Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.Chciałem się czymś podzielić.Pierwszy raz kiedy spróbowałem zielska był dosyć dawno bo miałem 14 lat.Od tego czasu do mniej więcej 19 roku życia paliłem marihuanen dosyć dużo razy.Nie było to palenie regularne,ale jednak było tego trochę.Mniej więcej w wieku 18 lat zauważyłem,że po zapaleniu mam jakieś dziwne stany typu strasznie czarne wizje i lęki.One rzeczywiscie byly bardzo zle i smutne jak w najgorszej wizji życia.Nie potrafiłem się od tego odciąć.W  towarzystwie to ogarniałem,ale gdy wracałem do domu to wszystko uderzało ja tomahawk.Wypytywałem wszystkich palących ten shit których znam i nikt nie miał podobnych objawów.Nie dotykam już trawki coś koło roku i nie zamierzam,ale zastanawiam się czy ktoś z tego forum miał podobnie.Zastanawiam się o czym takie stany mogą świadczyć.Internet wie swoje,ale jednak jestem ciekawy kogoś z tego forum co wie coś na ten temat.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, ja co zapaliłem to myślałem że zejdę na zawał a we łbie mi się kotłowało od różnych myśli i dałem sobie spokój z tym, szczerze nie wiem jak ta używka może kogoś wyluzować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok. 10 % ludzi (średnia dla każdej populacji) ma tendencje do uzależniania się i chorób psychicznych. Ważny w tej kwestii jest często czynnik aktywujący, którym często są psychodeliki. Jeżeli po marihuanie zaczynasz się czuć jakby coś działo się z Twoją psychiką, to ja bym z tego zrezygnował.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A patrzałeś na jakiś forach poświęconych marihuanen ?

Może coś tam opisują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trawa zmiękcza psychikę, to gówno jak każda używka, tym bardziej że czystej nie dostaniesz bo wszędzie czymś ja doprawiają. Badtripy zależą od towarzystwa z jakim palisz, oraz od swoich wewnętrznych lęków, które są po trawie wzmacniane.

Jarasz na smutasa to masz jazdy.

Nie pal  tego gówna, ogólnie i teoretycznie trawa nie powinna wywoływać psychozy i innych zaburzeń, jednak jeżeli masz jakieś swoje naturalne predyspozycje do zaburzeń psychicznych ( w rodzinie ktoś chorował, leczył się psyhiatcznie ? ) to je wzmocni i mogą się ujawnić.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Trawka nie jest dla Ciebie. I tyle w temacie. W Twoim przypadku może być katalizatorem do takich wizji, stanów. Coś co masz w bani, włącza się po trawce np. 

Może to słabe porównanie, ale po alkoholu ludzie czasem, wyrzucają z siebie jakieś emocje, pretensje itd. Ty po trawce masz, tak i już, wiesz to wiec jej nie tykaj. I po problemie.

 

Dwa. Jakość trawki, ludzie rośliny podlewają, psychotropami, jakimiś lekami, walą do tej rośliny, wszytko aby tylko kopało mocniej. I to jest kurwa chore. Gdyby każdy w domu miałby 3 drzewka i sam dbał. I po problemie. 

 

@wojkr sorry, napisałem to samo, nie widziałem Twojego wpisu. 

Edytowane przez zuckerfrei
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja miałem podobnie po trawie i już nie ruszam. Miałem wrażenie, że czas przyspiesza, że obraz m się tnie, i wrażenie deja vu często miałem. Najlepsze, że po władku czułem się jakbym dostał nowy mózg, wiadomo, zjazdy potworna sprawa, ale samo działanie władka wpływało na mnie bardzo pozytywnie. Polecam pożegnać się z Panią Marią. 

 

Badtripy zależą od towarzystwa z jakim palisz, oraz od swoich wewnętrznych lęków, które są po trawie wzmacniane.

To często rozpowszechniany mit, że w doborowym towarzystwie obędzie się bez psychoz, bad tripów i lęków. Paliłem z różnymi ludźmi i zawsze to samo było.

Edytowane przez Towarzysz_Winnicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mit i nie mit - po trawie masz podniesiony poziom empatii i wszystko odczuwasz silniej mocniej, bardzie i intensywniej przeżywasz, jak będziecie się wzajemnie chujowo nakręcać to będzie chujnia.

Widocznie trawa jest nie dla  ciebie, coś jest nie tak i warto by zadbać o swoje zdrowie psychiczne.

No i kwestia co tak naprawdę palicie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Młody_Pelikan napisał:

Nie wiem, ja co zapaliłem to myślałem że zejdę na zawał a we łbie mi się kotłowało od różnych myśli i dałem sobie spokój z tym, szczerze nie wiem jak ta używka może kogoś wyluzować.

U mnie też się kotłowało.Problem w tym,że były one po prostu złe lub strasznie dziwne i odcięte od reala.

6 godzin temu, Miner napisał:

Ok. 10 % ludzi (średnia dla każdej populacji) ma tendencje do uzależniania się i chorób psychicznych. Ważny w tej kwestii jest często czynnik aktywujący, którym często są psychodeliki. Jeżeli po marihuanie zaczynasz się czuć jakby coś działo się z Twoją psychiką, to ja bym z tego zrezygnował.

Czynnik aktywujący czyli psychodeliki.Nigdy takowych nie brałem więc u mnie czynnikiem aktywującym była pewnie marihuana.

6 godzin temu, wojkr napisał:

Trawa zmiękcza psychikę, to gówno jak każda używka, tym bardziej że czystej nie dostaniesz bo wszędzie czymś ja doprawiają. Badtripy zależą od towarzystwa z jakim palisz, oraz od swoich wewnętrznych lęków, które są po trawie wzmacniane.

Jarasz na smutasa to masz jazdy.

Nie pal  tego gówna, ogólnie i teoretycznie trawa nie powinna wywoływać psychozy i innych zaburzeń, jednak jeżeli masz jakieś swoje naturalne predyspozycje do zaburzeń psychicznych ( w rodzinie ktoś chorował, leczył się psyhiatcznie ? ) to je wzmocni i mogą się ujawnić.

Ojciec miał depresję.Poza tym chyba nikt.Paliłem już z róźnych źródeł.Wiem,że te niektóre były 100  procent czyste.Mimo wszystko w późniejszym czasie zawsze były jazdy.Mocniejsze lub trochę słabsze.Towarzystwo było różne,ale nawet przy tym najlepszym były badtripy.

6 godzin temu, zuckerfrei napisał:

Trawka nie jest dla Ciebie. I tyle w temacie. W Twoim przypadku może być katalizatorem do takich wizji, stanów. Coś co masz w bani, włącza się po trawce np. 

Może to słabe porównanie, ale po alkoholu ludzie czasem, wyrzucają z siebie jakieś emocje, pretensje itd. Ty po trawce masz, tak i już, wiesz to wiec jej nie tykaj. I po problemie.

 

Dwa. Jakość trawki, ludzie rośliny podlewają, psychotropami, jakimiś lekami, walą do tej rośliny, wszytko aby tylko kopało mocniej. I to jest kurwa chore. Gdyby każdy w domu miałby 3 drzewka i sam dbał. I po problemie. 

 

@wojkr sorry, napisałem to samo, nie widziałem Twojego wpisu. 

Masz rację.Moja pierwsza przygoda z zapaleniem to dopiero było.Widziałem ludzi,których nie ma.A jak już ktoś szedł to nad ludźmi pojawiały mi się chmurki jak w komiksach.Nie chce wiedzieć jaki to był maczaniec.

5 godzin temu, Towarzysz_Winnicki napisał:

Ja miałem podobnie po trawie i już nie ruszam. Miałem wrażenie, że czas przyspiesza, że obraz m się tnie, i wrażenie deja vu często miałem. Najlepsze, że po władku czułem się jakbym dostał nowy mózg, wiadomo, zjazdy potworna sprawa, ale samo działanie władka wpływało na mnie bardzo pozytywnie. Polecam pożegnać się z Panią Marią. 

 

To często rozpowszechniany mit, że w doborowym towarzystwie obędzie się bez psychoz, bad tripów i lęków. Paliłem z różnymi ludźmi i zawsze to samo było.

Co to Władek ? :D

4 godziny temu, wojkr napisał:

 

6 godzin temu, Młody_Pelikan napisał:

 

Dwa ostatnie wątki na które chciałem odpowiedzieć usunąłem bo nie chce się pojawić miejsce.Chyba muszę zacząć ograniczać cytowanie do krótkich wątków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Towarzysz_Winnicki napisał:

@MaxxxWładkiem nazywa się amfetaminę w niektórych kręgach. Określenie to pochodzi z filmu "Że życie ma sens".

Próbowałem Władka dwa razy.Za drugim razem nie miałem co robić (była noc) i przeczytałem 200 stron książki o podświadomości.Tak mi się chciało.Schiz nie było.Tylko rano czułem się fizycznie jak gówno.Spróbowałem.Wiem jak jest.To mi wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem ci jako osobo, która kiedyś paliła dużo zielska (czyste, swoje, bez żadnych dodatków) i jako że sam interesuje się narkotykami.

 

Palenie to jest wbrew pozorom bardzo mocny narkotyk, ja osobiście mam pewnie staż spędzony na fazie liczony lekką ręką ponad 200 godzin i nie jestem w stanie zapalić w towarzystwie albo siedząc w zamkniętym pokoju. Jak teraz pale to jedynie jak podłożę wcześniej alkohol dla zabicia czarnych wizji i strachu.

 

To nie jest żaden syf tylko trzeba mieć bardzo mocną psychikę żeby na szczycie nie zwariować pod wpływem myśli. Te wszystkie odczucia i wizje są prawdziwe, pod wpływem fazy zaczynasz widzieć jak jest naprawdę i zaczynasz świrować.

 

Mój umysł się okropnie otwiera pod wpływem towaru, staje się bardzo przenikliwy i zaczynam widzieć o wiele więcej niż bym chciał. Przykładowo widzę jak wygląda moja relacja z ojcem albo widzę swoje zachowania wobec innych ludzi, których nagle zaczynam się brzydzić i wstydzić. Widzę swoje prawdziwe motywacje i cele, widzę że jak siedzę przed komputerem i jednocześnie coś jem jako to jest obrzydliwe pasienie swojego umysłu.

 

Pod wpływem przemyśleń podczas fazy w sumie odszedłem od kościoła i wszystkich religii, stałem się bardzo dobrym obserwatorem relacji międzyludzkich, panuje bardzo mocno nad swoimi emocjami, nic nie jestem w stanie mnie za bardzo uszczęśliwić ale zdołować też nie ma szans. Do spraw, które już zaszły i nie mam na nie wpływu podchodzę z dużym spokojem. Jak teraz moja wiedza na temat kobiet i relacji damsko męskich po wysłuchaniu wszystkich audycji i działaniu na forum wynosi załóżmy 100% to przed trafieniem tutaj wynosiła jakieś 80%. Przed rozpoczęciem palenia byłem białorycerzem jakich mało, pod wpływem wielogodzinnych medytacji z paleniem obczaiłem wszystko sam z poziomu nawet nie 0% ale raczej jakiegoś ujemnego.

 

Już nie wiem kto to powiedział może Osho że "poznasz tyle prawdy jak dużo strachu jesteś wstanie wytrzymać". Strach pojawia się podczas pokazywania ci okropnej prawdy o życiu. Ja przeżyłem potworny okres w swoim czasie podczas regularnego palenia i ciągłych medytacji. Z perspektywy czasu muszę powiedzieć że w sumie te wszystkie przemyślenia, które zdobyłem podczas narkotycznych przygód uratowały mi życie od głupoty.

 

Ale wielu mistrzów odradza narkotyków jako drogi na skróty do oświecenia. Jeden po dużej dawce LSD powiedział że to było jak gwóźdź wbity w deskę, który powoduje jej pęknięcie, a medytacja jest jak spokojne przewiercenie deski nie niszcząc jej. Deska oczywiście ma symbolizować człowieka, a gwóźdź oświecenie.

 

Ja przeżyłem swoje wybudzenie z matriska podczas grubej narkotycznej fazy. Panika, strach trwała długo, stało się to ponad 2 lata temu, a wpłynęło na moje życie tak że od tamtego momentu nic nie jest takie samo. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Maxxx napisał:

Mniej więcej w wieku 18 lat zauważyłem,że po zapaleniu mam jakieś dziwne stany typu strasznie czarne wizje i lęki.One rzeczywiscie byly bardzo zle i smutne jak w najgorszej wizji życia.Nie potrafiłem się od tego odciąć.

Tutaj też młody wiek może mieć znaczenie, gdy jeszcze mózg się rozwija lepiej go nie traktować takimi rzeczami. Trawa też nie jest taka straszna, choć jak wszystkie substancje psychoaktywne ma wpływ na biochemie w mózgu. Po długim paleniu mogą wystąpić psychozy, stany lękowe, zależy to od własnych predyspozycji do takich rzeczy. Ważne aby się nie nakręcać, na to, u mnie też były takie rzeczy, choć już znikły trochę i został tylko kac moralny. A masz jakieś akcje typu dziwne postrzeganie rzeczywistości, czy własnego ciała? Bo jeśli tak to z tego stresu jaki miałeś z tym związany organizm mógł wpaść w stan derealizacji/depersonalizacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, SławomirP napisał:

 

 

Mój umysł się okropnie otwiera pod wpływem towaru, staje się bardzo przenikliwy i zaczynam widzieć o wiele więcej niż bym chciał. Przykładowo widzę jak wygląda moja relacja z ojcem albo widzę swoje zachowania wobec innych ludzi, których nagle zaczynam się brzydzić i wstydzić. Widzę swoje prawdziwe motywacje i cele, widzę że jak siedzę przed komputerem i jednocześnie coś jem jako to jest obrzydliwe pasienie swojego umysłu.

 

 

 

Ja przeżyłem swoje wybudzenie z matriska podczas grubej narkotycznej fazy. Panika, strach trwała długo, stało się to ponad 2 lata temu, a wpłynęło na moje życie tak że od tamtego momentu nic nie jest takie samo. 

 

 

Mój też.Widziałem wiele rzeczy głębiej i analizowałem wnikliwie swoje relacje z ludźmi.Natłok myśli był bardzo duży.Żadna używka nie wyprowadziła mnie z matriksa.Tylko Marek i późniejsze swoje obserwacje prowadzone na podstawie audycji.

 

 

17 minut temu, mysterious93 napisał:

Tutaj też młody wiek może mieć znaczenie, gdy jeszcze mózg się rozwija lepiej go nie traktować takimi rzeczami. Trawa też nie jest taka straszna, choć jak wszystkie substancje psychoaktywne ma wpływ na biochemie w mózgu. Po długim paleniu mogą wystąpić psychozy, stany lękowe, zależy to od własnych predyspozycji do takich rzeczy. Ważne aby się nie nakręcać, na to, u mnie też były takie rzeczy, choć już znikły trochę i został tylko kac moralny. A masz jakieś akcje typu dziwne postrzeganie rzeczywistości, czy własnego ciała? Bo jeśli tak to z tego stresu jaki miałeś z tym związany organizm mógł wpaść w stan derealizacji/depersonalizacji. 

Pod koniec palenia tego shitu miałem też wyjątkowo duże nasilenie kompleksów.Jak zapaliłem to od razu czułem się nieatrakcyjny i wgl.Moze opiszę jeden przykład.Otóż umówiłem się z (wtedy jeszcze) moją dziewczyną.Przyszedł kolega przetestować ze mną nowe bongo.Dwa porządne buchy.Kolega w swoją stronę i ja też bo byłem mocno spóźniony i jak zwykle niepunktualny.Po drodze przejeba*** gdzieś cały portfel,ale nie to było najgorsze.Najgorsze było to,że zacząłem mieć jakieś schizy ostre.Kim jest moja dziewczyna,czy mnie "kocha",co ja wgl robie,dlaczego jestem teraz taki nieogarnięty,czy jestem dla niej atrakcyjny jeśli chodzi o charakter.Wsrod ludzi miałem wrazenie,że każdy się na mnie patrzy.Cos przejeba***.Wtedy nie potrafiłem ogarnąć nawet w towarzystwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Maxxx napisał:

.Najgorsze było to,że zacząłem mieć jakieś schizy ostre.Kim jest moja dziewczyna,czy mnie "kocha",co ja wgl robie,dlaczego jestem teraz taki nieogarnięty,czy jestem dla niej atrakcyjny jeśli chodzi o charakter.Wsrod ludzi miałem wrazenie,że każdy się na mnie patrzy.Cos przejeba***

Jak po mieście chodziłem zjarany to też tak miałem, że ktoś się patrzy i myśli "ale on zajebany". Takie stany to się pojawiają bo człowiek sam sobie wkręca, a tak na prawdę to nikt na się nie patrzy i nie ocenia. Trawka nie jest dla Ciebie tak jak już i dla mnie. Jak pale to tylko czasem i w dobrym znanym mi towarzystwie i jest ok. Jak po zapaleniu masz chore rozkiminy to nie pal dużo, zapal lufkę jak kiedyś tylko jedną. Ja tak mam, że jak teraz zapalę z lufki buszka, dwa, to mam lepszą fazkę, taką relaksacyjną, niż jak bym bongo zjarał. A teraz jak często palisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, mysterious93 napisał:

Jak po mieście chodziłem zjarany to też tak miałem, że ktoś się patrzy i myśli "ale on zajebany". Takie stany to się pojawiają bo człowiek sam sobie wkręca, a tak na prawdę to nikt na się nie patrzy i nie ocenia. Trawka nie jest dla Ciebie tak jak już i dla mnie. Jak pale to tylko czasem i w dobrym znanym mi towarzystwie i jest ok. Jak po zapaleniu masz chore rozkiminy to nie pal dużo, zapal lufkę jak kiedyś tylko jedną. Ja tak mam, że jak teraz zapalę z lufki buszka, dwa, to mam lepszą fazkę, taką relaksacyjną, niż jak bym bongo zjarał. A teraz jak często palisz?

Aktualnie od jakoś roku już nic.Nie ciągnie mnie do tego.Już sam zapach dymu w towarzystwie mnie skręca.Temat założyłem bo byłem ciekaw czy ktoś z naszego bractwa tak ma.Nie zamierzam zaczynać bo po co skoro nie odnoszę z tego żadnych korzyści.No może jedna odnosiłem.Seks po zjaraniu (nie za dużo i nie za mało) był zajebisty.Po prostu nie do opisania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem problem leży w jakości towaru. Umówmy się, dla tych którzy to sprzedają liczy się tylko zysk, a co za tym idzie, uprawiają byle szybciej, byle mocniej kopało. Z towarem z niepewnego źródła jest jak z alkoholem z niepewnego źródła - nie konsumuje się, bo może zaszkodzić, to rosyjska ruletka i tak moim zdaniem było w Twoim przypadku.

Problem nie jest z samą marihuaną, ale z jej jakością. Alkohol również może być podawany w formie piwa, czyli lekka forma, która po wypiciu praktycznie nie kopie, a może być to wóda czy bimber - a może też to być alkohol metylowy, po którym już się nie obudzisz. Widzisz tą różnicę? Moim zdaniem, problem jest w obowiązującym prawie. Dlaczego ludzie przerzucają się na dopalacze? Bo praktycznie nic za nie nie grozi, a jest to wybitnie szkodliwe gówno, podczas gdy za MJ grozi 3 lata więzienia.

W krajach bardziej cywilizowanych od naszego jak Czechy, Holandia, Hiszpania, UK czy USA, jest to uprawiane zgodnie z normami jakościowymi, nadzorem, pasją - taki towar nikomu nie zaszkodzi, wykorzystywany jest w celach leczniczych. A w PL sprzedaje się gówno niewiadomego pochodzenia, uprawiane nie wiadomo w jakich warunkach i z wykorzystaniem nie wiadomo jakich nawozów. Krótko mówiąc, kupując w PL MJ sporo się ryzykuje.

Polecam mieć racjonalne podejście do tematu. Na http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,666 jest to fajnie wyłożone.

 

Kolego @Maxxx

paliłeś jakieś gówno i stąd ten efekt. Weszło Ci to w psychikę i skutecznie zniechęciło do MJ. To trochę taki syndrom jak z osobą która się topiła i która nie chce później wchodzić do wody. Palenie randomowego shitu to prosta droga do stoczenia się.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, super_mario napisał:

paliłeś jakieś gówno i stąd ten efekt. Weszło Ci to w psychikę i skutecznie zniechęciło do MJ. To trochę taki syndrom jak z osobą która się topiła i która nie chce później wchodzić do wody. Palenie randomowego shitu to prosta droga do stoczenia się.

 

Po tak zwanym chemolu najprawdopodobniej by miał zawroty głowy, wymioty, a nie przykre refleksje życiowe. Kolega opisuje typowe stany po paleniu, chociaż zależnie od odmiany rzeczywiście trafiają się fazy bardziej euforyczne,lekkie jak i takie, które bym opisało jako ciężka mroczna podróż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, super_mario napisał:

Moim zdaniem problem leży w jakości towaru. Umówmy się, dla tych którzy to sprzedają liczy się tylko zysk, a co za tym idzie, uprawiają byle szybciej, byle mocniej kopało. Z towarem z niepewnego źródła jest jak z alkoholem z niepewnego źródła - nie konsumuje się, bo może zaszkodzić, to rosyjska ruletka i tak moim zdaniem było w Twoim przypadku.

Problem nie jest z samą marihuaną, ale z jej jakością. Alkohol również może być podawany w formie piwa, czyli lekka forma, która po wypiciu praktycznie nie kopie, a może być to wóda czy bimber - a może też to być alkohol metylowy, po którym już się nie obudzisz. Widzisz tą różnicę? Moim zdaniem, problem jest w obowiązującym prawie. Dlaczego ludzie przerzucają się na dopalacze? Bo praktycznie nic za nie nie grozi, a jest to wybitnie szkodliwe gówno, podczas gdy za MJ grozi 3 lata więzienia.

W krajach bardziej cywilizowanych od naszego jak Czechy, Holandia, Hiszpania, UK czy USA, jest to uprawiane zgodnie z normami jakościowymi, nadzorem, pasją - taki towar nikomu nie zaszkodzi, wykorzystywany jest w celach leczniczych. A w PL sprzedaje się gówno niewiadomego pochodzenia, uprawiane nie wiadomo w jakich warunkach i z wykorzystaniem nie wiadomo jakich nawozów. Krótko mówiąc, kupując w PL MJ sporo się ryzykuje.

Polecam mieć racjonalne podejście do tematu. Na http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,666 jest to fajnie wyłożone.

 

Kolego @Maxxx

paliłeś jakieś gówno i stąd ten efekt. Weszło Ci to w psychikę i skutecznie zniechęciło do MJ. To trochę taki syndrom jak z osobą która się topiła i która nie chce później wchodzić do wody. Palenie randomowego shitu to prosta droga do stoczenia się.

 

 

 

Paliłem dobre 10 razy z w 100 % pewnego źródła.Gdyż był to od początku do końca mój towar.Sam wiem,że uprawiałem go zgodnie ze sztuką i niczego nie dosypywalem.Niby było trochę mniej psychodeliczne,ale daleko było do ideału.Jedno co wiem to to,że to na pewno nie zabawka dla mnie.

Edytowane przez Maxxx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio wyczaiłem że ktoś w mojej okolicy ma planty na balkonie. Skunem wali na ulicy, teraz dziwne rzeczy mi chodzą po głowie żeby wjebać się na ten balkon w nocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Maxxx napisał:

Czynnik aktywujący czyli psychodeliki.Nigdy takowych nie brałem więc u mnie czynnikiem aktywującym była pewnie marihuana.

Nie mam na myśli jedynie twardych narkotyków, ale również THC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.07.2018 o 08:41, Miner napisał:

Nie mam na myśli jedynie twardych narkotyków, ale również THC.

Jasne,rozumiem.Akurat marihuana jest dla mnie silnym narkotykiem.Rezygnuję i nie wracam już od dłuższego czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.