Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Młody98

Alkoholik

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, czy warto walczyć z ojcem alkoholikiem i uzależnionym od tytoniu, a raczej o niego? 

Nie da się z nim rozmawiać rozsądnie. Chłop jest uzależniony chociaż sam sobie zaprzecza i wygląda coraz to gorzej. Żadnych oczekiwań od życia poza uzywkami. Jakiś dobry pomysł na pomoc? Wypowiadajcie się jakie macie doświadczenia, może ktoś miał tak samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lipa, sam musi zrozumieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadnego pomagania. Osoby, które z tego wyszły często mówią że piły dalej bo wiedziały że w razie czego ktoś ich wyciąganie z gówna.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobną sytuację i powiem Ci, że nie dasz rady go przekonać do rzucenia nałogów, jeśli on sam nie będzie chciał. Z ojcem staraj się być w neutralnych stosunkach i to wszystko.  

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ojca alkoholika. Zazdrosny o matkę jak sie napił tworzyły sie różne krzywe akcje. Na prawdę dobry, miły facet, żartobliwy, pełen humoru, ale jak sie napije to nie da sie z nim gadać.

Próbowałem go powstrzymać na wiele sposobów, np: mówiłem czy chce jeszcze zobaczyć swoje wnuki (ostry wjazd ale jednak nie pomgół).

Martwię się o jego zdrowie bo już raz wylądował w szpitalu. 

Niestety on mówi, że pije i będzie pił, nic nie zrobisz.

 

Najważniejsze to zrozumienie powodów dlaczego człowiek pije, zastanówcie sie, tu jest haczyk.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Młody98 napisał:

czy warto walczyć z ojcem alkoholikiem i uzależnionym od tytoniu, a raczej o niego?

Wszystko zależy od Ciebie. Musisz zadać sobie kilka pytań.

Czy TY chcesz o niego walczyć?

Czy TY chcesz mu pomóc?

Czy TY umiesz mu pomóc? Znasz zasady pomocy alkoholikom? Wiesz jak się takim ludziom pomaga?

Czy to tak naprawdę nie jest TWÓJ problem? Na ile chcesz pomóc jemu a na ile sobie?

 

Z moich doświadczeń: ja swojemu wybaczyłem i jest mi dużo lżej. Jeśli ON nie chce pomocy to nic nie da się zrobić. Jeśli masz ciśnienie, żeby jednak pomagać to naucz się jak to robić właściwie bo inaczej zaszkodzisz sam sobie a jemu i tak nie pomożesz.

 

Tak czy owak 'droga krzyżowa' Cię czeka. Przynajmniej przez jakiś czas...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Młody98

Gdzieś, kiedyś czytałem, że najlepszą rzeczą jaką można zrobić w relacji z osobą uzależnioną, to normalnie, szczęśliwie żyć (oczywiście bez nałogów).

 

Jeżeli Ojciec jest już bardzo uzależniony, schemat ma utrwalony latami, to jedyne co możesz zrobić, to zostawić go samego, pilnując swojego życia. Nie wiem czy dasz radę, ale najlepiej powiedzieć coś w stylu: "Tato, jesteś mocno uzależniony od alkoholu i papierosów. Wiedzę, że niszczysz siebie i swoje życie, a ja nie mogę nic z tym zrobić, dlatego zostawiam Cię z tym samego, bo to Twoje życie, a ja chcę być szczęśliwy".

 

Tego rodzaju działania, a nawet obecnie stosowane terapie przez terapeutów wychodzą z założenia, że nie można uszczęśliwiać na siłę. Jak ktoś sam nie zauważy problemu i sam nie będzie chciał zmian, to nic to nie da.

 

Na marginesie dodam, że jeżeli Ojciec przy tym jest nieznośny, agresywny, itd. można chłopa zgłosić w Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a oni się nim już zajmą. Zgłoszenia może dokonać każdy, nawet zupełnie obca osoba.

 

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Młody98 napisał:

czy warto walczyć z ojcem alkoholikiem

Z ojcem alkoholikiem nie walcz,ale o ojca ,moze warto. Przymusowe leczenie w oddziale zamknietym,pamietaj zamknietym. Pic moze nie przestanie ,ale komfort picia mu zabiora, a to jest poczatek drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.