Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Od dziś w sprzedaży https://samczeruno.pl/sklep/downloads/brudna-gra/

 

brudna-gra.jpg

 

Mamy zaszczyt przedstawić dzieło pod tytułem Brudna
gra. Czego nie wiesz o swojej kobiecie..., na którego pomysł
wpadliśmy w trakcie spożywania soku jabłkowego
i oczyszczającej umysł medytacji w siedzibie loży.


Sumując, w jednej publikacji otrzymasz zbiór użytecznych
informacji, niejednokrotnie ciężkich do przyjęcia,
ponieważ tam, gdzie wzniosłe uczucia ścierają
się z brzydką rzeczywistością, zazwyczaj zostają gruzy.


Plus jest taki, że ci, którzy przetrwają tę wewnętrzną
walkę i zawalenie świątyni swych dotychczasowych
przekonań, będą mogli w miejscu gruzowiska postawić
nową, opartą o solidne fundamenty.


Żeby nikt nie zarzucał, że książka nie jest poważna –
bo jest jak najbardziej poważna, dotyka wielu problemów
i opisuje ich źródła – nie ustrzegliśmy się również
odrobiny naukowego bełkotu. Na tym łez padole istnieją
bowiem uczeni, którzy nie tylko nie kwestionują naszych
tez, ale posunęli się do granic patriarchalnej bezczelności
i nawet je potwierdzają.


Tak! Będą kiepskie, seksistowskie suchary, skoro mają
nas kamienować, niech przynajmniej mają dobry pretekst.
Ponieważ książka zawiera więcej niż kilka kropel
prawdy, które zazwyczaj jest skłonny przyjąć przeciętny
człowiek, to uprzedzamy, że tej prawdy będzie tu
kilka wiaderek, w których osoby o ugruntowanych poglądach
pewnego typu mogą się utopić, ewentualnie
zakrztusić.

 

Jeśli jesteś zatwardziałym białym rycerzem, nowoczesną
feministką, postępową kobietą mającą problemy
z przyjęciem obiektywnej prawdy, nawiedzonym lewicowcem,
czytelnikiem „Codziennika Feministycznego”,
sympatykiem Fundacji Batorego – nie czytaj! Zawarte
w książce treści mogą poważnie zaszkodzić twojemu
zdrowiu oraz zdrowiu osób w twoim najbliższym
otoczeniu
.

 

 

  • Like 24
  • Dzięki 1
  • Haha 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Premiera się opóźniła bo pierwsza pani, która robiła korektę po niespełna trzydziestu stronach dostała ataku i musiała zostać hospitalizowana.

 

Druga była twardsza, ale tak ją telepało przy korekcie, że zajęło to dwa razy tyle czasu co zwykle 😆  

 

Pan od składu jak skończył stwierdził, że bierze 10 dni urlopu bo musi ochłonąć 😴

  • Like 2
  • Haha 13
  • Zdziwiony 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z chęcią bym kupił ale na razie brak kapusty -_-  

Jak łykać red pilla to do całości.

Fajna okładka swoją drogą 🙂  

 

P.S Będą jakieś promocje w przyszłości na przykład kupisz jedną a drugą książkę dajmy na to poradnik lokatora i właściciela taniej za 20% ? 

 

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na poradniki jest promocja przecież, można kupić wszystkie trzy w komplecie, wychodzi 111 pln taniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Mosze Red napisał:

Druga była twardsza, ale tak ją telepało przy korekcie, że zajęło to dwa razy tyle czasu co zwykle 😆  

 

Pan od składu jak skończył stwierdził, że bierze 10 dni urlopu bo musi ochłonąć 😴

Wygląda, że to rzeczywiście mocna pozycja 😁. Trzeba będzie nabyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@SzatanKrieger, a widziałeś reakcje pań pod audycjami na radio samiec? Pomyśl co się dzieje jak kobieta musi przeczytać całą książkę 😆 

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Mosze Red

 

Wiesz, oglądałem jak były tylko ze dwa komenty, pozwól iż przejrzę :D 

Generalnie chciałbym ją kupić ale na razie niestety tego nie zrobię, musicie poczekać ze 2 do 3 miechów na moje 110 złotych.

Mnie jeszcze by bardzo interesowała książka lokatora i najmu i też dlatego pytałem czy będą jakieś promocje 20% mniej dajmy na to na drugą książkę bo z chęcią bym z takiej skorzystał ale jak nie będzie to spoko nie ma problemu, po prostu konsumcja będzie odłożona w czasie.

 

Edit: Faktycznie kobiety już tam płaczą pod audycją, hehehe.

 

Dobra robota z tą książką :)  Na pewno wasza praca się opłaci.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem wczoraj wieczorem, przeczytałem. Nie żałuję ani grosika :-) 

 

Mocna rzecz, ale nie tak bardzo jak czyta się Forum. I ma się jakieś tam doświadczenia z Paniami.

 

W komplecie z "Kobietopedią" wprowadzą to niedługo jako lekturę obowiązkową w liceach/gimnazjach :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jest możliwość nabycia książek w wersjach papierowych? Piszę o wszystkich tytułach od "Kobietopedii" zacząwszy.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, trop napisał:

A jest możliwość nabycia książek w wersjach papierowych? Piszę o wszystkich tytułach od "Kobietopedii" zacząwszy.

"Kobietopedia" jest  w wersji papierowej dostępna. 

 

"Brudna gra" - hmm, jeśli już to w przyszłym roku, ale nie obiecujemy na 100%. 

 

W tym roku  ukaże się druga część "Poradnika rozwodnika" w wersji elektronicznej.

 

Są jeszcze inne plany wydawnicze, ale nie wiemy czy czas pozwoli zrealizować w tym roku kalendarzowym. 

 

 

 

W dniu 10.08.2018 o 16:40, APSS napisał:

Mocna rzecz, ale nie tak bardzo jak czyta się Forum. I ma się jakieś tam doświadczenia z Paniami.

Książka jest po to, aby każdy kto miał kontakty z paniami i doświadczył określonych "zjawisk" dowiedział się o ich powszechności, a nie tłumaczył sobie, że ma pecha i źle trafił.

 

Więc. każdy kto przeczyta powinien odnaleźć w niej swoje życiowe doświadczenia + może się dowiedzieć, co jeszcze go może spotkać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta cena jest z kosmosu! 109 zł?!

Spodziewałem się ceny około 40-50 zł, choć za e-booka to już dużo, a tu mamy ponad dwukrotnie więcej.

Dla ciekawości, sprawdziłem sobie ceny e-booków w empiku i znalazłem tylko jeden w cenie ponad 100 zł: Wiedźmin. Tomy 1-8 za 189 zł, ale tutaj mamy 2370 stron, a tutaj tylko 191.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W skład ceny wchodzą podatki, jest dwóch autorów i za te pieniądze utrzymuję forum, żeby ludzie mogli mieć pomoc za darmo. Myślisz że forum z którego korzystasz, utrzymuje się samo? Że informatycy, firmy robiące zabezpieczenia i sprzedające miejsca na serwerach plus masa innych pomocy jest za friko?

 

Kto ma hajs, kupuje książkę - kto nie ma, znajdzie te informacje na forum, więc nic nie stracił.

 

Edit - empik to sieć znana w całej polsce, a my sprzedajemy poprzez moje strony. Chcesz porównywać ilość moich klientów do klientów wielkiej korporacji? Ich stać na niską cenę, gdy ebooka kupi kilakdziesiąt tysięcy ludzi, nas nie.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.08.2018 o 13:13, Mosze Red napisał:

Kobietopedia" jest  w wersji papierowej dostępna.

Gdzie można nabyć i w jakiej cenie? Na stronie sklepu jest chyba tylko ebook. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, alv napisał:

Ta cena jest z kosmosu! 109 zł?!

Ale przecież nikt Cie nie zmusza do kupowania 😆 możesz sobie kupić za 40 jakieś fantasy czy inne trele i będzie spoko.

To logiczne, że cała społeczność i nie tylko kupując produkty ze sklepu, wspierają forum, stąd takie a nie inne ceny chociażby, choć to nie jest jedyny powód.

Reasumując, możesz kupić, Ty przeczytasz, dostaniesz dobrej jakości produkt a na łamy forum wpłyną pieniążki, które pomogą je utrzymać i sfinansować co niektóre rzeczy.

Nie rozumiem tylko po co taki ból tyłka? 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@TMiro https://samczeruno.pl/kobietopedia-i-inne-moje-ksiazki-wersje-w-papierze-ba-ta-ze-mucha-nie-siada/

 

@alv jako autorzy decydujemy o cenie, były już w sprzedaży droższe pozycje i na zbyt nie narzekaliśmy, ty jako potencjalny nabywca masz wybór czy zakupić, czy zrezygnować, proste.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marek Kotoński napisał:

W skład ceny wchodzą podatki, jest dwóch autorów i za te pieniądze utrzymuję forum, żeby ludzie mogli mieć pomoc za darmo. Myślisz że forum z którego korzystasz, utrzymuje się samo? Że informatycy, firmy robiące zabezpieczenia i sprzedające miejsca na serwerach plus masa innych pomocy jest za friko?

 

Kto ma hajs, kupuje książkę - kto nie ma, znajdzie te informacje na forum, więc nic nie stracił.

 

Edit - empik to sieć znana w całej polsce, a my sprzedajemy poprzez moje strony. Chcesz porównywać ilość moich klientów do klientów wielkiej korporacji? Ich stać na niską cenę, gdy ebooka kupi kilakdziesiąt tysięcy ludzi, nas nie.

Ja to doskonale rozumiem. Myśle, że dobrym pomysłem będzie udostępnienie spisu treści i paru stron, tak aby każdy mógł wpierw zobaczyć co kupuje za 109 zł.

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja zaraz właśnie zamawiam. Moja skromność nie pozwala mi się do tego przyznać, że już sporo wiem o tych wszystkich "brudnych grach" ;). Jednak biorąc pod uwagę poprzednie książki, które mam, jak również wieloletni kontakt z twórczością Marka i jak jeszcze dodam do tego fakt, że Mosze Red maczał w tym palce to biorę to w ciemno.

 

I już wiem, że to będzie dobrze zainwestowana stówa.

 

Zresztą Panowie - sto złotych za taki pakiet tak bezcennej życiowej wiedzy to jest darmocha. I pisze to całkiem i bardzo poważnie.

Edytowano przez SennaRot
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Biorę ;)

 

Tylko mam nadzieję, że po lekturze nie będę musiał iść na miesięczne L4 z powodu depresji ;)

Edytowano przez dobryziomek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, SennaRot napisał:

Zresztą Panowie - sto złotych za taki pakiet tak bezcennej życiowej wiedzy to jest darmocha. I pisze to całkiem i bardzo poważnie.

Dokładnie, bez włazidupstwa, ale co tu w ogóle porównywać, jakąś książeczkę fantasy, wymyśloną historyjkę do poduchy do bezcennej, odkrywczej wiedzy? Ja zanim poznałem to forum nigdy nie wiedziałem tylu rzeczy o prawdziwej naturze kobiet. Coś tam się słyszało, ale jakoś mózg to odrzucał jako przesadzone.

 

Takiej prawdy o kobiecej naturze nie znajdziesz chyba nigdzie w polskim Internecie, netkobiety Ci tego nie powie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      https://www.magnapolonia.org/do-ksiegarn-trafila-promujaca-gender-i-feminizm-ksiazka-dla-dzieci-pt-byla-sobie-dziewczynka/
      Dziecięce umysły na celowniku marksistów!
       
      Na portalu wp.pl ukazał się wywiad z autorem promującej gender i feminizm książki dla dzieci pt. ‚Była sobie dziewczynka”. Poniżej prezentujemy cały tekst ku przestrodze oraz by pokazać do czego może doprowadzić skrajna lewicowa ideologia, której celem stają się niestety nasze dzieci.
       
       Łukasz Knap: Coś z tym równouprawnieniem w Polsce musi być nie tak, skoro najbardziej feministyczną książkę dla dzieci napisał mężczyzna…
       
      Piotr Dobry: Niektórym się to zresztą nie podoba. Jeden fanpejdż feministyczny miał trochę pretensji, dlaczego pod książką nie podpisały się kobiety – bo również mój serdeczny kolega ilustrator, Łukasz Majewski, jest mężczyzną, jak same końcówki leksykalne wskazują. Cóż mogę powiedzieć? Już kiedyś półżartem przepraszałem, że nie jestem kobietą, że nie jestem czarny, ale wydaje mi się, że kobiety, jakkolwiek doskonale radzą sobie same, w jakimś stopniu potrzebują sojuszników, tak jak kiedyś Afroamerykanie potrzebowali abolicjonistów. W sumie nie moja wina, że akurat ja wpadłem na pomysł takiej książki, nie uważasz? A feministycznych książek dla dzieci i nie tylko autorstwa kobiet jest całe mnóstwo – sam ostatnio kupowałem córce „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” tandemu włoskich pisarek, „Dziewczyny mają moc” fotografki Kate Parker, wspaniały album, czy książki podróżnicze Martyny Wojciechowskiej – zatem postrzegam siebie i Łukasza po prostu w charakterze małej grupy wsparcia.
       
      Co to właściwie znaczy dla ciebie – być feministą?
      Wiesz, mam trochę problem z tą etykietką. Nie lubię nią epatować, bo odnoszę wrażenie, że kobiety mogą być wręcz rozdrażnione nagłym przyrostem zadeklarowanych feministów w ostatnich latach. Tak jakby było w tym coś misyjnego – oho, patrzcie na mnie, jaki to jestem wspaniałomyślny, oto dzielny rycerz przybywa kobietom na ratunek. A to nie misja, tylko najnormalniejsza rzecz pod słońcem, zwykła życzliwość, niezgoda na seksizm wokół, odruchowa potrzeba wsparcia. Empatia – po prostu.
       
      Nie wolałbyś korzystać ze swoich przywilejów jako mężczyzna?
      Korzystam z nich całe życie i cieszę się, że mogę być świadkiem, jak ten tradycyjny paradygmat męskości stopniowo kruszeje, a fundamentalna staje się równość i partnerstwo mężczyzn i kobiet. Bynajmniej nie czuję się mniej męsko przez to, że moja żona zyskuje pozycję społeczną i przywileje, które jeszcze dwa-trzy pokolenia wstecz byłyby przypisane tylko mnie. Wręcz przeciwnie, to wielka frajda móc obserwować, jak zmienia się model podziału obowiązków w rodzinie, wychowywania dzieci.
      „Była sobie dziewczynka” opowiada o sytuacji tytułowej bohaterki w różnych krajach na przestrzeni wieków. Polska wypada na tym tle zaskakująco dobrze. Piszesz, że dziewczynka w naszym kraju nie musi chodzić w sukienkach, może głośno wyrażać swoje zdanie i generalnie „może wszystko”.
       
      Czy na pewno? Rzeczywistość większości dziewczynek w Polsce jest chyba zgoła inna.
      Zauważ, że ja tego nie piszę w czasie dokonanym, lecz czysto życzeniowo, zwracając się bezpośrednio do czytelniczki, a pośrednio także do jej rodzica. Tam jest wyraźny kontekst emancypacyjny – właśnie dlatego, że rzeczywistość w wielu domach często wygląda inaczej, stereotypy są umacniane, dziewczynki ganione za „zbyt męskie” zabawy, styl bycia, styl ubierania się. Co prawda poczyniliśmy w ostatnim czasie naprawdę spory progres na rzecz równouprawnienia dziewczynek i chłopców, ale wciąż jest na tym polu wiele do zrobienia, patriarchat wciąż trzyma się mocno i straszy „genderem” niczym onegdaj czarną wołgą.
       
      Przyjdzie gender i nas zje?
      Dokładnie. Inna sprawa, że ja też w tym ostatni rozdziale zwracam się nie tyle do młodych Polek, choć one naturalnie będą głównymi odbiorczyniami książki, ile do uprzywilejowanych dziewczynek z kręgu zachodniego. Rodzice zmuszający nastolatkę do założenia sukienki to okropna sprawa, ale nijak nie da się tego porównać z dorastaniem w okolicznościach wojny, głodu, przymusowego obrzezania.
       
      Wróćmy jeszcze do polskich realiów.
      Zgadzam się, że są dalekie od ideału, ale w książce znajdziesz też rozdział o Staropolsce, gdzie opisuję codzienność dziewczynek, które niedługo po zaplecinach, w wieku 8 lat bywały zaręczane, a jako 13-latki wydawane za mąż. Przez ten kontrast chcę właśnie uzmysłowić współczesnym młodziutkim odbiorczyniom, jak wiele mają dziś możliwości i jak wielką siłą jest teoretycznie pospolite prawo wyboru.
       
      Sam jesteś ojcem. Co jest najtrudniejsze w wychowaniu dziewczynki w naszym kraju? 
      Najtrudniejsze jest chyba ciągłe siłowanie się z niesprzyjającym otoczeniem. To przypomina przeciąganie liny. Idziemy do kina na „Gwiezdne wojny”, a następnego dnia córka słyszy od kolegów, że to nie są filmy dla dziewczyn. Szczęśliwie mam jeszcze u niej jakiś tam autorytet, niemniej ziarno niepewności zostaje zasiane, tym bardziej że ona niedługo skończy 10 lat i powoli wchodzi w wiek, kiedy opinie rówieśników przedkłada się nad zdanie rodziców. Ci ostatni też zresztą bywają omylni, nadopiekuńczy, mogą zaszkodzić w dobrej wierze. Trzeba szukać tego mitycznego złotego środka, a zarazem przygotować się na frustrację, że na poszukiwaniach się zakończy, bo to nie są sytuacje zerojedynkowe.
       
      Czy są jakieś sfery, w których twój syn ma większy fory?
      Jeśli są, to chyba wyłącznie wynikające z racji wieku, nie płci. Od 10-latki można wymagać więcej niż od 5-latka. Ale staramy się też z żoną nie szafować niczym w stylu „młodszym się ustępuje”, bo sami mamy młodsze rodzeństwo i doskonale zdajemy sobie sprawę, jak często zrzucanie odpowiedzialności za jakiś konflikt na starsze dziecko bywa niesprawiedliwe.
       
      Czego nauczyłeś się podczas pisania tej książki?
      Pojąłem skalę kulturowego uprzedmiotowienia kobiet, ustawiania ich od zarania dziejów w roli służebnej. Trudno pojąć, że w XXI wieku wciąż nie przepracowaliśmy tego problemu, a już na pewno nie sposób się na to godzić. Równe traktowanie, równe płace, możliwość decydowania o własnym ciele – to powinny być dziś oczywiste oczywistości, bo tak nakazuje elementarna przyzwoitość, a nie żaden urojony feminazizm. Mam nadzieję, że nasza książka będzie choć jedną z kropli drążących skałę.
    • Przez Bruxa
      Załóżmy, że istnieje ktoś, kto ma więcej pieniędzy, siły woli, lepsze ciało (wyrzeźbione) i jest równie szlachetny jak Marek Kotoński, na swojej stronie też porusza wiele mądrych tematów, nie jest politycznie poprawny itd. - ale głosi przeciwne główne tezy do Marka, czyli że nie można być szczęśliwym samemu, że pieniądze dają szczęście itp.
       
      No i komu tu wierzyć?

      Jak sprawdzić kto ma rację?
       
      Marek robi audycję "Kobieta (ani auto i pieniądze) szczęścia nie da", a potem ma "zwycięskie wizje", że stoi ubrany w drogie ciuchy i tankuje drogi samochód. Czyli ma pieniądze, za nie auto, które ma przyciągać kobietę/y. Skąd u niego te wizje, skoro to szczęścia rzekomo nie daje? Nie trolluję i nie hejtuję, po prostu zastanawiam się kto ma rację, bo po prostu nie wiem jak to sprawdzić i czy słuchając się jego rad pójdę dobrą drogą.
    • Przez MoszeKortuxy
      Feministki chcą niszczyć patriarchat i konserwatyzm dlatego nawiązują swoją działalność do książki i filmu dla mężczyzn  Kobiety jak to kobiety - zawsze podążają za mężczyznami 
      Powitajcie "Femme Feral" - kobiecy Fight Club z UK mający na celu obalić konserwatywny rząd 
       
       
      Nie wiem czy wiecie, ale powstała też fabularna wersja kobiecego Fight Club  "Female Fight Club" - https://zalukaj.com/zalukaj-film/27350/female_fight_club_2016_.html
      Oto opis tego filmu na zalukaj:
      "To opowieść o tajnych, podziemnych i bezwzględnych walkach kobiet rządzonych przez sadystycznego samca. Główna bohaterka (Amy Johnston) będzie chciała ocalić swoją siostrę od tego szaleństwa, a przy okazji obalić męskiego tyrana..."
       
      Nie wiem jak Wy Bracia, ale ja uważam, że ten temat idealnie nadaje się do działu "Śmieszkowanie"  
      Piszcie co sądzicie na ten temat  Zachęcam do wesołej dyskusji! 
    • Przez MoszeKortuxy
      https://apynews.pl/radoslaw-kotarski-ksiazka-ile-zarobil
      Radosław Kotarski jest założycielem kanału Polimaty na YouTube,  prowadzącym programu "Podróże z historią" emitowanego w telewizji i autorem dwóch popularnych książek - "Nic bardziej mylnego" i "Włam się do mózgu". W najnowszym wywiadzie Michała Szafrańskiego Radek ujawnia, ile zarobił na wydaniu książki. Te liczby są imponujące!

      Najnowszy film na kanale "Jak oszczędzać pieniądze" to właśnie wywiad na temat self publishingu, czyli samodzielnego wydawania książki, bez pomocy wydawnictwa. Gościem programu był Radosław Kotarski, który zainspirowany wydaną przez Michała książką postanowił również wydać własną pozycję samodzielnie. 

      Dzieło Radka okazało się bestsellerem i obowiązkową lekturą dla wszystkich, którzy chcą się skutecznie uczyć. A człowiek przecież uczy się całe życie. Twórca przyznaje, że już wielokrotnie przekonał się o skuteczności rad zawartych w swojej książce od widzów, którzy wysyłają mu podziękowania za osiągnięte sukcesy. 

      Tutaj możecie obejrzeć wywiad, o którym mowa: 
       
      W wywiadzie Radosław Kotarski przyznał, że na wydaniu 3 książek, które sprzedały się w ogromnym nakładzie liczącym ponad 115 tysięcy egzemplarzy w 4 miesiące zarobił 7 milionów złotych! Taki dochód robi ogromne wrażenie, lecz nie ma co się dziwić - Radek zapracował sobie na takie wyniki. Książki z jego wydawnictw są dopracowane pod każdym względem - pięknie wydane, a w środku znajdziemy wiele zdjęć i kolorowych notatek. Wszystkie podane metody w "Włam się do mózgu" zostały przetestowane na skórze autora zanim zostały opublikowane. Podczas pisania książki Radek nauczył się języka szwedzkiego, by potwierdzić skuteczność przekazywanych porad. I właśnie za tę jakość ludzie są gotowi wydawać swoje pieniądze. 
       
    • Przez luter1
      Witam. 
       Mam 32 lata i od kilku miesięcy bacznie słucham audycję Marka z których wiele czerpię w i znacznej mierze się zgadzam. 
      Bardzo mi przykro z powodu zbanowania kanału (w szczególności bo nie przesłuchałem wszystkiego) jedna jest mi 
      bardzo miło zagościć w końcu na forum braciasamcy.pl/ 
      Pozdrawiam braci i ojców (przełożonych  )
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.