Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
MoszeKortuxy

Kaczor strajkuje i nie chce pracować! Tajfun wyjaśnia go łopatą! +18

Recommended Posts

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Dworzanin.Herzoga
      Artykuł na: 
      https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/bezrobocie-w-polsce-bierne-zawodowo-polki-chca-pracy-ale-jej-nie-szukaja-dlaczego?utm_source=wykop.pl&utm_medium=link-5302015&utm_campaign=wykop-poleca
       
    • By Marek Kotoński
      Bracia, o ile nic nie stanie mi na przeszkodzie, informuję że dziś od chyba 21-ej odbędzie się na kanale Marek Kotoński Live Lajw Sylwestrowy oraz urodzinowy, ponieważ przeziębiłem się i nie mogłem zrobić lajwa 28 grudnia w moje urodziny. Tak więc połączymy te dwa wydarzenia.
       
      Jestem niestety ciągle chory, więc nie będę emanował za specjalnie brawurą i energią - ale standardowo będzie jak zwykle, czyli będę odpowiadał na pytania, będę się starał pomóc w problemach, a osoby znane z Lajwów czy forum (żeby nie było bluzgów itd., wiadomo o co chodzi) będą mogły zadzwonić do mnie na komóreczkę i uprzejmie służę pomocą.
       
      Ogólnie mam tak, że jak komuś coś pomagam i mówię, to mocno się podniecam i jestem pełen energii, na to liczę, bo tu i teraz czuję się beznadziejnie słaby.
       
      Czyli dzwonisz i pomagam ile mogę, oczywiście za darmo i bez żadnych kosztów, ja po prostu lubię ten sport.
       
      Jak ktoś zechce, może mi złożyć donejtem życzenia urodzinowe.
       
       
      Tak wyglądają lajwy, jak ktoś nie wie jak to wygląda: https://www.youtube.com/channel/UCXOjkNTnKlq-voj0WTCKq7w
       
      Mam nadzieję że tego nie spierdolę, postaram się mniej mówić o hejterach i bardziej skupić na waszych problemach.
       
      Ogólnie u mojej przyjaciółki też jest impreza, ale towarzystwo jest w wieku 60+ więc zjemy obiadek, złożymy życzenia i uciekam do siebie a goście niech się bawią ze sobą 😆
       
      Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, wpisujcie tutaj. Zapraszam.
    • By tomekbat
      Ostatnio zajrzałem na rakową część Tuby i zobaczyłem że Carrioner bije się z Awiecem. Zaciekawiło mnie w sumie jedno. Awiec zarzuca Carrionerowi, że stosuje tzw "cherry picking", czyli ogólnie tłumacząć - manipulacja faktami, wybieranie najbardziej jaskrawych przykładów i stawianie ich jako reguły. Przykłady cherry pickingu:
       
      1) Na Marszu Niepodległości są sami łysi faszyści z nożami
      2) Na Marszu Równości są sami zboczeńcy w skórach z dildosami przyczepionymi na głowie
       
      Cherry Picking jako tania forma manipulacji jest stosowana niestety przez prawie każdego. I teraz moje pytanie. Skoro Awiec tak sie wkurzył, że Carrioner rzekomo używa tej techniki, dlaczego sam użył jej przeciwko nam? Czy już wszyscy zapomniali, jak Awiec wyjał jakiś jeden kontrowersyjny wątek tutaj, i zbudował narracje jakby to forum było pełne takich, co jest bzdurą i kłamstwem, a żeby to udowodnić wystarczy 5 minut przeglądania forum?
       
      To jak w końcu z Awiecem, cherry picking przeciwko Bracia Samcy jest w porządku i nie masz z nim problemu, ale jak Carrioner go użył, to płacz i zgrzytanie zębami?  
       
      I kolejna rzecz. Awiec na swoim filmiku o Carrionerze na koniec znów mówił o forum, tym razem nabijał się z tematu o Krzysztofie Gonciarzu. Widać że jest wiernym czytelnikiem naszego przybytku  . Mam nadzieje że mój temat o raku prostaty i "jądrobusach" też czytałeś Dominiku, i chociaż minimalnie wykręcisz się z tego. W końcu niby taki empatyczny z niego gość. 
       
       
       
       
       
    • By EsteradThyssen
      Panowie witam szukam porady u was ,a mianowicie za jakiś czas będę pracował w pewnej nazwijmy to korporacji w dziale finansowym. Dodatkowo tam gdzie mieszkam nie mam możliwości zmiany tej korporacji na coś lepszego (pod względem finansowym, a pracować trzeba aby się utrzymać). Dosyć istotne…


       
      Jednakże w tej firmie będą pracowały m.in. (bo mężczyzn tutaj nie wymieniam) kobiety z zakresu dwadzieścia kilka lat po granice wieku emerytalnego w Polsce. Na pewno z tymi kobietami będę współpracował (np. przekazywanie danych do zestawień, tworzenie zestawień dla obydwu stron itp.).


       
      Wiedząc, że żyjemy niestety w dziwnych czasach (feminazizm, fałszywe oskarżenia o molestowanie seksualne/gwałt), a chcąc po prostu tam pracować i zarabiać hajs na wynagrodzeniu, mam bardzo wydaje się irracjonalne pytania tak aby się chronić przed szeroko pojętymi manipulacjami.


       
      1)      O ile moją przełożoną będzie kobieta to na Ty, mimo iż za pewne moja przyszła szefowa zaproponuje przejście na Ty (niby na zasadzie skrócenia dystansu) to i tak będę się zwracam per szefowo, per szefie. Jednakże co w wypadku innych pracownic, jeśli zaproponują przejście na Ty?? Skoro będę nowym pracownikiem za pewne zostanę przedstawiony innym pracownikom w tym tez kobietom w tej firmie.

      2)      Wiadomo jak są kobiety w firmie to i są niestety „ploteczki” pal licho, jeśli ploteczki będą w jakimś innym pomieszczeniu, do którego mój słuch nie ma dostępu i nie koliduje w tworzeniu przeze mnie zestawień i innych czynności pracowniczych. Jednakże co w sytuacji, gdy w pomieszczeniu na którym znajduje się m.in. moje stanowisko pracy pojawia się cyklon zwany ploteczki i osoby uczestniczące w ploteczkach kolidują w wykonywaniu czynności pracowniczych??. Jak mam się zachować ?? Siłowo i krzykiem odpada, wiadomo agresja rodzi agresję. Gdybym normalnym tonem powiedział, że „proszę państwa możecie mi nie przeszkadzać, ponieważ robię <opisuje po krótce czynność którą wykonuję>?” a może mam wziąć służbowy laptop i pójść do WC i tam robić te zestawienia. Co mi poradzicie ?? Może „zrobić sobie przerwę” i włączyć się do ploteczek (tu oczywiście odpowiadać zdawkowo i neutralnie przy kobietach)?!

      3)      Macie jakieś inne rady w tych relacjach zawodowych ??

      Powtórzę raz jeszcze „Dodatkowo tam gdzie mieszkam nie mam możliwości zmiany tej korporacji na coś lepszego (pod względem finansowym, a pracować trzeba aby się utrzymać). Dosyć istotne…”


       
      Gdyby było inaczej to był nie zakładałbym tego tematu jednakże chciałbym móc skupić się na pracy i zarabiać i tyle, a z kobietami w firmie mieć spokój iż współpraca zawodowa nie spali na panewce.

    • By Tomko
      Siemanko!

      Okres świąteczny się zbliża także wiadomo - wigilie firmowe. No więc i ja wpadłem na taką wigilię w swojej nowej pracy. Popiliśmy trochę alkoholu, pojedliśmy i koło 23 ludzie zaczęli się rozchodzić do klubów w rynku. Koło 1 w nocy ekipa się przeniosła już do ostatniego klubu, w którym zebrało się sporo osób. Był właściciel firmy, nasza nowa fajna ekipa "suicide squad" i ekipa, której nie znam. Generalnie z 20 lasek i może 10 kolesi. Tańce, dzikie pląsy, alkohol buzuje. Ja stoję sobie w płaszczu i popijam małe piwko - obserwuję co się dzieje. Nie miałem już ochoty się rozbierać, dobijać do szatni. Chciałem po prostu dopić i iść. Więc stoję sobie przy stoliku i barierkach po czym widzę, że podchodzi do mnie laska z naszej firmy. Powiesiła na barierce swój płaszcz i położyła na nim szalik. Odchodząc szalik spadł na ziemię, ona to widziała i odchodząc rzuciła do mnie tekstem - "zajmij się moim szalikiem". I zniknęła. Przez moment popatrzyłem na ten szalik, na salę i zawahałem się. Schyliłem się i podniosłem szalik wieszając go na barierce po czym pomyślałem sobie - "Tomko, co ty kurwa robisz?!". Wziąłem ten szalik i jebnąłem go z powrotem na ziemię pod nogi ludzi, którzy tańczyli. Dalej piłem sobie piwko a laska wróciła za jakiś czas, zebrała ten szalik i nic już nie powiedziała. 

      Panowie - nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, że to norma itp., ale wydaje mi się - z obserwacji paru kobiet w mojej firmie - że od pieniążków uderza im sodówka do głowy. Mieliście takie akcje, że jednak mając świadomość jak białorycerstwo wygląda, mimo wszystko podświadomie zrobiliście coś idiotycznego? Nie mówię tutaj o byciu dżentelmenem. Mówię o usługiwaniu. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.