Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Niedawno wystawiłem na sprzedaż pewną część do samochodu. Żeby jej się szybko pozbyć ustawiłem wyjątkowo nisko cenę pomimo, że rzecz była nowa i nieużywana. Po prostu zajmowała tylko miejsce w piwnicy. Zadzwonił jakiś facet, jak się potem okazało ze Śląska. Był to starszy człowiek. Od początku mówił jakby był pod wpływem jakiś środków pobudzających, wyjątkowo irytujący. Pod koniec rozmowy dodał "Panie, tylko wie Pan, ja chcę żeby to było na wczoraj!" No tak się wkurwiłem, że przestałem na moment oddychać xD. Nie kłóciłem się z nim, tylko grzecznie powiedziałem, że wyślę towar. Wpadł mi do głowy pomysł, że aby ukarać gościa za jego zachowanie, wyślę mu kilka buraków w kartonie i list wyjaśniający niespodziankę, ale później ochłonąłem i pomyślałem, że po co mi problemy z policją z powodu jakiegoś gbura. To nie pierwsza taka akcja. Zauważyłem, że im taniej coś próbuję sprzedać, tym lepsi agenci się zdarzają w korespondencjach mailowych i telefonicznych. Próba targowania o każdą złotówkę to norma. Najlepsze są jednak maile o treści "Spuści Pan z ceny do X złotych i jestem za pół godziny pod Pana domem"
Jak odnosicie się do targowania z ceną podczas sprzedaży?  

 

Myślicie, że miałbym gnój jakbym mu wysłał te buraki? xD W sumie cena przedmiotu była tak niska, że prawdopodobnie buraki byłyby droższe. 

Edytowane przez Towarzysz_Winnicki
  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za co ? Że wysłałeś prowiant potrzebującemu ? :D

 

Jak mam coś sprzedać to mnie dreszcze przechodzą z nerwów, wystawiam coś kilka stów taniej niż warte a ludzie problem mają.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sprzedałem kilka rzeczy przez OLX, i nigdy nie miałem żadnych problemów. 

 

Targowałem się szybko i bez niepotrzebnych spin.

 

Jak dla mnie ten portal jest kiepski jeśli chodzi o szukanie pracy.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Olx do sprzedaży w tym samym mieście tak. Wysyłka nie. Tylko osobiście z klientem w danym miejscu o danej godzinie. Można się targować czemu nie. 

 

Gorsza sytuacja, którą miałem to allegro. Wystawiony sprzęt. Klient zarzuca wadę, której nie było podczas wysyłki i jak myślicie po czyjej stronie allegro? Oczywiście po stronie kupujacego. Nauczyłem się, że butów i odzieży przez neta nie kupować/sprzedawać. Oraz droższych sprzętów, np. telefon, komputer etc. 

Edytowane przez czachaDymi
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Targowanie się normalna sprawa. Wkurza mnie targowanie się po zawarciu transakcji. Np. gość wygrywa aukcję na allegro, a potem chce żeby puścić mu taniej ( a przebił o 1 zł).

 

2. Jak ktoś mówi, że potrzebuje na wczoraj, odpowiadam nie ma sprawy proszę zamówić w zeszły poniedziałek.

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pewnie ucieszy się, że za friko 😆 ma jeszcze buraki razem z tą częścią.

 

Jeśli już to ja bym wysłał bez żadnego listu. Niech się chłop domyśla :D


W razie czegoś możesz wybrnąć, że buraki robiły za osłonę (żeby towar nie obił się podczas transportu)...

Edytowane przez Jabbar
  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie, ja także się targuję. Jeżeli coś jest wystawione za np. za 290 to piszę grzecznie maila z zapytaniem, czy istnieje możliwość zaokrąglenia kwoty wraz z przesyłką do 300 zł. Mam taki fetysz, że kwota musi być okrągła, np 200,250,300. Jak widzę końcówki 156,68 to mi się niedobrze robi i mojemu portfelowi. Nigdy się nie narzucam, nie kłócę, rozumiem co oznacza słowo nie i nie piszę Panie, ale ten towar przecież ma 30 lat i jest wart 1/3 ceny... 
Najlepiej w 4 oczy załatwić sprawę, ale nie zawsze istnieje możliwość. Ja zawsze daję możliwość zapłaty przy odbiorze, lub wpłatą na konto. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie odebrał, ale to może dlatego, że za mało handluję...

Zawsze daję możliwość odbioru osobistego, alby uniknąć problemów. Sam także preferuję taką metodę zakupu, ale często się zdarza że ktoś chce sprzedać np. kolumny, ale z drugiego końca Polski, a ja jestem tak nakręcony na nie że ostatecznie wypytuję o każdy szczegół i możliwość wystawienia na Allegro. Jakoś bardziej bezpieczny dla klienta wydaje mi się ten portal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kupuje przez Olx też, nawet z innego miasta, to co opisuje Winnicki, no... tak jest. Ja bym się rozłączył. Nie on, to ktoś inny ehandel zrobił mi bardzo grubą skórę. Teraz mam typa wyślij mi pan za pobraniem, wysyłam - nieodebrane. Mam do niego nr zadzwonię i powiem ze jest kondonem i aby chuj przebił mu serce. ;)

Edytowane przez zuckerfrei
  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z olx nie miałem nigdy problemów, ale niektórzy ludzie bywają naprawdę zaskakujący, o, np. teraz - sprzedaję pewien instrument za 1700 ( tyle średnio chodzi w dobrym stanie), facet mówi, że daje 1000 i ani grosza więcej :lol:

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Lethys napisał:

Z olx nie miałem nigdy problemów, ale niektórzy ludzie bywają naprawdę zaskakujący, o, np. teraz - sprzedaję pewien instrument za 1700 ( tyle średnio chodzi w dobrym stanie), facet mówi, że daje 1000 i ani grosza więcej :lol:

Zrób zdjęcie jakiejś części tego instrumentu,wyślij mu w jak doskonałym jest stanie,i że jak mu zależy to za 1000 mu puścisz.

Jak zapłaci to wyślij mu tą część, z pytaniem dlaczego nie chciał całego.

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Targowanie się to jest rzecz, której jeśli w Polsce nie robisz, to frajer jesteś;) Ja nie byłem nigdy tego nauczony, aż w końcu obserwując rzeczywistość naokoło też zacząłem - i zdziwiłem się, ale w każdym odzieżowym wychodzę praktycznie z jakimś rabatem pracowniczym. Na OLX, Allegro, wszędzie jest tak samo - i wszędzie w Polsce coś można wytargować.

 

Mój rekord to sprzedanie odkurzacza po dwóch latach za cenę taką jak kupiłem nowy czyli 100 zł. Sprzedawałem jednak i telefony, i komputery i nigdy problemów nie miałem. Kiedyś było łatwo o kupca z tego samego miasta, było bardziej lokalnie - teraz jest tak, że praktycznie wszyscy chcą wysyłkowo kupić. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 hours ago, Towarzysz_Winnicki said:

Jak odnosicie się do targowania z ceną podczas sprzedaży?  

 

Ustalam zawsze troche zawyzona cene. W glowie mam zawsze swoje ustalone minimum. Jesli ktos proponuje kulturalnie 50/50 , tranzakcja dokonana. Jesli ktos schodzi ponizej mojego minimum, definitywny koniec negocjacji. 

 

Ktos jest namolny, rezygnuje z negocjacji i czekam na nastepnego.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kupuje ani nie przestaje na OLX - szkoda mi nerwów i czasu.

Miałem dwie nieprzyjemne transakcje i nigdy więcej.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze strony sprzedającego - nikt nie czyta opisów, wielu kupujących nie rozumie tekstu, który czytałem ze zrozumieniem w podstawówce. Mnóstwo buraków, proponują ułamek ceny rynkowej, zwracają głowę pytaniami i milczenie. Kilka razy mnie oszukali, nie odbierając pobrania. Czasem ludzie się ogłaszają, kupię to i to. Wysłałem info że mam taki towar do ok 20 ludzi, odpisał chyba jeden gość. Gdybym za parę złotych sprzedawał to by kupili, tak nawet szkoda odpisać na własne ogłoszenie. 

 

Ze strony kupującego - często ktoś wyświetla wiadomość a nie odpisuje, albo nie odbiera i nie oddzwoni. Czasem wysyłają gówno, a na moje uwagi mówią kurła, czego siem spodziewosz za tyle! Dostałem inne części, rzeczy nie kompletne, telefon z sim lockiem itd. 

 

Summa Summarum większość transakcji ok, ale przez takie buractwo sprzedaż/kupno wysyłkowe TYLKO przez allegro. A lokalnie polecam gumtree i sprzedajemy, olx kasuje ogłoszenia pod byle pretekstem. Kiedyś wypromowałem ogłoszenie za kilkanaście zł i mi skasowali, złodziejstwo w biały dzień. 

 

Jest tyle grup fb kupna sprzedaży, i tyle darmowych portali że każdy może pierdolić olx☺️ Oczywiście niech zarobią to normalne, ale koszt wystawienia przekraczający wartość rzeczy? Kogoś tam ostro popierdoliło. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 15.06.2018 o 15:04, tytuschrypus napisał:

Targowanie się to jest rzecz, której jeśli w Polsce nie robisz, to frajer jesteś;)

Nie tylko w Polsce. 

Najsłynniejsza nacja świata (mimo,że jest mało liczebna w porównaniu do innych) wraz z ich genetycznymi braćmi (o czym niewielu ludzi wie) - Arabami  - żyją dzięki temu (a to już fakt powszechnie znany). Na całym świecie handlowanie, targowanie, sprzedawanie to, mógłbym rzec sedno pieniądza (fizyczne i przyziemne). To ten słynny ,,przepływ"/flow. Gdziekolwiek byście nie spojrzeli - jest właśnie handel. A oni są w tym mistrzami od wieków. My, Bracia Samcy, możemy to wykorzystać. Możemy uczyć się od nich. Dotknąłeś bardzo ważny i ciekawy temat - bo nie każdy będzie się domagał zmiany warunków transakcji. A nawet jeśli - bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia zrobi to mało umiejętnie, co delikatnie mówiąc, nie pomoże mu za bardzo.

Wniosek?

Zdobywajcie umiejętności negocjacyjne (i otoczki tego czyli) wymiany handlowej bo to przydaje się praktycznie wszędzie.

 

Mógłbym przytoczyć badania, gdzie ludzie na tym samym stanowisku ale z większą dozą ww kompetencji zarabiali więcej. Bodaj 10% więcej. Prosta matematyka.

10% od 5000 zł = 5500 łącznie.

10% od 2 mln? 200 000 tyś więcej.

10% od 80 mln? Policzcie sami.

 

A co sytuacji z OLX: to świetnie pokazuje naturę ludzką.

Ludzie są rozpięci pomiędzy strachem a chciwością.

Idąc tym tropem można wyciągnąć więcej wniosków. Oczywiście, w akcje dobrej woli - pozostawiam je Wam, drodzy Bracia. 

Edytowane przez OdważnyZdobywca
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w ostatnim roku kupowałem kilka rzeczy i sprzedałem przez OLX Zacząłem od sprzedaży różnych rzeczy i jakoś tak weszło mi na kupowanie. Allegro to już raczej traktuje jak sklep wieobranżowy gdzie praktycznie wszystko się kupi i kiedy chodzi o towary nowe. Drobne, pojedyncze, używane właśnie sprzedaję kupuję przez OLX. Puki co problemów nie miałem. Jeśli towar droższy ok 150 zł + proszę kupującego o przedpłatę na podwójne pobranie. Sam też taką formę proponuję jeśli ktoś ma obiekcje. Od dwóch dni rozglądam się za nowym lub prawie nowym tel. Ofert sporo od zatrzęsienia ceny różne nie wiadomo na co się zdecydować wyselekcjonowałem ok 20 ogłoszeń popisałem do ludzi, dostałem kilka odpowiedzi z jednym człowiekiem jestem wstępnie umówiony na kupno, przez osobę z rodziny mieszkającą w mieście sprzedającego, choć zgodził się na wysyłkę. Utargowałem nie wiele bo 30 zł ale sprzedający oferuje nie używany, 2 tyg telefon odebrany od sieci kom wystawiony w dolnej granicy od której te telefony się zaczynają więc nie ma za bardzo z czego spuszczać i ja to rozumiem. Więc cena dobra dla mnie i pewnie dla niego bo sprzeda. 

Ale co mnie rozwala no Kobietki które wystawiają poniszczone telefony co widać a piszą, ze stan bardzo dobry, no kpina w żywe oczy. Co ciekawe one muszą tak uważać bo inaczej nie napisałyby tak pokazując paskudne zdjęcia. 

Ale i kolesie też nieźli. Co mnie ogólnie denerwuje to fatalnej jakości zdjęcia, nie wyraźne, zamazane, zaciemnione lub jak błysk lampy się odbija od przedmiotu (telefony, zegarki) i też mało widać. Ja jestem na to uczulony aukcje to jak Tinder towar musi się nam podobać a opis go jakoś podeprzeć. Ja sam staram się zrobić jak najlepsze zdjęcia jakie uda mi się zrobić. Takie jakie sam chciałbym mniej więcej zobaczyć. Ale jak niektórzy wstawiają jakieś gówna to dla mnie totalna ignorancja klienta wręcz jakiś brak szacunku i działanie na swoją niekorzyść. Ludzie nie mają pojęcia chyba, że nie sprzedają swojego towaru pomimo, iż może dobry bo marne zdjęcie i prawie brak opisu. 

Postanowiłem do takiej osoby z fatalnymi zdjęciami napisać w sprawie tel bo mieszka w mieście gdzie moja siostra obecnie i mogła by w weekend przywieźć. Oraz dlatego, że w opisie zapewnia o stanie idealnym telefonu, z dopiskiem "co widać na zdjęciach" kurła na których zdjęciach się zastanawiam ?Dzwonię do typa mówię o co chodzi, ok juto zrobi zdjęcia i wyśle. Od rana dzwoni i budzi, że wysłał ok mówię później zerknę, a kiedy ? I kiedy da pan podpowiedź. Podałem przybliżoną godzinę. Potem patrzę co on mi przysłał i nie wierzę własnym oczom.

Pięć zdjęć 1-odbijające się słońce więc mało widać, 2 - centralnie pod słońce, ze widać tylko zatłuszczony ekran jakby po czole przeciągną i wszystko wypalcowane (normalnie jakbym w ryj dostał) wyglądało to ohydnie, mógł chociaż papierem toaletowym wytrzeć. 3 zdjęcie tyłu jak cię mogę, mogło być, 4 i 5 zdjęcia boków pod słońce że czarna plama nic nie widać. I znów zapewnienie o idealnym stanie tel, co widać na zdjęciach, kurła pomyślałem, że albo to debil albo robi ze mnie debila. Zbliża się godzina odpowiedzi i dzwoni typ i pyta się i jak ? A ja mu mówię : Proszę pana powiem szczerze z punktu widzenia klienta i proszę tego nie brać za złośliwość i tłumaczę co jest nie tak z fotkami o tym utłuszczonym wypalcowanym ekranie a kolo centralnie był zdziwiony, że komuś może się to nie podobać i źle to odebrać i mówię mu, że prześlę mu linki do przykładowych aukcji jak mniej więcej powinny foty wyglądać. Kolo ok zrobi Profesjonalnym aparatem ok se myślę się zawziął i porobi igiełki, o jak bardzo się myliłem to nie zdawałem sobie sprawy kolo wysłał mi 2 -dwa  zdjęcia nieostre wręcz rozmazane i dodatkowo telefonu w etiu no kurła se myślę pojebany co mnie etui ja chcę tel zobaczyć. Napisałem to typowi żebyśmy dali sobie spokój. To mi pisze, że nawiedzony jestem. Jak ten tel był w tak dobrym stanie jak jego zdjęcia to dobrze, że się nie zdecydowałem

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam kilka ogłoszeń na OLX, są wyświetlenia, ale oczywiście nikt nie napisze 🙂

Jak już ktoś napisze "Czy jest możliwość wysyłki?" i odpowiem to co się dzieje?

Nie odpisuje!!!

 

Czasem nasuwa się pewna analogia z pewnymi portalami... :)

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupna telefonu Ciąg dalszy, pan z łodzi stwierdził, że ma klienta który sam przyjedzie po tel więc nie musi wozić do mojej kuzynki. I mi dziękuje. OK Dzwonię do innych ludzi, pytam o wysyłkę pobraniową z możliwością sprawdzenia zawartości Ok ale . I UWAGA !!! Muszę zapytać żony !!! Podziękowałem 

Kolejny tel do miasta gdzie pracuje i mieszka siostra cena zupełnie z dupy ale dzwonię do gościa bo siostra na urlopie w weekend do domu to mi przywiezie. Mówię facetowi ile proponuję i dlaczego tyle, kolo się targuję mówię, że nie, dam tyle ile chodzą, Ok ale on musi SPYTAĆ "KURWA" ŻONY Telefon który dostał jako służbowy w pracy (bo nam wymieniają co 1,5r) ale ja używam produktów "ejpl" i dlatego sprzedaję. Wkórwiłem się pojechałem mu po ambicji, że co ? Że będzie konsultował sprzedaż firmowego tel i kilkadziesiąt złotych z żoną itp, itd ? Ok zgodził się. Umówiłem z siostrą transakcję a on w uja wali, ze dziś nie może, a tu nagle pan z łdz dzwoni , że klient się nie pojawił, że tel aktualny, więc mówię zawieźć na wskazany adres i będzie ok. Telefon kupiony i OK, Ale tamten z PŃ co za parówa i cipa on się będzie pytał żony czy może sprzedać kilkadziesiąt złotych taniej telefon który dostał w pracy ZA DARMO !!! 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.06.2018 o 11:58, Towarzysz_Winnicki napisał:

Zauważyłem, że im taniej coś próbuję sprzedać, tym lepsi agenci się zdarzają

Chłopie, spróbuj wystawić auto - takie do 5k, zobaczysz jaka klientela przyjedzie :lol:. A ile będzie oglądania, sprawdzania, jazd próbnych. Moze nawet ktoś z miernikiem grubości lakieru przyjedzie albo na ASO będzie chciał brać.

 

Nie żartuję.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Beno Z tym miernikiem grubości lakieru to akurat dobra sprawa, ale faktycznie niektórzy przesadzają podczas kupna samochodu. Kupują stare Seicento a oczekują, że będzie miało w niskiej cenie wspomaganie, klimatyzację, ABSY i może jeszcze zestaw cały Car Audio gratis. 

Edytowane przez Towarzysz_Winnicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może tanie rzeczy przyciągają największych dusigroszów, którzy z dobrej oferty chcą wycisnąć ostatni grosz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie sprzedałem na allegro pewnie +/- 250 rzeczy, tylko dwa razy miałem problematycznych kontrahentów. 

 

Jeden raz sprzedałem radio lampowe, koleś wpłacił mi na konto hajs i zadeklarował odbiór osobisty, po czym kontakt się urwał. Kilka razy pisałem do niego na mejla i nie odpisywał.

Rok czasu później wystawiłem to samo radio ponownie, ktoś inny je wylicytował, po czym godzinę po końcu aukcji ten pierwszy koleś pisze mi wiadomość o treści mniej więcej,

że "chyba sprzedałem jego radio i co robimy :)". 😮 Oddałem mu $ i nie było żadnej spiny, ale rozbroił mnie mocno.

 

Innym razem po wylicytowaniu srebrnej monety z Wojtyłą jakiś janusz numizmatyki stwierdził, że w opisie popełniłem drobny błąd i z tego powodu mam mu odesłać połowę

kwoty którą wpłacił, co było absurdem. Napisałem, że niech odeśle mi tę monetę, to zwrócę całość itd. to problem nagle zniknął. Nawet wystawił pozytyw, ale za zgodność

z opisem menda dał jedną gwiazdkę i pamiętam ocena spadła mi wtedy z 5 na 4,9 w tej kategorii. 😕 

 

Dwa razy poczta zgubiła przesyłkę, ale były ubezpieczone jakoś do kwoty 150pln. Na początku roku pamiętam opchnąłem grę na nintendo 64 za 25pln, zgubili ją, ale zgłosiłem to

wpisując 150zł w rubryce wartość i tyle mi złodzieje oddali. :P 

 

Także prawie zawsze miałem spokój do tej pory.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zauważyłem, że dla zdecydowanej większości Polaków kupić dobrze znaczy kupić tanio. Szukają ceny, najniższej, okazyjnej a później pretensje do całego świata, że coś nie jest idealne. Za każdy towar wysokiej jakości trzeba zapłacić drogo. Tak było, jest i będzie.... ale Polak ma jakiś wzorzec we krwi, że on kupi dobrze i tanio, najtaniej. Później żal ale do innych nie do siebie.

Edytowane przez SennaRot
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.