Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
dobryziomek

Zapaliłem.

Recommended Posts

Bracia,

 

Jak w temacie - dałem ciała i wróciłem do palenia.

 

Powód? Nuda w pracy, nadgodziny, nie miałem co robić na przerwach i wróciłem do tego syfu jakieś dwa tygodnie temu.

 

Sorry dałem ciała, znowu się osłabiłem zamiast wzmacniać swój charakter.

 

Zacząłem też pić napoje gazowane i rzadziej chodzę na siłownie ;(

 

Nie ma co robić sobie wymówek, że to przez brak czasu, że mam dużo spraw na głowie itd.

 

Trzeba powiedzieć sobie prawdę w oczy - daje ostatnio ciała.

 

Zrobiłem się przez ostatnie dwa tygodnie jakiś rozlazły i ciapowaty.

 

Trzeba przerwać złą passę.

 

 

 

 

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 krok w tył, 2 do przodu, wracaj do postanowień i się nie łam. Nie da się bez chwilowych upadków iść w przód.

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger Nie przeklnąłem.

 

@SławomirP Pracowałem przez dwa tygodnie od 9-19. Dodatkowo załatwiałem swoje sprawy związane z mieszkaniem. W sobotę byłem na siłowni a w niedziele na basenie. Wczoraj miałem wolny dzień w pracy pozałatwiałem trochę swoich spraw i zrobiłem sobie krótki trening FBW, ale kompletnie bez mocy.

 

Czuje się trochę jak flakowaty Janusz ostatnio.

 

Muszę się wziąć w garść znowu.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś świadomy tego, że dałeś ciała, a to już dużo. 

 

Nie załamuj rąk, i wracaj do postanowień. To nie jest koniec świata, każdy ma prawo do słabości. 

 

Rzuć ten syf, pracuje przy fajkach na co dzień (sam nie palę), i oczy mi krwawią gdy widzę ile to kosztuje.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Przemek1991 napisał:

Rzuć ten syf, pracuje przy fajkach na co dzień (sam nie palę), i oczy mi krwawią gdy widzę ile to kosztuje.

Masz nałogi jesteś słaby, nie masz nałogów jesteś silny.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dasz sobie radę. Będziesz gotów to znów dasz ze siebie jeszcze wincyj :) 

 

Myślałem, że przysięga dotyczyła czegoś innego, sorki :) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa razy już przeczytałem Easy Way i dalej mnie ciągnie do tego.

 

No nic albo się przyjmuje dobrowolny ból albo się płacze nad sobą jak jakaś ciapa.

 

,,Silni robią ile mogą słabi cierpią ile muszą"

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, dobryziomek napisał:

@SzatanKrieger Nie przeklnąłem

Szkoda że nie dałeś tematu "Zapaliłem, kurwa" bo by wpadło 5 dych na forum, a tak dupa. Chytry lis.

 

30 minut temu, dobryziomek napisał:

Czuje się trochę jak flakowaty Janusz ostatnio.

 

Muszę się wziąć w garść znowu.

No a wiesz co jest tego powodem? Bardziej psychicznie czy fizycznie: zmęczenie, brak witamin?

 

49 minut temu, dobryziomek napisał:

Powód? Nuda w pracy, nadgodziny, nie miałem co robić na przerwach i wróciłem do tego syfu

No tu mnie trochę zawiodłeś. Brat samiec, ktory się nudzi. Nie ma co robić na przerwach? Ale jak kuhwa nie ma co robić?

 

Ja masz nadgodziny to chyba tym bardziej nie nuda w pracy, bo musisz zapierdalać, czy źle myślę?

 

Ok, musiałeś widocznie sobie zająć czymś ręce, przyjemne nawyki motoryczne wróciły: (głębokie oddechy orzy zaciąganiu się, chwilowa zaduma).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Imbryk napisał:

No a wiesz co jest tego powodem? Bardziej psychicznie czy fizycznie: zmęczenie, brak witamin?

Dieta.

 

Staram się wysypiać regularnie, ale jestem ciągle w sumie w biegu.

 

Praca, załatwianie spraw związanych z mieszkaniem, ciągle jakieś pilne telefony i nie mam czasu sobie porządnie ugotować.

 

To wszystko jest kwestią mentalności i dyscypliny niczego więcej.

 

Muszę poświęcić niedzielę na ogarniecie nowego planu naprawczego.

 

Nadgodziny są, ale rutyna i tak się do codziennej pracy może wkraść ;)

Edited by dobryziomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam. Jeden raz się nie liczy. Podobnie jak z homoseksualizmem - raz w dupkę to nie pedał. :D

Ja nie palę miesiąc, już nie ciągnie mnie, ale kupiłem sobie tabakę - również produkt tytoniowy zawierający nikotynę,ale porównując do papierosów to w ogóle nie ma o czym debatować. Udrażnia nos i ma przyjemny aromat. Jak się nie wciąga kresek jak niektórzy fazowicze na YT to robią, to raczej jest mało szkodliwa, a na pewno mniej niż papierosy. Oczywiście z racji zawartej nikotyny można się uzależnić. Polecam czarną Gawith Original Snuff.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pal fajek i zacznij pić napoje gazowane zero. Nie musiało się udać za pierwszym razem, leć dalej bez zbędnego pierdolenia i rozkminania.

 

Jak psycha ci nie wyrabia to spróbuj jak kolega wyżej pisze tabaki (jak nie chcesz tykać nikotyny to polecam beztytoniowego Snuffy'ego) albo epapierosa z liquidem CBD (bez nikotyny). 

Edited by Bart Simpson
  • Like 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Bart Simpson napisał:

napoje gazowane zero

Coca Cola Zero np.?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, trop napisał:

Coca Cola Zero np.?

Wszystko co ma jednocyfrową ilość kalorii na 100ml, w tym Cola Zero.

 

//Uprzedzę internetowych szamanów - w ROZSĄDNYCH ilościach tabaka nie wysusza śluzówki, dym liquidowy nie szkodzi płucom i gardłu, a słodziki nie powodują raka.

Edited by Bart Simpson
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra plan naprawczy ustalony.

 

1. Kończę jarać ostatnią paczkę i rzucam.

2. Jutro rano siłka. 

3. Żadnej kuracji zastępczej, żadnych plastrów tabletek i gum. Nikotyna nie jest silnie uzależniającą substancją to wszystko to tylko i aż psychika. To jak leczenie się z alkoholizmu piciem piwa.

4.Jak rzucę fajki to nie będę pił napojów gazowanych u mnie jedno wynika z drugiego.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, dobryziomek napisał:

Dobra plan naprawczy ustalony.

 

1. Kończę jarać ostatnią paczkę i rzucam.

2. Jutro rano siłka. 

3. Żadnej kuracji zastępczej, żadnych plastrów tabletek i gum. Nikotyna nie jest silnie uzależniającą substancją to wszystko to tylko i aż psychika. To jak leczenie się z alkoholizmu piciem piwa.

4.Jak rzucę fajki to nie będę pił napojów gazowanych u mnie jedno wynika z drugiego.

 

 

Mam kumpla co palił przez całe gimnazjum, wreszcie stwierdził że dopala ostatnią paczkę i rzuca na zawsze.

 

Wreszcie jak została mu połowa tej dziesiątej ostatniej paczki to wyjebał ją do rowu, powiedział że jak zajara to jest pizda i od 7 lat nie pali.

Edited by Bart Simpson
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez te godziny w pracy raczej nie masz siły i energi a co za tym idzie sięgasz po rzeczy która w zamian dają tylko chwilową ulgę albo przyjemność, tak to sobie odbijasz. Takie jest moje zdanie i masz prawo sie z tym nie zgadzać. :)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie tak jest.

 

Tylko, że możemy to kontrolować, ale ja serio nie wiem co ja mam robić na przerwach? :D

 

Na Xboxie mam tam grać? Teoretycznie mogę, ale na każdej przerwie? Trochę bez sens.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.