Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Tomasz580

Rozstanie... pomożecie?

Polecane posty

Witajcie bracia! To mój pierwszy post na forum, więc za ewentualne błędy przepraszam.

Zaraz miną 4 miesiące, od kiedy po 4 miesiącach związku zostawiła mnie dziewczyna. Powody rozstania? Tradycyjne; nie pasujemy jednak do siebie, chociaż dobrze mega nam w łożku, nie widzę tego, jestem zupełnie inny niż ona, bo jest towarzyska (haha). Rozstanie trochę w złej atmosferze (tak, teraz już wiem, że trzeba się odwrócić na pięcie), jednak wciąż mnie to boli, bo kilka dni temu wstawiła sobie zdjęciem z nowym... Jeszcze się łudziłem, że się odezwie, teraz już przestałem. Mój problem polega na tym, że ona mnie ma w dupie, a ja nie mogę przestać o niej myśleć, o chwilach, które były między nami Mam 24 lata, 0 związków na koncie i dopiero z nią przeżyłem swój pierwszy raz. Myślę, że wiecie jak się czuję...


Wobec tego pytanie, co doradzicie? Słabo mi idzie poznawanie kobiet, a związku absolutnie nie chcę. Jedynie, czego mi teraz brakuje, to własnie bliskości i... seksu. Ponadto ciągle mam myśli, że już nikogo nie poznam i będę sam. To jest straszne... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
45 minut temu, Tomasz580 napisał:

Witajcie bracia! To mój pierwszy post na forum, więc za ewentualne błędy przepraszam.

Ledwo zacząłeś a już przepraszasz.

Cytat

Zaraz miną 4 miesiące, od kiedy po 4 miesiącach związku zostawiła mnie dziewczyna. Powody rozstania? Tradycyjne; nie pasujemy jednak do siebie,

Prawdopodobnie stałeś się pantoflem, ewentualnie pojawiła się lepsza opcja :)

Cytat

chociaż dobrze mega nam w łożku, nie widzę tego, jestem zupełnie inny niż ona, bo jest towarzyska (haha).

Imprezy, dużo znajomych, nowych znajomości większa szansa na lepszą partię :) Jeśli jesteś domatorem poszukaj babki z podobnym temperamentem, albo nie, nie szukaj narazie.

Cytat

Rozstanie trochę w złej atmosferze (tak, teraz już wiem, że trzeba się odwrócić na pięcie), jednak wciąż mnie to boli, bo kilka dni temu wstawiła sobie zdjęciem z nowym

A nie mówiłem?  :)

Cytat

 

... Jeszcze się łudziłem, że się odezwie, teraz już przestałem. Mój problem polega na tym, że ona mnie ma w dupie, a ja nie mogę przestać o niej myśleć

Teraz widzisz to słynne uczucie miłości do faceta, zapamiętaj jedno ważną rzecz, kobieta nie kocha, ale kalkuluję, dlatego bardzo szybko podnosi się po podobnych akcjach, facetowi zajmuję to czasami lata, znam gościa który kilka lat po rozstaniu nadal pije z tego powodu :)

Moja rada, kategoryczny zakaz smętania do telefonu i pisania do niej smsów!!

Cytat

, o chwilach, które były między nami Mam 24 lata, 0 związków na koncie i dopiero z nią przeżyłem swój pierwszy raz. Myślę, że wiecie jak się czuję...

Wiemy, ale nie oczekuj że siądziemy z Toba i będziemy płakać, przetrwa temat, poczytaj forum, potrzebujesz czasu, to był Twój pierwszy związek? potrzebujesz czasu.

 

Cytat

Wobec tego pytanie, co doradzicie? Słabo mi idzie poznawanie kobiet,

Praktyka, znajdź grupę ludzi z podobnymi zainteresowaniami, nie czekaj i nie siedź bezczynnie, ale nie stawiaj poznawania kobiet na pierwszym miejscu bo się załamiesz, wyluzuj i daj sobie czas

 

Cytat

a związku absolutnie nie chcę.

Nie dziwie się, nie przetrawiłeś tematu, nie wiesz jak ogarnąć to za związki się nie bierz, bo kolejny będzie powtórką z rozrywki.

Cytat

Jedynie, czego mi teraz brakuje, to własnie bliskości i... seksu. Ponadto ciągle mam myśli, że już nikogo nie poznam i będę sam. To jest straszne... 

Kurwa skąd ja to znam? po pierwszym rozstaniu też myślałem że nikogo nie poznam...do następnej niuni :)

Wyciągnij wnioski, postaraj się pokochać siebie, wybacz sobie, poczytaj i daj sobie czas.

Powodzenia.

Edytowano przez Themotha
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mówiła, że kocha, po miesiącu to powiedziała. To nie była prawda, inaczej by nie odeszła. Problem w tym, że typ jest w moim wieku, młodszy od niej i co on ma lepszego?

Tak, to był mój pierwszy związek i to za długo trwa, to głupie myślenie o tych fajnych chwilach.

 

Właśnie nie jestem domatorem. Kocham podróże, jednak poznaliśmy się w zlym okresie, którego nienawidzę - październik, listopad, gdzie jest zimno i nie ma co robić. Sporo czasu na hotelach i takie tam.

Może i nie, dlatego nie chcę związku. Zbyt dużo to kosztuje. Potrzebuję jedynie troszkę przytulasków :D 

 

No widzisz, a ja ciągle mam takie myśli, że nie poznam, skąd one się biorą? Chyba stąd, że mam JUŻ 24 lata, a to dopiero pierwsza. Nikt się mną nie interesuje. Inni mieli już dziesiątki, już dzieci są, a ja co? Sam.

Wnioski wyciągnięte, forum czytam i kumam o co chodzi. Jedynie te myśli - żal, smutek, no i to, że zostanę sam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślisz, że jesteś jedynym facetem, który to przeżył ? Pierwsza dziewczyna, rozumiem. Byłeś, a raczej nadal jesteś na haju. Dwa lata wstecz myślałem tak samo jak Ty, serio. Z domu wyniosłeś takie, a nie inne wzorce, ale hoola! Przecież masz swój rozum i możesz pracować nad ich zmianą. Życzę Ci, żebyś otrząsnął się jak najszybciej, powodzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Rodryg Diaz de Vivar napisał:

Myślisz, że jesteś jedynym facetem, który to przeżył ? Pierwsza dziewczyna, rozumiem. Byłeś, a raczej nadal jesteś na haju. Dwa lata wstecz myślałem tak samo jak Ty, serio. Z domu wyniosłeś takie, a nie inne wzorce, ale hoola! Przecież masz swój rozum i możesz pracować nad ich zmianą. Życzę Ci, żebyś otrząsnął się jak najszybciej, powodzenia !

 

Hmm jakie wzorce masz na myślli? No o związkach nie gadam w domu, wszystko sam ogarniam :) 

Nie jestem jedyny - wiem, ale cholernie boli być porzuconym, a tyle obiecała... No właśnie to otrząśniecie coś nie może do mnie dotrzeć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tomasz580 To fajnie, że pierwszy. Zacząłbym od przeczytania regulaminu.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tomasz580  Wstaw se koleś avatar, bo trzeba.

 

   Nie płacz kolego nie Ty pierwszy i nie ostatni. 

Boli? I dobrze ma boleć do skrętu jaj, tylko to Cię wyleczy z tej spierdoliny. Zostawiła Cię bo byłeś pizdą i tyle.

Podziękuj jej w duchu, bo dostałeś dobrą lekcję życiową, i nie poniosłeś strat. Nie płacz tutaj o tym jak bardzo zostałeś skrzywdzony,

skrzywdzony zostałeś na własne życzenie, bo nie znałeś kobiet. Jak chcesz być przytulaskiem to kup se chomika czy innego sierściucha.

Z babą przytulać się możesz po seksie, jak był satysfakcjonujący mówiąc jej jesteś zajebista, ale nie chciałaś połknąć, sądzę że nie czujesz tego co ja do ciebie.😉

 

   Pierwsza skucha, pierwsza lekcja że baby nie mają litości. Dużo wygrałeś, czas uleczy, będzie dobrze. Czytaj, słuchaj Bractwa i wyjdziesz na prostą.

  • Like 10
  • Dzięki 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Tomasz580 napisał:

mam JUŻ 24 lata, a to dopiero pierwsza.

Już? Jakie już. Nie jestem fanem przeciągania czasu na poważne związki do 40-tki, ale Ty masz DOPIERO 24 lata. Nawet patrząc białorycerskimi kryteriami, przeciętny mężczyzna w Polsce żeni się w wieku 29-30 lat. Masz aż 6 lat patrząc w ten sposób (oczywiście nie powinieneś tak patrzeć).

Ty jesteś jeszcze młodziutki chłopak, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

Poznawaj kobiety po internetach albo gdzie się da i stawiaj im wymagania pamiętając, że masz jeszcze w chuj czasu na wszystko. Wymagania, czasem krytycyzm, czasem dozuj dawkę dniem-dwoma milczenia. Od razu zadziała.

Ale rób to nie po to żeby działało ale po to, bo powinieneś szukać takiej kobiety która do Ciebie pasuje. Podobne poczucie humoru, poglądy - nie podniecaj się, że jakaś księżniczka dała Ci szanse rozmowy tylko WYMAGAJ. Nawet jak kontakt się urwie to będziesz miał duży szacunek do samego siebie i ta samoocena i pewność będą tylko rosły i rosły.

To tak na szybko.

Ale błąd z przeglądaniem fejsa byłej zrobiłeś duży. Zawsze zakładaj, że była ma już nowego gacha, dlatego blok i nigdy nawet nie podglądaj jej fejsów. Postaw sobie takie podejście, że zajrzysz tam może za jakieś 2-3 lata jeśli będzie Cię to jeszcze ciekawiło (wątpię)>

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Tomasz580 napisał:

 

Hmm jakie wzorce masz na myślli? No o związkach nie gadam w domu, wszystko sam ogarniam :) 

Nie jestem jedyny - wiem, ale cholernie boli być porzuconym, a tyle obiecała... No właśnie to otrząśniecie coś nie może do mnie dotrzeć. 

Adolf wyczerpał temat. Po prostu nie bądź wiecej pizdą, rozumiesz ? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Tomasz580 napisał:

a ja nie mogę przestać o niej myśleć

Zapewniam Cię, że przestaniesz. Przyjdzie taki poranek że już o dziwo myślenie o tej kobiecie będzie nieobecne. Teraz masz przekonanie, że zawsze będziesz o niej myślał. Nie, tak nie będzie. Co ciekawsze, możesz się nawet zapierać nogami i rękami i świadomie o niej rozmyślać to nawet to Ci się kiedyś znudzi. A wiesz czemu? Bo jedyną stałą w tym wszechświecie jest zmienna. Więc i Tobie się to zmieni. Wszystko się zmienia. I nie masz na to żadnego wpływu.

 

Godzinę temu, Tomasz580 napisał:

ciągle mam myśli, że już nikogo nie poznam i będę sam

Fantazjujesz. Nie masz pojęcia co się wydarzy nawet za godzinę, a Ty wybiegasz myślami na kilka/kilkanaście lat do przodu.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem co czujesz i nie tylko ja. Dobrze, że tu trafiłeś powoli z czasem czytając zgłębiając wiedzę będzie łatwiej. Opadną klapki z oczu. Po jakimś czasie wrócisz przeczytasz to i będziesz się śmiał obiecuje :) a teraz głowa do góry. Stroń od jakichkolwiek używek i nigdy do niej nie pisz. Wtedy pamiętaj ona może się odezwać po jakimś czasie ty masz siedzieć CICHO. Tylko nie uwierz w bzdury , że to pomyłka i jednak Ciebie kocha. Pozdrawiam

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za pare lat popatrzysz na nia i bedziesz sie zastanwial czym w ogole ona cie do siebie przyciagnela.

 

Bab jest multum na tym swiecie i wszystkie take same kolego :)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma cudownych recept, może boleć bardzo mocno i bardzo długo. I chociaż ból, żal i złość to okropne rzeczy to nie mogą spowodować zrujnowania twojego życia w innych obszarach. Więc: 

 

1. Pilnuj żeby zarabiać pieniądze, nie zaniedbuj pracy, przeciwnie zapierdzielaj mniej będziesz o niej myślał w tym okresie kiedy boli najbardziej. Nie masz pracy to ją znajdź. 

2. Nie upijaj się na smutno i nie ćpaj. 

3. Zajmij się czymś co lubisz robić. 

4. W końcu zawsze przechodzi i tak jak napisał kolega wyżej: budzisz się i łapiesz na tym, że nie myślałeś o niej ani przez moment od tygodnia, może dwóch sam nie wiesz, a potem to przestaje już mieć znaczenie.

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie dam żadnych gornolotnych porad. Jedna szybka - musisz wziąć to na przeczkanie. To minie, nie powiem ci kiedyś, ale minie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolego Tomaszu 580 jeśli po 4 miesiącach związku z jakąś laską uważasz, że już nigdy nie będziesz mógł żyć z inną lub też innej nie znajdziesz to jesteś na poziomie rozwoju uczestnika kolonii (kiedyś coś takiego było, nie wiem jak teraz), który w ostatnim jej dniu ryczy jak bóbr. Długa droga przed Tobą, żeby uświadomić sobie, że po pierwsze kobiety szczęścia nie dają, a po drugie zawsze jest jakaś lepsza i atrakcyjniejsza laska, która może poprzednią zastąpić. Proponuję na początek rozpocząć czerpanie radości z życia od spotkań ze znajomymi a nie rozpamiętywania ruchania, bo do tego chyba się tylko ten związek sprowadzał.

  • Like 1
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie, wy założyliście avatar, przywitaliście się, a tu przychodzi ktoś kto nie będzie na to tracił czasu, a wy mu jeszcze pomagacie? Temat zamknięty do czasu gdy @Tomasz580 zachowa się do nas z szacunkiem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pocieszenie. W tym kraju przypada 108 kobiet na 100 mężczyzn. W dużych miastach to jest proporcja 117 do 100. Jesteśmy w lepszej pozycji co do wyboru partnera życiowego, a raczej partnerki. To one mają gorzej tak obiektywnie patrząc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Tomasz580 napisał:

A mówiła, że kocha, po miesiącu to powiedziała. To nie była prawda, inaczej by nie odeszła. Problem w tym, że typ jest w moim wieku, młodszy od niej i co on ma lepszego?

Oczywiście, że nie kochała. Bo kobieta nie potrafi kochać drugiego człowieka. Ona kocha tylko jego emocje. :)
Jeszcze raz powtórzę: kobieta nie kocha za to kim jesteś, a za to jakie przekazujesz jej emocje - po łyknięciu czerwonej pigułki też to zrozumiesz.
Kobieta która bardzo szybko wyskakuje z takimi wyznaniami jest niedojrzała emocjonalnie i prymitywna. Dla mnie to już by była czerwona lampka.
Ja cię rozumiem bo jeszcze rok temu też byłem rycerzem. W dodatku jestem z natury kochliwy i byłbym idealnym misiem.
Na szczęście im więcej mam doświadczeń z kobietami tym bardziej mój organizm się przyzwyczaja do bodźców, które panie wywołują. W związku z czym jakieś zauroczenia mijają coraz szybciej.


 

9 minut temu, Tomasz580 napisał:

No widzisz, a ja ciągle mam takie myśli, że nie poznam, skąd one się biorą?

Myśli biorą się z niskiej samooceny i z małej ilości doświadczeń z kobietami.
Jeszcze 5-6 lat temu miałem podobne myślenie gdy ja wtedy średnie smv, zwykły przeciętniaczek spotykałem się ze sztos blondyneczką.
Orałem się cały czas, że jestem za kiepski dla niej, balem się, że mnie opuści. Nie oszukujmy się to było żałosne, a i tak pani długo ze mną wytrzymała.
Ostatnio gdy wróciłem do gry z kobietami oczywiście nie brakuje foszków czy nieodpisywania(jestem kiepski jeśli chodzi o "text game"). Jednakże nie przeżywam tego tak mocno jak kiedyś. 
Laski wracają jak bumerang. Poza tym jestem świadom, że mogę zaraz poznać następną i następną :)
Moja pewność siebie z kobietami i także rezultaty wzrosły po przesłuchaniu porządnie chłopaków z RSD - polecam, a zwłaszcza RSD Maxa.
Jako Austriak mówi prostym angielskim językiem, więc nawet bez napisów da się połapać o co chodzi. 


 

12 minut temu, Tomasz580 napisał:

ale cholernie boli być porzuconym, a tyle obiecała...

Jeszcze raz powtórzę co kiedyś napisałem w jednym wątku: kobieta nie zna takich pojęć jak honor, poświęcenie(no chyba, że chodzi o dzieci) czy miłość. 
Kobiety trzeba słuchać bo można wyczytać coś między wierszami. Jednakże nie należy wszystkiego brać na poważnie, tylko obserwować jej czyny.
A te wszystkie obietnice oczywiście pod wpływem emocji. Nawet jakbyście byli razem to nieraz i nie dwa by się jej odwidziało :) - kobieca natura w pigułce.


 

27 minut temu, Tomasz580 napisał:

Jedynie te myśli - żal, smutek, no i to, że zostanę sam. 

Rozumiem cię. Nie jesteś jednak sam.
Poza dziewczynami masz na pewno przyjaciół albo przyjaciela bo wiadomo jak to jest z przyjaciółmi jak ich jest za dużo ;) 
A teraz masz nas :D
Chłopie masz jeszcze przed sobą lata świetności. Masz dopiero 24 lata, a nie 44
Nie to, że niby 44 to już starość, ale chodzi bardziej o doświadczenie.
W wieku 44 lat nikt nie powinien przeżywać pierwszego razu bo to po prostu smutne i tragiczne 😟
Poznawaj kobiety, wnikaj głębiej w ten pozornie skomplikowany mechanizm, w te gierki, romansuj. Po wielu doświadczeniach będziesz wiedział jaki lubisz typ kobiet.
Rób oczywiście selekcje, a po kilku latach spośród pań wybierzesz sobie najbardziej pasującą do ciebie kandydatkę :) 
To jest mój plan działania jeśli chodzi o kobiety, a jestem młodszy od ciebie. Mnie nie interesują poważne związki, choć czuję, że wewnętrzny misio by z chęcią w to wszedł.
Jednakże to jeszcze nie ten level bym się w to bawił. Pierwsza lepsza latynoska(bądź pani o podobnych gabarytach) z ładnym uśmiechem, dużymi oczami, głębokim dekoltem, szerokimi biodrami, zgrabnymi nóżkami i z wielką pupcią w obcisłych jeansach by mnie po prostu pożarła. 

Trzymam kciuki za ciebie. Każdy z nas to przeszedł i nam się udało przetrwać. Tobie ma się nie udać? 
Jasne, że się uda ;) 














 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Marek Kotoński napisał:

Panowie, wy założyliście avatar, przywitaliście się, a tu przychodzi ktoś kto nie będzie na to tracił czasu, a wy mu jeszcze pomagacie? Temat zamknięty do czasu gdy @Tomasz580 zachowa się do nas z szacunkiem.

  

   Marek, ostatnio zauważyłem posuchę w 'świeżakowni', nie było komu doradzać, chłopaki wyposzczeni. Krążyli jak piranie po akwarium, czekając.

Aż tu nagle młody się odezwał, z płaczliwą notką odnośnie swego życia. No to poleciały młode piranie rozszarpać brata i pochwalić się że ja już umiem.

Umiem co? 

 

Właśnie, niewiele! 

 

   Trzeba spoglądać z poziomu drona na nas samych, czyli obiektywnie.

 

  • Like 1
  • Dzięki 1
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
53 minuty temu, Tomasz580 napisał:

A mówiła, że kocha, po miesiącu to powiedziała. To nie była prawda, inaczej by nie odeszła.

Welcome to the real world, Neo. 

 

44 minuty temu, Tomasz580 napisał:

Hmm jakie wzorce masz na myślli? 

No właśnie takie na przykład:

 

53 minuty temu, Tomasz580 napisał:

To nie była prawda, inaczej by nie odeszła.

 

53 minuty temu, Tomasz580 napisał:

Wnioski wyciągnięte, forum czytam i kumam o co chodzi. 

Napisałeś takie rzeczy, że chyba nie kumasz jednak. I czuję, że jeszcze się trochę obwiniasz, bo gdyby była lepsza pora roku, to może by coś tam...

 

Postaram się w kilku zdaniach, chociaż najważniejsze napisali @Adolf

39 minut temu, Rodryg Diaz de Vivar napisał:

Adolf wyczerpał temat. Po prostu nie bądź wiecej pizdą, rozumiesz ? 

Panowie, lajki mi się skończyły, bo dałbym niechybnie. Więc po kolei i radzę sobie dobrze przyswoić:

 

1. Nigdy nie zwracaj uwagi na to, co kobieta mówi, tylko na to co robi

2. Pamiętaj, że dla kobiety wyższe uczucia maja znaczenie tylko deklaratywnie lub wtedy, kiedy inni się mogą o jej wybrykach dowiedzieć (są wrażliwe na presję społeczną) 

3. Kobiety szukają nowej gałęzi. Być może byłeś tylko opcją na przeczekanie. Wiem, Twoje ego teraz zaprotestuje, ale kiedy to przetrawisz, możesz w ciemno założyć taką możliwość

4. Tak, kiedy Ty się przejmujesz i analizujesz oraz wspominasz fajne chwile, ona skacze już na innym bolcu (powiązane z punktami 2 i 3)

5. Innego bolca znalazła raz-dwa, myślisz, że wzięła go z łapanki z ulicy? Panie mają orbiterów, tak już jest. Może byłeś jednym z nich

6. Kobieta nie jest celem i istotą Twojego życia

7. Ważne to co @archnapisał - zasada zero kontaktu. Zero, rozumiesz? Dziś kasujesz numer, blokujesz fb, wyrzucasz zdjęcia... Uwierz, to pomoże. Jeśli tego nie zrobisz, to tak jakbyś podcinał sobie żyły żyletką przez dwie doby, powoli. Uwierz, wypróbowana metoda. Sam nad numerem do swojej ex siedziałem z 5 minut i wahałem się, na szczęście nie znałem na pamięć. Potem usunąłem i od razu poczułem ulgę no i nie sprawdziłem jej nigdy bo blok poszedł wszędzie

8. Wysiłek fizyczny pomaga

9. Teraz w to nie wierzysz, ale czas leczy rany

10. Ciesz się, że trafiłeś tu w tak młodym wieku, zazdroszczę Ci

11. Tak jak napisał brat @Ragnar1777, to bardzo ważne - kobiety nie kochają nas, tylko korzyści i emocje jakie możemy dać. Parafrazując, jesteś tak dobry jak ostatnia emocja jaką wzbudziłeś

12. Im mniej się przejmujesz kobietami, tym bardziej one lecą na Ciebie. Gdy po Tobie widać, że Ci zależy, przegrywasz

 

 

Pytania do Ciebie:

 

1. W jak dużym mieście mieszkasz? 

2. Czy macie wspólnych znajomych, jesteście, jednego środowiska? 

3. Czy Pani zostawiła sobie furtkę (typu: "gdyby się coś działo zawsze możesz na mnie liczyć", "może gdybysmy się spotkali w innym czasie", "nie traćmy kontaktu")? Zakładam, że tak. 

 

Edit: rzeczywiście, nie zwróciłem uwagi na brak avatara, myślałem że już wstawił po 1 upomnieniu:/

Edytowano przez tytuschrypus
  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Adolf Ty zbóju. Karcisz nas, te wyposzczone piranie z akwarium, że chcemy pomóc, a sam jako jeden z pierwszych udzieliłeś mu porad. No porady były potem, bo na początku taktownie stwierdziłeś, że chłopak jest pizdeczką. 😁 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Magician napisał:

Ty zbóju. Karcisz nas

 

Tak, tylko pod wpływem późniejszych komentarzy po mimo upomnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stary ja do dzisiaj myślę o mojej młodzieńczej miłości, byłem beznadziejnie zakochany, pochodzę z biednej rodziny a ona była z bogatej. Nawet jak się trochę coś zaczynało układać to zabrakło mi odwagi, i uwaga mówię tu o pierwszej klasie gimnazjum ! czyli dla mnie jakieś 13 lat temu. 

No niestety, tak to już jest mój drogi. Masz dwa wybory:

1.Albo to przeżyć i iść dalej i jakoś powoli o niej zapomnisz

2. Sepukku

 

Sugeruję pierwszą opcję z całą pewnością, poznasz nie jedną jeszcze blondynę zapewniam Cię.

Pozdrawiam.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, tytuschrypus napisał:

Welcome to the real world, Neo. 

 

No właśnie takie na przykład:

 

 

Napisałeś takie rzeczy, że chyba nie kumasz jednak. I czuję, że jeszcze się trochę obwiniasz, bo gdyby była lepsza pora roku, to może by coś tam...

 

Postaram się w kilku zdaniach, chociaż najważniejsze napisali @Adolf

Panowie, lajki mi się skończyły, bo dałbym niechybnie. Więc po kolei i radzę sobie dobrze przyswoić:

 

1. Nigdy nie zwracaj uwagi na to, co kobieta mówi, tylko na to co robi

2. Pamiętaj, że dla kobiety wyższe uczucia maja znaczenie tylko deklaratywnie lub wtedy, kiedy inni się mogą o jej wybrykach dowiedzieć (są wrażliwe na presję społeczną) 

3. Kobiety szukają nowej gałęzi. Być może byłeś tylko opcją na przeczekanie. Wiem, Twoje ego teraz zaprotestuje, ale kiedy to przetrawisz, możesz w ciemno założyć taką możliwość

4. Tak, kiedy Ty się przejmujesz i analizujesz oraz wspominasz fajne chwile, ona skacze już na innym bolcu (powiązane z punktami 2 i 3)

5. Innego bolca znalazła raz-dwa, myślisz, że wzięła go z łapanki z ulicy? Panie mają orbiterów, tak już jest. Może byłeś jednym z nich

6. Kobieta nie jest celem i istotą Twojego życia

7. Ważne to co @archnapisał - zasada zero kontaktu. Zero, rozumiesz? Dziś kasujesz numer, blokujesz fb, wyrzucasz zdjęcia... Uwierz, to pomoże. Jeśli tego nie zrobisz, to tak jakbyś podcinał sobie żyły żyletką przez dwie doby, powoli. Uwierz, wypróbowana metoda. Sam nad numerem do swojej ex siedziałem z 5 minut i wahałem się, na szczęście nie znałem na pamięć. Potem usunąłem i od razu poczułem ulgę no i nie sprawdziłem jej nigdy bo blok poszedł wszędzie

8. Wysiłek fizyczny pomaga

9. Teraz w to nie wierzysz, ale czas leczy rany

10. Ciesz się, że trafiłeś tu w tak młodym wieku, zazdroszczę Ci

11. Tak jak napisał brat @Ragnar1777, to bardzo ważne - kobiety nie kochają nas, tylko korzyści i emocje jakie możemy dać. Parafrazując, jesteś tak dobry jak ostatnia emocja jaką wzbudziłeś

12. Im mniej się przejmujesz kobietami, tym bardziej one lecą na Ciebie. Gdy po Tobie widać, że Ci zależy, przegrywasz

 

 

Pytania do Ciebie:

 

1. W jak dużym mieście mieszkasz? 

2. Czy macie wspólnych znajomych, jesteście, jednego środowiska? 

3. Czy Pani zostawiła sobie furtkę (typu: "gdyby się coś działo zawsze możesz na mnie liczyć", "może gdybysmy się spotkali w innym czasie", "nie traćmy kontaktu")? Zakładam, że tak. 

 

Edit: rzeczywiście, nie zwróciłem uwagi na brak avatara, myślałem że już wstawił po 1 upomnieniu:/

No więc jedziemy :) na początek dzięki Panowie, że pomagacie, widać, że się znacie i poziom merytoryczny jest tu bardzo wysoki. Cieszy to :)

 

1. Mieszkam w mieście, gdzie prezydentem jest pewna znana osoba o imieniu R... :) miasto niby spore, ale nie do końca. 

2. Mieliśmy, do czasu. Półtora miesiąca temu zwolniła się z pracy, gdzie razem robiliśmy (uff, inne działy) i w sumie to tyle.

3. Właśnie nie! Nie było żadnej rozmowy o tym. Gdy napisała "nie będziemy już razem" (przez smsa, heh) następnego dnia zablokowałem ją na fb, pisząc jeszcze, żeby usunęła wszystkie nasze zdjęcia. Zrobiła to. 

 

W życiu absolutnie niczego mi nie brakuje. Mam pracę, od 4 lat, kiedy pracuję, odłożyłem już prawie na wkład własny mieszkania :P, tylko te kobiety... to jest najbardziej "czuły" punkt w moim życiu. I właśnie przez to, że nie mam ich praktycznie wcale, codziennie mam te straszne myśli, że zostanę sam itd. To niby dopiero 24 lat... dla mnie już. Ostatnio, nie wiem skąd, obudził się we mnie instynkt, że chcę nawet dziecka :D nie, to żadna presja. Po prostu chcę na tym świecie zostawić coś więcej niż tylko imię i nazwisko. Ale to pomińmy. 

 

Wydaje mi się, że po prostu związała się ze mną z braku laku, bo była sama, pół roku po rozstaniu, on ją zdradził. Kiedyś zapytałem jej, czym Ci zaimponowałem? Odparła, tym, że jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu z kobietą :D Najgorsze jest to, że owszem, poooowoli wychodzę z dołka, ale nawet moja pasja przez to rozstanie nie sprawa mi przyjemności. 

 

Ona się do mnie nie odezwie - absolutnie. Wiecie co jest jeszcze najgorsze? Że związała się z typem, z którym chodziłem do podstawówki. Mało tego - mieszka blok dalej ode mnie, często widzę jej samochód. Tylko się boję sytuacji, kiedy ją spotkam. Jak zareagować? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 hours ago, Magician said:

Na pocieszenie. W tym kraju przypada 108 kobiet na 100 mężczyzn. W dużych miastach to jest proporcja 117 do 100. Jesteśmy w lepszej pozycji co do wyboru partnera życiowego, a raczej partnerki. To one mają gorzej tak obiektywnie patrząc.

Mylisz się, te statystyki psują długo żyjące babcie. W wieku do 40 lat kobiet jest zdecydowanie mniej, a z faktu, że mężczyźni biorą młodsze, to dziewczyn jest jeszcze mniej, a w dodatku masowo z zagranicy przyjeżdżają, aby zarywać do tutejszych. Ciężko z tym.

 

Autorowi wątku współczuję. Sam przeżyłem podobną sytuację niedawno. Po prostu pnij się w górę, zwiększaj swoją atrakcyjność seksualną, poprzez bogacenie się. Wzbogacisz się, gdy będziesz mieć dobre nawyki. Nawyki uczenia się, czytania, ciężkiej pracy, produktywności, otwartości itd. Myślę, że to najlepsze, co można Ci doradzić. Świat idzie do przodu, żebyś nie żałował kiedyś tego czasu jak spędzasz teraz. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.