksyn i innych elementów by polepszyć funkcjonowanie organizmu. 

Tak między nami, to polecam Ci przyrządzić samemu Sok z buraków. Świetna sprawa dla naszego organizmu. Sam odkąd stosuję ten sok z buraków na sobie czuję się niebo lepiej. Wiadomo, że sam sok nie zdziała cudów. To co wyżej Ci opisałem też miało kolosalny wpływ.

Dla mnie największym problemem były przygotowania do odchudzania. Zanim się zaczęło, to musiałem porzucić cukier. Potrafiłem codziennie wypijać hektolitry coca-coli i zajadać się fast-foodami. Aż dziw, że organizm nie potrafił przekroczyć 120 kg wagi. 

Co mnie skłoniło do odchudzania? Kompleks tłuszczu. Tak, też mam kompleksy jak każdy człowiek. Dlatego uznałem, że trzeba coś z tym zrobić bo narzekanie na problem nic nie da. 

Życzę Ci też wytrwałości w odchudzaniu, silni faceci dadzą radę. 

EDIT:

Zapomniałem dodać, że systematycznie ćwiczę 2 razy dziennie po 1 godzinie. Plus mały spacer truchtem po okolicy. Biegi odpadają bo bym załatwił sobie stawy w trymiga.  Używam Endomondo więc zapisuję sobie ile przeszedłem, ile ćwiczyłem. Liczę kalorie ile spaliłem ćwiczeniami, truchtem. Ważę też kalorycznie co jem. 

Robię to też w sposób taki, że nie czuję się jak jakiś wiezień w Obozie "Bądź Fit". Staram się to uczynić nawykami, a nie przykrą koniecznością. Każdego dnia sobie zapisuje co zrobiłem, jakie rezultaty. 


 

Edytowano przez CalvinCandie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale mi nie chodziło o rady odnośnie odchudzania :> tylko o pomoc w skomponowaniu nagrania tak, by skutecznie "oszukać" podświadomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jem tylko zdrowe rzeczy by moje dzieci urodziły się pełne sił , jedząc śmieci sprawie iż moje dziecko w przyszłości może urodzić się chore(granie na poczuciu winy).

Mam idealną wagę ,osiągam ją z każdym dniem i z każdą minutą moje ciało wchodzi w doskonałą i optymalną dla mnie wagę.Wszystkie przetworzone produkty wywołują negatywne odczucia, Ja jako mądra i bystra podświadomość pragnę działać tylko w doskonałym i boskim samopoczuciu.

Z każdą chwilą obojętnie co jedząc staję się szczuplejszym i pełniejszym energii.Wszyscy znajomi i rodzina mnie komplementuje za doskonały wygląd. Jestem już szczupły i piękny tu i teraz w tej chwili, przepełnia mnie boska jedność z moim ciałem czuję je jako już w mojej doskonałej wymarzonej formie.

Kobietom podobają się mężczyźni szczupli, także stańmy się tacy wspólnie aby nas pożądali. Kocham cię podświadomości i wiem, że jesteś w stanie to zrobić wierzę w Ciebie i w Twoją moc, niech bóg Cię błogosławi.

Bądźmy szczęśliwi razem w tym ciele na wieczność wolni od wszelkiego poczucia głodu na cukier,mąkę .One są diabłem(oprogramowanie z kościoła) a my chcemy być aniołem a anioły jedzą tylko zdrowe i pełno wartościowe dania oraz piją wspaniałą i oczyszczającą wodę.

 

Może to ci da jakieś pomysły.

Pozdrawiam. ^_^

Edytowano przez SzatanKrieger
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

tylko o pomoc w skomponowaniu nagrania

Myślę, że mógłbyś odnieść się do autorytetu, tak jak to świetnie zrobiłeś przy modlitwie lub całość zrobić w kontekście kija i marchewy. Tekst mówiący o tym, iż w dzisiejszych czasach nie ma już zagrożenia głodem i nie ma konieczności gromadzenia tłuszczu na "gorsze czasy". Tekst mówiący o tym, iż szczupły = ciupcianie, natomiast gruby = fapanie.

Przy tekście "marchewkowym" zastosować melodię z natury: czyli szum strumyka, ćwierkanie ptaszora, dźwięki jakie wydają łamane suche liście i patyki podczas ich deptania. Podczas tekstów "kija" można użyć "zastraszenia" podświadomości i wówczas podkład z dźwiękiem burzy? 

Oczywiście całość na falach theta i będzie rozpierdol nawyku:ph34r:

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Kocham siebie, dlatego codziennie dostarczam mojemu organizmowi odpowiednie ilości niezbędnych składników potrzebnych do regeneracji i budowania mojego zdrowia"

"Moje zdrowie to mój biznes, dlatego dbam o nie najbardziej jak to możliwe"

"Moje ciało to mój pojazd, dlatego chcę aby pozwoliło mi przeżyć życie na bardzo wysokim poziomie"

"Zdrowe ciało to bogactwo, a ja urodziłem się jestem bogaty"

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale śniadanie jest akurat bardzo ważne dla zdrowia, niech jedzą tą jajecznicę, jak nie zjesz rano nie masz siły do roboty, Ty Marek masz specyficzny tryb życia, weź to pod uwagę w nagraniu. 

Najgorsze są te przekąski w ciągu dnia typu ciastka, hamburgery, kola itd. albo żarcie typu schabowy z frytkami kola, piwo. 

Ja się nie znam, mam 185/85kg. nie potrzebuję tego nagrania, wolałbym nagranie anty alkoholowe, ale może np. coś w tym stylu:>

"JEDZENIE NIE DAJE PRAWDZIWEJ PRZYJEMNOŚCI, TO TYLKO ZŁUDZENIE SZKODLIWE DLA ZDROWIA, TO NAŁÓG, NIE MUSISZ AŻ TYLE JEŚĆ, JEDZ TYLE ILE PRACUJESZ FIZYCZNIE, JEMY PO TO ABY ŻYĆ, A NIE ODWROTNIE".

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Wikary w sumie nie wiadomo czy jest zdrowe czy niezdrowe, na każdą z opcji znajdziesz naukowca, który ją potwierdzi więc można zwariować. Ja wychodzę z założenia, że jak bez śniadania i owszem, czuję głód, ale mimo tego czuję się znacznie lepiej niżbym zjadł śniadanie, a przy okazji ciało odpoczywa i spożywa mniej kalorii, to czysty zysk dla mnie.

 

Na alkohol też będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Kocham siebie dlatego nie jem słodyczy i nie piję coli".

"Szanuje swoje ciało dlatego uprawiam sport".

"Dbam o swoje zdrowie dlatego nie jem fast foodów".

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
35 minut temu, MoszeKortuxy napisał:

"Kocham siebie dlatego nie jem słodyczy i nie piję coli".

Podswiadomość nie rozumie słowa *nie"

Dlatego działanie będzine inne ,będziesz wzmacniać chęć na słodycze

Edytowano przez SzatanKrieger
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Podswiadomość nie rozumie słowa *nie"

 

A to zależy od konktekstu, jak krzykniesz "nie!" - to oczywiście że zrozumie, Jak powiesz "Rezygnuję z ..." to w określonych okolicznościach też zrozumie. Natomiast nie zrozumie tego, co Mosze napisał np "nie jem słodyczy", bo sensem będzie jedzenie słodyczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może warto się skupić na samej miłości do ciała i zamiłowaniu do zdrowia/higieny życia. Sami w otoczeniu możemy zaobserwować w otoczeniu osoby, które kochają swoje auta ile czasu, uwagi i pieniędzy są wstanie poświęcić na optymalizację i zmiany w użytkowaniu.

Wiedza medyczna i trendy się zmieniają. Jednak można wskazać ,że szczupłe zadbane ciało to lepsza atrakcyjność i mnogość szans na różnych polach i podziw innych. (różne emocje wspierające wyższą pozycję społeczną itp).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie mówią: moje ciało, moja sprawa. Ale lepiej o nie dbać niż dopuścić do otyłości. Otyłość nie jest cool* 

To zdanie powinien znać każdy człowiek, który się z tym zmaga. Nikogo nie obrazi a może i zmotywuje do pracy nad sobą.

 

*W USA próbują ludzi przekonać, że bycie XXL jest cool i ktoś bardzo chce, aby otyłych ludzi "nie dyskryminować".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też od jakiegoś czasu pierwszy posiłek jem dopiero po około 2-3h po przebudzeniu. Zwykle są to jakieś owoce lub świeżo wyciśnięty sok warzywno-owocowy. Odczuwam całkiem spory przypływ energii, dobrze mi się wtedy ćwiczy.

 

Proponuję jakieś podziękowania za warzywa i owoce dające energię i zdrowie.

 

Wdzięczność za to, że mamy możliwość korzystania z ich dobrodziejstwa, za różnorodność i moc jaką nam dają.

 

Może coś o tym, żeby się nie bać zmian, nie bać kłopotów związanych ze zmianą nawyków; Zmieniam dietę bo wiem, że będzie ona dla mnie dobra (lepsza).

 

@Marek Kotoński A może sobie przedłużysz przysięgę? Albo strzel sobie ciacho i złóż kolejną przysięgę... 😣 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Tak szybko z rana, przed śniadaniem ;)

 

Uwielbiam z rana, tak co najmniej kilka

- zdania powinny mieć niezachwianą pewność siebie, a słowo ' tak' w tym miejscu wprowadza pewną beztroskę, przynajmniej dla mnie

 

Często się zastanawiam, co jest najfajniejszego w tym, że od obudzenia się nie jem nic jestem głodny przez co najmniej kilka godzin.

- zaakceptowałbym słowo głodny, teraz to wygląda tak jak bał byś się tego stanu. To takim transie, jak poczujesz się głodny, to sobie masz pomyśleć o jak fajnie o to chodziło. Bo tak to będziesz myślał, że niejedzenie jest fajne, ale możesz się w którymś momencie złapać, no bo jestem teraz głodny więc muszę.

 

Czy jest to poczucie większej energii czy może coś zupełnie innego?  - jeśli chcesz mówić do ludzi to jak najwięcej uogólnień (jakiś spisek, wiadomo komu to służy itp. ;) ). Nie wiesz co będzie motywowało innych. Jeden po usłyszeniu zdanie "fantastycznie zaczynam się czuć, kiedy poszczę przez cały tydzień" pomyśli super mam wtedy świetną erekcję, a drugi no wtedy wreszcie przestaje mi śmierdzieć z buzi (bo nie żywi grzyba), trzeci się ucieszy, że zaoszczędził kasę itd. itp. Nie wiesz co komu w głowie siedzi, a uogólnienie sprawiają, że masz szansę trafić do większej ilości osób.

 

służyło moim małym szaleństwom

- ponownie jak na początku, sprawiasz wrażenie że się wstydzisz szaleństw.

Chcę aby moje ciało służyło mi wiernie, chce z radością i pełną mocą szczęścia oddawać się nawet najbardziej perwersyjnym pomysłom na jakie przyjdzie mi jeszcze ochota. 

 

Radość że zamiast przyrządzać śniadanie, od którego poczuję się ciężki i zmęczony, mam masę wolnego czasu i mogę po obudzeniu robić co tylko zechcę?

Kiedyś czułem się zmęczony i ciężki kiedy jadłem śniadania. Przestałem to robić. Teraz po przebudzeniu jestem rześki i wesoły. Ze zdziwieniem i radością obserwuję jak wiele wolnego czasu mam by robić co tylko zechcę.

Edytowano przez Piter_1982

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.